cyber_bikerFenomen
3piorunówKolejna ofiara nieludzkiego systemu, oczywiście posiadacz prawa jazdy w akcji.
Karetka poruszająca się w konwoju z radiowozem, przewożąca nietrzeźwą osobę, na sygnale, jechała ze znaczną prędkością. Na wysokości UCK nie ustąpiła pierwszeństwa rowerzyście, który przejeżdżał na zielonym świetle przez przejazd rowerowy. Karetka z całym impetem uderzyła w rowerzystę, który poleciał na szybę czołową i przód pojazdu.
No i oczywiście klasyka, jakiś neybany w centrum zainteresowania, w szpitalu zapewne jeszcze rozwiną mu czerwony dywan.
#rower #polska #polskiedrogi #wypadek
Czy rowerzyści w Polsce są dyskryminowani?
- Tak36% (14 głosów)
- Nie51% (20 głosów)
- Nie mam pewności13% (5 głosów)
39 głosów

@cyber_biker nie wiem po co to prowokujące pytanie. Co to w ogóle znaczy w kontekście rowerzystów - dyskryminowani. Zwłaszcza w kontekście potrącenia przez karetkę, której kierowca raczej po prostu nie zauważył rowerzysty, a i ten rowerzysta zapewne też był mocno nieuważny, bo skoro był to przejazd sygnalizowany, to powinien mieć łeb dookoła siebie. Nawet nie z uwagi na własne bezpieczeństwo, ale żeby ewentualnie karetkę przepuścić.
Niemniej pytanie jest z d⁎⁎y. Rowerzyści są tak samo dyskryminowani jak piesi, jak traktory, kombajny, cokolwiek co porusza się wolniej niż zwykłe wieśniaki za kierownicą.
Tu nie chodzi o dyskryminację, ale o brak kultury na drodze. O ile się poprawia, bo jest coraz lepiej, niektórzy są wręcz nad wyraz i niepotrzebnie ostrożni. Niestety kretynów którzy stracą 5 sekund, bo musieliby przyhamować aby bezpiecznie minąć, jest nadal od groma.
Nie będę tu wtrącał polityki, ale po prostu głupi ludzie są wśród nas. Nie mamy kultury drogowej, więc jak ma być w stosunku do rowerzystów. Ja się obawiam o swoje życie jak jadę zwykłą drogą autem, bo każdy zjeb z naprzeciwka może być pijany, wywalić na czołówkę i do widzenia. A co dopiero rowerem, gdzie co 10 kretyn mnie chce mijać na żyletkę i trącać lusterkiem. Dlatego dawno przestałem "dawać margines". Jak widzę, że jadą auta z naprzeciwka, zjeżdżam na środek pasa, żadnego wyprzedzania na trzeciego. Choćbym właśnie tyrał pod górkę 10km/h. Sami zapracowali.
Kultury na drodze trzeba uczyć i tyle wystarczy, nam rowerzystom też. I jak najwięcej infrastruktury, żeby jak najmniej kręcić w ruchu drogowym.
Przydałby się też ktokurwajegomaćkolwiek - przy planowaniu ścieżek rowerowych - kto jeździł kiedyś na rowerze. Bo szczerze powiem, że liczba miejsc które są po prostu niezrobione, niedokończone, albo nieprzemyślane, ale jednak oddane do użytku, to w sumie większość ścieżek które nie są prowadzone z dala od ruchu. W sensie jest sobie taki DDR, który przeplata się z drogami "samochodowymi" i tak mniej więcej co kilometr - c⁎⁎j wie co masz zrobić. Nagle masz wyjazd z podporządkowanej, nie ma znaków, nie ma pasów, nie ma zakończenia ścieżki. Każdy się wpierdala przed siebie. I takie miejsca są non stop.
Niemniej kończąc przydługi wywód którego nikt nie przeczyta. Wystarczy kultura. Ja jestem dyskryminowany tylko i wyłącznie niedojebaniem przynajmniej połowy Polaków.
@cyber_biker Zdecydowanie są dyskryminowani, ponieważ nikt nie wymaga od nich OC, tablic rejestracyjnych oraz egzaminu z przepisów oraz umiejętności kierowania swoim pojazdem.
Jako pieszy dwukrotnie byłem potrącony, dwukrotnie przez rowery. W obu wypadkach sprawca zbiegł. Raz na chodniku, jakiś szczyl liczył że przed nim uskoczę, nie uskoczyłem, raz na przejściu dostawca jakiegoś uber eatsa czy innego glovo przejechał między samochodami jakie się zatrzymały, zahaczył mnie, i pojechał.
W obu wypadkach sprawcy powinni dostać punkty karne + mandat za spowodowanie kolizji, jednak ze względu na ucieczkę nie było jak tego zrobić. Rowerzyści podlegają dyskryminacji pozytywnej.





































