Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#ogladajzhejto

Gruba ryba

w Filmy

15piorunów

494 + 1 = 495

Tytuł: Obietnica

Rok produkcji: 2001

Kategoria: Dramat / Kryminał

Reżyseria: Sean Penn

Czas trwania: 2h 4min

Ocena: 8/10

Jerry Black składa obietnice matce zamordowanej córki, że schwyta sprawcę zanim przejdzie na emeryturę.

Film z doskonale zagranymi rolami, niejednoznaczny, zakończenie można interpretować niejednoznacznie, ale fajnie jest ogólnie ukazane jak coś może zmienić człowieka i daje do myślenia. Nie chce tu dużo pisać, bo będą to spoilery, ale polecam obejrzeć.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Mistrz

w Seriale

28piorunów

487 + 1 = 488

Tytuł: Problem trzech ciał

Rok produkcji: 2024

Kategoria: Sci-Fi

Reżyseria: Minkie Spiro / Derek Tsang / Jeremy Podesta / Andrew Stanton

Czas trwania: 8x ok. 56m

Ocena: 3/10

Grupa genialnych naukowców zauważa, że znane im prawa fizyki zaczynają wariować, a ich koledzy zaczynają ginąć w nie do końca jasnych okolicznościach. W retrospekcyjnym tle rewolucja w Chinach i brzemienna w skutkach decyzja pewnej kobiety.

Serial oparty na książce o tym samym tytule. Mimo ciekawego pomysłu w mojej opinii nieudany - historia nie porywa, a cała naukowa problematyka staje się strasznie płytka. Do tego historia wydaje się miejscami dziurawa. W drugiej połowie sezonu serial staje się lekko nużący. Stąd taka słaba ocena.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Hydepark

14piorunów

473 + 1 = 474

Tytuł: Pucio

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Animacja / Dla dzieci

Reżyseria: Marta Stróżycka

Czas trwania: 45m

Ocena: 5/10

Po czekaniu prawie cztery lata na serial o jednym z najpopularniejszych dziecięcych bohaterów książek, zwłaszcza kiedy dowiedziałem się że bierze się za to EGoFilm ("Wiking Tappi", "Kicia Kocia", "Kajko i Kokosz") byłem pełen nadziei na coś "wow" no i się zawiodłem.

Serial jest ślicznie zanimowany, a spokojne i delikatne ilustracje Joanny Kłos zostały przeniesione 1:1 na ekran. Za scenariusz odcinków w większości odpowiadała autorka książek.

Ale. Jeśli Wasze dziecko lubi "duże Pucie" - dłuższe historie gdzie pojawia się jakaś akcja i morał, to zawiedzie się na serialu. Ten jest ewidentnie adaptacją i kontynuacją "małych Puciów" - proste scenki, czasem z jakimś morałem, a czasem bez. Jest to animacja zdecydowanie dla najmłodszych dzieci. W każdym odcinku jest też przemycone ćwiczenie logopedyczne, gdzie Pucio łamie czwartą ścianę i zachęca dzieci by wraz z nim na przykład wydęły usta jak kaczka i cmokały, albo żeby udawały ziewanie i ryczały jak smoki. Autorka książek jest logopedką, więc jest to spójne z ogólnymi założeniami całej serii, która miała być z założenia książką logopedyczną wspierającą ćwiczenie mowy.

Po moim młodym widziałem że nie był jakoś super zachwycony, a nakręcał się na ten serial przez dobry tydzień, chyba też liczył że to będzie coś bliżej "Kici Koci", czy "Basi".

Właśnie te dwa seriale wziąłem jako wyznacznik dla Pucia, bo grupa odbiorców jest podobna. W Puciu ładne są tylko animacje. Zabrakło, według mnie, prostych historyjek jak w Kici Koci, czy wręcz przeciwnie, czegoś bardziej złożonego jak w "Basi". Były dwa fajne odcinki, pierwszy o dzieleniu się zabawkami, drugi o znajdowaniu zabawek na placu zabaw, one były takie "przedszkolne", z pozostałymi nie umiałem się utożsamić jako rodzic czterolatka, wydały mi się mocno nijakie. Nawet muzyka Turnaua tu jakoś nie siadła. Nie zapamiętałem głównego motywu z czołówki, nawet nie umiałbym go zanucić, nie wpada w ucho jak czołówka "Basi", czy właśnie "Kici Koci".

