Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#rozkminy

Gruba ryba

w Hydepark

22piorunów

Niesłuszne oskarżenia.

Wpis użytkowniczki @Cori01 (w końcu) zachęcił mnie do napisania posta, którego miałem w planach od dłuższego czasu.

W 2020 roku Chris Avellone został oskarżony o molestowanie i wykorzystywanie seksualne kobiet. Autorkami tych oskarżeń były dwie kobiety. Jak można było się spodziewać, Chris został „anulowany” - usunięto go z każdego projektu, przy którym pracował i został wpisany na czarną listę. Ot, zniszczono jego całą karierę. Tak po prostu, na podstawie paru tweetów, bez szans na obronę i wyjaśnienia ze strony Avellone'a.

Tweety pojawiły się w piątek 19 czerwca, w poniedziałek rano Chris otrzymał maile i telefony, między innymi od Techlandu oraz Gato Salvaje, z informacją, że współpraca została zakończona. Fajnie tak z dnia na dzień (roboczego) dowiedzieć się, że życie zawodowe legło w gruzach i nie wiadomo, czy uda się je odbudować.

Po jakimś czasie Avellone wrócił z dowodami na swoją obronę, a w 2023 roku został oczyszczony z zarzutów na podstawie poufnej ugody, na mocy której obie kobiety wycofały swoje oskarżenia. Opublikowały nawet oświadczenia, że Chris nigdy nie wykorzystał seksualnie żadnej z nich ani nie mają wiedzy o tym, żeby kiedykolwiek wykorzystał jakąkolwiek kobietę. Drobna pomyłka, prawda?

Z podobnym niepokojem obserwowałem sprawę Krzysztofa Gonciarza, którego również oskarżono o rzeczy, których według niego nigdy nie zrobił. Na przykład to (nie)sławne zdjęcie z lotniska, które od razu potraktowałem jako ustalony żart pomiędzy dwiema stronami, a nie jako dowód przedstawiający Gonciarza w niekorzystnym świetle. Wiele innych „dowodów” jednoznacznie wskazywało na jego winę i nie dano mu nawet przestrzeni na to, żeby mógł się do tego odnieść. Momentalnie przez wiele osób został uznany za przemocowca, seksistę, zwyrola i co tylko sobie ludzie potrafili dopowiedzieć. Jemu także nie dano szans na obronę.

I co? Okazało się, że wiele z tych jakże obciążających dowodów okazało się albo nieprawdziwych, albo wręcz sfabrykowanych tylko po to, żeby pasowały do narracji oskarżających go kobiet. Mimo to wiele osób bez zweryfikowania screenów, opowieści et cetera wyrobiło swoją opinię o Gonciarzu. Ba, nawet wydało wyrok - Gonciarz musi zniknąć z polskiego internetu, ponieważ w polskim internecie nie ma miejsca dla przemocowców.

Całe szczęście Krzysztof się nie poddał i mimo że niektórzy YouTube'owi twórcy żartowali sobie z niego, że „nieźle się odkleił”, to wrócił i w serii „Perseusz” wyjaśnił chyba wszystkie zawiłości całej tej sprawy z oskarżeniami wysuniętymi w jego stronę. Cholernie cieszy mnie, że znaleźli się na tyle odważni ludzie, by publicznie przyznać się do błędu, że tak pochopnie ocenili całą sytuację i przeprosić za to, że potępili Gonciarza, mimo że nie znali wszystkich szczegółów.

Temat oskarżeń bez możliwości obrony jest mi tym bardziej bliski, iż parę miesięcy sam prawie że padłem ofiarą pomówień. Na szczęście nikt nie dał im wiary i w żaden sposób mi nie zaszkodziły.

Boli mnie to, że z domniemania niewinności przeszliśmy do konieczności udowodnienia, że nie jest się winnym. Tak jak boli mnie to, że ludziom tak łatwo przychodzi ocena drugiej osoby i to często bez weryfikacji, czy to, co zostało o nich powiedziane, jest w ogóle prawdą.

