Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#praca

Wirtuoz

w Dyskusje

23piorunów

Załóżmy, że w jakiś sposób zyskujesz dochód 100% pasywny o wysokości Twojej obecnej wypłaty, nawet uznajmy, że "dostajesz od państwa". Nie znasz jednak terminu ile taki dochód będzie trwał, ale wiesz, że minumum 3 miesiące, co robisz?

U każdego warunki inne, podejście inne, ciekawi mnie co myślicie.

Zyskujesz magiczny dochód pasywny, co robisz?

  • Pracuję dalej - ze względu na pieniądze - "przyda się"/zarabiam mało/itd46% (160 głosów)
  • Pracuję dalej - ze względu na niepewność41% (145 głosów)
  • Rzucam pracę - yolo9% (32 głosy)
  • Inne4% (14 głosów)

351 głosów

Pokaż więcej komentarzy (24)

Fanatyk

w Dyskusje

1piorunów

Kończę pracę. Dobry pomysł?

Torbę podrapiesz

  • Tak83% (10 głosów)
  • Nie17% (2 głosy)

12 głosów

Osobistość

w Hydepark

12piorunów

"Mamy najwyższe bezrobocie od lat.
Co ciekawe jesteśmy w dalszym ciągu w sytuacji, w której pracodawcy narzekają na brak pracowników, a pracownicy na brak ofert.
Jak to wygląda z mojej perspektywy - prowadziliśmy ostatnio dwie rekrutacje -na stanowisko office manager i samodzielny księgowy/a.
Na pierwsze otrzymaliśmy 650 CV! - na drugie - 20.
Pracodawcy i pracownicy mocno rozmijają się jeżeli chodzi o umiejętności i oczekiwania.
Jednocześnie 29,5 tys. osób straciło pracę w wyniku przeprowadzonych zwolnień grupowych w 2025 r. To wzrost o ponad 71 proc. względem 2023 r.!
Co się stanie z osobami, które straciły pracę w wyniku zanikającego rynku centrów usług? Niestety - przebranżowienie trwa, a umiejętności nabyte w danym korpo, w jednym uszytym pod klienta procesie, nie są przydane w branży małych i średnich przedsiębiorstw.
Ciepła posada nie jest już tak łatwo osiągalna.
Źródło: pan_od_podatków FB "

Ciekawy wpis i ciekawa robi się sytuacja z samodzielnymi księgowymi. Jest to jeden z niewielu biurowych zawodów faktycznie deficytowych. Wraz z napływem korpo do kraju powstało duże zapotrzebowanie na usługi księgowe. Jednak praca w korpo księgowości różni się diametralnie od pracy w biurach rachunkowych. Praca w biurach rachunkowych to mniej więcej bycie samodzielnym ksiegowym, natomiast w korpo księgowy najczęściej odpowiada za jakiś określony dział, wycinek księgowości.

Z racji kiepskich warunków pracy i wynagrodzenia przez lata biura rachunkowe były traktowane jako odbebnienie frycowego - posiedzenie trochę by podłapać doświadczenie i przeniesienie się do korpo lub średniej firmy. Rotacja w biurach rachunkowych była duża, przychodzili stażyści lub początkujący pracownicy, zaczynali od wklepywania danych sprawdzanych przez samodzielnego księgowego by po pewnym czasie samodzielnie prowadzić księgowość firmy, gdy tego się nauczyli - zmykali z biurowego kołchozu do normalnej firmy, zostawali tylko sfrustrowani, pasywni pracownicy.

Obecnie jednak okazuje się że wiele korpo tnie zatrudnienie, automatyzuje procesy lub je migruje, zaś biura rachunkowe coraz rzadziej potrzebowac będą wklepywaczy danych przez pojawienie się KSeF. Przed KSeF wprowadzanie dokumentów odbywało się z reguły przez kopiowanie z poprzedniego miesiąca zmieniając daty i kwoty - przy okazji ucząc się tego jak wprowadzać prawidłowo. Tego już nie będzie i nie będzie potrzeby by to sprawdzać, natomiast przez brak kopiowania trzeba ustawiać parametry księgowe samodzielnie ( np konta księgowe) co wymaga pewnej wiedzy w przeciwieństwie do odtwórczego kopiowania.

