Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#praca

Fenomen

w Hydepark

3piorunów

Coraz lepsze te korpo się do mnie odzywają na LinkedInie z rekrutacji, tyle że teraz mam fajną pracę i się rozwijam. Ale w sumie już mocni gracze w Europie a nawet na świecie z korpo do mnie piszą żebym się rekrutował na stanowiska menadżerskie. No i to nie spam, bo sobie piszę z tymi rekruterami i odpowiadają mi na pytania w wiadomościach, pytają o dostępność na calla. 100 % ofert odpowiada idealnie mojemu profilowi zawodowemu. Najciekawsze jest to, że jak sam szukałem to tego nie widziałem. W sumie jeszcze 29 letni ze mnie szczyl, zaraz 30 letni

Od lata zarabiam prawie 2x tyle co w poprzedniej firmie, coś tam się rozwijam. Zapierdalałem pół młodości za psie siano. Kumple na zakładach jako jacyś technicy/specjaliści często patrzyli spod byka, że IT/E-Commerce jakieś tam gry i zabawy, albo sprzedaż b2b to jakieś wciskanie kitu pewnie. No i wyszło, że nie.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Hydepark

125piorunów

Nowy projekt w kotraktowni IT sprawił, że muszę odświeżyć CV i uciekać xD

* Szukali testera automatyzującego z minimum dwoma językami na poziomie seniora. Podczas wdrożenia okazuje się, że 95% roboty to testy manualne legacy systemów. Na pytanie o nieścisłości w ogłoszeniu usłyszałem wprost, że jak piszą prawdę to nikt się nie zgłasza xD

* Na pierwszej rozmowie ustaliłem, że ja pracuję maks do 15:00. Koniec kropka. Jak będzie jakieś mega ważne spotkanie to raz na pół roku mogę zostać chwilę dłużej. Zaakceptowali bez problemu. W pierwszym tygodniu trzy spotkania o 17 xD (oczywiście nie poszedłem, informując wcześniej, że wykracza to poza zakres mojego kontraktu)

* Miały być nowoczesne technologie i "AI-native" frameworki. Jest Jenkis, Java 8 i całkowity zakaz używania AI w całej firmie xD

* Ogólnie to 100% rzeczy które mi powiedzieli na pierwszej rozmowie rekrutacyjnej to kłamstwa.

I teraz pytanie. Powiedzieć im, że coś im się pojebało i uciekam z tego syfu już teraz? Czy może dopiero po zakończonym onboarding żeby za te kłamstwa narazić firmę na większe straty? xD

Fanatyk30piorunów

Najpierw sobie nagraj coś nowego bo czasy ciężkie i okres roku ch⁎⁎⁎wy xd

Chyba że masz oszczędności na pół roku siedzenia na d⁎⁎ie, to wtedy burn the city

Pokaż więcej komentarzy (42)

Zawodowiec

w Przegryw

8piorunów

Niektórzy ludzie zmieniają pracę kilka razy w roku, albo poprostu coś im nie pasuje to rzucają papierami. A ja prawie 10 lat w kołchozie fizycznym, skończone w międzyczasie studia zaoczne i boję się coś zmienić, nawet nie mam nadzieji na zmianę na lepsze.

Twórca2piorunów

Jestem właśnie na okresie wypowiedzenia po 8 latach. O zwolnieniu się myślałam już w pierwszym roku pracy...decyzja za⁎⁎⁎⁎ście ciężka.

Nie wiem co będzie dalej. Nie jestem specjalistką w żadnej dziedzinie, ale nie żałuję odejścia.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fenomen

w Hydepark

20piorunów

Czy uważacie, że trzymiesięczny okres wypowiedzenia utrudnia zmianę pracy i większość pracodawców woli wziąć pracownika od zaraz zamiast czekać?

?

  • tak60% (133 głosy)
  • nie40% (87 głosów)

220 głosów

GURU7piorunów

Zalezy, nie ma as tak wielu sytuacji gdzie trzeba kogos od zaraz, a dla samego pracownika taka kompulsywna zmiana mode nie wyjsc na dobre, no i to dziala w 2 strony masz 3 miesiace na planowanie zanim cie wyjebia za ruchanie anetki z HR na magazynie

Pokaż więcej komentarzy (15)

Inspirator

w Hydepark

21piorunów

Od października ilość spotkań daily ulega podwojeniu, problem maker pod którym pracuje oczekuje raportowania na początek i koniec dnia pracy co zostało zrobione albo czemu nie, bo projekt wchodzi w fazę realizacji.

