Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#galaretkanomore

Lider

w Hydepark

11piorunów

Zmęczyłem się, siedzę tak sobie rozebrany do rosołu już chyba pół godziny i jest mi dobrze, a jeszcze się muszę umyć. 😉

* Zjedzone: 4 000 kcal

* Spalone: 4 000 kcal (mam nadzieję, że nie więcej)

* Kroki: 28 200

* Rower: 17 km po zakładzie w pracy

* Bieg: 15 km

* Norweski: już robię no

A miałem wczoraj kryzys taki z przemęczenia i rozważałem dzisiaj sickday w pracy, ale jednak ta sobota odpoczynku jest mi potrzebna i dobrze, że szybko poszedłem spać bo obudziłem się odmieniony... :grinning:

W sumie to był fajny dzień i spoko praca zapowiada się na jutro.

Powinienem się jeszcze rozciągać dzisiaj po biegu ale nie mam siły, zrobię dwa/trzy minutowe ćwiczenia i starczy.

I'm out.

GURU2piorunów

@AdelbertVonBimberstein Dziwne by było jakbyś mył się w zbroi.

Chociaż nie xd adelbertwzbroipodprysznicemnacierającysiętwarogiem.jpg

Lider

w Hydepark

156piorunów

Po 18 miesiącach budowania żywieniowe i sportowe, liczeniu kalorii, ciągłego przekraczania wewnętrznych granic jestem w miejscu, o którym nie marzyłem, że mogę być.

I najważniejsze- pokochałem proces. Radością jest dla mnie droga- kolejny bieg, trening siłowy, wycieczka rowerowa- kostka Twarogu. Podróż nadal trwa i będzie trwała do końca życia. Nigdy już się nie cofnę.

Skoro mi się udało ty też możesz.

PS Aktualizacja sylwetki miała być jak biceps urośnie- oznajmiam więc, że urus. 😛

PS2 Nigdy nie miałem lepszego brzucha!

(jeżeli nie interesuje cię moja droga do formy twarożej to blokujesz ten tag)

Fanatyk1piorunów

@AdelbertVonBimberstein Nie dość, że schudł to jeszcze lustro umył. To jest prawdziwa przemiana!

Fanatyk1piorunów

Ok, lecę rano po twaróg 😛

Pokaż więcej komentarzy (69)

Lider

w Hydepark

12piorunów

Zrobiłem trening nóg. Pogoda jest parszywa ale mam nadzieję, że jutro uda mi się zrobić chociaż 5km w terenie, bo jak tych nóg jutro nie ruszę to pojutrze będzie dramat. 😉

* Zjedzone: 3 600 kcal

* Spalone: 3 300 kcal

* Kroki: 13 500

* Rower: 12 km po zakładzie w pracy

* Trening: legs (skatowane) + weighted crunch (ile mogłem ale już nie miałem mocy na więcej)

* Norweski: ćwiczenia

* Książka: zaatakuję kilka stron

Może w tygodniu- zależy od pogody- będę się źle czuł to pójdę sobie na całodniowy trekking po norweskich górkach. Raz w roku mi się należy, a co! xD

Fenomen2piorunów

Szacun! 💪 :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Hydepark

10piorunów

Doszedłem do wniosku, że życie pod kontrolą to nie to idealne, wymarzone- ale czerpanie z każdej chwili najwięcej jak się da.

Bo widzicie, planuję sobie tę Drabinę Wałbrzyską- to będą dwa, może trzy dni samotnej wędrówki. Cieszę się na to jak dziecko ale czy chciałbym więcej? No pewnie. Tydzień, dwa, miesiąc wyprawy. I wiem, że obecnie nie mogę- bo mam odpowiedzialność (nie obowiązki- odpowiedzialność) i jestem potrzebny tu gdzie jestem. Czuję się rozdarty, tak jak pisał Święty Paweł w liście do Filipian:

21 Dla mnie bowiem żyć - to Chrystus, a umrzeć - to zysk. 22 Jeśli bowiem żyć w ciele - to dla mnie owocna praca. Co mam wybrać? Nie umiem powiedzieć. 23 Z dwóch stron doznaję nalegania: pragnę odejść, a być z Chrystusem6, bo to o wiele lepsze, 24 pozostawać zaś w ciele - to bardziej dla was konieczne. 25 A ufny w to, wiem, że pozostanę, i to pozostanę nadal dla was wszystkich, dla waszego postępu i radości w wierze, 26 aby rosła wasza duma w Chrystusie przez mnie, przez moją ponowną obecność u was.

