Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#praca

Kompan

w Dyskusje

18piorunów

Hej!

Dzięki wszystkim za ciepłe przyjęcia mojego poprzedniego wpisu (https://www.hejto.pl/wpis/hej-wszystkim-hejto-widze-ze-sporo-osob-pisze-o-swojej-pracy-jak-to-wyglada-pomy)
Zmotywowało mnie to, żeby dokończyć historię pierwszych dni pracy w :D. Więc kontynuuje wpisy pod tagiem .

Środa, cały dzień zszedł mi oczywiście nad reaktywacją Repo, ale już na nowym/starym komputerze który kupiłem od kolegi. Fakt – bliżej niż dalej. Zająłem się przygotowywaniami do sesji MoCap w międzyczasie – drukowanie scenariuszy, przygotowywanie nazw take’ów (take – ujęcie animacji nagrywane na sesji). 17 – niby koniec pracy, ale jednak dalsza część – jadę na salę MoCap.

Na miejscu czeka już na mnie Lead z moim kolegą, bierzemy sprzęt i idziemy na salę, uwaga - na „Uniwersytecie” :smiley: . Z racji że jesteśmy małym studiem, nie mamy swojego docelowego miejsca na sesję (Niedługo się to ma zmienić!), wchodzimy na Aulę i czeka tam na nas 2 aktorów. Nie wiem jakie miałem wtedy wyobrażenia o nich. Sądziłem że będą to jakieś klasy aktorzy, obeznani z Motion Capture, grający już przy jakiś produkcjach, nie wiem Linda, Karolak, a zastałem – 2 studentów którzy są na kierunku Aktorstwa. W tamtym czasie robiłem już jakieś zlecenia i pokazy sprzętu do MotionCapture (o tym wspomnę także w którymś wpisie) i grałem już „jako tako” jako aktor Motion Capture ale szczerze – byłem trochę rozczarowany bo wyobrażałem to sobie inaczej, ale do czasu!
Bo chłopaki mieli niesamowitą energię i profesjonalizm. Do dzisiaj mam kontakt jednym z nich i skubany, wystarczy że spojrzał na scenariusz i był w stanie wszystko po jednym przeczytaniu zagrać aktorsko z pełnymi dialogami. Przypomniały mi się czasy w szkole jak uczyłem się wierszy ile to było powtarzania i czytania po każdej zwrotce żeby zapamiętać – on jak ksero brał kartkę, czytał raz i już wszystko pamiętał. Maszyna! :smiley: . Do tego talentu aktorskiego nie sposób im odmówić bo dostali angaże przy kolejnych różnych produkcjach gier jak i seriali i reklam.
Rozkładamy cały sprzęt, statywy, kamera referencyjna, ubieramy ich w kombinezony, doczepiamy czujniki. Kalibracja i wszystko gotowe w 30 minut – aż byłem w szoku jak sprawnie to poszło, pomimo że wcześniej się już tym zajmowałem.

Przechodzimy do pierwszego ujęcia. Kręcimy typowe Cutscenki (przerywniki filmowe w grach). Główny bohater, rozmawia z zarządca miasta. Aktorzy na miejsca, wejście w postać, 3.2.1 – akcja. Przyznam spodobało mi się to mega, miałem podgląd na postacie jak wyglądają i jak będzie to finalnie wyglądać. Mogłem nanosić poprawki reżyserskie, o dziwo jako że to pierwszy raz byłem na sesji z nimi – słuchali się mnie :smiley: . Wprowadzamy poprawki, przechodzimy do kolejnych i tak czas leci. Sporo się dzieje, atmosfera naprawdę luźna, wszyscy się już poznali, każdy otwarty i to było potrzebne, ponieważ przechodzimy do nagrań animacji Lifeplace o tematyce – Burdelu :D.

Sytuacja jak w jakiś kalamburach. Rzucamy słowo Burdel, Lifeplace – Wasze propozycje. Chłopaki głowią się, wymyślają ruchy, jak zagrać – płeć przeciwną i to w nietypowej pracy. Ze wszystkich sesji te wspominam najbardziej, gdzie 2 dorosłych chłopów, w kostiumach z lycry(lajkry), tarzają się na podłodze, wymachując nogami uwodzicielsko, tańcząc przy słupie i śląc nam spojrzenia od których przechodzą ciarki i robi się nam głupio a w tym wszystkim ja chodzący w około nich i podpowiadający – wyżej tyłek, mniej się rozkraczaj, dooobrze – pokręć bioderkami. Nie ukrywam – przy prowadzeniu takiej sesji trzeba być bardzo elastycznym :D.  Jedyny minus tego dnia – kończymy ok. 23 po złożeniu sprzętu, w domu przed północą a o 8:30 – zaczynamy kolejny dzień :).

