Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#heheszki

Autorytet

w Hydepark

3piorunów

Wstyd się przyznać ale od jakiegoś czasu wieczór nie istnieje dla mnie bez Tygryska.
Uwielbiam jego zapach i to jak potrafi mnie rozgrzać
mrrrrr
Jest intensywny i ciepły zarazem🔥nie do podrobienia

Polecam każdemu do spania😉







Gruba ryba0piorunów

Znane i lubiane ponoć trzeba na skład uważać dużo podróbek.. słyszałem ze z Indonezji legit

Lider

w Wybierz Społeczność

17piorunów

Dwóch myśliwych jest w lesie. Jeden nagle upada i wygląda, jakby przestał oddychać.Drugi w panice dzwoni pod numer alarmowy:– Mój przyjaciel nie żyje! Co mam zrobić?Operator odpowiada:– Proszę się uspokoić. Najpierw upewnijmy się, że naprawdę nie żyje.Słychać strzał.Po chwili myśliwy wraca do telefonu:– Dobrze. I co teraz?

Fanatyk

w Dyskusje

40piorunów

Tego... No... Bo ja w sprawie tego piwa, co to miało być w nadchodzącą sobotę. Bo to jest temat aktualny, ale tych deklaracji to tak niedużo. Więc, jeśli zapomnieliście czy coś to przypominamy o i zapraszamy, tego, nie @Fafalala ? XD

Wpisujcie miasta xD

A tak serio to deklarujcie bo trzeba będzie nam lokal ogarnąć i rezerwację zrobić. A potem pogadamy o tym, jak zrozumieć kobiety xD

Pokaż więcej komentarzy (20)

Gruba ryba

w Dyskusje

27piorunów

Autorytet0piorunów

@nietzsche o co chodzi w tym zdjęciu? Bo niezbyt się interesowałem co to za afera

Gruba ryba0piorunów

@wewerwe-sdfsdfsdf na zdjęciu chodzi o to, że na każdym zdjęciu na którym jest naczeony detektyw Polski, można dopisać dowolny tekst i jest śmiesznie, bo rutek wygląda jak imbecyl.

A z afera chodzi o to, że Kołodziejczyk miał stosować przemoc fizyczną i werbalną, o czy doniosły jego 2 współpracownice. On sam twierdzi, że to spiseg111oneone. Zawiesili go w KO, sprawą zajmuje się prokuratora.

Autorytet7piorunów

@nietzsche bez kitu ale mam takiego ziomka który jak mu nie poszło z matura z angola poszedł w budowlanke
a, że już wtedy ubierał się w ciuchy cipo bax to teraz ma stylówkę rutkowskiego
może s klasą jeszcze nie jeździ ale radzi sobie bardzo dobrze :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w Hydepark

6piorunów

Najbardziej bawią mnie w internecie ci wszelkiej maści moralizatorzy, którzy teraz wmawiają każdemu, że ma problem, bo sami nie potrafili trzymać się w ryzach xDDD

Pijesz piwo bezalkoholowe? Prosty krok do alkoholizmu, przyzwaczajasz się do smaku piwa. A czemu piwo 0 % a nie cola?

Napijesz się w weekend na imprezie? To znaczy, że inaczej już się nie umiesz bawić, że już ci ten alkohol jest potrzebny

Jedno piwo przed tv w tygodniu? To tylko jedno piwo, od tego się zaczyna

Jesteś młody i imprezujesz? Na pewno skończysz jako alkoholik

No w c⁎⁎j mnie to rozbraja, że ludzie, którzy walili temat na potęgę, chlali do obszczanych gaci i walili cugi będą teraz nakręcać innych, że mają problem, bo sami nie potrafili kontrolować swoich zapędów xD

Tak, możesz możesz regularnie pić 2-3 piwa w każdą sobotę, możesz co 2 tygodnie chodzić na imprezy i się upić, możesz zrezygnować z picia alkoholu i pić zerówkę, jeśli uznasz, że chcesz przystopować z hulaszczym życiem.

