Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#morze

GURU

w Nauka

12piorunów

Nowy gatunek olbrzymiego skorupiaka nazwany na cześć lorda Vadera

W Morzu Południowochińskim naukowcy odkryli nieznany dotąd gatunek olbrzymiego równonoga. Długość ciała tego stworzenia może dochodzić do 32 centymetrów a jego masa przekraczać kilogram. Naukowcy nazwali go na cześć lorda Vadera z "Gwiezdnych Wojen". Nowy gatunek równonoga

Gruba ryba

w Ciekawostki

34piorunów

Dziś z braku laku, a bardziej czasu, w serii będzie króciutki wpis o nuklearnych latarniach morskich.

Tak, tak, nuklearnych. Może nie do końca z takim reaktorem jak w elektrowniach jądrowych, ale wykorzystujących rozpad promieniotwórczy do generowania prądu.

Zasada działania jest prosta i od lat wykorzystywana np. w kosmosie do zasilania sond. Pierwiastek promieniotwórczy, najczęściej Stront, Pluton, Cez lub Ameryk zamykany jest w szczelnej obudowie. Jego rozpad generuje ciepło, które jest przekształcane bezpośrednio na prąd w elemencie zwanym termoparą, gdzie różnica w temperaturze powoduje przepływ prądu elektrycznego.

Taki typ generatora nazywa się RTG - Radioisotope Thermal Generator (nie mylić z RTG w szpitalu).

Co zatem łączy RTG i latarnie morskie?

Pogoda i zadupie.

Z racji tego, że generatory RTG są bezobsługowe i pracują przez wiele lat, to szczególnie nadają się do zasilania odległych, trudno dostępnych miejsc o kiepskich warunkach pogodowych, np. w Arktyce.

Użycie latarni morskich zasilanych RTG było powszechne w dawnym Związku Radzieckim na tak zwanym Północnym Szlaku Żeglugowym, czyli najkrótszej trasie z Europy do Azji skrajem Arktyki (na północ od Syberii jak coś).

Z racji niedostępności terenów i konieczności dobrego oznakowania trasy, lararnie zasilane RTG były jak znalazł. W okresie prosperity ZSRR opracowano kilkanaście różnych modeli generatorów, a łącznie lararni i boi "nuklearnych" było kilkaset.

Niestety po rozpadzie ZSRR pojawił się problem - latarnie i boje stały się często przedmiotem dewastacji i kradzieży, o wielu zapomniano.

Działające cały czas generatory RTG stały się zagrożeniem zarówno dla środowiska, jak i dla ludzi. Jeden ze słynniejszych przypadków, to napromieniowanie połowy wioski przez dwoch zaradnych złomiarzy. Złomiarze nie przeżyli.

Pozostałości po zaawansowanej technologii straszą na północy do dnia dzisiejszego.

Na zdjęciach: opuszczona "nuklearna" latarnia Aniva na Sachalinie; pozostałości generatorów RTG

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Ciekawostki

13piorunów

Dziś w cyklu Romantyczne Morze będzie króciutki wpis o fregacie. Ale nie o ptaku żyjącym m.in. na Wyspach Galapagos, a o okręcie żaglowym typu fregata, a właściwie o naszej polskiej fregacie - "Darze Młodzieży".

Fregata to typ statku żaglowego posiadającego przynajmniej 3 maszty, na których jest ożaglowanie tzw. rejowe. Czyli żagle są przymocowane do prostopadłych do masztu belek, zwanych rejami, bramrejami, bombramrejami, marsrejami... Ok, nie utrudniajmy. W Polsce jest nawet miasteczko o nazwie Rejowiec Fabryczny, w woj. lubelskim.

Fregaty i ożaglowanie rejowe największy rozkwit przeżywały w XIX wieku, obsługując dalekie trasy łączące Europę z Australią i Ameryką Południową. Wcześniej zaś, w XVII / XVII wieku fregata była typem szybkiego i dobrze uzbrojonego okrętu wojennego, a służba na nim była przywilejem zamożnych i dobrze urodzonych (plebs oczywiście też był, na dolnych pokładach).

Czyli wiemy już co to fregata.