Myślę że jest to wspaniała decyzja i na pewno przyspieszy pracę oraz podniesie morale zespołu

---

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

ID:

Wpis dodany za pomocą hejtoanonim.pl. Zaakceptowany przez @bojowonastawionaowca

GURU1piorunów

@hejtoanonim Wszystko zależy co też rozumie przez daily, ile osób tam ma być i ile czasu ono średnio zajmuje. Sam wolę spotkanie w pierwszej połowie dnia, powiedzieć co robiłem ostatnio, co będę robił dzisiaj i dowiedzieć się tego od innych. Z reguły trwa kilka minut, a jakbym miał daily na koniec pracy to musiałbym powtarzać to o czym już mówiłem. Dla mnie pomysł bez sensu i porozmawiałbym jak z człowiekiem jaka jest funkcja celu.

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Wiadomości Polska

7piorunów

Coraz mniej wakatów, coraz więcej chętnych. Rekordowa liczba funkcjonariuszy w polskiej policji

Prawie 104 tysiące funkcjonariuszy służy dziś w policji. To rekordowy wynik w historii tej formacji. W ostatnim czasie jest też bardzo wielu chętnych do służby. Także liczba nieobsadzonych etatów jest najniższa od lat. Poziom wakatów wynosi obecnie 6 procent - brakuje niewiele ponad 6 i

Gruba ryba

w Hydepark

159piorunów

Pijcie ze mną kompot, były zleceniodawca zapłacił mi dziś zaległy rachunek z odsetkami i kosztami sądowymi :D

Nie wiem, co się odjaniepawliło u nich. Zawsze się spóźniali o tydzień-dwa z zapłatą, a w kwietniu zapłacili mi 3 z 4 wystawionych w styczniu rachunków i głucha cisza, tematu nie ma. Maile bez odpowiedzi, wezwania do zapłaty bez odpowiedzi. Jak złożyłem pozew, to dopiero jedna pani zadzwoniła, ale powiedziałem, że kontakt tylko mailowy lub listowny i znów głucha cisza.

Niby żadna wielka kwota, ale cieszy człowieka, że nie dał się zrobić w bambuko :3

Osobistość0piorunów

@Maciek Zazdro, mi już wiszą klienci ponad 100 koła, niektóre faktury wiszą od stycznia, nie mam już z czego pracownikom zapłacić.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Specjalista

w Dyskusje

110piorunów

Strasznie się boję o swoja pracę.

Jestem matematykiem, pracuję na uniwersytecie i od zawsze uwielbiałem to co robię. Uwielbiam swój zespół, uwielbiam swojego przełożonego, uwielbiam swoich studentów - a nade wszystko uwielbiam swoją pracę. Nic nie sprawiało mi nigdy większej radości. Potrafię godzinami wpatrywać się w tablicę, bazgrać sobie po całym biurze jakieś układy dynamiczne, nie móc zasnąć bo jakichś ciekawy problem siedzi mi w głowie.

Codziennie wstaje koło 8:00 - biorę zawczasu przygotowaną w lodówce owsiankę, idę pieszo na uniwersytet, kupuje kawę w lokalnym bistro i siedzę w biurze rozwiązując co tam akurat mam do rozwiązania. Siedzę tak czasami do 20:00, czasem nawet później.

Nic nie sprawia mi tyle szczęścia co moja praca. Oczywiście są ważniejsze sprawy - mam rodzinę, dziewczynę którą kocham całym sercem, wspaniałego przyjaciela - ale nie wyobrażam sobie życia bez pracy.

Ósmego września przeczytałem, że model Open AI rozwiązał problem milenijny (jeden z bardzo trudnych problemów w matematyce) w 88h, nad którym ludzie bezskutecznie myśleli 90 lat. Wiem, że wokół całego tematu jest mnóstwo kontrowersji - na ile to była samodzielna praca modelu, na ile pracował na danych ukradzionych od innych matematyków, to że wygenerowania rozwiązania kosztowało kilkadziesiąt milionów dolarów itd. Nie zmienia to faktu, że pierwszy raz w życiu poczułem, że to co robię jest całkowicie bez sensu.

