Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#rozwojosobisty

Fanatyk

w Hydepark

2piorunów

Ja jestem, Ja czuję, Ja pracuję, żyję, oddycham.
Kto w takim razie oddycha, kiedy śpię?
Może oddychanie po prostu się dzieje?

https://youtu.be/_KNavv4gz2U?si=1P_wTehL2st9Jj25

  
 

Fenomen1piorunów

Nie ma żadnego „ja” w sensie jakiegoś ludzika na którym wszystko to co wymieniłeś jest jakby zawieszone

Fanatyk

w Hydepark

5piorunów

Czym jest medytacja?

:person_in_lotus_position: ?

Co masz przed oczami, kiedy wypowiadasz to słowo?
Według mnie nie jest siedzeniem bez ruchu w pozycji lotosu z finezyjnie złożonymi palcami.
Jest stanem pełnej uważności, gotowości do natychmiastowego działania, a zarazem całkowitego relaksu i odpuszczenia, a pozycja ciała ma drugorzędne znaczenie.

Ekhart Tolle w Potędze Teraźniejszości napisał, że musisz być jak kot czychający przy mysiej dziurze.
Niby znudzony, prawie zasypia, ale niech mysza tylko nos wyściubi:smirk_cat:

Jesteście? https://youtu.be/4bAzHpuXyz4?si=I-XwCswH3F0nE-Sh

Cały audiobook - Nowa Ziemia https://youtube.com/playlist?list=PLV5i6RUShkMcpxsgLXGNp0k5wfjFrYaaR&si=RD0xtxi2tStRL9yI

  

Lider1piorunów

@Gepard_z_Libii Jeśli mógłbym Ci coś doradzić, to wrzucaj po 1 poście dziennie. Masz dobry kontent i szkoda by było, żebyś się wyprztykał nim dotrze, to do większego grona osób. Przygotuj sobie kilka tematów/filmików na przód i rozplanuj to na dłużej.
Bo chyba zależy Ci żeby dotarło to do większej ilości osób, wynikły z tego jakieś dyskusje, rozkminki itd?
Ja jak zacząłem wrzucać o stoicyzmie, to też byłem podjarany tematem i korciło mnie, żeby wrzucać po kilka dziennie i dobrze, że się powstrzymałam. Dzięki temu ludzie się przyzwyczaili i ktoś nawet to czyta, są dyskusje itd.
Dobry masz ten tag i fajnie by było jakbyś dłuższy czas coś wrzucał. Ja ostatnio jestem zabiegany i też nie nadążam na bieżąco śledzić

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Programowanie

6piorunów

* jeżeli ustawiasz auto scaling na średnio 40% CPU na maszynę przez pół godziny;
* jednocześnie oczekujesz, że każda osoba w Twoim zespole będzie działała 8 godzin dziennie przez pięć dni w tygodniu na 100% swoich możliwości;

to uważam że jesteś niebezpieczny jako osoba u władzy i nie powinieneś zarządzać pracą kogokolwiek aż nie zrozumiesz że ludzie to nawet bardziej skomplikowana maszyna niż procesor.

oczywiście wszyscy się rozwijamy, na tym ta zabawa polega że po przemyśleniu tego posta możesz przestać być tym niebezpiecznym człowiekiem.

   

Kosmonauta1piorunów

@wombatDaiquiri ale to jakieś estymaty do maszynek zdalnego developmentu ? :grinning:

P.S. najczęściej to programista lub zespół ustala estymaty, więc sam sobie kręci bat na tyłek.

Osobistość0piorunów

@wombatDaiquiri 40%CPU? Dość sporo jak na developerska pracę. Ja ustawiam tego typu CPU na maszynę która ma coś robić i zniknąć po czasie, a nie na środowisko dla programisty. Na workstacje to ja mam inny sposób - zamawiasz ja kiedy potrzebujesz i działa do 18 po prostu (albo do innej godziny którą można ustawić). Potrzebujesz dłużej - sam sobie to wyklikasz. Szkoda się bawić w takie mikrozarzadzanie

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fanatyk

w Hydepark

9piorunów

Fragment niedocenionego filmu w reżyserii Guy,a Ritchie’go pod tytułem Revolver

Sceny pokazujące przejmowanie kontroli nad własnym intelektem.
Glowny bohater poprzez przełamywanie lęku i samoupokorzenie wygrywa walkę z ego.

Jest to jeden z moich ulubionych filmów.
Oglądałem go niezliczone ilości razy.

