MefiaczekOsobistość
42piorunów
MefiaczekOsobistość
42piorunów
22.11 wschód słońca na górze Śnieżnik. Mocny wiatr w porywach do 50 km/h przeszywał ciało. Palce przymarzły przez podwójne rękawiczki ale było warto. Wyście od parkingu z Międzygórza o 4:16, spora pętla dookoła góry, łącznie wyszło 30 kilometrów w pięknej białej scenerii.

Jest i śnieżnikowy bledner 😛
@Z_buta_za_horyzont cudowna fotka, wow! :heart_eyes:
PiechurGruba ryba
42piorunów
RzeznikLider
74piorunówDzień dobry,
Postanowiłem się podzielić zdjęciem, które niedawno znalazłem. Przedstawia ono SdKfz 164 Nashorn tudzież Hornisse w Alpach ( w tle najwyższy szczyt Austrii Grossglockner)
Zdjecie wykonane mniej więcej z tego miejsca: https://maps.app.goo.gl/V9ef1yWgHb86c6jd8
Polecam pokręcić sie po okolicy bo jest przepiękna.
#ciekawostkihistoryczne #historia nieśmiało #gory #iiwojnaswiatowa

Podróżnikom polecam Großglockner Hochalpenstraße - to płatna drogą widokowa tamże.
Niebywałe wrażenia geoturystyczne.
@Rzeznik Tudzież? ʘ‿ʘ
ZielczanFanatyk
18piorunówKsiążeczka wyrusza dziś w drogę na weryfikację

@Zielczan Sposób weryfikacji to jeden z paru powodów, że hejtuję KGP xD
@Ragnarokk to prawda, chociaż mają w tym trochę racji, że książeczka to fajna pamiątka - ale mogliby zrobić to elektronicznie z uploadem zdjęć, a kwestię papierowej wersji pozostawić do wyboru. Niestety wszystkie te organizacje to żyją w latach 90 jeszcze, to samo jest z GOT PTTK, nastukałem tam kilkaset punktów, ale w końcu nie chciało mi się weryfikować i nigdy żadnej gotki nie odebrałem
PiechurGruba ryba
19piorunówSiema,
Nocne tuptanie w #piechurwedruje :hiking_boot:
---------
Miejsce: Lubogoszcz (Beskid Wyspowy)
Data: 19/20 października 2024 (sobota/niedziela)
Staty: 14.5km, 4h, 650m przewyższeń
Na Lubogoszcz można wejść czterema dostępnymi szlakami: czarnym, zielonym oraz czerwonym od Mszany Dolnej, lub czerwonym od Kasiny Wielkiej. Tym razem zdecydowaliśmy się z tatą na czarny i w godzinach wieczornych wyruszyliśmy w drogę spod stacji benzynowej, przy której zostawiliśmy samochód.
Początkowo trasa prowadziła przy ulicy, a następnie wznosiła się między osiedle domków jednorodzinnych. Wkrótce kroczyliśmy już w ciemnym lesie po ścieżce usianej opadłymi z drzew liśćmi. Mimo, że droga była typowo leśna, to co jakiś czas widać było studzienki kanalizacyjne, a niebawem wyjaśniło się, skąd się tam wzięły - naszym oczom ukazała się dość duża baza, nazywana Bazą Lubogoszcz, należąca do Krakowskiego Szkolnego Ośrodka Sportowego. Z ciekawostek, jej historia sięga trzeciej dekady XX wieku, a została założona przez Amerykanów jako miejsce wyjazdowe dla Young Men's Christian Association. Tak, chodzi o sławne YMCA znane z przekornej piosenki Village People.
Minęliśmy bazę i kontynuowaliśmy wspinaczkę na Lubogoszcz Zachodni. Droga nie wyróżniała się niczym szczególnym i może dlatego w pewnym momencie zaczęła mi się dłużyć. Ostatecznie dotarliśmy na pierwszy ze szczytów, który znajdował się dosłownie kilka kroków od głównej ścieżki. Przy tabliczce z nazwą szczytu była pojedyncza ławka, na której przez chwilę przycupnęliśmy.
Od tamtego miejsca trasa na Lubogoszcz była już czysto spacerowa, z niewielką ilością przewyższeń. Po północnej stronie słychać było uciekające stada spłoszonych przez nas saren, które swoimi kopytami roztrącały na boki zeschnięte, szeleszczące liście.
Na Lubogoszcz dotarliśmy na kilka minut przed północą. Poza wieloma ławkami i ławami oraz miejscem na ognisko, znajdował się tam sporych rozmiarów krzyż. Polana, jeśli tak można to nazwać, była otoczona lasem, więc poza skrzącymi się nad nami gwiazdami niewiele mogliśmy zobaczyć. Szkoda, że nie było tam wieży widokowej - miejsca na takową było dość, w bliskiej okolicy żadnej nie ma, myślę, że byłoby to coś fajnego.
Po przerwie na gorącą herbatę i bułkę ruszyliśmy w drogę powrotną. Wracaliśmy dla odmiany czerwonym szlakiem, jednak gdybym miał iść tą trasą znowu, to zdecydowanie wybrałbym ponownie czarny, a to z względu na końcówkę. O ile przez las, a następnie przez rozległe pola oferujące widok na sąsiednie szczyty szło się przyjemnie, to po ich opuszczeniu czekała nas (na mój gust) zbyt długa droga powrotna asfaltem - jakieś 2 km marszu.
Ogólnie jednak wyprawa się udała i na ten moment podejście czarnym szlakiem wydaje mi się najlepszym z tych, które są dostępne z Mszany Dolnej (zielony jest najgorszy, bo najdłużej prowadzi asfaltem). Jeśli czerwony z Kasiny Wielkiej okaże się lepszy, to na pewno dam znać.

