Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#rower

Fanatyk

w Rowerowy Równik

31piorunów

339 340 + 166 = 339 506

Gdy wczoraj narysowałem trasę, to miałem chwilę zawahania - 166 km ? Myślałem o ok 130 km ale tu kwadracik więcej i tu kolejny bo przecież tuż obok, a drugi raz tam nie będę jechać :P

Argumentem aby nie skracać jest moja obecna forma. Spojrzałem na mapę i oceniłem, że jestem w stanie to zrobić w 7 godzin i co ? Czas netto 6:59:11 xD

Max square: 28x28

Max cluster: 2267 (+32)

Total tiles: 4988 (+28)

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w Rowerowy Równik

24piorunów

339 160 + 8 + 64 = 339 232

No I to by bylo na tyle.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość3piorunów

Mogłem tego nie sprawdzać. Ale sprawdziłem. Zdobywasz osiągnięcie

W sumie... (400 km)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Fanatyk

w Hydepark

40piorunów

Nawiązując do wczorajszej dyskusji to czasem jednak trzeba się trochę zbrukać i kawałek tym asfaltem podjechać. Może mnie żaden niemiec w jeb*ym kamperze nie rozjedzie ¯\\(ツ)/¯

Ruszam w traskę ponad moje siły i bez możliwości zadzwonienia po pomoc w razie klopotow. 8° i wieje. Życzcie mi powodzenia ^^

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Hydepark

70piorunów

Specjalnie dzisiaj wstałem wcześnie żeby sobie posiedzieć na przystanku, j⁎⁎ać te prognozy

Pokaż więcej komentarzy (23)

Lider

w Rowerowy Równik

70piorunów

339 042 + 2 + 5 + 5 = 339 054

Kręconko po Kopenhadze. Ale za⁎⁎⁎⁎ście tu się kręci, jestem pod wrażeniem infrastruktury rowerowej. Future is now.

W wolnej chwili skrobnę coś więcej o swoich wrażeniach. 😃

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fenomen

w Rowerowy Równik

34piorunów

338 974 + 68 = 339 042

Dzień 3 bory tucholskie, dzis rano deszcz przesunął nam wyjazd, dopiero 11 ruszyliśmy, ale pogoda potem fajna, nie za cieplo, nie za zimno, szuterki bajerki, kanapki z miesiwem i pomidorem robione pod mostem

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość4piorunów

Osiągnięcie

W sumie... (350 km)*

Dokumentalista (30 zdjęć)*

zostało zaliczone. Proszę nie klaskać.

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

32piorunów

338 902 + 2 + 3 + 5 + 62 = 338 974

Kolejne pitu pitu, ale nie jechało mi się jakoś dzisiaj za specjalnie. Wiatr, wiatrem, lekko irytujący, ale tętno wyszło o blisko 10 uderzeń za wysokie. Do tego zmieniłem w końcu bloki, zmieniając nieco ich położone zgodnie z zaleceniami fizjo, no i chyba stopy muszą się przyzwyczaić. Albo i nie.

Co do starych bloków, musiałem mieć z nimi sporo szczęścia, że obyło się bez awarii. Na trasie trafiłem na małą grupkę na poboczu i jeden rowerzysta miał problem, bo ułamał się kawałek bloku. Nie wyglądał nawet w 1/3 tak źle jak w moich...

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Gruba ryba2piorunów

@Furto

ale tętno wyszło o blisko 10 uderzeń za wysokie.

U mnie dzisiaj dokładnie to samo, ciężko się tak jedzie ;/

Gruba ryba1piorunów

@dzangyl u mnie niby avg 139, ale to nie był wysiłek na tyle. Do tego kilka razy na krótko musiałem dołożyć parę watów (wiadukt, wmordewind) i od razu pod 150. Nie wiem skąd to się wzięło, sen był ok, a wczoraj nawet 2h "drzemki".

Fenomen1piorunów

@Furto ja się dzisiaj czułem średnio, do wiatru pech, bo większość drogi walił w mordę (wszędzie dookoła burze chodziły i od tych burz walił wiatr, więc co chwile się kierunek zmieniał).

