Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#przepis

Specjalista

w Jedzenie

36piorunów

Sycylijska caponata, wersja ze spaghetti 🇮🇹🍝🍆
Słodko-kwaśny sos z bakłażana, pomidorów, selera naciowego, oliwek i kaparów świetnie komponuje się z makaronem. Polecam, jeśli lubicie smaki Sycylii!

Gruba ryba0piorunów

@Krzysztofbep23 to twoje foto? Na 2 foto tak specjalnie dla hejto udekorowane?

Gruba ryba1piorunów

@Krzysztofbep23 myślałem że jesteś blogerem kulinarnym, albo piszesz książkę kucharską. Dobre to ai

Specjalista1piorunów

@PlatynowyBazant Nie jestem, tylko wrzucam to co ugotuję i czasem jakieś zdjęcie darmowym Chatem Gpt albo Gemini podrasuję😁

Specjalista4piorunów

Moje foto samego talerza a drugie udekorowane przez Ai😁

Pokaż więcej komentarzy (8)

Tytan

w Hejtokoksy

9piorunów

Odkrylem cudo.

250 gramow twarogu chudego

Przyprawa do sosu tzatziki tak z pół opakowania (używam kamisu

3 lyzki mleka 0.5 procent ( tylko by łatwiej bylo blendowac)

Jak macie wode z ogórków kiszonych, to zamiast mleka mozna dodac jej.

Do mikroblendziora pakujemy składniki i blendziorujemy na gładką masę jak ze sklepu.

Mozna dodać na koniec jakiś szczypiorek czy koperek dla koloru.

Pełnoprawne smarowidło na kanapki dla , ktore smakuje jak serek Bonjour ogórkowy z 2010 roku.

Polecam, aniagrypsuje.pl

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

16piorunów

119 144 793 - 250 = 119 144 543

Na prośbę @Zielczan i @Stary

Na 6 gofrów

250 g twarogu

150 g mąki (u mnie 120 g zmielonych płatków owsianych i 30 g pszennej 450)

2 jajka

100 ml mleka (około. Ciasto trochę gęstsze niż na naleśniki)

Proszek do pieczenia

30 g wpc (można zastąpić mąką dla zachowania konsystencji)

Nie daję cukru ani oleju do ciasta. Tylko olej ze spreju na gofrownicę.

Ogólnie to najważniejsze jest dobre wymieszanie wszystkiego. Im gładsza masa tym lepsze gofry. Dlatego na zaczynam od miksowania samego twarogu. Reszta składników w losowej kolejności.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Koneser

w Gotowanie

12piorunów

Zrobiłem cos strasznego.

Gofry białkowe. Są genialne.

* 500g twarogu

* 4 jaja

* 30g maki ziemniaczanej

* 40g zmielone na pył otręby

* soda oczyszczona

Wszystko wpakowałem do blendera i dodałem trzy łyżki mleka 0.5% może, żeby masa nie byla jak zagniecione ciasto na pizzę, tylko taki gęsty mus.

Upiekłem 10 sztuk.

Jeden gofer to około 90 kcal i ma około 12 gramów białka, 2 g tłuszczu i 4g węglowodanów.

I teraz sos z KFD czekoladowy 0 kcal dodałem do tego i położyłem na to pocięte owoce.

Pyszne.

Zdjęcia nie ma, zjadlem wszystkie.

Warto podkreślić, iż są IDEALNE DO AIRFRYERA, gdyż mozna je odgrzać i znów są chrupiące.

#airfryer

Lider1piorunów

@zzzquil generalnie mi się makro u ciebie nie zgadza ale czego się spodziewać po użytkowniku frajera.

Moje obliczenia doładowane ai

Chyba że na chudym Twarogu robisz, to wtedy sorry ale całość musi być taka mech. Dodaj oliwy trochę.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Hydepark

27piorunów

Domowa przyprawa do kurczaka złocista (na bazie popularnej przyprawy firmy K*s):
5 łyżeczek soli
3 łyżeczki papryki słodkiej
2 łyżeczki gorczycy białej
1 i 1/4 łyżeczki czosnku granulowanego
3/4 łyżeczki kurkumy
3/4 łyżeczki kolendry
1/2 łyżeczki kozieradki
1/3 łyżeczki chili
Po 1/4 łyżeczki: Imbiru, cynamonu, kminu rzymskiego, goździków, gałki muszkatołowej.

