Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#pracbaza

Autorytet

w Hydepark

25piorunów

W pracy mam 3 miesiące na usamodzielnienie się i zrozumienie narzędzia, na którym pracuję. Inaczej wylatuję. Inna sprawa, że czuję się wypalony siedzeniem przed komputerem od 12 lat i porobiłbym chętnie coś innego, cokolwiek. Z trzeciej strony, raczej nie zarobię tyle (przynajmniej od razu) ile w obecnej robocie. Echhhh

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Hydepark

13piorunów

Kiedy robienie zwykłej elektryki jest zbyt tanie i oklepane.

Fanatyk6piorunów

@starebabyjebacpradem będzie Ci robił elektrykę z kabli zawijanych w oplotkę przez dziewice w świetle księżyca, co pomaga w audio voodoo. Domowej roboty gniazdka co prawda zwiększają szansę na pożar czy porażenie prądem, są jednak autentyczne i pomogą się wyróżniać z supermakerkowej oferty. Przewody łączone na ślinę i skręcane kombinerkami, tak, jak to robili nasi dziadkowie, którzy o elektryce mieli mierne pojęcie i jeszcze gorszy dostęp do materiałów.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Hydepark

126piorunów

Piszę aby się pożalić i z prośbą o poradę od osób, które być może mają jakieś skuteczne strategie do radzenia sobie z dużą presją, stresem i nawałem obowiązków w pracy.

Działam jako terapeutka SI w przedszkolu integracyjnym. Jakiś miesiąc temu okazało się, że mamy poprawiać (czyt. ktoś popełnił błąd i boją się że dotacje im zabiorą) dokumentację specjalistyczną od września 2025 r. To jest ponad 1000 papierów. Do tej pory robiłyśmy wszystko skrupulatnie, sumiennie i gówno warta ta nasza praca. Zrobiliśmy z zespołem (dwie specjalistki- bystre dziewczyny), jakieś 20% do kontroli. Okazało się, że znowu coś ktoś źle zrozumiał i k⁎⁎wa nowe wzory i nowa robota. Wzory były do niczego-formatowanie rozlazłe, zbędne przerwy, błędy merytoryczne no dramat dla estety. Chaos w komunikacji, dużo myślenia, zastanawiania się co do czego. Okazało się że musimy dorobić jeszcze ponad pół tysiąca totalnych durnoctw dokumentalnych. Wszystko zrobiłyśmy po swojemu, zoptymalizowałyśmy i tym razem tylko dwójkę dzieci posłalismy do kontroli. Znowu ma być inaczej!! Nie to, że jest źle. Ma być inaczej!

Boże, ja już dzisiaj chciałam coś robić, ale mój mózg odmawia posłuszeństwa. Siedziałam przed kompem tonąc w papierach ze świadomością, że dokumentacja bieżącą leży, warsztaty w piątek, dzieci nie widziały mnie od 3 tygodni, zaraz w czerwcu szczegółowa ocena pracy terapeutycznej wszystkich dzieciaków z którymi pracujemy (29), a również w tym miesiącu mam ponad tydzień urlopu, bo mama po zabiegu będzie i potrzebuje wsparcia.

Do tej pory dawałam radę, wspierałam koleżanki, które płakały tam i groziły zwolnieniem się (stoicyzm power). Prowadziłam rozmowy z koordynatorką, aby tamte się z nią nie pokłóciły, planowałam działania ale teraz nie wiem co sama mam zrobić. Jak do tej pory jakoś miałam założenia do pracy tak teraz pustka. Od dłuższego czasu nie mam siły na nic. Nawet treningi odpuściłam, które bardzo lubiłam bo nie mam siły. Słabo jem bo mimowolne ścisk. Źle to wszystko idzie.

Nie chcę się zwalniać, lubię tę pracę ale nie umiem już tego psychicznie zorganizować, aby widzieć w ogóle możliwość zrobienia tego wszystkiego. Siedzimy z gabinecie i totalna rezygnacja. Nigdy tak nie miałam. Pomocy Tomeczki i Tomkinie, co z tym fantem zrobić. Jak przełamać tę rezygnację?