@Piechur Kurcze, marzy mi się kiedyś wybrać w góry w nocy. Najlepiej tak wyjść na Babią, aby się na wschód albo zachód słońca załapać.
@LondoMollari Na Babiej zawsze tłoczno i pizga złem, więc dobrze mieć coś ekstra ciepłego, żeby na szczycie założyć podczas czekania. Możesz sobie obczajać warunki na mountain-forecast, żeby była dobra przejrzystość i stosunkowo małe podmuchy (najlepiej sprawdzać na dwa dni do przodu, dłuższe prognozy zwykle zawodzą).
Babia Góra Weather Forecast (1725m)Babia Góra, Beskids, Carpathian Mountains, Poland Mountain weather forecast for 1725m. Detailed 6 day mountain weather forecast for climbers and mountaineers.Mountain-forecast@Piechur Na Babiej już byłem chyba z 7 razy w dzień, więc mam wyobrażenie - w miarę znam szlaki, i dlatego jakbym miał gdzieś iść w nocy, to bym właśnie tam się wybrał.
Raczej bym szedł latem, bo jednak aż takim hardcorem aby iść nocą w śniegu nie jestem. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@LondoMollari Wcale nie jest tak źle - z Krowiarek szlak jest zwykle tak wydeptany, że nawet nie trzeba ubierać raczków (choć rzecz jasna lepiej je przy sobie mieć).
@Piechur Raczki to już zawsze wrzucam do plecaka od października. Z reguły są balastem, ale jakoś czuję się spokojniej.
Wybiorę się na Babią w grudniu w dzień, i może pomyślę.
@LondoMollari Jak coś to miałem dwa wpisy w tym temacie: wyjście w lutym i wyjście w marcu. W lutym było fajniej, bo było więcej lodu na tablicy i krzyżu, w marcu już sporo stopniało i nie robiło takiego wrażenia.
Siema, Kawa zaparzona, Outlook odpalony, więc można zabrać się do roboty i napisać coś nowego w - Piechur - Hejto.plSiema, Kawa zaparzona, Outlook odpalony, więc można zabrać się do roboty i napisać coś nowego w #piechurwedruje :hiking_boot: --------- Szczyt: Babia Góra (Beskid Żywiecki) Data: 13 luty 2022 (niedziela) Staty: 15.5km, 6h, 760m przewyższeń Wschód na Babiej marzył mi się już odHejto.pl@Piechur Dzięki, przeczytam.
W sumie, pewnie właśnie wpadłem na absolutnie nieoryginalny pomysł aby wyjść na Babią na Sylwestra. Ciekawe jak będzie widać sztuczne ognie.
@LondoMollari Na pewno, ale szykuj się na tłum i DUŻY problem z zaparkowaniem :grinning: W sumie nie wiem, o której musiałbyś tam zajechać, żeby jeszcze było miejsce. Zwykle 2h przed wschodem już parkingi były zawalone. No i dużo zależy od warunków pogodowych, których się nie przewidzi teraz. Powodzenia w każdym razie 😉
RavmFanatyk
28piorunówWalka jesieni z zimą i moja z lenistwem.
I test termosa za 23zł z aliexpress. Plus: trzyma wrzątek parę godzin. Minus: trzyma wrzątek parę godzin i nie można pić z gwinta gdy zapomni się kubka. Zrobiłem sobie Ice Tea ze śniegu.
Pindelówka (Przyborów) - Mała Mędralowa - Wielka Mędralowa - Tabakowe Siodło - Borsucze - krzakami na Głuchaczki - Pindelówka.
#gory

zawsze mnie zastanawia, dlaczego kupujecie na Aliexpres cos co ma kontak z zywnoscia.
ruhypnolOsobistość
53piorunów#fotografia #gory
Zima próbuje wytargać góry jesieni. Walka trwa, a ja się przyglądam z zachwytem.