Wszystko to powoduje że z jednej strony wszyscy chcą "mida" lub "seniora" jednak nie ma gdzie ich szkolić bo dla juniorów nie ma zajęcia. Z zawodu który w teorii jest najbardziej zagrożony automatyzacja ( bo jest, ale nie z perspektywy małych i średnich przedsiębiorstw, tylko korpo) tworzy się zawód deficytowy z wysokim progiem wejścia.

Kompan1piorunów

@pokeminatour ja to już tracę nadzieję że się wbiję w finanse, jak zaczynałem fir to była sensowna ilość ofert pracy i właśnie niewielkie wymagania a to było niecałe 3 lata temu. Wydawało mi się to dobrym wyborem. Teraz kilka ofert na całe miasto, z dużym doświadczeniem i jak przeglądam strony z ofertami pracy od kilku miesięcy to w tym roku ilość ofert zaczęła ogólnie spadać imo. Na staż prawie nic nie ma albo setki chętnych.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Hydepark

42piorunów

taguje beeeeeee

Dobra ogolny zarys:
Zarabiam troche powyzej sredniej krajowej. Mam do splaty kredyt za dom, jesli zostane w obecnej pracy, to jeszcze 7 lat do splaty. Moja zona choruje, wiec moze sie zdazyc, ze bedziemy zyc tylko z mojej wyplaty. Na chwile obecna jest u niej wszystko OK, nadplacamy kredyt tak duzo jak to tylko mozliwe. Z 1 pensji bedzie slabo z kredytem

Sytuacja na rynku pracy taka se

ZARYS HISTORYCZNY
Jestem odpowiedzialny za cyfryzacje oraz optymalizacje pracy.
Pracuje w fimie logistycznej, na niskim szczeblu managamentu. Za cos tam odpowiadam ale nie wiele, praca raczej z tych, ze przy 38 godzinach pracy, pracuje moze 18 a reszta to granie na kompie na HOME Office.
W pracy moi przelozeni sa dosc mili ale to sa balwany... Mamy rozne KPI ktore bazuja na roznych informacjach zbieranych z systemu. Tylko, ze te informacje musza byc wprowadzane recznie do systemu (A czesto nie chce sie tego nikomu wprowadzac) i tak nasz magazyn(za ktory jestem odpowiedzialny posrednio) robil ziobro bledow przez 5 lat. Przyszedlem do pracy, i po roku zauwazylem, ze dzial ktory raportuje bledy do systemu. Nie wprowadza ich, bo ma co innego do roboty. Z tad tez 0 XD

Chcialem wprowadzic pewnie usprawnienie aby wyeliminowac bledy ktore byly ale wg. systemu bylo 0. Zglosilem usprawnienie, podciagnalem argument, ze zredukujemy bledy a COO do mnie, ze przeciez magazyn nie robi bledow. A ja mu na to, ze jest 0 bo nikt nie wklepuje tego do excela... no i sie zaczelo.... 5 zebran, analiza i wniosek wszysko ma byc raportowane do systemu.

W ten sposob z bledow 0 zrobilo sie mniej wiecej 8 rocznie (Przy celu 4 -> cel 99,99%) w magazynie recznym gdzie pracownicy pracuja z kartka i dlugopisem. Czyli przewalaja KPI i to mocno. W takim systemie pracy, skutecznosc na poziomie 99,9% (czyli max 40 bledow rocznie) byla by super satysfakcjonujaca.

