Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#gownowpis

Fanatyk

w Hydepark

4piorunów

Człowiek wstał, aby ogarnąć prace w ogrodzie od rana, aby potem ogarnąć pracę i odpocząć. Przez bite 4 godziny, mżawka i zimno wpizdu. Kończę zbierać narzędzia, a tu wyszło słońce.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

5piorunów

Aktualizacja tego wpisu https://www.hejto.pl/wpis/bierzecie-udzial-w-loteriach-organizowanych-przez-firmy-ktorych-produkty-kupujec w którym opisuję swoją coroczną walkę z Loterią Łomży.

Co można było wygrać w tym roku?

* 4x domek

* co tydzień wyposażony namiot

* co godzinę 50 złotych

Ile losów zarejestrowałem w każdym roku?

* 2026: 154

* 2025: 97

* 2024: około 150

* 2023: około 120

Co wygrałem?

* nic

* z każdym rokiem większy ból d⁎⁎y

Podbijam ubiegłoroczną myśl, że wygląda mi to na scam, skoro z 500 zarejestrowanych losów nie wpadła mi nawet najmniej wartościowa nagroda. ALbo po prostu mój zapas szczęscia wykorzystuję w innych loteriach i tutaj już zostaję z c⁎⁎⁎em w d⁎⁎ie ¯\\(ツ)/¯

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w Hydepark

1piorunów

O tym, jak głęboko są zakorzenione w nas zwierzęce instynkty.

Nie odpalają się, póki nie ma zapalnika. Tak sobie patrzę na klimat na stadioanch. Dla wielu inteligentnych ludzi skojarzenia są proste. Bydło, debile, ludzie bez perspektyw, ćwierćmózgi. No właśnie błąd.

Wychowałem się w sumie w dość dobrze usytuowanej i wykształconej rodzinie. Z racji mojego ADHD zawsze byłem buntownikiem i ciężkim dzieckiem. Nie chciałem trzymać się z dzieciakami z "dobrych rodzin", wybrałem podwórko. Sprawiałem trochę problemy wychowawcze, które naprostowały sporty walki i chyba sam wiek. W miarę dobrze uczyć się zacząłem dopiero w liceum, a właściwie to chyba dopiero w klasie maturalnej, potem skończyłem dwa kierunki studiów, mam dobrą pracę, jestem w sumie kumatym gościem i dziś już w wieku 30 lat odpowiedzialnym, ale...

Przewinąłem się przez klimat kibicowski na stadionach. I to po prostu jest ciężkie do wymazania z głowy. Jako małolat się bardzo tym pasjonowałem. Treningi, zbiórki na osiedlach, mecze, wyjazdy. Odbiłem od tego mniej więcej w momencie, kiedy wszedłem na "bardziej zaawansowany etap" w życiu, związku. Magisterkę robiłem niestacjonarnie, więc jeździłem co 2 weekend na studia. Zamieszkałem z moją ex. A właśćiwie to chyba w momnencie jak ją poznałem, więc jakoś na 1-2 roku studiów już miałem wylane. Po prostu przestałem mieć na to czas, choć w głowie dalej to siedziało.

Związek się rozleciał po 6 latach, zacząłem wszystko od nowa. Finalnie po 2 latach poukładałem sobie życie, fajan praca, robię mieszkanie, no ale ten...Jakoś wiosną dałem się namówić kumplowi, który też jeździł swego czasu i bawił się w cięższe klimaty. Dziś także normalny gość. Ma swój dom, na który zarobił w Norwegii, spoko pracę, kobietę, 2 dzieci. Pojechaliśmy na wyjazd, chyba po 8-9 latach. Akurat się złożyło, że mecz podwyższonego ryzyka i bardzo dobra liczba.

