Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#pracbaza

Gruba ryba

w Hydepark

172piorunów

Trzymajcie za mnie kciuki, wczoraj miałem rozmowę o pracę w dziale compliance - moje małe marzenie i drzwi do dalszego rozwoju na styku biznesu i prawa.

Pensja 20% większa niż obecnie, 50% pracy zdalnej, 10 minut samochodem od pracy i kameralny dział 6 osobowy.

Wydaje mi się że rozmowa poszła dobrze, trochę zaciąłem się przy rozmowie po angielsku ale starałem się zrobić dobre wrażenie - wziąłem xanax i byłem uśmiechnięty i starałem się dobrze siebie sprzedać, zadawałem pytania o stanowisko. Po weekendzie mam dostać odpowiedź (jaka by nie była mają zadzwonić).

Sum1piorunów

Trzymam kciuki :D

Pokaż więcej komentarzy (30)

Lider

w Pracbaza

36piorunów

Widzę, że jest dużo postów o szukaniu pracy więc podzielę się z wami moją historią.

Otóż po skończeniu studiów pracowałem w wykonawstwie i projektowaniu sieci elektroenergetycznej.

W pierwszej pracy, w której zajmowałem się całą papierologią i wsparciem placu budowy, nie chciano mi podpisać stażu do książki na uprawnienia budowlane, bo poprzednik na moim stanowisku stał się konkurencji dla Janusza (dosłownie Janusza) więc wypierdoliłem do drugiej roboty. Timing miał świetny bo przekazał mi to bezpośrednio przed spotkaniem wigilijnym. Wystarczył jeden telefon, 30 sekund rozmowy i rzuciłem papierami. Miałem jednak na tyle dobre kontakty z kierownikiem budowy, że z pominięciem właściciela firmy mi podpisał papiery i zdałem egzaminy na uprawnienia. Janusz się potem rzucał, z jakiegoś źródła dowiedział się skąd mam staż ale gówno mógł z tym zrobić bo nie był stroną w sprawie,. Samym faktem, że się dowiedział mogłem komuś zrobić ciepło koło d⁎⁎y. Niedługo po mnie firmę opuścił kierownik.

Poszedłem do drugiej roboty, w której zajmowałem się projektowaniem sieci energetycznej bo miałem już doświadczenie z lat studenckich i telefon do przyjaciela, który siedział głęboko w temacie. Firma była nowa, dopiero powstawała. Byłem jedynym, który był branżystą i ogarniał temat. Po jakimś czasie zaczęło żreć, wypracowaliśmy schematy i szablony. Szefu miał jednak słabość do dup. Zatrudnił blondynę, która strasznie mieszała w robocie. Chyba ją dymał - tak uważali wszyscy pracownicy. Opierdalała się, a winę zrzucała na kogoś innego. Eliminowała zawodników jeden po drugim, a on nie reagował. Wierzył jej doszczętnie. Ja byłem nietykalny do czasu gdy pozbyła się wszystkich, którzy jej nie przytakiwali. Zaczęły się zagrywki najniższego poziomu. Zacząłem rozważać stworzenie konkurencji bo miałem dość bycia kozłem ofiarnym.

W międzyczasie dowiedziałem się, że w spółce skarbu państwa jest cicha rekrutacja. Czemu cicha? Bo to były czasy, kiedy zatrudniano rodzinę i przyjaciół. Pieniądze oferowane na starcie były jednak tak żałosne, że nawet rodzina i przyjaciele rezygnowali z pracy. Złożyłem kwity. Tego samego dnia szefu o tym wiedział. Na rozmowie o pracę wytknąłem to HRowi. Cała rozmowa była kuriozalna bo baba po jakimś marketingu próbowała mnie wypytywać o budowę sieci elektroenergetycznej, a na sam koniec zaoferowała mi najnizszą krajową ale dodała, że to tylko 8h pracy dziennie więc z moimi uprawnieniami mogę dorabiać po godzinach choć nie pozwala mi na to lojalka xDDDDDD Przyjąłem bo wiedziałem, że to rozwojowe stanowisko. Szybko awansowałem, po roku miałem już godne zarobki, a po kilku kolejnych mojego kierownika zdegradowali bo lubował się w spożywaniu alkoholu w pracy i przed pracą. Po pracy też nie odmawiał. W ciągu roku potrafił 100 dni nie przyjść do pracy bo leżał w domu na⁎⁎⁎⁎ny, a jak już był w pracy to specjalizował się w przyjmowaniu łapówek xD No i tak sobie teraz żyję jak pączek w maśle choć czasem też mnie wkurwiają różne rzeczy.

