Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#ksiazki

Lider

w Książki

24piorunów

578 + 1 = 579

Tytuł: Wojna

Autor: Michael McDowell

Kategoria: horror

Wydawnictwo: Albatros

Format: audiobook

Liczba stron: 272

Ocena: 6/10

Czwarty tom sagi Blackwater przenosi nas do kolejnego etapu historii rodziny Caskeyów - momentu, w którym wcześniejsze konflikty zaczynają wygasać, a miasto Perdido powoli się zmienia za sprawą II Wojny Światowej. Pojawia się nowe pokolenie, nowe postacie i nowe napięcia, częściowo związane z wydarzeniami w Europie i napływem "świeżej krwi" do miasteczka. To książka bardziej rozciągnięta w czasie, trochę przejściowa, która prawdopodobnie ma przygotować grunt pod to, co wydarzy się dalej. I niestety to właśnie czuć najmocniej - że to tom pomiędzy.

Po bardzo udanym "Domu", gdzie w końcu dostaliśmy konkretną grozę i rozwinięcie nadprzyrodzonych wątków, "Wojna" wyraźnie zwalnia. Horror praktycznie schodzi na dalszy plan, a historia wraca bardziej w stronę sagi rodzinnej. Oczywiście nadal pojawiają się elementy niepokoju i pojedyncze sceny sugerujące coś więcej (właściwie tylko 1 porządna scena rodem z horroru i nie dotyczy Elinor), ale jest ich zdecydowanie mniej i nie mają już takiej siły jak wcześniej.

Największą wartością książki jest rozwijanie świata i postaci. Widzimy nowe pokolenie Caskeyów, ich relacje, ambicje i konflikty. To też moment, w którym udaje się rozwikłać kolejną rodzinną zagadkę i lepiej zrozumieć mechanizmy rządzące tym światem. Problem w tym, że odbywa się to kosztem tempa i emocji - zamiast napięcia dostajemy raczej spokojne, mocno obyczajowe "układanie pionków na planszy".

To właśnie sprawia, że jak do tej pory jest to najsłabszy tom serii. Nadal czyta się go dobrze - McDowell ma bardzo lekki styl i potrafi prowadzić narrację tak, że strony same sie przewracają (rozdziały audiobooka przewijają) - ale trudno pozbyć się wrażenia, że to bardziej przygotowanie pod kolejne części niż pełnoprawna, samodzielnie mocna historia.

Najsłabszy jak dotąd tom sagi - ważny dla całości, ale wyraźnie ustępujący poprzednikom pod względem emocji i grozy. Dalej uważam, że ta saga powinna być wydana 1-tomowo, tak jak w USA, gdzie ten tom ma 800 stron.

Ostatnia ksiązka przeczytana w marcu ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobisty licznik: 64/128 - połowa celu na 2026

Lider

w Książki

56piorunów

577 + 1 = 578

Tytuł: Projekt Hail Mary

Autor: Andy Weir

Kategoria: science fiction

Wydawnictwo: Muza

Format: e-book

ISBN: 9788328728905

Liczba stron: 512

Ocena: 8/10

To jedna z tych książek, które od pierwszych stron trafiają dokładnie w mój spierdzielony gust czytelniczy. Mamy samotnego bohatera, ogrom kosmosu i misję, od której zależy przetrwanie całej ludzkości i to działa praktycznie bezbłędnie. Ryland Grace budzi się na statku kosmicznym, nic nie pamięta, nie wie kim jest i dlaczego się tu znalazł i co robią zwłoki leżące niedaleko niego. Z czasem odkrywa, że jest jedyną nadzieją Ziemi w walce z zagrożeniem, które może doprowadzić do jej zagłady. My towarzyszymy my w tym odkrywaniu siebie i poznajemy historię z dwóch linii czasowych: tu i teraz oraz z odległych o 20+ lat wstecz przygotowań do misji na Ziemii.

To, co najbardziej mi się podobało, to właśnie ten rdzeń historii. Samotny astronauta mierzący się z problemami, które trzeba rozwiązać tu i teraz, często metodą prób i błędów - to jest dokładnie ten rodzaj sci-fi, który lubię najbardziej. Może jest w tym pewna dziecięca naiwność, bo wiele rzeczy sprowadza się do "rozwiążmy to nauką i sprytem", ale dla mnie to działało świetnie. Weir ma talent do pokazywania nauki w przystępny sposób - łączy dość zaawansowane koncepcje z lekkim humorem i dynamiczną narracją.