I jakoś to tam we mnie odżyło. Zbiórka pod stadionem, zbijamy piątki, pytania co tam słychać i co ja tu robię tak nagle, potem podróż z eskortą, wychodzimy pod stadionem, słyszymy ryknięcie gospodarzy i bluzgi w naszym kierunku, trzepią nas gliny, wbijamy na sektor i zaczynamy drzeć japę i adrenalina skacze do górnej belki.

Ja, obok jakiś 60 letni dziadzia, obok facet ubrany w Louis Vitton, dalej jakiś Seba z wydziaraną szyją, a na końcu 16 letni chłopaczek z liceum. Stoimy i drzemy ryja. Nikt gorszy, nikt lepszy. Na ten jeden dzień stoimy razem w szeregu jak dobrzy kumple.

To był taki typowo męski wypad, takie coś, czego potrzebowałem, odbicie od tego wszystkiego co ułożone i kolorowe, po prostu taki k⁎⁎wa plemienny wypad. Strasznie to kopie w łeb. Oczywiście był to jednorazowy wyskok i mam wyjebane, bo myslę logicznie i rozsądnie, ale nie powiem, że mnie to nie kusi. Kusi podobnie jak innych ludzi używki, hazard, no ale basta. Wiem jak to wygląda od środka i nie chcę w to brnąć.

Wielu wykształconych ludzi z dobrym życiem tego nie kuma, bo tego nie przeżyło. Do tego zły PR robią jeszcze idiotyczne filmy z gatunku "FURIOZA", które co najwyżej pokazują jak żyje z tego wierchuszka i to gdzieś najczęściej w dużych miastach, szczególnie na południu (Kraków/Śląsk), najczęściej też osoby, które sporadycznie biegają na mecze.

W sumie dla zobrazowania polecam film "Hooligans" z 2005 roku, brytyjski. Choć wiele wątków niedociągniętych względem polskiego klimatu, to jednak w sporej części mniej więcej tak to wciąga i tak to wygląda.

Dla mediów i ludzi postronnych to najczęściej sebixy i bandyci. A ja poznałem tam też wielu ludzi z dobrą pracą, poo studiach, dobrych fachowców z własną działalnością, a nawet jednego kolesia, który robił doktorat i pracował dla międzynarodowej firmy.

Z czego to wynika? Według mnie po prostu zwierzęce instynkty plemienne. Coś, co jest uśpione w mężczyznach. Chęć rywalizacji, zastrzyku adrenaliny, instynkt łowczy odziedziczony po plemiennych przodkach. Kiedyś polowania, walki plemienne, potem bitwy, bezsensowne zabijanie się, a dzisiaj jakaś namiastka tego i cząstka, która aktywuje tę żądzę to właśnie to.

Z perspektywy czasu jednak uważam, że każdemu mężczyźnie przydają się takie doświadczenia i podobne, trochę odskoczni od bycia grzecznym, tyrającym na system, dżentelmenem, który ma tylko płacić podatki na ten kraj, zadowalać kobiety, wychowywać dzieci i być podporządkowanym.

Osobistość0piorunów

@Lopez_

O tym, jak głęboko są zakorzenione w nas zwierzęce instynkty.

Nie odpalają się, póki nie ma zapalnika.

Widzisz, niektórym potrzebne są zapalniki, na przykład musi zobaczyć, że grupka kiboli kopie chłopaka, bo jest z innej drużyny, a innym wystarczy poczucie, że za ich niemoralne czy niezgodne z prawem zachowanie, nie grozi kara, bo na przykład są w tłumie.

