Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#filmmeter

Fenomen

w Filmy

10piorunów

1119 + 1 = 1120

Tytuł: Diuna (cz. 1)

Rok produkcji: 2021

Kategoria: Sci-Fi

Reżyseria: Denis Villeneuve

Czas trwania: 2h 35m

Ocena: 8/10

Nie wiem co mi odwaliło, ale wystraszyłam się, że zaraz premiera trójki i trzeba sobie odświeżyć poprzednie części. No ale pierwotny plan miałam taki, by to poszło ciągiem dosłownie kilka dni przed pójściem do kina.

Niezrozumiały impuls nieco nadpsuł ten plan, ale trudno - drugą część rewatchnę sobie dopiero przed wyjściem do kina.

Co tu dużo pisać? Bardzo zgrabne wejście do historii - poznajemy rodzinę Atrydów i całą resztę, tylko Chani pojawia się dopiero pod koniec.

Zdjęcia sztos, muzyka, fajni aktorzy, ale bez efektu wielkiego ekranu ucięło mi punkcik w ocenie.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fenomen

w Filmy

15piorunów

1118 + 1 = 1119

Tytuł: Backrooms. Bez wyjścia

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Horror

Reżyseria: Kane Parsons

Czas trwania: 1h 45m

Ocena: 7/10

Musiałam sprawdzić o co chodzi z ową pastą, nie znałam jej przyznaję i chatgpt wyskoczył mi z fajna nazwą "horroru atmosferycznego".

Tak, to coś w tym stylu.

Czyli Clark, właściciel salonu meblowego znajduje tajemnicze przejście do przedziwnego świata, pozbawionego innych ludzi, żółte ściany, jakby niedokończone pomieszczenia, które istnieją w niekończącym się labiryncie.

Ale ktoś tam jest, ktoś tam przebywa. Kto? Tego dowiemy się dopiero wtedy, gdy do tego dziwnego świata przejdzie zaciekawiona terapeutka Clarka.

/możliwe spoilery/

Czy mi podpasowało wyjaśnienie? Nie do końca, bo albo to jest dekonstrukcja psychiki złamanego człowieka w skrzywionej nadrzeczywistości, albo naprawdę to miejsce istnieje, niczym Strefa X w "Anihilacji". Bo w końcu terapeutka kończy jako kolejny NCP w Backrooms, a z drugiej strony mamy wątek tajnej organizacji badającej to miejsce.

Widocznie to wszystko w jednym - a Bacrooms niczym solarisowa planeta reaguje na człowieka.

Fajny klimat, to muszę przyznać, ale owo wyjaśnienie-niewyjaśnienie nieco mi zepsuło seans. Ok, nadaje się to do przemyśleń, ale czegoś ewidentnie tam brakuje, więc czy nie lepiej było zawiesić tajemnicę jeszcze wyżej i nie bawić się w rozwiązanie? Trudno mi powiedzieć.

W każdym razie oglądało się dobrze, podobało się to dla mnie.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fanatyk1piorunów

@Mahjong - backrooms to projekcja wspomnień (głównie traum - bo te są najsilniejsze) ludzi, którzy tam się znaleźli.

Szczegóły tych wspomnień, w zależności od warunków, się powoli rozmywają oraz nadpisują aż zostaje jedynie faksymila. Jest wiele wejść do bakrooms i film sugeruje, że ciągle pojawiają się nowe. Moja teoria jest taka, że wygląd backrooms jest zlokalizowany oraz płynny i na ich obecny wygląd na pewnym obszarze oddziaływują najsilniej osoby tam przebywające - dlatego dla każdego backrooms będą wyglądać inaczej i jeśli jest więcej niż jedna osoba w pobliżu to jej wspomnienia zmienią trochę wygląd już wcześnie zbudowanego backroom utworzonego ze wspomnień osoby, która była tam wcześniej.

Fajny film - dla mnie 8/10.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

12piorunów

1118 + 1 = 1119

Tytuł: Księga życia

Rok produkcji: 2014

Kategoria: Animacja

Reżyseria: Jorge R. Gutiérrez

Czas trwania: 1h 35min

Ocena: 7/10

Kiedyś słyszałem, że nie byłoby Coco gdyby nie Księga życia, także w tym roku sprawdziliśmy o czym jest ta animacja i po części rozumiem te komentarze, ale też nie oddają całej prawdy. Animacja Jorge R. Gutiérrez opowiada nieco inną historię, ale w tym samym settingu meksykańskiego święta zmarłych. Dostajemy tutaj trójkę bohaterów, ktorzy są uwikłani w boski zakład, gdyż bogini dobrego życia pozagrobowego La Muerta (w polskiej wersji La Catrina) założyła się z bogiem zapomnienia Xibalba, o to kto zdobędzie serce pięknej Marii - czy będzie to muzycznie uzdolniony Manolo czy też odważny Joaquin (w polskiej wersji Joachim, o zgrozo).

