Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#psiarze

Osobistość

w Hydepark

88piorunów

Jestem psiara, mam psa, też nadreaktywnego ale nigdy nie wpadłabym na taki pomysł jak poniżej.

Jesteśmy na warsztatach oddechowych. Oczywiście jedna baba musiała wziąć swoje psiecko...
Zero kontroli nad psem, już 2 osoby dziabniete, cały czas trzeba na tego kurwia uważać.

Jako jedyna zwróciłam uwagę że to nie jest odpowiednie miejsce dla takiego psa, to mnie prawie ludzie zlinczowali. Eh.

Pokaż więcej komentarzy (49)

GURU

w Hydepark

15piorunów

Mam temat totalnie z kategorii ale samego widoku wam oszczędzę. Pod ostatnim moim wpisem na ten sam temat paru się zesrało, bo obrażam uczucie ich kundli. Chciałbym się dowiedzieć co to za rasa co potrafi czytać. Wpis usunąłem, bo dyskutować z debilem nie ma sensu. Sprowadzi dyskusje do swojego poziomu i pokona doświadczeniem.

Przejdźmy zatem to sedna. Mamy regulacje dotyczące psów na łańcuchach, wymiarów kojców itd. Tylko dlaczego nikt nie zajmie się regulacjami dotyczącymi psów w blokach, niszczeń mienia, zanieczyszczeniami itd.

Poniżej macie widok który mam wchodząc do klatki. Przetrzymują tak długo psy, że te szczają w pierwszym lepszym miejscu po wyjściu na dwór, czyli pod klatką. Patodeweloperski trawnik o powierzchni 3m2 jest cały zasrany, bo nikt tego nie sprząta (to ten widok) i śmierdzi na całą okolicę. W lecie nie daje się okna otworzyć.

Ba jest nawet tak, że na parterze są wygrodzone ogródki i potrafią szczać nawet tam. Po płocie, po roślinach.

Zarządca nastawiał tabliczek i nakleił naklejki na ścianach. To są zniszczone. Debilom nawet kamery nie przeszkadzają.

Dlaczego debilom? Bo większość psiarzy to brudasy, a pies się tylko dopasował do właściciela. Tutaj mamy też takich z psieckowym niedojebaniem mózgowym, którzy uważają że ich kundel jest pępkiem świata. Was nie zapraszam do dyskusji.

Osobistość5piorunów

Niestety, jeszcze kilka lat temu ludzie sprzątali po psach na naszym osiedlu, teraz chyba im się już nie chce. Trawniki a nawet chodnik upstrzone psim gównem. Do tego słup latarni tak obszczany, że go przeżarło i ma dziurę, odsłaniając kable. Psy puszczane luzem potrafią gonić za przechodniem, a nawet te na smyczy trzymane są na takim luzie, że bez problemu dobiegają do innych przechodniów i ich obszczekują. Nie dalej jak wczoraj miałam nieprzyjemność spotkać taką właśnie właścicielkę. Dwa psy na smyczach kilkumetrowych i siata z zakupami. Przechodziłam obok, odsuwając się jak najdalej, bo jestem ostrożna do cudzych zwierząt, ale jeden pies zaczął szczekać i biec w moją stronę. Pani próbowała go nieporadnie zebrać i co chwilę mówiła mu, że to nieładnie, ale poplątała się tylko w tych smyczach i zakupach i gdybym nie odbiegła dalej, to bez problemu pies mógłby mnie pogryźć, bo właścicielka zupełnie nad nim nie panowała.

Polacy mają ogrom psów, wyróżniamy się na tle Europy w tym względzie. Niestety, większość nie umie się nimi zająć.

Osobistość1piorunów

Ogólnie jeżeli ktoś przetrzymuje psy w nieodpowiednich warunkach (zamknięte ciągle w małym mieszkaniu w bloku) to nie zgadniesz, ale są na to przepisy. Te same, które wskazują wymiar kojca.
Niesprzątanie po psie? WOW, na to też są przepisy, 500 zł mandatu za nieposprzątaną kupę.

Pokaż więcej komentarzy (19)

Osobistość

w Hydepark

38piorunów

Od niedawna mam psa, rasy kundel... To znaczy tak mi się do niedawna wydawało.