Fanatyk4piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (8)

Osobistość

w Dyskusje

5piorunów

SYN PIERWORODNY

Pewnie, to co napisze nie będzie zbyt odkrywcze, aczkolwiek u mnie odblokowało, to pewne zrozumienie świata społecznego i zależności wobec których ludzie wykreowali kult i świetność.

Nigdy w zasadzie nie myślałam o tym dlaczego, tak ważna rolę w historii (następcy tronu) i religii (chrześcijanizm i nie tylko) pełni rolę syn pierworodny. Nie najmądrzejszy syn, nie najbardziej ogarnięta córką, a właśnie syn który urodził się jako pierwszy po zawarciu małżeństwa

Dla mnie w zasadzie zawsze to był jakiś element mocno religijny, sama nadawałam mu cechę niezrozumialwgo wyższego znaczenie ponad inne dzieci z małżeństwa, że coś może nadane przez Boga jest szczególne w takim dziecku. Później wyrosłam z religii i w zasadzie myśl o tym totalnie przepadła w moich rozważaniach.

Do momentu aż poznałam nowonarodzona córkę mojej koleżanki. Twarz dziecka była wręcz miniatura twarzy jej ojca, podobny przypadek jest u mojej siostry, jej pierwsza córką wygląda jak jej mąż kropka w kropke. Koleżanka powiedziała mi "jest taka legenda miejska, że dziecko jak jest nowonarodzone, bardziej przypomina ojca, żeby ten nie odrzucił dziecka".To mi nasunęło powort do myślenia o znaczeniu syna pierworodnego. Że w zasadzie taki syn (córka jako, że jest kobietą nigdy za bardzo znaczenia w historii i wladzy nie miała, więc to od razu ją skreśla z podstaw do bycia istotnym), który urodził się z zaliczonej dziewicy, był jedyną pewnością że jest on synem takiego króla czy innego ważniaka, potem on sobie wyjechał na wojnę czy do pracy xd i w zasadzie nie wiadomo czy żonka nie poszła w tango, skoro i tak takie małżeństwa najczęściej z żadnych uczuć nie były zawiązywane.

To mnie w jakiś sposób bawi, że ważność wychowywania i przekazania władzy swojemu potomkowi, a nie po "listonoszu* urosło do rangi świętości, a nawet kultu i gloryfikowania synków pierworodnych nawet zjebow ponad tych młodszych, ale bardziej ogarniętych. Zresztą w to samo można wpisać kult dziewictwa i wpędzanie ludzi, a zwłaszcza kobiet w poczucie winy jak im się nie uda ułożyć związku z typem którego zaliczyły jako pierwsze. Aktualnie mamy testy genetyczne więc ten strach przed wychowaniem nie swojego bąbla raczej nie powinien istnieć, a ważność pierworodnego też raczej nie ma już obecnie znaczenia, a przynajmniej w naszej kulturze, ale mimo wszystko jest to ciekawa zależność, którą po nitce do kłębka pokazuje, że najważniejsze jest po prostu dbanie o przekazanie swoich genów, a jako dziecko myślałam, że to ma jakiś wyższy sens, jakaś niezwykłość i szczególnie znaczenie dla świata, a na to wszystko jest prosta odpowiedź: BIOLOGIA 😅

Gruba ryba6piorunów

> To mnie w jakiś sposób bawi, że ważność wychowywania i przekazania władzy swojemu potomkowi, a nie po "listonoszu* urosło do rangi świętości, a nawet kultu i gloryfikowania synków pierworodnych nawet zjebow ponad tych młodszych, ale bardziej ogarniętych.
@Cori01 dziwne, ze Cię to bawi, skoro kawałek wcześniej wyjaśniłeś genezę takiego stanu rzeczy. Przekazanie własnych genów to instynkt pierwotny i motyw bardzo wielu naszych działań

Mistrz5piorunów

@Cori01 co do obrazka to "you gotta ask questions Dave"

Pokaż więcej komentarzy (10)

Lider

w Hydepark

41piorunów

Zastanawiam się czy to tylko u mnie, czy szerzej w kraju, ale... Od rozszerzenia katalogu śmieci do wywozu na PSZOK - czyli ubrań - w ciągu kilku miesięcy z okolicy zniknęło z 80% pojemników, do których przed wejściem przepisów można było używaną odzież wrzucić.