I wiem, że życie pod kontrolą to także gotowość na wszystko co może nadejść. Chciałbym inną wędrówkę- i byłbym na nią gotowy- ale skorzystam z tego co mi zaoferowano i wyżymnę esencję z każdej sekundy... a nie pójdę dalej bo jestem potrzebny tu gdzie jestem.

I to też jest dobre miejsce, a dla kogoś jest ważne i ma znaczenie.

* Zjedzone: 4 600 kcal

* Spalone: 3 500 kcal (może ciut więcej)

* Kroki: 13 800

* Rower: 12 km po zakładzie w pracy

* Trening: push na siłowni + ab wheel (do oporu)

* Rower stacjonarny: 30 minut w subiektywnej intensywności 6-7/10

* Rozciąganie: 30 minut

* Norweski: ćwiczenia i słuchanie

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Hydepark

15piorunów

Poszalałem. Zamiast standardowych ~1000 kcal na kolację zjadłem dzisiaj 2180 kcal.

Za to chyba od kilku dni- wbrew moim kalkulacjom- miałem deficyt bo wczoraj pomimo zjedzonych 4000 kcal wieczorem ssaałoooo, że hej, a rano obudziłem się mega głodny i wklęśniety.

Dlatego też psychicznie zluzowałem dzisiaj i poszedłem po dokładkę, ale tym razem mięso z burgerów wsadziłem w bułkę, dałem sałatę, plaster brunosta na górę, ogórki i 20 g dressingu majonezowego czostkowego.

Łącznie prawie pół kilo wołowiny dzisiaj i w sumie warto było, bo doceniam od czasu do czasu to uczucie najedzenia (nadal nie jestem przejedzony...), a także duża kontrola nad posiłkami sprawia, że po prostu smakują mi one lepiej.

Pół godzinki teraz poleżę i lecę na siłownię, a plan mam wykorzystać tę energię i zrobić trening siłowy w opór (jak zawsze), intensywny trening na rowerze pół godziny i jeszcze pół godziny rozciąganie (wezmę koszulkę na zmianę dzisiaj 😉 ).

Nie ma wymówek i opierdalanja sje.

XXD

W ogóle na razie bez większych trudności przychodzi mi utrzymać obecny poziom body fat i cholernie lubię to jak czasami wyglądam (albo czasami lubię jak wyglądam w ogóle :grinning: ).

Dzisiaj mam 4 600 kcal zjedzone.

Lider

w Hydepark

13piorunów

Dobry trening, chociaż urwałbym z 10 minut bo dużo ludzi na siłowni i trochę czekałem na sprzęt. Zrotowałem kolejność ćwiczeń wyjątkowo.

Za to po treningu 30 minut rower stacjonarny tak w intensywności subiektywnej 8/10.

Chciałem rozciąganie zrobić jeszcze ale jest późno i spociłem koszulkę więc nie. xD

* Zjedzone: 4 000 kcal

* Spalone: 3 900 kcal

* Kroki: 13 400

* Trening: pull na siłowni + cable crunch

* Rower stacjonarny: 30 minut

* Norweski: tak

Edit bo zapomniałem

* Rower: 12 km po zakładzie w pracy (i dzisiaj faktycznie zmierzyłem z gpsem na zegarku i przy takim luźnym dniu tyle wychodzi)

Była dzisiaj lasagne! Całkiem dobra. Zjadłem 650 g. 😉

GURU2piorunów

@AdelbertVonBimberstein A ja dzisiaj zjadłem twaróg wędzony z chorą ilością dymki z działki, a w robocie odwalałem takie cyrki że chwilami czułem się jakbym był w tej scenie: https://www.youtube.com/watch?v=65vLSTGraUI (minus dojebane bice itd.) 😛

Dobranoc.