Książka bardzo przypomina Marsjanina, ale w większej skali. Tu nie chodzi tylko o przetrwanie jednostki, ale o uratowanie całej planety. Jednocześnie nadal czuć ten charakterystyczny styl autora: dużo logiki, kombinowania, eksperymentów i rozkładania problemów na czynniki pierwsze. Dla wielu czytelników to ogromna zaleta - dla innych może być momentami zbyt technicznie i nudno. Dostajemy tu też kosmitę, a kontakt z nim jest jednym z lepiej napisanych w książkach, które czytałem.

Nie wszystko jednak działa idealnie. Widać pewną schematyczność i momentami uproszczenia fabularne - część problemów rozwiązuje się trochę zbyt łatwo. Styl Weira bywa nierówny - świetny w pomysłach i scenach, ale mniej przekonujący w budowaniu głębszych postaci czy bardziej złożonych emocji.

Mimo to Projekt Hail Mary wciąga. To książka, którą czyta się dla przygody, dla pomysłu i dla tej specyficznej mieszanki nauki i survivalu w kosmosie. Dla mnie to świetne sci-fi o samotności, odpowiedzialności i ratowaniu świata - może trochę naiwne, ale właśnie dlatego tak dobrze się je czyta. Pozwoliło mi wrócić do dziecinnej naiwności, że każdy może być bohaterem.

Przedostatnia książka przeczytana w marcu.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

GURU17piorunów

@WujekAlien ze wszystkim w tej recenzji się zgadzam xD

Płytkość bohaterów trochę naprawili w filmie według mnie no i to co mi się osobiscie podobało to jak samotny bohater poznaje nowego kolegę i go nie napierdala na dzień dobry jak w innych tytułach scifi gdzie takie spotkania się dzieją xD

Lider9piorunów

@entropy_ Sama warstwa próby zrozumienia "ciepłego" kolegi z kosmosu była super. Właściwie nie wiem, jak lepiej dało się to rozegrać. Pomysł z tym, żeby wyjaśniali sobie podstawy funkcjonowania w dwóch różnych światach i trochę otwierali na siebie swoje strefy komfortu, był świetny.

GURU7piorunów

@WujekAlien no świetnie wyszło jak się poznawali a potem razem pracowali.

I nie przychodzi mi do głowy druga taka pozycja, gdzie w sytuacji jak się pierwszy raz spotykają nie zaczynają do siebie strzelać i rzucać jakimiś rakietami xD

No i super fajnie się skończyło, bardzo mi się podobało co główny bohater zrobił na samym końcu

Pokaż więcej komentarzy (13)

GURU

w Bazar

46piorunów

576 + 1 = 577

*

Tytuł: Rozpad umysłu. Biografia schizofrenii

Autor: Jeffrey Alan Lieberman

Kategoria: popularnonaukowa

Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie

Format: audiobook

Długość: 20h

Ocena: 8/10

*

Rozpad umysłu to jedna z tych książek, które otwierają oczy. O schizofrenii słyszał pewnie każdy, ale czy faktycznie rozumiemy, czym ona jest? Czy potrafimy wyjść poza stereotyp? Czy wiemy, jak wygląda życie z tą chorobą i co realnie można zrobić, żeby pomóc? Tu dostajemy wszystko, co warto wiedzieć.

Kompletnie nie spodziewałem się aż tak dobrego tytułu. Całkiem niedawno skończyłem „Czarną owcę medycyny” i tam wszystko było raczej powierzchowne - dobrze opisane, dobry wstęp do psychiatrii, ale brakowało pogłębienia. Tutaj początek trochę przypomina tamtą książkę - dostajemy historię egzorcyzmów, rys historyczny od starożytnej Grecji, przegląd dawnych metod leczenia i znanych postaci, których zachowanie można by dziś interpretować przez pryzmat schizofrenii. No i dość gruba powtórka z "Czarnej owcy", tylko podana z troszkę innej perspektywy. Miejscami serio myślałem, że mam odpaloną poprzednią książkę.