Ze dwa tygodnie temu wpadł do mnie pożyczyć wkrętarkę znajomy z pracy. Gadamy sobie na podwórku, Bandit próbuje udawać groźnego i ujada ale jak kumpel chce go pogłaskać to zaraz wywala bandzioch na wierzch do drapania. Znajomy się mnie pyta ile dałem za tego psa. Ja odpowiadam zgodnie z prawdą że nic nie dałem, dostałem go od sąsiada. Kumpel nie dowierza. Mówi że na pewno ściemniam bo psy tej rasy są bardzo drogie i nikt za darmo takie szczeniaka nie daje i pewnie dużo kasy wydałem.

Wczoraj natomiast spotkałem sąsiada za płotu, który na co dzień w Niemcach robi, zjeżdża raz w miesiącu na tydzień i pierwszy raz mojego wilczura widział na oczy.

Gadamy sobie i on pyta się mnie czy ten pies duży będzie. Mówię że jak go brałem to liczyłem że mały będzie bo matka też mała była ale będzie jaki będzie. Sąsiad odpowiada że po łapach widać że to duży pies będzie, zresztą psy tej rasy tak mają.

I tak mój czystej krwi, 100% rasowy kundel stał się psem rasowym... Rasy kundel.

xD

Pokaż więcej komentarzy (13)

Lider

w Hydepark

54piorunów

Gruba ryba17piorunów

Za dużo durni ma psy. NIby od zawsze znajdowali się idioci wypuszczający czworonogi w lesie, ale przynajmniej było mniej psów w ogóle.

Pokaż więcej komentarzy (16)

GURU

w Hydepark

76piorunów

Wraz z ostatnią odwilżą pojawiły się przebiśniegi. Brązowe i śmierdzące. Problem dotyka właściwie całego kraju. Jak widać na obrazku poniżej też nowych osiedli. Zetki jak i boomerzy mają wyjebane na sprzątanie po psieckach.

Wyskoczył mi obrazek na fb, widziałem że na wypok też trafił. U mnie na osiedlu w zupełnie innym mieście ten sam problem. Ludzie tak samo się wkurwiają na syf. Zdjęcie pochodzi z ulicy Czudeckiej w

Osobistość4piorunów

@30ohm obowiązkowa rejestracja każdego psa + pobranie DNA. Kupa na chodniku? Służby ją zabierają, porównują DNA i koszty badania + karę wysyłają właścicielowi.

Gwiazdor1piorunów

Praktycznie każde nowe osiedle tak wygląda. U mnie jeszcze śnieg leży ale jak zniknie to wszystkie skarby wyjdą. To tylko pokazuje jaką fikcją jest egzekwowanie prawa w tym kraju.

Pokaż więcej komentarzy (24)

Kompan

w Hydepark

0piorunów

czy mocne przytulanie psa lub kota jest dozwolone?

Fanatyk5piorunów

To zależy - jak u ludzi.
Moja poprzednia Inka uwielbiała i wręcz się domagała przytulania, miziania, drapania etc.
Obecny Marley jest szalonym dzikiem i przytulanie nie wchodzi w grę - czasem on sam się przytuli, ale przytulanie jego nie wchodzi w grę. Za to drapanie i czochranie w jak najbardziej szalony sposób, to i owszem i bez ograniczeń.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fenomen

w Hydepark

0piorunów

Ale się bambinistki rozhisteryzowały pod tym schroniskiem xD Gdyby chodziło o dzieci z bidula czy hospicjuim, to miałyby to w pompie. Sam jestem miłośnikiem zwierząt, miałem kotkę (ryczałem po niej jak bóbr), obecnie mam pieska, ale jak patrzę na młode kobiety i ich psią manię to się zastanawiam, jak nisko upadliśmy jako społeczeństwo, że zbiórki na zwierzęta cieszą się często większym powodzeniem od zbiórek na umierające na raka dziefci, lub że ludzie argumentują, że każde życie jest ważne i człowieka = zwierzęcia. I one jeszcze od nas 5 lat na emeryturę idą, bo w założeniu rodzą dzieci, no ale jakoś tak wychodzi, że nie rodzą, ale dostają też inne przywileje, a i tak mają tu "piekło" xD

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gwiazdor

w Hydepark

5piorunów

Rozmawiałem z sąsiadem w niedzielę rano przy odśnieżaniu aut. Wkurwiony był jak nie wiem. Mówił, że w sobotę syn z kolegami zaczął iglo budować na polance w parku. W niedzielę rano chcieli dokończyć ale w nocy im to oszczali. Ja wiem, że psiarze nienawidzą dzieci ale czy trzeba być aż tak podłym? Pimpuś nie może zrobić gdzie indziej?