Pokaż więcej komentarzy (79)

Autorytet

w Hydepark

181piorunów

Byłem na chwilkę w . Pogadałem z kierownikiem który mnie zatrudniał. Mówi mi, "chłopie jak masz taką okazję to nawet się nie zastanawiaj. Musimy podejść do szefostwa i oni Ci będą złote góry obiecywać. Nie daj się. Powiedzą ze jutro zapłacą, jutro powiedzą, że pojutrze i tak dalej. Mi wiszą już 2 wypłaty i ja sobie już też nową pracę znalazłem ".

I tak było. Dostałem obietnicę dopłaty do dojazdów i przebili ofertę firmy gdzie chce pracować xD

Jutro rozwiązuje umowę na podstawie art55 (kierownik doradził), zdaję laptopa i od środy zaczynam nową pracę :grinning:

GURU30piorunów

@SST82 dzwoń do inspekcji pracy anonimowo na infolinię i zapytaj czy 55 ma tutaj zastosowanie bo inaczej możesz pracodawcy karę płacić. Wiem bo sam kombinuję jak szybciej odejść od swojego 😉.

Pokaż więcej komentarzy (11)

GURU

w Hydepark

13piorunów

W tych rekrutacjach w korpo to chyba uzywaja za duzo sztucznej inteligencji,ale po kolei.

Z pol roku temu( albo i lepiej) wyslalem cv i list motywacyjny( xd) do firmy X w sprawie oferty o prace- praca zdalna, sprzedaz ubezpieczen- nie powiem,spoko opcja,chetnie do niej wroce,bo kasa potrafi byc naprawde spoko w stosunku do zaangazowania.

Z dwa tygodnie temu w godzinach pracy dzwoni do mnie nieznany numer,odbieram i tu zaczyna sie:

Etap 1:
Zadzwonil chlop( szok!) z hr: taka typowa gadka-szmatka, typu czy aplikacja dalej aktualna,dlaczego chce pracowac w tej firmie i troche opisu stanowiska, czy dojazd raz na dwa tygodnie to dla mnie problem( z Pulaw pociagiem jade lekko ponad godzine na centralny- wiele osob mieszkajac w Wawie tyle czasu potrzebuje,zeby dojechac z jednego konca miasta na drugi,ale mniejsza), oczywiscie potwierdzilismy ze taki dojazd to jest pryszcz- rozmowa trwala maks. z 5 minut.

Na koniec poinformowal,ze jak wypadne ok,to emailowo zaprosza na drugi etap( tez zdalnie).
No i jak powiedzial,tak zrobil- dwa dni pozniej zaproszenie na kolejna rozmowe.

Etap 2:
Tym razem bylo ich dwoch- hrowiec i bezposredni przelozony.
Ten etap byl dluzszy- troche rozmowy o produktach,zdalnego testowania czy znam systemy sprzedazowe, troche pytan o przepisy ubezpieczeniowe,ponowny opis stanowiska itede.
Akurat zagiac im sie mnie nie udalo, przyszly szefo mial pod koniec rozmowy oczy jak 5 zlotych,na zarobki sie zgodzili( zaproponowalem kwote wyzsza od minimalnej+ prowizje),w ogole cud miod, jak beda chcieli mnie zatrudnic to zadzwonia.

Pod koniec poprzedniego tygodnia( czwartek) telefon z nieznanego numeru- odbieram,dzwoni hrowiec- ze dziekuje za wziecie udzialu w rekrutacji,ale wybrali innego kandydata. No ok,spoko,zdarza sie,to sie pytam dlaczego- okazalo sie,ze w pracy zdalnej najwieksza bolaczka bylo dla nich to,ze ja musze az z Pulaw dojezdzac na te pojedyncze dni w centrali i oni jedna wola kogos z okolic...
Chlop byl wczesniej w c⁎⁎j asertywny i konkretny,a przy tej odpowiedzi kluczyl i mialem wrazenie,ze sam nie wie co gada...
No ja pi⁎⁎⁎⁎le- ai im to wymyslilo- najpierw zachecalo,a na koncu powiedzialo,ze jednak nie? A moze tez odrzucalo hurtowo kandydatow,ze az pol roku potrzebowali,zeby sie odezwac?

