BjordhallenAutorytet
6piorunów361 238 + 4 + 3 + 4 + 3 + 8 = 361 260
Pracodomy plus rodzinny podjazd na zamek na zaćmienie
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

BjordhallenAutorytet
6piorunów361 238 + 4 + 3 + 4 + 3 + 8 = 361 260
Pracodomy plus rodzinny podjazd na zamek na zaćmienie
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

mirek1512Osobistość
22piorunów361 087 + 151 = 361 238
Wczorajszy wyjazd w Góry Świętokrzyskie z kolegami z pracy. Taki sportowy team. Kolega ustawił 100 km i 1550 metrów przewyższenia. Właściwie ciągle było pod górę czasami dla niepoznaki z górki. Płaskie - po co to komu dobre to moze dla warszawiaków.... I same harpagany bo ja tam jechałem na końcu. Ostatecznie pyklo wspólny wyjazd później chciałem wrócić do rodziny na kołach ale po 47 km jazdy w tym po kamiennych szutrowkach zamówiłem transport do domu. Generalnie fajnie góry nie robią mi jakiego spustoszenia w nogach. Poza tym fajni ludzie :)
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

@mirek1512 zrobiłem podobną trasę wokół parku. No może trochę krótszą.
Podjazdy dla mnie były niezłym wyzwaniem
@mirek1512 trzech to już prawie team kolarski ( ͡° ͜ʖ ͡°) Zazdro, u mnie w pracy jeździ tylko jeden kolega ale on tylko dla cyferek więc 90% czasu na trenażerze.
RagnarokkGURU
10piorunówWczoraj rozpoczął się gravelowy odpowiednik #mrdp - czyli rajd dookoła Polski, tylko nie szosą. Jest to jednak mimo wszystko prostszy maraton, gdyż limit jest dużo bardziej wychillowany (tj musisz robić 200km dziennie, nie 300 xD).
Polish Bike Tour działa na podobnej zasadzie jak MRDP - czyli że możesz każdy fragment zrobić osobno, a raz na jakiś czas jest zabawa że wszystko na raz. Przy czym różnica jest taka, że w PBT masz każdą ścianę Polski co roku (a Bałtyk nawet podwójnie) a przejazd dookoła co dwa lata, tak w MRDP masz co roku jedne zawody - podział granic na 1/3, zaś w czwartym roku zabawa na całego.
Na uwagę zwraca występ Radka Gołebiewskiego, bohatera niedawne skandalu. 2 lata temu zająl jeśli dobrze pamietam drugie miejsce, teraz też jedzie na tej pozycji
Misie jadą tutaj: https://poltrax.live/pbt-polska

@Ragnarokk Radek "its okey" Gołębiewski 😉
Z jednej strony odpierdolił manianę masakryczną, z drugiej co ma zrobić - przestać startować skoro przecież to na pewno lubi?
@Ragnarokk niech sobie jeździ ale będzie jeździł z piętnem oszusta i zawsze wszystkimi oczami podejrzliwie skierowanymi na niego.
Też nie do końca, taki support to spory koszt, a przecież kto mu to teraz będzie finansował? Więc pietno owszem będzie, ale podejrzeń to niekoniecznie. Nagordy na takich zawodach to mały procent kosztów takiego supportu
NemrodGURU
7piorunówKrótki materiał o "przejściach dla pieszych" przez ścieżki rowerowe. Otóż jeśli nie ma znaku D-6, to taka zebra nie jest przejściem. Z drugiej strony ciekawe, czy każdy pieszy sprawdza, czy te znaki stoją, czy nie. W sumie nigdy się nad tym nie zastanawiałem. Znalazłem za to artykuł o tym, że Warszawa już kilka lat temu przestała malować "puste" zebry na ścieżkach.
https://youtube.com/shorts/jrQhPL_0qM4
#rower #ruchdrogowy

Temat bez sensu ponieważ rowerzyści i tak mają wszystkie przepisy w d⁎⁎ie.
@Lubiepatrzec rowerzyści to nie jest osobny gatunek, większość jeździ też samochodem i o zgrozo spaceruje. Wielu ludzi ma po prostu przepisy w dupie, nie ważne czy idą na własnych nogach, jadą rowerem czy prowadzą samochód...
@dzangyl niby tak ale mam jednak inne wrażenie bo ludziom na rowerach po prostu odpierdala gdyż czują się bezkarni. W samochodzie są tablice rejestracyjne i każdego bardzo łatwo można znaleźć a na rowerze dociśnie ucieknie i szukaj wiatru w polu i dlatego tak się zachowują.
@Nemrod Uwielbiam polskie przepisy tworzone z rozmysłem
SolarOsobistość
28piorunów361 028 + 59 = 361 087
Chyba najfajniejsza rzecz jaką zrobiłem w te wakacje, wieczorne wyjście na rower.
Nie ukrywam, że miałem trochę pietra wracając przez las, wizja bycia zjedzonym przez Yeti wydawała się bardzo realna😅
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