Głęboki psychologiczny przekaz w gangsterskim sosie.

https://youtu.be/3Cea-hyQevg?si=zA6XIX2Z3PMB3v5Z

   

Koneser3piorunów

Guy Ritchie topka zwariowanych filmow gangsterskich: Lock Stock, Snatch, Revolver, Rocknrolla

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Lifehacki

14piorunów

Mapa Świadomości Hawkins’a i sporo materiałów dotyczących techniki uwalniania i przekraczania kolejnych poziomów.

Mam nadzieję, że zainteresuję tym większe grono użytkowników, bo po wpisach niektórych osób widać, że tego potrzebujecie, choć nie prosiliście.

https://youtu.be/GFS-6FdKhGs?si=hISrkuFPFHmFVzxM

https://youtu.be/q1dOFtIQ0m8?si=dfaQVUNfPR9sBIiT

https://youtu.be/RwFMKLlmyo0?si=aVTVDc36Ah8lwEjR

https://hakujzdrowie.pl/swiadomosc-hawkins-technika-uwalniania/

Rozwój duchowy to nie jest jakieś religijne pierdololo, ani magia.
To praca nad sobą i czucie się coraz lepiej z samym sobą z każdym kolejnym dniem.
To też wytrwały trening uważności i obserwacja zawartości swojego umysłu oraz dążenie do odzyskania kontroli nad własnym życiem.

   

Kosmonauta1piorunów

Dzięki za materiały. Będzie co robić w weekend 🙂

Fanatyk

w Hydepark

11piorunów

Zdarzyło wam się za kimś tęsknić?
No jak nie jak tak:slightly_smiling_face:
Niedawno gdzieś czytałem, że tęsknimy nie za ludźmi, a za tym jak się przy tych osobach czuliśmy.
Miłe odczucia po usłyszeniu komplementu, poczucie bezpieczeństwa, większa pewność siebie itd.
W skrócie tęsknimy za hormonami, które sobie sami produkowaliśmy pod wpływem innych ludzi, czyli nie za ludźmi, a czymś co nadal jest nasze i jest dla nas dostępne cały czas.

Znacie jakieś książki na ten temat, albo porządne artykuły?
Nie uraczę was żadnym linkiem, bo usunąłem historie i nie pamiętam nazwy tego bloga, a na Google nic nie mogę znaleźć.

  

Autorytet1piorunów

@Gepard_z_Libii Zapoznaj się z twórczością Sapolskyego. Chyba to jest coś w ten deseń. Neurobiolog na Standardzie. Ma też całkiem fajne wykłady online (tylko po Angielsku na YouTube).
https://lubimyczytac.pl/autor/36862/robert-m-sapolsky-and-magazines

Są też książki od Candace B. Pert, ale tu jest masa kontrowersji związanych z jej światopoglądem. Spore osiągnięcia i odkrycia, ale i masa właśnie kontrowersji.

Robert M. SapolskyWybitny znawca i badacz problemu. Profesor biologii i neurologii na Uniwersytecie Stanforda. Pełni też funkcję research associate w Institute of Primate Research National Museum of Kenya (Instytut Ba...Lubimyczytać.pl
Osobistość1piorunów

@Gepard_z_Libii to trochę uproszczenie, bo w ten sposób można powiedzieć o wszystkim, że wynika z hormonów. Od tak działa każde zwierzę w tym ludzie ;)

Pokaż więcej komentarzy (16)

Fanatyk

w Hydepark

4piorunów

Dzisiaj mam dla was taką perełkę.
Często wracam do tej serii dla samej muzyki i obrazów.

Maja, iluzja jaźni

https://youtu.be/scAUa5OZm6s?si=TiogD63h3w0fBOsJ

    

Kosmonauta0piorunów

Dzięki za udostępnienie. Obejrzałam jakieś 20 min i mam poczucie, że muszę trochę z tym pobyć i to przemyśleć.

Fanatyk1piorunów

@koniecswiata Nie wciągnij się zbytnio w analizowanie.
Pobądź z tym i obserwuj jak reagujesz na treść.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Hydepark

5piorunów

Dr David R. Hawkins.
Uznany psychoterapeuta, wykładowca, nauczyciel duchowy, autor licznych prac naukowych i książek oraz twórca mapy świadomości i techniki uwalniania.

Jeśli interesuje Cię kim był ten wspaniały człowiek i jakie okoliczności zaprowadziły go ku Poznaniu Boga, to zapraszam do posłuchania.

