WinsomegirlZawodowiec
0piorunówA góry latem? Co oferują poza spacerami? Gdzie jechać aby nie czuć się stratną względem zimy gdzie szaleństwo śniegowe nigdy się nie nudzi?
WinsomegirlZawodowiec
0piorunówA góry latem? Co oferują poza spacerami? Gdzie jechać aby nie czuć się stratną względem zimy gdzie szaleństwo śniegowe nigdy się nie nudzi?
anonimowehejtoOsobistość
62piorunówDwie rzeczy sprawiły, że mając 29 lat nie mam znajomych, przyjaciół, dziewczyny.
Wszystko zaczęło się końcem pierwszej klasy gimnazjum - po lekcjach staliśmy w grupie znajomych i czekaliśmy na autobus do domu.
Tak się złożyło, że jeden z kolegów mojego brata (a zarazem mój znajomy) nie za bardzo lubił się z jednym gościem z którym chodziłem do klasy.
I tak sobie stoimy stoimy, i ten mój znajomy coś tam pokazał odnośnie do wyglądu tego gościa (jakaś pierdoła). Cała grupa bez wyjątku odruchowo się zaśmiała, ale to wydarzenie zmieniło tylko moje życie (pozostali ludzie w grupie to osoby z jego sąsiedztwa).
Zwrócił przeciwko mnie większość osób, z biegiem czasu coraz większa część klasy zaczynała ze mnie szydzić z byle powodu, szukali tylko okazji żeby mi dopiec, a ja za bardzo nie miałem co zrobić. Lubiłem wtedy grać w gry, a to wydarzenie sprawiło, że grałem jeszcze więcej, nie miałem co innego robić po szkole. Nie byłem nigdzie zapraszany, omijałem z daleka imprezy szkolne itp., jak jechałem na wycieczkę szkolną to spędzałem ją sam. Przez to wszystko nie nabyłem podstawowej umiejętności poznawania ludzi i rozmawiania z nimi (do tego wrócę).
W 3 klasie pobiłem się z gościem po szkole, ja skończyłem z podbitym okiem a on rozwalonym nosem. Nie zapomnę rodzicom nigdy tego, że zgłosili ten fakt szkole mimo moich próśb. Zostałem donosicielem, jeszcze bardziej się ze mnie śmiano, a wiecie jaka była reakcja szkoły? "nie ważne jak to się zaczęło, macie sobie podać rękę na zgodę". Jeszcze ten ch*j pedagog który kazał się nam uścisnąć na zgodę i jego przeświadczenie o tym, że dobrze zakończył sprawę.
Do końca roku zostało kilka miesięcy, nawet nie wiecie jak się cieszyłem, że nie spotkam już tych ludzi w swoim życiu.
Niestety kończąc gimnazjum popełniłem ogromny życiowy błąd - poszedłem do technikum - może sama obecność dziewczyn w liceum pomogłaby mi przełamać pewne bariery.
Już po kilku tygodniach wiedziałem, że raczej nie znajdę tu znajomych, nie żeby ludzie w mojej klasie byli jacyś źli, pod względem dogrania mieliśmy świetną klasę, wychowawczynię itp.
Problemem był mój brak przeżyć, wspomnień, umiejętności prowadzenia rozmowy. Jeśli rozmowa w grupie nie dotyczyła zajęć i nauki, to dotyczyła tego kto gdzie był, co robił, kogo poznał. Ludzie wymieniali się doświadczeniami, czego ja robić nie mogłem. Z nimi też nie mogłem się poznawać przez brak pieniędzy, nie było mnie stać na wspólne wyjścia, na to żeby komuś dać na paliwo żeby mnie podwiózł itp. Nigdy im nie powiedziałem że nie mam grosza, zawsze mówiłem, że nie mogę lub nie mam ochoty na wyjścia. Nie nawiązałem z nikim szczególnej więzi przez co od 9 lat nie mam z tymi ludźmi kontaktu. Wydawało mi się, że przynajmniej ze znajomym z którym 4 lata przesiedziałem w ławce, w niejednym mu pomogłem i przez niejedno razem przeszliśmy uda się jakiś kontakt zachować - był pierwszym który w ogóle zerwał kontakt.
Ten cały mój brak obycia z ludźmi sprawił też, że odkąd pamiętam boję się zagadywać do dziewczyn. Do dzisiaj pamiętam sytuację gdy w 4 klasie jechałem na jakąś późniejszą godzinę do szkoły, autobus był praktycznie pusty, ja siedziałem w ostatnim rzędzie i uczyłem się matematyki. Na jednym z przystanków do autobusu wsiadły 2 dziewczyny w tym jedna, która bardzo mi się podobała. Miały do wyboru wszystkie miejsca w autobusie a usiadły obok mnie w ostatnim rzędzie, dzieliło nas tylko środkowe miejsce. Nie miałem odwagi się do nich odezwać i przez kolejne 20 minut siedziałem z nosem w zeszycie. Nigdy więcej nie spotkałem ich w autobusie o tej godzinie.
Potem były studia na których też nie udało mi się z nikim na dłużej zaprzyjaźnić - każdy już miał paczkę znajomych z czasów średniej szkoły.
Ostatnia osoba z którąś miałem jakiś kontakt zaczęła mnie olewać jak poznała dziewczynę. Przez 3 lata myślałem, że kontakt urywa się przeze mnie bo jak już wspomniałem nie najlepiej wychodzi mi tworzenie więzi z ludźmi, ale w zeszłym roku ten znajomy przypadkiem pochwalił się swoją dziewczyną, powiedział że poznał ją wtedy i wtedy co dokładnie pokryło się z momentem kiedy nasza relacja zaczęła się psuć.
I tak sobie powoli żyję. Rano jadę do pracy, wracam do domu. Następnego dnia znowu jadę do pracy i wracam do domu. Na wolne prawie nie chodzę, nie lubię nawet chodzić na obowiązkowe 2 tygodnie bo nie znoszę pytań co będę robił albo co robiłem (a siedzę w domu).
Może od przyszłego tygodnia dołożę po pracy siłownię żeby trochę przybrać na masie. Nie zmienia to faktu nie widzę dla siebie nadziei na żadną zmianę jeśli chodzi o życie towarzyskie.
Na koniec chciałem was tylko przeprosić za tak długi i chaotyczny wpis. To wszystko po prostu co jakiś czas do mnie wraca i musiałem się z kimś tym podzielić.
---
Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID: #6410b28ec2590b357452079e
Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter
WinsomegirlZawodowiec
3piorunówDawno nie byłam w górach. A Wy, wszystkie szlaki już za Wami? Macie w planach coś zwiedzić? A może stronę słowacką?
Akinori456Gwiazdor
6piorunówJa za szybko dorosłem... :sweat:
Witamy w świecie samotności... :pensive: 😭

