OpornikGURU
69piorunówU Bartka na obejściu od wczoraj gorąca debata o myciu jaj. Przypomniała mi się zabawna historia sprzed lat:
Facet mi kiedyś opowiadał jak za komuny, ale i w latach 90, brali jajka z fermy, ochlapywali kurzym gównem, i wieźli do Niemiec na handel, szkopy to brały jak głupie, bo "od polskiego chłopa, zdrowe, naturalne!" 😛
Myślę że nadal tak wielu robi, na przykład teściowa śp., wykształcony człowiek, chemik, a jaja brała zawsze od baby z targu, bez numerków, jak widziała że kupiliśmy "z numerkami" czyli ze sklepu to robiła inbę.
P.S.
Przestańcie gapić mi się na jajca.
#myciejaj #jajka #zdrowie #jedzenie #prl #ciekawostkihistoryczne #niemcy #lata90 #handel #higiena #lata80 #wies #jajca

Slyszalem calkiem niedawno o starej babie, ktora kupowala jaja z biedronki i tez je ochlapywala jakims gownem. Jajka wiejskie +100%.
Swoja droga, jajka z biedry, mieso czy warzywa z lidla, nie sa zdrowsze od tych bio z chujwiekad.
A najlepsi sa ci, co wala browarka codziennie, kielbase slaska z grilla z wóda co weekend, ale warzywka tylko bio mordo
A ja wam powiem,ze najlepsze jajka jakie jadlem to,uwaga,sklepowe-kotlina natury,jajka od kur zielononozek.
W aldi tez sa dobre jajka marki wlasnej- nie widze powodow,zeby latac na jakies targi i liczyc na to czy dostane salmonelli czy nie