GURU6piorunów

@Maciek Kicia Kocia - pełen nadziei :v

Mam alergię na tę serię, jest tak infantylna, że moim zdaniem godzi w inteligencję już 4 latków - rozumiem, że taka ma być, ale liczba powtórzeń po prostu mnie rani ;P

Zarówno Pucio jak i Kicia Kocia to w mojej opinii historie skierowane typowo do niemowlaków, mające pobudzić mowę - jak dziecko już mówi to polecam serię 'Jadzia Pętelka' czy wspomnianą 'Basię', a w kolejnym kroku gorąco polecam też "Misia i jej pacjenci" (ale to już wymaga nieco skupienia i jak się dziecko nie zainteresuje to też nie ma co na siłę)

Gruba ryba1piorunów

@zuchtomek Ja z kolei nie lubię "Jadzi" bo jest za mało tekstu. Próbowałem to czytać młodemu, to musiałem wymyślać pół fabuły, albo bardzo wolno czytać.

Kicia jako książka jest słaba, fakt, ale serial jest nawet niezły według mnie.

GURU1piorunów

@Maciek :V

No w porównaniu do Pucia czy Kici Koci to wydaje mi się więcej, a przynajmniej jest zwięźle ;P
Jak myślę o Kici Koci to mam fleszbeki

Kicia Kocia będzie robić z babcią ciasto
Kicia Kocia bierze mąkę, wodę i jajka
Kicia kocia miesza mąkę, wodę i jajka
Kicia kocia bierze wałek
Kicia Kocia wałkuje ciasto

Nie powiedziałbym, że ilość tekstu jest tu wyznacznikiem, to ja już wolę jednak krótko i zwięźle, no i nie ma spacanego Packa xD

Na szczęście wyrośliśmy już z wszystkich tych 'krótkowierszówek', ale PTSD zostało 😂

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Filmy

24piorunów

472 + 1 = 473

Tytuł: Project Hail Mary

Rok produkcji: 2026

Reżyseria: Phil Lord, Christopher Miller

Czas trwania: 2h 36m

Ocena: 4/10

Nie rozumiem zachwytów nad tym filmem. Rozumiem, że mógł się komuś spodobać i tego nie krytykuję, jednakże nie uważam, żeby to było „arcydzieło science fiction”, a z takimi opiniami się spotkałem.

Najjaśniejszym punktem historii jest pierwszy kontakt człowieka z obcą cywilizacją, próby porozumienia się. Uwielbiam ten motyw i z rozczarowaniem zorientowałem się, jak naiwnie zostało to rozwiązane. A szkoda, bo problemy w komunikacji mogłyby być ciekawym urozmaiceniem. Reszta również była naiwna, a zakończenie fabuły bardzo przewidywalne.

Klisza związana z polubieniem słodko wyglądającego stworka, który poświęca się, żeby uratować człowieka, ale tak naprawdę nie umiera? Jest.

Bohater, który musi dokonać wyboru, czy wrócić do domu czy uratować stworka? Jest.

Coraz to poważniejsze problemy, które są coraz groźniejsze, a mimo to postacie wychodzą bez większego szwanku? Są.

Być może film zrobiłby na mnie wrażenie, gdybym nie obejrzał kilku serii „Star Treka”, w którym jest wiele odcinków z podobnym trudnym do rozwiązania problemem. Przez to jestem uczulony na tego rodzaju historie i „Project Hail Mary” nie przypadł mi do gustu.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Anime

12piorunów

463 + 1 = 464

Tytuł: Umamusume: Pretty Derby - Road to the Top

Rok produkcji: 2023

Kategoria: Anime / Drama / Slice of Life / Sportowy

Czas trwania: 1h 40min

Ocena: 8/10

Tytuł japoński: Uma Musume: Pretty Derby - ROAD TO THE TOP

Format: ONA, 4 odc, 25min/odc

Źródło: Gra wideo

Studio: CygamesPictures

Ocena na AniList: 8.0/10

AniList | MyAnimeList

Jest to krótka seria z bardzo dobrą animacją co przybliży nam zmagania najlepszych koni rocznika 1999. Przedstawia on trzech wybitnych zawodników gdzie każdy ma na sobie zupełnie inną presję by dotrzeć na swój tytułowy szczyt. Bardzo dobrze zrealizowany dramat sportowy.