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gwiazdor

w Hydepark

26piorunów

Boję się wiosny. Śnieg na osiedlu jest żółty, tam gdzie były trawniki są zakopane w śniegu psie gówna. Na wiosnę to wszystko wyjdzie. Wiosna nie pachnie już mokrą ziemią, wiosna pachnie psim gównem i psim moczem. Jestem zmęczony. Jestem tak bardzo zmęczony tym ile razy musiałem dzieciom myć buty z psiego gówna. Zmęczony tym ile razy przeganiałem psiarza z placu zabaw, żeby dzieci miały choć odrobinę bezpieczeństwa. Zmęczony tym, że ciągle muszę uważać czy burek spuszczony ze smyczy w parku nie uzna, że moje dziecko na rowerku jest do zabawy. Zmęczony tym ile wydałem na gaz pieprzowy żeby okoliczne burki nauczyć, że ja się nie chcę przywitać. Jestem zmęczony tym, że pracuję z domu i ciągle na granicy słuchu słyszę szczekanie jakiegoś psiecka zamkniętego na 10h w mieszkaniu bo pańcia w pracy. Odebrano mi park, odebrano mi plażę, odebrano mi las, odebrano mi place zabaw. Czekam aż odbiorą mi aquapark i sale zabaw dla dzieci. Nawet w centrum handlowym nie mam spokoju (tak jakby spokój i centrum handlowe się lubiły). Męczy mnie to, że wiem kiedy sąsiad z dołu wychodzi bo smród ich psiecka niesie się po całej klatce schodowej.

Fenomen2piorunów
Śnieg na osiedlu jest żółty, tam gdzie były trawniki są zakopane w śniegu psie gówna. Na wiosnę to wszystko wyjdzie.

Gdzie ty zyjesz, ze na trawnikach wyrastaja jakies niezniszczalne i niebiodegradowalne psie gowna?

Jestem tak bardzo zmęczony tym ile razy musiałem dzieciom myć buty z psiego gówna.

W jakim wieku sa dzieci? Mi rodzice nigdy tego nie musieli robic. Szybko sie nauczylem, ze jak wdeptuje w gowno, to wycieram buty w trawe/liscie, a jak ciezko schodzi, to jeszcze mocze podeszwe w kaluzy. Nigdy nie zanioslem gowna do domu.

Jestem zmęczony tym, że pracuję z domu i ciągle na granicy słuchu słyszę szczekanie jakiegoś psiecka zamkniętego na 10h w mieszkaniu bo pańcia w pracy.

A to pora roku ma cos do rzeczy tutaj?

Jestem zdumiony tym, jak wiele bolu d⁎⁎y mozna wypisac w zwiazku ze zmiana pory roku.

Kompan1piorunów

@PanAreczek ja też boję się wiosny.

Śnieg na osiedlu jest brudny i pełen śladów dziecięcych butów, a tam gdzie kiedyś były trawniki, teraz leżą porozrzucane resztki kanapek i plastikowe zabawki. Na wiosnę to wszystko wyjdzie.

Wiosna nie pachnie już mokrą ziemią, wiosna pachnie zjełczałym mlekiem modyfikowanym, kupą w pieluszce i przetrawionym soczkiem w bidonie. Jestem zmęczony.

Jestem tak bardzo zmęczony tym, ile razy musiałem podnosić i uspokajać cudze rozkrzyczane dziecko, bo „przecież biega sobie tylko”. Zmęczony tym, że ciągle muszę uważać, czy czyjeś dziecko nie postanowi szarpnąć mojego psa za ucho, ogon albo łapę „bo jest taki słodki”.

Zmęczony tym, ile razy tłumaczyłem, że nie, naprawdę nie może pogłaskać każdego psa, którego zobaczy, nawet jak „tatuś powiedział, że można”.