W porównaniu do Coco to tutaj dostajemy mniej emocjonalną historię, ale za to z dużą dawką humoru takiego zarowno dla najmłodszych, jak i nieco starszych odbiorców. Shrek to to nie jest, ale powietrze uszło nosem kilka razy. Muzycznie rownież produkcja Pixara stoi lepiej jeżeli chodzi o piosenki oryginalne, natomiast tutaj dostajemy kilka znanych utworów (Radiohead!). Sama animacja jest specyficzna i trzeba się do niej przyzwyczaić. Nie do końca moje klimaty to były, ale jest starannie zrobiona.

Ogólnie bawiłem się dobrze, ale w przyszłym roku wrócę do Coco, a nie do Księgi życia.

GURU1piorunów

@Loginus07 A to u mnie odwrotnie, oglądałem oba z córką i to jednak Księga Życia na pierwszym miejscu.

Pixar niestety zbyt przewidywalny fabularnie ¯\\(ツ)/¯

Gruba ryba1piorunów

@zuchtomek a z tym się zgodzę, że tam już po 15 minutach znasz wszystkich i ich rolę, tutaj troszeczkę dłużej. Natomaist mimo tego, wzruszki są na pixarze, a tutaj było takie "no ok, spoko" i tyle :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Hydepark

9piorunów

1117 + 1 = 1118

Tytuł: LOL: Last One Laughing UK: Halloween

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Komedia

Reżyseria: Prowadzący: Jimmy Carr

Czas trwania: 4 odcinki

Ocena: 6/10

Ciężko coś o tym napisać. Program zbiera kilka znanych, mniej lub bardziej, postaci ze świata show biznesu (w tej wersji UK) i mają kilka godzin na wspólne wygłupy, aby się nawzajem rozśmieszać. Kto się zaśmieje najpierw dostaje żółtą kartkę, później czerwoną i wypad z programu. Ostatni wygrywa.

W wersji Halloween, poza śmiechem, nie wolno było krzyczeć (jak się czegoś przestraszyłeś).

To tylko 4 odcinki, w sumie mniej niż 2h... Można oglądnąć jak się komuś nudzi. Można się trochę pośmiać. Ale humor jest bardzo hermetyczny bo brytyjski :slightly_smiling_face:

Jednym z gości jest rewelacyjny Reece Shearsmith. Koleś jest mega utalentowany i wszystko co robi i mówi jest inteligentne i bardzo przemyślane.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Lider

w Hydepark

19piorunów

1116 + 1 = 1117

Tytuł: Obcy: Romulus

Rok produkcji: 2024

Kategoria: Horror / Sci-Fi

Reżyseria: Fede Álvarez

Czas trwania: 1h 59m

Ocena: 7/10

Bardzo mocne 7.5, blisko 8.0, jakby zaokrąglić to jest 8 :slightly_smiling_face:

Historia dzieje się jakoś 20 lat po 8 Pasażer Nostromo i jest to w filmie wspomniane, co mnie, fana numerów, bardzo się spodobało :slightly_smiling_face:

Film jest bardzo dobry i warty oglądnięcia. Na filmweb ma 6.4 i jest to jakaś pomyłka bo historia jest prowadzona w bardzo podobny sposób to wcześniej wspomnianego 8 pasażera. Jest mrocznie, jest mało ludzi, a na koniec jeszcze mniej.

Technicznie ten film jest rewelacyjny. Wnętrza statków, pomieszczeń, pojazdy, Obcy, gadżety. Wszystko bardzo ładnie zrobione i nie bardzo wiadomo, gdzie kończy się rekwizyt, a gdzie zaczyna CGI.

Świetnie zagrana rola Andiego (David Jonsson), który jest androidem, ale bez spoilerów to ciężko napisać dlaczego tak bardzo mi się on spodobał.

Reszta ekipy zdecydowanie gorzej i to główny powód, dlaczego obniżyłem moją ocenę. Do takich ról preferuję "dojrzałych" z wyglądu aktorów. Trochę oglądało się jakby to była jakaś wersja Gen Z :slightly_smiling_face: Bo w sumie tyle mają lat. Główna bohaterka (Cailee Spaeny, grała 14 letnią Priscilla w filmie o Priscilla Presley) ma urodę 14 latki i wzrost 12 latki. Aktorzy z tego filmu mięli podczas kręcenia pomiędzy 19, a 25 lat (tylko David Jonsson miał 29 i może dlatego lepiej grał i lepiej pasował do swojej roli). W pierwszym Alien najmłodsza była Sigourney Weaver, która wtedy miała 28 lat. Cała reszta ekipy około 40-50 lat.

