Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#rodzicielstwo

Gruba ryba

w Hydepark

150piorunów

Chyba jestem złym ojcem, a może to taki etap w życiu?

W dużym skrócie, wkurza mnie moja córka i najchętniej bym jak najszybciej pozbył się jej z domu, ale musimy dopilnować żeby przynajmniej mature zdała. Za 3 miesiące będzie miała 18, ale matura dopiero za rok, jeśli w ogóle zda, do czego mamy wątpliwości...

Inni rodzice to mają jakieś takie kochansze dzieci, a moja to jest złośliwa, niewdzięczna, leniwa, wymagająca bałaganiara i rozpieszczony banan.

Jak dzwoni to odbieram pół na pół bo ciągle tylko daj blika daj blika, jedynie się boje ze przez to kiedyś nie odbiorę jakby coś się stalo.

W pokoju taki pierdolnik, tyle śmieci leży na ziemi że drzwi się ledwo otwierają. Prośby o posprzątanie oczywiście olewa.

Ciągle tylko zawiez mnie tu, zawiez mnie tam, jakbym jakaś darmowym uberem był.

Ale jak do liceum rano jej nie zawieziesz to dotrze w połowie lekcji albo w ogóle. Oczywiście liceum prywatne pełne takich bananów.

Uczyć się nie chce, tylko ciągle się wykłóca o wszystko. Już obiecywałem prawo jazdy i samochód na 18tke, ale nic nie pomogło. Dalej się nie uczyła więc na naukę jazdy nie poszła.

Jak marchewka nie pomogła i zacząłem używać kija i np ograniczać jazdy konne, to siedziała całe dnie w pokoju, nic nie robiła i tylko twierdziła że ma depresje i się zabije.

W końcu zaczęliśmy ja wysłać do psychologa, nawet byliśmy rodzinnie wszyscy na spotkaniu. Żona to się tak wkurzyła że po 5 minutach się popłakała i wyszła. Że to niewdzięczny bachor ktory ma tylko wymagania i pretensje. Generalnie to często żona z płaczem do mnie dzwoni ..

Oczywiście przemądrzała, wszystko wie lepiej, o wszystko się wykłóca, jak się coś z nią umówi to wyszukuje kruczki albo niedopowiedziane kwestie które wykorzystuje na swoją korzyść. No masakra.

Nie wiem po kim to ma ale najgorzej że wszyscy mówią że ja byłem identyczny w tym wieku, bardzo możliwe bo pamiętam że po rozmowach ze mną to mój ojciec wkurzony wychodził z domu na długie spacery zanim się uspokoił.

Co nie zmienia faktu że już tylko czekam żeby jak najszybciej się wyprowadziła, będzie więcej spokoju, mniej nerwów i mniej wydatków. Niech się bachor sam zacznie utrzymywać, może wreszcie doceni rodziców...

Tak w ogóle to jeszcze podejrzewamy że jest lesbijka (ta męska), ale w sumie to dla mnie żaden problem.

GURU25piorunów

Widze,ze wreszcie ktos powiedzial prawde,a nie udawal,ze z dziecmi to jest idealnie,wspaniale i inne kocopoly jak z sekty.
Z dziecmi to jest orka na ugorze,a im starsze tym gorzej.

I wcale nie ma pewnosci czy oddajac cale swoje serce wychowasz porzadnego czlowieka...

Zawodowiec7piorunów

@NatenczasWojski

leży na ziemi że drzwi się ledwo otwierają. Prośby o posprzątanie oczywiście olewa.

u mnie to samo. Ale forsujemy, żeby miała obowiązki domowe. Pomogło trochę. Psycholog po naszej stronie, ba, nawet mówi, że młoda ma za mało obowiązków. Rozmawiać, forsować obowiązki domowe.

Pokaż więcej komentarzy (188)

Autorytet

w Hydepark

26piorunów

Czekałem na tę chwilę całe

Młody dziś o 5:50

młody: zapomniałem zrobić makatkę na Krośnie!
Ja: na kiedy?
Młody: na 7:30
Ja: dziś?!
Młody: …
Ja: ale tak w ogóle co to?!
Młody: nie mogę powiedziec co to makatka!

XD

Autorytet4piorunów

@Bjordhallen Miód na oczęta :grinning:

Gruba ryba

w Rodzicielstwo

14piorunów

Hej, pytanie do czytających na dobranoc z . Polecacie jakieś pozycje do poczytania przed snem? Kubusie i Kicie kocie to już na pamieć i ja znam :p.

Fanatyk0piorunów

Magiczne drzewo - cała seria

Fanatyk0piorunów

@Spider polecam spalić kocie kocie

A na wieczór super wchodziło mi m.in. Snów kolorowych, placu budowy i inne z tej serii - rymowane, o pojazdach budowlanych które na końcu książki idą spac. Wizualnie również bardzo dobrze.