Pisząc o Bogu nie mam na myśli tego mściwego, wymyślonego na potrzeby przywódców bytu:slightly_smiling_face:

https://youtu.be/5h1RnolkKRc?si=lCgQEa6H-IuklJ8Q

    

Specjalista0piorunów

@Gepard_z_Libii Nieco przypomina koncepcję z "Potęgi teraźniejszości"

Fanatyk0piorunów

@ramzes Ekhart Tolle mówi o tym samym, ale na swój sposób.
Nawet pisał w książce, żeby nie przywiązywać zbytnio wagi do nazewnictwa.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Hydepark

7piorunów

Zainspirowany wpisem użytkowniczki @koniecswiata o technice uwalniania i dobrym odbiorem tego wpisu przez społeczność, postanowiłem dodać trochę materiałów dotyczących medytacji i ogólnie pojętego rozwoju duchowego.
Na początek kwestia fundamentalna jaką jest samo pojęcie świadomości.
Czym w ogóle jest świadomość, którą my w rzeczy samej jesteśmy?

W tym miejscu chciałbym też podziękować naszej koleżance, że zdecydowała się dodać ten wpis, bo sam na początku próbowałem poruszać w komentarzach podobne tematy, ale nie było zbytniego zainteresowania ,a wręcz ehhh… szkoda gadać.

Niech was nie zmyli młody wiek prowadzącego.
Jak dla mnie chłopak jest autentyczny i widać że ma spore doświadczenie i do tego dość ładnie ubiera swoje myśli w słowa więc słucha się całkiem przyjemnie.
Próbuje stworzyć tag rozwojduchowy, ale coś nie działa i chciałem prosić kogoś o pomoc w tej kwestii.

https://youtu.be/5SCSj9Br6C4?si=3EaSN8mytKqeDker

    

Kosmonauta3piorunów

nie wiem czy zadziała w komentarzu, ale spróbuję zawołać   i może też  i koniecznie kolegę @splash545 :smiley:
tag zaobserwowany, zaraz zabieram się do oglądania

Edit: tag nie zadziałał w komentarzu, taka mała sugestia, warto zadbać o dobór tagów, wtedy treści mają szansę trafić do zainteresowanych :smiley:

Kosmonauta6piorunów

@Gepard_z_Libii Film bardzo ciekawy, dzięki za wrzucenie.
Pierwsze pytanie - pytanie o Twoją perspektywę - jesteś bardziej praktykiem czy teoretykiem? Medytujesz? Udało Ci się "rozszerzyć" świadomość dzięki medytacji? Zawsze wydawało mi się, że takie rzeczy zdarzają się mnichom na odludziu, którzy poświęcają lata na medytację. W sumie nadal tak myślę.

Myślę, że film może zainteresować naszą grupę medytacyjną, pozwolę sobie zawołać @Aya @ciszej @Rashan @l__p @TuzZaRogiem

Fanatyk2piorunów

@koniecswiata Jestem praktykiem, aczkolwiek moja wiedza wyprzedza sporo moje doświadczenie i szczerze przyznam, że czasem mam wrażenie, że zbyt dużo informacji szukam i zaśmiecam sobie głowę.
I tak pewnego razu trafiłem na materiał o odmianie jogi która polega właśnie na zasypaniu sobie głowy informacjami do tego stopnia aż umysł się podda.
Widocznie to jest moja droga i szedłem nią nieświadomie przez jakiś czas.

Co do medytacji, to u mnie średnio z tym siedzeniem w miejscu wypada dlatego uskuteczniam medytacje w ruchu inaczej zwaną tańcem intuicyjnym no i co rano biorę zimny prysznic, co jest najlepsza możliwa formą medytacja.
Ogólnie największego kopa dała mi obserwacja swoich myśli, uczuć i reakcji.
O samoobserwacji możesz przeczytać w książce Antonio de Mełło po tut. Przebudzenie.

Takie rzeczy zdarzają się każdemu.
Każdy się rozwija w swoim tempie.

Aha I najważniejsza rzecz, jaką jest twoja intuicja.
Czasem trafiasz na jakaś informacje i czujesz że to jest to, jakieś przyjemne uczucie albo dziwne zbiegi okoliczności pchają nas ku czemuś pozornie niekorzystnemu, a później okazuje się że był to strzał w dziesiątkę.
Innym razem usłyszysz jedno zdanie i zapalisz się jak pochodnia i będziesz wiedzieć że to jest dla Ciebie na ten moment.
Dobrze jest zapisywqć to co w duszy gra.
Wszelkie cytaty kulturę ci się spodobają itp zapisuj i wracaj po czasie.