W głowie nasuwają mi się kolejne historię które mógłbym przytoczyć, czy to właśnie z sesji Motion Capture z kaskaderami, czy to z Sesji robionych w Kuchni przed - szeroką publicznością. Mogę napisać coś więcej o tym jak wyglądały przygotowania Vertical Slice dla Publishera lub procesy animacji jak wyglądało tworzenie ich i import do silnika, albo kategorię - fuckup'ów :).

Dajcie znać w komentarzach co poprawić, na czym się skupić to postaram się to "składniej opisać" :smiley:

        

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Hydepark

7piorunów

Powiem wam że już trochę jestem zmęczony praca na l4, prawie dobija mi 2 miesiąc a nic nie odpocząłem przez natłok dodatkowych zleceń które z racji większej ilości wolnego brałem jak po⁎⁎⁎⁎ny, co prawda udało mi się dorobić w 2 miesiace 6 średnich krajowych ale zastanawiam się czy było warto się tak ścierać zamiast odpoczywać,

Jeszcze z tydzień i powinienem skończyć to wszystko i wkoncu chociażby tydzień odpocząć, pojechać do kilku znajomych jak sobie obiecałem bo wkoncu "mam czas"

Ale zobaczymy jak nagle dostanę telefon że kolejne zlecenie do ogarnięcia to pewnie wezmę bo to nie tylko moje pieniądze, ale zarabiają też ojciec i moi znajomi, a kim ja jestem aby z własnego lenistwa innym pieniędzy odmawiac

Ehhhhhhh

W zeszłym roku bieda była i 0 zleceń, musiałem się z mojego skromnego pasywnego utrzymywać, a w tym roku jak przede mną operacja pikawy to zajoba można dostać i nie wiadomo w co ręce włożyć

Pokaż więcej komentarzy (8)

Mistrz

w Hydepark

5piorunów

Lubię mieć plan B w życiu.
No i tak sobie myślę, jakby się okazało, że sprzedajemy wszystko i wyjeżdżamy np do Włoch, to trzeba znaleźć pracę.
Wiele rzeczy umiem robić, mam też trochę papierów, ale nie znam języka.

No i tu przechodzimy do sedna sprawy, jak myślicie, w jakim zawodzie będzie najłatwiej znaleźć pracę bez języka? Mi się wydaje, że jazda ciężarówką jest takim właśnie zawodem, kierowców zawsze trzeba a i język nie jest potrzebny na początku.

Macie jakieś swoje pomysły?

Pytanie jest czysto teoretyczne, zamiast Włoch może być Bangladesz czy Burkina Faso, więc nie piszcie o nauce języka, bo nie o to chodzi w tym pytaniu :D

Pokaż więcej komentarzy (18)

Lider

w Pracbaza

33piorunów

Reklamacja czyli to, co każda firma kocha najbardziej.
Jeden z klientów odesłał do nas kilka sztuk z jednej partii (liczącej kilka tysięcy) niedziałających modułów zaworowych. Powód reklamacji: przeciek. Po kilkukrotnym sprawdzeniu w testerach automatycznych i "na piechotę" doszedłem do momentu kiedy moduł trzeba "rozpruć" i zobaczyć co go boli.
Winowajcą okazał się być brud, a dokładniej mini frezy plastyku powstające podczas pracy linii produkcyjnej gdy maszyny są niedokładnie skalibrowane lub mogły ulec zużyciu. Na zdjęciach kilka przykładów.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w Hydepark

50piorunów

Cholerstwo nie da człowiekowi spokoju

Pokaż więcej komentarzy (18)

Kompan

w Dyskusje

0piorunów

pytanie może troche z p⁎⁎dy ale zastanawia mnie w jaki sposób rozwijalibyście się życiowo/zawodowo? pomijam czytanie książek i siłownie
mam 21 lat zawodowo idzie wszystko raczej w dobrą stronę (troche już o tym pisałem) ale mam wrażenie że za dużo czasu, że powinienem robić więcej niż robie (co nie jest trudne bo robie prawie nic) na czym powinienem sie skupić teraz by za kilka lat mieć w ogóle szanse na awans/zatrudnienie na lepiej płatnym stanowisku z góry dzięki za pomoc

Pokaż więcej komentarzy (35)