"Dar Młodzieży" jest nowoczesną fregatą, typu B-95, wykonaną ze stali i w całości zaprojektowaną i wykonaną w Polsce, w Stoczni Gdańskiej. Projektantem był inz. Zygmunt Choreń.

Budowa okrętu była koniecznością, gdyż poprzedni żaglowiec - "Dar Pomorza" dobiegał kresu swoich dni. Tu mała dygresja, "Dar Młodzieży" jest okrętem szkolnym i głównie służy do szkolenia adeptów Akademii Morskiej w Gdyni (obecnie Uniwersytet Morski). Dla wielu krajów posiadanie okrętu szkolnego w typie fregaty, to bardzo prestiżowa sprawa.

Budowę okrętu rozpoczął apel gdańskiej młodzieży w 1978 roku, a zbiórka środków finansowych była prowadzona na całym świecie. Budowa rozpoczęła się w marcu 1981 roku, a okręt zwodowano w listopadzie tego samego roku. Mało kto wie, że budowa fregaty, a zwłaszcza jej wyposażenie, była swoistym czynem społecznym - w klimacie rozpadającej się gospodarki u schyłku PRL i niedoborów praktycznie wszystkiego, osoby prywatne, zakłady rzemieślnicze i państwowe fabryki za darmo wykonały dużą część wyposażenia okrętu.

W trakcie swojej ponad 40-letniej już służby, na "Darze Młodzieży" wyszkoliły się tysiące osób wiążących swoją karierę z morzem oraz miłośników i sympatyków żeglarstwa. Fregata reprezentuje Polskę na morzach i oceanach i często nazywana jest przez zagraniczną prasę "piękną Polką". Dar Młodzieży można podziwiać w Gdyni (o ile nie jest w rejsie) przy Nabrzeżu Pomorskim, wraz z okrętami-muzeum "Darem Pomorza" i ORP "Błyskawicą".

Na zdjęciach kolejno: Dar Młodzieży; Dar Młodzieży na Tall Ship Races w Sydney w 1988, gdzie zasłynął brawurowym nieco przejściem na pełnych żaglach pod mostem Harbour Bridge; ptak Fregata.

Pokaż więcej komentarzy (26)

Gruba ryba

w Ciekawostki

21piorunów

Romantyczne morze, czyli jak nie utonąć

Dziś, w ramach przybliżania romantyzmu morza, będzie o tym jak na morzu nie utonąć.

Utonięcie na morzu jest zasadniczo dość proste i często się zdarza, ale jest obarczone różnym prawdopodobieństwem.

Utonąć na dużych jednostkach - statkach handlowych, okrętach wojennych (w czasie pokoju oczywiście) jest dość ciężko. O ile marynarz nie wypadnie nachlany za burtę albo nie zdarzy się jakiś wypadek, to obecnie jest tyle różnych procedur, systemów, komputerów i szmerów bajerów, że prawdopodobieństwo takiego zdarzenia, nawet jeżeli statek w efekcie zatonie, jest relatywnie niskie. Opisywanie wszystkich procedur i systemów przekracza ramy takiego gównowpisu. Co więcej, w przypadku dużych jednostek ich ewentualne problemy od razu powodują szeroką reakcję różnych służb i innych statków. A więc na ruskim tankowcu śpimy względnie spokojnie (o ile się nie przełamie na pół ze starości).

Co jednak w przypadku małych łupinek, jachcików żaglowych i motorowych? Z motorowymi jest prosto - te rzadko wypływają daleko, bo najczęściej małe jachty motorowe nie mają wystarczających zapasów paliwa na długie rejsy.

Natomiast w przypadku żaglówek mamy zwykle cztery sposoby wzywania pomocy:

- radiotelefon i sygnały MAYDAY (wezwania pomocy) lub PAN PAN (ponaglenia, w sytuacji gdy nie ma bezpośredniego zagrożenia życia). Sygnały te są też stosowane w lotnictwie. Odpowiednikiem sygnału MAYDAY wysyłanym przy użyciu kodu Morse'a jest znany sygnał S O S.