@Solar a polecałem, mam nadzieję że dołożyłem się do przełamania stereotypów 😉
Wychodź częściej, z czasem naprawdę przestaniesz zwracać uwagę na to wszystko. Dopiero zauważysz, że noc jest tak naprawdę bezpieczna, spokojna, a w tej ciemności nic nie ma.
Aaaa bajer ci polecam jak jeździsz przez takie rejony bez świateł. Kup sobie czołówkę :grinning: Dowiesz się jak wiele zwierząt nocą cię obserwuje. Świecą im się oczy na czerwono i jak świecisz z czołówki, to idealnie się odbijają.
Uwielbiam to. Jedziesz w teorii przez puste pola, no nie ma zwierzyny. A tylko skręcisz głowę z czołówką losowo w pola i oczu są dziesiątki w każdym miejscu. Sarny, zające, lisy, dziki xD Jest tego po zmierzchu od c⁎⁎ja. I wszystkie widząc ciebie - stoją i obserwują 😉 Nie ruszają się, nie biegają, patrzą na ciebie. Przepotężny klimat, kocham to w nocnym jeżdżeniu. Będziesz zszokowany ile zwierząt wychodzi na żer i że jak jedziesz na lampce - nie masz pojęcia o ich istnieniu. A mijasz ich setki na takich odcinkach bez oświetlenia ulicznego.
@npnptcn to ja tylko mogę potwierdzić
@Solar do tego wracam planowo 21.08, kumpel pewnie będzie spragniony kręcenia, możemy latać wieczorami pod wrockiem
Są takie miejsca że nie masz żadnego źródła światła poza swoim, nawet świateł osad ludzkich w oddali nie widać bo akurat kukurydza w pełni, głowa odpoczywa w chuj.
@wonsz głowa odpoczywa tak czy siak, nawet jak są światła. Po prostu jest spokojnie.
To jest w ogóle piękny stan. Bo z jednej strony się odpoczywa, ale jest się też czujnym. Właśnie jak te zwierzęta, które sobie skubią trawkę. Cisza, spokój, umysł czysty, ale pilny. Kilometry mijają szybciutko, bo się obserwuje 😉 Kocham to, takie pierwotne odczucia. Ciężko mi złapać taki stan flow w jakiejkolwiek chwili dnia. Większość PRek wbijam też po zmroku, bo nawet nie czuję, że zapierdalam jak motorek. No i zaleta kolejna - po zmroku zazwyczaj kończą się wiatry, nie ma wmordewindów, nie ma nic. Jest spokój 😉
@npnptcn a to my jedziemy asfalty, nie spotkaliśmy do tej pory zwierzyny przed kołem, jest spokój
edit: po wysłaniu wiadomości zobaczyłem zbieżność ostatniego zdania XD tylko mi chodziło mentalnie...
@wonsz ja to tak fifty/fifty asfalty kontra lasy i ujeby. I powiem ci, że więcej spotykam na polach, gdzie są asfalty, niż po lesie. Niemniej fakt, że ja ze wsi jestem i po wsiach jeżdżę :grinning:
@npnptcn no my podwrocławskie wsie objeżdżamy, może bliskość miasta i dróg szybkiego ruchu odstrasza
@wonsz możliwe, ja po nocach jeżdżę głównie Jurę i okolice, do dużych miast jednak 20km w obie strony.
Raz tylko dostałem prawie zawału, jak było rykowisko. Słyszałem non stop że ryczą jakieś jelenie. Widziałem oczy przez czołówkę co chwilę, ale biegały. Nagle kurwa stop, na drodze stoją jebańce wielkie jak chuj, ledwo wyhamowałem. I nie zejdą, one na mnie xd Wróciłem wtedy 2 godziny później do domu, bo musiałem objechać. Podjeżdżałem ze 3 razy i ni chuja, wyłażą na drogę i nie pozwalają przejechać. Stoją.
austrionautaOsobistość
26piorunów360 916 + 112 = 361 028
Tak wygląda obietnica przygody. I bólu:) Pogoda rewelka, ruch, jak nawet na wolny dzień znośny. Choć kozakiem to dziś niebyłem. Za to kozak, wielki jak bydlę, był.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

