albatros2115Zawodowiec
2piorunów#heheszki #gownowpis #niebieskiepaski #rozowepaski
Jak slangowo na laski mówi się świnie, to na facetów mogę mówić wieprzki? #rozkminy
albatros2115Zawodowiec
2piorunów#heheszki #gownowpis #niebieskiepaski #rozowepaski
Jak slangowo na laski mówi się świnie, to na facetów mogę mówić wieprzki? #rozkminy
mvueowDebiutant
9piorunówTeż macie już dosyć social mediów, propagandy i nienawiści w Internecie oraz telewizji? Telewizora nie mam od kilku lat, ale teraz rozważam już nawet sprzedanie komputera oraz zamianę smartfona na zwykły telefon komórkowy. W sieci jest coraz mniej wartościowego contentu, na dodatek zniknęły wszystkie fora tematyczne i zostały zastąpione stronami typu Facebook pełnymi treści sponsorowanych oraz botów. Coraz trudniej zachować prywatność, jesteśmy śledzeni w celu profilowania reklam. Dostajemy usługi „za darmo” sami stając się towarem. Social media ograniczyły relacje międzyludzkie. Ludzie wolą pisać do siebie zamiast porozmawiać na żywo. Aplikacje randkowe zniszczyły rynek matrymonialny. Współczuję przyszłym pokoleniom, bo będzie coraz gorzej.
#technologia #internet #telewizja #tinder #samotnosc #rozkminy #zalesie
Cori01Osobistość
13piorunówUmiejętność przyznania się do błędu to jedna z tych umiejętności, która jest dla wielu bardzo trudna do osiągniecia. Nie wiem czy to wynika z naszej kultury, wychowania czy to jakiś czynnik ewolucyjny ułatwiający przetrwanie, ale jest to dość zadziwiające, że sama przyznanie sie przed sobą, że sie nie ma racji jest czasem czymś porównywalnym do bólu i unika się tego jak tylko można. Jeszcze bardziej ciekawe są sztuczki jakie nasze umysły tworzą, żeby tylko nie czuć się gorzej z powodu tego że coś zrobiliśmy źle bądź błędnie coś pojmujemy zwłaszcza w sytuacjach gdy dyskutujemy na jakieś "trudne" tematy.
myslalem tez o tym i widse duza role patologii polskiego szkolnictwa gdzie nauczyciele potrafia na zadane pytanie nie odpowiedziec albo cie osmieszyc "to ty nie wiesz?"
@Cori01 - hindusi i chińczycy mają to opanowane do perfekcji 👌
Prędzej zmienią temat, nerwowo zaczną się uśmiechać, skłamią, obrócą się na pięcie lub zerwą kontakty niż przyznają się do błędu.
Nasze podejście by mieć zawsze i udowadniać nasz racje z nimi się nie sprawdza - ot różnice kulturowe 🤷
FafalalaGruba ryba
44piorunów#fafasiezaburza #depresja #mania #psychologia #iinnetakietakie #rozkminy
TLDR: Depresjo, ty stara k⁎⁎wo zmarnowałaś mi większość lat mojego życia.
24.
I zaczęło się, dosyć szybko. Nawet poczułam wyraźnie linie pomiędzy dobrym samopoczuciem, a nagłym wypłaszczeniem wszystkiego. Tylko to takie wypłaszczenie, które jednak jest pod lekkim kątem w dół. Mój wagonik zjeżdża najpierw powoli, prawie nie zauważenie, aby potem z całą prędkością rozbić się na pierwszym lepszym drzewie. Już to znam, już to przerabiałam.
Od razu grzmotły mnie myśli s. Znów realne, plastyczne, potrzebne dla poczucia kontroli, że jednak mam wyjście. Ucieczkowe jak to określają terapeuci (a jakie miałby niby być inne?!). Ze świadomością, że nie muszę tak żyć. Wiem już jak chciałabym zginąć tak aby nie było szans na odratowanie i aby nie skazywać innych na niebezpieczeństwo (historia już zna zbyt wiele przypadków gdzie skoczkowie spadali na niespodziewajacych się tragedii przechodniów). Zresztą nie będę się nakręcać, nie wolno mi. To mój bastion.