No i żeby nie było. Zarówno Janusz, Janusza syn jak i Szefu dymający blondynę są teraz moimi petentami. Ich los zależy ode mnie, a mogę i potrafię utrudnić bardzo życie. Los jest przewrotny. Szefu od blondyny już nigdy nie wrócił do projektowania w takim zakresie jak ze mną. Tłucze teraz najprostsze projekty i robi w wykonawstwie najprostsze roboty i fotowoltaiki.

Także tego. Polska C. Pozdrawiam.

Gruba ryba0piorunów

Komentarz usunięty

Lider8piorunów

@100mph czytam sobie te początki czytam i mam flaszbaki ~z wietnamu~ ze swojego stażu i potem roboty w januszexie. Widać metody w takich kurwidołkach się nie zmieniają niezależnie od czasu i lokalizacji :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (4)

Autorytet

w Hydepark

5piorunów

Ja pier... Dwa dni walczyłem, żeby te narośle (bylo ich kilkanascie) usunąć ze stołu lasera.
Nic nie pomagało, młotek, szlifierka, nawet kluczem "żabką" starałem się to oderwać.
Dopiero z domu wziąłem młotowiertarkę z SDS i szpikulcem i się udało to odbić.

GURU1piorunów

SDS jest za⁎⁎⁎⁎sty, wszystko można tym robić. Ja np lód z chodnika przed domem zbijałem

Mocarz

w Hydepark

26piorunów

Korpo w którym robię wynajęła firme zewnętrzną która chodzi po biurach/produkcji, sprawdza co kto robi i rekomenduje jej dalsze zatrudnienie.

GURU28piorunów

Czyli menedżment niespecjalnie się do swojej roboty przykłąda :grinning:

Autorytet9piorunów

A to nie jest poprostu jakiś audyt, a resztę sobie pracownicy dopowiedzieli?

Mocarz0piorunów

@Gustawff Nope, rok temu było to samo i skończyło się zwolnieniami, a po 6 msc dzwonili do zwolnionych osób czy nie chcą wrócić

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Hydepark

33piorunów

Żeby go ch upalił...

Wziął i zamarzł....

Rano przyjeżdżałem przez kałużę, postał kilka godzin na wietrze i sprzęgło zamarzło...

Teraz stoję w polu i czekam aż puści xdd

A żeby go szrota...

Osobistość17piorunów

@Airbag chłód Twego serca mu nie pomaga. Szepnij mu czułe słówko, podrap za nadkolem. Niech wie, że jest ktoś komu na nim zależy. Zrobi mu się cieplej i ruszy.

Osobistość6piorunów

@Airbag w czwartek ruszy, mówię Ci.

Gruba ryba3piorunów

@ramen całe szczęście po 15 minutach sprzęgło zaczęło współpracować

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

130piorunów

Miałem w pracy kiedyś takiego kolegę.

Zatrudnili go sporo po mnie, a że nie mam spierdolonego łba jak co niektórzy to chętnie zawsze pomagam nowej osobie.

Od razu mu zaproponowałem by jak coś to śmiało walił do mnie czy dzwonił to mu pomogę.

Niektóre osoby mają na przekazywanie wiedzy alergię - same przychodziły zielone coś tam im ktoś pokazał potem sobie opanowali po swojemu i już jest tekst

MNIE NIKT NIE UCZYŁ (A K⁎⁎WA UCZYŁ I TO WIELOKROTNIE).

albo drugie

JA NIE MAM ZA TO PŁACONE - to się dogadaj z szefem i ci zapłaci loooool

No ale wracając do tematu, kolega od początku był mega wystraszony.

Każdą uwagę zamiast na chłodno analizować i wypracować sobie system omijając te wskazane pomyłki to on brał to mega do siebie.

Bral to do siebie ma tyle, że nie spał po nocach i ciągle żył w przeświadczeniu że jak ktoś mu te uwagi pisze to znaczy że szuka na niego haków o pewnie firma chce go wyrzucić.

Nie wiem jakie on miał wcześniej doświadczenia ale nawet jego bezpośredni przełożony zaczął rozkładać ręce bo żaden motywator nie działał, a wręcz wszystko szło w złą stronę.

Zgłosiłem się na ochotnika, że spróbuję go trochę naprostować.

Mam doświadczenie w zarządzaniu zespołem choć w tamtej pracy to się nie przydaje aczkokwiek wiele obszarów wypracowanych na szkoleniach ma zastosowanie czy to przy pracy z klientem czy nawet w życiuprywatnym.

Zacząłem chłopaka pierw wspierać na zasadzie rozmowy i wytłumaczeniu by postawił się na chwilę na miejscu swojego szefa.

Jego kierownikowi zależy by w jak najkrótszym czasie osiągnąć w pełni samodzielnego pracownika by popełniał jak najmniej błędów.