Narita Top Road będąca archetypem ciężko pracującego ulubieńca publiczności, który mierzy się z presją odczuwaną przez sam fakt posiadania tak wielu fanów.

Admire Vega pełna poczucia winy za kwestię biologiczną na jaką nie miała wpływu gdzie dla koni ciąża bliźniacza jest bardzo niebezpieczna i najczęściej trzeba usunąć jeden z zarodków by uratować drugi oraz matkę.

Moją faworytką jest jednak ostatnia z bohaterek czyli T.M. Opera O gdzie na początku prezentuje się jako komediowo przerysowana, ekstrawagancka, narcystyczna zawodniczka ale jej prawdziwa historia była rzeczywiście niesamowita i można było zobaczyć wiele szczegółów z prawdziwego życia, w tym jej bardzo znany wyścig w filmie kinowym, który opiszę później.

Prawdziwy koń był tak wybitny i zaczął tak dominować na torach, że stał się najbardziej znienawidzonym zwycięzcą w Japonii. Do tego stopnia, że w szczycie kariery hazardziści rzucali w niego kamieniami i buczeli na niego za to, że niszczył im wrażenia z hazardu. Nienawiść nie ustała nawet po emeryturze gdzie z reguły pozwala się fanom odwiedzać emerytowane konie ale trzeba było zrobić wyjątek dla jego bezpieczeństwa. Nawet jego dżokej pomimo licznych zwycięstw z nim nie został doceniony bo powszechnie uważano, że wygrywałby nawet ze słabym jeźdźcem.

Wygenerowano za pomocą https://animemeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Hydepark

31piorunów

460 + 1 = 461

Tytuł: 2001: Odyseja kosmiczna

Rok produkcji: 1968

Kategoria: Sci-Fi

Reżyseria: Stanley Kubrick

Nie mam pojęcia jak ocenić ten film. Z jednej strony wciąż wygląda bardzo dobrze i musiałem sobie ciągle przypominać na nowo, że to jest z 1968 r.! Próbowałem sobie wyobrazić jakie to musiało robić wrażenie na ludziach wtedy. Z drugiej raził brak nieważkości lub zmniejszonego ciążenia na Księżycu, ale w sumie to było rok przed lądowaniem na nim. Dziwiła "logika" prac poza statkiem, ale znowu - mogli w sumie nie mieć pojęcia jak to powinno wyglądać. Musieli się oczywiście obrócić do kamery, żeby Hal mógł jednak się dowiedzieć o czym rozmawiają. Musieli zrobić drugie wyjście, żeby wymienić nowy element na stary. Oczywiście, że potem nie zabrał ze sobą hełmu i rękawic. No i oczywiście musieli wcisnąć AI, bo teraz musi być wszędzie. Ale najbardziej zadziwia końcówka. Jest pierdylion filozoficznych rozważań na ten temat - pewnie o to chodziło, ale jakoś to do mnie nie trafia.

tl;dr: Klasyka. Całkiem ładna, ale naciągana i dziwna.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fanatyk2piorunów

@Nemrod - aleśmy się zgrali :face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth:

Oglądałem znowu wczoraj.

Dlej robi na mnie wrażenie wrażenie.

Zadziwia mnie ilość ocen na 1 na IMDB - dla mnie filmy to majstersztyk.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Filmy

16piorunów

456 + 1 = 457

Tytuł: The Boy in the Striped Pyjamas

Rok produkcji: 2008

Kategoria: Dramat / Wojenny

Reżyseria: Mark Herman

Czas trwania: 1h 33m

Ocena: 6/10

Film pdobał mi się do momentu, w którym główny bohater nie spotkał tytułowego chłopca. W momencie pojawienia się przyszłego przyjaciela Bruna pojawiło się także kilka nielogiczności, skutecznie wybijających mnie ze śledzonej historii.

Żaden ze strażników nie zainteresował się, co dzieje się przy najbardziej oddalonej części obozu, w której bardzo często znikał jeden z najmłodszych więźniów? Więźniowie nie podjęli próby ucieczki, skoro wystarczyło wykopać mały podkop pod drutem kolczastym? Rodzina nie zainteresowała się, że Bruno na tak długo znika z ich oczu? W końcu mógł bawić się jedynie przed domem, więc powinien być zawsze na widoku.