Osobistość0piorunów

@Lopez_ a potrafisz swoje słowa udowodnić, czy jak zwykle odstąpisz od rozmowy, bo przerasta cię ona? Bo widzisz, mnie to nie rusza, że tak mnie określasz. Za to gdybym był samotnym kibicem obcej drużyny w twoim mieście, to rzeczywiście ruszyłoby mnie to, bo miałbym się czego bać, bo to właśnie chcą odczuwać kibole, chcą panować nad innymi i czuć się lepsi, nietykalni. Ale wiesz co? Ja jestem z tych, co uważają, że każdy wolny, prawy i moralny człowiek w tym kraju, powinien móc chodzić po naszych ulicach bez strachu, że zostanie napadnięty i pobity, czy przez kakaowych inżynierów, wschodnich migrantów, czy przez kiboli. Dlatego uważam, że podejmowane przez ciebie relatywizowanie pewnych zachowań, czy to odnośnie sprzedaży swojego wizerunku, czy jak to określasz, potrzeby "odskoczni od bycia grzecznym, tyrającym na system, dżentelmenem, który ma tylko płacić podatki na ten kraj, zadowalać kobiety, wychowywać dzieci i być podporządkowanym", którą to lepiej obrazują linki na końcu mojego komentarza, nie są czymś dobrym i wyrażam na ten temat swoje zdanie, bo mogę i chcę. Jeśli ci to nie pasuje, to trudno, możesz mnie zablokować i nie będę psuł ci przekazu. Możesz zablokować wszystkich którzy krytykują twoje słowa, możesz otoczyć się tylko tymi, którzy poprą cię. Będziesz czuł się jak na stadionie, gdy razem krzyczycie, ale... nie wiem czy odcinanie się od całego społeczeństwa jest tym czym chcesz.

Wydaje mi się, że naturalną potrzebę przebywania w męskim gronie, czucia się szanowanym przez innych mężczyzn, chciałbyś realizować właśnie w środowisku kibiców, co jest możliwe, ale może prowadzić w złą stronę, stąd twoje przemyślenia, ale pewnie, jako że twierdzisz, że wiem najmniej w temacie, to mnie zaraz sprostujesz, prawda?

https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/trojmiasto/napad-stu-kiboli-na-pociag-skatowali-kobiete-pobili/mk31kvc

https://wiadomosci.onet.pl/slask/napad-na-14-latka-w-jaworznie-kibice-zaatakowali-ojca-i-syna/7d3w5my

https://tvn24.pl/katowice/jaworzno-pseudokibic-zaatakowal-kobiete-ubrana-w-barwy-wrogiego-klubu-zdarzenie-zarejestrowaly-kamery-monitoringu-st8475863

Napad stu kiboli na pociąg! Skatowali kobietę, pobili...Gigantyczna bijatyka w Gdańsku! W sobotę wieczorem na pociąg jadący z Elbląga do Gdyni napadli pseudokibice. 5 osób, w tym jedna kobieta, zostało rannych. Wszyscy trafili do szpitala.Fakt
Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Hydepark

24piorunów

Pod wpisem @myoniwy o rozpoczęciu roku akademickiego jest piękny komentarz @Felonious_Gru na temat uczelni i ich kadry:

Wyjebią cię dyscyplinarnie bo podważysz "wiedzę" któregoś leśnego dziadka co garbarnię to widział na obrazku (oczywiście mają na to swoje śmieszne słowo, jak na wszystko inne: relegacja)

Nic dodać, nic ująć. Tak mi się kojarzą pewne uczelnie, stare dziady nie mające pojęcia o współczesnym świecie. Druga opcja to kadra która nic innego nie potrafi, tak długo powtarzała pewne przedmioty, że aż się w nich wyspecjalizowała i została na uczelni. Specjalizacja z czegoś co nikt poza uczelniami nigdy nie wykorzysta.

1 października miałem do załatwienia parę spraw na mieście, więc z powodu korków powstałych z tego, że studenci się najechali oraz samochodu stojącego w serwisie wybrałem hulajnogę. Jadąc ścieżkami czy chodnikami zwraca się uwagę na zupełnie inne rzeczy jak zza kierownicy.