No dobrze, ale co jeżeli nikt nas nie usłyszy, a jest to bardzo prawdopodobne, gdy na jachcie mamy tylko nadajnik VHF o niewielkim zasięgu?

- możemy wykonać telefon do przyjaciela używając telefonu satelitarnego. Jednak to sposób niepewny, a i telefony satelitarne to nadal niezbyt rozpowszechnione urządzenie

- trzeci sposób, to wystrzelenie czerwonych rakiet lub zapalenie czerwonej flary, jednak szansa, że ktoś je zobaczy na środku oceanu i dodatkowo nie weźmie za sztuczne ognie albo kiboli Legii na wycieczce, jest znikoma.

Co zatem pozostaje? Modlitwa do Neptuna jest zawsze skuteczna, a poza nią mamy:

- system EPIRB (Emergency Position-Indicating Radio Beacon) funkcjonujący w ramach globalnego systemu GMDSS (Global Maritime Distress and Safety System – Światowy Morski System Łączności Alarmowej i Bezpieczeństwa), czyli po prostu satelitarny nadajnik radiowy aktywowany ręcznie lub automatycznie w przypadku zagrożenia. Nadajników EPIRB możemy też używać na lądzie i są one wykorzystywane np. przez alpinistów. Posiadanie EPIRB jest obowiązkowe dla jachtu morskiego w większości cywilizowanych krajów.

W przypadku jachtów EPIRB ma najczęściej postać pławy (bojki) przymocowanej gdzieś na pokładzie, która aktywuje się automatycznie w przypadku znalezienia się w wodzie. Czasem wykorzystuje się indywidualne (personalne, tzw. PLB Personal Beacon Indicator) nadajniki. Sygnał z bojki odbierany jest przez sieć satelitów Cospas-Sarsat i przekazywany do centrum koordynacyjnego. Centrum najpierw próbuje potwierdzić wezwanie, czy to drogą telefoniczną czy radiotelefoniczną, a w przypadku pozytywnej weryfikacji lub braku kontaktu rozpoczyna procedurę akcji ratowniczej powiadamiając lokalne centra SAR (Search&Rescue). Np. w USA jest to Coast Guard, a w Polsce wyspecjalizowane służby SAR.

W morze wychodzą statki, łodzie i wylatują samoloty/śmigłowce w rejon wskazywany przez boję EPIRB.

Prowadzenie akcji poszukiwawczo-ratowniczej na morzu jest zasadniczo ciężkie, a tym cięższe im gorsza pogoda. Szanse odnalezienia małej jednostki są oczywiście niezerowe, ale czasem bywa po prostu za późno. Do tego dochodzą problemy z ew. podejmowaniem ludzi z takich małych jednostek, ale to już temat na oddzielny wpis.

Oryginalny artykuł:
https://www.hejto.pl/wpis/romantyczne-morze-czyli-jak-nie-utonac

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Gównowpis

27piorunów

Jako, że @bartek555 wrzuca tylko ch⁎⁎⁎we ( 8===> ) aspekty pracy na morzu 😁, to stwierdziłem że postaram się czasem coś romantycznego z moich wojaży wrzucić dla kontrastu.

Dla mnie, szczura lądowego, morze jest za⁎⁎⁎⁎ste, bo wycisza i uczy pokory. W promieniu kilkuset mil, może nie być żadnej stonki ludzkiej z jej pierdylionem problemów z d⁎⁎y. Oczywiście gorzej, jak coś się stanie, ale wtedy EPIRB i modlimy się do Neptuna czekając na Coast Guard. 😁

Na zdjęciach odpowiednio Carribean Blue i któryś z przelotów przez Atlantyk.

(dawno i nieprawda)

GURU2piorunów

W skali od 1 do 10 jak bardzo bylbys zainteresowany szmuglowaniem coco i/lub mety na Tahiti, mam tam ziomeceka by w opakowaniach masla shea wysylal do portu w Marsyli a potem to juz easy.
( ͡o ͜ʖ ͡o)

Pokaż więcej komentarzy (22)

Gruba ryba

w Hydepark

22piorunów

Pytanie do @bartek555

Czy na tej wieży wiertniczej w kształcie statku macie na stałe na pokładzie jakiś zespół naukowo-badawczy, do oceny poszukiwań, performance sprzętu, mapowania złóż, etc.? Czy przychodzi po prostu prikaz ssać dno na tej i na tej pozycji i elo?