To jest chyba jedyna, choć nieco sporawa, wada tego filmu. Tak, czy siak. Warto oglądnąć.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

GURU2piorunów

Końcówka mnie rozczarowała

Lider1piorunów

@sireplama mnie trochę też, ale z drugiej strony podobał mi się pomysł "powtórzenia" historii. Zazwyczaj mnie takie coś nudzi i irytuje, ale tutaj jakoś mi to pasuje. Sam nie wiem dlaczego.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Anime

8piorunów

1115 + 1 = 1116
Tytuł: Heroine? Saint? No, I’m an All-Works Maid (And Proud of It)!
Rok produkcji: 2026
Kategoria: Anime / Komedia / Fantasy
Reżyseria: Naoya Murakawa
Czas trwania: 4h 48min
Ocena: 7/10

Tytuł oryginalny: Heroine? Seijo? Iie, All Works Maid desu (Ko)!
Format: ONA, 12 odc, 24min/odc | Źródło: Light Novel | Studio: EMT Squared | Ocena na AniList: 7.0/10 | AniList | MyAnimeList

Planowałem zrobić podobne artykuły jak sezon i dwa sezony temu ale życie mnie zweryfikowało. Z powodu pracy, różnych obowiązków i 2 wyjazdów za granice zwyczajnie nie miałem czasu oglądać chińskich bajek. Dopiero teraz zabrałem się za oglądanie i zanim bym obejrzał co chce to artykuł by wyszedł pod koniec aktualnego sezonu więc tak późno to już chyba nie ma żadnego sensu. Zamiast tego będę robić zwykłe wpisy na filmmetera ale zachowam podział na opis fabuły i recenzje bo wydaje mi się to być wygodne.

Zarys fabuły:
Parodia wszelkich otome isekaiów i anime o świętych z twistem polegającym na tym, że główna bohaterka nie ma pojęcia, że odrodziła się jako święta w grze otome i zamiast zostać bohaterką opowieści i lecieć zgodnie z fabułą gry to postanowiła zostać perfekcyjną pokojówką. Było to jej marzenie z poprzedniego życia. Przedwcześnie odkrywa swoje moce świętej które domyślnie miały służyć do walki z mrocznymi siłami ale ona nazywa to "magią pokojówek" i używa ich do sprzątania, prania, gotowania i ogólnie zajmowania się domem. Tymczasem domyślna historia gry zaczyna się sypać pod wpływem jej zmian co doprowadza do wielu dziwnych czy humorystycznych sytuacji.

Opinia:
To jest mój ulubiony rodzaj anime do radzenia sobie z trudami życia codziennego i zwyczajnego odstresowania się. Uwielbiam odpalać takie głupiutkie przesłodzone komedie i zapominać o wszystkich problemach. Na starcie zaznaczę, że nie jest to nic ambitnego i raczej jest skierowane do osób które oglądają anime z tagami shoujo czy otome isekai ale patrząc po komentarzach pod odcinkami to nawet podobało się to ludziom co zwykle nie oglądają takich rzeczy. Kreska jest urocza, animacja o dziwo nawet nie budżetowa, historia dość prosta i przewidywalna. Żarty są niestety dość powtarzalne i większość opiera się na niewiedzy głównej bohaterki o swojej prawdziwej roli w historii. Moja opinia o tym może być trochę zawyżona bo jak wspominałem lubię takie klimaty, ale to na pewno nie jest złe anime. Jeśli lubisz takie rzeczy to jak najbardziej polecam, jeśli jednak nie jest to twój typ anime to w tym sezonie wyszło tyle seriali, że możesz oszczędzić sobie czasu i odpalić coś innego a to zostawić ewentualnie na koniec.

Wygenerowano za pomocą https://animemeter.vercel.app

Tytan

w Filmy

25piorunów

1114 + 1 = 1115

Tytuł: Rocky

Rok produkcji: 1976

Kategoria: Dramat / Sportowy

Reżyseria: John G. Avildsen

Czas trwania: 1h 59m

Ocena: 8/10

Myślę, że to, czym naprawdę ten film wyróżnia w gatunku, to realizm. Większość amerykańskich filmów "od zera do bohatera" już na starcie prezentuje uładzoną wizję świata, a tu jako tło mamy syfiaste miasto i syfiaste mieszkania, bohaterowie raczej przeciętnej urody, mentor Rocky'ego to nie jakiś wszechmocny sensej, a taki trochę stary przegryw żyjący wspomnieniami, kulisy angażu protagonisty do walki raczej mało chwalebne. W finale również nie posypało się tyle lukru, ile mogło, za co też plus. Koniec końców nie dziwię się, dlaczego ludziom tak się ten film spodobał i stał się klasykiem.