A teraz do rzeczy, w zwiazku z tym, ze magazyn nie daje rady zmiescic sie w limicie zabrano mi 1 dzien HO (z 2 dni ktore mam) i kazano zajac sie problemem.
Probowalem przetlumaczyc, ze 99,9% przy naszym systemie pracy to i tak za⁎⁎⁎⁎scie, ale nie dociera. Kiedys uslyszalem, od COO ze jak on sie tym zajmowal, to bledow bylo 0 XD no qwa bylo 0 bo nikt nie raportowal....
----------------------------
Jesli chodzi o te bledy, to dalej mnie cisna niemilosiernie, ze mam to naprawic. Cos tam pogadalem z gosciem od raportow i wpisuje mniej wiec odzyskalem ten dzien HOMO znowu -> Ale to nie jest poprawne.
---------------------------
DALSZY OPIS
Mamy tez inne KPI i rozpisy prozesow, problem jest taki, ze nikt sie tych procesow nie trzyma bo sa nie wykonalne. Udalo mi sie zmusic caly dzial obslugi klienta aby trzymali sie wewnetrzych wytycznych. Problem z tym, ze gdy oni trzymaja sie wytycznych wymyslonych przez COO to magazyn znowu nie wyrabia sie z robota. I teraz...
On time delivery mamy zawsze 99,5% i powyzej, poniewaz nikt nie trzyma sie procesow i robia jako tako. Gdy zaczynamy trzymac sie procesow to natychmiast spada ponizej 95% i znowu bottle neck to magazyn. Ogolnie tez nigdy nie raportowano opoznien. Prawdopodobnie od 10 lat nikt nie raportuje opoznien wiec JOLO firma pracuje dobrze.
Gdybysmy zaczeli raportowac opoznienia zgodnie z wytycznymi to rozjedzie sie OTD, rozjada sie koszty magazynu i wszyskie KPI.

Pytanie: Rozwalic system i trzymac sie procesow, nakreslic problemy ale jednoczesnie stracic prace zdalna i byc prawdopodobnie do odstrzalu. Czy zamknac jape, pracowac jako tako poki placa i splacac kredyt?

Dlaczego mam taki dylemat? Bo wiekszosc ludzi powyzej mnie (srtedni sczczebel) nie trzyma sie procesow, ba nawet ich nie znaja, duza czesc bledow spychaja na mnie co mnie niemilosiernie wkurwia.

pytanie

  • Idz z tym do HR16% (27 głosów)
  • JAPA TAM I PRACUJ DALEJ64% (111 głosów)
  • op to pedau21% (36 głosów)

174 głosów

Pokaż więcej komentarzy (33)

Kosmonauta

w Hydepark

7piorunów

Elektrycy z Gliwic i okolic.

Poszukiwany jest elektryk do pomiarów transformatorów. Praca delegacyjna w Polsce na obiektach PSE, elektrowniach, stacjach energetycznych, GPZ i zakładach przemysłowych.

Wymagana podstawowa wiedza na temat transformatorów i pomiarów.
Praca często na wysokości, więc też nie można się jej bać.

Nie ja zatrudniam i nie znam stawek.


Jak coś to piszcie na priv.

Fanatyk10piorunów

Za dzieciaka miałem taki mały transformatorek i baterie do niego podłączałem dawał wysokie napięcie. Bo ona łapałem muchę do wody i ja raziłem prądem. A i w szkole też kilku pokopałem xd

Czy się nadaje?

Eh zapomniałem że lęk wysokości mam :disappointed_relieved:

Pokaż więcej komentarzy (7)

Autorytet

w Hydepark

64piorunów

Pozwolę sobie wkleić fragment maila jaki otrzymałem, ażeby zobrazować wam jak wielka ch⁎⁎⁎ia jest na rynku pracy :smiley:

Na wstępie chciałbym Ci bardzo serdecznie podziękować za przesłanie Twojego zgłoszenia w związku z naszą rekrutacją na stanowisko „IT Project Manager”.

Na dziś, czyli 7 kwietnia 2026 roku, zaplanowałem przesłanie informacji, kto przeszedł do drugiego etapu rekrutacji (zadania rekrutacyjnego). Niestety, muszę poprosić Cię jeszcze o chwilę cierpliwości.

Otrzymaliśmy ponad 400 zgłoszeń...

