hatti-vattiOsobistość
66piorunówJestem psiara, mam psa, też nadreaktywnego ale nigdy nie wpadłabym na taki pomysł jak poniżej.
Jesteśmy na warsztatach oddechowych. Oczywiście jedna baba musiała wziąć swoje psiecko...
Zero kontroli nad psem, już 2 osoby dziabniete, cały czas trzeba na tego kurwia uważać.
Jako jedyna zwróciłam uwagę że to nie jest odpowiednie miejsce dla takiego psa, to mnie prawie ludzie zlinczowali. Eh.

Od dłuższego czasu uważam że psiarzom w tym kraju odjebalo. Powinno się ich leczyć w ośrodkach zamkniętych a w przypadku psa do utylizacji. Wszędzie się muszą z nimi ładować. Mam dziecko z uczuleniem na sierść ale nie każdego typu. Koty w ogóle nie ruszają nawet dachowce, pies z włosem też ale inne psy to dramat. Tylko oni nie rozumieją że nie każdy chce mieć styczność z ich psieckiem
@hatti-vatti ech, w dawnych czasach nie do pomyslenia, zeby pchac sie z kundlem miedzy ludzi, a tu widze jeszcze, ze co najmniej dwie osoby zachwycone tym faktem (zaserduszkowana wiadomosc).