A jeżeli macie to firma zatrudnia, czy we współpracy z jakimiś uczelniami (jakimi)?

Komu taki zespół podlega? Ma własnego chiefa?

O ile to nie tajemnica firmy of coz.

Zastanawiam się na ile jest to podobne do np. co większych baz antarktycznych, gdzie masz i załogę techniczną i naukową i zasadniczo ta pierwsza jest od robienia dobrze tej drugiej.

Lider21piorunów

morduniu, sprawa jest wyjatkowo prosta. zanim statek, ktorego dniowka wynosi 300-600 tys $ wyplywa na robote to juz dokladnie wiadomo, co, gdzie i jak.

natomiast z racji tego, ze u nas byly robione testy calej technologii wydobywania to byli ludzie z uniwerka w texasie oraz z firmy zewnetrznej do robienia pewnych badan.

podlegali oni nikomu, bo byli w sumie jako niezalezny zespol, ale superintendent, ludzie z biura, chief mechanik i kapitan trzymali ich na wodzy.

jesli chodzi o statki wiertnicze to jest male laboratorium, w ktorym sie jakies tam male sprawdzenia probek roznych substancji, ale tak jak mowie - zanim statek wiertniczy przyjedzie to inne statki badawcze zbieraja pierdyliard informacji o tym co tam i gdzie jest. u nas natomiast bylo zrobionych kilka takich kampanii polegajacych na troche innych badaniach, ale trwalo to wszystko z 8 lat bodajze.

p.s. ciekawe zdjecie.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Osobistość

w Ciekawostki

15piorunów

Tragedia na Bałtyku – katastrofa promu „Jan Heweliusz”

Data 14 stycznia już zawsze będzie kojarzyła się z tragedią, jaka rozegrała się na Bałtyku. Tego dnia 1993 roku zatonął kolejowo-samochodowy prom „Jan Heweliusz”, który miał być nazywany przez marynarzy „pływającą trumną”. W wyniku katastrofy zginęło 55 osób. Tym samym

Gruba ryba

w Technologia

6piorunów

Paczajcie jakie zielone wałki już nawet na statkach się robi. Nowy "eco" emituje więcej CO2, niż stary kopciuch. A jak tam wasze papierowe słomki?

https://zielonagospodarka.pl/awantura-o-szkocki-prom-zielony-emituje-wiecej-co2-niz-stary-18784

Gruba ryba0piorunów
Pokaż więcej komentarzy (14)

Autorytet

w Hydepark

168piorunów

Konferencja prasowa w Finlandii na temat zatrzymnia ruskiego statku:

- Czy kontaktowaliście się z rosyjskimi władzami w sprawie tej sytuacji?
- Nie.
- A kiedy się skontaktujecie?
- Nie skontaktujemy się.
- Dlaczego.
- Nie będę tego szerzej komentował.

Z kacapami króciutko.
https://x.com/kakkaroolari/status/1872368041063063854?t=F4iiSuV-R3AZgIe7uIt9UQ&s=19

Pokaż więcej komentarzy (12)

GURU

w Gry

28piorunów

:saluting_face: fiiiijuuuu!!jeden1!! :saluting_face:
Ahoj Ciężka przeprawa była przed świętami. Wykombinowaliśmy bieda choinkę na pokład. Jak wam się podoba? Udało się zinflirtować szpiegowsko jeden port i zatopić kilka samotnych statków. Jednak nie obyło się bez problemów. Przede wszystkim zaskoczył mnie @Cybulion który podwędził jakieś pierdoły innym marynarzom. Masz szczęście synek, że Cię lubię i obyło się bez sądu. Na pokładzie witamy @CzosnkowySmok Już się wykazałeś w dwóch misjach (° ͜ʖ °) Uprzejmie również donoszę @UmytaPacha że @ErwinoRommelo odbył ostatnią misje i jest zwolniony do domu. Jednak jakbyście się pokłócili, to właz na okręt jest dla niego otwarty, bo to wartościowy marynarz. @bartek555 nadal w szpitalu z gruźlicą, ale zwolnią go na Święta do domu. A tak po za tym, to wszyscy dostają urlop na Święta, żeby odbyć je z rodzinami. Bo w końcu to tylko zabawa (° ͜ʖ °) Widzimy się w styczniu na pokładzie ku nowym przygodom (° ͜ʖ °) saluting_face

Mistrz4piorunów

@Klamra co za gierka?