WinsomegirlZawodowiec
19piorunówJak (prawie) co tydzień sprawdzam obecność na tagu #pijzhejto( ͡° ͜ʖ ͡°) Dzisiaj wolne więc chilluję po obiadku. Zakwasy na brzuchu podobno warto wypić piwo, a ja drinkuję, to moje guilty pleasure. A Wy jak się bawicie ?? ʕ•ᴥ•ʔ? #pijacawinsomegirl #feels #samotnosc #gownowpis

@Winsomegirl pokaż cyce!
@PaczeIok wszystkiego dobrego!
Akinori456Gwiazdor
11piorunówCzuję się niezrozumiały przez rodziców... Przez ludzi... Przez świat... Sam... Bez niczyjego wsparcia duchowego, emocjonalnego... Rozpadający się powoli w otchłani czarnej pustki samotności... Ja tylko chciałbym być zrozumiały... Ale każdy po prostu drwi sobie z mojego zachowania, z tego jaki jestem... Zamiast starać się zrozumieć drugiego człowieka... Lepiej po prostu powiedzieć mu wprost że jego zachowanie jest wredne... Dziwne... Chore...
Poznane osoby zaraz zakańczają ze mną kontakt, bo wiedzą... Że nic ciekawego w moim towarzystwie nie osiągną...
Witamy w świecie samotności... :pensive: :persevere: 😭

