Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#rower

GURU

w Rowerowy Równik

33piorunów

332 491 + 29 + 19 = 332 539

Musiałem auto zostawić, to pojechałem w końcu rowerem do pracy. Trochę kręcąc i zbierając ulice i minikwadraty.

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

GURU2piorunów

Łojezu! Krajan Ursunianin? :smiley:

GURU2piorunów

@sireplama W Ursusie autko zostawiłem, rower ze sobą zabrałem. Mieszkałem naście lat, ale już nie

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

27piorunów

332 423 + 2 + 2 + 2 + 2 + 30 = 332 461

W końcu udało się usiąść, ale nie było to wygodne siedzenie xD Nogi też jeszcze potrzebują trochę czasu. Wiaterek jak z piździernika. Ogólnie, tak se, choć wciąż lepiej niż nie.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Gruba ryba2piorunów

A idź pan w pizdu, kumpel mnie ciągnął wczoraj na rower a to nie ma opcji w takim wietrze jeździć.

Gruba ryba1piorunów

@wonsz dawno przez tak długi okres czasu, nie wiało tak mocno praktycznie bez przerwy. Dzisiaj bez zmiany, ale jutro pod wieczór ma w końcu wiać lżej.

Gruba ryba1piorunów

@Furto ja się już na początku tygodnia w sumie pakowałem na pociąg do Legnicy żeby wracać z wiatrem, ale jakoś nie wyszło...

Gruba ryba0piorunów

@wonsz to też wydaje się ciekawy pomysł, można by ukręcić dobrą średnią :smiley:

Gruba ryba1piorunów

@Furto no raczej, a do legnicy mnóstwo składów, jedzie się w miarę krótko, przejeżdża mi przez nowy dwór, same zalety przy aktualnej pogodzie

Osobistość0piorunów

@wonsz Panie 200tke w tym roku zrobiłem z huraganem w plecy pt. 50 km/h 😉 + 4-5 do średniej rower sam jechał z SPDy mi piwo same otwierały :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (6)

Osobistość

w Rowerowy Równik

32piorunów

332 344 + 57 = 332 401

W takim wietrze jeszcze nie bzikałem 😪

Macie w bonusie zdjęcie elektrociepłowni, wersja standard oraz mikolska

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Gruba ryba2piorunów

Vibe trochę jak Siechnice

Gruba ryba0piorunów

@wonsz ale tylko trochę, bo nie widać pomidorów. Siechnice :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Praktykant

w Hydepark

24piorunów

Jeżeli ktoś jest zainteresowany jak zakończyła się sprawa reklamacji (rękojmi) na rower kupiony w MartesSport z poniższego wpisu:


https://www.hejto.pl/wpis/witajcie-potrzebuje-porady-prawnej-na-temat-rekojmi-gwarancji-28-03-2026r-zakupi

to chciałbym poinformować iż ostatecznie rower został naprawiony w przeciągu około 3 tygodni od zgłoszenia. Naprawiony pomimo braku wypełnionej karty gwarancyjnej, braku wykonania pierwszego płatnego przeglądu oraz na przekór słowom kierownika sklepu.


Pan kierownik był "zbyt zajęty na zapleczu" więc do wydania roweru przysłał miłego podwładnego. Pan niestety nie wiedział gdzie dokonano naprawy, co zostało wymienione ani na czyj koszt. Również w karcie gwarancyjnej brak jakiejkolwiek wzmianki o naprawie roweru.

Gruba ryba0piorunów

Ważne że naprawili

Gruba ryba6piorunów

W tamtym wpisie jest

Wiedząc o dziwnych zapisach w karcie gwarancyjnej producenta m.in. obowiązkowy płatny przegląd techniczny w autoryzowanym serwisie w ciągu 30 dni od zakupienia roweru

To nie są dziwne zapisy tylko dość standardowe i często spotykane.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Tytan

w Rowerowy Równik

30piorunów

332 287 + 11 + 22 = 332 320

Nocą lało więc musiałem wyjechać później niż zwykle, to i trasę musiałem skrócić, żeby dojechać do pracy na jakąś sensowną godzine. Wybrałem więc przejażdżkę na Zakrzówek

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość2piorunów

Dobre masz widoczki w okolicy, zawsze jakieś dojebane zdjęcie :smiley:

Tytan1piorunów

@Solar zawsze planuję trasy, tak żeby zobaczyć coś fajnego

Pokaż więcej komentarzy (2)

Kosmonauta

w Rowerowy Równik

30piorunów

332 159 + 26 = 332 185

U klienta zżarło mi kupę czasu tak naprawdę pędziłem jak szatan 💪🏻

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość5piorunów

Po niepotrzebnie skomplikowanej analizie, wyszło że zdobywasz osiągnięcie

Ja nie dam rady?! (20 km)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

37piorunów

331 832 + 3 + 9 + 188 + 105 + 15 + 7 = 332 159

Największym aktem odwagi jest przyznanie się do swojej słabości - Loginus07 po Wisełce

tl;dr - wystartowałem i się wycofałem

A więc stało się - wziąłem udział w swoim wyścigu ultra i go nie ukończyłem. Chociaż jak teraz siedzę w domu i patrzę za okno to pluje sobie w brodę, ale po kolei.