Znów czuje jakby jakaś maszyna wypompowywała mi powietrze z płuc, mięśnie przestają służyć, a zaczynają ciążyć. Potrzeba snu wzrosła z 6h do 12-13h. Gonitwy myśli przed snem ukierunkowane na dostarczenie bólu. Ciągłe stres biegunki. Odmawiam imprez z braku sił (niemożliwe!). Cierpię. Znowu. Ciało też. Nawet nie czuje się zaskoczona. Wiedziałam że tak będzie. Już wiele razy tak było i boli z każdym kolejnym razem jeszcze bardziej. Tak jak kiedyś pisałam jednemu czytelnikowi w komentarzu: czuje się tak jakby ktoś zabrał z pokoju wszystkie rzeczy który dawały mi radość i wygodę. Zostaje w pustym szarym pokoju, nawet bez łóżka czy szklanki wody, mimo że wcześniej siedziałam w najbardziej rozrywkowym i barwnym miejscu na świecie. Miałam wszystko, teraz nie mam nic. Pustka.
Paradoksalnie nie jestem jeszcze w pełni przekonana co do diagnozy zaburzeń afektywnych dwubiegunowych. Nie chcę istnieć w cieniu jednostki chorobowej. Słucham dużo wywiadów i wypowiedzi diagnostów aby jednak nie wychodzić na ignorantkę. Burzę się wewnętrznie na to co słyszę. Przecież że mną nie jest tak źle. Tyle że im bardziej się buntuje, tym bardziej oczywisty wydaje mi się mój stan. Mogę nie chcęć tego cienia, ale czy jego to obchodzi? Ja serio nie jestem zaskoczona- przerażona i bezradna tak, ale nie zdziwiona. Wiedziałam że tak będzie, ja zawsze to wiedziałam. W swojej historii już zbyt wiele tego typu cykli przeszłam.
Gdy "niewidzialna" siła zaczęła mnie ciągnąć na most, zaczęłam brać przypisany arypiprazol. Zobaczymy co to cudo zdziała. Mam nadzieję, że powoli mi nabrać powietrza. Pesymistycznie i prawie krótko.
Pozdrawiam,
pełna beznadzieji i w pełni przewidywalna,
Wasza Fafalala.

@Fafalala Czy robiłaś podstawowe badania? Morfologia pełna, witaminy, elektrolity, pakiet ~50 aminokwasów itp...?
@Fafalala jakies tldr by sie przydalo;
m_hKosmonauta
23piorunówJakieś 7-8 lat temu pojawiła się moda na fidget spinnery. Wielu znajomych z pracy mówiło że kręcenie tymi palecznymi kręciołami ich uspokaja.
Gdzie są teraz te wszystkie osoby co to mówiły że dzięki fidgetom są spokojniejsze?

W psychiatryku.
Okazało się, że jednak nie działało.
@m_h Pewnie z powrotem bawią się Tamagotchi.
evilonepFanatyk
6piorunówIstotne problemy większości ludzi sprowadzają się do jednej z trzech kategorii: zdrowie, pieniądze, relacje międzyludzkie. Wydaje mi się, że każdy istotny problem człowieka można przypisać do jednej z tych kategorii. Da się mieć poważny i obciążający problem, który nie mieści się w tych ramach?
Brak celu, wiem ze ktoś to może przypisać do zdrowia psychicznego(choć ja sie z tym niezgodze) ale myślę ze wśród sławnych i bogatych czesto własnie przez to im odwala, ze nie mają czegos do czego mogą dążyć.
@evilonep jak dopiszesz hobby jako 4ta kategorie to już masz całe życie ludzkie, i wszystko można podciągnąć wtedy pod nie.