Też tak miałem. Ale zrozumiałem że to ze mną jest coś nie tak, a nie z otaczającym mnie światem. Nie odbierz tego jako atak ale jako szczerą odpowiedź bo mówię z autopsji. W końcu zrozumiałem, że przyjaźń to ciężka praca, bo trzeba pamiętać o kimś, angażować się i starać. Chyba najlepszym co mamy od natury to możliwość przystosowania się do różnych sytuacji i wydaje mi się, że zamiast zasłaniać się murem samotności to warto wykonać ciężką pracę aby współpracować ze społeczeństwem. Ludzie są straszni i bardzo często spotykam się z nienawiścią, zawiścią itp. Żeby sobie z tym poradzić pomógł mi fajny przykład Strażaków - którzy najpierw dbają o swoje bezpieczeństwo a później pomagają poszkodowanym. I czasami trzeba najpierw zbudować siebie i zadbać o siebie żeby móc wyjść do ludzi.
@michau507 W przyszłym tygodniu mam na popołudnie.
depresyjnydziadKoneser
2piorunówhttps://www.youtube.com/watch?v=pmOioHiet2U
Nie wypada, by duży facet bał się
I by o uczuciach mówił w taki sposób
Facet powinien marzyć o nowym aucie
Na grubym melanżu, potem wciągać kiepa koksu
Ja po prostu jestem marzycielem w dużym ciele
Co w życiu trochę popsuł i ran zadał zbyt wiele
Dziś piszę list do ciebie, emocje prowadzą słowo
...i nie widzę świata poza tobą

Dobry koks nie jest zły. Fajne auto to moja motywacja do pracy. O uczuciach potrafię rozmawiać, wychowałem się z kobietami. Też bylem marzycielem ale to wszystko o kant d⁎⁎y potłuc. Kobiety nie lubią romantycznych facetów to oszustwo. Lubią silnych i zdecydowanych. Liderów i obrońców. Instynkt nie oszukasz. Trzeba przestać się mazgaic i dorosnąć /zmeznieć
Akinori456Gwiazdor
3piorunówOd dłuższego czasu zastanawiam się... Czy życie jest faktycznie, jednym, wielkim, spiskiem... Neutralna, globalna organizacja, która to kieruję naszymi decyzjami o tym jak mamy żyć... Bo mam przeczucie, że coś się zacznie powoli pierdzielić... Znaczy już to jest wiadome, wystarczy słuchać tą propagandowską, manipulacyjną telewizję, które cały czas przedstawiają nam nieistotne fakty, które mają na celu odwrócenie poważniejszych problemów...
Albo może od tej samotności już mi się tak zaczyna pierdzielić w głowie, że żeby wypełnić pustkę samotności, wymyślam sobie brednie takie, iż istnieje na świecie pewna organizacja, kontrolująca mniejsze podgatunki ludzkie?...
Witamy w świecie samotności... :pensive: :persevere:
@Akinori456 wystarczy zadać proste pytanie... Czy w ostatnich 6 miesiącach rząd wprowadził jakieś ustawy polepszające moje życie?
depresyjnydziadKoneser
16piorunów
Co to za życie w Polsce bez alkoholu
@Okrupnik nie da się. Zara idę coś chlapnąć
depresyjnydziadKoneser
3piorunów#przegryw #depresja #samotnosc
"i pewnie dlatego nie mógł się za siebie oglądać Orfeusz
A jednak to zrobił i chyba wiem czemu
Że nie spotkamy się już, jedyne czego się boję"
glejtoMocarz
4piorunówPolki wyjeżdżają za granicę oraz do dużych miast. Na wsiach i miastach powiatowych zostali dzisiaj mężczyźni, których szanse na znalezienie kobiet w ciągu ostatnich 20 lat diametralnie się pogorszyły. #przegryw #emigracja #samotnosc #tinder #wies

pipek_drenczycielTytan
2piorunówSamotność to kuwa. Chj jej w d⁎⁎ę i na imię.
@pipek_drenczyciel ja tam sobie chwalę
WinsomegirlZawodowiec
6piorunówJak (prawie) co tydzień sprawdzam obecność na tagu #pijzhejto( ͡° ͜ʖ ͡°) Trudny okres w moim życiu, sporo spraw ale zawsze warto mieć czas dla siebie i chwilkę wytchnienia od pracy. A Wy jak się bawicie ?? ʕ•ᴥ•ʔ? #pijacawinsomegirl #feels #samotnosc #gownowpis