Osobistość7piorunów

@moll jakby co to z poziomu apki InPostu można zrobić eko zwrot. Pakujesz ciuchy i wysyłasz do fundacji. Za darmoszke.

Lider1piorunów

@moll niektóre gminy w ogóle napisały poradniki, żeby zużytą odzież tam wrzucać xD

Pokaż więcej komentarzy (37)

GURU

w Hydepark

11piorunów

Mam tak smutne zycie,ze pol dnia sie zastanawialem w jakim zakresie ubezpieczyc swojego rupiecia,az wreszcie ubezpieczylem wszystko co sie dalo xD

Z ubezpieczeniem mieszkan takich rozkmin nie mialem xD Tutaj dwa razy wyliczylem ile mniej- wiecej warte i fajrant.

Duze znizki na ubezpieczenia to akurat duzy benefit pracowniczy w mej gownopracy.

Lider1piorunów

@jajkosadzone chciałbym mieć tylko takie problemy :upside_down_face:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Rozkminy

55piorunów

Boję się ludzi.

Nie jest to paniczny lęk, uniemożliwiający mi codziennie funkcjonowanie. Po prostu nie lubię być zaczepiany przez ludzi, gdy idę przez miasto i jestem pogrążony w myślach. Nie lubię zwracać na siebie uwagi innych. Wolę, gdy zostawiają mnie samemu sobie.

Podobnie mam z gwarem rozmów. Nie przeszkadza mi głośna muzyka, jednakże głośno prowadzone rozmowy to dla mnie dramat. Czasem trudno jest mi wytrzymać w supermarketach, gdy dochodzą do tego bardzo głośne dźwięki kas samoobsługowych.

Wybawieniem okazały się dla mnie słuchawki. Mimo że nie do końca rozwiązują problem zaczepiania przez ludzi, to odcięcie się od zewnętrznych bodźców jest niezmiernie przyjemne.

Co śmieszniejsze, nie odczuwam tego problemu tak bardzo, gdy ktoś mi towarzyszy. Pewnie dlatego, że wtedy skupiam się na tej osobie.

Ostatnio stwierdziłem, że jednak w ten sposób wiele tracę i próbuję przezwyciężyć swój dyskomfort po prostu nie nosząc słuchawek. Jasne, bardzo szybko przypomniałem sobie, dlaczego zacząłem je nosić - chociażby słysząc, jak mocno pijany mężczyzna w autobusie bełkocze do siebie - momentalnie się zestresowałem i źle czułem przez całą podróż.

Z drugiej strony w pociągu usłyszałem bardzo miłą rozmowę pomiędzy starszym panem, który po raz pierwszy od czterdziestu ośmiu lat wybrał się w podróż koleją, a absolwentką intrygującego kierunku studiów. Wiem, że nieładnie tak podsłuchiwać, ale nie było to trudne w prawie pustym wagonie. Cieszę się, że byłem jej świadkiem, mimo że to nie było nic wyjątkowego. Już tak mam, że czasem zachwycam się zupełnie prozaicznymi rzeczami.

To doprowadziło mnie do w sumie oczywistej konkluzji: chcąc uniknąć złych rzeczy, często można stracić szansę na doświadczenie dobrych.