Objętościowo mierzyłem w formie zmielonej każdą przyprawę.

Najlepiej zmielić całość razem, sól też bo wtedy lepiej się rozprowadza na mięsie.

Zasadniczo to wszystkie składniki wymienione w tej oryginalnej przyprawie, proporcje testowałem kilka razy żeby była jak najbardziej zbliżona do oryginału.

#gotujzhejto #dildonadiecie #gotowanie #jedzenie #jedzzhejto #przepis

Gruba ryba0piorunów

Po upieczeniu.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Osobistość

w Hydepark

2piorunów

Najpierw wstęp, potem pytanie.

Jestem maniakiem czeremchy od paru lat, która rośnie dziko w okolicy i nawstukałem koło 50-60kg w ostatnie wakacje + 2 kleszcze. (nie chcę mi się pisać o innych owocach). A i jeszcze wino też, ale to kiedy indziej.
Pic2 to właśnie jedno z drzewek, a ostatni wrzesień obrodziło najlepiej odkąd pamiętam.
Tak dużo, że musiałem połowę zamrozić bo zabrakło wszystkiego innego.
Pic1 to właśnie skończyłem zlewać po drugim klarowaniu w słoikach.
O innych owocach nie wspomnę, ale w trakcie Covida kolekcja poszła dobrze skonsumowana.
Ogólnie robię je poniżej 50% alkoholu, nie widzę sensu pić mocnych by się szybko uwalić.

Szukam jakichś sugestii do usprawnienia przechowywania butelek z nalewką.
Obecny system jest taki:

* Zauważyłem, że zakrętki do butelek czasem się odplasytczniają (z jagera są dosyć słabe) przy próbie dokręcenia mocno i już nie trzymają do tego stopnia, że można je od góry łapać i wysuwają się bez problemu.
* Toteż czasem musiałem dobierać inne i z własną dynamometryczną ręką wyczuć punkt oporu. Potem próba wyrwania.
* Po udanej próbie, dorzucam kaptur termokurczliwy i suszarką na max cieple widzę, jak plastik się kurczy tuląc korek.
* Akurat butelki od Jagermeistera są fajne ze względu na estetykę, nie są w pełni przeźroczyste i mają prostokątną obudowę umożliwiając efektowne pakowanie. Na drugim miejscu jest butelka po Jim Beam.

Teraz zastanawia mnie kwestia. Wiem, że do dwóch lat to wytrzyma. Mam jeszcze starocie z 3 lat i w smaku nie czuję różnicy(?)
A teraz pytania do Was:

* Czy to wystarczający system czy szukać usprawnień, a może jakieś sromotne błędy?
* Myślałem o korkach, ale czy stożkowy korek aglomeracyjny do takich butelek jest dobry? Nie jestem przekonany czy szyjka wytrzyma. Korki grzybek wyglądają spoko, ale nie ufam temu coś.
* Jaka korkownica? Dwuramienna wydaje się w porządku i względnie tania. Te stołowe są definitywnie za drogie tym bardziej, że nie przekraczam 100 butelek na rok.
* Czy po korkowaniu trzymać to w pionie czy poziomie?
* Ile powinno zostać powietrza? Szczerze mówiąc nie zwracałem uwagi na to i ogólnie losowo mi się rozlewało, czase pod sam kurek niemalże, czasem zostawało w szyjce. Wszakże to nie fermentuje, więc niby jak.

Fenomen1piorunów

tak wysokoprocentowe nalewki mogą stać dekady. Przewracanie na bok, nie ma sensu, to nie szampan

Gruba ryba1piorunów

@em-te ale jeśli zunifikuje butelki, to nie traci przestrzeni na to co musi być nad szyjką w klasycznej szafce i może zrobić sobie 5-10 mm przerwy między półką a butelką 😉