@Winsomegirl ja? Nic nie chcę. Nie rozumiem o co chodzi ¯\\(ツ)/¯
@Winsomegirl ej oszuście
Debil13Tytan
6piorunówCzuję się jak obcy wśród ludzi. Nie tyle niezrozumiały, co jakbym pochodził z innej planety... #przegryw #samotnosc

Dlaczego. Nie jesteś sam. Jest calkiem duzo przegrywow w Polsce i na świecie.
@Debil13 ogladales Blade Runner’a? Sa dwie opcje albo oni wszyscy sa robotami albo tylko ty nim jestes ( ͠° ͟ʖ ͡°).
Akinori456Gwiazdor
4piorunówNiby powinienem mieć to w d⁎⁎ie, ale 3 osoby w autobusie, usiadły koło mnie, i każda po kolei, gdy tylko siadali koło mej osoby, to rozglądała się za innym miejscem aby tylko ze mną nie siedzieć... No i się przesiadali...
Witamy w świecie samotności... :pensive: :persevere:
@Akinori456 ja bym nie chciał żeby ktoś koło mnie siedział ale kto co lubi
@Akinori456 może śmierdzisz albo twoje ubrania śmierdzą?
depresyjnydziadKoneser
3piorunów#przegryw #samotnosc #depresja
"Przejściowe pory roku nie są dla mnie najlepsze. Dla nikogo takiego jak ja. Obłęd lubi wracać jesienią lub przedwiośniem. Lubi niż, mgłę, ołowiane zachmurzone niebo. Budzisz się rano i masz do dyspozycji albo nieokreślony lęk, albo smutek. A czasami jedno i drugie. Chciałbym obudzić się pogodnym i uśmiechniętym lub przynajmniej obojętnym, ale jedyne, na co mogę liczyć, to wybór między trwogą a rozpaczą oraz nadzieja, że nie zwariuję do reszty."

Akinori456Gwiazdor
9piorunówChłopaki, mam taką rozkmine:
A co gdybym przez moje uczucia, przez sytuację które miały miejsce już lata temu, odcisnęły się na mojej skórze, jakby były napiętnowanie... I przez to nie jestem w stanie już znów uwierzyć, zaufać drugiemu człowiekowi, nie mówiąc już o tym że miałbym się po raz 4 zakochać w jakiejś dziewczynie... Przecież wiem że już nie dałbym rady... Bo moje myśli, sytuację z przeszłości, pokazują się ciągle w mej głowie, i nie potrafię o nich zapomnieć... Nie potrafię przestać rozpamiętywać największych, moich dramatów życiowych...
Czy da się jakoś wyjść z tego stanu? Albo czy to jest jakiś inny rodzaj Zespołu Stresu Pourazowego? Lub dostaję paranoi???... Bo widzę że to mnie najbardziej wyniszcza od środka... Ta trucizna to jak alkohol, który przy pierwszym skosztowaniu, obłędnie smakował, ale z co raz większymi dawkami, zatruwa mój organizm do całkowitego jego zniszczenia... Troszke wiem, hłupia metafora... Ale czuję się jakbym już zaczął się rozpadać od środka... Zwłaszcza ostatnie słowa wypowiedziane przez pewną kobietę, którą darzyłem wielkim uczuciem, powiedziała mi coś... Co po prostu wywróciło mnie to do góry nogami...
Czy faktycznie spróbować pójść do psychologa albo psychiatry??? Ale już chodziłem do psychologa, i nic mi to nie dało... Albo może to jest coś... Czego nie da się przezwyciężyć... :pensive: :persevere:
#przegryw #depresja #samotnosc #uczucia #przemyslenia #zyciejestdodupy