I jeden kulminacyjny moment (wyparcie się żydowskiego przyjaciela), i drugi (zagazowanie) nie wywarły na mnie takiego wrażenia, jak powinny. Niestety, ale nie cierpię, gdy film poprzez smutną muzykę wprost mówi, że teraz należy się smucić, bo wydarzyło się coś smutnego.

Żeby nie było, że tylko narzekam - dobrze wyszło zderzenie dziecięcej naiwności z brutalną rzeczywistością. Bruno do samego końca był przekonany, że obóz wcale nie jest złym miejscem. Wszystko przez zobaczony ukradkiem fragment propagandowego filmu o obozach właśnie. Chociaż zdziwił mnie brak podejrzliwości, gdy wreszcie znalazł się w obozie i zobaczył na własne oczy, że ludzie są wychudzeni, a nigdzie nie ma kawiarenki.

Reżyser mógł się bardziej postarać o odtworzenie autentycznych realiów.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Osobistość0piorunów
I jeden kulminacyjny moment (wyparcie się żydowskiego przyjaciela), i drugi (zagazowanie) nie wywarły na mnie takiego wrażenia, jak powinny. Niestety, ale nie cierpię, gdy film poprzez smutną muzykę wprost mówi, że teraz należy się smucić, bo wydarzyło się coś smutnego.

Jesteś psychopatą?

Gruba ryba

w Filmy

39piorunów

452 + 1 = 453

Tytuł: The Lighthouse

Rok produkcji: 2019

Kategoria: Dramat / Horror

Reżyseria: Robert Eggers

Czas trwania: 1h 50m

Ocena: 9/10

Czasem (często) tak mam, że odkładam w czasie obejrzenie filmu, na którego zobaczeniu bardzo mi zależy. Tak też było z „Lighthouse”, które chciałem obejrzeć, odkąd tylko zobaczyłem zwiastun.

Prawie wszystko mi się spodobało. I podjęta decyzja o czarno-białym filtrze, który podkreśla surowe i pozbawione wygód życie pracownika latarni morskiej. I sparowanie świetnej gry aktorskiej Pattinsona z jeszcze lepszym Dafoe. I zderzenie młodocianej wyrwy i chęci buntu z zatwardziałymi przesądami i życiowym zgorzknieniem. I pokazanie, że czas spędzony w izolacji niekorzystnie wpływa na ludzką psychikę i że morze alkoholu niekoniecznie pomaga ją przetrwać.

Samo tracenie zmysłów jest niejednoznaczne. Widzimy wydarzenia z perspektywy jednego bohatera, by po chwili dowiedzieć się od drugiego, że to ten pierwszy wariuje. I któremu wierzyć? Młodzikowi, który nie jest przyzwyczajony, czy staremu wydze, który już dawno mógł oszaleć?

Rewelacyjny film.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Hydepark

15piorunów

448 + 1 = 449

Tytuł: Baw się dobrze i przeżyj

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Czarna komedia / Satyra / Sci-Fi

Reżyseria: Gore Verbinski

Czas trwania: 2h 14m

Ocena: 6/10

Do baru wbija chłop wyglądający jak krzyżówka szura z menelem i mówi, że przybywa z przyszłości, w której zbuntowała się AI i dlatego zbiera on ekipę, która ma temu zapobiec. A potem jest tylko dziwniej.

Film śmieszny, dobrze zagrany i ciekawy, cisnący bekę zarówno ze znanych nam problemów jak powszechne zidiocenie czy uzależnienie od telefonów, jak i z typowo amerykańskich jak strzelaniny w szkołach. Z drugiej strony nie mówi nic odkrywczego i oprócz walorów rozrywkowych to wiele tu nie ma.

Dałbym lepszą ocenę, ale po pierwsze im dalej w las tym coraz więcej problemów z tempem filmu, szczególnie jak zaczyna się dziać coś ciekawego i jest przerywane żeby pokazać przeszłość jakiegoś bohatera. Po drugie było trochę brzydkich, ciemnych scen gdzie gówno widać, a nie cierpię tego trendu w kinie.

Gruba ryba

w Hydepark

15piorunów

447 + 1 = 448

Tytuł: Project Hail Mary

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Familijny / Komedia

Reżyseria: Phil Lord, Christopher Miller

Czas trwania: 156 min

Ocena: 7/10

Jako ładnie nakręcona familijna komedyjka o przyjaźni w kosmosie daje radę.