FafalalaGruba ryba
63piorunów#fafasiezaburza #depresja #mania #rozkminy #psychologia
TLDR: Wykonuje swoją roczną, terapeutyczną pracę domową.
23.
Wybaczcie za tak długie milczenie. Tęsknię już z Wami. Pisanie tutaj jest bardzo ważne dla mnie, ale z powodu świąteczno - sylwestrowych zawirowań, plus zwyczajnej niechęci do wchodzenie w sobie wstrzymawalam się z tym. Mam w planach napisanie wpisu o pierwszych swoich urojeniach opętańczych, ale do tego muszę usiąść tak na spokojnie i przemyśleć. Na ten moment bardzo osobisty wpis z moim "podsumowaniem" rocznej terapii, co wypracowałam, co myślę o sobie, co bym chciała jeszcze zmienić. Nawet w sumie nie wiem czy nie zbyt osobiste, ale skoro mogę mówić o tym na terapii to mogę wszędzie. Sorki za chaos, pisałam to co w duszy gra.
Jestem Fafalala, mam 30 lat, za niedługo 31. Życie mnie nieźle przeczołgało, dałam radę, ale nie zawsze sobie radze z tym bólem który mam w sobie. Najlepiej wyprała bym sobie mózg. Właściwie to już próbowałam. Czasem nie wiem na ile jest we mnie mnie, a ile wszczepionych rzeczy od innych, ale staram się jak najlepiej je identyfikować, co czasem doprowadza mnie do nadmiernego analizowania i ruminencji. Nie umiem wyłączyć myślenia, czasem jestem więcej w sobie niż na zewnątrz. Lubię też wchodzić w siebie, bo liczę ze to mnie uratuje. Że coś ominęłam, a analizowanie wydarzeń przybliży mnie do rozwazania. Nie wiem jaka jestem głównie, ale wiem że czasem jestem super szałowa i bardzo się lubię, świat jest mój, a czasami jest tak że rozszarpałabym swoje ciało, tak aby dostarczyć sobie jak najwięcej bólu, bo to ciało odmawia mi posłuszeństwa i ciągnie mnie w dół zabierając energie. Lepiej czuje się w trudnych sytuacjach, wtedy odpala mi się wtedy tryb super ogarniacza. Życie mnie tego nauczyło. Z wyzwaniami codzienności czasem sobie nie radzę, przez co czuje się nie dopasowana, ale zazwyczaj je ogarniam, w bólach ale ogarniam, więc to dobrze chociaż czasem energii brakuje by nadal się nadwyrężać. Pracuje w zawodzie, który sobie wymarzyłam na studiach, podobno jestem dobra. Przynoszę pomoc innym. Nie mam innych celów na dany moment niż przetrwanie kolejnego okresu czasu. Juz wiem ze czasem jest mega, a potem już nie. Nie panuje nad tym. Już nie chce mi się z tym walczyć. Chcę zaakceptować że czasem jest tak, a czasem tak. Chciałabym zmniejszyć tylko intensywność tych doznań. Lubię komiksy, kocham tańczyć, to jest to co wypełnia mnie do reszty, lubię słuchać innych, ale też mówić, lecz tylko zaufanym ludziom. Nie dzielę się sobą z każdym, wiele razy już potraciłam relacje, kiedy inni zaczynali czuć że się robi grubo. Buduję wspierającą relację z moim partnerem już 10 lat, nie zawsze jest miodowo ale kocham go całym serduszkiem, nawet nie wiecie jak bardzo. Lubię fantastyczne światy, pochłaniają mnie czasem bardziej niż mój ten obecny. Lubię też mocne bity jak i płynące melodie. Muzyka pozwala mi zidentyfikować jak się czuje, zazwyczaj to dla mnie pierwszy sygnał zmian. Nie wiem jaka jestem, ale to co napisałam wyżej chyba świadczy trochę o tym że wiem. I często czuję się jakby były dwie osoby we mnie. Aż mam inna fizyczność dla samej siebie, ale to nadal to sama osoba. Podobno.