Ale potem zaczyna się właściwa część - i to ona robi całą robotę. Jeffrey A. Lieberman przechodzi od historii do konkretu: pokazuje, czym schizofrenia jest jako choroba, jak ją rozumiemy dzisiaj i jak bardzo to rozumienie zmieniało się na przestrzeni lat. Dużo miejsca poświęca temu, jak powstawały kolejne leki przeciwpsychotyczne - od tych pierwszych, dość prymitywnych i obciążających pacjentów skutkami ubocznymi, po nowocześniejsze terapie. Bardzo dobrze widać, że to nie jest zamknięty temat, tylko coś, co nadal się rozwija i wciąż ma potencjał do dalszych usprawnień. Może nawet prewencji.

Szczególnie mocne jest to, jak książka pokazuje ludzi - nie tylko chorobę. Historie pacjentów są tu kluczowe: jedni nigdy nie dostali pomocy, inni trafili na system, który ich zawiódł, a jeszcze inni - przy odpowiednim leczeniu i wsparciu - potrafili wrócić do całkiem normalnego życia.

Dużym plusem jest też to, że autor nie unika trudnych tematów. Historia psychiatrii, szczególnie w kontekście schizofrenii, to nie tylko rozwój nauki, ale też ogrom błędów, nadużyć i zwykłego okrucieństwa - od zamykania ludzi w instytucjach bez realnej pomocy, po eksperymenty i terapie, które dziś trudno sobie wyobrazić. Nie wspominając o rasizmie. To wszystko tu jest i nie jest wybielane.

Jednocześnie książka mocno osadzona jest w realiach amerykańskich. System „opieki zdrowotnej” w USA, problemy z dostępem do leczenia, kwestie bezdomności czy funkcjonowania osób chorych w społeczeństwie - to wszystko jest bardzo konkretne, ale też momentami trudne do przełożenia na europejskie realia. Nie wiem, czy to wada, bo to naturalna perspektywa autora, ale chwilami brakowało mi szerszego, bardziej międzynarodowego spojrzenia. Ono tu jest, ale ograniczone.

Nie będę ukrywał - zdarzały się momenty frustracji. Niektóre dygresje wydawały mi się zbędne i wybijały z rytmu. Ale kiedy książka wraca na właściwe tory, bardzo szybko to rekompensuje. Zwłaszcza wtedy, gdy skupia się na konkretnych przypadkach i pokazuje, jak cienka bywa granica między funkcjonowaniem a całkowitym rozpadem życia.

Po ukończeniu trudno też nie zacząć myśleć o własnych doświadczeniach. W moim przypadku wróciły wspomnienia osoby, którą znałem - kogoś, kto pasował do wielu opisów z tej książki, ale jednocześnie ukrywał ważne rzeczy przed psychiatrą z obawy przed etykietką „wariata”. Po 20 latach bez kontaktu, mogę tylko mieć nadzieję, że o ile to była schizofrenia, ta osoba znalazła sposób, by się otworzyć.

*

Rozpad umysłu to nie jest książka idealna, ale jest bardzo potrzebna. Nie umiem jej bardziej polecić. Dostaje DZIWEŃSKI ZNAK JAKOŚCI :owl: . Warto.

*

> <

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Hydepark

3piorunów

Poniżej zamieszczam fragment książki Paragraf 22 czytanej przez Krzysztofa Globisza, polecam gorąco ten audiobook jeżeli ktoś jeszcze nie słyszał.

Sam fragment jest chyba moim ulubionym z książki, dotyczy oskarżenia Clevingera i jest po prostu idealny, absurdalny, zabawny ale i też niesamowicie smutny z tą puentą. To powtarzający się schemat w tej książce, jak czytelnik się śmieje do rozpuchu to zaraz dostaje cios w najmniej spodziewanym momencie, po prostu uwielbiam.

https://soundcloud.com/dzoniak/paragraf22-clevinger/s-YsekF7yWptr?si=55780ecfa22f4aa5a42922651bca1db1&utm_source=clipboard&utm_medium=text&utm_campaign=social_sharing

Fanatyk

w Książki

14piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Drugi news / 01.04.2026

Dominik Broniek tworzy okładkę do nowego wydania pierwszego tomu Kronik Riyrii. Od piątego tomu będą wydania w dwóch wersjach okładkowych. "Wieża Koronna" Michaela J. Sullivana w 2026 roku.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

    

Pokaż więcej komentarzy (2)

Mistrz

w Książki

32piorunów

575 + 1 = 576

Tytuł: Dewajtis

Autor: Maria Rodziewiczówna

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Wolne Lektury

Format: e-book

Liczba stron: 336

Ocena: 7/10

Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4872428/dewajtis

Klasyki literatury polskiej ciąg dalszy. Tym razem udajemy się z Marią Rodziewiczówną na Żmudź, czyli północno-zachodnią część obecnej Litwy.