Predator jungle trap- team coordinationAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube

Lider

w Hydepark

17piorunów

Późny wpis bo pojechałem z chłopakami do Haugesund na małe zakupy. Potem poszedłem na trening i w końcu porządne półgodzinne rozciąganie. Teraz spać.

* Zjedzone: 3 650 kcal

* Spalone: ~ 3 400 kcal (garmin mi pokazuje 3 000 ale widzę, że w ogóle nie ujął mojego skakania po rusztowaniu a miałem fest intensywne 2 godziny- plecy całe mokre, dodatkowo mało mi policzył za mega mocny trening siłowy, uważam 3 400 kcal za rozsądną kalkulację, zwłaszcza, że żołądek lekko ssie)

* Kroki: 12 600

* Rower: 12 km po zakładzie w pracy

* Trening: push na siłowni + ab whell (2x do upadku)

* Rozciąganie: 30 minut

* Norweski: ćwiczenia

Zjadłem przed snem Twarogu chudego z odrobiną dżemu. Jestem spełniony.

Idę spać.

Lider

w Hydepark

7piorunów

Dojadam Twaróg z bananem, idę umyć się i spanko.

* Zjedzone: 3 400 kcal

* Spalone: 3 400 kcal (± 100 kcal bo Garmin mi słabo dolicza jazdy rowerem w pracy, ale walić to)

* Kroki: 18 400

* Trening: pull na siłowni + cable crunch + russian twist

* Bieg: 5.15 na bieżni :confused:

* Rower: ~12 km w pracy po zakładzie

* Norweski: słuchanie plus ćwiczenia

* Książka: może wpadnie kilka stron przed snem

Powinienem się trochę porozciągać ale nie mam gdzie tego za bardzo upchnąć... Może urwę się jutro pół godziny szybciej z pracy o ogarnę szybki bieg to byłby czas potem na rozciąganie.

Zacząłem jakiś czas temu trochę pracować nad skosami i zaczyna to procentować. W ogóle brzuch przy każdym treningu to był dobry pomysł.

Mój telefon robi dupiaste zdjęcia. Xd

Brzuch wywalony bo robię trening po kolacji a tą mam zawsze objętościowo sporą (mnóstwo warzyw) pomimo, że kalorycznie nie dużo.

Aha, jutro napiszę wam coś o body dysmorphia bo na pewno cierpię na to (generalnie to jest tak, że uważam że wyglądam gorzej niż zauważa mnie reszta otoczenia).

Tytan1piorunów

Czy od twarogu nie robi się twaróg na nogach?

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

10piorunów

Walczyłem dzisiaj ze sobą i jednak dotrzymuję postanowienia.

Sobota- szabat- dzień bez ćwiczeń, a już chciałem chociaż na chwilę rozciąganie zrobić, ale wiem jak by się to skończyło: trening siłowy, rower, rozciąganie. Xd

Więc zostaję z tym co mam, rozmasuje się pistoletem i idę spać wcześniej.

* Zjedzone: 3 200 kcal

* Spalone: 2 800 kcal

* Kroki: 12 100

* Rower: 12 km po zakładzie w pracy

* Norweski: zaraz zrobię

Pół dnia dzisiaj przesiedziałem bo huragan, sra żabami i generalnie jest nieprzyjemnie, a w nocy tak wiało, że się co chwilę budziłem i średnio się wyspałem.

Lider

w Hydepark

16piorunów

Muszę się pochwalić. Tyle gadałem, zachęcałem i w końcu- udało się.

Kolega, który kiedyś biegał i chwalił się nawet maratonem, a widać , że trudne lata go przygniotły (dosłownie- nadwaga) obiecał, że przyjdzie dzisiaj na bieżnię - i był!

Zrobił szybki marsz przeplatany biegiem. Kurde, dawno się tak nie cieszyłem, aż z radości zjadłem kostkę twarogu (250g marka własna Stokrotki- nawet ok, lekko kwaśny, dobry byłby jako baza).