@austrionauta ło matko, podjazd morderca nie ma serca. Ile wjeżdżałeś to 13km? :grinning:
@npnptcn za długo:) 1h20
@austrionauta jak na moje, to błyskawicznie :grinning:
@austrionauta wspaniały podjazd. Bez bólu nie ma radości na rowerze. Musi boleć, zwłaszcza na tak pięknym podjeździe.
npnptcnOsobistość
39piorunów360 755 + 120 + 41 = 360 916
Wczoraj krócej, dzisiaj dłużej.
Połowa trasy po lasach, szutrach i ujebach, bo na 32 stopnie i nieustanną lampę najlepszy jest lasu cień :grinning: Trochę się ugrzałem. Stąd zupełnie jak nie ja, stanąłem nawet na jakąś zapieksę, żeby schłodzić lekko łeb. Zwłaszcza, że jechało mi się przyjemnie, więc nieraz się trochę zagalopowałem po ładniejszym szuterku, to i przegrzać się w mojej formie, a raczej jej braku, to nic trudnego. W każdym razie - fajnie :stuck_out_tongue_winking_eye:
*
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

@npnptcn no i już zaczyna XD
@LeniwaPanda zaraz kończę, bo sezon w pracy się zbliża. Powrót w listopadzie xd
Osiągnięcie
W sumie... Hardkor edyszyn! (750 km)*
zdobyte. Przechodzimy dalej.
---
Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats
A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.
TrypsynaGURU
30piorunów360 678 + 77 = 360 755
Dawno nie było wycieczki rowerowej. Razem z @scorp <3 zaplanowaliśmy trasę po kwadraty. Kazałam mu solidnie podjeść przed wyjściem co by mi potem nie stękał że nie ma siły. Wsunął 1200 kcal z makaronu, sosu i sera. U mnie wleciało 1000 kcal, bułeczki z serem camembert. Kichy zapchane, to można lecieć. Wysmarowaliśmy się jeszcze spf 30, bo pełna lampa a wychodziliśmy przed 13, czyli w największy skwar.
Nie spodziewałam się, że tak bajecznie będzie się jechać. 😀 Słońce jakoś specjalnie nie grzało podczas samej jazdy, lekki wiatr wystarczająco ostudzał. Ale to jak gnaliśmy jak na nas to jestem zaskoczona. Nie spodziewałam się, że na swoim crossie dam radę cisnąć z taką prędkością. Co piknięcie auto lapu (mam ustawiony co 5km) to mordka się cieszyła. Na 30 kilometrze przerwa na BP, uzupełnić płyny, zjeść loda kaktusa oraz wybombić dzika. W drodze na Hel sporo korków, miło się mijało auta. Przy 55 km pauza na batonika. Na 60 kilometrze ponownie pit stop w celu uzupełnialenia bidonów. Tak jak słońce generalnie nie przeszkadzało nam bezpośrednio, to jednak pić bardzo się chciało i szybko nam schodziły płyny z bidonów. Ostatnie 10 kilometrów to już czysta przyjemność - wjazd do Gdyni z Kosakowa, zjazd z Pogórza, autostradą rowerową przy terminalu kontenerowym i rundka przez centrum do domu. Kilometraż idealnie dobrany, bo już jadąc przez Gdynie, lekkie zmęczenie wychodziło. Overall, było super. I do tego ładnie się opaliliśmy. 😎
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

@Trypsyna Miałaś narysować sisior na mapie, dzwonię na policję
https://www.youtube.com/watch?v=z1TMZ25UbL4
Mo-Do - Super Gut & Einz, Zwei, Polizei (DJ D.V.A. Mash Up & BabRoV Refresh)Auf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTubedzangylGruba ryba
26piorunów360 537 + 115 = 360 652
1800 up. Upał okropny, ale to taki typowy polski upał więc do wytrzymania.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

boriLider
27piorunów
sherkhaanGwiazdor
8piorunówSiema rowerowe świry, wracam powoli po dłuższej przerwie na rower i jest szansa że będę jeździć bardziej po zmroku. Mam obecnie Lezyne Macro Drive 1100XL
która w warunkach miejskich niestety wkurwia ludzi z naprzeciw. Poleci ktoś coś podobnej mocy z odcięciem?
Jeszcze jakby miało montaż gopro od góry żebym zapiął pod licznikiem na frontbarze to już będzie ideolo
#rower #schudnijzhejto #pytaniedoeksperta
@sherkhaan Też mam lezyne 1300 XL i też wkurza wszystkich z naprzeciwka. A mnie wkurza, że połowa mocy idzie w kosmos, zamiast na drogę. Kupiłem taką na aliexpress i jestem zadowolony. Chyba ma montaż gopro.
MordiKosmonauta
20piorunów360 465 + 21 + 3 + 3 + 9 = 360 501
Dojazdy do pracy i dwie przejażdżki nocno-wieczorne z @vvitch:)
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