Stąd szereg uwag.

Teraz on te uwagi musi przeanalizować i wyciagnąć wnioski zamiast się nimi stresować.

Chłopak zaczął krok po kroku to sobie układać w głowie.

Kolejnym etapem było pozbawienie go myśli, że firma chce się go pozbyć.

Wytłumaczyłem mu że każda firma liczy się z kosztami, dużym kosztem jest inwestycja w jego szkolenie, sprzęt itp. Firmie się nie opłaca go wyrzucić bo poniesionych kosztów nikt nie zwróci a dojdą kolejne jak szkolenie nowego i ryzyko że ktoś może przyjść i np. Odejść bo mu się nie spodoba czy dostanie lepszą ofertę etc.

Chłopak został mentalnie na tyle podbudowany że kolejne kilka miesięcy zaczął robić co prawda mniej ale dokładniej, dzięki temu wypracował sobie system dzięki któremu potem wystarczyło dorzucić delikatnie większe ilości by spokojnie wejść na oczekiwaną średnią i w razie potrzeby nawet więcej.

To taki mój jeden z osobistych sukcesów zawodowych, bo w zasadzie na chłopaku już była stawiana kreska i to największa przez niego samego.

Przyznam uczciwie nie robiłem tego z dobroci serca, po prostu jego robota spadłaby na mnie i kolegów co nie jest jakimś złem bo ja w czyjejś absencji widzę szansę dla siebie i jak kogoś nie ma to ja mam szansę na większy zarobek.

Zrobiłem to bo chciałem zobaczyć jak mi to pójdzie no i finalnie okazało się, że się do tego nadaję, bo pomogłem i sobie i kolegom i przede wszystkim temu chłopakowi.

Nie chciałem poklasku, starałem się nie wychylać przed szereg bo wszystko co przepracowaliśmy było między nami, jedynie jego kierownik o tym wiedział no i mój też.

Taki trochę Mnie złapał przy okazji dnia depresji, że człowiek radochę ma z tego że komuś pomógł, a różnie to by mogło być gdyby się całkiem chłop zalamał.

Gruba ryba1piorunów

@Odwrocuawiacz dobra robota. W nagrodę bedziesz wdrazal wszystkich nowych pracownikow 😉

A tak serio to nie powiedziales mu nic ponadto, co powinien uslyszec od swojego przelozonego.

Gruba ryba1piorunów

@FriendGatherArena nie mam z tym absolutnie problemu.

W życiu bardzo często to robiłem w zasadzie praktycznie w każdej pracy poza początkami zawodowymi.

Zgadzam się, że to powinien zrobić jego przełożony ale jak się trochę zagłębiłem w temat to jego przełożony ma swoich prywatnych problemów po sufit więc zależało mi by ten nie był kolejnym, a jak mogłem to pomogłem i odciążyłem chłopa choć z jednego tematu.

Nie chciałem za to nic, a jednak firma się odwdzięczyła i to uważam nawet bardziej niż przystało.

Fenomen2piorunów

Kurcze, zrobiłeś kawał dobrej roboty. Naprawdę gratuluję, bo tak jak wspomniałeś, nie każdy jest chętny by wiedzę przekazywać, a sami już zapomnieli jak to było gdy oni zaczynali.
Każdy by chciał pracować z kimś takim jak ty.

Gruba ryba1piorunów

@Pawelvk nic mnie bardziej nie wkurwia niż gość co nie chce się podzielić wiedzą albo robi to tak by ją przedstawić jako jakieś bóg wie co.

Jeszcze jak ktoś faktycznie został posadzony na stołku na zasadzie masz i radź sobie - siedzial i sie uczył sam to ok

Ale

Rok wcześniej przychodzi typ i nie umie nic, potem opanował to jako tako, a że jest potrzeba (bo reszta nadrabia za takich jak on) to musi podszkolić nowego i klepie, że on nie ma za to płacone czy że jego nikt nie uczył to mi się nóż otwiera...

Pokaż więcej komentarzy (16)

Lider

w Heheszki

116piorunów

Lider34piorunów

siódma XDDD

4:45 budzik

Fanatyk5piorunów

@Half_NEET_Half_Amazing na 7 do roboty, budzik 05.19, mem prawie akuratny

Fanatyk1piorunów

@Half_NEET_Half_Amazing pompki i dojazd

Kosmonauta2piorunów

Akurat to zawdzięczasz tym pacanom, którzy postanowili zacząć uprawiać ziemię, bo im tak wygodniej. Obecne wnioski z badań są takie, że przed rolnictwem ludzie pracowali mniej i byli ogólnie zdrowsi.