Tętno do dupy, ale humor fajny i jakoś w ogóle nie zwracałem uwagi. Chociaż ja się domyślam czemu. Na złe samopoczucie dobijam się cukrem z coli xd Wtedy organizm bardzo chce to palić, grzeje się, to nawet ten wiatr przyjemny jest :stuck_out_tongue_winking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Hydepark

55piorunów

Jedziesz sobie spokojnie na rowerku szosowym ze znajomymi, gdy nagle rozpędzony kierowca betoniarki przewraca się na Ciebie na łuki drogi, giniesz na miejscu, a on umiera chwilę później. Typowa przejażdżka z której już nie wracasz.

Z tego powodu nie czuję przyjemności z jazdy rowerem po polskich drogach, jest tylko stres. A jak w waszym przypadku?

Około godz. 14:40, mieszkańcy kilku domów w Czernichowie usłyszeli potężny huk i wybiegli na drogę. Potężna betoniarka leżała na boku przygniatając **31 - letnią rowerzystkę** z powiatu krakowskiego.



Jak widzieli świadkowie zdarzenia, samochód ciężarowy jechał od strony Żywca w kierunku Międzybrodzia Bialskiego. Grupa rowerzystów poruszała się w odwrotną stronę. Z przodu 31 – latka, za nią w pewnej odległości trzy inne kobiety (zatrzymały się na zakręcie), a za nimi kolejnych pięć osób. Grupa była zatem dość liczna. Rowerzystki miały przebywać w gminie Czernichów na zaproszenie koleżanki.

https://dziennikzachodni.pl/makabryczny-wypadek-w-czernichowie-betoniarka-przygniotla-rowerzystke-potezny-huk-a-potem-makabryczny-widok-oni-rzucili-sie-na-ratunek/ar/c1p2-29184323

Jeździsz rowererem po polskich drogach?

  • Tak, krajowe i lokalne, team szosa9% (17 głosów)
  • Tylko drogi lokalne, ale czuję lęk44% (79 głosów)
  • Nie jeżdżę, boję się20% (35 głosów)
  • Tylko lasy i szutry27% (48 głosów)

179 głosów

GURU0piorunów

Po polskich drogach jeździ się coraz gorzej. Czy gość z betoniarki zapierdalał? To jak pytać dzika czy sra w lesie. Obok mnie trwa budowa kolejnego osiedla, sąsiedzi mocno się wkurzają na kierowców betoniarek. We wtorek zablokowali wjazd bo tak i co im zrobimy. Potem taki wsiada w swoje kałdi i to samo robi na np. Parkingu sklepowym. Widziałem dzisiaj takiego, od razu widać że budowlanka. 50 przez parking i rapopolo przez otwarte szyby

Gruba ryba0piorunów

Husaria lubi zapierdalać. W tym kraju to chyba ludzie biorą sobie za punkt honoru jazdę grubo ponad limit. Brak kultury na drodze i myślenia dotyczy większości użytkowników dróg, nie ważne czym się poruszają.

Pokaż więcej komentarzy (27)

Fenomen

w Rowerowy Równik

34piorunów

338 836 + 15 + 51 = 338 902

Chora nóżka nie pomaga jeszcze, ale już chociaż nie przeszkadza i coś tam kręci. Niemniej 21 na godzinę, 50km, idzie ku dobremu.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Gruba ryba3piorunów

Pomału, pomału :smiley:

Fenomen2piorunów

@Furto aż tak to nie, ale powiem ci, że gdybym tak dotyrał tę nogę jak mam obecnie lewą (sic, słabsza teraz rządzi), to bym pewnie na zawodach o podium jechał. Bo naprawdę mimo przerwy, to specjalnie tyrałem zdrową nóżkę, a i dostawała też za dwie. Tyle ile mogę dać z jednej teraz to pewnie nie miałem w obu wcześniej. Oczywiście zapewne się wyrówna z czasem. Ale dziwne uczucie. Przysiady na jednej nodze - kiedyś luksus, a teraz to mogę bez końca. A druga noga jak martwa xd Dziwne uczucie.