Dostępny na viderze.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Tytan

w Seriale

26piorunów

1113 + 1 = 1114

Tytuł: Lalka

Rok produkcji: 1977

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Ryszard Ber

Czas trwania: 9 odcinków x 1h 18min

Ocena: 7,5/10

Najlepsza istniejąca adaptacja Lalki.

Nie tylko oddano niemal wszystkie wątki z powieści (ciężko byłoby zrobić inaczej, skoro serial liczy sobie 9 odcinków), ale przede wszystkim świetnie dobrano obsadę, zarówno pierwszy plan, który stworzył kreacje niczym wzorzec z Sèvres, jak i resztę ról. Jedynie Wilhelmi nie odpowiadał powieściowemu pierwowzorowi - chociaż był charyzmatycznym chadem, tak do roli Starskiego lepiej pasowałby młodszy aktor o bardziej klasycznej urodzie. Tutaj najlepszym Starskim (zarówno pod względem fizys, jak i gry aktorskiej) pozostaje Damięcki z filmu Kawalskiego.

Jedyne, co psuje odbiór serialu, to nieco tandetne scenografia i kostiumy. Niby z jednej strony nie ma co się cudów spodziewać po produkcji telewizyjnej kręconej w biedackim PRL, lecz z oczywistych względów ciężko Lalce Bera rywalizować pod względem wizualnym z filmowymi ekranizacjami.

Dostępny na TVP VOD.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fanatyk1piorunów

Oglądałeś najnowszą lalkę z Dorcińskim?

Tytan0piorunów

@peposlav tak, na moim profilu jest recenzja sprzed miesiąca.

Netflixowej Lalki nie zamierzam na razie oglądać, ale tamtego serialu i tak nie da się ocenić wg tych samych kryteriów, co klasyczne adaptacje.

Tytan1piorunów
Pokaż więcej komentarzy (6)

Tytan

w Filmy

21piorunów

1112 + 1 = 1113

Tytuł: Wożąc panią Daisy

Rok produkcji: 1989

Kategoria: Obyczajowy

Reżyseria: Bruce Beresford

Czas trwania: 1h 39m

Ocena: 7/10

Południe USA, lata 40. Czarnoskóry Hoke dostaje pracę jako kierowca zrzędliwej starej Żydówki. Oboje z czasem zaprzyjaźniają się ze sobą.

Sympatyczny film z bardzo dobrą rolą Morgana Freemana (on kiedykolwiek zagrał chujowo?). Co mnie zaskoczyło, ale w sumie nawet pozytywnie, to niewielki nacisk na przemiany społeczne końca lat 60., jakby było więcej o ruchu praw obywatelskich, to by trochę wyszły drugie Służące.

Dostępny na viderze.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Osobistość1piorunów

@Telezajaczek jak zobaczyłem to zdjęcie, pomyślałem w pierwszej sekundzie "Green Book" ale przecież tam było na odwrót. Cóż, jak będę chciał coś obejrzeć, to już będę wiedział co.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Autorytet

w Dyskusje

17piorunów

1111 + 1 = 1112

Tytuł: Indyjski grobowiec

Rok produkcji: 1959

Kategoria: Przygodowy

Reżyseria: Fritz Lang

Czas trwania: 1h 42min

Ocena: 7/10

Film jest kontynuacją historii opowiedzianej w "Tygrys z Esznapuru.

Architekt Harold Berger (Paul Hubschmid) i hinduska tancerka Seetha (Debra Paget) uciekają przez pustynię przed ścigającymi ich jeźdźcami maharadży Chandry (Walter Reyer). Od śmierci ratuje ich napotkana karawana, zabierając następnie do niewielkiej wioski. Jeden z jej mieszkańców donosi jednak ludziom maharadży o miejscu pobytu zbiegów.

Lepiej by się oglądało jakby Indianie nie gadali w języku III Rzeszy xd

Ostatni film Fritza jaki znalazłem w polskiej wersji.