Kolejna ważna kwestia to skupienie na samym procesie a nie na celu.
Baw się tym. To ma być przyjemny proces.
Jak coś nie idzie, czujesz zbyt duży opór to odpuść i poszukaj czegoś innego.

Gruba ryba1piorunów

@koniecswiata dzięki za zawołanie! Na pewno obejrzę :smiley:

Kosmonauta2piorunów

@Gepard_z_Libii Dzięki za wszystkie wskazówki.

Jak coś nie idzie, czujesz zbyt duży opór to odpuść i poszukaj czegoś innego.

W sensie odpuścić opór? 😛 Hawkins też pisał o odpuszczaniu oporu. Miałam z tym trochę problem, i w sumie nadal jest to dla mnie trudne, ale ostatnio udało mi się zlokalizować opór jako odczucie w ciele i wtedy jakoś poszło z uwalnianiem go.

Szukam różnych praktyk, lubię próbować różne rzeczy, ale rzeczywiście czasem jest tak, że nie odnajduję się w czymś, więc zostawiam to i szukam dalej.

Fanatyk2piorunów

@koniecswiata Niepotrzebnie użyłem słowa opór.
Co do odpuszczania oporu to u tego kamila(pod twoim postem dodawałem jak dobrze pamiętam).

Opór to też Twoje myśli. „To chyba nie działa” „po co Ja to robię” itp.
Duzo ludzi się na te myśli łapie i ja też wiele razy się łapałem, a największa bekę miałem jak zdałem sobie sprawę że pojawienie się takich myśli jest nieuniknione i to dobry znak wręcz, bo pokazuje to że ego robi w gacie, że dzień kiedy straci kontrolę jest coraz bliżej😆

Z tym odnajdywaniem się to masz jak na dłoni intuicję która pokazała ci że na pewne rzeczy nie jesteś jeszcze gotowa.

Jest mnóstwo takich drobnych tipow i jak sobie tylko o czymś przypomnę, dam znać

Fanatyk2piorunów

@koniecswiata O mam😂
Co do różnych mistrzów, szamanów innych pierdolców, zwracaj uwagę jakie emocje wywołują w tobie wypowiedzi różnych ludzi.
To proste jak drut.
Czujesz że ktoś wywołuje w tobie poczucie niepokoju itp a mówi pozornie neutralne rzeczy to już powinna zapalać się czerwona lampka.
Wiesz co innego jak koleżanka opowiada o tym że kotek wpadł pod samochód a co innego jak polityk kręci propagandową śrubę.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Lider

w Hydepark

5piorunów

https://m.youtube.com/watch?v=DAxYabx1ELQ

Może ktoś będzie chciał dołączyć. Relaksacja przed snem

  

GURU1piorunów

@moll Nie mam problemów z zasypianiem, mam problemy z tym że budzę się o 2-3 prawie co noc. :confused:

Lider1piorunów

@Opornik ja też nie mam problemów z zasypianiem, ale mi to pomaga na ogólne napięcie

Pokaż więcej komentarzy (4)

Sum

w Hydepark

14piorunów

Powiem wam, czasem życiowe wyboje mimo że najpierw są straszne to nie są takie złe. Czasami wszechświat musi zrobić trzęsienie ziemi by w gruzach odnaleźć prawdziwego siebie 
No i 10 lat temu po takich wybojach zacząłem trenować  a tym razem jakimś cudem  Gdyby ktoś pół roku temu zapytał mnie czy chce trenować jakiekolwiek sporty walki to bym się w głowę puknął. A tu ciach xD zapisałem się do klubu, tańcuje z cieniem w domu i szlifuje coś co zupełnie jest inne niż ja przez 30 lat mojego życia. Bo tu muzyka, sztuka, gitara, wrażliwa dusza, a tu mi się odpalił tryb, wiatr powiał w żagle i jest zmiana.
Więc jeśli i Ty teraz masz kryzys, życie nie idzie jak byś chciał to wyluzuj, zwolnij uścisk i może spróbuj coś nowego w życiu :smiling_face_with_3_hearts:

Gruba ryba1piorunów

@imnotokej nie ma luzu, na glebę bierz tego frajerskiego cienia I łokćami go po mordzie! xd