Jestem zmęczony tym, że pracuję z domu, a na granicy słuchu cały dzień słychać wrzaski, tupanie, walenie zabawkami o podłogę i cykliczne „MAAAMO!!!!”.

Odebrano mi park, odebrano mi plażę, odebrano mi las, odebrano mi ciszę w środku dnia. Czekam, aż odbiorą mi kawiarnie i siłownie dla dorosłych. Nawet w centrum handlowym nie mam spokoju (tak jakby spokój i centrum handlowe się lubiły).

Męczy mnie to, że wiem dokładnie, kiedy sąsiad z góry wraca z pracy, bo wtedy zaczyna się koncert tupania, biegania i rzucania klockami Lego o panel podłogowy.

Pokaż więcej komentarzy (29)

GURU

w Hydepark

9piorunów

Taki totalny dosłownie gówno post przy niedzieli.

Mamy kolejny incydent kałowy na klatce. W piątek jakieś psiecko nalało przed wejściem i śmierdzi do teraz. Dzisiaj pozostawiony jest stolek idealnie przed wejściem. Kamery to nagrały. Oczywiście właściciel kundla ma to w d⁎⁎ie. W piątek po pierwszej aferze poszły maile do właścicieli lokali.

Zastanawiam się co by tu zrobić aby dotarło do pustych łbów.

1. Rozwiesić kartki z mordą że po psie się sprząta?

2. Przepchać uchwałę, że mieszkanie gdzie jest pies płaci dodatek do czynszu i pies ma być zgłoszony do wspólnoty?

3. J⁎⁎ać właścicieli mieszkań karami za robienie syfu. Duża część to wynajmujący, ale jak wielki landlord dostanie 1k wezwania do zapłaty za sprzątanie to się może nauczą?

Wchodząc na nowe osiedle śmierdzi jakby bezdomni mieszkali, a to tylko psiarze mają w d⁎⁎ie sprzątanie. Ich kundle mają więcej inteligencji od nich.

Gruba ryba1piorunów

Zapakować wytwór zwierzaka w karton i zostawić pod drzwiami niczym kurier który ma wyjebane.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fenomen

w Dyskusje

28piorunów

Wczoraj wziąłem kota na spacer (szelki + smycz). Moje kocie spacery sprowadzają się do stania na schodach przed wejściem 5-10 minut, później trzy metry w lewo i prawo, żeby mogła obwąchać zaparkowane samochody.
Stoję tak i nagle wybiega zza zakrętu taki pies jak na zdjęciu. Od razu wziąłem kota na ręce, ale pies nas chyba nawet nie zauważył, bo staliśmy za samochodami. Pies na szczęście pobiegł dalej i tylko pomyślałem "po⁎⁎⁎⁎ne, że komuś taki pies uciekł". Ale 10-15 sekund później jakiś typ ~40 lat wychodzi zza zakrętu i też idzie tam gdzie pobiegł pies. Chłop był tak daleko od psa, że nie pokojarzyłem, że to właściciel. Dopiero jak odszedł jakieś 300 metrów dalej i zatrzymał się, aby zawiązać buta, to krzyknął do psa, żeby ten zaczekał na niego.

Wkurwiłem się na cała sytuacją, ale przecież nie będę biegał z kotem, za typem z luźno puszczonym psem, żeby mu wygarnąć, że jest je⁎⁎⁎ym taboretem. Poza tym moje pierdolenie i tak by nic nie zmieniło, bo on na pewno jest przekonany, że jego Pimpek jest wytresowany i nie ma opcji, żeby zrobił cokolwiek złego. Tak samo jak szybcy i bezpieczni są przekonani o swoich umiejętnościach.
Do pierwszego pieszego, który wypierdoli się na przejście bez upewnienia się czy może, i do pierwszego zagryzionego dziecka. Ale to i tak będzie wtedy szukanie winy u innych i robienie z siebie ofiary, że pieszy bezprawnie wtargnął na przejście, a dziecko sprowokowało psa swoim zachowaniem.

Osobistość5piorunów

@HmmJakiWybracNick właśnie zawsze się zastanawiałam, że ludzie z kotami na smyczy mają naprawdę przejebane, bo takie spotkanie z psem luzem może się tragicznie skończyć...

Pokaż więcej komentarzy (11)