GURU3piorunów

@Dziwen gra się dobrze. Ale ja jestem old schoolowcem i nie przepadam za symulacjami. Klimat mnie urzekł i mam powiązania z twórcami (° ͜ʖ °)

Lider4piorunów

Wyjebali mnie ze statku. Za duzo bomby ogladałem. xD

GURU3piorunów

@Cybulion Nie wyjebałem Cię. Dostałeś reprymendę, ale kosztem -25% obniżonego morale załogi. Jakbym Cię wysłał pod sąd, do przybyło by nam +300 doświadczenia, ale miałbym moralaniaka. Jesteś nadal na pokładzie (° ͜ʖ °)

Pokaż więcej komentarzy (20)

Gruba ryba

w Ciekawostki

10piorunów


Do niedawna największym okrętem podwodnym "eksploatowanym" przez MW, a obecnie jedynym, jest ORP Orzeł. Cudzysłów postawiłem dlatego, że od lat jest w remoncie, podobno kiedyś ma wrócić do służby.
To jednostka dieslowsko-elektryczna klasy Kilo (w nomenklarurze NATO) zbudowana w ZSRR. I tu zbliżamy się do samej ciekawostki.
Zbudowana gdzie dokładnie?
W stoczni w Niżnym Nowogrodzie. 900km od najbliższego morza.
Niedawno o tym specyficznym gigantomańskim projekcie wielkich dróg wodnych w ZSRR opowiadał Marcin Strzyżewski na Youtubie więc odsyłam do niego albo do Wikipedii (oczywiście wersji po polsku nie ma):
https://en.m.wikipedia.org/wiki/Unified_Deep_Water_System_of_European_Russia
No dobra, to jak się nasz Kilo przedostał z Niżnego Nowogrodu do Gdyni, ano najprawdopodobniej na barce. Większe jednostki bywały również holowane. Co ciekawe Niżny Nowogród produkował również okręty o napędzie jądrowym.
Czyli słynna stocznia MW w Radomiu mogłaby rzeczywiście zaistnieć jako zakład? Hmmm... rozmarzyłem się.

GURU

w Gry

33piorunów

Raport: Misja odzyskania enigmy, zakończyła się powodzeniem. @vredo pomaga @bartek555 ogarniać torpedy. @cebulaZrosolu gotuje rosół, a @Cybulion dostarcza prasę. Dziękuję wszystkim członkom załogi za zaangażowanie. Odzyskaliśmy enigmę i rozjebaliśmy kilka stateczków. Tak trzymać! (° ͜ʖ °)
Teraz jeszcze pytanie, gdzie jedziemy na urlop? "Francuska rezydencja" brzmi dobrze, ale "Niemiecki Kurort w Alpach" kasuje wszystkie przewinienia. wybierajcie, i tam was wyśle (° ͜ʖ °)

GURU4piorunów

Komentarz usunięty

Gruba ryba1piorunów

@Klamra jakbym był szefem to bym na⁎⁎⁎⁎iał w Alpy, może spotkamy malarza. No ale ja się tylko opierdalam to mi obojętne gdzie to będę robił😅, no chyba że dostałem jakąś ważną tajną misje jak mycie maszynowni czy innych zbiorników na gówno. To wtedy OK. 😁

Pokaż więcej komentarzy (26)

GURU

w Gry

20piorunów

Fiiiiijuuuuuu!!! Ahoj Zbiórka! Czas na następną misje. Zaraz dostaniemy rozkazy z Admiralicji. Wszyscy na pokład. Bez opierdalania się. @ErwinoRommelo dzisiaj nad garami. Raport złożę po misji.

Pokaż więcej komentarzy (4)