@wielkaberta przewracanie na bok przy winach ma zapewnić zwilżenie korka, który puchnie i uszczelnia się. Dla win jest jakaś zasada żeby zostawiać minimalnie powietrza. W powietrzu są potencjalne grzybki, które trunek mogą zepsuć, ale też może to wino zwietrzeć. Tak czy inaczej psuje się.
Korkowałem prostą korkownicą za <15 zł około dwudziestu butelek. Po zagotowaniu korków w garnku z wodą wchodzą dość łatwo, nie ma problemów.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Hydepark

49piorunów

Pomysł na szybki obiad. Kurczak, brokuły, makaron, trochę czosnku, mozzarelli, śmietanki i takie tam. 20min i mamy obiad na kilka dni, w miare przyzwoity sycacy. Wersja vege bez kurczaka 🙂 Polecam🙂 #gotujzhejto #kuchnia #kurczak #przepis

Osobistość8piorunów

@Rmbajlo ja mam problem z takimi obiadami, że jak zrobię na kilka dni, to potem jest dobre, jem na obiad, kolację i śniadanie i na drugi obiad już z reguły prawie nic nie zostaje xD

Fanatyk1piorunów

@cotidiemorior Też miałem ten problem, ale postanowiłem popracować nad sobą, i ćwiczyć samokontrolę... niestety to nic nie dało, i rozwiązałem problem kupując większe naczynie do zapiekanek. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (11)

Osobistość

w Winiarstwo, Browarnictwo, inne

12piorunów

Dzień dobry wszystkim 😊

@anonimowy @Czarny12309 Pytaliście o przepis dla początkujących, tutaj postaram się opisać dokładnie dla wszystkich dosyć uniwersalny przepis do stworzenia podstawowych nalewek i rozpoczęcia zabawy. Na część pierwszą potrzebujemy:

Słoik minimum 1l albo gąsiorek, wszystko zależy od ilości którą chcecie zrobić. ja używam słoiki bo wygodnie umyć później. Ważne, aby po zamknięciu był szczelny, nie był po ogórkach, był dokładnie umyty i wyparzony (polać w środku porządnie wrzątkiem z czajnika).

Owoce: tutaj jest duża dowolność, na początek polecam np. maliny, wiśnie (bez pestek!), jagody, owoce leśne. Z bazarku, z ogródka, mogą być też ewentualnie mrożone.

Alkohol tutaj występuje kwestia czy lubimy nalewki mocne czy delikatne, ja osobiście używam wódki 60%. Można na spirytusie, bimbrze i zwykłej wódce, kwestia gustu.

Bierzemy nasz słoik sypiemy do niego owoce, należy zwracać uwagę, żeby nie wsypać jakiś nadpsutych z pleśnią czy coś. Następnie zalewamy alkoholem tak aby przykrył owoce. Uwaga polecam zwracać uwagę ile się wlało i sobie zanotować, że np. pół litra albo litr spirytusu itd, w dalszej części wytłumaczę po co. Ja zazwyczaj z taśmy malarskiej robię naklejkę z podpisem ile czego użyte, ale to też głownie dlatego że lubię mieć pełną kontrolę, a pamięć zawodna.

Zakręcamy i odstawiamy na 3-4 tygodnie na parapet, półkę w kuchni czy ogólnie bezpieczne miejsce gdzie nikt temu nie będzie przeszkadzać.

Po tym czasie część druga zabawy, do której potrzebujemy:

Butelki. Mogą być po czymś byle szczelne, wymyty i wyparzony. Warto też zawsze powąchać taką butelkę z domowego recyclingu, bo jak czymś czuć to lepiej do niej nie wlewać naszej nalewki. No i jeszcze lejek się przydaje.

Cukier - ilość którą potrzebujecie będzie przybliżona w dalszej części.

Sitko do odcedzenia. Opcjonalnie gazy z apteki do filtrowania, ale to też kwestia gustu czy chcemy aby była klarowna czy nie.

I teraz ważne gdy się zabieramy za część drugą to już później nie jedziemy nigdzie samochodem.

Bierzemy garnek i gotujemy w nim wodę. Ile ? No właśnie to zależy od tego, ile alkoholu wlaliście do słoika i jaki. Jeśli np. wlaliście 1 litr alkoholu to w garnku gotujecie 1 litr wody. Woda się gotuje wyłączamy palnik, odstawiamy garnek i jeśli był litr 1 wody to sypiemy do wody 1kg cukru i mieszamy aby cukier się dokładnie rozpuścił. Czekamy aż ten syrop wystygnie. Proporcja woda-cukier to zawsze 1:1 i woda zawsze musi być dobrze przegotowana.