W zeszłym roku urodził się w mojej głowie pomysł "a jakby to było pojechać na długą trasę z punktu A do B, ale bez Różowej, ciekawe jakby mi poszło", a że w pracy ekipa potrzebowała 5tego by było finansowanie Wisełki500 to się zgłosiłem. Pomimo, iż nie był to najmocniejszy start roku jeżeli chodzi o rower to czułem się pewnie. Tak pewnie, że przez długi czas w mojej głowie istniał pomysł by zrobić to na strzała. Zwłaszcza, jak czytałem wypowiedzi innych wariatów z rowerowego tagu tutaj (pozdrawiam @Furto, @fonfi, @Mordi, @Gilgamesh i inni, o których pewnie zapomniałem). Natomiast im bliżej startu tym bardziej ten pomysł zaczął mnie przerażać, więc go porzuciłem i zmieniłem taktykę: pojadę na 2 razy - z Warszawy do Torunia i z Torunia do Gdańska. Na papierze ten pomysł się spinał, 245km powinno być w moim zasięgu, przy odpowiednim tempie będę przed północą, to nawet dłuższy sen się znajdzie. I taki był plan aż do końcówki pierwszego dnia.

Zweryfikowały mnie trzy rzeczy: pogoda, trasa oraz brak doświadczenia. Zacznijmy od pogody - od soboty mocno wieje, może nie są to jakieś ogromne porywy, ale stały i mocny (30-40km/h) wiatr zachodni stanowił ogromny problem, bo pierwsze ~150km było właśnie na zachód. I nie będę ukrywał - po ostatnich miesiącach wiem ile noga podaje przy jakim natężeniu pracy i tutaj były to niższe wartości. Zresztą widziałem to też ilekroć kładłem się na baranku, że prędkość wzrasta nawet o 3km/h przy tej samej pracy, ale nie mogłem długo być w tej pozycji z innego powodu.

Trasa. W zeszłym roku przechodziłem dość mocno zapalenie ucha - od tego czasu nie wrócił mi w 100% zmysł równowagi, bez rąk na rowerze już nie pojadę. Dlatego jak są nierówności to muszę mieć stabilizacje. A trasa nie była asfaltowa, a fragmenty nieutwardzone często zawierały sypki piasek. Na 35' trzeba uważać. Zresztą zaliczyłem 3 wyjebki xD No i ja swoje założenia, co do dojazdu do Torunia robiłem, że części nieutwardzone to będą szutry lub drogi polne, nie nastawiałem sie na taką ilość piachu, ale też i bagien. No i były wąwozy, gdzie z mojej perspektywy zjazd równałby się skręceniem karku, bo 5m pionowo w dół, a potem 5m pionowo w górę ^^ i tutaj pojawia się trzeci przeciwnik

Brak doświadczenia - to nie były moje pierwsze długie trasy. Jeździłem nieraz, ale zawsze turystycznie i z Różową. Z perspektywy czasu już wiem, że to, że ja na tamtych trasach się czułem pewnie było związane z tym, że jechałem wolniej i turystycznie zahaczając częściej o sklepy. Tutaj trasa poprowadzona z góry, każde odbicie trzeba było nadrabiać i wracać w tym samym miejscu, nie było pola do negocjacji. Pierwsza żabka do której dojechałem była już ogołocona przez szybszych zawodników. Trzeba było improwizować z jedzeniem i piciem. A że była niedziela to albo żabka albo stacja paliw. Moja strategia uzupełniania energii (którą opracował mi czat) działała do 16, potem już zabrakło mi moich zapasów, a uzupełnianie nowych było trudniejsze niż mi się wydawało.

No i tak sobie jechałem, w Dobrzyniu byłem o 19 i stwierdziłem, że jadę do Torunia choćby w nocy, to wszak tylko 80km. Nawet sobie kwatere na bookingu znalazłem i zarezerwowałem. No ale kolejne 20km mnie wyjaśniło - fragment po sypkiej nawierzchni, awaryjna wypinka jak zaklinowało się koło i bardzo awaryjny zejscie poskutkowały delikatnym uszkodzeniem kolana i zmianą planów - niczym Popiełuszko skończyłem we Włocławku, skąd miałem nastepnego dnia atakować 315km.