W tym wszystkim na plus,ze dali o wszystkim znac co i jak- powinienem to byc standard,ale kto szukal pracy ten wie,ze wiekszosc firm nawet nie napisze email,zebys dal se spokoj.

A ja dalej szukam nowej pracy...

Lider1piorunów

W korpo zarzadza sie slupkami. Jest taki slupek jak etatyzacja. Mozliwe, ze ogloszenie dali z zapotrzebowania ale wbrew etatyzacji i musieli czekac az sie zwolni jakies stanowisko.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Mistrz

w Hydepark

44piorunów

Lubię to uczucie jak firma, w której już nie pracujesz ogłasza zakończenie działalności ❤️

Schadenfreude to jest to!

Pokaż więcej komentarzy (12)

Autorytet

w Hydepark

337piorunów

W kryzys. Od miesiąca zalegają z wypłatami i zwolnili ponad 2/3 ludzi.

A mnie od jakiegoś czasu korciło zobaczyć co to za jebitną halę wybudowali z kilometr od miejsca gdzie mieszkam.

I wczoraj wracając z pracy tam zajechałem. Okazało się, że to firma z obróbka metali, maszynami cnc itp.

Zgadnijcie kto w poniedziałek składa wypowiedzenie i zaczyna nową pracę xD

Po chwili rozmowy z szefem dostałem ofertę pracy na laserze (nówki sztuki) jako operator (w obecnej pracy jestem operatorem lasera i brygadzistą działu cnc) z możliwością awansu i co najlepsze:

Do nowej roboty będę miał kawałek (nawet rowerem podjade), a nie jak do tej pory 40km w jedną stronę i na okresie próbnym dostanę prawie tysiaka więcej niż zarabiam teraz.

Takie małe

Pokaż więcej komentarzy (38)

Lider

w Hydepark

10piorunów

Dostaje maila z UPS, że idzie do mnie przesyłka, a nic nie zamawiałem, więc zakładam, że to scam i chcą, żebym kliknął w link, albo dopłacił do paczki.

Ale coś mnie podkusiło przepisać numer paczki do śledzenia na ich stronie i okazuje się, że idzie do mnie książka. Zdziwko jeszcze większe, bo dawno nie zamawiałem książek, a już tym bardziej w przedsprzedaży, a ostatnią szczotkę dostałem rok temu, więc to też nic do przeczytania i recenzji. Do tego zaadresowana na mój stary kołchoz ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)/¯

Przekierowuje paczkę do punktu, odbieram i jeszcze większe zdziwienie, bo to reklama usług firmy od wsparcia/doradztwa IT z książką ;)

Podziwiam rozeznanie klienta i pomysł, ale jest to pierwsza paczka tego typu w życiu, a ja już i tak nie pracuje w firmie, w której moglibyśmy współpracować.

Lider

w Pracbaza

165piorunów

Pijcie ze mną kompot, kawkę, herbatkę, czy inne napoje wyskokowe :)

W nawiązaniu do TEGO wpisu - Dostałem pracę i zaczynam od 1 czerwca


Miałem 2 oferty na stole i wybrałem tę, która wydaje się być bardziej rozwojowa, z ciekawszymi projektami i w firmie, w której, jak się okazało, pracuje kilku moich znajomych z dawnych lat, więc nie będę anonimowy już na starcie. Warunki finansowe i benefity też całkiem przyjemne, więc nie mogę narzekać ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Udało się uniknąć bezrobocia, zanim się właściwie zaczęło, bo w czerwcu dalej będę na wypowiedzeniu w poprzednim kołchozie.


Dziękuję wszystkim, którzy trzymali kciuki, płetwy, raciczki i inne kończyny, bardzo mi to pomogło i bez Was by się nie udało ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (48)

Gruba ryba

w Hydepark

45piorunów

Kontynuując ten temat.