Zawartość słoika odcedzamy najlepiej zlać cały płyn nasze dobro do jakiegoś większego naczynia typu garnek. Jak cedzimy tylko przez sitko to warto jeszcze podeptać trochę te owoce widelcem czy czymś żeby nam jak najwięcej tego alkoholu i soku spłynęło, jeśli używamy gazy to warto lekko wycisnąć. Jeśli chcemy bardzo klarowną nalewkę możemy przefiltrować jeszcze raz przez czystą gazę. Zużyte owoce wyrzucamy do kosza lub jeśli jesteśmy okrutni wyrzucamy do zjedzenia ptakom.

I teraz będziemy wlewać syrop do nalewki, będziemy to robić stopniowo i po troszkę łyżeczką próbować czy jest dobre.

Jeśli użyliśmy spirytusu to nasza nalewka jest bardzo mocna spokojnie możemy wlać tyle syropu aby proporcje w naczyniu były 60% nalewka 40% syrop bierzemy troszkę na łyżeczkę, próbujemy wykręca fest to lejemy syrop dalej aż będą proporcje 50:50 znów próbujemy jest lepiej ale chcemy żeby było jeszcze delikatniejsze i słodsze no to dolewamy jeszcze itd. Wiadomo ile ma % ma spirytus i po prostu go rozcieńczamy, próbujemy aż uzyskamy moc i słodycz która nas satysfakcjonuje.

Jeśli użyliśmy wódki to nie musimy dodawać aż tak dużo syropu bo jeśli wymieszamy 1l nalewki 1l syropu efekt będzie bardzo delikatny i słodziutki. Tak więc musimy sobie zadać pytanie co lubimy najbardziej i po prostu kombinujemy.

Gdy już wymieszaliśmy nalewkę z syropem to zlewamy ten nasz eliksir do butelek, zakręcamy i odstawiamy. Uważam że minimalny czas do picia to 3-4 miesiące a im dłużej tym lepiej, oczywiście można wypić też po miesiącu ale jest to bez sensu. Najlepszy smak moim zdaniem jest po około roku.

Bardzo się rozpisałam ale zależało mi aby opisać wszystko dokładnie. Wydaje się dużo ale to naprawdę prosta procedura. Gdybyście mieli jakieś pytania to piszcie śmiało również w wiadomości prywatnej postaram się pomóc na ile wiedza pozwoli.

Powodzenia :grinning:

#hobby #nalewki #przepis #gotujzhejto

Osobistość0piorunów

@MatiPuchacz tak zgadza się ten przepis to na zasadzie ekstraktu wydaje mi się najprostszy do rozpoczęcia zabawy. Najstarsze nalewki swojej roboty mam z 2017 roku i w żadnej nie mam galaretki, w wielu sporo osadu na dnie ale po prostu stoją długo i się klarują, po zamieszaniu normalnie wszystko.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Osobistość

w Jedzenie

19piorunów

Zmiksowane grzyby z cebulką i śmietaną :zany_face: No i z chlebkiem :relaxed: No i na ciepło 🔥

Życzcie smacznego 😵‍💫

Autorytet1piorunów

>pieczarki to jedyne świeże grzyby w całym roku

@electric_miss nieprawda! musialbys poznac mojego kuzyna :slightly_smiling_face: caloroczny jest, moze nie zawsze swiezy ale sie stara :slightly_smiling_face:

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fenomen

w Jedzenie

3piorunów

Coś dla @AMA-Japan oraz świątecznych łasuchów. Moja mama też zawsze robi piernik z powidłami na święta i jest to DOBRE i d⁎⁎a mi rośnie, bo się objadam >:)

https://www.youtube.com/watch?v=g_t75DzthJ4

Gwiazdor2piorunów

ech, aż ślinka cieknie

Mocarz

w Herbata

15piorunów

Lubię czasem napić się dobrej herbaty i ogólnie wolę herbatę od kawy. Dlatego zamieszczam przepis na herbatę po wschodniofryzyjsku (nazywaną też herbatą po holendersku), którą sobie ostatnio często przyrządzam. Przepis znalazłem jakiś czas temu w Internecie (więc nie zdziwcie się, jak znajdziecie podobny), ale został on przeze mnie osobiście wypróbowany, dlatego napiszę to po swojemu, dorzucając kilka własnych uwag.

