Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#ksiazki

Fanatyk

w Książki

13piorunów

"Sierpień"

Paweł Sołtys

Paweł Sołtys czyli Pablopavo z Vavamuffin i siła sprawcza muzycznego projektu Pablopavo i Ludziki pisze nie tylko teksty piosenek, ale też książki. Od razu powiem, że facet ma styl, który nie każdemu odpowiada. Mi też nie zawsze, tym bardziej jeśli chodzi o teksty piosenek. Spotkanie z "Sierpniem" było moim pierwszym zetknięciem z jego twórczością pisarską. Od razu powiem, że jest to książka dla tych, którzy lubią gdy nic się nie dzieje, nuda i dłużyzna, a więc dla mnie idealnie. Autor zanurza się w Warszawie, we wspomnieniach, przemyśleniach i obserwacji sytuacji zwykłych i banalnych. Wszystko to, co widzi topi się w sierpniowym słońcu i miejskości, czyli znowu coś co lubię. Jest to swego rodzaju strumień świadomości, bezwiedny przepływ myśli i skojarzeń. Znajdziemy tu wspomnienia i rodzinne historie ale też opisy tego, co po prostu w danym momencie autor ma przed oczami. "Sierpień" i sposób pisania Sołtysa skojarzył mi się nieco z Markiem Nowakowskim i jego "Powidokami" oraz "Nekropolis".

Fanatyk

w Książki

31piorunów

526 + 1 = 527

Tytuł: Biblia Dorégo

Autor: Torgny Lindgren

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Art Rage

Format: e-book

ISBN: 9788368295238

Liczba stron: 208

Ocena: 8/10

To książka o tym, że rzeczy nie zawsze są takie jak nam się wydaje. O tym, że ludzie tworzą sobie pewne zasady i najtrudniej łamać je w swojej głowie. O tym, że rzeczy są ważne, jeżeli sami im tę ważność nadamy.

I o wielu innych sprawach.

Główny bohater nie potrafi czytać, kocha jednak książki, najbardziej zaś jedną - Biblię w obrazach Dorégo. Potrafi odtworzyć z niej każdą kreskę, każda bowiem jest dla niego źródłem historii.

Dowiaduje się o tym Kościół i prosi go o napisanie książki o tym dziele. I nasz bohater nagrywa swoją opowieść, w której Biblia pełni rolę centralną, choć nie do końca.

Polecam!

Czytelnicze bingo: Twój wybór

Skończyłam :grinning:

Zrobię jakieś podsumowanie, ale to jak usiądę do komputera, bo to trzeba na spokojnie :grinning:

Fanatyk

w Książki

27piorunów

525 + 1 = 526

Tytuł: Narzeczona księcia

Autor: William Goldman

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Jaguar

Format: książka papierowa

ISBN: 978-83-7686-648-2

Liczba stron: 480

Ocena: 6/10

Najtrudniejsza kategoria na prawie sam koniec, wybranie klasyka fantasy, którego nie czytałam wcześniej okazało się być skomplikowane :grinning:

Przy czytaniu Atramentowego serca przypomniałam sobie jednak o Narzeczonej księcia - cytaty z tej książki często pojawiają się tam w formie motta do rozdziału. Szybka transakcja na vinted i mogłam się wreszcie zabrać za czytanie.

Autor bawi się konwencją i tworzy opowieść o opowieści. Pisząc, że skraca klasyczną powieść satyryczną S. Morgensterna tworzy fantastyczną przygodówkę ze spektakularnymi pościgami, krwawymi zemstami, walkami na szpady, spiskami i romansem na śmierć i życie.

Zaczyna się właśnie od miłości - Buttercup, która ma potencjał na zostanie najpiękniejszą kobietą na świecie zakochuje się w parobku swoich rodziców - ze wzajemnością. Muszą się rozstać, a piękną dziewczyną zaczyna interesować się książę ich państwa - Florenu.

Jeżeli lubi się taki sposób prowadzenia historii, gdzie autor co chwilę puszcza do nas oczko i gdy polubi się jego poczucie humoru - nieco zadziwiające momentami - to można dać się wciągnąć tej książce. Pierwsza połowa jest naprawdę świetna, później jednak autor rezygnuje z opisywania szczegółów życia we Florenie i skupia się na przygodach typu zabili go i uciekł.