AmAdKosmonauta
14piorunówOho. Nękają kontuzje po których powrócę jak Feniks.
Wczoraj wkurwienie lvl 90000 bo znów awaria poważna w domu i miałem nie biegać ale musiałem to rozruszać niestety na prochach. Ale tempo prawie rekordowe.
A z rana masaże i tejpy. XD dziś rower albo basen jescze nie wiem. Waga pokazała znów mniej. Chyba w chudnięciu jestem dobry.
#sport #swiniobicie #odchudzanie #bieganie #rower

@AmAd odpuść bieganie dopóki nie zjedziesz z wagą a przypierdol rower na całego.
@AdelbertVonBimberstein jak ważyłem 118 kg też biegałem i było git a nogi popsułem ostatnio podczas rowerowej wyprawy xd
@AmAd zrobisz jak będziesz uważał
npnptcnOsobistość
118piorunówNie no, spotkałem dzisiaj najgorszy rodzaj pedalarza.
Byłem sobie zrobić krótkie kółko, wjechałem na ścieżkę i już widzę za sobą szosowca. Ja se pyrkam lekko, bo betonoza w nogach dzisiaj, a ten widzę że tam ciśnie, staje na pedały, to pewnie zaraz mi tu tylko mignie jak strzała.
A jednak w końcu po zadziwiająco długim czasie dojeżdża zziajany (a ja bazunia i w telefonie muzę zmieniam) i zamiast jak każdy normalny człowiek kiwnąć, powiedzieć cześć i se jechać, to się zrównuje i zagaduje.
W niecałe 5 minut wspólnej jazdy zakomunikował mi że:
* właśnie wrócił z Alp i ma stamtąd koszulkę, którą ma na sobie
* wybudował dom niedaleko, bo jest turbo bogaty po pracy za granicą
* ma za⁎⁎⁎⁎sty rower za 100 tysięcy milionów tryliardów
* takiego garmina jak ja to miał jak zaczynał, teraz ma 20 garminów i trzy w majtkach
* jego szosa jest tak wybitna, że zmieści oponę gravelową i jak chce to wjedzie wszędzie i on tu był we wszystkich lasach i wszystkich ścieżkach (nie wejdzie swoją drogą, zerknąłem xd, rower też k⁎⁎wa tani trek, a pi⁎⁎⁎⁎li, nie mówiąc o lasach, rower wygląda jak nówka xdd)
* ma formę życia i go śmieszą tutejsze górki, bo w Alpach to było, 20k przewyższeń i nawet go nie ruszyło
Po czym po tym zbędnym słowotoku pochwały wobec samego siebie, stwierdził, że odbija i jedzie se w lewo.
Miałem dość tej jego obecności, ale tak stwierdziłem, że odbija przecież na podjazd. Ja bez formy, jedna noga, gravel nie szosa, ale jednak mnie zirytował, to jedziem za nim xd Podjazd śmieszny.
Pojechałem, dogoniłem, na podjeździe kiwnąłem ręką i docisnąłem na jednej sprawnej xd Widziałem, że zaczął coś cisnąć, aż czerwony cały ryj, ale okazało się, że Alpy to on widział w telewizji najwyżej. Bo jak taka góreczka go wykończyła, a robi go jednonogi śmieciuch po pół roku przerwy na rowerku za 4k, a nie miliony, to sorry :grinning:
Po co tacy ludzie to pi⁎⁎⁎⁎lą to ja nie wiem.
Po co tacy ludzie to pi⁎⁎⁎⁎lą to ja nie wiem.
Żyjemy w epoce posyprawdy, może koleś ma nieźle pod kopułą i jest tym, no, identyfikuje się jako Armstrong xD
@npnptcn raczej spotkałeś mitomana który znalazł sobie kolarska niszę
MordiKosmonauta
38piorunów360 317 + 128 + 14 + 3 + 3 = 360 465
Aby dzień wolny uświęcić wpadłem na sprytny pomysł, aby wyjść na rower (wiem, nie tego się Państwo spodziewali ale proszę dać mi szansę - dalej będzie równie nieciekawie jak na wstępie).
Pomysł nieco uszczegółowiłem i finalnie stanęło na tym, że pojadę zobaczyć domki w Słupsku skąd, pod wiatr, a jakże, powrócę na białym kon... Rowerze do stolicy Pomorza środk... Znaczy się do zadupia zwanego Koszalinem (takie miasto obok Mielna gdyby ktoś właśnie chciał wyjąć z zanadrza atlas lub globus aby sprawdzić, gdzie ów się znajduje (Koszalin, nie atlas ani nie globus).
Jak postanowiłem tak zrobiłem. Najpierw odprowadziłem @vvitch do kołchozu, wszak pracować musi ktoś, aby nie pracować mógł ktoś, a następnie, droga nieco okrężną, pojechałem na coś, co nosi dumną nazwę dworca PKP, choć od dłuższego czasu jest dziurą w ziemi (tej ziemi).
Pociąg dowiózł na start moje niewyspane jestestwo planowo. Skomplikowany proces wytaczania się z miasta rozpocząłem od wizyty w Maku, w którym drogą kupna nabyłem kawę i coś na ząb (nie był to ból gdyby ktoś pytał).
Całkiem wygodnymi drogami dla rowerów wyturlałem się na północ miasta. DDR są wygodne , ale najazdy z kostki wymyślił chyba ktoś, kto hobbystycznie zajmuje się albo brukarstwem albo świętowaniem Dnia Niepodległości w Warszawie. Tak czy siak, wyturlałem się w odmęty okolicznych wiosek, podziwiając po drodze cuda i dziwy, których szczegółowego zapamiętania powodów nie odnalazłem. Minąłem się jednak ze znaczną ilością rolników w swych pięknych maszynach, które zajmowały na ogół półtora pasa ruchu, krową, która nie patrzyła w moją stronę, psem, który doprowadził mnie kawałek kłapiąc zębami i kotem, który też nie patrzył w moją stronę. Kiedy już znudziło mi się turlanie po wioskach, postanowiłem wyjechać na starą DK6 i powrócić w nieco bardziej znane mi rejony. Temperatura, kiedy dobiła do 30 kresek została na tym pułapie już niemal do końca. Wiatr nie malał, choć nie był aż tak upierdliwy jakby mógł być. Ot, pogoda jaką lubię:)
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