Ojej, jak ładnie! Gdzie to?
@adamszuba Pisana Hala, Beskid sądecki
RamirezvacaKosmonauta
31piorunów
Wygląda jakby było chłodno 😛 Zaskakująco spoko warunki
@Piechur wręcz idealne, szliśmy od 9 do 11 listopada, dopiero w dolinie gdy schodziliśmy do Starych Hor zrobiło się zimno i mrocznie, a tak przez trzy dni idealna pogoda, owszem w nocy przymrozki i nocleg w "utulni" bez dobrego śpiwora byłby męczący, ale i tak było super, chociaż można się zdziwić, że o takiej porze roku brakuje wody.
wspaniałe, serio.
jeszcze trochę i trzeba ruszyć d⁎⁎ę w końcu, żeby światełko w tunelu wyglądało jak to na ostatnim zdjęciu...
GucciSlavFanatyk
10piorunówJak to w komentarzu ktoś fajnie napisał, łączne IQ rodziców wynosi 55 #wiadomoscipolska #gory

@GucciSlav nie obrazajmy ludzi z niskim iq, ci ludzie to poprostu debile
Niesprawdzona, być może clickbaitowa historyjka z internetu wystarcza Wam, żeby wieszać na kimś psy.
Może w panice zaczęli wszyscy szukać trzylatka i się rozdzielili, redaktorzyna szukający sensacji napisał co napisał i teraz wszyscy mają rodziców za debili.
festiwal_otwartego_parasolaLider
49piorunówI jeszcze ujęcie ze Śnieżki dzisiaj, ze starlinkami w tle.
foto: Mateusz Frycz

Strasznie nierealnie to wygląda
@SuperSzturmowiec każde ładne zdjęcie to kombinowanie z naświetlaniem i filtrami.
@MementoMori czyli fotoszop. Ha tfu
@MementoMori bezprzesady, światlem i owszem, ale filtry to już nie są konieczne do uzyskania ładnego zdjęcia.
festiwal_otwartego_parasolaLider
143piorunówDlaczego samoloty nie latają nad Tybetem?
Dlaczego samoloty omijają ten region na swoich trasach, zamiast polecieć nad nim, krótszą trasą?
Tybet to obszar geograficzny o średniej wysokości 5000 metrów nad poziomem morza. Kabiny nowoczesnych samolotów pasażerskich są hermetyczne. Gdy w tym systemie ciśnieniowym wystąpi awaria, najpierw aktywowane są maski tlenowe, aby umożliwić pasażerom oddychanie. Jednak pojemność systemu tlenowego wystarcza średnio na 15 do 20 minut, dlatego gdy w systemie ciśnienia kabiny wystąpi awaria, piloci muszą zniżyć samolot do wysokości ok. 3000 metrów.
W większości części Tybetu wysokość gór znacznie przekracza 3000 metrów, dlatego fizycznie nie ma tam warunków, w których samoloty mogłyby bezpiecznie zniżać się do takiej wysokości w sytuacjach awaryjnych.
Ponadto, gdy jeden z silników samolotu dwusilnikowego ulegnie awarii, samolot również musi zniżyć się do określonej wysokości, aby móc dalej bezpiecznie lecieć.
#ciekawostki #samoloty #tybet #lotnictwo #gory
Zajumane z insta flight.everyday

ziomek, ty mnie nie wkurwiaj, bo przez awarie tego systemu wlasnie ostatnio mialem taka fajna wycieczke. oprocz paszportu oczywiscie :smiley:
@bartek555 może i zrobiłeś bez sensu 40tys kilometrów, ale przynajmniej podróż była katorgą ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@festiwal_otwartego_parasola bez sensu zrobilem tylko 25 xD
@bartek555 aa to git xD
@bartek555 nie wiem, brak możliwości oddychania w trakcie lotu jest zasadną wymówką do zawrócenia według mnie xD
@entropy_ jakbysmy nie mogli oddychac to bysmy umarli, a jednak zyjemy, no to ja nie wiem
@bartek555 nie wiem na jak długo możesz oddech wstrzymać to się nie wypowiem.
Skąd mam wiedzieć, że od awarii do lądowania na wdechu nie siedziałeś?
@entropy_ 8h na luzie wytrzymuje, ale zalezy ile ciastek wczesniej zjem. jak mam pelny brzuszek to troche krocej.
@entropy_ no, zresztą sam mówił, że kiedyś regularnie pływał, to płuca na pewno pojemne
@bartek555 Ale co pozwiedzałeś to Twoje, nikt Ci tego nie odbierze xD
ruhypnolOsobistość
32piorunów#fotografia #gory
W siaomi zepsuł mi się autofokus i jest za⁎⁎⁎⁎ście.