Sum1piorunów

@DiscoKhan Ale to mój cień, mój dobry ziomek, on się też dopiero uczy :smile_cat:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w Hydepark

14piorunów

Tomeczki, chciałem się tu docenić, ponieważ nie stać mnie na to, by zrobić to przed samym sobą lub bliskimi, jestem raczej typem osoby, która zawsze jest z siebie niezadowolona. Moje studia I stopnia choć ciekawe i związane z moimi zainteresowaniami, były niestety stratą czasu. Mgr robiłem zaocznie z czegoś, co jest bliższe rzeczom, którym się zajmuję. Zacząłem od samego zera i nie było łatwo. Większość mojej rodziny jest wykształcona w konkretnej dziedzinie i szła "starym modelem", czyli jeden zawód, rozwój, dorobek, ja natomiast swoją krętą ścieżką, ale powoli widzę światełko w tunelu

Zaczynałem w 2019 roku jako konsultant ds sprzedaży w pośredniku biur turystycznych i zarabiałem minimalną + premie, które często były ucinane

W 2020 roku zacząłem pracę w fajnej branży jako handlowiec b2b (spotkania na zywo i teams) ale znów minimalna (2800 zł brutto) + premie, które na początku wynosiły 500-1000 zł

W 2021 roku dostałem podwyżkę i zarabiałem zawrotne 3800 zł brutto (przy minimalnej 3010 zł brutto) + premie. Tutaj sporo się nauczyłem, zyskałem pewność siebie, uczyłem się na błędach, złapałem lekkość w pracy i momentami szło zarobić nawet niecałe 6k z premiami, choć moja średnia to było coś nieco ponad 4k, bo rynek ciężki, a teren to głównie miasta 30-50-100k w województwie.

W 2022 roku świadom tego, że na początek będę stratny i skurczą się oszczędności, wyprowadziłem się do dużego miasta i zacząłem pracę w start upie i odrzuciłem lepszą ofertę finansową, bo widziałem tam duże szanse rozwoju i zbudowania czegoś od zera z teamem. Zarabiałem 5000 zł brutto bez premii. Po dokładnie roku rzuciłem to w cholerę, bo za dużo niepowodzeń tam było i chaosu. Straciłem rok, ale to była cenna lekcja

W 2023, teraz, zaczynam pracę jako Handlowiec B2B w fajnej branży, gdzie wpis do CV już waży (to mityczne IT) za 7000 zł brutto + premie. Więc realnie mogę tę kwotę zarabiać netto jak się wdrożę, na to przynajmniej bardzo liczę, a może i jak się uda, to więcej? Zobaczymy, podchodzę do tego z pokorą. Obecnie mam 27 lat.

Dlaczego piszę ten wpis? Bo może muszę spojrzeć na to "na papierze", może mam potrzebę się wygadać.

Przeszedłem dość ciężką drogę, na przekór radom z rodziny i także opinii zewnętrznych. Czasem koledzy patrzyli na mnie z politowaniem, kiedy ja ciągle mówiłem o jakichś mitycznych horyzontach i perspektywach, oni zarabiali zawsze więcej w państwówce (mundur, ale nie mówimy o szeregowych trepach) lub pracując w zawodach typu Operator CNC patrzyli czasem na mnie z uśmiechem pod nosem i politowaniem, bo nie rozumieli, że u prywaciarza/w korpo muszę się napracować i zaczekać aż dostanę dobrą szansę, zwłaszcza tam, gdzie reprezentujesz firmę i wybiera się ludzi z większym doświadczeniem. A znajomi to osoby też po studiach (ale pracujący w państwówce, nie znający realiów rynku), jak i bez ( tok myślenia: umiesz robić, to robisz i przy nadgodzinach zarabiasz).

Zawsze byłem typem dyskutanta, osoby dobrze czującej się w rozmowie, prezentacji, pisaniu, więc znalazłem chyba coś dla siebie i fajnie byłoby dalej się edukować i nawet podjąć jakieś studia. Choć miałem wsparcie w rodzinie, było mi ciężko zaakceptować czasem to ile zarabiam i dlaczego od razu nie robię czegoś super dla dużego korpo, bo np rodzina czy znajomi ze szkoły to osoby, które po studiach zaczęły od stażu a potem pracy dla jakiejś firmy na specjalistycznym stanowisku. Teraz powoli wszystko wychodzi na prostą i widzę dla siebie fajne perspektywy.