Książka nie ma za wysokiej noty na Lubimy czytać, a większość zarzutów łączy się z niezrozumieniem konwencji książki w książce i naiwną wiarą w to, że rzeczy które opisuje autor książki fantastycznej są prawdziwe. Serio.

Czytelnicze bingo: Klasyk fantasy, którego nie przeczytałeś/aś

Fenomen6piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Książki

30piorunów

524 + 1 = 525

Tytuł: Russkij mir

Autor: Gołkowski Michał

Kategoria: reportaż

Format: audiobook

ISBN: 9788383752044

Liczba stron: 752

Ocena: 8/10

Bardzo ciekawe. Bardzo. Pouczające przemyślenia o Rosji i ruskich.

Pouczające jak dla kogoś, kto wie że coś śmierdzi, ale nie do końca wie, w którym kościele.

Gość opisuje i łączy wiele faktów, o których miałem pojęcie, ale kropki same się wcześniej nie łączyły. Karmi czytelnika toną kolejnych spostrzeżeń, okrasza wywiadami. Kawał dobrej książki.

Dałbym 10/10, ale gość momentami przesadza aż nadto. Nigdzie nie kryje swojej pogardy i obrzydzenia ruskimi, ale niektóre wysnuwane tezy albo są przegięciem, albo niedość je argumentuje. Drażnił mnie też na siłę wciskany humor i chamski styl wypowiedzi.

Polecam każdemu, kto choć trochę chciałby spróbować zrozumieć ruska, albo jak działa propaganda. A kto nie ciekaw, to i tak powinien liznąć temat, a na audiobooku to zaledwie 23h słuchania, które mijają bardzo szybko.

Inspirator

w Książki

19piorunów

522 + 1 = 523

Tytuł: Czas na reset. Jak zmienić to, co nie działa.

Autor: Dan Heath

Kategoria: Samorozwój

Wydawnictwo: MT Biznes

Format: książka papierowa

ISBN: 9788363944223

Liczba stron: 312

Ocena: 6/10

Książka mająca nam pomóc we wprowadzeniu pozytywnych zmian w organizacjach lub grupach przez nas kierowanych.

Metoda opisana w książce składa się z dwóch części opisanych jako "znalezienie punktów nacisku" oraz "zgromadzenie zasobów", do każdej z części przypisano kilka konkretnych metod. I chociaż ten opis można odebrać tak, że jest to całościowy system to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby powybierać z niego te fragmenty które akurat nam pasują - też powinny zadziałać.

W każdym rozdziale podano kilka konkretnych przykładów wprowadzenia danej metody w jakiejś organizacji - przy czym ich rozstrzał jest duży - od lokalnego kościoła, poprzez fast-food z kurczakami i firmę zajmującą się opieką nad starszymi ludźmi do międzynarodowej korporacji z branży energetycznej - myślę, że taki zabieg ma na celu pokazanie uniwersalności przedstawionych metod. Długość rozdziałów jest w sam raz - akurat, bez zbędnego rozwlekania ale idea przekazana na tyle jasno, że każdy powinien zrozumieć o co w tym chodzi. Jedyny zarzut jaki można do nich mieć to taki, że są zbyt ogólnikowe ale takie chyba muszą być z racji tego, że książka jest skierowana do kierujących organizacjami/grupami wszelkiego możliwego typu.

Myślę, że jest to tytuł któremu warto poświęcić czas - nie jest niepotrzebnie rozwleczony a można wyciągnąć z niego coś pozytywnego.

Inspirator

w Literatura

15piorunów

521 + 1 = 522

Tytuł: Strzępki życia. O tym, jak grzyby tworzą nasz świat, zmieniają nasz umysł i kształtują naszą przyszłość.

Autor: Merlin Sheldrake

Kategoria: Popularnonaukowa

Wydawnictwo: Insignis

Format: książka papierowa

ISBN: 9788363944223

Liczba stron: 472

Ocena: 6/10

Książka wprowadza nas w fascynujący świat grzybów. W szczególności laicy mogą być zaskoczeni jak wielki, złożony, różnorodny a przede wszystkim oddziałujący bezpośrednio na nas może on być. Książka jest podzielona na rozdziały z których każdy opowiada o innej właściwości grzybów z których każda na swój sposób wyróżnia je od pozostałych żywych organizmów. Dostajemy opisy różnych ciekawych zachowań (jeżeli tak można powiedzieć o grzybach) konkretnych gatunków które poprzeplatane są osobistymi anegdotami autora. Czasami zdarza mu się trochę za bardzo odpłynąć od naukowego charakteru książki i wtedy zmierza w bardziej filozoficzne rozważania - te fragmenty przypadły mi mniej do gustu.