Jest jeszcze Gdy miasto śpi ale chyba napisy wygenerował Gogle translate i nie da się czytać

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Filmy

18piorunów

1110 + 1 = 1111

Oglądałem ponownie po latach i weszło tak samo byle jak, jak wtedy. Zapraszam na :popcorn:

---------

Tytuł: Minority Report

Rok produkcji: 2002

Reżyseria: Steven Spielberg

Kategoria:

Czas trwania: 145 min

Moja ocena: 5/10

W przyszłości testowany jest program, w ramach którego morderstwa są udaremniane zanim do nich dojdzie, dzięki wykorzystaniu obdarzonych specjalnymi zdolnościami mediów. Wiara czołowego agenta w ten system zostaje zachwiana, gdy sam staje się obiektem poszukiwań.

Nie rozumiem wysokich ocen, które są dawane temu filmowi. Poza średnio ciekawym pomysłem kuleje on na prawie każdej płaszczyźnie: fabularnej, artystycznej (absolutnie obrzydliwy bloom), wreszcie reżyserskiej. Tak, powiedziałem to, Spielberg się tu nie spisał, jest zbyt sztucznie i drewnianie, rytm kuleje i jego klasyczne triki zwyczajnie trącą myszką. Aktorsko jeszcze się to ratuje, choć drugi plan często jest zbyt przerysowany, wręcz karykaturalny. Polecam tylko tym, którzy mają na nosie nostalgia goggles.

Gruba ryba1piorunów

Fun fact: Podobno Nokia wydała 2 miliony dolarów, żeby w filmie pojawiło się jak najwięcej telefonów tej marki (lol).

Gruba ryba

w Anime

11piorunów

1109 + 1 = 1110

Tytuł: Mushoku Tensei: Jobless Reincarnation - sezon 1

Rok produkcji: 2021

Kategoria: Dramat / Anime / Fantasy

Reżyseria: Manabu Okamoto

Czas trwania: 23 odcinki po 20 minut

Ocena: 7/10

Trzydziestoczteroletni japoński neet umiera i odradza się w fikcyjnym świecie fantasy z magią, elfami, krasnoludami, demonami i im podobnymi.

Pomysł nie jest jakiś super oryginalny - w końcu to isekai, a ten gatunek, z tego co wyczytałem, polega właśnie na przeniesieniu do innej rzeczywistości.

Pierwszy sezon oglądało mi się bardzo dobrze, stąd taka wysoka ocena. Trzeba trochę przymknąć oko na to, że główny bohater okazuje się być potężnym magikiem, któremu pomaga bóg. Dodatkowo łatwo zyskuje przyjaźń innych, praktycznie wszystko mu się udaje et cetera.

Na pewno mogę przyczepić się do nierównej kreacji głównego bohatera. W poprzednim życiu po tym, jak został ośmieszony przez dręczących go uczniów, na kilkanaście lat zamknął się w swoim pokoju. Przez ten czas grał w gierki, masturbował się i... w sumie chyba tyle. Bał się wyjść na zewnątrz z powodu traumy, którą przeżył.

Po reinkarnacji... jego problemy przestały istnieć. Jasne, była jedna scena, w której bał się pójść dalej niż okolice swojego domu, co przypomniało mu o wydarzeniach z poprzedniego życia, ale bardzo łatwo je przełamał z pomocą nauczycielki. Nagle stał się mądry życiowo i społecznie, w co nie do końca chce mi się uwierzyć po kilkunastu latach, które spędził w odosobnieniu. W wspomnieniach wszystko wskazywało na to, że był życiowym przegrywem, a tu nagle w nowym życiu jest kimś wielkim. Niby nowe otoczenie powinno mieć wpływ na zmiany w jego zachowaniu, ale dotychczasowe doświadczenia powinny zostawić po sobie piętno.

No i dochodzi kontrowersja, do której mam ambiwalentny stosunek. Anime zainteresowałem się po wrzuceniu przez znajomego recenzji mangi, w której zarzucono, że to pedofilskie fantazje. Jest w tym trochę racji - trzydziestoczteroletni mężczyzna odrodził się w niemowlęciu i wraz z rozwojem nowego ciała jego wewnętrzne ja też się w sumie starzało. No i ten kilkuletni dzieciak zaczyna dość szybko przejawiać zainteresowanie kobietami. Próbuje je podglądać, kradnie bieliznę swojej nauczycielki, która wygląda na nastolatkę, próbuje obmacywać jedenastolatkę i tak dalej. Niby to element humorystyczny, w którym główny bohater wychodzi na zwyrola i zboczeńca (co w sumie nie powinno zaskakiwać, skoro chociażby w „Dragon Ball” czy „Naruto” pojawiały się podobne sceny), ale z tyłu głowy wciąż jest świadomość, że za poczynaniami dzieciaka stoi dorosły chłop, zachwycający się nastoletnimi dziewczynami. Jasne, jego zainteresowanie dotyczy także dorosłych, ale rozumiem, że może kogoś oburzyć. Mnie to bardziej bawi.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Osobistość3piorunów

XD nie będę nic spoilerował ale jestem ciekawy jak spojrzysz na tą recenzje jak zobaczysz wszystkie dostępne sezony na ten moment.