Lider

w Pracbaza

22piorunów

Krótka ciekawostka z mojej nowej pracy. Czasami zawór nie pracuje prawidłowo bo jest nieszczelny i po testach wraca do mojego działu w celu wykrycia na którym etapie produkcji, a następnie z jakiego powodu nastąpiła wada produktu. Najczęstsza przyczyna nieszczelności któregoś bloku pompującego leży po stronie oringu uszczelniającego. Jeśli nie ma widocznych uszkodzeń mechanicznych, trzeba sprawdzić czy wymiary mieszczą się w granicach tolerancji. Wtedy pomaga półautomatyczny mikroskop. Na zdjęciu pomiar przekroju poprzecznego oringu (wykonany z czegoś gumopodobnego - nie znam się na materiałach). Wymiar nominalny przekroju to 1,7 mm +/- 0,8 mm tolerancji, średnica wewnętrzna oringu to 7,1 mm +/- 0,17 mm tolerancji.
Z próbki 10 oringów zdemontowanych z zaworów, wszystkie trzymają wymiary. Przyczyny trzeba w takim razie szukać w korpusie zaworu.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Sport

23piorunów

Gówniara z paletkom

dzis ok 13.30 zagra swój pierwszy mecz w obronie tytułu na French open

A skoro już jesteśmy w temacie to chciałem przypomnieć że...
mężczyźni za tą samą prace dostaną na French Open połowę mniej pieniędzy a raczej dostaną tyle samo pieniędzy za pracę o połowę większą ponieważ muszą rozgrywać mecze do 3 wygranych setów zamiast do 2. I najlepszym przykładem był wczorajszy wygrany 5 setowy mecz Hurkacza trwający 3 godziny.

Pragnę również przypomnieć że WTA, ATP i ITF to są różne organizacje (różne firmy) i nie można mieć pretensji za to że firma A (czyli WTA) jest gorzej zarządzana od firmy B (ATP) wobec czego mniej płaci swoim pracownikom (tenisistkom) natomiast firma C (ITF) która zarządza turniejami wielkoszlemowymi już jak najbardziej dyskryminuje mężczyzn płacąc im tyle samo każąc im wykonywać o wiele większą pracę nie płacąc przy tym za ich nadgodziny.
I to jest właśnie ta prawdziwa a nie urojona dyskryminacja w pracy.

ps. o 11 dziś będzie tez grać Magda Linette a jutro Magda Fręch


Gruba ryba2piorunów

@4pietrowydrapaczchmur Imho granie do 3 wygranych setów to jest jakiś absurd. Ciągną się potem mecze po nocach po 5 godzin. Zdecydowanie lepiej sobie damski tenis pooglądać (który też się potrafi ciągnąć ale nie aż tak).

Gruba ryba2piorunów

ciekawostką dla mnie jest to, że nie graczom nie przeszkadza taki stan rzeczy.
Skoro chcą zapieprzać po 3-5h w upalne dni, gdzie ja po 1h takiego wysiłku wyzionąłbym ducha, to do kogo pretensje?
Do organizacji? Gdyby wszyscy notowani wysoko na listach uczestniczy powiedzieli: taki H że weźmiemy udział na takich warunkach, to co? Dalej organizacje by się upierały gdy hajsiwo z biletów i transmisji rażąco by spadło?

Pokaż więcej komentarzy (11)

Kosmonauta

w Hydepark

10piorunów


Czy ja się kiedyś wyśpię? Chce wrócić do czasów licealnych, kiedy to wystarczyło mi się tylko położy by zasnąć, wstawałem z automatu i bez budzika.

Mistrz1piorunów

@vinclav na jakość snu ogromny wpływ ma też regularność i powtarzalność. Jeśli raz chodzisz spać o 22:00, a innym razem o 1:00 i w różnych godzinach wstajesz, to organizm nie będzie się wysypiał.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

103piorunów

Rewolucja w statystykach zarobków!

Od drugiej połowy 2024 r. Główny Urząd Statystyczny rozpocznie publikowanie co miesiąc średniej oraz mediany miesięcznego wynagrodzenia brutto. Dotyczy wszystkich podmiotów gospodarki narodowej również małych firm do 9 osób. Jest to badanie pełne, które uwzględnia wynagrodzenia wypłacone w danym miesiącu z tytułu wszystkich zatrudnień, czyli każdej pracy na podstawie stosunku pracy lub stosunku służbowego, niezależnie od wymiaru pracy, na który została zawarta umowa. Dane będą publikowane w nowych agregacjach, tj. według: płci, wieku, miejsca zamieszkania zatrudnionych, wielkości podmiotu oraz dla wszystkich szczebli podziału administracyjnego (w tym w podziale na gminy).

Gruba ryba11piorunów

Żeby nie nastąpił plot twist, gdzie to prowadzący JDG zarabiają kwoty >10k przez co mediana może się okazać wcale nie tak niska względem średniej jak się wydaje.

Jak jednak rozdzielić to, że w polsce rynek "roboty" dotyczy w sporej części najniższych płac, a tym jak polacy kłamią że zarabiają najmniej a tak faktycznie nie jest.