Marek Czertwan jest pracowitym mężczyzną, który po śmierci ojca musi zająć się Poświciem — ziemią należącą prawnie do Orwidów, zaginionych przyjaciół jego ojca. Ojciec przysiągł im, że zapiekuje się ich włościami i nie doprowadzi do ruiny, a na łożu śmierci przekazał to zobowiązanie najstarszemu synowi.

Zobowiązanie to jest kulą u nogi, która nie pozwala Markowi realizować swoich pragnień i skupić się na swojej ziemi. Niemniej, zaciska zęby i w milczeniu godzi się na ten los... Do momentu, aż odnajduje się dziedziczka majątku.

Początki z tą książką były trudne — częściowo nie rozumiałam, co się dzieje w chwili, gdy ojciec Marka przekazywał swój testament, jednak z czasem fabuła stawała się coraz jaśniejsza.

Jest to powieść pozytywistyczna, mamy więc pochwałę pokory i pracy. Ale nie wieje nudą: nie brakuje barwnych postaci drugoplanowych i litewskich legend, które dodają kolorytu.

Dowiedziałam się przypadkowo, że powstała niedawno ekranizacja tej powieści — ciekawe, czy warta uwagi, bo książka jest naprawdę dobra.

Prywatny licznik: 18/52

Fenomen6piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Mistrz6piorunów

@Vampiress dzięki za wyjaśnienie - ta kwestia własności Poświcia mi totalnie umknęła 🥲
Nawet nie wiesz, jak śmiechłam z tego żyda, który stał się Ruskiem xD ech, niby człowiek wiedział, jak to z tą ekranizacją będzie, a jednak się łudził…

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Rękodzieło

34piorunów

Ktoś wybiera się może na przygodę? Chce nauczyć się, jak zostać bohaterem? Albo otworzyć portale do innych wszechświatów? Z tą skrzyneczką to możliwe 😉

Niedawno zdjęta z warsztatu praca na zamówienie: skrzynko-książkowa replika Księgowidła z Adventure Time. Jeden z najbardziej skomplikowanych projektów, jakie miałam dotąd okazję wykonywać, z dobieranymi pod kolor oryginału naturalnymi kamieniami, zamaskowanymi otwieranymi drzwiczkami zamontowanymi na wieczku i zamykanymi na magnes, a także imitacjami zakładek i kartek wystającymi spoza "stron", żeby skrzyneczka jak najbardziej przypominała oryginał. Wnętrze wieczka zdobione i personalizowane, dno wyklejone filcem. W odróżnieniu od innych moich skrzynek-książek, ten egzemplarz ma też zdobione "plecy", więc z której strony by nie spojrzeć, prezentuje się jak Księgowidło.

Praca nad tym projektem była niesamowicie satysfakcjonująca :smiley: Więcej moich szpargałów twórczych jak zawsze na - a skrzyneczki, które mam aktualnie na stanie i dostępne od ręki, można znaleźć tutaj. Zapraszam 😊

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Książki

23piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Dom Wydawniczy REBIS ogłasza następny Wehikuł Czasu. "Nasze imię Legion, nasze imię Bob" Dennisa E. Taylora ma ustaloną premierę na 16 czerwca 2026 roku. Wydanie w oprawie zintegrowanej, imitującej twardą, ma 410 stron, w cenie detalicznej 59,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Bob Johanson właśnie sprzedał swoją firmę informatyczną i już nie może się doczekać życia pełnego atrakcji - książek do przeczytania, filmów do obejrzenia i miejsc do odwiedzenia. Więc to trochę niesprawiedliwe, gdy po chwili śmiertelnie potrąca go samochód.