Osobistość1piorunów

Kup sobie potężne ochronniki słuchu jakbyś pracował na lotnisku, powinny załatwić problem z głośnością i zaczepiania przez ludzi. U mnie większym problemem od głośności jest ilość głosów, zjebany mózg próbuje je wszystkie wyłapac i zrozumieć.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Osobistość

w Dyskusje

37piorunów

"TO NIE LAS TO PLANTACJA"

Już od jakiegoś czasu na platformie Netflix dostępny jest film opowiadający o Simonie Kossak – niezwykłej, charyzmatycznej naukowczyni, która badała zwyczaje zwierząt w Puszczy Białowieskiej. Sama postać jest bardzo ciekawa i zdecydowanie warta poznania, ale to, co szczególnie mnie poruszyło, to ważne tematy, które film porusza, tematy, nad którymi wcześniej się nie zastanawiałam.

Jednym z nich jest kwestia lasów, a właściwie „nielasów”. Partner Simony powiedział zdanie, które zapadło mi w pamięć: że dzisiejsze lasy nijak mają się do tego, co stworzyła natura – to po prostu plantacje drewna. Muszę przyznać, że zawsze lubiłam obserwować mijane z pociągu czy samochodu lasy, ale nigdy nie patrzyłam na nie jako na coś, co jest po prostu uprawą.

Innym ważnym wątkiem była kwestia badań naukowych, że ich wyniki często zależą od tego, kto je zleca. Nawet tak podstawowe sprawy, jak to, czym żywią się sarny, mogą być przedstawiane różnie w zależności od intencji zleceniodawcy. To daje do myślenia i uczy, żeby podchodzić z ostrożnością do wyników badań, zwłaszcza tych szokujących lub kontrowersyjnych, i nie przyjmować wszystkiego bezrefleksyjnie, niezależnie od tego, w co sami chcemy wierzyć.

W filmie poruszono też wątek rodzinny. Podobno do dziś nie wiadomo, dlaczego matka Simony nie zostawiła jej nic z rodzinnego majątku, a wszystko przekazała niepokornej pasierbicy. Odpowiedź zdaje się kryć między wierszami. Matka Simony, podobnie jak wielu innych, wierzyła w „siłę krwi”. W to, jak ważne jest przetrwanie określonych genów, które według niej były przez pokolenia starannie „pielęgnowane”, bo przecież każdy Kossak był utalentowany. Simona przecież nie miała talentu do malowania. Miała go za to jej przyrodnia siostra, która również miała potomstwo. A Simonie, raczej nie było jej to po drodze lub prawdopodobnie nie mogła mieć dzieci.

Ech, jak ja lubię wielowątkowość w filmach. 😊

Fenomen4piorunów

Film filmem, polecam książkową biografię Simony.

Gruba ryba5piorunów

Film moim zdaniem się za bardzo ślizga po tematach - za dużo chcieli pokazać i wydarli tak sobie. Niemniej polecam biografię Simona napisana przez A.Kaminska oraz książkę samej Simony pt. „saga puszczy Białowieskiej”. Picrel leśniczówka Dziedzinka gdzie Simona mieszkała - stan na jesień 2024.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Hydepark

3piorunów

Wstał nowy dzień, znów w mojej duszy melancholia - parafrazując pewną gwiazdkę.

Z wszystkich moich dawnych znajomych, o całym przekroju społecznym - od takich z robolskich rodzin, po takich z łatwym startem na biznesie rodziców i elitarnymi studiami, łącznie będzie kilkadziesiąt osób, faktycznie dużych pieniędzy dorobiła się tylko jedna - koleś długie lata siedział za granicą, budował kontakty, a potem zaczął handlować z Chińczykami. Dziś zarabia po kilkanaście milionów rocznie na czysto. Cała reszta to rzeźba w gównie. "Kariery" w korpo powodujące zawały i wyłysienie, czy próby rozwinięcia odziedziczonych biznesów zakończone niepowodzeniem i długami. Ogromne majątki, to mieszkanka w peryferyjnych dzielnicach, czasem dom, plus czasem jakaś działka letniskowa do tego. 3 letni samochód z salonu. Zagraniczne wakacje 2x do roku. Nawet nie znam nikogo, kto miałby więcej niż 3 mieszkania.