Fenomen4piorunów

@Marchew Ciekawy krok, choć wciąż nie podawanie zarobków każdego z osobna jak gdzieniegdzie (i raczej dobrze, przynajmniej tak mi się wydaje), ale może będzie miało wpływ na rynek, a przede wszystkim zakończy wiele spekulacji i rzuci nowe światło na statystyki dotyczące nas wszystkich.

Pokaż więcej komentarzy (13)

GURU

w Hydepark

6piorunów

Składałem wniosek na dotacje i w jednym miejscu trzeba zrobić podliczenie strat/zysków i podatku,

Wiec poszedłem do swojej księgowej xD

A wczoraj przyszło pismo że chujowo policzone

Mamy tak za⁎⁎⁎⁎ste prawo podatkowe że nawet księgowa może się pierodlnac(albo pierdolnal się sprawdzający wniosek)

Fanatyk4piorunów
Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

152piorunów

Jako, że niedawno zmieniałem pracę i w zasadzie trafiłem z deszczu pod rynnę, bo okazuje się, że te same problemy w nowej pracy występują x3 ale stwierdziłem, że chyba nie chce mi się już użerać z ludźmi i ich ciągle zadowalać kosztem swoich nerwów, nie czuję już satysfakcji z tego co robię.

Pracę mam w porządku bo zarządzam zespołem blacharzy, lakierników i doradców w ASO, zarobki też nie najgorsze ok 9-12k netto niestety nacisk i ciągła presja na wynik w tym zarządzanie przez ciągłe cięcie kosztów i wakatów skutecznie pozbawiły mnie sentymentu do tego stanowiska i spełniam marzenie z dzieciństwa czyli chcę zostać maszynistą zespołu trakcyjnego.

Badania lekarskie kosztują 930 zł, właśnie je opłaciłem i czekam na termin od tego czy je zaliczę będzie zależało czy dostanę się na kurs i licencję maszynisty.

Po zrobieniu kursu czeka mnie egzamin w UTK w Warszawie, po zdaniu egzaminu muszę wykonać świadectwo maszynisty i z takim świadectwem mam możliwość ubiegania się o pracę, wstępnie już jestem "dogadany" jeśli chodzi o pracę niemniej kurs trwa ok 3 miesięcy więc z egzaminem może to być czas do pół roku ale gdzie mi się spieszy? :smiley: trzymajcie kciuki

Autorytet3piorunów

@Odwrocuawiacz powodzenia. W UK jest poważny niedobór maszynistów i zarobki na start to 250k-300k PLN/rok, jakbyś jeszcze chciał zostać milionerem w swoim życiu 😁

Pokaż więcej komentarzy (46)

Gruba ryba

w Hydepark

21piorunów

Mam dylemat moralny, zastanawiam się jak inni na pracy zdalnej do tego podchodzą.

Pracuje w korpo trzeci tydzień, miałem już kilka razy pracę zdalną i nie wiem czy w oczekiwaniu na taska mogę sobie pranie wstawić albo zmywanie, czy nie za bardzo bo przecież płacą mi za pracę. Ale z kolei czasem jest że godzinę czekam aż coś mi na maila spłynie a resztę roboty mam zrobione.

Robienie obowiązków domowych na pracy zdalnej.

  • Jest ok zawsze.24% (146 głosów)
  • Jest ok jeśli robisz pracę na czas66% (396 głosów)
  • Jest moralnie wątpliwe3% (19 głosów)
  • Jest niedopuszczalne7% (42 głosy)

603 głosów

Gruba ryba1piorunów

Wszystko tak naprawdę zależy od organizacji pracy w zespole i samej firmy. Znam korpo, gdzie każdą przerwę trzeba odklikać i monitorują obecność przed kompem. I z takiej firmy należy po prostu odejść.
Druga rzecz to sam rodzaj pracy. Co innego ogarnianie ticketow, robienie powtarzalnych, mierzalnych taskow, a co innego konkretne projekty/zadania do ogarnięcia w pewnym czasie.
U mnie na przykład są okresy zapierdolu i nadgodzin (jakieś dwa tygodnie,oczywiscie nadgo płatne), a potem dwa i pół miesiąca spokoju, robienia jakichś projektów, a przede wszystkim grania w gry przez 6-7h dziennie, czy co tam kto lubi robić z wolnym czasem. Jak swoją robotę masz dobrze zrobioną, to nikt nie powie złego słowa. Inną sprawą jest to, że robota, która robię w godzinę innym zajmuje to 4-5h.

Mocarz0piorunów

Panie k⁎⁎wa wiem, że to bait ale pracuje zdalnie już 3 rok i nawet na wakacje jade nie mówiąc nic w pracy xD

Pokaż więcej komentarzy (23)