Jakbym miał oceniać jako ekranizację książki to dałbym dużo mniej. Drugi raz wykastrowano prozę pana Weira z tego co najfajniejsze.

Lider1piorunów

Dlaczego jako ekranizacja książki to dużo mniej?

Gruba ryba6piorunów

@boogie bo w książce jest sporo naukowych rozkmin głównego bohatera na temat napotykanych problemów, tak że widzimy jak dochodzi do rozwiązań. A w filmie po prostu robi rzeczy. ¯\\(ツ)/¯

Fanatyk7piorunów

Po recenzjach tutaj myślałem, że idę na drugi interstellar. W połowie się okazało, że raczej średnio. A pod koniec się okazało, że byłem po prostu na przyjemnym sci-fi - lepszym niż marsjanin, ale daleko mu do Nolana.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Filmy

9piorunów

444 + 1 = 445

Tytuł: Smashing Machine

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Biograficzny / Dramat / Sportowy

Reżyseria: Benny Safdie

Czas trwania: 2h 3min

Ocena: 8/10

Do filmu podchodziłem trochę jak pies do jeża, wyobrażałem sobie, że to będzie nudny film ktory w większości bedzie pokazywał walki na ringu ale sie myliłem. Okazało sie ze najwięcej Tutaj poświęcono relacji między głównym bohaterem a jego partnerka, problemom jakie wspólnie przeżywają oraz o przyjaźni, co mnie pozytywnie zaskoczyło i fajnie sie ogladalo dzieki temu. Poza tym bardzo podobała mi sie rola jaka zagrał tu Dwayne Johnson, myślałem ze umie grac tylko przygłupich karków a jednak potrafi cos wiecej. Po seansie jeszcze bardziej utwierdziłem sie przekonaniu ze Grzesznicy nie zasłużył na Oscara, bo to kolejny seans z nominowanych filmów ktory moim zdaniem byl lepszy od tegorocznego wygranego. Moze nie zasłużył na Oscara, ale lepszy byl. Pozdrawiam i polecam.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Gruba ryba

w Seriale

17piorunów

440 + 1 = 441

Tytuł: The Pitt (sezon 1)

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Dramat

Czas trwania: 15 odcinków po 45-50 min

Ocena: 8/10

Jak nie przepadam za serialami medycznymi, bo kojarzą mi się głównie z Na dobre i na złe, a jedyny jaki sprawdziłem do tej pory to byl House to ten moim zdaniem przebija Housa'a. Podobają mi się w nim bohaterowie, dynamika, to, że każdy odcinek jest nakręcony jako jedna godzina w szpitalu. Kapitalnie to wszystko wychodzi i ciężko się oderwać.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Gruba ryba

w Filmy

10piorunów

439 + 1 = 440

Tytuł: Crime 101

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Kryminał / Thriller

Reżyseria: Bart Layton

Czas trwania: 2h 15min

Ocena: 6/10

Taki zwykły akcyjniak, fabuła też zwykła jak to w akcyjniakach o napadzie, Chris Hemsworth w głównej roli ze swoją klasyczną miną cwaniaka, lubię go w tego typu filmach, nic nadzwyczajnego, ale zabawa dobra i można polecić.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Filmy

12piorunów

434 + 1 = 435

Tytuł: Louis Theroux: Inside the Manosphere

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Dokumentalny

Reżyseria: Adrian Choa

Czas trwania: 1h 31m

Ocena: 5/10

Dokument średni, ale podejrzewam, że najprawdopodobniej miał na celu uświadomienie rodziców obecnych nastolatków, że istnieje coś takiego jak manosfera, redpill i tak dalej. Stwierdzenia raczej mało znane ludziom nieobeznanym z internetem. Taka przestroga, że ich pociechy mogą oglądać różnych „kołczów” i brać ich za wzór męskości.

Moim zdaniem ci „kołczowie” po prostu wyczuli, że tego typu treści będą się sprzedawać. Jak powiedział jeden z nich: brzydzi się OnlyFansem i „modelkami”, jednakże nie przeszkadza mu to zarabiać na nich poprzez firmę, która zajmuje się promowaniem tych kobiet. Myślę, że wiele głoszonych przez nich poglądów to tylko gra pod łatwowierną publiczkę.