Teraz biorę sobie za cel wycisnąć ile się da z siebie w nowej pracy i podnosić dalej kwalifikacje, żeby w przyszłości móc założyć własną rodzinę i zapewnić jej wszystko, czego będzie potrzebowała. Trzymajcie za mnie kciuki.



Mistrz2piorunów

@Lopez_ dobra robota, ważne że coś ruszyło z miejsca i czujesz się dzięki temu lepiej, tak trzymać :)

Mocarz1piorunów

Typie, naprawdę dobra robota. Ja mając 27 (czyli bagatela 7 lat temu) dostałem zawrotne 3500 brutto i cieszyłem się jak głupi, bo poprzednie 3 moje firmy i 3 lata to było krążenie między 2 i 2,5.
Lata minęły, siadło 10k+ (choć wciąż psia mać brutto), człowiek się ohajtał i kupił dom. A to tylko ostatnie 3 lata. Więc uwaga, jesteś na bardzo za⁎⁎⁎⁎stym etapie z 7k brutto w tym wieku, pamiętaj że teraz to już raczej tylko lepiej.

Fenomen0piorunów

@Ziutson Dzięki za miłe słowa. Oby było do przodu. Zależy mi żeby zarabiać pieniądze na coś, nie dla samego posiadania i pokazywania się, dlatego tym bardziej czuję presję na sobie, żeby się trzymać i nie zaliczyć wtopy. Mam jakieś swoje cele i marzenia i fajnie byłoby w twoim wieku wypracować tyle co ty wypracowałeś. Zrobiłeś duży skok jakościowy, każdy idzie innym rytmem :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (6)

Kosmonauta

w Psychologia

9piorunów

Tldr
Ludzie z silnym poczuciem miłości i przynależności wierzą, że są warci miłości i przynależności "whole-hearted people".
Wspólny mianownik "whole-hearted people":
- ODWAGA bycia szczerym kim jest się naprawdę, bycia prawdziwym i niedoskonałym, odwaga by wierzyć, że jest się wystarczającym,
- WSPÓŁCZUCIE dla siebie, a co za tym idzie dla innych,
- PODATNOŚĆ NA ZRANIENIE akceptacja, że to koniecznie mimo, że nie jest to komfortowe (ani też rozdzierające); np. akceptacja swojej bezbronności na zranienie przez innych, ale mimo to gotowość do działania, kiedy nie ma żadnych gwarancji, do inwestowania w związek, który może, ale nie musi się udać, do powiedzenia jako pierwszy/pierwsza "kocham cię", do kochania całym sercem, nawet jeżeli nie ma żadnych gwarancji.

Ten ostatni kawałek jakoś tak mi bardzo zarezonował, bo myślę, że to jest bardzo trudne i trzeba mieć dużo odwagi, żeby pomimo tego, że jesteśmy często mocno poturbowani przez życie i innych ludzi, wychodzić z otwartymi ramionami do nich i być otwartym na doświadczenia. Ale rozumiem mądrość płynącą z tego przekazu, że jeżeli zamkniemy się w skorupce, to być może nie będziemy tak bardzo wrażliwi na odczuwanie nieprzyjemnych emocji, ale też nie będziemy mieć dostępu do odczuwania radości, miłości, ekscytacji, czyli będziemy martwi za życia.
Zapraszam do dyskusji.
  

https://youtu.be/iCvmsMzlF7o?si=3TSNWjSGSAQwwhBE

Gruba ryba1piorunów

@koniecswiata ogólnie spoko ale to całe "kocham cię"... No niestety ale to hasełko w dzisiejszych czasach ogólnie jest dosyć bezwartościowe, wyświechtane I tanie.

Nie wyobrażam powiedzieć komuś, że go kocham jeżeli nie znam danej osoby przez co najmniej rok, uczucie wcześniej to jest zauroczenie.

Z mojego doświadczenia to kobiety nie chcą poznać kogoś tylko właśnie jak tylko znajdują kawałek miejsca w przyjaznym sercu to są tak zdesperowane, że gdy widzą trochę miejsca to chcą całe to miejsce upolować, na raz, od razu zaś to nie do końca tak działa. Miłość zaczyna się wtedy kiedy wygasa pasja, ja w sobie mam pasji sporo stąd minimum aż rok.

Zresztą ten amerykański slang, "inwestowanie w związek", wszystko przechodzi tym cholernym kapitalizmem. W związek się po prostu wchodzi i się w nim uczestniczy. Ja nie inwestuję swojego czasu czy uwagi, bo to by oznaczało, że to robię właśnie z premedytacji i czystej kalkulacji tak jak gdy patrzę na wartość akcji firmy w Indiach. Po prostu daję i tyle.