@Mordi Na maturze 100 pro. Opis piękny, barwny, o niczym, jak większość jazd na rowerze. Zatwierdzam, 10/10.
A mijałem dzisiaj w Kleszczach dwójkę, się zastanawiałem czy to nie wy, ale widać to nie wy.
vvitchGruba ryba
33piorunów360 227 + 4 + 6 + 3 + 5 + 4 + 6 + 4 + 10 + 22 + 4 + 7 + 4 + 11 = 360 317
Kilometry przerużne od początku tygodnia.

@vvitch z szerszą oponą ci do twa... do pleców. Częściej musisz :grinning:
StaryPijanyFenomen
17piorunów360 174 + 5 + 5 + 5 + 6 + 5 + 5 + 5 + 5 + 5 + 3 + 4 = 360 227
domoprace
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
dzangylGruba ryba
24piorunów360 101 + 73 = 360 174
1200 m. up. Test nowego suportu i klocków z tyłu.
Ostatnie dwie górki pociśnięte niemal na maksa - wpadły rekordy (PB) i to konkretne. Jedna górka 900 metrów i 16% średnio, druga podobnie 900 metrów i 13% :)
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

Lanckorona?
Yes_ManLider
22piorunów360 053 + 5 + 3 + 3 + 3 + 4 + 3 + 4 + 3 + 4 + 8 + 8 = 360 101
Pracodomy z całego tygodnia.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

Przekombinowałem. Efekt uboczny - zdobywasz osiągnięcie
W sumie... (150 km)*
---
Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats
A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.
MahjongFenomen
30piorunów359 905 + 52 + 96 = 360 053
Wczoraj zwykła przejażdżka kolarką.
Dziś wysokowymagająca trasa MTB, wróciłam na oparach, ale może też pogoda swoje dodała. Jeździliśmy głównie po wioskach i lasach, byliśmy podpatrzeć jak wygląda odnowiony pałac w Damnicy.
Piękna rzeka Łupawa także umilała nam widoki.
*
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