Budzi się sto lat później i stwierdza, że odmrożeńcy nie mają już żadnych praw, jest więc własnością państwa. Został przekopiowany do komputera i ma zostać inteligencją sterującą międzygwiezdną sondą kosmiczną, szukającą planet do zamieszkania. Stawka jest wysoka - co najmniej trzy inne państwa próbują pierwsze wystrzelić takie sondy, a nie grają czysto.

Najbezpieczniej mu będzie w kosmosie, jak najdalej od Ziemi. Ale tak mu się tylko wydaje. Bowiem wszechświat też jest pełen wrednych istot, które wcale nie lubią, gdy wkracza się na ich teren.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

   

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Książki

26piorunów

574 + 1 = 575

Tytuł: Dziki, mroczny brzeg

Autor: Charlotte McConaghy

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Filia literacka

Format: książka papierowa

ISBN: 9788384028193

Liczba stron: 336

Ocena: 5/10

Prywatny licznik: 10/30

Jest sobie mała, malownicza wyspa pomiędzy Australią a Antarktydą. Znajdują się na niej grupy badawcze oraz skrytka/bank na tysiące nasion roślin, w razie jakiejś katastrofy i gdyby trzeba było odbudować na nowo florę na naszej planecie. Niestety poziom wody podnosi się, wyspa powoli zaczyna zanikać. Pozostaje na niej tylko dozorca i jego rodzina, która oczekuje na statek, który ma ich ostatecznie zabrać z wyspy za kilka tygodni i pozostawić ją do zatonięcia.

Wtem, ocean wyrzuca na brzeg kobietę. Zarówno kobieta, jak i dozorca z rodziną skrywają przed sobą tajemnice.

No i powiem tak, zamysł podobał mi się. Sporo pobocznych wątków o ekologii. Przyjemny język, szybko mi się czytało. Jakieś małe zainteresowanie w związku z tajemnicami było. Koniec z plusów.

Przedstawienie postaci nie przemawiało do mnie. Nie czułam ich emocji. Po prostu takie meh.

Przeczytałam i po prostu jest ok.

Fanatyk

w Książki

17piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Drugi news / 31.03.2026

Wydawnictwo Vesper prezentuje wznowienie. "Omen" Davida Seltzera zaplanowano na 17 kwietnia 2026 roku. Poniżej okładka i krótko o treści.

Jeremy Thorn jest amerykańskim ambasadorem w Wielkiej Brytanii. Jego cierpiąca na depresję żona, po latach bezowocnych starań o potomstwo i kilku poronieniach, w końcu rodzi dziecko. Gdy jednak ambasador zjawia się w rzymskim szpitalu, słyszy od pracującego tam księdza, że jego nowo narodzony synek nie żyje, lecz może przyjąć dziecko, jako własne, kobiety, która zmarła podczas porodu. Thorn zgadza się na propozycję duchownego, nikomu o tym nie mówiąc, nawet żonie. Chłopcu nadano imię Damien. Kilka lat później, podczas hucznej imprezy urodzinowej czteroletniego już Damiena, jego niania popełnia samobójstwo. To jedynie początek całej serii tajemniczych i złowróżbnych wydarzeń, które Thorn będzie próbował zrozumieć, aby zapobiec kolejnym nieszczęściom...

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

   

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Książki

20piorunów

572 + 1 = 573

Tytuł: Nic mnie nie złamie. Zapanuj nad swoim umysłem i pokonaj przeciwności losu

Autor: David Goggins

Kategoria: memoir

Wydawnictwo: Galaktyka

Format: książka papierowa

Liczba stron: 368

Ocena: 7/10

Prywatny licznik: 16/48

Kto choć trochę łyknął motywacyjnego gówna z youtuba, ten na pewno słyszał o Gogginsie - byłym Navy Sealsie, który lubuje się w ultra (maratonach, triathlonach, etc.). Opisuje on swoje życie, od dzieciństwa, po dostanie się do jednostek specjalnych, pierwsze biegi ultra, aż do łamanie rekordu w podciąganiu się w 24h.

Ogólnie jest to książka motywacyjna, w której Goggins prezentuje swoje techniki - głównie "zesraj się, a nie daj się", jednak jest to zbyt duże uproszczenie. Proponuje on, m.in.:

- abyśmy zmierzyli się z swoimi ograniczeniami (historia z dzieciństwa, etc.),

- nie okłamywali się,

- wychodzili poza swoją strefę komfortu,

- wizualizowali sukces i drogę, która do niego doprowadza,

- stworzyli "słój z ciasteczkami", tj. wcześniejsze sukcesy, do których możemy wrócić w gorszych okresach.