Najbardziej irytujące są przypisy - liczne, na końcu książki, z których większość tylko odsyła nas do literatury rozszerzającej dane zagadnienie, więc co chwila kartkujemy na koniec książki tylko po to by przekonać się jakie pozycje autor poleca, żeby bardziej zgłębić temat - strasznie mnie denerwuje taka forma i wybija z rytmu czytania.

Najchętniej wystawiłbym książce ocenę 6,5, ale ponieważ połówki nie można przyznać postanowiłem zaokrąglić w dół - przez tą nieszczęsna formę przypisów.

Fenomen0piorunów

A mi się bardzo podoba. Ale racja, przypisy są zjebane

GURU

w Książki

33piorunów

520 + 1 = 521

Tytuł: Materia Prima tomy 2 i 3

Autor: Adam Przechrzta

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Fabryka Snów

Format: audiobook

Liczba stron: 1084

Ocena: 4/10

Zbiorczo tomy 2 i 3 bo nie chce mi się o nich pisać oddzielnie.

No jestem srogo zawiedziony. Pierwszy tom zapowiadał ostrą walkę między siłami Enklawy z ludźmi, przepleconą magiczną 1 wojną światową... A tu nic takiego nie ma. Niby akcja całkiem spoko, słucha się nieźle, ale... Autor wprowadza dziwne wątki które w sumie nic ciekawego nie wnoszą. Zaczyna się tak naprawdę w 1 tomie, bo już tam cały wątek Gildii jest sprowadzony że główny bohater jest jej szefem i dzięki temu Gildia proseruje a on jest poważany i bogaty. Tyle, żadnego wejścia dalej. Po prostu pretekst do rozwoju bohatera, który mógłby być ciekawiej poprowadzony. Są różne dziwne wątki, zupełnie nie kontynuowane, jak pogrzeb bodajże niańki jednego z bohaterów, tak w środku książki z d⁎⁎y który zajmuje kilkanaście minut audiobooka, a to nie jedyny przykład. Kończy się... Sam nie wiem bo skończyłem z tydzień temu i już nie pamiętam, poza teoretycznym zachowaniem status quo. No dla mnie duży zawód bo całkiem ciekawy pomysł na świat.

Lider4piorunów

@Endrevoir

Są różne dziwne wątki, zupełnie nie kontynuowane, jak pogrzeb bodajże niańki jednego z bohaterów, tak w środku książki z d⁎⁎y który zajmuje kilkanaście minut audiobooka, a to nie jedyny przykład.

khekhe Orzeszkowa i 4 strony opisu zielstwa rosnącego koło drogi khekhe 😆

Fanatyk

w Hydepark

33piorunów

519 + 1 = 520

Tytuł: Wrota Abaddona

Autor: James S.A. Corey

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Mag

Format: książka papierowa

Liczba stron: 540

Ocena: 6/10

3 część cyklu Expanse

W porównaniu z dwiema pierwszymi częściami, fabuła rozkręca się powoli. Akcja zaczyna się dopiero około 160 strony.

Ponownie narracja jest prowadzona z punktu widzenia 4 różnych osób. Nie wszystkie są jednakowo ciekawe. Motywy Melby/Clarrisy nie są przekonujące. Podobnie czułem oglądając serial.

Natomiast, ta część wydaje się wstępem do dużych zmian/otwarcia nowych możliwości serii. Dlatego może tak miało być, lekkie zwolnienie przed kolejnym odpięciem wrotek 😉

Gruba ryba1piorunów

@Gilgamesh fakt, ten tom ma nierówne tempo, szczególnie początek zamula, ale to takie rozdanie kart przed kolejnymi

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Hydepark

9piorunów

"Życie w chłopskiej chacie"