Co drugi ekspert na podstawie własnych doświadczeń próbuje przekładać swoje problemy na innych. Panowie twórcy, etyczni rycerze - nie każdy z nas szuka sensu życia w używkach. Czasem alkohol pomaga w zawiązywaniu nowych znajomości, poznawaniu kobiet na imprezach, rozluźnieniu atmosfery w nowym towarzystwie i tak dalej.

Ludzie mają swoje obowiązki, hobby, pasje i styl życia i nie każdy jak ci twórcy będzie upatrywać sensu żywota w zachlaniu pały XD

Koleś na zdj to jeszcze podobno ex heroinista, więc w ogóle combo, ciekawe czy zdaje sobie sprawę z tego, że jego przypadek nie odpowiada wszystkim przypadkom xD Są ludzie, którzy walili melanż na potęgę kilka lat, potem poznali babę i nagle wyhamowali ostro, są tacy, którzy za małolata przechlali całe liceum i studia i potem nie pili nic, a są też tacy, którzy mało co pili, a po 30 się rozchlali. Nie ma reguły. Przyczyny alkoholizmu to najczęściej problemy w życiu prywatnym, zagłuszane trunkiem.

Ja po tym jak mi się życie posypało dawałem rok tydzień w tydzień w palnik na baletach, kiedyś w wieku 20-25 lat piłem więcej niż dziś, a dziś lubię się napić tylko jak jest fajna okazja, bo inaczej mnie to po prostu brzydzi.


Inspirator2piorunów

@Lopez_ nie jestem abstynentem i piło się równo (jak to w latach 1987/2000), tylko wóda nigdy mną nie rządziła, najpierw była rodzina (żona, dzieci), praca wypoczynek a wóda na dalszym planie i tak, aby z siebie świni nie zrobić. Siostrzeniec mojej żony "były alkoholik" spierdolił życie sobie, rodzinie i to przez wiele lat, dopiero jak skończył jako menel, posłuszeństwa odmówił organizm, to przestał pic. Ja teraz też nie piję związku ze zdrowiem (raz na jakiś czas piwko 3,33) i ten bydlak, przychodząc w odwiedziny, mnie pouczał o szkodliwości picia alkoholu i próbował wstawiać gadki, że zostanę alkoholikiem (mam teraz 59 lat)

Nie cierpie takich zakłamanych obłudnych bydlaków.

Osobistość1piorunów

@Lopez_ Wydaje mi się, że 2-3 razy miałem tak, że ktoś mi w internecie wmawiał, że jestem alkoholikiem, a moje picie wygląda tak:
Piję co jakiś czas pół szklanki wina do kolacji - dość losowo, jak otworzę butelkę 750ml, to piję ją średnio 2-3 miesiące.
Czasami piję też własnoręcznie robione limoncello, bo zwyczajnie bardzo je lubię. Ale to też wypiję może 50-100ml, raz na 2-4 miesiące, jak przypomni mi się, że leży w zamrażarce.
Piwo jak piję to tylko bezalkoholowe, czasami codziennie, czasami rok nie tykam, zależy od tego czy akurat jest i działa to identycznie z sokami, albo lepszy przykład jak z tosami XD. Cały rok nie jesz tostów, zaczynasz jeść tosty, jesz je przez dwa tygodnie codziennie, po czym znów przez cały rok nie jesz tostów.
Na wakacjach zazwyczaj piję 1-2 piwa dziennie, ewentualnie wino, bo zwyczajnie lubię próbować lokalnej kuchni i trunków, jest to mała część całego doświadczenia. Jak ktoś mnie zapyta, czy ten alkohol musi być, odpowiem nie musi być. Tak samo nie muszę chodzić do restauracji, mogę pojechać na wakacje z plecakiem wypełnionym szczecińskim paprykarzem. Chodzi o to, ze mogę to robić, ale po co? W jakim celu? Mam sobie coś udowodnić?

Już bardziej regularnie i częściej jem rosół, a nawet częściej myślę o rosole, a nigdy nikt nie zarzucił mi, że jestem rosołolikiem.

Pokaż więcej komentarzy (22)