* Zjedzone: 3 650 kcal

* Spalone: 3 700 kcal (być może trochę więcej tak ~100 kcal ale niekoniecznie)

* Kroki: 15 100

* Rower: 12 km w pracy po zakładzie

* Trening: push na siłowni + ab wheel (nadal czułem brzuch ale dzisiaj weszło do oporu dwie serie)

* Rower stacjonarny: 20 minut dosyć intensywnych (3,4 strefa)

* Rozciąganie: 17 minut

* Norweski: ćwiczenia (jutro dołożę słuchanie)

* Książka: jeszcze poczytam, aż zacznę się robić śpiący

Pół dnia przesiedzieliśmy na kantynie z powodu wiatru, jutro być może będzie cały taki dzień.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Lider

w Hydepark

19piorunów

Dwie godziny snu, tyle wystarczyło po południu aby organizm się zregenerował trochę po nocy w podróży i "wegetacji" (kimałem połamany) z rogalem pod szyją na lotnisku 2 godziny.

Norwegia przywitała mnie: wiatrem, deszczem, pizgawicą, wiatrem, srało żabami. Czyli standardowa pogoda w Norwegii zachodniej o tej porze roku. :grinning:

Teraz patrzę i zapomniałem czołówki- mam nadzieję, że coś dostanę na projekcie to wezmę do biegania. XD

Pogoda nie zachęcała jednak aby wbiec na górkę dzisiaj, zdecydowałem się na sen, a potem dyscyplina wypchnęła mnie na siłownię.

Zrobiłem zaległy trening nóg (squat, HS leg curl i łydki na maszynie Hammer Strenght seated leg press- wyprostowałem nogi i ćwiczyłem łydki- też dobrze wchodzi; nie lubię łydek robić z wolnymi ciężarami).

* Zjedzone: ~ 3 700 kcal

* Spalone: 2 900 kcal

* Kroki: 9 000

* Trening: legs + pull + ab wheel (ale niewiele po ostatnim wycisku "ciągną" mnie mięśnie brzucha)

* Książka: dużo i zaraz skończę ("Bez końca" D. Goggins

Idę szybciej spać. Mam nadzieję, że pogoda trochę się poprawi ale raczej się nie zanosi. Dobrze, że teraz wziąłem dużo termo.

Łydka w miarę wygląda ale muszę teraz popracować nad udem, więc nie wiem czy jak wrócę do Polski to może przerzucę się na mocne i intensywne treningi rowerem, aż do pieczenia mięśni.

Niby zjadłem trochę za dużo- ale to i tak sukces powolnego ograniczania kcal w podróży. Batony proteinowe pomogły ale nie wezmę już nigdy więcej tortilli z chili sin carne... Twarogu, myślałem, że mnie w samolocie rozsadzi. Szkoda mi było wyrzucić ech... Trzeba było zrobić sobie z Twarogiem.

D⁎⁎a ma nauczkę.

GURU1piorunów

tera to samo tylko bez skarpet i trampek (° ͜ʖ °)

Pokaż więcej komentarzy (22)

Lider

w Hydepark

12piorunów

Już spakowany w nocy wyruszam.

* Zjedzone: 3 400 kcal

* Spalone: 3 400 kcal

* Kroki: 22 000

* Bieg: 10.5 km

Trochę załatwiania spraw, muszę w końcu zrobić checkliste na wyjazdy- to ogarnę jutro jak będę się rozpakowywać.

Dwugodzinna podróż (na szczęście w obie strony) z córką samochodem do ortodonty na wizytę 5 minut z komentarzem: "chciałabym aby wszystkie dzieci miały takie zęby, a ten jeden powinien się ustawić, kontrola za 4 miesiące" no ale z głowy na razie.

Terminy u mnie w mieście w ogóle, ortodonta dziecięcy: 5 lat, w Toruniu 2 lata xD. Specjaliści dla dzieci w tym kraju to dramat.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

7piorunów

Podsumowanie 2025

(wieczorny wpis jeszcze wpadnie)

Jak na zdjęciu: 48 i pół godziny aktywności w tym:

16 treningów siłowych (prawie 16 godzin)

162 km biegu (jeden papaton i pierwszy w życiu maraton)

155 km rower

Zdecydowanie za mało rozciągania.

580 000 kroków.

Zdecydowanie za mało nauki języka jak jestem w Polsce.

Starałem się robić ten jeden dzień odpoczynku w tygodniu.

Lider

w Hydepark

12piorunów

Krótko, myć i spać.