Sukces "klasy średniej" pokolenia X i częściowo milenialsów w Polsce, która zapierdalając zbudowała na swoim garbie dobrobyt, ale jakoś niekoniecznie dla siebie.

GURU

w Hydepark

32piorunów

Jak zamawiam kebab to tylko w bułka/talerz/box, nigdy nie biorę zawijanych rollo/pita/etc.

Lubię widzieć co jem, a tak to nigdy nie wiadomo co oni tam zawinęli ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pomijam zupełnie, że widelcem jest wygodniej.

A Wy jakie jecie i dlaczego?

Jaki kebab wariacie?

  • Zawsze zawijany!47%
  • Bułka FTW!15%
  • Tylko talerz/box4%
  • Największego jaki jest, niezależnie od formy podania11%
  • Obojętnie21%

272 głosów

Tytan0piorunów

@zuchtomek nie ogarniam zamawiania, tzn nie wiem nigdy co dostane, czasami jak zamawiam na grubym to dostaję bułkę i się cieszę bo tak lubię

Specjalista0piorunów

Kebaby przestałem jeść bo to śmietnik w postaci mielonki niewiadomego pochodzenia z tłustymi sztucznymi sosami. Zachwytu odgrzewana garmazerka nigdy nie ogarne. Jeśli lokal nie robi własnego mięsa i placków do niego to nawet kijem tego nie tykami.

Pokaż więcej komentarzy (33)

Osobistość

w Dyskusje

21piorunów

YOU'RE NOT THE BOSS OF ME NOW

Wśród Dragon Balla, Pokémonów i innych popularnych seriali z dzieciństwa, tym, do którego czuję szczególny sentyment, jest "Zwariowany świat Malcolma". Ostatnio włączyłam go ponownie, gdy zobaczyłam, że jest dostępny na Disney+. I muszę przyznać, poczucie humoru z tego serialu, wciąż bawi mnie tak samo.

Być może jako dziecko nie dostrzegałam tego tak wyraźnie, ale teraz zaczynam rozumieć, dlaczego tak bardzo mi się podobał. Widzę w nim, jak wiele jest podobieństw w relacjach rodzinnych, mimo różnic kulturowych między Polską a USA. Oczywiście serial jest mocno przerysowany, ale wiele zachowań okazuje się na tyle uniwersalnych, że podejrzewam bawią niezależnie od szerokości geograficznej, nooo przynajmniej w naszym kręgu kulturowym.

Na pewno tym, co wyróżniało ten serial, było to, że mimo wspomnianego przerysowania, wydawał się i myślę, że dla wielu wciąż się wydaje, bardziej realistyczny niż słodkie, idealne rodzinki przedstawiane w innych produkcjach dla dzieci z tamtych lat. Poruszał też problemy dzieciaków i nastolatków z tamtych lat no i niestety wydaje mi się, że pod tym względem serial stał się aktualnym bo o i czasy się zmieniają i problemy się zmieniają, więc chyba taki serial nie bawiłby obecnego młodego pokolenia chodzącego jeszcze do szkoły.

Fanatyk3piorunów

@Cori01 - wśród seriali o rodzinach u mnie stoi na pierwszym miejscu Everbody Loves Raymond, na drugim właśnie Malcolm i na trzecim ex aequo The Middle oraz The Goldbergs.
Taka ciekawostka, że aktorka Patricia Heaton zagrała najpierw żonę Raymonda, a potem matkę w The Middle - czyli jest w obu moich ulubionych serialach rodzinnych 🙂

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fanatyk

w Rozkminy

11piorunów

Ja pierdziele. Szury ostatnio mają nudę więc podłapały temat że ktoś steruje pogodą, że w innych sąsiednich krajach świeci słońce a w Polsce pada deszcz. Piszą to swoim imieniem i nazwiskiem, na fb jest tego teraz pełno.