Pokaż więcej komentarzy (21)

Gruba ryba

w Hydepark

39piorunów

Trzy dni temu napisał do mnie dev, że dostał zadanie żeby "jakoś podkręcić" nasze narzędzie na produkcji u klienta, który negocjuje umowę, a sprzedażowcom niezbyt dobrze te negocjacje idą. Taki, wiecie, "prezent od firmy".

Poprawił performance, coś tam jeszcze, ale pomyślał że przyjdzie do mnie żebym rzucił fachowym okiem. No wyglądało jak gówno, czytelność informacji jeszcze gorsza, częsty przypadek kiedy klient bierze stylizację UI na siebie. Spędziłem godzinkę na poprawkach, devowi się spodobało, zapomniałem o sprawie.

Wczoraj zaczynam pracę i mam dosłownie cały teams zajebany prośbami o "szybkie rzucenie okiem i takie ładne poprawki". Myślę sobie ki czort, skąd to nagle się wzięło i skąd wiedzieli do kogo mają po to przyjść?

Okazało się że ten idiota napisał na kanale z marketingowcami że to ja zrobiłem te poprawki, a wszystkim się za bardzo spodobało.

Całe szczęście że karta: "Ej, bardzo chętnie się tym zajmę, zrób mi proszę ticket w jirze i opisz co ma być i do kogo raportować" działa jak znalazł i do teraz nie mam ani jednego ticketa dotyczącego kolejnych poprawek.

Fanatyk13piorunów

@Maciek - zrobić ticket w Jirze z poprawnym opisem Definition of Done i zobaczę jak można to spriorytetyzować (a wiadomo, że to inne rzeczy mają większy priorytet) :smirk:

Osobistość

w Hydepark

68piorunów

W nawiązaniu do mojego poprzedniego wpisu o poszukiwaniu pracy przez moją żonę:

https://www.hejto.pl/wpis/nie-robilem-tego-nigdy-wczesniej-ale-zona-szuka-pracy-znalazla-bardzo-fajna-ofer

Moc waszych piorunów jest niesamowita! Żona dostała robotę! Przeszła przez dwa etapy rekrutacji. To były bardzo nerwowe 22 dni. Dziękuję wam wszystkim z całego serca!

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

20piorunów

Mały update, list intencyjny podpisany, skierowanie na medycynę pracy odebrane.

Ogólnie to co się nazywa listem intencyjnym ma wszystkie elementy umowy o pracę więc w razie ich zmiany zdania można byłoby liczyć na odszkodowanie.

Gruba ryba3piorunów

@dildo-vaggins list intencyjny to dostałem jak na nowe stanowisko przechodziłem. Za razem to blokada na ewentualne negocjacje jak i trochę przestroga. Jednakże gratki!

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Hydepark

10piorunów

Na weekendzik co by w domu czasu nie marnować (żona pojechała do Polski), zrobiliśmy przygotówke na nowy sezon dla małego klubu blau-Weis. Jak przyschnie mączka po szlemowaniu, kosmetyka, siatka, linie i gotowe! To mój drugi rok jak bawię się na kortach... trzeba się narobić, ale finał cieszy oko. Gracze też chwalą 💪, a i przelew się zgadza...

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Hydepark

9piorunów

Ogłoszenia o pracę w sprzedaży są piękne xD

-Aktywne pozyskiwanie klienta (cold calling/cold mailling) i samodzielna budowa pipeline'u od zera
-Docieranie do osob decyzyjnych w firmach
-Sprzedaż i wdrożenie/opieka nad klientem

+inne obowiązki, te "normalne" jak na etat

No przecież k⁎⁎wa wypisz wymaluj sam bym mógł se firmę założyć i tak robić xD Jak umiesz przez zimny telefon umówić się na spotkanie z prezesem i sprzedać produkt/usługę, to niepotrzebny ci Janusz nad głową. Zresztą, niestety już teraz tak robię. Telefon, komputer, wyszukiwarka Google i jazda. Jeszcze spotkania zdalne często i brak auta, to nawet nie ma kosztów paliwa etc. To jest chyba jakiś 2005 rok dalej, że firmy w działach handlowych nie mają

-know how

-leadów albo chociaż bazy klientów

-sprecyzowanego profilu klienta

-onboardingu w firmie dla nowych pracowników
-narzędzi pracy


Pracuję od 3.5 roku w małych firmach, mam kontakt z małymi firmami i czasem zastanawiam się jak k⁎⁎wa ci ludzie w ogóle coś zbudowali xD Ale chyba najłatwiej było wstrzelić się w czasy, gdzie był popyt, wycyganili trochę dofinansowań i znaleźli takich jeleni-handlowców, co sprzedawali za nich i dostawali pod stołem.