Co oczywiście może mieć i pewnie ma szkodliwy wpływ na społeczeństwo.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Mistrz

w Seriale

14piorunów

429 + 1 = 430

Tytuł: Rojst Millenium

Rok produkcji: 2014

Kategoria: Dramat / Kryminał

Reżyseria: Jan Holoubek

Czas trwania: 6x ok. 52m

Ocena: 6/10

Trzeci sezon serialu. Akcja przenosi się o 2 i pół roku do przodu. Anonimowe miasto żyje kończącym się tysiącleciem i zbliżającym rokiem 2000. W lesie na Grontach trwają ekshumacje, w trakcie których zostaje odkryty szkielet kobiety z tajemniczym wisiorkiem. Pojawia się też nowa, bezwzględna grupa przestępcza, która przemyca spirytus, narkotyki i żywy towar. Jass i Mika ponownie łączą siły, szczególnie że w międzyczasie nagle znika córka redaktora Zarzyckiego.

Serial stracił trochę na swoim uroku. Za dużo toczących się równolegle wątków i postaci jak na tak mało czasu ekranowego. Fabuła straciła już trochę na świeżości, te same wątki ciągnące się od pierwszego sezonu stają się już trochę nużące.

Fanatyk4piorunów

2024*
Schuhardt czy jak to się pisze, to ma czas swojego życia. Wszędzie występuje, wszędzie go pełno, ja swego czasu tego, co grał Rahima i młodego Beksińskiego i księdza, a teraz jakoś zniknął czy zlał się z tłem.

Mistrz4piorunów

@RogerThat Fakt, my też z różową mieliśmy taki okres, że co coś włączyliśmy to pojawiał się Schuhardt. Strach już było lodówkę otworzyć żeby stamtąd nie wyskoczył

Pokaż więcej komentarzy (7)

Mistrz

w Seriale

16piorunów

428 + 1 = 429

Tytuł: Rojst '97

Rok produkcji: 2021

Kategoria: Dramat / Kryminał

Reżyseria: Jan Holoubek

Czas trwania: 6x ok. 57m

Ocena: 8/10

Drugi sezon serialu Netflixa. Akcja przenosi się o 12 lat do przodu. Anonimowe miasto znane z poprzedniego sezonu pada ofiarą powodzi tysiąclecia. W jej skutek las na Grontach zaczyna odsłaniać swoje mroczne tajemnice. Woda wyrzuca także ciało młodego chłopaka, którego okoliczności śmierci nie są do końca jasne. Sprawą zajmuje się Jass. policjantka przysłana ze stolicy, która stara się przebić przez lokalne układy i rozwikłać zagadkę.

Sezon lepszy od poprzednika, fabuła jest ciekawsza, jednocześnie udanie nawiązując i rozwijając wątki poprzednika. Bohaterowie są realistycznie. Jedyne co mierzi to strasznie naiwne i tendencyjne przedstawienie losów ludności niemieckiej po wojnie - Qui ventum seminat, turbinem metet.

Gruba ryba

w Hydepark

11piorunów

jak się to dobrze ogląda w wersji reżyserskiej.

Fanatyk2piorunów
Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Filmy

18piorunów

393 + 1 = 394

Tytuł: The Long Walk

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Thriller

Reżyseria: Francis Lawrence

Czas trwania: 1h 48m

Ocena: 7/10

Zgadzam się z panem Andrzejem Sapkowskim, więc staram się oddzielać ekranizacje od pierwowzorów. W przypadku „Wielkiego marszu” jest to o tyle łatwiejsze, że książki... jeszcze nie przeczytałem.

I jest to dobry film. Nie zgodzę się, że nudny - dialogi bohaterów zostały tak dobrze napisane, że nie zdziwię się, że przeniesiono je żywcem z powieści. Uwielbiam talent Kinga do pisania dialogów i tym bardziej go doceniam, że tego typu historia musiała się opierać na dialogach właśnie, żeby nie przesadzić z „akcją”. Czyli śmierciami kolejnych postaci, mniej lub bardziej ważnych.

Jednocześnie przeszkadzało mi parę rzeczy.

Przede wszystkim sam dystans i brak sensownego przygotowania niektórych postaci. Pójście w trampkach na taki marsz to zdecydowanie bardzo głupi pomysł. Szkoda, że nie została wyjaśniona kwestia, jak bardzo biedni są ludzie, którzy decydują się na wzięcie udziału w marszu z dwuprocentową szansą na wygranie. No ale jak powiedział jeden z głównych bohaterów, nie zna nikogo, kto by się nie zgłosił - tym bardziej więc powinni się przygotowywać. Ale i tak dystans, który przeszli, wydaje się nieprawdopodobny.