Co zdobyłam:
- lepiej identyfikuje i określam swoje emocje
One zaczynają istnieć w większym spektrum niz do tej pory.
- nie muszę ratować innych aby czuć że moja osoba ma znaczenie, że moje istnienie ma sens.
- zaczynam mówić i tłumaczyć swoje postępowanie i zachowanie innym w odniesieniu do emocji które odczuwam. Zachowanie przestaje być wyrzutem ciała, teraz zaczyna być nicią działań.
-zaczynam z większą łatwością mówić o sobie, swojego życia staram się nie traktować jak taboo tylko dlatego bo było wypenione bólem.
- nie identyfikuje złości (zazwyczaj) jako objawu słabości czy agresywnosci do innych. Widzę ludzi wokół mnie, którzy stawiają granice, nawet nie zawsze w elegancki sposób w obliczu swoich emocji i nie rysuje już ich w tak złym świetle jak do tej pory. Słowo złość pojawiło się w moim słowniku i czuje ze jest mocno zespolone ze mną, chociaż nadal nie potrafię się pogodzić w ilością tego w sobie.
- nie jestem zła albo dobra, jestem efektem wielu działań które dzieją sie i działy wokół mnie. Zachowanie jest efektem tego co we mnie siedzi, nie zawsze muszę sobie radzić z emocjami i często tak nie jest, ale też często sobie daje rade. Kontrola nie zawsze oznacza wyrażenie siebie i swoich potrzeb. Już nie muszę się kontrolować, mogę wiele, więcej niż do tej pory.
- nie mogę oddawać w inicjatywę innym ratowania swojego życia. To ja sama muszę o nie walczyć, a nie liczyć że zostanie mi w końcu zrekompensowana krzywda w życiu przez innych. Zostałam zraniona, tak już będzie, albo to zaakceptuje albo będę próbowała zwalczyć to uczucie w sobie, albo uciekała.
- czasem się czuje niedoceniona, to bardzo kładzie mnie na łopatki. To że zaczynam czuć że się nie liczę. Wiem to i daje mi to duża przewagę.
- to co o mnie myślą inni to ich przestrzeń, ważne co ja myślę o sobie, to jest moja prawda. Prawda nigdy nie jest obiektywna. Chyba że mówimy o prawach natury i świata, ale wtedy mamy do czynienia z faktami.
Co chce jeszcze osiągnąć:
- chce umieć, właściwie chcieć dbać o swoje ciało. Karmić je, nie ranić, leczyć, nie truć. Autoagresje traktuje czysto instrumentalne, jako narzędzie do rozładowania napięcia.
- pragnę poczuć stabilność, to że wiem że to co się dzieje wokół mnie jest moje i że ze mną jest spójne.
- pragnę umieć wyciszać swoje myśli i popędy tak aby nie rujnowaly mi kontaktu z rzeczywistościa.
- chce być w świecie takim realnym na tyle ile mogę, czasem mam bardzo dziwne myśli, które odrywają mnie i pochłaniają tak że znikam. Czasem nie wiem na ile. Wypełniają mnie do reszty. Później jest ciężko wrócić. Często nawet nie chce.
- nie chce aby strach mnie powstrzymywał przed działaniem, chodzi mi o takie lęki które sprawiają że wracają do mnie pewne sytuację i mam duży problem aby zrobić rzeczy, które nie powinny być problemem jak wzięcie leków, pójście do lekarza, kontakt z obcymi, paranoje że mnie ktoś skrzywdzi.
- chce nie chcieć umrzeć, znaczy chce umrzeć, ale nie mogę. Pragnę aby smutek nie ciągnął mnie na sam skraj.