Kosmonauta0piorunów

@DiscoKhan Dziękuję Ci za ten wpis, nie wiem czy oglądałeś film, czy tylko przeczytałeś moje podsumowanie, jednak te kawałki o mówieniu kocham cię to są tylko przykłady obrazujące o co chodzi z tą podatnością na zranienie. Ja to rozumiem tak, że jeżeli nie będziemy podchodzić do życia z odwagą (a tej odwagi trzeba dużo, bo np. jeżeli człowiek kocha, to jest bezbronny, jest podatny na zranienie i nie ma tu dużej różnicy czy akurat jesteśmy zakochani, czy nasze zauroczenie przerodziło się w coś więcej - bez względu na etap, w którym jesteśmy to zranienie, opuszczenie zawsze boli), jeżeli zamkniemy się na uczucia i na przeżywanie życia właśnie że strachu że będziemy cierpieć, to zamkniemy się na wszystko, na to co dobre też. I właśnie ona nazywa tych ludzi, którzy mają związki z innymi ludźmi, mają przyjaciół, mają "swoje plemię" whole-hearted people i jedną z cech tych ludzi, których ona badała jest to, że nie boją się żyć, nie boją się doświadczać i wiedzą, że ludzie mogą ranić, ale mimo tego oni mają wiarę w siebie, że sobie poradzą z tym i idą dalej.

Gruba ryba1piorunów

@koniecswiata w 100% już taki nie jestem, bo jednak życie pewne rzeczy weryfikuje i chociażby jest dobry przyjaciel którego znałem od lat został wycyckany podczas rozwodu przez puszczalską żonę która go zdradzała z kim popadnie i jeszcze na koniec to on jej alimenty płaci i ona dostała opiekę nad dzieckiem. Bla bla, interes dziecka, płać frajerze bo ona się w sądzie popłakała a ty trochę też - widać facet pizda, jak widzisz dobrze robiła ciebie zdradzając, płać frajerze.

Ja w jego sytuacji bym psychicznie nie wytrzymał, że moje dziecko z taką osobą zostało, zwłaszcza że jestem burzliwym charakterem. W dzisiejszych czasach nawet jeżeli się jest do cna uczciwym to łatwo się wkopać w konkretną minę.

Z tymi zranieniami zaś, polecam potrenować sobie sztuki walki. Brzmi banalnie ale do bólu po prostu można się przyzwyczajwć i nie robi on już takiego wrażenia. Wiadomo, fizyczny, psychiczny to nie jest do końca to samo i sam pomimo, że większość rzeczy spływa po mnie albo od razu odpowiem co myślę i zostawiam sprawę za plecami to i tak mam parę wrażliwszych miejsc... Ale to i tak pomaga, przyzwyczaja do pewnego stanu.

Tutaj się ze Spartanami zgadzam, dosłownie każdy powinien znać podstawy walki, to jest zwyczajnie zdrowe dla umysłu.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Kompan

w Przegryw

4piorunów

Tak się zastanawiam czy dobrze robię z tym studiowaniem firu i kursami w skwp. Niby zmieniłem z infy bo na tamten kierunek byłem za głupi ale z drugiej teraz czytam że księgowość to też głównie praca za najniższą krajową głównie. I nie wiem bo niby teraz też pracuję za najniższą w kołchozie więc takto bym chociaż miał lepiej pod względem takim że nie był bym już robolem ale pensja ta sama. Ale z drugiej tracić czas i pieniądze i dużo nie osiągnąć niż to co się ma? Już sam nie wiem co robić, chłop prawie 30 lat a czuje się zagubiony jak dziecko i nie wie co robić. Życie mnie przerasta.
  

Tytan0piorunów

Kładź lache na studia! Ciężka praca robotnicza to jest przyszłość! I forsa.

Tytan0piorunów

Możliwe.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fenomen

w Hydepark

2piorunów

Jak tu zaczynając od 0 się rozwijać jak koszty są spore?

miesięczne koszty:

1. terapia 1600zł
2. karnet na siłownię 97zł
3. jedzenie 2000zł
4. trener 400zł

jednorazowe:

1. kursy z 50000zł
2. książki rozwojowe/stoickie 1000zł

Bez tego nie da się znaleźć pracy i w ogóle nic w życiu a jeszcze trzeba dorzucić czas na naukę,
Jeszcze trzeba zatrudnić kogoś kto będzie pilnował czy dobrze się robi ćwiczenia stoickie i rozwojowe bo samo przeczytanie nic nie da tylko trzeba odpowiednio ćwiczyć a do tego ekspert jest potrzebne.