Kamil Janicki

audiobook

Książki wysłuchałem w formie audio głównie przy pracy. Cóż... jakoś szczególnie mnie ona nie zaskoczyła, ale była ciekawa jako całość. Autor skupia się na życiu polskiego chłopstwa głównie w XVIII i XIX wieku od czasu do czasu odnosząc się też do początku wieku XX. Powołuje się przy tym na liczne źródła pisane: wspomnienia, prace tzw. społeczników, artykuły prasowe, opinie historyków i badaczy życia wiejskiego. Dlaczego nie miałem efektu zaskoczenia? Chyba dlatego, że wcześniej już zetknąłem się z materiałami Kamila Janickiego na YouTube, gdzie opisywał realia życia na polskiej wsi. Jednak dla tych, dla których dawna polska wieś, to fajne domki w skansenach albo "Chłopi" Reymonta, gdzie największym dramatem jest wywiezienie na gnoju książka może być niemałym szokiem. Polski chłop jadł marnie, żył w brudzie i smrodzie a jego świadomość o otaczającym świecie była mała a pomniejszana jeszcze przez zabobon. Autor w kolejnych rozdziałach opisuje różne kwestie chłopskiego życia od takich podstaw jak dieta, warunki mieszkaniowe i choroby po pożycie małżeńskie i rozrywki. Sporo wiedzy i ciekawostek podanych w dość przystępny sposób. Moim zdaniem warto. Co ciekawe słuchając o wieku XVIII czy XIX w niektórych wypadkach nie miałem wrażenia, że to czasy aż tak odległe. Mając okazję wielokrotnie rozmawiać z ludźmi, którzy pamiętali polską wieś z czasów przedwojennych lub krótko powojennych natrafiałem na opisy podobne temu, co przytacza Janicki w swojej książce.

GURU5piorunów

Ważnym pytaniem jest to, czy można ufać w tej kwestii gościowi, który strzela nowymi książkami, jak z karabinu maszynowego, niemal dorównując w tym Remigiuszowi Mrozowi.

Mnie kiedyś przed Janickim ostrzeżono, to i ja ostrzegę, by nie brać wszystkiego, co pisze na poważnie, bo lubi dobierać przykłady pod tezę i pisać historię "po swojemu".

Fanatyk0piorunów

@Dziwen tutaj mi się treść książki jednak zazębia z pozycjami z którymi gdzieś tam się wcześniej zetknąłem chociażby we fragmentach. Plus jeszcze, to co znam z opowieści osób pamiętających chociażby międzywojenną lub powojenną polska wieś. Co do samego Janickiego, to wiem, że opinie o nim są podzielone.

Fenomen2piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

GURU2piorunów

@Vampiress krytyka jest. Po prostu nie przebija się tak dobrze, jak tezy Janickiego.

https://sigillumauthenticum.pl/kamila-janickiego-apologia-niewolnictwa-doby-rzeczpospolitej-szlacheckiej/

Zresztą tak samo jest w wielu innych dziedzinach, nawet za granicą. Graham Hancock latami pisał książki o prastarych cywilizacjach, które leciały w kosmos popularności, mimo że nie miały za wiele wspólnego z nauką i krytyka też się nie przebijała do mas, bo najważniejsze to być pewnym siebie i mieć gadane. Jak masz podejście naukowe i nie masz 100% pewności, to z góry stoisz na gorszej pozycji.

Kamila Janickiego apologia niewolnictwa - Sigillum Authenticum[vc_row][vc_column][vc_single_image image=”181″ img_size=”large” alignment=”center”][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text]Jednym z najgorętszych tematów w polskiej publicystyce historycznej ostatnich miesięcy jest szeroko rozumiany zwrot ludowy, często nazywany również ludowym nurtem w humanistyce lub ludową historią Polski. Przedmiotem powstających w tym obszarze artykułów i książek jest historia naszego kraju, prezentowana z perspektywy chłopów jako warstwy społecznej. Narracja wokół “nowych” dziejów ludowych tworzona jest…Sigillum Authenticum
Fenomen0piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

GURU0piorunów

@Vampiress nikt nie proponuje skreślania, tylko trochę sceptycyzmu. Każdy ma swój rozum.

GURU3piorunów

@WatluszPierwszy Tak jak jedni romantyzują polską wieś, tak Janicki zdecydowanie dramatyzuje..
Przeczytałem chyba Pańszczyznę i trochę jego twórczości internetowej to się czułem jakby każdy chłop miał swojego prywatnego pana, który cały dzień go batoży i jedzenie z rąk wyrywa.