- chce panować nad popędami, takimi wyrzutami energi które roznoszą mnie w pełni. Te działania przez które biorę kredyty i kupuje komiksy i półki na te komiksy bo przestają mi się mieścić. Wiem, że to bardzo głupie aby spełniać zachcianki, gdy nie ma finansów na podstawy życia. Kolejne, szybka jazda autem, bo czuje ze mogę, że panuje, że jestem mistrzem kierownicy, albo nadwyrężanie się energetycznie, do palipatcji serca i starych stóp, bo przecież trzeba napierdalać.
-chce zaczynac i kończyć rzeczy, umieć zachować dyscyplinę, spójność w działaniu, celowość w życiu, a nie latanie od jednej strony na drugą. Wiem że ludzie są spektrum przyjemnych i tych mniej przyjemnych emocji, ale zaczynam starać się zaakceptować że moje spektrum mnie przerasta.
- nie chce mieć pragnienia krzywdzenia innych aby poczuć że żyje, aby odreagować energię w sobie. Dla mnie akt ranienia siebie czy innch jest największym wyrazem ekspresji. To wybuch z ciała dający nadludzka siłę. Pragnę dostarczyć bólu innym i sobie. Ten ból mnie rujnuje.
Nawet nie wiem co myśleć, o tym co jest wyżej, ale chyba taka jestem i nie mam już innej opcji.

O kurde, jakby to mój terapeuta przeczytał, to by pomyślał, że to ja napisałam. Dosłownie jakbym była Twoim bliźniakiem emocjonalnym :grinning: Nawet wiek i parę innych rzeczy się zgadza xD I ja również byłam już na etapie "aby przetrwać", kiedy moim jedynym marzeniem było umrzeć po ostatnim z moich kotów, tak, żeby móc zapewnić im opiekę do końca i odejść bez martwienia się, co z nimi będzie. Aktualnie intensywnie pracuję z terapeutą nad swoją samooceną i jestem w szoku, że to działa i wewnętrzny krytyk w końcu zamknął mordę, a kiedy próbuje się odezwać, to jestem w stanie obiektywnie skontrować te głupoty, które mówi. Pracuję też nad moimi traumami, prawidłową komunikacją z innymi i lepszym kontaktem z samym sobą (ja też mam problem z oceną, kim jestem, jak i gdzie kończę się ja, a zaczyna to, co ktoś mi wmówił) i tu też widzę postępy. Długa droga przede mną, ale wierzę, że mogę być szczęśliwa, i tak samo wierzę, że i Ty możesz to osiągnąć. Cieszę się, że pomimo przeciwności nie poddałaś się i walczysz o swoje życie. Gdybyś chciała pogadać albo o coś zapytać, to nie krępuj się. A swoją drogą, to czy stwierdzono u Ciebie/podejrzewano dwubiegunówkę? Z opisu (myślenie o sobie raz w superlatywach, a potem z nienawiścią, niebezpieczna jazda samochodem, kompulsywne kupowanie itp.) tak to wygląda. U mnie to podejrzewają, a tę diagnozę dostałam po 10 latach leczenia i mnóstwie innych diagnoz, bo moje objawy nie są tak widowiskowe jak przy typowej dwubiegunówce. Czy to podejrzenie jest trafione - jeszcze nie wiem, bo boję się zacząć przyjmować nowy lek po tym, co zrobiła ze mną duloksetyna przepisana na depresję. Ogólnie na temat dwubiegunówki mogę się rozpisać, jeśli Cię to zainteresuje. Tak czy owak życzę sukcesów w pracy terapeutycznej. Edit: widzę, że w tagach jest i depresja i mania, no ale moje pytanie pozostaje w mocy. Pewnie w wolnej chwili poczytam Twoje inne wpisy i dowiem się więcej, ale na ten moment wiem tyle, ile z tego wpisu.
Ehh sily do pracy nad soba, Sam tez jestem takim wymeczonym kartonem ktorego wypelnia tylko smutek i pare ksiazek.