Pokaż więcej komentarzy (26)

GURU

w Hydepark

85piorunów

Usnąłem przed moimi młodymi, to teraz nie mogę spać.
A jak nie mogę spać, to się podzielę z Wami moją małą przygodą (nie, nie tą z osłem i słoikiem nutelli)
Gotowi?
DECYZJA
Jakieś 2 miesiące temu, zaczęliśmy dostawać informacje z Tajlandii, że sprawy u mojego teścia nie idą tak, jakby można tego oczekiwać. Bez wdawania się w szczegóły: moja żona zapytała się mnie czy poradzę sobie z młodymi (2x lvl.2) przez tydzień, sam samiuteńki.
Powiedziałem jej, żeby potrzymała mi piwo bo rezerwuje jej bilet na 2 tyg.
Czemu 2 tyg? Żeby miała wystarczająco czasu wrazie jakichś problemów i nie bawiła się w zmianę rezerwacji lotu na ostatnią chwilę.
Jak wszystko się uda załatwić w terminie, to dostanie kilka dni dla samej siebie i swoich przyjaciół w Bangkoku a ja jakoś dam radę.
Tyle tytułem wstępu:)
Ja wymyśliłem, że nie ma sensu siedzieć samemu w domu bo każdy dzień to będzie lalka z poprzedniego i trzeba się będzie wykazać sporą dozą kreatywności aby młodzi się nie zanudzili.
Postanowiłem, że zabiorę młodych do Fatherlandu, do dziadków.
Dziadki mieszkają na obrzeżach małej wioski, niedaleko małego miasteczka. Lasy, jeziora ale i do sklepów niedaleko a w góry to jakaś godzinka samochodem.
Dzieciaki mogą z domu wyskoczyć na ogródki działkowe z daleka od samochodów i ulicy.
Jest też kot u rodziców, a że młody nr.1 lubi zwierzaki a sierciuchowi przyda się trochę ruchu, to kupując bilet na samolot dla żony, kupiłem też bilet na prom dla nas trzech.
Żona jak o tym usłyszała, mało nie zemdlała. Bo długa trasa (całe 3h na prom i potem jakieś 6h przez Holandię i Niemcy), bo jak ja dam radę, bo rodzice mi nie pomogą z młodymi (tutaj ma rację) bo coś tam jeszcze ale stwierdziłem, że jak pracować tutaj nie mogę (brak ludzi do zistawienia dzieci z nimi a przedszkole tylko 2 dni w tyg) to chociaż rodziców odwiedzę. Bilety kupione. Czas na …

PODRÓŻ
Drogę do promu młodzi przespali.
Na promie elegancko, plac zabaw, bieganie, prysznic, butla i sen. Wszyscy spaliśmy jak zabici.
W tym miejscu muszę oddać cześć i chwałę mojej żonie, bo spakowała nas na podróż tak, że nie musiałem nawet specjalnie myśleć gdzie co jest, tylko otwierałem olecką a tam już wszystko czekało.
Przy okazji Filipińska obsluga promu P&O jest za⁎⁎⁎⁎sta i pomagali mi z bagażami w drodze do kajuty, rozłożyli chłopcom łóżeczka i ogólnie byli za⁎⁎⁎⁎ście pomocni (za co wpadło im parę £ do kieszeni)
Rano pakowanie, zabawa na placu zabaw i oglądanie jak wpływamy do portu. Młodzi siedzieli z misami przyklejonymi do szyby a ja mogłem w spokoju wypić kawę.
Potem trasa, w połowie jeden postój gdzie zjedliśmy i trochę pobawiliśmy się na zjeżdżalni na terenie stacji benzynowej. W sumie niecale 7h wliczając przerwę. Nie było płaczu, nie było dramy, ot, my i trasa (w radiu kawałek Gutka i Basa )
POBYT
Nie będę za dużo pisał o prywatnej części tej eskapady ale młodzi 2 razy dziennie mieli rozrywki w postaci pomagania w zakupach, pieszych wycieczek, placów zabaw, kąpieli w jeziorze, gonienia kota-w granicach rozsądku, zwiedzania zamków, “pracy” w ogrodzie itp
Udało się też spotkać z rodziną i chyba dobudować kontkat (zobaczymy jak to wyjdzie)
Ogólnie czas minął naprawdę fajnie, pogoda dopisała, ja coś zwiedziłem, wraz z rodzicami i rodziną spędziliśmy za⁎⁎⁎⁎sty czas, młodzi wyrwali się z UK i spędzili masę czasu między drzewami, przy śpiewie ptaków, w pobliżu wody ale też ucząc się dyscypliny przy ojcu, pomagania w drobnych codziennych czynnościach no i najważniejsze, mogli spędzić czas z dziadkami.
POWRÓT
Tutaj zasadniczo jak przy wyjeździe. Trasa>prom> trasa. Zaskakująco łatwo i przyjemnie.
WNIOSKI
Obawiałem się tej podróży, bałem się jak chłopcy zniosą drogę, jak ją zniosę 2 tygodnie z nimi i rodzicami, czy ojciec się nie przekręci od ich płaczu, śmiechu i krzyków.
Zjemy, wszyscy:)
Dzisiaj, spędzając tradycyjny dzień z chłopakami w domu, uświadomiłem sobie jak samotny tu jestem gdy nie ma żony. Jak wielkim darem jest sama obecność rodziców, nawet gdy nie pomagają w stricte fizyczny sposób (no ale obiadek mamusi to jednak za⁎⁎⁎⁎sta pomoc)
Czy to była przygoda? Jeszcze jak! Czy zrobiłbym to ponownie? W każdej chwili!