* Zjedzone: 3 600 kcal

* Spalone: 3 350 kcal

* Kroki: 18 700

* Trening: push na siłowni (dobrze siadło) + cable crunch (mam zakwasy na brzuchu po wczorajszym ab wheel - jak do tego doszło, nie wiem xd)

* Bieg: 4 km

Jutro może urwę godzinę na bieg albo co.

Fanatyk0piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Fanatyk1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Fanatyk0piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Fanatyk1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Hydepark

22piorunów

9 dzień po maratonie.

Dopiero dzisiaj wróciła siła i definicja.

GURU4piorunów

@AdelbertVonBimberstein jak Twoje hrv się zachowywało po maratonie do teraz?

GURU4piorunów

@AdelbertVonBimberstein no widać widać, warto obserwować ten parametr bo sporo może powiedzieć 😃ale po maratonie widać, że serducho narazie dobrze przyjęło więc git. U mnie zazwyczaj pierwsze 2 tygodnie po starcie w maratonie to jest dno i wodorosty

Pokaż więcej komentarzy (19)

Lider

w Hydepark

11piorunów

Spoko dzień, teraz muszę się pilnować bo niedługo wyjazd do pracy, a kilka dni przed potrafię być podświadomie nerwowy.

Nie dać się grubasowi sprowokować i wbrew niemu czerpać radość z czasu z rodziną.

* Zjedzone: 3 600 kcal

* Spalone: 3 450 kcal

* Kroki: 22 500

* Trening: pull na siłowni + ab wheel

* Bieg: 8 km

* Książka: kilka stron plus 50 minut audiobooka podczas biegu (i mogę słuchać książek podczas spokojnego biegania okazuje się)

Trochę miałem dzisiaj żywieniowych perypetii... Chodziło za mną coś słodkiego a moje batony proteinowe na takie sytuacje się skończyły (paczka będzie jutro dopiero). Zabrałem młodego na klopsiki do Ikei bo bardzo je lubi a nie przepada za łososiem, który ja miałem na obiad.

Dostał klopsiki, frytki i jak zawsze- torcik daim, a sam sobie wziąłem tylko galaretkę...

Dalej za mną chodziło to na podwieczorek zrobiłem dzieciom naleśniki i sam zjadłem jednego z nutellą.

Plus:

-nie kupiłem żadnego śmiecia na tą zachciankę. Naleśnik z nutellą to w miarę dobre rozwiązanie zwłaszcza, że nie był "dojebany";

-mam wypracowane rozwiązania na takie momenty: batony proteinowe, napoje ze słodzikami (proszę się od nich odpierdolić), czasami pomaga twaróg z dżemorem i erytrytolem i owocami ale te owoce już coraz mniej słodkie- muszę kupić miód w tubce taki lejący się do twarogu

-potrafię "odsunąć" moment zaspokojenia zachcianki na wtedy kiedy ja chcę, a nie kiedy chce tego mój umysł.

Fanatyk3piorunów

@AdelbertVonBimberstein mi na "czity" pomaga gorzka czekolada - ale nie taka sklepowa, tylko kupiłem sobie taką "bazę cukierniczą" łupaną z bloku. Wygląda słabo, bo nie temperowana, nie w bloczkach itp. - ale w smaku o wiele lepiej niż "czekolada gorzka, 30% cukru", a i cena 50zł za pół kilo jest do zaakceptowania, bo takimi grudkami łatwo się zapchać więc nie da się dużo zjeść xD

Lider2piorunów

@eloyard do mnie już jadą. Dobre są cholery, a tych bio jeszcze nie próbowałem ale o tyle na plus, że mają 40g a nie 60g- wiadomo mniej kalorii a zachcianka zaspokojona.

Niestety po norweskich przygodach z czekoladą nic dostępnego w Polsce mnie nie zadowala i jak wchodzę na alejkę ze słodyczami w Polsce od czasu do czasu to wychodzę obrażony xd (i dobrze) słodycze w Polsce to gówno - poza wafelkami te robimy prymasort

Fanatyk3piorunów

@AdelbertVonBimberstein Miazga kakaowa 100%. Kończy się, trzeba domówić.