I tutaj mogę powiedzieć, że całe moje szczęście, że skończyłem w tym Włocławku, bo trasa między Włocławkiem a Toruniem zawierała 30km najbardziej wymagającego odcinka na trasie, którą pokonałem - był tutaj fragment zapomnianej leśnej drogi, gdzie jedynymi jej użytkownikami byli rowerzyści przede mną, były też piaski diuny, dużo pchania. W nocy bym sie tam zapłakał chyba. Ale jak już dojechałem do Torunia to cały czas byłem w wyścigu - specjalnie nadłożyłem trasy by w sklepie kupić kabel do ładowania zegarka, bo zapomniałem zabrać. Potem krótka przejażdżka bulwarami i poszukiwania żabki by uzupełnić energie i wtedy stało się to, czemu dzisiaj jestem tutaj, a nie na trasie. 2 profile pogodowe, które obserwuje na facebooku na swoich kanałach nadawczych napisały, ze wtorek z bardzo inensywną pogodą - dużo opadów i bardzo mocne wiatry, zwłaszcza na północy. Wtedy już praktycznie zapadła u mnie decyzja, że dojechać do Bydgoszczy i tam wsiąść w pociąg. To miała być przyjemność, a nie walka o przeżycie. Decyzje te przypieczętowała awaria, jaką miałem na wale. Nie mogłem żadnego bloku wypiąć z pedałów. Ani lewy, ani prawy nie drgnął. Żeby było weselej to mój mózg debila uznał, że zamaist zdejmować buty podczas jazdy lepiej będzie się kontrolowanie wywrócić xD przy wywrotce lewy się wypiął, prawy został i musiałem buta odkręcać. Blok został w pedale i straciłem komfort jazdy, bo prawa stopa zaczęła się ślizgać.

Także w Strzyżawie, po 280km zjechałem z trasy i pojechałem na dworzec w Bydgoszczy (15km) skąd pociągiem do Gdańska, gdzie pojechałem na mete zdać tracker i do domu (7km).

Najgorsze jest to, że jak wstałem rano to w Gdańsku całkiem slonecznie, a fizycznie czuje się dobrze (no trochę nadgarstki bolą, ale nogi poza tym, że czuje mięśnie to są super) i mam trochę ból d⁎⁎y, że się poddałem, natomiast musiałbym skończyć wyścig dzisiaj, więc pewnie z Grudziądza do Gdańska bym musiał pokonać dzisiaj, a pogoda ma się pogorszyć.

Czy polecam Wisełke? Nie - i nie chodzi tu o to, że się poddałem, ale trasa nie jest widokowa, na co liczyłem, a część ścieżek wygląda jak wytyczonych albo palcem przed kompem albo z nienawiści do uczestników (a tak naprawdę to zapychacze by było możliwie jak najbliżej 500km) - różne zjazdy z dróg w leśnie ostępy lub na piaskowe pułapki tylko po to by po kilku km wrócić do tej samej drogi albo długie odcinki prowadzone pod wałem, gdzie nic nie widać. W przyszłym roku będę chciał wziąć udział w czymś podobnym, ale może u innego organizatora, bo z tego co się dowiedziałem od innych uczestników to to jest norma, że mając do wyboru drogę lub piaski to wybiorą piaski.

I chociaż nie ukończyłem zawodów to i tak jestem z siebie dumny. Bo pamiętam, jak 6 lat temu zdychałem przez tydzień po przejechaniu 10km po mieście :P także chyba jakiś progres jest :P

+247

+2207

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Tytan5piorunów

@Loginus07 i tak gratulacje za podjęta walkę
I za dobrze pracująca głowę ✌️

Gruba ryba2piorunów

Nie łam sobie głowy niepowodzeniem w kontekście przejechania pełnego dystansu. Rower ma przede wszystkim dawać fun, a nie cierpienie. Jakbym się wy⁎⁎⁎ał 3 razy, to również skończyłoby się to DNF.

Decyzje te przypieczętowała awaria, jaką miałem na wale. Nie mogłem żadnego bloku wypiąć z pedałów. Ani lewy, ani prawy nie drgnął. Żeby było weselej to mój mózg debila uznał, że zamaist zdejmować buty podczas jazdy lepiej będzie się kontrolowanie wywrócić xD

Koleś o którym wspominałem w relacji z PTJ, że złapał go kryzys nocny, też zaliczył glebę. Przysypiał, nie dał rady od razu się wypiąć z bloku, to stwierdził że się wy⁎⁎⁎ie i wypnie jak będzie leżał. Ponoć wypinanie obu butów leżąc zajęło mu z 15 minut. Takie są uroki ultra i tego co zostaje z rozumu, gdy 99% zasobów zabierają mięśnie oraz 24h na nogach. XD