Niemniej ja nie aktywizowałem przez pół roku żadnych innych mięśni, prócz bicków trochę i tej lewej nogi. Bo przez kolano to nawet pompki nie zrobisz.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Rowerowy Równik

22piorunów

338 676 + 7 + 90 + 3 + 3 + 25 + 4 + 25 + 3 = 338 836

Takie tam ochłapy, DPD wypady do sklepu i wczorajsza dłuższą jazda z kolegą. Trasa nad Zalew Zegrzyński fajna, piwo nad wodą (ale tam śmierdzi od tych gnijących glonów) kółko i powrót - wszystko w 32 stopniach... Kolega się na koniec przegrzał... Jutro jak pogoda i okoliczności pozwolą to rano o nieludzkiej porze spróbuję pokręcić :)

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

GURU3piorunów

@mirek1512 Znowu rower pod drzewem jakiś hejtuś znalazł. Mam wrażenie, że w lasach to więcej jest rowerów niż grzybów.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

20piorunów

338 596 + 80 = 338 676

Ostatnie 15 km w burzy, płynąc a nie jadąc xd

Kto mi umyje rower?

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość3piorunów

Tak, to ja to liczyłem. Tak, wyszło, że zdobywasz osiągnięcie

Nie mogę rozmawiać bo jadę! (5 000 km)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Osobistość

w Rowerowy Równik

28piorunów

338 565 + 31 = 338 596

Ostatni etap znacznie się skrócił, z powodu porannej burzy, a także zmęczenia materiału towarzyszącego. Skorzystaliśmy z pociągu, bardzo łatwo zabrać się z rowerami we włoskich pociągach.

Podsumowując, wyszło 6 dni, 600km, 4618m przewyższenia, z czego 3500m zrobione w pierwsze 2 dni.

Noclegi: klasycznie przez booking, ogólne wrażenie pozytywne, poza pierwszym noclegiem, który przypominał opuszczony hotel z lat 80, nie było gdzie zjeść kolacji, a do miasta 5km mocno w dół, co nie przeszkodziło dowalić ceny z kosmosu. Może urok Corvary. Trochę obawiałem się, o zostawiane na noc rowery (niestety zgubiłem po drodze zapięcie) bo tylko raz pozwolono je wziąć do pokoju, reszta, to podziemne garaże, jakieś zamykane korytarze itp, ale wszystko wyszło ok

Sprzęt: nowy gravel spisał się lepiej niż znakomicie. bezdętki i kingpin powodowały, że rower płynął przez wertepy, absolutnie nic mnie nie bolało, nie drętwiało itp. Po długich samodebatach szarpnąłem się na bagażnik i torbę Tailfina i absolutnie nie żałuję. Zmieściłem tam ubrania na 4 dni (raz było pranko dzięki miłej właścicielce, bardzo łatwo się zdejmowało i zakładało bagażnik i torbe - co ma znacznie jak się zostawia rower gdzieś tam no noc) no i co najważniejsze, w trakcie jazdy nic nie buja, nie ociera, czego nie można było powiedzieć o klasycznej podsiodłówce, z którą męczył się kolega. Widoczny na zdjęciu jednorożec na kamerkę też działał sprawnie, jedynie raz podczas zjazdu na bardzo dużych wertepach musiałem go zdemontować, bo kamera wpadała w zbyt intensywne wahania. Ogólnie zestaw ważył 20-21kg, i ani razu nie trzeba było wypychać, a były miejsca pod 20%

Jedzenie: Włochy, i wszystko jasne. W miejscach po drodze za cappuccino z rogalikiem €2,6, pizza po €6-8, obiad dwudaniowy z wodą i espresso, €13., w bardziej turystycznych miejscach po €18-20 Smacznie i przyzwoicie

Soft: zawsze układam trasy przez Komoot, i wydawało mi się, że znam jego minusy, a tu okazało się, że jednak nie. Wpisując adres docelowego noclegu, komoot automatycznie ustalał adres na gdzieś obok, i takie obok to około 5-10km. Nie muszę mówić, jak to wkurzające na koniec długiego dnia jazdy., a skumałem o co chodzi dopiero za drugim razem. Aplikacja webowa nie dodaje zdjęć, albo robi to z jakimiś artefaktami. Z kolei hejto na ios ma jakieś smieszne limity wielkości zdj i nie radzi sobie z większymi plikami, a tych z katalogu plików (nie ze Zdjęć) nie można dodawać w aplikacji