Tak to u mnie wygląda, a smakuje tak samo jak wygląda - wezmę grudkę, rozetrę językiem, skrzywię się - ale gorzkie - i tak +- po minucie, a wziąłbym jeszcze z jedną... Ale po 2-3 już nie ma siły więcej wcisnąć i o to chodzi!

GURU3piorunów

@eloyard @AdelbertVonBimberstein obrzydliwie to jest 😆

ja mam gorzką 70% albo orzeszki ziemne albo migdały, aczkolwiek u mnie ważniejsze niż kalorie jest to, żeby cukrem nie waliło w żyły

Lider1piorunów

@GazelkaFarelka Na wszystkie inne zachcianki odpowiedzią u mnie jest- Twaróg. Na słodkie muszę zmasterować porcję twarogu ale jak była pełnia sezonu: truskawki, borówki i wszystko takie mega słodkie, słoneczne i soczyste to było łatwiej. Teraz wchodzę na tryb jesienny- batony czekoladowe o w miarę znośnym makro- bo te trochę węgli jest mi też potrzebne a za dużo ostatnio właśnie tłuszczy chyba wchodzi, ale fakt też wieprzowiny było ostatnie dni muszę ją wywalić ogólnie z listy zakupów: kurczak, indyk, ryby. Wołowina za to droga jeśli coś lepszego.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Hydepark

22piorunów

Biegałem, spacerowałem, zjadłem kiełbasę z ogniska- najbardziej to mi tego zapachu brakowało- bluzy przesiąkniętej dymem.

Szkoda, że z dziećmi to nie można tak jeszcze posiedzieć.

* Zjedzone: 3 800 kcal

* Spalone: 3 800 kcal

* Kroki: 27 000

* Bieg: 10 km + 7.2 km (przerwałem aby potem truchtać i nieść grzyba do domu- następnym razem biorę w teren plecak i pudełko na zbiory)

* Spacer: 3.05 km

W październiku jadę w góry i wali mnie wszystko.

GURU2piorunów

@AdelbertVonBimberstein sam w te góry jedziesz?

Fanatyk1piorunów

@AdelbertVonBimberstein Najlepiej. Zazdro.

Może też się w jakiś październikowy weekend sam zabiorę, jak rzeczywistość pozwoli.

Lider1piorunów

@LondoMollari Najlepiej, że żonie powiedziałem:

-Jak będę w Polsce w październiku to w jeden piątek wyjeżdżam i wracam najwcześniej w niedzielę.

-ok...

(...) Półtora godziny później

-... wiesz w sumie to możesz sobie jechać odpocząć.

Jakbym w ogóle pytał. XD

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

11piorunów

Wcale nie tak leniwo dzisiaj- trochę łażenia i trochę noszenia młodego na plecach. Poza tym wiadomo- obsługa do dzieci- przynieś, podaj, pozamiataj.

Chyba sobie jutro zrobię papaton z rana na poprawę humoru.

* Zjedzone: 3 100 kcal

* Spalone: 2 800 kcal

* Kroki: 18 000

* Rozciąganie: 15 minut

Marzy mi się wyjazd w góry chociaż na weekend. Na razie muszą mi wystarczyć jednak górki fordońskie.

Autorytet2piorunów

@AdelbertVonBimberstein A niech to! Twarogu nie kupiłem na wyjazd :confused: Teraz nie będę mógł spać spokojnie 😉

Lider1piorunów

@Djnx Znajdziesz jakiś sklep po drodze, w płazie też jest Twaróg chociaż polecam go unikać bo to siedlisko patologii i zabójstwo dla polskiej myśli przedsiębiorczości. Generalnie kupując w żabce wspierasz franczyzową patologię i alkoholizm w kraju

Autorytet2piorunów

@AdelbertVonBimberstein Jutro rano wyjeżdżam, około 6-7. Będę musiał jeść niemiecki twaróg, a tam nabiał taki sobie 😉

Autorytet2piorunów

@AdelbertVonBimberstein Żabka daleko, a ja już piwo jedno wypiłem. Damy radę. Następnym razem zrobię zapas 😉 Daleko nie mam, pewnie często będę zjeżdżał do domu.

Pokaż więcej komentarzy (5)