Od kilku dni myślę o przyszłości. O tym, że widzę tak naprawdę tylko dwie drogi: te „optymistyczną” - w której dostęp do AI jest równy. Po pewnym czasie modele staną się coraz tańsze. To, że rozwiązanie problemu milenijnego kosztowało teraz kilkadziesiąt milionów dolarów nie znaczy że będzie kosztowało tyle za 2 lata. Patrząc na to jak skaluję się ta technologia, to o ile nie dojdziemy do jakiejś ściany - całość powinna wtedy kosztować kilkaset dolarów. A problemy, którymi ja się zajmuję są wielokrotnie mniej skomplikowane. Pewnie będzie się dało je rozwiązać modelem dostępnym w „standardowym” abonamencie za 20$.

Jeśli tak będzie to  moja praca traci całą kreatywność - bo nie będę już musiał myśleć nad jakimikolwiek rozwiązaniami - wszystkie wygeneruje za mnie model. Matematyka jest też na tyle specyficzną dziedziną, że jeśli AI dostarczy mi kod w formacie LEAN to nawet nie będę musiał sprawdzać czy rozwiązanie jest poprawne. Po prostu pytam czy twierdzenie X zachodzi i dostaje „TAK/NIE”. Cała moja rola sprowadza się do bycia pasterzem AI. O ile AI takiego pasterza będzie potrzebować.

I to jest ta wersja optymistyczna. Bo jeśli koszta AI nie będą się skalować a sama technologia będzie się rozwijać - to za niedługo praca naukowa w nie wiodących ośrodkach straci sens. Za 2 lata Harvard może mieć dostęp do AI które rozwiązało obecnie problem milenijny - ale europejski uniwersytet na którym pracuje - raczej nie. Nie będę miał wtedy żadnych szans, żeby konkurować z Harvardem. Matematycy tam będą mogli generować artykuły i twierdzenia codziennie - a ja wciąż będę potrzebować na to miesięcy lub lat.

Nie widzę przyszłości w której zachodzą pozytywne zmiany. I to wszystko - wciąż przy założeniu, że AI pozostanie narzędziem a nie stanie się świadoma (cokolwiek to znaczy) lub nie stanie się cybernetyczną bronią.

Nie wiem czemu tak mało się o tym mówi w społeczeństwie - bylem ostatnio na weselu, gdzie ludzie bawili się i tańczyli, a ja siedziałem przy stole, obserwowałem to i czulem się jak jakiś pieprzony Wyspiański. Najlepsze jest to, że gdybym napisał opowiadanie na podstawie tego wesela i rozmów toczonych przy bardziej akademickim stoliku - to cztery lata temu miałbym fenomenalne opowiadanie sci-fi. Jeśli zrobiłbym to dziś - byłby to już tylko gorzki zbiór myśli kilku akademików o przyszłości.

Zmierzamy do zagłady i nikt z tym nic nie robi. Nawet ja nie wiem co miałbym zrobić - mogę wam podrzucić jakąś petycję do podpisania (https://superintelligence-statement.org) - o zastopowanie rozwoju AI na obecnym poziomie, ale czy rządy się tym przejmą? Nie mam pojęcia. Ja podpisałem żeby mieć poczucie, że robię cokolwiek. Próbuję też organizować doktorantów na swojej uczelni.  Problemów, które widzę jest dużo, dużo więcej - choćby to w jak wielu miejscach bezrefleksyjnie oddaliśmy pole sztucznej inteligencji delegując do niej myślenie. Jak fatalnie wpływa to na myślenie nowych studentów (moje także!). Mógłbym i z 10 postów o tym popełnić, ale pewnie nikomu nie będzie się chciało tego czytać.

Wybaczcie chaotyczność i zapewne kulejącą interpunkcję, potrzebowałem to jakoś z siebie wyrzucić. Dzięki jeśli dotrwaliście do końca.

Kompan0piorunów

@KryptoHuman rozumiem. Z drugiej strony bez tych naukowcow nie bylo by tego rozwiązania ani sformułowania problemów milenijnych. Umiejętności matematyczne i to co robisz jest ważne samo w sobie. Jeden ładunek EMP i te wszystkie datacenter wracają do epoki kamienia łupanego nie wiedząc co ze sobą począć. Zawsze gdzieś był ktoś lub coś co było lepsze od nas jako jednostek. To się nie zmieniło. Paradoksalnie to co się stało z AI i wykorzystaniem inputu naukowców (nawet jeśli zgodnie z licencja) będzie raczej wpływało na izolowanie się od wielkich modeli wielkich korporacji. Otwarte modele je doganiają i tu jest przyszłość. I tak, będzie to kosztowne i bedzie pewnie dawać przewagi ośrodkom z większym budzetem... ale... Czy nie zawsze tak było? AI nie zabierze Ci przyjemności z owsianki i zastanawianiu się nad problemem. Dziwne czasy nastaly.