Muffinki i inne zagadki: ostatniego dnia nabyłem komplet nienadgryzionych, zapakowanych mufinek. następnie położyłem je na torbie, by nie spadły. potem zrobiło się zamieszanie przy wsiadaniu do pociągu, i już mufinek nie było. przesłuchałem kolegę. przejrzałem okolicę. Nic. Mufinki zniknęły, a wraz z nimi moja wizja " siądę sobie wygodnie i będę jadł pyszne takie ciasteczko" Ponieważ jednak łatwo się nie poddaję, a było jeszcze 15min do odjazdu, pognałem do holu dworca celem nabycia substytutu. Była kolejka, ja sie spieszyłem, pani skasowała, podała torbę, ja torbę wziąłem, pognałem do pociągu… i co? W torbie nie było nic prócz serwetki. Żadnego ciastka. Nic. Uważam, że jest to skandal, a nawet lokalny trójkąt bermudzki, edycja ciastkowa. Uważajcie, jeśli kiedyś będziecie mieli ciastka na dworcu w Udine. Zło nie śpi.

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Autorytet

w Hydepark

14piorunów

Wydajesz ostatni grosz na swiatła do roweru.
W instrukcji jest, żeby lampkę otworzyć przy pomocy monety. Monety do zestawu nie dołączyli, więc trzeba zastawić lampki w lombardzie żeby mieć monetę. Błędne koło...

Lider1piorunów

@SST82 to i tak dobrze jak tej monety trzeba, bo lampka trzyma się w kupie :grinning: Kiedyś pamiętam kupiłem w lokalnym rowerowym taką, że rozleciała się w momencie próby wyciągania jej z blistra :grinning: No cóż- chciałem tanio, było tanio :grinning:

Lider

w Rowerowy Równik

27piorunów

338 545 + 20 = 338 565

Zarżnąłem przednią Gironę Pro, około 3,5kkm wytrzymała, jakiś 1k więcej niż tylna, uszkodzenia są dwa idealnie sobie przeciwległe na obręczy, po bliższym przyjżeniu się wygląda jakby na jakichś łączeniach płótna coś się zjebało, może złapie się na gwarkę. Takze ten, dzisiaj skromnie z obawy na możliwość zdetonowania opony, tylko pracodom i jakieś km po mieście. W międzyczasie popełniłem pochopny zakup nowych opon Pirelli Cinturato Gravel RH HP-Line i się zastanawiam czy dobrze zrobiłem bo one mają aż 120TPI, a moje Girony 60TPI, chyba będę tego zakupu żałował, albo zwrot zrobię.

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Fenomen2piorunów

@winiucho nie będziesz żałował, tylko po prostu miej dętkę i pompkę :stuck_out_tongue_winking_eye:

Lider4piorunów

@npnptcn ja to się dziwię, ze ta opona wytrzymywała kamienie w kształcie ostrosłupa o boku 3cm, no dała radę w chuj, czy delikatniejsze pirelli to powtórzą, wątpię

Fenomen1piorunów

@winiucho czasami nic nie poradzisz. Mój pierwszy kapeć na gravelu skończył się nie tylko przebiciem opony, ale nawet obręczy koła. Najechałem z prędkością pewnie 35km/h (z górki) na wkręta, który przebił się przez opone, dętkę, obręcz i nawet nie mogłem go wyciągnąć. W sumie wtedy mi się dętka nie przydała, musiałem dzwonić po pomoc (szczęście blisko domu).

A druga to jest to, przed czym nie uratuje cię splot, bo musiałbyś mieć oponę mtb żeby dać radę. Czyli tak zwane "dobicie". Nie potrzeba nieraz ostrosłupów ani prędkości, wystarczy że dobijesz oponę uderzeniem. Mnie tak załatwił zwykły korzeń, chwilę wcześniej mi podbiło kierownicę i zakurwiłem w korzeń. Dobiła się i na boku "przyszczypiła". Niemniej tutaj dętka styknie już na szczęście.

Lider2piorunów

@npnptcn pożyjemy, zobaczymy, ale mam obawy, że 120tpi pirelli szybciej wyzioną ducha i będę musiał teraz jeździć z dętką bo nie znasz dnia ani godziny. Do tej pory wpierdalałem się na tłuczeń na pełnej kurwie, bez żadnych hamulców, teraz się to może nie udać.

Pokaż więcej komentarzy (10)