 

Kosmonauta0piorunów

@Dudleus za 200 zł na luzie znajdziesz mnóstwo osób.

Tytan0piorunów

1. Jak potrzebujesz jakieś diagnozy itd. to zapisz się do psychiatry na NFZ i w międzyczasie poszukaj sobie on line psychologa, koszt spotkania myślę że od 100 do 200PLN raz na tydzień co daje max kwotę 800PLN w skali miesiąca. Cyk pyk tych - koszty z punkty pierwszego ucięte o połowę.
2. Tu akurat nie ma z czym pohandlować.
3. Jak ograniczysz śmieci do minimum i będziesz polować na promki to może wyjdzie taniej, ale fakt poniżej 1k PLN ciężko zejść z dobrej jakości żarciem.
4. Znajdziesz taniej. 250/mc lekko. On line oczywiście.

Co do kursów różnie bywa. Jeśli nie jest to wiedza typowo techniczna to można chyba czasem wy⁎⁎⁎ać ten hajs niepotrzebnie. Tak myślę.
Książki to raczej wydatek rozłożony w czasie. Tu 30 tu 50PLN i jakoś skopletujesz bibliotekę.

Wniosek taki, że skądś trzeba wziąć hajsy. W KFC czy na stacji lipa z wypłatą. Ja bym j⁎⁎ał na budowie, pomocnik dostaje często spoko siano, wysiłek fizyczny dobrze robi na głowę co jest potwierdzone. Albo wyjazd za granicę i oszczędzanie przez jakiś czas.

Jest trochę tych wydatków, ale pomysł, że jakiś inny typ w tym czasie przejebie to na melo i śmieciowe jedzenie. Więc już jesteś do przodu z rozwojem osobistym.

Fenomen0piorunów

@Sezonowiec

1. Mnóstwo zaburzeń, ale na początek to złe nastawienie, błędne postrzeganie rzeczywistości, brak umiejętności nawiązywania relacji i w ogle nie rozumiem ludzi.

4. Jak online patrzyłem to właśnie 400 zł

Książki zdecydowanie rozłożony tylko łączna sumę na oko podałem.

Na budowę się nie nadaję fizycznie i szybko mnie wyrzucą już raz na produkcji pracowałem to wiem, że nie dla mnie taka praca poza tym u mnie są oferty na budowie za 20 zł na godzinę i jak widze budowlańców na stacji to nie sprawiają wrażenia zamożnych.

Chciałbym być kiedyś na melanżu a na fastfoody po prostu szkoda mi kasy tak samo na alkohol

Tytan0piorunów

Sam się zdiagnozowałeś czy masz jakiś feedback od ludzi?

Popytaj hejtokoksów, napewno mają kogoś taniej co zrobi z Tobą robotę. Zresztą ceny często zależą od tego czy trener ma Ci ogarnąć tylko trening i makroskładniki czy np. poprowadzić do zawodów lub ogarnąć SAA.

Dwadzieścia to faktycznie nie za bogato. Produkcja to często zwykły kołchoz jest. Ogólnie to w zawodach gdzie potrzeba coś fizycznie wykonać jest duża nisza. Pracy nie brakuje, czasem jakiś majster chętnie bierze kogoś do przyuczenia od zera, bo ma już dosyć jebania samemu. Zarobisz pewnie wcale nie gorzej niż na stacji, a może się ustawisz. Trza próbować z robotą się człowiek nie żeni jak to mówią stare chłopy.

Fenomen0piorunów

@Sezonowiec feedback od wykopków czy na Hejto. Ale co do do relacji i ludzi to własne obserwacje.

Najchętniej to chciałbym się dokładnie zbadać do jakiej pracy się nadaje

Tytan0piorunów

Wiesz, jak mam coś doradzić to zwyczajnie próbuj różnych zajęć. Nie uda się to trudno, będzie chujowo, ale przynajmniej spróbujesz czegoś liznąć i sam się dowiesz czy to jest to. Ja długo się bałem zmienić słabo płatną ale xD stabilną robotę, ale decyzja o rzuceniu jej przełożyła się trochę na inne sfery życia, raczej na plus. Myślałeś o wyjeździe za granicę?

Pokaż więcej komentarzy (43)