Fanatyk1piorunów

a pod hanowerem drugi tydzień pochmurno i deszcze

GURU12piorunów

@Enzo Jeśli tak ma wyglądać manipulacja pogodą to jestem za - nie cierpię upałów. Poproszę o 15 stopni w sierpniu :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (7)

Osobistość

w Hydepark

8piorunów

Kurła jak to dzisiaj jest parno i duszno dobrze, że już końcówka lipca, sierpień zleci a we wrześniu to już chłodniej i można będzie żyć. W sumie to dobrze, że lato łaskawe w tym roku bez żadnej sachary na całego...

Fanatyk2piorunów

Zaraz wszystkich świętych, potem Sylwester i tak jakoś leci

Osobistość0piorunów

@RACO Bliżej niż dalej :relaxed:

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Hydepark

6piorunów

Wczorajszy spacer po pracy zaliczam do słodko-gorzkich. Jagody już słodkie, ale ostatni zakup komórki 2/10.

W lesie wcześniej zawsze miałem zasięg i bez problemu mogłem włączać wideokonferencję. W tej nowej (używka) brak zasięgu. Wszystko dobrze działa, ale zasięg sieci tragedia. Nawet w domu często można zapomnieć o ukończeniu speedtesta. Dziwne anomalie i po researchu prawdopodobnie problemem jest gniazdo ładowania USB-C/Dual-Sim. Wcześniej nie zwróciłem na to uwagi, bo bawiłem się w domu tylko przez wi-fi.

Jestem tak zniesmaczony, że będę starał się dogadać i odesłać komę firmie w zamian za zwrot pieniędzy.

Z plusów:
Kupiłem od polecanej firmy z gwarancją na 12 miesięcy. Wydają się mieć dobrą renomę, więc zobaczymy jak z tym wyjdzie. Zakupione tydzień temu.

Z minusów:
Kupiłem na firmę a nie prywatnie i strzeliłem sobie tym trochę w stopę, bo w regulaminie na ich stronie jest napisane:
"Zgodnie z 558 § 1 Kodeksu Cywilnego odpowiedzialność Sprzedawcy z tytułu rękojmi za Towar wobec Klienta nie będącego konsumentem zostaje wyłączona"

Z drugiej strony kupując na OLX nie miałem podanej takiej informacji, a sam OLX ma własny regulamin. Tu się zaczynają trochę szachy 3D, ale mam nadzieję, że po prostu znajdę jakieś ludzkie porozumienie (dorzucę nawet nowe markowe etui, a co 😉 ).

Tak więc planuję pozostać na dużo dłuższy czas przy S20FE, bo co prawda jest wolniejsze pod wieloma względami od "nowej"/nowych, ale wygrywa niezawodnością.

Jagody nadal będą zbierane podczas spaceru, bo końca ich nie widać, a sama aktywność trochę rozluźnia 😉

trochę

Gruba ryba

w Hydepark

23piorunów

Jak się tak człowiek zastanowi, to Amidala jest studium przypadku psychopatki, która nie tylko dopuściła się groomingu na Anakinie ale też niszczyła mu psychikę, manipulowała nim a także dokonywała tego słynnego gaslightingu (po polsku: gazolatarnienia). Najlepszy przykład? Do rozmowy na temat tego jak nie możesz być z facetem ubierz się w jak najbardziej odsłaniającą kieckę. Amidala jest toksyczną partnerką, która akceptuje bad boya mordercę bo doznaje przy nim zastrzyku adrenaliny a mezalians stanowi dla niej przełamanie tabu. Anakin jest dla niej emocjonalnym tamponem. Mimo tego, senatorka wydaje się żywić rozpaczą chłopaka, wręcz podsycać jego gniew i negatywne emocje.

Fanatyk0piorunów

@Rimfire po prostu miała kisiel w gaciach na jego widok, ale zgrywała niedostępna żeby już na bank na nią poleciał

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Hydepark

18piorunów

Mam teraz fazę na ludzi pierwotnych. Strasznie mnie interesuje, jak wyglądało ich życie i jacy właściwie byli. Jakie presje ewolucyjne na nich działały i jak to wszystko się rozwijało. No i jak to wpływa na mnie dzisiaj. Na przykład ta presja ewolucyjna, która zmuszała ich do pokonywania długich dystansów pieszo. To przecież niesamowite, że jesteśmy potomkami ludzi, którzy lubili chodzić. Mega ciekawe!