Podjąłem decyzję, pójdę do psychiatry, nie po L4, bo to lekarz decyduje. Jeśli da, to super, będę bardzo wdzięczny. Jeśli nie da, to w sumie nie wiem. Nie będę zastanawiał się nad tym teraz żeby się nie zamartwiać.

Na początek spróbuję na NFZ, ale jeśli terminy będą odległe, to mam lekarza z polecenia. Nie będzie tanio, ale oby było skytecznie.

W trakcie opowiadania ludziom co dzieje się u mnie w pracy zaczyna mnie telepać, dosłownie. Czuję, że emocjonalnie wędruję rok do tyłu, gdy byłem po epizodzie depresyjnym spowodowanym lekiem i mobbingiem. Tyle dobrze, że teraz widzę to wcześniej.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Pracbaza

75piorunów

Do tej pory myślałem, że to żarty, ale dostałem domowe zadanie rekrutacyjne xD
Rekrutacja, w której aplikację wypełniłem blisko 3 miesiące temu i już dawno o niej zapomniałem.

Szybki telefon rekruterki bez zapowiedzi i pytanie w trakcie , czym mam 5 minut na szybki screening. Okazało się, że nie miała pojęcia o roli, którą rekrutuje i nie umiała odpowiedzieć na żadne poważne pytanie. Ale chyba wypadłem nienajgorzej, bo za chwilę dostaję maila z potwierdzeniem przejścia do kolejnego etapu i zadanko do zrobienia:

Mamy w firmie rozwiązanie A, ale nie spełnia ono w pełni naszych oczekiwań i powoduje przestoje systemów produkcyjnych, co by pan/pani zrobił/zrobiła w tej sytuacji? Jakich vendorów by pan/pani rozważył/rozważyła i dlaczego?

Kto się rekrutuje w tym roku, to się chyba już w cyrku nie smieje :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (20)

Lider

w Hydepark

45piorunów

Negocjacje związkowe w tym roku to jakiś żart. Obiecywali złote góry a wyszło jak zawsze. I jeszcze mi maila przysyłają aby głosować na tak.

Walić ich.

Kosmonauta1piorunów

A nie lepiej dogadywac się indywidualnie z pracodawcą? Nie wiem jak to jest w Norwegii ale to jest jakąś taka tradycja że podwyżki zalatwiaja związki czy co

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Hydepark

31piorunów

Pamiętam jak kiedyś się mówiło, że dobrze że zarządzający projektem/zespołem jest np z Niemiec bo Polacy nie potrafią zarządzać. Tak z 10 lat temu.

I fakt, w januszeksach jest dramat ale w korpo to się zmieniło bardzo mocno od jakiegoś czasu w mojej opinii. Uważam że Polacy zdecydowanie lepiej radzą sobie z zarządzaniem projektem, tworzą dobre wymagania i faktycznie chcą spinać procesy i relacje z innymi produktami/zespołami.

Ja już nie wspomnę ile razy miałem w różnych firmach sytuację gdzie pytamy zespołem o wymagania, bo były na zasadzie "to tu żeby działało" albo "A czy to nie wpłynie regresywnie na pracę X zespołu" (a nie wiem bo to nie mój zespół). O tym że jakaś część systemu na którą czekaliśmy jest gotowa ale zapomnieli powiedzieć zespołowi implementacyjnemu co my potrzebujemy to nie wspomnę xD

Tymczasem u Polaków zawsze dostawałem praktycznie gotowe a jak czegoś brakowało to był naprawdę jakiś przypadek z kosmosu którego nikt się nie spodziewał.

Jakie macie zdanie/doświadczenie w temacie?

Fanatyk4piorunów

@Czokowoko nie mam porównania, ale nie myślę, że to jakaś cecha narodowa. Jedni lepiej sobie radzą z zarządzaniem i się do tego nadają, inni wcale. W dużych firmach jest pewnie większe prawdopodobieństwo, że zarządzanie jest ubrane w jakieś sformalizowane procesy, ale bym nie brał tego za pewnik.

Pokaż więcej komentarzy (17)