Fenomen1piorunów

@zuchtomek w temacie polskiego chlopstwa mozna zauwazyc dwa skrajne podejscia - i Janicki zdecydowanie reprezentuje to bardziej "czarne"

GURU2piorunów

@Pirazy Bo prawda jest taka, że kolorowo raczej nie było, problem w tym, że Janicki za dosłownie wszystko obwinia panów ziemskich i wszelkie zło przedstawia jako codzienność - tak jakby każdy chłop 'chciał uciec do wielkiego miasta, a Pan go przykuwał do grzejnika, poił alkoholem i torturował dla własnej przyjemności' podczas gdy to dużo bardziej skomplikowane jest, bo taki 'wolny chłop' to sam za bardzo by nie przetrwał, nie znał innego życia, nie mógł wziąć PKS'a do Krakowa (o ile wiedział o jego istnieniu) i odmienić swojego życia bo nie miał nawet wiedzy o innych możliwościach i szlachta nawet za bardzo do utrzymania tego stanu rzeczy się nie musiała przykładać pewnie.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fenomen

w Modelarstwo

62piorunów

Hip, hip itd...

Skończyłem mój pierwszy :smiley:

Było trochę zabawy z kabelkami, ale nie bawiłem się w jakieś przyklejanie kabelków jak sugerował pań Chińczyk. Lutownica, rurki termokurczliwe i wszystko ładnie się połączyło.

Niestety, ale najgorzej pomyślaną częścią całej konstrukcji jest w tym wypadku obudowa. Po pierwsze elementy nie były dobrze spasowane i albo gdzieś tam teraz odstają, albo musiałem podziałać pilnikiem, żeby wchodziły jedne w drugie.

Do tego duże powierznie z papieru do przyklejenia, co skończyło się lekkim pofalowaniem powierzchni podczas schnięcia. Tutaj naklejki by były lepsze.

Co się namięczyłem z przyklejaniem różnokolorowych folii do obudowy, to moje. Plus wycinanki łowickie żeby dodać małe elementy do obudowy.

Ale trud mój zakończon. Świeci, ładnie wygląda a o to chodziło :smiley:

Kilka zdjęć - nocne, dzienne między książkami i drugie z włączonym oświetleniem półki.

ps: kolejny booknook już leci :smiley:

Gruba ryba2piorunów

Carpe Jugulum - jedna z moich ulubionych książek Pratchetta ❤️

Fenomen0piorunów

@Aksal89 Nie chwaląc się - mam chyba wszystkie książki Pratchetta wydane po polsku :smiley:

Gruba ryba1piorunów

@LovelyPL nawet Ostatniego Bohatera? 🤔

Fenomen1piorunów

@Aksal89 I opowieści o Johnym, o Nomach i "Długą ziemię" choć mi jakoś nie podchodzi 😒

Gruba ryba1piorunów

@LovelyPL szacun ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ)

Pokaż więcej komentarzy (13)

Lider

w Książki

3piorunów

Z racje tego, że FILIA dała d⁎⁎y i nie wypuściła wczoraj "Króla Popiołów" S.A. Cosby'ego (premiera dopiero po świętach), muszę znaleźć inną książkę z gatunku Black Heritage, do o tej samej nazwie, które kończy się 31.03.

Żeby nie było za łatwo, to musi być ona z TEJ LISTY.
Odpadają książki oznaczone jako Read, a książki Want to Read będą w tym roku wydane po polsku, więc też bym je odrzucił, żeby nie czytać 2x.

Macie jakieś fajne polecajki? Najlepiej gdyby książka była już wydana po polsku 😉


Fenomen1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Fenomen1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Lider1piorunów

@Vampiress bez ebooczka będzie ciężko, ale sprawdzę, dziękuję :smiley:

Fenomen1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (9)

Lider

w Książki

26piorunów

518 + 1 = 519

Tytuł: Miasto w Ogniu

Autor: Don Winslow

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: HarperCollins Polska

Format: e-book

Liczba stron: 368

Ocena: 8/10

"Miasto w ogniu" to z jednej strony powieść gangsterska, a z drugiej bardzo spokojna, chwilami wręcz zaskakująco codzienna opowieść o ludziach żyjących wewnątrz mafijnych układów. Punktem wyjścia jest konflikt między dwiema grupami, który z czasem przeradza się w otwartą wojnę, ale Winslow nie skupia się wyłącznie na strzelaninach i zemście. Dużo ważniejsze okazuje się to, jak ci ludzie funkcjonują na co dzień: jak rozmawiają, kochają, kłamią, planują, boją się i próbują utrzymać resztki normalności w świecie, który normalny nie jest.