No i nie ma co ukrywać, że historia jest przewidywalna. Od początku wiadomo, kto zostanie na samym końcu. Brakuje więc tego elementu zaskoczenia i trwogi, czy przypadkiem ci bardziej sympatyczni bohaterowie nie odpadną jako jedni z pierwszych.

Przeszkadzało mi samo zachowanie uczestników marszu. Wszyscy byli rywalami, skąd więc empatyczne podejście i pomaganie innym? Gdy słuchałem relacji z gett żydowskich, to jednocześnie dziwiło i nie dziwiło mnie, że zamknięci tam Żydzi potrafili skazywać na śmierć „mniej potrzebnych” albo po prostu biednych mieszkańców, żeby tylko odsunąć od siebie widmo śmierci. Dlaczego więc chłopaki nie zachowywały się inaczej? Po co pomagać komuś, kto mógłby wygrać i tym samym doprowadzić do twojej śmierci? To tym bardziej niezrozumiałe, że mieli jasne motywacje: nie tylko przeżyć, ale zdobyć także górę pieniędzy i spełnić jedno życzenie.

Jedynym wytłumaczeniem może być to, że sama historia jest alegorią wysyłania młodych mężczyzn na często bezsensowną wojnę. I w tym poczuciu braku sensu oraz śmierci, która może nadejść w każdej chwili, szukają pocieszenia w towarzyszach dzielących ten sam los.

Pierwotnie chciałem wystawić ocenę osiem na dziesięć, ale jak zacząłem myśleć o tych przeszkadzających mi wątkach, obniżyłem ocenę do siedmiu. To dobry film, z potencjałem na coś więcej, ale niestety, tak się nie stało.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Seriale

38piorunów

386 + 1 = 387

Tytuł: Pluribus

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Dramat / Sci-Fi

Reżyseria: Vince Gilligan

Czas trwania: 9 x 45 m

Ocena: 10/10

Uwaga, spoilery.

Wystarczyła mi informacja, że Vince Gilligan napisał serial dla Rhei Seehorn, żeby wiedzieć, że będę miał do czynienia z czymś niesamowitym.

Vince jest świetnym scenarzystą, którego „Better Call Saul” uważam za jeszcze lepszy serial niż „Breaking Bad”. Głównie dzięki rewelacyjnie napisanej i zagranej Kim Wexler. Vince tą postacią pokazał, że kobiety mogą być silne na swój sposób, że nie trzeba tworzyć karykatur mężczyzn, żeby żeńska bohaterka była „badassem”. Trudno jest mi znaleźć lepiej wykreowaną kobiecą postać.

No i nie myliłem się. „Pluribus” już po pierwszym sezonie w moim prywatnym rankingu wyprzedził „Better Call Saul”.

Po pierwsze, mamy do czynienia z przystępnym science fiction, które może się spodobać osobom nieprzywykłym do tego gatunku. Ziemia została opanowana przez wirus, łączący ludzi w rój o wspólnej świadomości. Jednakże znalazła się garstka odporna genetycznie, która zachowała swoją tożsamość. Wśród nich jest Carol Sturka, grana przez świetną Rheę Seehorn. Tak, uwielbiam tę aktorkę i ani trochę się tego nie wstydzę.

Po drugie, Vince igra z widzem. Odcinek kończy się wstrząsającym odkryciem, o którym dowiadujemy się dopiero w kolejnym? Podany oczywisty powód do nienawidzenia kosmitów, którzy jedzą ludzkie mięso, bardzo szybko zostaje wytłumaczony jako mało szkodliwy. Ludzie i tak umierają, więc szkoda, żeby cokolwiek się zmarnowało. ; )

No i nie dziwię się, dlaczego kolejne odcinki były wypuszczane co tydzień. W sumie to żałuję, że nie zrobiliśmy tak z dziewczyną - myślę, że w oczekiwaniu przeprowadzilibyśmy wiele rozmów na temat różnych teorii, a tak to moglibyśmy po prostu włączyć następny epizod.

Po trzecie, uwielbiam czarny humor i humor sytuacyjny, a tu jest tego sporo. W dodatku jest nienachalny, niewymuszony, jak chociażby scena z dronem wykorzystywanym w logistyce ostatniej mili. Wielokrotnie śmiałem się na głos.