Najgorsze jest to, że żeby zacząć, to 90 % tego co musisz mieć to KONTAKTY. Bez kontaktów to sprzedaż b2b będzie długa i ciężka. Ja kontakty jakieś mam, ale niestety nie w takich branżach, co bym potrzebował pilnie, by sam rozwinąć skrzydła.

Czemu tego nie zrobię sam> Zrobię, tylko jestem na etapie, gdzie szukam produktu. To musi być jakaś wartość dla firmy.


Sprzedawałem sporo rzeczy, 7 lat stażu, do tego pracowałem w start upie i mam doswiadczenie w marketingu (przy sprzedazy usług marketingowych + studia z tą specjalizacją i sporo szkoleń), wiec wiem nawet jak coś w złote pazłotko opakować.

No roz⁎⁎⁎⁎⁎⁎lają mnie takie ogłoszenia. Handlowiec-magik. Weź coś mordo wymyśl, sam zbuduj procesy sprzedaży, zarób na mój leasing XD To jest często szukanie specjalisty ds rozowju sprzedaży/dyrektora sprzedaży, handlowca i opiekuna klienta w jednym.



Fenomen2piorunów

No właśnie cieszę się że ja jednak dostałam w innej branży robotę bo szukałam też na sprzedawcę. W tak posranym mieście jak Kielce na 1000 ofert to 950 jest na handlowca.

Generalnie znajdź klienta zrób i podzielmy się zyskami xD

Osobistość2piorunów

Pamiętam że większość ogłoszeń takich była w moim rodzinnym mieście ileś lat temu. Ogłoszenie o nazwie przedstawiciel handlowy a treść w skrócie załatw nam klientów i podzielimy się z Tobą zyskiem ze sprzedaży która nam zalatwisz

Pokaż więcej komentarzy (11)

GURU

w Pracbaza

21piorunów

Wesołe perypetie @Rysia mi przypomniało o własnych przygodach swego czasu.

Dawno dawno temu kiedy byłem piękny i młody, a nie piękny i stary, zaproszono mnie do ekipy organizującej wielką kilkudniową konferencję/zlot w Mikołajkach, stanowisko "czarnuch od kąkuterów".
Śmieszna ekipa była, wszyscy młodzi więc wiadomo można było wieczorem pobalować, ale z umiarem, rano wszyscy muszą być trzeźwi 10/10 i "reprezentacyjni".

Jak w Wojsku Polskim przed wojną (btw. polecam książkę "oficerowie i dżentelmeni" o tym jak wyglądało życie kawalerzystów w IIRP).
Jeden przegiął, znaleźliśmy go rano śpiącego zarzyganego w kabinie prysznicowej. Przez własną głupotę zamiast świetnie się bawić z fajnymi dziewczynami (były i hostessy) i jeszcze dostać za to pieniądze, wyleciał na kopach po 1 dniu.

Jedna laska była co na co dzień pracowała jako kierownik hotelu. Śmiałem się trochę bo mała, chudziutka była, ale się w tańcu nie pi⁎⁎⁎⁎liła - jak się bydło nie wyniosło do 11:00, to brała dwóch silnorękich, wrzucali wszystko do czarnych worków, i fru, bydło za drzwi z całym majdanem. :P

Prychłem srogo jak się dziewczyny dowiedziały że MARYLA będzie śpiewać. Młode d⁎⁎y a Maryli słuchają? Wszystkie co mogły poleciały na koncert. 😛