Najbardziej podobało mi się właśnie to powolne tempo. To nie jest książka, która od pierwszych stron pędzi na złamanie karku, tylko raczej taka, która pozwala wejść w życie bohaterów i zobaczyć ich nie tylko jako mafiosów, ale też jako mężów, synów, ojców i ludzi uwikłanych w lojalności, ambicje oraz własne słabości. Dzięki temu ich sukcesy, potknięcia i kolejne błędy naprawdę wybrzmiewają. Danny Ryan wypada tutaj świetnie, bo jest bohaterem jednocześnie twardym i bardzo ludzkim.

To, co działa trochę słabiej, to fakt, że momentami czuć, iż książka bardziej buduje świat i relacje niż daje naprawdę mocne fabularne uderzenia. Mnie to akurat nie przeszkadzało, ale ktoś nastawiony na bardziej dynamiczny kryminał mafijny może poczuć spory niedosyt.

Podsumowując, jest to bardzo dobra, gęsta od emocji i relacji powieść o mafii, która bardziej opowiada o życiu w tym świecie niż o samej przemocy. Jest to też pierwszy tom trylogii.

Książka zalicza - Tale Spinners

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

GURU

w Bazar

35piorunów

517 + 1 = 518

*

Tytuł: Czarna owca medycyny

Autor: Jeffrey Alan Lieberman

Kategoria: popularnonaukowa

Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie

Format: audiobook

Długość: 12h 36min

Liczba stron: 344

Ocena: 7/10

*

Na hejto mieliśmy już pewnie z 5 recenzji tej książki i nie wiem czy będę w stanie dodać tu coś odkrywczego. Czarna @bojowonastawionaowca medycyny wprowadza nas w historię całej dyscypliny związanej z zaburzeniami psychicznymi i moim zdaniem jest do tego tematu świetnym wstępem. Nawet jak już coś tam wiecie, pomoże wypełnić pewne luki i poukładać to wszystko w czasie.

Moim zdaniem tym, co zabija trochę jej potencjał, jest zbyt rzadkie odnoszenie się do tematu z perspektywy nieamerykańskiej. Ma to sens, ale niekoniecznie sprawia, że temat powstania i sporów o "biblię psychiatrów" - DSM od II do V będzie bliski Europejczykom. Nawet jak DSM-III był rewolucją która wpłynęła na kształt "naszej biblii", czyli wtedy ICD-10, a obecnie ICD-11. Chodzi oczywiście o klasyfikację i diagnozę chorób psychicznych. Mnie zainteresowało, ale bywam specyficzny.

Z mojej perspektywy najciekawsze były tematy wokół freudystów i ich dość religijnego, nienaukowego podejścia, jak i te związane z pierwszymi diagnozami i metodami leczenia. Za to rozdział o zwiększającej się świadomości społeczeństwa najchętniej bym pominął, bo mnie wynudził.

Na plus jest styl tej książki. Nie ma żargonu, wszystko raczej wpłata się w opowieść. Łatwo się przyswaja.

Czy polecam? Raczej tak. Zwłaszcza jak ktoś chciałby zacząć we właściwym miejscu. Idealna książka do rysowania tła pod poważniejsze tematy, które dzięki niej będzie łatwiej zrozumieć.

*

>

Mistrz

w Książki

27piorunów

516 + 1 = 517

Tytuł: A nie mówiłam!

Autor: Katarzyna Grochola

Kategoria: literatura obyczajowa, romans

Wydawnictwo: W.A.B.

Format: e-book

Liczba stron: 368

Ocena: 6/10

Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/22677/a-nie-mowilam

No i się udało — jutro premiera "Właśnie że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później", a mi się udało wyrobić ze wszystkimi poprzednimi tomami.