Gruba ryba2piorunów

@DexterFromLab bardzo ciekawe zainteresowanie, co ważnego właśnie musisz zrobić a czego nie robisz bo zglebiasz losy ludów pierwotnych? :smiley:

Gruba ryba1piorunów

Totalniw rozumiem. Może nie tak że mam fazę ale też bardzo interesuje mnie prehistoria od kilku lat, jak się zmieniał swiat i ewoluowały gatunki, zwłaszcza prehistoria i wczesna starożytność.

Najbardziej rozwala mnie fakt w ewolucji czlowieka że niektórzy byli totalnie niedostosowani do jedzenia mięsa, czy nawet biegania ze względów fizjologicznych ale przez to że nie mieli wyboru to ewoluowali w tym kierunku xD

Pokaż więcej komentarzy (17)

Fenomen

w Hydepark

6piorunów

No program telewizyjny w domu, to ja muszę mieć. Najlepiej na dwa tygodnie. Próbowałem z wersją online i na kompie i na smartfonie, ale jakoś, to nie to samo. Od lat kupuję teleświat cyfrowy i powiem wam, że się sprawdza. To chyba sentyment jaki mi pozostał do gazet i czasopism w wersji drukowanej. No wiecie, dotknąć papier, powąchać, a nawet usłyszeć dźwięk przewracanych stron - to chyba jakaś pierwotna potrzeba obcowania z czymś prawdziwym i naturalnym 😉 A wy kupujecie sobie jakiś program telewizyjny? :face_with_monocle:

GURU4piorunów

@Eber tez tak mialem ale wyroslem z tego podobnie jak z telegazety 😉

Fanatyk1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

GURU2piorunów

@onpanopticon telegazete tvp i polsatu znajdziesz teraz wlasnie w internecie 😉

Fanatyk1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

GURU4piorunów

@onpanopticon niby nie ale jak podlaczysz laptopa do tv albo uzyjesz przegladarki w tv to moze poczujesz namiastke tego co cwierc wieku temu 😉

Mistrz1piorunów

@Eber jest Wapster z tyłu?

Fenomen2piorunów

@cebulaZrosolu już nie, teraz netfilm i inne netflixy, max czy tam prime video - więc oprócz tele oglądaj też online 😉

Pokaż więcej komentarzy (18)

Fenomen

w Hydepark

14piorunów

:mega: Uwaga! Komunikat: prosimy otworzyć okna i przewietrzyć mieszkania :dash::wind_blowing_face: 🙂

Po kilku dobrych godzinach deszczu, zrobiło sie naprawdę rześko, a to dobry moment, aby przewietrzyć nagrzane mieszkania, domy, klatki i inne pomieszczenia...

Fanatyk1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Fenomen2piorunów

@AndzelaBomba jestem za, a nawet ZA! 😄

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w LEGO

18piorunów

Kontynuując wątek konwersji kolejek 9V popełniłem model 4559

I teraz pomysł mam taki. Żeby upchnąć zasilanie i zachować kształt oryginału najlepiej byłoby usunąć podstawę battery boxa, która zabiera sporo miejsca. Na trzeciej fotce jest porównanie, ale model z lewej koliduje z elementem tworzącym dach, więc rzecz jasna jest nie do zbudowania. Widziałem gotową przebudowę, ale autor zabrał jedno miejsce na akcesoria w wagonie:
https://bricks.stackexchange.com/questions/18919/converting-4559-from-9v-to-powered-up

BTW poprzedni model opublikowałem na bricklink a lego go zablokowało - nie można tworzyć i publikować oryginalnych modeli (znalazłem wpis w pomocy) :confused:

Pokaż więcej komentarzy (2)