BluszczOsobistość
1piorunówDrogi pamiętniczku, w minionym roku byłem dobrym internautą. Nooo, prawie. Znalazłoby się parę rzeczy do poprawy. Mam więc kilka postanowień noworocznych... #hejto #ciekawostki #nauka #czytajzhejto #niepopularnaopinia #rozkminy

NusakaKompan
0piorunówJeśli Tolkien wzorował się na II wojnie św pisząc władce pierścieni i hobbita, to jakim dyktatorem mógłby być azog plugawy? ( ͡° ͜ʖ ͡°) stalinem czy leninem? Albo tym dyktatorem z Belgii? A Thorin dębowa tarcza jaki ustrój polityczny "wprowadził"?
¯\\(ツ)/¯
Zdarza ci się kiedykolwiek mieć rację? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
JaktologinniepoprawnyWTFGruba ryba
13piorunów
@JaktologinniepoprawnyWTF zadziwia mnie jakie słowa tam trzeba cenzurować
cebulaZrosoluMistrz
0piorunówJak myślicie, jak się zmieni nasz świat za dekadę?
@cebulaZrosolu powiem tak: korzystaj ile się da z wolności, które masz
@cebulaZrosolu Wszyscy mamy przejebane! 😛
PandziaTytan
9piorunówSzanowni Hejtowicze 😛
Jak wiecie (bądź nie wiecie) zajmuje się hobbistycznie rękodziełem. Tworzę sobie pudełeczka ozdobne, składam origami, a ostatnio naszło mnie na coś nowego również związanego z rękodziełem jednak bardziej czasochłonnego.
Od jakiegoś czasu kilka osób zaczęło mnie namawiać na kanał na #youtube . Wiem, że to niszowa sprawa takie tworzenie ale chciałam was spytać co o tym sądzicie. Warto się w to pchać i poświęcać czas? Wiadomo, czerwonego dywanu i fajerwerków nie osiągnę raczej ale myślę, że zadowoliłaby mnie publika - samo to, że komuś się podoba to co tworzę to jest super docenienie, podziękowanie.
Poza namowami i wahaniem się czy to ma sens too.. nie wiem :grinning:
Co sądzicie?
Jeśli również macie jakieś rady, pomoce, jakieś.. hm... co mogłabym pokazać na takim kanale poza zrobieniem czegoś od A do Z to również przytulę.
Każda informacja od was jest na wagę złota.
Dziękuje. 💕
ps. Wesołych Świąt. :smiling_face_with_3_hearts:
Warto zaryzykować?
34 głosów
@Pandzia Bezcenna rada: Miej swój styl.
Podróbki i kopiowanie innych wyczuwam na odległość. 😊
@Pandzia próbuj strugać jakieś fajne rzeczy co przyciągną ludzi np kurwinoxy, star wingi itp
Dam suba i również wesołych :)
FafalalaGruba ryba
20piorunów#fafasiezaburza #depresja #mania #chad #psychologia #rozkminy
TLDR: Wracam na ziemię.
22.
Mój Broże, chyba nadszedł ten epicki czas remisji, albo zmniejszam tempo. Nie jest za szybko, nie jest za wolno w mojej głowie. Tak w sam raz. Teraz odczuwam jak biegłam w myślach w ostatnim czasie, czuje też ciężkość głowy po niedospaniu. Moje wory pod oczami są epickie. Nadal śpię trochę mniej niż zazwyczaj, ale to już nie są 4 czy 2h snu. Uf, jaka ulga. Zawsze lubiłam spać.
Poczułam to już przy zasypianiu, jak zarejestrowałam zmęczenie. Ten oczywisty element, że chce zasnąć. Już nie musiałam bawić się w oglądanie zamulających filmików, aby gdzieś tam niezauważenie odpłynąć. Wręcz mi to przeszkadzało. Pojawiła się myśl typu: jestem śpiąca, chce iść spać, więc odłożyłam telefon iii wsiadłam biegiem do śpiólkolotu bez miliona myśli goniących jedna za drugą w głowie i bez podatności na wszelkie rozproszenia, które nakazują mi robić rzeczy TERAZ!