Osobistość2piorunów
Pomysł nie jest jakiś super oryginalny

Lekko powiedziane, ostatnie 10 lat wydawanych anime to jest spam isekaiami. A mangozjeby i tak to wszystko oglądają. Ja też xd.

Ale tego konkretnego akurat jeszcze nie widziałem xD. Miałem obejrzeć razem z nowym sezonem co wyszedł teraz ale trochę życie mnie zweryfikowało i nie mam czasu przez pracę i inne obowiązki.

Osobistość1piorunów

@KUROT Nie obejrzałem nic z tego mema poza pierwszym sezonem Re:Zero który mnie tak zmęczył, że do dzisiaj nie chce mi się tego oglądać dalej xD.

Twórca1piorunów

@wewerwe-sdfsdfsdf dla mnie to bardzo dobre anime. Po "katastrofie" dość mocno zmienia się historia. Można powiedzieć, że przy sezon to takie takie tylko zapoznanie się z głównym bohaterem i jego motywacjami. Właściwa opowieść zaczyna się po "wydarzeniu"

Osobiście drugi sezon oceniam najlepiej.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Tytan

w Filmy

23piorunów

1108 + 1 = 1109

Tytuł: Willow

Rok produkcji: 1988

Kategoria: Fantasy / Przygodowy

Reżyseria: Ron Howard

Czas trwania: 2h 6m

Ocena: 7/10

Niziołek Willow wyrusza z misją, aby uratować małą księżniczkę przed złą królową pragnącą jej śmierci. W zadaniu pomagają mu niezwykli sprzymierzeńcy.

Film udowadnia, że krasnoludy jednak znają magię

Klasyk kina fantasy lat 80. Co prawda po latach człowiek odkrywa tu więcej głupot fabularnych, niż np. w pierwszym Conanie albo Niekończącej się opowieści, ale i tak quality rozrywka dla starszych i młodszych.

Dostępny na CDA.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fanatyk3piorunów

@Telezajaczek oho, świeżo po seansie wrzucone xd

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w Hydepark

13piorunów

1106 + 1 = 1107

Tytuł: Niewesołe miasteczko / Willy's Wonderland

Rok produkcji: 2021

Kategoria: Horror

Reżyseria: Kevin Lewis

Czas trwania: 1h 28m

Ocena: 1/10

Zakapior (grany przez Nicolasa Cage-a) akurat miał niewiele do roboty, więc zatrudnił się jako sprzątacz na jedną noc w nawiedzonym wesołym miasteczku. Podniecone obecnością takiego celebryty atrakcje miasteczka ożyły i z uwagi na fakt, że także nie miały za wiele do roboty, rozpoczęły krwawą rzeź.

W tym filmie kuleje wszystko - aktorstwo, fabuła, efekty specjalne - każdy aspekt tej produkcji jest na równie gównianym poziomie. Jeśli jakiś masochista chce mieć tak samo gówniane popołudnie, to powinien rozważyć zmarnowanie czasu na to badziewie. Nawet nie wiem do jakiej widowni jest kierowany ten obraz - z jednej strony jest sporo krwi (czyli raczej nie dla dzieci) a z drugiej te potwory wyglądają jak Meluzyna z Pana Kleksa albo Lippy & Messy z najgorszej produkcji dla dzieci jaka powstała kiedykolwiek.

Nicolas Cage musiał autentycznie przymierać głodem, że zdecydował się brać udział w takich projektach.

Nie dałem rady dooglądać tego do końca, co mi się raczej rzadko zdarza.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

GURU1piorunów

@Spleen A pamiętasz ten horror z wesołego miasteczka gdzie klauny z kosmosu były? Te to były straszne.

Fenomen1piorunów

@Opornik

Znając życie coś w stylu "Atak morderczych klaunów z kosmosu" - nie oglądałem. Tego typu produkcje się słabo starzeją i bywają ciężkostrawne w dzisiejszych czasach.

GURU1piorunów

@Spleen owszem ale śmiesznie się to oglądało, design potworów był całkiem spoko, i nawet było trochę logiki w całej tej glupocie.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

14piorunów

1105 + 1 = 1106

Tytuł: Paradise

Kategoria: Akcja / Kryminał / Katastroficzny

Reżyseria: Dan Fogelman (twórca)

Czas trwania: 16 odcinków (8 na sezon).