Osobistość2piorunów

@KryptoHuman

Nie wiem czemu tak mało się o tym mówi w społeczeństwie

Rok temu miałem tak samo. Strasznie mnie dziwił brak dyskusji na ten temat, szczególnie w kręgu politycznym.

Lęk przed tym, co może nas czekać, wręcz mnie paraliżował i musiałem skorzystać z pomocy specjalisty.

Dziś już trochę się z tym pogodziłem :confused:

Pokaż więcej komentarzy (44)

GURU

w Wiadomości Polska

5piorunów

Wolne etaty w szkołach. Oto, jakich nauczycieli brakuje najbardziej

Nauczyciel współorganizujący kształcenie oraz nauczyciel wychowania przedszkolnego – to właśnie ofert pracy na te stanowiska jest obecnie najwięcej. Pod koniec sierpnia liczba wszystkich ofert pracy dla nauczycieli przekroczyła 6 tysięcy. Ministerstwo Edukacji Narodowej udostępniło dane

Gruba ryba

w Pracbaza

39piorunów

Czasem mam wrażenie, że firmy wrzucają wszystkie wymagania do jednego ogłoszenia i elo. Ewentualnie, pracuje u nich amator w HR.

Rodzynek z dziś, za każdym wymaganiem dodałem w pogrubieniu stanowisko takiego człowieka (doliczyłem się do 7 ludzi w tym jednym ludziu, jeśli chcieć rozdzielić sensownie pracę):
Mid Electronics Engineer

Scope Fluidics S.A.

13 000 – 17 000 zł brutto / mies. | umowa o pracę

* Warszawa mazowieckie

* umowa o pracę

* pełny etat

* specjalista / specjalistka (mid / regular), starszy specjalista / starsza specjalistka (senior)

* praca stacjonarna, praca hybrydowa

Twój zakres obowiązków

Projektowanie elementów i układów elektronicznych systemu. - elektronik*

Wykonywanie i walidacja prototypów elementów i układów elektronicznych. - elektronik*

Przygotowywanie i modyfikacja oprogramowania wbudowanego modułu pomiarowego. - elektronik-programista*

Przygotowywanie i modyfikacja aplikacji mobilnych i desktopowych. - elektronik-programista mobilny/dekstop*

Planowanie testów zaprojektowanych elementów zgodnie z wymogami kamieni milowych projektu. - elektronik-programista/tester*

Przygotowywanie dokumentacji technicznej zgodnie z wymogami projektu oraz raportów z wykonywanych zadań. - elektronik/programista*

Przeprowadzanie testów walidacyjnych dla komponentów systemu. - to już raczej tester*

Kooperacja w zakresie technicznym z innymi podwykonawcami i dostawcami usług. - menedżer?*

Projektowanie elementów mechanicznych dla systemu. - mechanik*

Wykonywanie prototypowych elementów mechanicznych dla systemu. - mechanik*

Modyfikacja elementów mechanicznych za pomocą obrabiarek numerycznych. - operator CNC*

Nasze wymagania

Minimum 5 lata doświadczenia w projektowaniu elektroniki. - jednak elektronik!*

Dobra znajomość Altium Designer. - elektronik*

Doświadczenie w projektowaniu wielowarstwowych płytek PCB. - elektronik*

Znajomość magistral komunikacyjnych: I²C, SPI, UART. - elektronik*

Wiedza z zakresu projektowania torów analogowych, układów niskoszumowych oraz filtrów analogowych. - elektronik*

Znajomość zagadnień związanych z EMC/EMI. - elektronik*

Doświadczenie w projektowaniu urządzeń interfejsem z Bluetooth Low Energy. - elektronik*

* Odpowiedzialność za realizowane zadania oraz dbałość o jakość wykonywanej pracy.

* Umiejętność pracy zespołowej.

* Silna motywacja do nauki nowych technologii oraz rozwijania kompetencji technicznych.