@ruhypnol teraz masz wbudowany tilt-shift xD
@ruhypnol te, fajne, jak zepsules?
@wiatraczeg grawitacyjnie
PiechurGruba ryba
13piorunówŻeby nie było, że se chłop siedzi i po parkach piwo pije, to dziś szybki wypad na Uklejną 😛
#piechurnatrasie :mountain:

@Piechur Uklej patrzy! :neutral_face::ghost:
MarchewGruba ryba
58piorunówDzisiejszy Kasprowy Wierch (° ͜ʖ °)

Ładnie, po drodze pewnie słaba widoczność :v
Uuu jaka ładna inwersja :raised_hands:
ZiomanGruba ryba
18piorunówGlossop
:snow_capped_mountain: Cock Hill (426m)
:snow_capped_mountain: Bleaklow Head (633m)
:snow_capped_mountain: Higher Shelf Stones (622m)
:snow_capped_mountain: James's Thorn (572m)
Glossop
Wycieczka fajna, ale chyba ostatnia w tym sezonie. Niekorzystnie wybrałem wrzosowiska i trzeba było trochę cierpieć, ale przynajmniej nie padało. Jeszcze zahaczyliśmy o miejsce katastrofy B-29 Overexposed z '48.

@Zioman
Cock Hill
#pasjonaciubogiegozartu
PiechurGruba ryba
21piorunów
@Piechur chłop pije piwo w parku i taguje gory xdd gdzie było chodzone?
MoralneSaltoGruba ryba
7piorunówSzukam zegarka dla Teścia, musi miec:
- GPS do zapisu tras
- wysokościomierz do informacji gdzie się znajduje na szlaku
- mierzenie tętna plus minus
Patrzyłam na garminy, ale widzę same drogie, powyzej tysiąca. Ile musielibyśmy wydac, żeby taki zegarek serio miał sens?
Teściu ma 60+ lat, całe życie chodzi po górach, to jego praca i pasja- dlatego zależy nam na powyższych funkcjach w zegarku. Zegarek może być typu chińczyk, byle miał aplikacje lub obsługę w polskim języku.
#gory #elektronika #pytanie #garmin (?)
@MoralneSalto wysokościomierz to taki bajer bardziej, czasem mierzy dobrze, czasem źle, nie ma reguły. Ja mam w Garminie atmosferyczny i dobrze jest go skalibrować na punkcie, na którym jest znana wysokość. Jak wchodziłem z Kuźnic na Kasprowy to pomylił się o jakieś 30-40 metrów na wzniosie 980m, czy to dużo, czy mało to musisz sama ocenić.
@Zielczan Samolotów nie pilotujemy, wysokościomierz w zegarkach zazwyczaj jest wystarczająco dobry :smiley:
@Ragnarokk bardziej mi o to chodzi, żeby @MoralneSalto przemyślała, czy to musi być element niezbędny. Ja kupowałem, bo ciągle w górach jestem, więc się na pewno przyda, a teraz patrzę na jego wskazania bardzo rzadko. Dużo częściej korzystam w zegarku z navi + mapa ze szlakami PTTK + nawigacja po śladzie i to jest moim zdaniem fajniejsza rzecz niż wysokościomierz.
@Zielczan No tutaj mocno personalna sprawa. Ja na przykład nigdy nie nawiguje z zegarka, a na wysokościomierz dość często patrzę 😛
@MoralneSalto niestety, 1 tys. PLN to minimum. Do wyboru: Garmin, Polar, Coros lub Suunto. Coros może być z nich najtańszy.
MoralneSaltoGruba ryba
23piorunówMialo być lekko i na spokojnie, wyszło jak zawsze :smiley:

ciszejGruba ryba
90piorunówCicho i pusto jeszcze, nieśmiało przebija się słoneczko 😎
Dzień dobry hejto, dobrej niedzieli!

W Homolu grasuje Janosik xd
Hej ho, hej ho, do lasu by się szło!