Osobistość12piorunów

Borze, aspiruje to bycia taką silną babą. Mam nadzieję, że to przyjdzie ze stażem.
Jak pracowałam w innym hotelu, tylko jako barmanka, to mieliśmy często natowców, wojskowych zagranicznych. Uprzejmi, grzeczni, zawsze do pogadania.
I raz trafiła się rezerwacja wojska polskiego.
Bydło i pijaki nie z tej ziemi, generał ciągle musiał za kogoś przepraszać (jeden mi rachunku nie opłacił i generał bardzo miło przeprosił za zachowanie podopiecznego, podopieczny przyszedł, przeprosił i zapłącił)
No a na koniec recepcja mówiła, że w jeden z gagatków łóżko zasłał XD Niebałdzo dobrze.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w Hydepark

7piorunów

Mam pytanie.

Ustaliłem nowe warunki z szefem i się z nich nie wywiazuje. Kolejny raz. Mialem byc w 100 % odciążony z opieki nad klientem po podpiusaniuu unmowy, a nie jestme. Miałem dostać wsparcie w postaci kampanii leadowej, a nie mam. Miałem dostawać prowizje od sprzedażty, a nie dostaje (jedynie comiesięczną premię od % portfela klientów).

Zrealizowałem cele na marzec i powinienem za marzec dostać 2850 zł prowizji. Ale szef nie wystawił faktur, bo twierdzi, że z jednym klientem to dużo roboty i on nie wie jak to ugryźć i na ile go fakturować, bo ejszcze trzeba dorzucić 1 usługę i nie wie czy nie zmienić warunków umowy (to akurat prawda po części)

Przejął osobiście klienta i nie dał mi dokończyć umów, przez co nie mogę z nim podpisać tej nowej ,następnej umowy (a to zrealizowałoby mi większość planu na kolejny miesiąc). Czyliu odsunął mnie od niego. A sam wypracowałem tam kontakt i podpisałem umowy, po czym oddał temat innemu opiekunowi i sam się w neigo we dwójkę z nim zaangazował, mnie nie informując o postępach prac. Dodam, że to okazał się największy klient w historii firmy, a było tak, że włąściwie szef go wyceną chciał spławić, bo za dużo roboty, a ja ogarnąłem temat od A do Z, żeby była ta współpraca i wyszło, ze chłop ma kilka spółek i wszystkie nam oddaje do opieki xD Jak ogarnąłem umowy na 1 usługę (a miała dojść jeszcze 1) to wtedy mnie odsunęli i przejęli temat we 2. No i se nie radzą xD Zwłaszcza drugi opiekun, gdzie moj szef teraz ufa mu w 100 % a wcześniej ciągle narzekał jakim on jest sabotażystą. Ale zarobiłem na firmę, więc wrócił do łask, bo korzysta z tego co ja przynoszę.

Mam zrealizowany plan w jakichś 50 % na kwiecień i może uda się 100 %, wtedy będzie mi wisiał jeszcze więcej. Jak staram isę nawiązać do tematu, milczy, bo mamy problemy organizacyjne.

Drugi "opiekun" klienta, nie sprzedaje i ma mniej klientów do obśługi ode mnie. C⁎⁎j wie co robi, ale jest traktowany lepeij, bo pracuje 4 lata. Generalnie on robi tlyko dużo szumu i nie ma z tego żadnych korzyści. Jak odpowiadał sam za dział sprzedaży i obsługi klienta przed moim przyjściem, firma była na granicy lub pod progiem rentowności, a szef na niego narzekał. A teraz spija śmietankę z efektów mojej pracy.

Czy w związku z tym mam prawo teraz robić absolutnie minimum pod kątem obsługi portfela klientów i opierdalać się z nowymi umowamki? W sensie przymosić 50-60 % tego co miałem (za 100 % mialem dostawać prowizje, a i tak nie dostaje lub nie wiem czy dostane).

Czuję jednak się źle, że opierdalam się w pracy kilka dni, ale z drugiej storny typo mnie jawnie wydymał lub nie dopilnował i nie ogarnął rzeczy, na czym ja tracę finansowo, ap otem będzie mi płakać, że ma tak ciężko i że tyle na głowie, a ja tylko wymagam XD Gdzie ma 2 pracowników, co lecą jawnie w c⁎⁎ja w pracy i w sumie nie wiem po co są.