Warta przeczytania :smiley:

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Gruba ryba

w Książki

24piorunów

571 + 1 = 572

Tytuł: Ja, robot

Autor: Isaac Asimov

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Rebis

Format: e-book

Liczba stron: 240

Ocena: 8/10

Prywatny licznik: 15/48

Zbiór opowiadań, połączonych ze sobą wspólnymi bohaterami, w których dr Susan Calvin opowiada historię robotyki. Wszystkie opowieści oscylują wokół Trzech Praw Robotyki i problemów jakie one mogą generować.

Wciągająca, dobrze napisana i bardzo przyjemna lektura!

12/25 - SF, w którym technologia jest moralnym problemem

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Gruba ryba

w Książki

21piorunów

570 + 1 = 571

Tytuł: Lew, czarownica i stara szafa

Autor: C. S. Lewis

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Media Rodzina

Format: e-book

Liczba stron: 184

Ocena: 5/10

Prywatny licznik: 14/48

Od dawien dawna chciałem przeczytać tę książkę - klasyczek fantasy. No i powiem wam, że gdyby młodemu się nie podobało, to zmarnowałbym czas xD Średnio mi się podobało, bo była to zbyt banalna opowieść jak dla mnie. Motywy chrześcijańskie zostawiały nieprzyjemny posmak na języku, jednak spodziewałem się, że będą bardziej nachalne.

11/25 - Klasyk fantasy, którego nie przeczytałeś/aś

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Książki

18piorunów

569 + 1 = 570

Tytuł: Żmija

Autor: Andrzej Sapkowski

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: superNOWA

Format: e-book

Liczba stron: 250

Ocena: 6/10

Prywatny licznik: 13/48

Trzeba nadrabiać wrzucanie książek z marca, bo się kilka zebrało :smiley:

To nie jest taka zła książka. Czytało mi się przyjemnie. Jednak jak na Sapkowskiego, to nie są to jego wyżyny. Miałem wrażenie, że miał on pomysł na dłuższe opowiadanie, a postanowiono z tego zrobić powieść.

10/25 - Powrót do autora, którego już lubisz

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Fenomen0piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Gruba ryba0piorunów

@Vampiress oj nie zgodzę się. Sapek ma warsztat - tutaj wątki fantastyczno/historyczne zostały po prostu potraktowane po macoszemu. Wydaje mi się, że gdyby je bardziej rozbudował, to mielibyśmy lepszą książkę :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Książki

18piorunów

568 + 1 = 569

Tytuł: Święty Wrocław

Autor: Łukasz Orbitowski

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Świat Książki

Format: audiobook

ISBN: 978-83-8139-609-7

Liczba stron: 286

Ocena: 2/10

Moje drugie podejście do tej książki. Pierwszy raz dotarłem do 1/3, teraz udało się do połowy.

Książka, która wywołała u mnie poczucie, że już chyba nie umiem czytać. 286 stron, wrocławska tematyka, klimat późnych lat 2000. Osadzenie akcji wydawało się perfekcyjne, a tymczasem musiałem się zmuszać żeby to czytać.

Pomysł jest fajny, i w sumie za niego te "2". Pewnego dnia na jednym z wrocławskich blokowisk mieszkańcy odkrywają coś na ścianach. Nikt nie wie co to, ale przyciąga do siebie i pochłania. Pochłania ludzi, pochłania budynek, całą okolicę. Psy uciekają, koty umierają. W końcu materia zaczyna mieć swoich wyznawców i zaczyna być nazywana Świętym Wrocławiem, a wokół osiedla gromadzą się tłumy wiernych. Całe miasto powoli pogrąża się w atmosferze chaosu, oczekiwania, niepokoju. W tym wszystkim obserwujemy, z pozoru prozaiczną historię rodzącego się związku studenta historii i uczennicy liceum, która pewnego dnia zostaje przez koleżanki zaciągnięta do Świętego Wrocławia, a jej chłopak próbuje ją stamtąd wyciągnąć.