Na przystanku przy prlowym osiedlu w pobliżu uczelni stoi on: stary c⁎⁎j przez którego zmieniłem uczelnie na inną. Gość był kierownikiem katedry odpowiedzialnej za moją specjalizacje. Nie bez powodu ją wybrałem, bo mnie to interesowało i miałem pojęcie jak to wygląda w przypadku komercji. Okazywało się, że miałem większą wiedze od adiunktów, od starego dziada oczywiście też. Cały nowy sprzęt który dostali z unii był pozamykany bo studenci jeszcze zniszczą a my używaliśmy na zajęciach takiego pamiętającego Gomułkę a najnowszy to początek prezydentury Wałęsy. Były głosy, że za moment idzie na emeryturę i problem z nim się skończy.

Gość się zemścił i dał mi 2 z egzaminu, więc przedmiot do odrabiania za rok. Walnąłem kwitami i poszedłem na inną uczelnie. Kierunek właściwie identyczny. Tam była młodsza kadra, ci starzy ogarniali świat i znikali wraz z wiekiem emerytalnym. Jeden wprost mówił, że on ma ciekawsze zajęcia na emeryturze jak uczelnia.

Teraz najlepsze: zarówno inż, jak i mgr zrobiłem z niej gdzie indziej a nawet parę lat pracy zawodowej spędziłem robiąc to co oni tam powinni nauczyć na tej specjalizacji. Nie spotkałem kompletnie nic z programu nauczania.

Był on na liście top 3 sk⁎⁎⁎⁎⁎ynów znienawidzonych przez studentów na tym kierunku. Określenie znikąd się nie wzięło. Najgorsze jest to patrząc po stronie uczelni to nadal głębią studentów. Obecnie wiek między 70 a 80, w moim przypadku minęło obecnie 15 lat a nie smak pozostał.


Przy 3 stopniu starałem się omijać emerytów na stołkach. To jest problem polskiej sektora publicznego: emeryci oraz nepotyzm z kolesiostwem. Tych ludzi nigdy nie powinno tam być.

Fenomen

w Hydepark

5piorunów

Jutro miną 3 lata od kiedy utwór Když tančim grupy Ametyst został opublikowany w internecie. Niszowa, czeska piosenka, do której podkład komponował już nieco bardziej znany pod swoim pseudonimem pan tj. Ventolin, na co dzień wykładowca na praskim Uniwersytecie Karola. Stworzył on m.in. viralowy Disco Science z już niemal 3 milionami odsłuchów na koncie. Uwielbiam poniższą piosenkę na co poza samą aranżacją składa się też w dużej mierze nostalgia za czasami, gdy tam mieszkałem. W każdym razie te tysiąc wyświetleń po paru latach sprawiają, że zaczynam odczuwać ogromne fomo. Trochę idzie to również w parze z pewnym poczuciem samotności, która wiąże się z myślą jak nikła jest szansa poznania kogoś, kto słuchałby podobnych rzeczy. xd Szkoda mi każdej, fajnej piosenki której nie odkryłem, bo nie wiem jak do niej dotrzeć, a tak bardzo chciałbym... Również dzisiaj zamiast wydłużać playlistę katowałem w zapętleniu łącznie przez prawie 2h robiąc coś w międzyczasie tylko jeden utwór rapowy od znanych, polskich artystów. Zawsze będzie za mało czasu na słuchanie muzyki.

https://youtu.be/qyLZ7w9PKoI

Fanatyk

w Hydepark

14piorunów

Tak myślałem że gdzieś jest haczyk

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w Hydepark

7piorunów

Tak sobie kiedyś rozmyślałem, że ja to bym chyba nie mógłbym być prezydentem, musiałbym chodzić na jakieś uroczystości, często kościelne, czytać przemowy, udawać poruszenie, czasami grzmieć z mównicy.

A w gruncie rzeczy chciałbym grać w counter strike'a i nie miałbym na to czasu ( ͡° ʖ̯ ͡°)

O moralności nie wspominam.

dla pewności

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Hydepark

52piorunów

Z kamerą, wśród zwierząt (° ͜ʖ °)

Pokaż więcej komentarzy (19)