npnptcnAutorytet
13piorunówSezon w mojej firmie powoli dobiega końca, ostatnie bieganiny, ostatnie wysyłki, ostatnie pilne zakupy pojedynczych pierdół. Ja już głównie zajmuję się liczeniem pieniążków hehe..... nie. Księgowymi sprawami, przelewami, bo rzecz jasna terminy nie obowiązują mnie i już mi płaczą wszyscy.
W każdym razie, jeszcze jest sraka, gwar, jestem zmęczony jak jasny wuj. Nawet nie zmęczony, ale wycieńczony, zniszczony.
A i tak już wiem co będzie za kilka dni. Bo tak mam zawsze. Wszyscy dostają wolne na 2 tygodnie, będzie cisza i spokój.
Powinienem odpoczywać i odpoczywać będę, ale będę wchodził na zakład, rozglądał się i siedział jak ten Escobar.
Bo w trakcie tego nawału pracy - nienawidzę tego, chcę już skończyć, mam dość. Ale ledwo się skończy, wyśpię się, podjem i jakieś dziwne rzeczy się dzieją xD Bo wpadło się w tryb pracy, w tryb tego stresu, gwaru, kłótni, śmiechu, ogólnie całego spektrum emocji i całodobowej walki. Że nagłe odcięcie i ten spokój, jest jakiś... niepokojący? Smutny nawet? Tęskny? Przez jakiś czas autentycznie mi brakuje tego, jakbym coś stracił. A po dwóch tygodniach jak wrócą, to się wkurwiam, że wrócili, bo się już przyzwyczaję do spokoju, a znowu trzeba ogarniać im pracę, żeby mi nie nabijali godzin dłubiąc w nosie - a mi się już odechciało.
Co za po⁎⁎⁎⁎na rzecz ten umysł xD

@npnptcn więcej czasu na dłubanie w AI Wideo!
@Opornik na rower, na rower xd
@npnptcn wróciłeś na rower? Usunąłeś konto bo ci zdrowie rower odebrało.
@Opornik ta, przecież wrzucam cały czas 😉 1800km w sierpniu świadczy, że już wszystko dobrze.
@npnptcn Gratuluję.
@Opornik a dziękuję, też się cieszę. Gdybym nie ozdrowiał, to bym nie wracał raczej. Ale depresja minęła wraz z powrotem na rower. Nie będę opisywał ponownie, ale to lekarze i ich porady mi zrobiły krzywdę. Dopiero jeden, u którego byłem awaryjnie i przypadkowo - miał w tym swój "konik" i jego pierwsza rada od razu załatwiła sprawę. Masakra, pół roku w dupę, przez konowałów niedojebanych. O tym jeszcze będzie seria wpisów, ale to później.
Mam nadzieję, że i ty się tam podleczysz do spodu również 😉
@npnptcn mam nadzieję że za jakiś czas będę mógł napisać to samo. Konta nie usunąłem ale było blisko jak wiesz. Dobranoc.
@Opornik psycha bliska mojej, ale jednak silniejsza :grinning: Będzie dobrze, też stękałem jak mi tak mówili, a poszło, więc i u ciebie pójdzie jak ta lala. Niestety czasu trzeba i to boli. Dasz radę. Dobrej nocki 😉