@www_h @DeadRabbit Więc powiadacie, że może lepiej spróbować pójść do specjalisty?
@Akinori456 ja uważam, że cierpienie nie uszlachetnia i jak można mniej cierpieć to warto spróbować, nawet jeżeli jest to obarczone ryzykiem.
SiostraNieZdradziDziewczynaTakFenomen
8piorunówSiedzę sobie pzed komputerem jem kabanosy bo nic mi się ciepłego nie chce gotować i oglądam człowieka żyjącego samotnie gdzie w syberi. A mogł bym mieć teraz normalne zajęcia gdyby życie potoczyło się inaczej.
TLDR. gościu się tam wyprowadził bo cała jego rodzina zmałą jak był dość młody.
Living Alone in the Wild Siberian Forest for 20 years (-71°C, -96°F) Yakutia
https://www.youtube.com/watch?v=IOltGIaDPlY
#syberia #samotnosc #zycie #przegryw #

@SiostraNieZdradziDziewczynaTak fajny filmik. Trochę mi się smutno zrobiło
Debil13Tytan
6piorunówWylewam żale do internetu, bo niby gdzie indziej? Skoro nawet rodzice traktują mnie jak obcą im osobę... #przegryw #samotnosc
@Debil13 Wydaje mi się, że lepiej wrócić do dobrych wspomnień, do muzyki, która kojarzy Ci się z tymi lepszymi dniami. Zacząłbym od znalezienia właśnie ludzi w necie, którzy mają podobne zainteresowania do twoich. Nie mówię od razu żeby znaleźć jakąś totalnie bratnią duszę lecz kogoś z kim masz wspólny język na jakiś pojedynczy czy kilka tematów. Ja właśnie tak robię. Odnajduję się trochę na hejto. Wiem, że zamknąłem się w sobie, stałem się taki oschły momentami można powiedzieć drętwy ale w necie jestem anonimowy i nie interesuje mnie opinia publiczna. Mogę być sobą i wrzucić np. zdjęcie kamienia i ten głupi piorunek sprawia, że nie czuję się jak świr który czci kamienie. Daje to takie wrażenie, że coś co mnie się podoba, podoba się komuś jeszcze a to już jest coś.
Zdecydowanie ciężej jest nawiązać w takim stanie fizyczną znajomość poprzez zaczepienie kogoś na ulicy.
Ważna jest sama rozmowa bo to z kolei odciąga nas od tej chujozy, w której siedzimy.
Kiedy już utkniesz w przeszłości zaczniesz myśleć o przyszłości a to już krok by ruszyć dalej bo jak wiadomo nie samą przeszłością człowiek żyje.
Nie mamy na nią wpływu, nie możemy za nią przepraszać i zganiać, że to przez tamte wydarzenia mamy tak a nie inaczej. Wiadomo, że przeszłość dokądś nas doprowadziła ale to my mamy wpływ na to czy tkwimy w tej dobrzej czy złej przeszłości.
@Frus Dobrze chłop rzecze. Trzeba czerpać z życia ile się da. Tylko nie zawsze życie to tylko te dobre chwilę. No ale cóż można z tym zrobić? Życia cud...
SiostraNieZdradziDziewczynaTakFenomen
8piorunówSmutno mi się dzisiaj zrobiło bo jest niedziela wieczór kończy się weekend a ja siedzę sam. Nie pojechałem odwiedzić rodziców a mogłem, to tylko 1h samochodem. Nie spotkałem się ze znajomymi, wszyscy są zajęci. Nie umówiłem na randkę. Przez cały weekend nikt do mnie nie zadzwonił ani nie wysłał sms. Ja też do nikogo nie dzwoniłem ani nie pisałem.
W piątek wypiłem 0,5 litra wódki, wczoraj prawie całe 0,7 brandy bo miałem z tej butelki już upite ze 100ml.
Jutro muszę wstać w miarę trzeźwy więc wypije butelkę białego wina. Nie mam nic lepszego do roboty.
#samotnosc #przegryw #alkoholizm #przemyslenia
Czujesz się samotyny?
62 głosów

@Kind_xD nie będziesz mi mówił jak mam tagować
@SiostraNieZdradziDziewczynaTak pochodź sobie po mieście i zagadaj do takiej dziewczyny która by ci się podobała z wyglądu, albo idz na uczelnie i tam zagadaj. Tak najszybciej i najlepiej według mnie znajdziesz dobry materiał na żonę