kitty95Gruba ryba
12piorunówTak sobie przeglądam działki w "dobrych" lokalizacjach, czyli miasto aglomeracyjne w obwarzanku warszawskim, wszystkie media, spokojna boczna utwardzona ulica i blisko do SKM (5-10 min. spacerem).
Zaczniemy od tego, że prawie takich działek nie ma, a jak są, to ceny kosmiczne, zazwyczaj > one million cebullion, a bardziej pod dwa miliony.
Ok, no to trochę gorsze lokalizacje, nadal miasto, ale bez mediów, daleko do SKM, droga gruntowa i ceny rzędu 600-800 tys.
Swoją działkę na zadupiewie 31 km od PKiN kupowałem 4 lata temu za 120k i to według mnie już było drogo.
Ale to ile trzeba wyłożyć teraz za trochę lepszą lokalizację...
I tak się zastanawiam, ja za mało zarabiam, czy coś tu się bardzo popierdoliło w te parę lat? :thinking_face:
Kto te działki za tyle hajsu kupuje?
@kitty95 ogólnie jako że się trochę znam. Ceny w dobrych lokalizacjach są zawyżone, ale ludzie je kupują. Tu jest ten sam mechanizm. Ludzie którzy kupili mieszkania i się już trochę dorobili chcą mieć domu. Popyt na działki będzie jeszcze z 5-10 lat. Chociaż już dzisiaj lepiej kupić ruderę w dobrej lokalizacji niż pustą działkę.
Jeżeli bierzesz pod uwagę 2 milionowe miasto to działka dobrze lub w miarę dobrze zlokalizowane muszą być drogie, bo takich gruntów jest mało w porównaniu do chętnych nabywców. Poza tym patrzysz na cenę przez pryzmat zabudowy jednorodzinnej podczas gdy taki teren może też kupić jakiś deweloper i postawić tam jakieś szeregowce lub jakieś kamienice.
Kwestia też akumulacji dochodów. Ceny tych dóbr rosną raz że względu na dostępność kredytów (teraz już nie) a dwa przez akumulację dochodów, a trzy przez brak wiedzy inwestycyjnej polaków. Takie działki kupuje nie koniecznie ktoś na kredyt jako pierwsza nieruchomość. Tylko korposzczur wyższego szczebla który ma już mieszkanie w mieście i chce uciec z Warszawy ale mieć ją blisko, to jest marzenie wielu takich osób.
No i nie ukrywając cena transakcyjna pewnie różni się od ceny ostatecznej, w przypadku domów wychodzą koszty utrzymania tego, a taka ziemia może stać, jej posiadacz pewnie też już nie ma co robić z pieniędzmi więc nie musi jej sprzedawać.