W środku jest też inaczej, nie czuje takiego rozgorączkowania, ani obciążenia. Nawet nie wiem jak to opisać, ale mam wrażenie jakby moje myśli i ciało w końcu spotkały się w jednym miejscu. Chcę robić rzeczy, ale nie za wszelką cenę. Planuje swoje ruchy tak normalnie, zdrowo.
Rzeczy które doprowadzały mnie do furii teraz się spłaszczyły, aż wydaje mi się to śmieszne, że nie mogłam się z nimi skonfrontować w normalny sposób. Kwestie pracy wyklarowały mi się, mimo że miałam tendencje do dramatyzowania w wielu kwestiach. I to poczucie wyjątkowości, ja pierniczę. Jak?! XDD
No kurcze fajnie. Cieszę się. Stało się to w najlepszym czasie. A każdemu z Was moi kochani Czytelnicy życzę owocnego odpoczynku w nadchodzących dniach. Dajcie sobie przestrzeń do zauważenia i zaakceptowania swoich emocji. Papatki.

@Fafalala Ej weź nie wrzucaj zdjęć ze słonecznego lata jak taki syf za oknem!
❤️
Jest w pytę!
CoryTrevorGruba ryba
264piorunówBiorąc pod uwagę branżę usługową Inpost jest najlepszym co kiedykolwiek spotkało Polskę. W świątecznym tygodniu zamówiłem 6 paczek (z czego ostatnią późnym wieczorem w czwartek), wszystkie dotarły na czas. Za czasów monopolu Poczty Polskiej takie kupowanie na ostatnią chwilę było jak granie w rosyjską ruletkę z sześcioma nabojami.

Za czasów PP, to pierwszym moim kryterium wyszukiwania na allegro była miejscowość, żeby nie musieć się pieprzyć z paczkami. Teraz to nawet jak jest u mnie w mieście, to zamawiam do paczkomatu bo mam rzut beretem i odbieram kiedy mi pasuje :P zdecydowanie jest to rewolucja jeśli chodzi o zakupy w ogóle.
1:19h zabrakło żeby było poniżej 24h :grinning:
osn_jallrFenomen
6piorunówTak czysto hipotetycznie: czy wczorsjszy udział w obradach Kamińskiego i Wąsika zanim się odwołali od decyzji marszałka mógłby wprowadzić wadę prawna do głosowań w sprawie budżetu, co pozwoli dudu rozwiązać parlament?
@osn_jallr Nie bo Kamiński i Wąsik mają 3 dni na odwołanie się od wyroku.
@osn_jallr wtedy ktoś musiał by zgłosić reasumpcje głosowania ze względu na wadę prawną.
Ale sie gówno znam.
kwahu666Osobistość
2piorunówMam taki pomysł. Głupi albo jeszcze głupszy, ale zapytam Was o zdanie:
Co sądzicie o tym, aby wprowadzić w sądownictwie w PL anonimizację?
Czyli: sędzia dostaje sprawę (w wyniku losowania spraw) i ma wszystkie potrzebne dane i informację, ale bez danych osobowych ludzi. Czyli zamiast Kowalski ukradł Nowakowi psa, to Osoba 1 ukradła Osobie 2 psa?
Po co? Po to, aby sędzia nie zastanawiał się czy sądzi wielkiego PANA posła, szefa partii, dziennikarza czy zwykłego szaraka.
Abstrahując od tego czy to możliwe technicznie, to czy by w czymś pomogło?