Mile widziane

Znajomość procesu certyfikacji urządzeń (CE, EMC, RED lub norm medycznych ISO13485) - elektronik*

Doświadczenie w projektowaniu urządzeń medycznych typu wearable. - elektronik*

Doświadczenie w projektowaniu urządzeń zasilanych bateryjnie. - elektronik*

Doświadczenie w projektowaniu urządzeń pomiarowych i systemów przetwarzania sygnałów. - elektronik*

Znajomość projektowania PCB z układami BGA. - elektronik*

Znajomość Embedded C. - elektronik-programista*

Znajomość oprogramowania CAD 3D (np. SolidWorks). - mechanik*

Lider19piorunów

@macgajster no czyli taka klasyka gatunku, którą w IT widać od baaaaaardzo dawna- szukają murzyna za stawkę najlepiej juniora, który będzie j⁎⁎ał robotę całego departamentu IT- od OSowca, przez bazodanowca, middlewarowca, gościa od backupu, storagu, wirtualizacji, a kończąc na cloudzie, kontenerach i tak żeby mu się nie nudziło to w czasie wolnym ma programować i automatyzować xD

Osobistość7piorunów

Na grafika tak jest, musisz być grafikiem, grafikiem 3D, fotografem, informatykiem, handlowcem, drukarzem, specjalistą PR no i gościem od mediów społecznościowych.

A najlepiej jak jeszcze będziesz umawiał spotkania i robił kawę klientom ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (23)

Osobistość

w Technologia

14piorunów

Apokalipsa na rynku pracy odłożona. Nadchodzi boom zatrudnienia dzięki AI Pierwsze skutki technologii dla zatrudnienia wyglądają pozytywnie

AI na razie nie powoduje masowego bezrobocia w USA. W sierpniu gospodarka amerykańska dodała 162 tys. miejsc pracy, a bezrobocie wynosi 4,1%. Również młodzi pracownicy radzą sobie lepiej, niż wcześniej przewidywano. Jednocześnie AI już mocno zmienia część rynku pracy. Zatrudnienie w

Gruba ryba

w Piłka nożna

12piorunów

Z SERII „TO NIE MIAŁO PRAWA SIĘ WYDARZYĆ” – PIŁKARZ, KTÓRY ROBIŁ WSZYSTKO, ŻEBY… NIE GRAĆ.

Carlos „Kaiser” Raposo przez lata kręcił się po brazylijskich klubach i potrafił przekonać wszystkich, że jest niezłym napastnikiem.

Tyle że kiedy przychodziło do pokazania umiejętności na boisku, zawsze znajdował jakiś sposób, żeby tego uniknąć.

Najczęściej „łapał kontuzję” przed meczem albo treningiem, a swoją reputację budował dzięki znajomościom z piłkarzami i działaczami.

Największy hit wydarzył się w Bangu. Kaiser miał wejść na boisko, ale zamiast tego podczas rozgrzewki wszczął awanturę z kibicami rywala. Skończyło się czerwoną kartką… zanim zdążył pojawić się na murawie.

I najlepsze? Właściciel klubu i tak był z niego zadowolony i przedłużył z nim kontrakt.

PRZEZ LATA UDAWAŁ PIŁKARZA, A JEGO NAJWIĘKSZYM SUKCESEM BYŁO TO, ŻE PRAWIE NIGDY NIE MUSIAŁ NIM BYĆ.

Nigdy nie rozegrał pełnych 90 minut. Wśród znajomych zyskał pseudonim 171 co nawiązuje do brazylijskiego kodeksu karnego, w którym paragraf 171 dotyczy oszustwa.

więcej info: https://pl.wikipedia.org/wiki/Carlos_Kaiser

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

79piorunów

Niestety w robocie zaczęła się od kilku miesięcy robić tzw. ch⁎⁎⁎ia i jazda bez trzymanki, czy jak kto woli sytuacja pt. "Czy leci z nami pilot", więc korzystając z urlopu odświeżyłem CV i zaaplikowałem na 1. (słownie: jedną) ofertę, która wygląda zachęcająco.

Po blisko 5 latach, trzeba wyruszyć na poszukiwania nowego kołchozu...

Trzymajcie kciuki :crossed_fingers:

P.S. Niedawno adoptowana kotka znajomego dla zasięgu :smiley_cat:

Kosmonauta7piorunów

Gratulacje!
U mnie po niecałym roku zatrudnienia na zdalnym zaczęło robić się źle, aż około 2 miesiące temu zrobiło się bardzo źle.
Tak jak przez ostatnie 2 miesiące odrzucili mnie z 3 miejsc na którymś etapie, tak teraz nagle wysyp ofert wcześniej niż miało być patrząc po etapach. Trochę dziwne, ale miło i o dziwo wszystko to na starym CV nie robionym pod AI, tylko człowieka.

Pokaż więcej komentarzy (12)