Jestem ambitny, nie lubię się nudzić, ale

1.Nie chcę sprzedawać czegoś, w czym nie widzę wartości i ze. zespół często nie dowozi projektów
2.Wkurwia mnie ta atmosfera tutaj i chaos organizacyjny i komunikacyjny
3.Szef nie wywiązuje się z naszych ustaleń i unika tematu rozmowy

Fanatyk5piorunów

@Lopez_ - co Ci stoi na przeszkodzie aby założyć swoją firmę?

Fenomen3piorunów

@koszotorobur Generalnie tylko produkt, bo nawet mam już wspólnika, który ma łeb jak sklep i znam go osobisćie jako kolegę z pracy, gdzie zakumplowaliśmy się jak drogi zawodowe się rozeszły i też jest handlowcem, ale bardziej analitykiem i technicznym niż ja. Nie chce sprzedawać tego, w czym obecnie pracuje i brac tego na sieibe.

Wła≥ściwie, do spółki w 3 potrzebny nam tylko jakiś inżynier/technik, ale żadnego nie znam 😛

Fanatyk5piorunów

@Lopez_ - ludzie otwierali biznesy z mniejszym przygotowaniem i ogarnięciem tematu niż Ty.

Jeśli masz zgnić w tej firmie i później odchorowywać i leczyć się latami to co szkodzi zaryzykować?

Inżynierów/techników jak mrówków - a jak nie to można się posiłkować AI.

Powodzenia życzę!

Pokaż więcej komentarzy (24)

Debiutant

w Dyskusje

4piorunów

wiem, znowu o tym samym- ale wziąłem pod uwagę wasze rady i zrobiłem nową wersję portfolio.

są tutaj te same przykłady co wcześniej, ponieważ nie jest to portfolio aby zgłosić się do jakiejś wielkiej agencji artystycznej, a chciałem zacząć od którejś z pobliskiej drukarni, jedna akurat poszukuje grafika.

nie, to nie jest bait, a szczere pytanie o radę. jak już mówiłem, każdy jest inny, toteż wymaga innych rzeczy, ale czy myślicie, że tyle wystarczy? i tak, zdaję sobie sprawę, że jest to przedstawione w dosyć dziwnej formie, ale nie chciałem robić nie wiadomo jak wielkiego obrazka, potencjalnemu pracodawcy wyślę to natomiast w pliku .pdf. dziękuję za wszelkie podpowiedzi-

Pokaż więcej komentarzy (2)

Debiutant

w Dyskusje

7piorunów

hej wszystkim, jestem tutaj nowy 👋 przyszedłem tutaj z takim małym problemem. skończyłem moje pierwsze portfolio i mam takie pytanie. wiem, że doświadczenia są różne i każdy wymaga czegoś innego, ale czy tyle zawartości do tego typu projektu wystarczy? mam zamiar to wysłać, ale chcę zrobić jak najlepsze wrażenie. tylko tutaj to wysłałem w tej postaci, potencjalnemu pracodawcy udostępnię plik .pdf na maila

Lider6piorunów

Nie podoba mi sie tlo, uczony bylem jednak korzystac z bialego tła....

Debiutant0piorunów

@Cybulion oki, nie myślałem, że jednokolorowe tło jest milej widziane; byłem przekonany, że to jest preferencja autora portfolio- teraz, kiedy tak przeglądam, to chyba faktycznie lepiej, aby nie było tak rozbudowane (pstrokate?)

Fenomen1piorunów

kurde nie wiem jakiegoś głównego pomysłu brakuje, mam wrażenie że to tak bez ładu i skłądu wrzucone, czcionka tytułowa za bardzo nie pasuje do otoczenia, brakuje jebnięcia żeby mnie oczarować. Wiem, że łatwo się mówi, ale na peewno wymyślisz coś fajnego

Pokaż więcej komentarzy (7)