Nie pamiętam imion bohaterów. W tej książce jest tylu bohaterów i w sumie nie wiadomo, kto jest pierwszo-, kto drugo-, kto trzecioplanowy, że nie kojarzę kompletnie jak mieli na imię. Spodziewam się, że w dalszej części książki ich losy się jakoś splatają, albo wywierają na siebie jakiś znaczący wpływ, ale już nigdy się tego nie dowiem. Książka jest okropnie przeciągnięta. Poprzednim razem przestałem czytać, bo nie mogłem się doczekać jakiegoś rozwinięcia akcji. 30% za pasem, a tu nadal wstęp. Teraz dotrwałem do połowy i chyba zaczęło się rozwinięcie, ale ono się znów ciągnie tak długo i ma tyle dziwnych zwrotów akcji, że odpuściłem. Według mnie ta powieść lepiej sprawdziłaby się jako zbiór opowiadań - każde z bohaterów to nowe opowiadanie osadzone w ich kontekście, zamiast ich historii rozpostartych na 300 stronach, co 5 rozdziałów każda. Także pomysł fajny, ale narracja katastrofalna.

Gruba ryba

w Książki

31piorunów

567 + 1 = 568

Tytuł: Paradyzja

Autor: Janusz A. Zajdel

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Aleksandria

Format: audiobook

Ocena: 9/10

Czas trwania: 5h 18m

Czytali: Mirosław Neinert, Jędrzej Hycnar, Przemysław Bawół, Paulina Holtz, Filip Kosior, Janusz Zadura, Jarosław Łukomski

“Nowy, równie wspaniały, ale o ileż tańszy świat”

Literat z Ziemi przybywa z wizytą na planetę Paradyzja - jedyną w swoim rodzaju sztuczną planetoidę orbitującą wokół większej planety Tartar - obfitującej w zasoby naturalne lecz niegościnnej jak na czeluści Hadesu przystało. Rajska, a jakżeby inaczej, Paradyzja, jest idealnym miejscem do życia, zarządzanym w 100% obiektywnie przez centralny system bezpieczeństwa. Nikt nie ma nic do ukrycia, własność prywatna nie istnieje, a o wszystkie potrzeby dba system.

Nie wiem jak ta książka przeszła cenzurę władz PRL, gdyż Zajdel ewidentnie drwi z socjalistycznych ideałów, inwigilacji i propagandy.

Znakomite dystopijne sci-fi dla ceniących wizje Orwella czy Huxleya, do których autor wyraźnie puszcza oko (Huxwell). Co szczególnie istotne, Paradyzja nie jest jedynie manifestem, ale jest również ciekawie opowiedzianą historią, może niezbyt zaskakującą, ale sprawnie utrzymującą napięcie i sprytnie wykorzystującą elementy poezji czy fizyki.

Na uwagę zasługuje również atrakcyjnie przygotowane słuchowisko ze świetnym narratorem uzupełnione subtelnymi efektami dźwiękowymi.

Fanatyk

w Książki

30piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Znak zapowiada nową książkę historyczną. "Słońce świeci dla Hitlera. Zwyczajne życie w III Rzeszy" Tillmanna Bendikowskiego ma zaplanowaną premierę na 20 maja 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie liczy 576 stron, w cenie detalicznej 89,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Jak oswoić świat, w którym zbrodnia jest elementem codzienności?

Czy w państwie totalitarnym można żyć zwyczajnie i być szczęśliwym?

Tillmann Bendikowski zagląda pod powierzchnię nazistowskiej propagandy i rekonstruuje codzienność mieszkańców III Rzeszy: rytuały, pozornie błahe wybory i niewinne praktyki, które przyczyniają się do rozwoju dyktatury. Kult zdrowia i ciała, wezwania do wspólnoty, szkolne programy, organizacje młodzieżowe, obowiązki społeczne i osobiste ambicje – wszystko to splata się z przemocą i systemową zbrodnią.

Autor pokazuje, jak dyktatura organizuje życie codzienne i jak głęboko wnika w sferę prywatną: od wychowania dzieci, przez relacje międzyludzkie, po marzenia. Normalność nie znika – zostaje przejęta, uformowana i podporządkowana ideologii.

To książka o tym, jak zwyczajne życie staje się narzędziem zbrodni. I o tym, jak łatwo można się w takiej normalności urządzić.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

    

Pokaż więcej komentarzy (2)