PiechurGruba ryba
7piorunów1078 + 1 = 1079
Film, do którego można wracać i zawsze bawić się dobrze. Zapraszam na #piechuroglada :popcorn:
---------
Tytuł: Constantine
Rok produkcji: 2005
Reżyseria: Francis Lawrence
Kategoria: #fantasy #akcja #horror
Czas trwania: 121 min
Moja ocena: 7/10
Constantine, egzorcysta wypędzający demony z ludzkiego wymiaru, trafia na ślad szerszego spisku.
Rany, jak ja lubię wracać co kilka lat do tego filmu. Tak powinien wyglądać przyzwoity akcyjniak przygodowy w klimacie fantasy. Ma podobną wartość do ponownego oglądania jak Mumia z Brendanem Fraserem (choć tamten film jest jednak bardziej komediowy). Co łączy obydwa filmy? Charyzmatyczny główny bohater ze świetnie dobranym odtwórcą (Keanu pasuje jak ulał), pobudzające wyobraźnię pomysły, wartko płynąca akcja, no i oczywiście Rachel Weisz. Uwielbiam wersję piekła z tego filmu, uchwyconego momentu po wybuchu bomby atomowej, utrwalonego w nieskończoności. Podobają mi się wszystkie pomysły związane z walką i ochroną przed demonami, tego jak funkcjonuje ten świat, i że w sumie niewiele z tego jest tłumaczone - tak to właśnie powinno wyglądać. Polecam na przyjemny seans na rozluźnienie.

Fun fact: Dokładnie ta sama Włócznia Przeznaczenia pojawia się jako rekwizyt w Hell Boyu z 2004.
Noo Constatine, Blade, Van Helsing, to sa filmy ktore moge zawsze puscic i wiem ze bedzie super zabawa






