Ocena: 8/10

Sezon 1: bardzo dobry. Trzyma w napięciu, uczymy się tego świata, odkrywamy bohaterów, wszyscy czują napięcie (włącznie ze mną!).

Sezon 2: trochę słabszy..., więcej nie chcę pisać bo spolilers 😛

Jest to nietypowy serial katastroficzny o końcu świata, z nutką akcji i kryminału. Garstka ludzi chowa się w bunkrze pod ziemią i próbują przeżyć.

Serial jest na poważnie warty uwagi, więc nie będę zdradzał co się dzieje. Oglądnij.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Kosmonauta2piorunów

@boogie ale to takie typowe srutututu, że wykreowany swiat schodzi na dalszy plan bo hurr duur Jake nie kocha Steva czy się mylę?

Lider2piorunów

@FodiJoster hehe, nie bardzo wiem co masz na myśli, ale w pierwszym sezonie zdecydowanie się postarali. Drugi niestety idzie w kierunku "Jake nie kocha Steva", ale nadal da się oglądać :slightly_smiling_face:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Hydepark

12piorunów

1105 + 1 = 1106

Tytuł: Stuart nie ratuje wszechświata

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Komedia / Sci-Fi

Reżyseria: Chuck Lorre, Bill Prady (twórcy).

Ocena: 6/10

Trochę zabawne, trochę głupie.

Można się pośmiać, ale trzeba wyjąć patyka z d⁎⁎y bo to jest raczej głupkowaty serial :slightly_smiling_face: Jeżeli pamiętacie Stuarta z Teorii Wielkiego Podrywu to ten serial jest dokładnie taki jak on, bo to serial o nim :slightly_smiling_face:

Koleś podróżuje z jakiegoś powodu pomiędzy wymiarami, próbując uratować świat.

Serial ma nadspodziewanie duży budżet (tak mi się wydaje) bo jest technicznie fajnie nakręcony. Trochę przypomina Sliders, tylko w wersji komediowej.

Mam nadzieję, że powstanie kilka sezonów bo oglądało się bardzo fajnie.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

22piorunów

1104 + 1 = 1105

Tytuł: Planetes

Rok produkcji: 2003

Kategoria: Anime / drama / Romans / Sci-Fi / slice of life

Czas trwania: 10h 50min

Ocena: 8/10

Początek był nieco wolny, ale z czasem poznajesz bohaterów w typowy dla anime stylu: każdy dostaje swój odciek pokazujący ich własne perypetie i robi się coraz ciekawiej.

Jest to trochę nietypowe anime bo pomimo, że jest to rok 2075 czy jakoś tak to nie ma kosmitów, ani asteroidów, ani robotów. Serial jest niemal "realistyczny". Skupia się na ekipie ludzi sprzątających orbitę Ziemi ze śmieci z rozwalonych satelitów.

Bardzo mi się spodobało sposób w jaki zostało wszystko narysowane. Pomimo, że to produkcja ma ponad 20 lat, to wygląda bardzo nowocześnie: bardzo wielu bohaterów 2go i 3cio planowych, wiele lokacji.

Wszystko dzieje się w kosmosie, nie ma grawitacji lub jest mniejsza i serial dba, aby było widać różnice. Taki szczegół, który bardzo mi się spodobał.

A najfajniejsze to fakt łączenia wydarzeń i ciągłość historii. Coś się dzieje w pierwszym odcinku i to zdarzenie jest jakoś wspominane w innych odcinkach. Ktoś coś zrobi głupiego to w kilku odcinkach jest do tego wracane. Storyline żyje od początku do końca i było to w pewnym stopniu bardzo odświeżające.

Jest na .

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Inspirator3piorunów

Pamiętam że miał z parę momentów, ale każdy odcinek (poza końcówką) to osobny epizod który musiał się zamknąć w tych 23 minutach co wychodziło średnio. Miał też kilka naiwnych momentów, a pod koniec zamieniał się w jeszcze bardziej naiwny film akcji. Szkoda.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Tytan

w Filmy

17piorunów

1105 + 1 = 1106

Tytuł: Lalka

Rok produkcji: 1968

Kategoria: Dramat / Kostiumowy

Reżyseria: Wojciech Has

Czas trwania: 2h 31m

Ocena: 6/10

Chciałabym móc wyżej ocenić ten film, lecz niestety, jako adaptacja zawodzi oczekiwania (stosunkowo niska średnia ocen na Filmwebie jest w tym przypadku adekwatna) i już wersja Kawalskiego finalnie wyszła lepiej.