Po czwarte, jest to niespieszny serial. Ujęcia często są długie, nie czułem się zmęczony ani przytłoczony, tylko wręcz odpoczywałem podczas oglądania. No i Vince nie traktuje widzów jak głupków, którym trzeba wszystko tłumaczyć. Często dostajemy urywki wiadomości, często coś dzieje się w tle, na drugim planie, bohaterka nie mówi do samej siebie, żeby widz przypadkiem się nie pogubił w fabule. Szkoda, że zrobiła to w finale sezonu, ponieważ już wcześniej były różnego rodzaju wskazówki, które dążyły do tej konkluzji, no ale to postać sobie to uświadomiła.

Po piąte, serial skłania do przemyśleń, a to uwielbiam w różnej twórczości.

Czy tego rodzaju „inwazja obcych” i złączenie wszystkich w jedną świadomość to naprawdę coś złego? Według nich wszyscy są szczęśliwi: spadło przestępstwo, nie ma już biednych ani bogatych, nikt nie jest wykorzystywany et cetera. Brzmi jak utopia, prawda? I to tylko kosztem indywidualności? Moim zdaniem to mała cena. Choć sam nie wiem, czy chciałbym do nich dołączyć. X)

Atrakcyjniejszy wydaje się scenariusz z odpornością na wirusa, dzięki czemu mamy do dyspozycji ogromną piaskownicę z rojem służących, chcących zadowolić nas za wszelką cenę. Do tego stopnia, że spełniają każdą, nawet najgłupszą zachciankę. Wyobrażałem sobie podróże po całym świecie bez konieczności znoszenia obecności innych turystów, strzelanie z różnej broni (chociażby RPG czy minigun), próbowanie potraw przygotowanych przez najlepszych kucharzy na świecie, ba, mógłbym nawet zorganizować mecz NBA z takimi koszykarzami, jakich bym sobie tylko zażyczył. Nie dziwię się, że jeden z „ocaleńców” postanowił korzystać z życia i nie dość, że odtwarzał sobie scenki z filmów, to miał swój prywatny harem i tak dalej. Normalnie raj na Ziemi.

Na koniec chciałbym się odnieść do wątku homoseksualnej relacji głównej bohaterki z jej wieloletnią partnerką, a potem z Zosią. Czy był na siłę? Oczywiście, że nie - pasował do całości. Czy można stworzyć normalny obraz takiej relacji? Oczywiście, że tak - Vince to udowodnił. Oby więcej takich.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fenomen3piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk Ej ja bardziej lubię tę aktorkę niż Ty! XD

Jest świetna i także uważam, że Better Call Saul jest o wiele wyżej niż BB.

Pluribus dla mnie rewelka, świeży i ciekawy! Najgorszy moment to finał drugiego sezonu jak dla mnie.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Mistrz

w Seriale

27piorunów

379 + 1 = 380

Tytuł: Rojst - sezon 1

Rok produkcji: 2018

Kategoria: Dramat / Kryminał

Reżyseria: Jan Holoubek

Czas trwania: 5x ok. 50m

Ocena: 7/10

Lata 80., schyłek PRL, miasto wojewódzkie w Polsce B. Dochodzi do tajemniczego morderstwa działacza młodzieżowego i prostytutki. Sprawą ma zająć się cyniczny i zgorzkniały dziennikarz lokalnego dziennika Wanycz, który jedyne o czym myśli to planowany od dawna wyjazd na zachód. Dostaje do pomocy nowozatrudnionego żółtodzioba, który przeprowadził się do miasta ze świeżo poślubioną żoną z Krakowa, chcąc odciąć się od ojca partyjniaka. W tle tajemnicze samobójstwo dwójki nastolatków.

Ciekawy serial kryminalny, jak na polskie warunki bardzo dobry i klimatyczny. W prawdzie sama fabuła nie porywa, ale dla scenografii i aktorstwa warto.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Autorytet1piorunów

Oglądałem tylko pierwszy sezon. I byłby to sezon wybitny gdyby nie końcówka. Ostatni odcinek to jest takie szybkie kończenie wątków że aż złapałem się za głowę. Wyglądało to tak jakby planowali jeszcze dwa trzy odcinki ale przyszedł producent i powiedział kończyć to tu i teraz. Szkoda

Pokaż więcej komentarzy (9)