Składniki:
- dobrej jakości czarna herbata liściasta (najlepiej specjalna mieszanka wschodniofryzyjska, a jak nie można jej zdobyć, to np. assam);
- woda (tak, Kapitan Oczywisty to moje drugie imię);
- cukier kandyzowany (nazywany też lodowym, czyli w kamyczkach; tradycyjnie używa się cukru białego, ale można też użyć brązowego - i NIE, nie można zastąpić "zwykłym" drobnoziarnistym cukrem, ani sypkim, ani w kostkach);
- śmietanka (taka jak do kawy).

Przyrządy:
- czajnik do gotowania wody;
- czajniczek do parzenia herbaty;
- filiżanki (najlepiej małe i płaskie);
- łyżeczka lub szczypczyki do cukru;
- dzbanuszek lub czerpak do śmietanki (po prostu coś z dzióbkiem, co umożliwi precyzyjne nalanie).

Sposób przygotowania:
1. Zaparzamy w czajniczku mocną herbatę (jeśli będziecie pić sami, nie róbcie jej zbyt dużo, bo herbata po wschodniofryzyjsku całkiem mocno syci, poza tym musi pozostać cały czas gorąca; oczywiście polecam picie w towarzystwie).
2. Do filiżanek wsypujemy kandyzowany cukier, tak by przykryć nim dno.
3. Zalewamy cukier gorącą herbatą (ale niezbyt dużą ilością, nie do pełna, chyba że macie rzeczywiście malusieńkie filiżaneczki).
4. Chwila na ukojenie zmysłów: przysłuchujemy się trzaskom pękających bryłek cukru.
5. Wlewamy do herbaty śmietankę: okrężnym ruchem, po brzegach filiżanki, BEZ MIESZANIA.
6. Znowu chwila na ukojenie zmysłów: obserwujemy obłoczki śmietanki tańczące w herbacianej toni.
7. Wypijamy herbatę w kilku łykach. Najpierw czujemy gorzki smak mocnej herbaty, stopniowo łagodzony delikatną śmietanką i coraz słodzy, a na sam koniec spijamy trochę rozpuszczonego cukru.
8. Na dnie powinny pozostać jeszcze nierozpuszczone kryształki. Czynności z punktów 3 do 7 powtarzamy, aż się wszystkie rozpuszczą. Jeśli potem mamy jeszcze herbatę w czajniczku, możemy dosypać cukru i pić dalej.

Jak więc widać, cukier kandyzowany jest w tym przepisie bardzo ważny, bo tylko taki powoli się rozpuszcza i zapewnia, że słodkie będą jedynie ostatnie łyki - a właśnie w tym stopniowym przechodzeniu od smaku gorzkiego przez kremowy do słodkiego tkwi cała magia herbaty wschodniofryzyjskiej.

A, jeszcze jedna informacja: taką herbatę pija się tradycyjnie o godzinie 15, chociaż wielu Fryzyjczyków pija ją znacznie częściej, przez cały dzień.

Smacznego!

Debiutant2piorunów

a gdyby tak zamiast śmietanki i cukru użyć mleka skondensowanego?

Mocarz1piorunów

@pstlmn Wtedy to nie będzie już herbata po wschodniofryzyjsku (bo chodzi w niej o te powoli rozpuszczające się kryształy, dzięki którym każdy łyk jest coraz słodszy), ale wciąż może być smaczna - jak jesteś ciekawy, spróbuj! Mi nigdy jeszcze się nie zdarzyło dodać mleka skondensowanego do herbaty, więc nie mogę podzielić się własnymi wrażeniami.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Kosmonauta

w Heheszki

4piorunów

Sposób na słodki owoc:
:zap: przekrój grejpfruta na pół
:zap: łyżeczką wydłub miąższ, ale zostaw go w skórce
:zap: posyp cukrem
:zap: zajadaj ze smakiem prosto z owoca
:smiling_face_with_3_hearts:😊