Film ma jeden niepodważalny atut, niestety będący jednocześnie wadą, mianowicie wizualny klimat. Zdjęcia i scenografia zachwycają, czuć rękę artysty. Tyle, że mroczna atmosfera, jaką nadają, nie pasuje zupełnie do Lalki. Oniryczny klimat idealnie oddałby ducha angielskich powieści gotyckich, jednak wyraźnie kłóci się z realistyczną prozą pozytywizmu.

Pod względem fabularnym wersja Kawalskiego wypada o wiele lepiej. Chociaż w obu filmach, z racji ograniczonego czasu trwania filmu, konieczne były skróty, to w dziele Kawalskiego przejścia między kolejnymi wydarzeniami są porobione w spójniejszy sposób, w Lalce Hasa dużo było wątków, które następowały w totalnym oderwaniu od poprzedniego i widz nieznający fabuły książki miałby pewien problem z prześledzeniem historii.

Teraz czas przejść do największego problemu ekranizacji z ’68, czyli obsady pierwszoplanowej:

- Dmochowski w roli Wokulskiego okazał się kompletnym niewypałem. Przez cały czas zachowywał się w zbyt władczy i arogancki sposób. Chociaż książkowy Wokulski nie był takim cipeuszem, jakim widzą go memy, tak znać było różnicę, kiedy był asertywny, a kiedy (a raczej przy kim) wytracał rezon. Tymczasem Dmochowski w tej roli od początku do końca pozostaje ultimate sigma, ma się wrażenie, że gdyby znalazł się na miejscu Wokulskiego, nie cackałby się z Izabelą, tylko zorał jej cnotę na wszelkie sposoby, a serce rzucił w Wieprza toń.

- Tyszkiewicz w roli Łęckiej plasuje się pośrodku mojego rankingu Izabel. Aktorsko była cienka i nie ma podjazdu do świetnej interpretacji Małgorzaty Braunek, ale ze względu na dostojny sposób bycia wypadła wiarygodniej w roli dumnej i zmanierowanej arystokratki, niż „dziewczyna z sąsiedztwa” Urzędowska. Pod względem urody Tyszkiewicz pasowała do roli Izabeli najlepiej ze wszystkich odtwórczyń – w młodości aktorka miała bardzo XIX-wieczną urodę i myślę, że Prus wyobrażając sobie pannę Łęcką, miał przed oczami kobietę o niemal identycznej twarzy i figurze.

- Fijewski grający Rzeckiego najlepiej z całej trójki pasował do książkowego pierwowzoru. Co prawda ze względu na ograniczony czas antenowy nie zdołał przebić świetnej serialowej interpretacji Bronisława Pawlika, ale wypadł o wiele lepiej od mającego podobnie ograniczony czas Kondrata. Swoją drogą, w niektórych ujęciach wydawał mi się bardzo podobny do Jareda Harrisa w Terrorze.

Cała reszta obsady zagrała bez zarzutu, chociaż większość postaci drugoplanowych dostała mniej czasu antenowego, niż w filmie Kawalskiego. Ciekawostka: w filmie pojawili się Paździoch i Babka Kiepska.

Myślę, że warto zobaczyć film dla porównania, lecz serial Bera nadal pozostaje niedoścignionym wzorem.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Lider

w Hydepark

12piorunów

1104 + 1 = 1105

Tytuł: Grzesznicy / Sinners

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Horror / Muzyczny

Reżyseria: Ryan Coogler

Czas trwania: 2h 17m

Ocena: 7/10

Mocne 7.5/10.

Zazwyczaj omijam horrory, choć ten jest wyjątkowy i kusił mnie od dawna. Horror muzyczny? Trochę dziwne połączenie, ale muzyka w tym filmie to mocne 10/10 i nie trzeba być fanem Blues czy Jazz :slightly_smiling_face:

Ciężko mi cokolwiek napisać bez jakiegoś spoilera. Bracia (w podwójnej roli Michael B. Jordan) wracają z Chicago, gdzie pracowali dla Al Capone. Wrócili z gotówką i postanowili otworzyć klub, à la kluby z alkoholem Al Capone :slightly_smiling_face: Niestety coś doprowadza to niezłej jatki i stąd "horror".

Film ma bardzo krwawe momenty, ale nie powiedziałbym, że jest straszny. Więc jak szukasz horroru, na którym można popuścić to tutaj tego nie dostaniesz.

Muzyka jest fenomenalna.

Trochę przydługi. Mogliby skrócić z 15 min.