Gruba ryba2piorunów

@Furto to ja nie byłem zmęczony aż tak, bardziej bałem się tego, że jak będę podejmował zdejmował buty to będzie wybój i zwale się z wału, a tak to było wszystko pod kontrolą ^^ przynajmniej w teorii, bo gibnąłem się mocniej niż planowałem ^^

Pokaż więcej komentarzy (20)

Gruba ryba

w Hydepark

27piorunów

organizatorzy wrzucili film z wyścigu, jest elegancko nagrane jak przyłapali polskiego oszukiste na gorącym uczynku

CONNECTING DOTS | Trans Balkan Race 2026 Documentary

https://www.youtube.com/watch?v=IS1btECWF-Q

Autorytet6piorunów
Fanatyk8piorunów

@roadie obejrzałem w przerwie obiadowej, jedyne co się ciśnie na usta - jaki wstyd. Widać też po minach Radka i jego ziomala, że im głupio.

P.S. nie zdawałem sobie sprawy, że u Radka tak słabo z angielskim. Po całym świecie jeździ na imprezy, a tu ledwo komunikatywny

Vacazione xD

Pokaż więcej komentarzy (10)

Wirtuoz

w Rowerowy Równik

49piorunów

331 706 + 101 = 331 807

Sporo pod wiatr, ale też ładny kawałek z wiatrem.

Przy okazji spłoszyłem lisa :smiley:

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość6piorunów

możesz chodzić do najlepszego barbera ale takiej grzywy nigdy nie będziesz miał ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Kosmonauta9piorunów

Ale dojebany lis 😯

Wirtuoz2piorunów

@Mordi Grunt, że ogólnie trzyma kolor.

Osobistość6piorunów

@Mordi w życiu nie widziałem lisa z takimi rogami :open_mouth:

Pokaż więcej komentarzy (6)

Osobistość

w Hydepark

3piorunów

Doradzi ktoś jaka przerzutkę kupić? Bo takie kupowanie części przeze mnie na pałę średnio się sprawdza 😒

Wymieniłem se kasetę w swoim tribanie na taką Kaseta Sram PG-820 8 rzędów

Stara też miała 8 rzędów, ale ta nowa ma taką dojebany ogromną najwieksą zębatkę no i moja przerzutka nie wyrabia. Skończył mi się zakres regulacyjny i dwa najlżejsze przełożenia nie działają, na jedynkę nie wchodzi a na dwójce mi szarpie.

Linka jest nowa więc to raczej kwestia przerzutki.

Manetki mam Microshift jeżeli to robi jakieś znaczenie

Gruba ryba0piorunów

Inna sprawa czy nie lepiej pogonić nieużywaną kasetę i kupić odpowiednią do aktualnej przerzutki?

Osobistość0piorunów

@wonsz mam już na niej przejechane z 1500 km, ale głównie po płaskim więc się pogodziłem że mam 6 przełożeń, ale dla testu chcialbym wyskoczyć w góry i tam już lepiej mieć 8 :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

22piorunów

331 659 + 28 = 331 687

600 m. up - deszcz skrócił trening ;/

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

GURU2piorunów

w niedzielęj pierwsze 2 godziny jazdy w deszczu miałem, trza być twardym a nie miętkim😉

Gruba ryba1piorunów

@winiucho w niedzielę to ja cały mokry wróciłem, ale wtedy byłem świadom że złapie mnie deszcz i jechałem rowerem, który mam właśnie na takie warunki. Wczoraj nie chciałem zmoknąć, jechałem na moim najlepszym rumaku, szkoda go na takie warunki. Zabrakło 10-15 minut. Chciałem 3 razy podjechać górę, zrobiłem tylko 2 pętle.

GURU2piorunów

@dzangyl ten najlepszy rumak to jakiś kabriolet, że deszcz mu szkodzi?

Gruba ryba2piorunów

@winiucho deszcz szkodzi każdemu rowerowi, rumak ma najdroższe komponenty i mi ich szkoda na deszcz (choć oczywiście zdarzało mu się w deszczu jeździć), dlatego mam drugi (a nawet dwa) rower, który jest przeze mnie wykorzystywany na mniej sprzyjające warunki pogodowe 😉

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Rowerowy Równik

28piorunów

331 450 + 19 + 19 + 19 + 19 + 19 + 19 + 19 + 19 + 19 + 19 + 19 = 331 659

Dodaje drugi raz, coś dziś ciężko działa.

Oczywiście dojazdy do roboty.

Miał już ktoś taki błąd przy próbie połączenia ze strava??? (Zdjęcie)

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

GURU1piorunów

Strava to firma średnio przyjazna użytkownikowi, sam się ostatnio jako developer odbiłem.

Ale niestety ma monopol na agregacje danych

Pokaż więcej komentarzy (3)