GazelkaFarelkaGURU
53piorunówWczoraj przyszły ochraniacze i była pierwszy trening jazdy na rolkach. Na początek rodzina ubrała mnie w ochraniacze i rolki jak giermkowie średniowiecznego rycerza. Wyszła ze mną młoda, która na rolkach jeździ już bardzo dobrze - robi jakieś hamowanie i zatrzymywanie się z obrotem, jak łyżwiarze figurowi i w ogóle. Wzięła też rolki i trzymała mnie za rękę.
Samą jazdę opanowałam dosyć szybko - poszło łatwiej, niż się spodziewałam - można powiedzieć, że rozpędzić się umie w zasadzie każdy debil. Nadal może mam pozycję z przykucem jak pokrak, ale już nogi same intuicyjnie wykonują właściwe ruchy, zeby toczyć się do przodu. Niestety z hamowaniem i zatrzymywaiem się tam gdzie chce i w tej chwili, w której się chce - jest już dużo gorzej. Tak więc w sumie pierwszy i wszystkie kolejne treningi zapowiadają się na naukę głównie hamowania i zatrzymywania. Hamuję nogą z hamulcem, a druga noga mi odjeżdża albo zostaje w tyle, robię jakieś dziwne wygibasy i rozkroki i to jest moment, w którym najbardziej trzeba walczyć o to, żeby się nie wywalić.
Trening nie był długi, ale czuję że ruszył dużo mięśni, których normalnie się zbytnio nie używa, więc mam miejscowo delikatne zakasy - bardzo dobrze, bo wybrałam rolki właśnie z powodu możliwości zaangażowania wielu partii mięśni.
@GazelkaFarelka pozycja z przykucem nie brzmi źle, jeśli na prawdę ucinasz kolana, a nie tylko garbisz plecy. Ogólnie pozycja powinna być podobna do tej, którą możesz znać z siłowni (martwy ciąg, siady): palce stóp, kolana i nos w jednej linii, plecy proste, kolana na szerokość bioder. Kiedy turlasz się przed siebie powinnaś być właśnie w takiej pozycji, najlepiej z jedną nogą z przodu o jakieś 2-3 kółka (dla stabilności). Kiedy się odpychasz powinnaś pochylić się całym ciałem i nigdy się nie grabić i nie zginać do przodu w biodrach. Masz głęboko uginać kolana, a nie wychylać głowę w dół/do przodu.
Przukuc i mocno ugięte kolana to pozycja jak najbardziej orawidlowa. Najgorzej jak ktoś się uczy na zablokowanych kolanach. No a hamowanie to jeden z trudniejszych manewrów.





