@kwahu666 Znając nasze realia pewnie i tak w jakiś sposób sędzia by się dowiedział kto jest kim, sposób na łapówkę by się jakiś znalazł jak zawsze. Jedynie ułatwiłoby to sprawę tym gnidom ponieważ tym razem mogliby się bronić że jest anonimizacja i wyrok był obiektywny i sprawiedliwy. Mam nadzieję że kiedyś powstanie dobre AI które zastąpi sędziów i nie będzie miało możliwości ingerencji z zewnątrz chyba że po jakimś publicznym głosowaniu gdy się pomyli.
SeeleLider
2piorunówktóry wciskasz?
97 głosów

Absolutnie czerwony. Dla samotnego faceta bez parcia na luksusy i życie na pokaz 4 miliony złotych to wystarczająca kwota, by po rozsądnym zainwestowaniu móc leżeć i pachnieć do końca życia.
@Seele Dogaduję się z pozostałymi uczestnikami tej zabawy, że każdy z nas wciska zielony i dzielimy się po równo dlatego każdy z nas dostanie około 25 milionów zamiast 1.
hellgihadAutorytet
8piorunówKiedy ostatnio wyszliście z domu bez telefonu (świadomie) na dłużej niż 30 minut? 😛
Pytam bo wczoraj moja różowa tak zrobiła i byłem pewien że go zapomniała, ale po powrocie stwierdziła że specjalnie nie brała no bo tylko skoczyła do kumpelki przecież.
Trochę mnie to zastanowiło, bo ja to bym się czuł jak bez ręki mimo że jestem stary dziad i pierwszy kom kupiłem sobie dopiero w licbazie.
@hellgihad czasem tak robię, jak nie chce żeby chińczyki i amerykanie mnie śledzili. Uczucie dziwne bo jak złamiesz nogę to nie weźmiesz pogotowia. Człowiek czuje trochę takiej adrenalinki, polecam.
P.S. na wykopie byś się dowiedział, że różowa Cię zdradza z 2 Murzynami. :smiley:
@hellgihad laski mają takie małe zjebane kieszenie, że nic dziwnego, że ta chwila bez telefonu nie jest taka straszna.
Za to ja bym się cały czas po kieszeni klepał
CoryTrevorGruba ryba
7piorunówRobert Lewandowski jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki z zawodnika wybitnego stał się pod koniec 2022 roku przeciętniakiem. Z czego to wynika oprócz najbardziej oczywistego powodu czyli wieku? Oto kilka spostrzeżeń moich czyli totalnego laika:
1. Przejście z doskonale zorganizowanej drużyny do klubu w kryzysie finansowo-sportowym, gdzie dopiero teraz zatrudniono człowieka odpowiedzialnego za piłkarzy na wypożyczeniu, a specjalisty od przygotowania fizycznego szuka się na Linkedinie;
2. Trener klubowy, który dopiero się uczy i tworzy swój dorobek + karuzela selekcjonerów kadry;
3. Otoczenie w klubie piłkarzami teoretycznie na wylocie, dla których każdy sezon to być albo nie być. Fati już odstawiony, to samo widmo jest nad Ferranem, Raphinią czy Felixem. Każdy z nich będzie przedkładał własne statystyki nad dobro zespołu;
4 Aktywność internetowa szanownej małżonki, która siedziałaby z tyłu głowy każdego normalnego faceta i jednocześnie odbiera Lewemu autorytet w oczach współpracowników.
Zdjęcie: sportowy24.pl

Pewnie przez żonkę i wygibasy z Alvaro.
Bramka nr 4, beciak z rogami.
hellgihadAutorytet
126piorunówSzuflada z losowymi kablami i ładowarkami u milenialsów jest odpowiednikiem szuflady z losowymi śrubkami i gwoździami naszych ojców 😛
a co jest odpowiednikiem szuflady tudzież kartonu pełnego kabli i ładowarek pośród obecnych ledwo dorosłych szczyli?
szuflada pękająca od zjebanych słuchawek i waporyzatorów? (´・ᴗ・ ` )
Why not both?