Lider3piorunów

@Taxidriver Czyli jakąś przygodę z osłem i Nutellą miałeś?

Gruba ryba1piorunów

@Taxidriver jak żona gdzieś wychodzi, to w domu dzieci są najedzone, ogarnięte, wybawione, śpią o godzinie 20, zaś w domu posprzątane.

Jak żona jest, to wszystko jest opóźnione, usyfione i zabałaganione.

Nie wiem dlaczego, tak po prostu jest.

Pokaż więcej komentarzy (18)

Gruba ryba

w Hydepark

10piorunów

Przesrane, dopiero dzieciństwo kończę mając grubo ponad trzydzieści lat a już rozpoznaje po płaczu kiedy niemowlak po sąsiedziedzku jest głodny czy ma pełną pieluchę. Chyba mi sie uruchamia jakiś instynkt rodzicielski mimo że jestem starym samotnym h*jem.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Rodzicielstwo

16piorunów

Strachu to lvl 4,5 za grosz nie ma, dziś pierwszy raz sama panowała na koniem i kółko wokół padoku zrobiła. :smiley:

Fanatyk10piorunów

Na koniu z sześcioma nogami to chyba łatwiej? 😉

Osobistość3piorunów

czego to rodzic nie zrobi żeby odciągnąć dziecko od ( ‾ʖ̫‾)

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Heheszki

34piorunów

Mam pewne obawy czy to dobry adres (⊙_⊙;)

Fenomen3piorunów

W Kato jest jedna sala zabaw. Co z zewnątrz wygląda podobnie, a w środku jest całkiem fajnie 😅

Pokaż więcej komentarzy (6)

Autorytet

w Księżycowy spacer

31piorunów

316 621,69 - 5,36 = 316 616,33

Dziś przegląd „bazy 1” po zimowe, budowa ambony z liny oraz 445m przewyższeni

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Gruba ryba2piorunów

Bardzo fajnie :grinning: Cały czas na nóżkach czy było noszenie? Jak czasowo wyszło? :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

26piorunów

Wczoraj trafiłem na wpis w internecie gościa który przyłapał 9 letnią córkę na korzystaniu z AI i był to ciekawy punkt widzenia, z perspektywy kogoś kto nie ma jeszcze dzieci.

Dziewczyna min. pytała o to jak szybciej pływać itp. ale też jak przekonywać do czegoś rodziców, relacje z siostra i tego typu rzeczy.

A więc pytanie do tagu

"Czy uważasz że jesteś gotowy żeby powiedzieć dziecku jak korzystać z AI?"

Jak byś np zareagował gdyby twoje dziecko przyszło do ciebie z rysunkiem wygenerowanym promptem zamiast narysowanym kredkami? Albo wygenerowanym wierszykiem/piosenka?

AI niewątpliwie jest potężnym narzędziem, zwłaszcza do nauki ale też niesie bardzo dużo zagrożeń min plaga na partnerów AI czy też degradację kreatywności, wiarę w jego nieomylność (a potrafi niezłe bzdury zasadzić), czy jeszcze większa izolacja (bo po co masz z kimś rozmawiać o jego doświadczeniach jak możesz zapytać AI).

Czy uważasz że jesteś gotowy żeby powiedzieć dziecku jak korzystać z AI?

  • Tak28%
  • Nie40%
  • Sprawdzam33%

210 głosów

Kosmonauta3piorunów

Obowiązkowo Harry Potter i komnata tajemnic do przeczytania: ponadczasowo opisana interakcja z inteligencją która nie wiadomo gdzie ma mózg 🙂

Osobistość1piorunów

Trochę offtop ale ciekawi mnie w sumie co z takich dzieci potem wyrośnie. W sensie chodzi mi jak od małego będą się wyręczać z wieloma zadaniami za pomocą AI tak jak tutaj ludzie podają w komentarzach. No bo już moje pokolenie było wyśmiewane, że jest głupie bo od małego wszystko już miało i że bez telefonu sobie nie poradzimy to co dopiero teraz xD.

Pokaż więcej komentarzy (37)