Kosmonauta0piorunów

@chess_peppe zaniżana przez dużą umieralność dzieci. Dorośli dożywali średnio ponad 50.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Gruba ryba

w Hydepark

29piorunów

Jedną z niewątpliwych zalet pracy w niedzielę jest dojazd bez korków i tych zasranych tirów i różnych ciężarówek.

GURU6piorunów

@starebabyjebacpradem ja wczoraj o 22:30 wracając do pracy autostradą.
Albo korek był od 17 jak się puknęli albo było kolejny w tym samym miejscu.
Jakieś duże Audi/BMW było tak jakby orzejechane przez czołg.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Hydepark

57piorunów

Nie dałbym psychicznie rady pracować na poczcie. Byłem wczoraj, nie udało mi się odebrać poleconego, bo poszedłem 40min przed zamknięciem i zamykali zanim doczekalem się do okienka.

Dzisiaj strategicznie poszedłem wcześniej. Już pomijam, że w kolejce młody gość z książeczką zapłacić za czynsz przyszedł (nie sądziłem że młodzi ludzie robią w dzisiejszych czasach takie opłaty na poczcie), a przez takich zawodników kolejka na 12 osób.

Najgorsze jednak jest to, że i wczoraj, i dziś ludzie w kolejce non stop gadają jaka ta poczta jest beznadziejna. To nie wina tej pani, że jest tam sama oraz że dziadki przychodzą wypłacać pieniądze, jakby nie bylo innych metod.

Ale to ona non stop słucha jak to wolno pracuje, jak gówniane jest to miejsce, że powinni to zaorać i tak dalej. Codziennie, bez końca, właściwie bez szansy na zmianę.

Fenomen4piorunów

Jak tak biedna kobita musi się na⁎⁎⁎ać ze wstawieniem 13 pieczątek, wypełnić dwa wnioski papierowe oraz wprowadzić wszystko do komputera to ja się nie dziwię. Jakby kurier przy paczkomacie pracował w takim systemie to by stał przy tym paczkomacie z 3 godziny.

Inspirator2piorunów

@Spleen Próbowałbym się dogadać, skoro byłem przed zamknięciem. Na poczcie sprzedają teraz m.in. słodycze, może dałaby się przekonać którymś, odebranie listu to nie jest dziesięć przekazów, które oni tam muszą wklepać.

To potwornie archaiczna instytucja, z którą mam do czynienia od pewnego czasu, bo ciotka, która wysyła rodzinie za granicą, gorzej się czuje i czasem ja wysyłam.

Przykład abstrakcyjny z punktu widzenia użytkowników kurierów czy paczkomatów - na zagranicznej paczce musisz ręcznie napisać wszystko, a potem baba przepisuje to do komputera, gdy ludzie czekają w kolejce XD

Fenomen2piorunów

@Zwalisty kobieta powiedziała uczciwie o 18:40, że obsługuje do 19:00 i ani minuty dluzej, bo musi robić odprawę przesyłek czy cos takiego, zanim przyjadą po odbiór, więc stanie w kolejce jest na własne ryzyko. Były jeszcze dwie osoby przede mną, kiedy wybiła godzina zero, więc odpuściłem.

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w Pracbaza

56piorunów

Dzisiaj z rana pojechaliśmy na przygotowanie strefy pracy do wymiany kolejnych transformatorów. Przyjechaliśmy na miejsce i nikogo w tym zimnie nie zastaliśmy oprócz małego fajowego pieseła, który biegał wokól samochodu i przyjaźnie ciafrotał:grinning: Na dworze -13, w kabinie około 15°C więc zaprosiliśmy go do środka, nawet się skubany nie krępował zbytnio. Ogrzał 4 litery i po godzinie go wypuściliśmy i pojechaliśmy do kolejnych obowiązków

:dog:

Fenomen2piorunów

Ale słodziak, podobny do mojego

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Dyskusje

26piorunów

Jałowy dzień w robocie bo uswiadomiłem klientowi z Francji że wycena pozostawiona bez zamówienia nie oznacza gwarancji ceny na usługę w innym terminie. Na dodatek się obraził demonstrujac postkolonialne podejście do reszty świata.

Franuzi są obrzydliwi !

Przynajmniej pies się wylata ༼ ͡° ͜ʖ ͡° ༽

Osobistość3piorunów

@Ten_koles_od_bialego_psa w taką pogodę jak dziś to taka przegrana to jak wygrana. Mnie żeby d⁎⁎a mniej piekła że przy kompie muszę siedzieć gdy takie słońce za oknem to siedzę w salonie zamiast w biurze bo tu okien więcej 😉

Gwiazdor1piorunów

O, widziałem takiego psiaka wczoraj w tramwaju i się zastanawiałem co to za rasa.

Pokaż więcej komentarzy (4)