Ten jest nieco gorszy od poprzedniego. Trochę bardziej chaotyczny, ale nie w tym miłym, roztrzepanym znaczeniu. Judyta nie wie, czego chce, potem bardzo wie, potem jej rodzice, potem leci do Stanów, potem wątek jej byłego męża, potem wątek pracowy, pies. gość z chomikiem... Uniwersum jest tak rozbudowane, że cudem jeszcze łapiemy, kto jest kim.

Ale jeśli ktoś czytał serię na bieżąco i czekał lat parę na tę część, to musiał mieć nie lada zagwozdkę, kim są ci wszyscy ludzie i jakie mają relacje z Judytą.

No ale. Misja wykonana.

Prywatny licznik (od początku roku): 17/52

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Fanatyk

w Książki

17piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Prószyński i S-ka przygotowuje dodruk. "Belgariada" Davida Eddingsa ponownie w sprzedaży od 2 kwietnia 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie obejmuje 1296 stron, w cenie detalicznej 119 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Wszystko zaczyna się od kradzieży Klejnotu, który od tak dawna chronił Zachód przed złym bogiem. Dopóki Klejnot przebywał w Rivie, jak stwierdzało proroctwo, tutejszy lud będzie bezpieczny od niszczącej mocy. Garion, prosty chłopak z farmy, dobrze zna legendę o Klejnocie, ale co do magii pozostaje dość sceptyczny. Aż zrządzeniem losu przekonuje się, że nie tylko legenda Klejnotu jest prawdziwa, ale że on sam musi wyruszyć z misją niebezpieczną i niezwykłą, by go odzyskać. Garion bowiem jest dzieckiem przeznaczenia, sam los prowadzi go coraz dalej od domu, nieuchronnie pchając ku dalekiemu celowi, ku przerażającej konfrontacji z najczarniejszą magią – a od wyniku starcia zależeć będzie przyszłość świata.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

   

Osobistość0piorunów

@Whoresbane kurde, to chyba największa książka jaką dotychczas widziałem.

Kompan0piorunów

@Cerber108

**
Wysokość [mm]:**

162

Głębokość [mm]:

235

Szerokość [mm]:

76

fiu, fiu, takim sprzętem można zabić 😁

Osobistość1piorunów

@Shagot pod względem stron. Wcześniej podium zajmował 4. tom Koła czasu ze swoimi 1284 stronami.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w hejtoczyta

68piorunów

Lemolog Wiktor Jaźniewicz poinformował, że znalazł prawdopodobnie pierwsze opowiadanie Stanisława Lema.

Opublikowano je w lwowskiej gazecie Polska Niepodległa w numerze 3 z 1936 roku. Lem miał wówczas 14 lat.

Fenomen9piorunów

W wieku 14 lat posiadać taki zasób słów, szok.

Kosmonauta4piorunów

Trochę jakby romantyzował tutaj z fantasy. Jednak poszedł w s-f. I dzięki Bogu, ale ciekawe jaką fantasy by tworzył.

Autorytet1piorunów

@enkamayo to był dość popularny podgatunek? od czasu romantyzmu - takie "opowieści niesamowite" są raczej protoplastą fantastyki w ogóle (sci-fi też się od nich wywodzi). A w swojej twórczości (tej którą czytałem) często używał później podobnych motywów.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Dyskusje

28piorunów

515 + 1 = 516

Tytuł: Patożycie. Z notatnika kuratora sądowego

Autor: Piotr Matysiak (pseudonim)

Kategoria: reportaż

Format: e-book

Liczba stron: 224

Ocena: 5.5/10
Tak ogółem to reportaż, ale czyta się tak trochę powiedziałbym rozrywkowo. Książka zapewnia rozrywkę. A autor dobrze operuje piórem. Bije po oczach ilość wulgaryzmów. A także, co prawdopodobnie jest nieuniknione w takim zawodzie, jakaś pogarda do osób, którym się pomaga.

Gruba ryba1piorunów

Mój dziadek był społecznym kuratorem sądowym. Nie wiem po co szczerze mówiąc.

Czasami jak spędzałem czas z dziadkami to dane mi było odwiedzać "podopiecznych", głęboka wieś. Nie było ani cienia pogardy, wręcz przeciwnie.
Naoglądałem się trochę, sam byłem wtedy dzieciakiem ale pamiętam, że tamtych dzieci było mi autentycznie szkoda, czasem można wylosować tak nieprawdopodobnie chujowych rodziców.