Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#szpital

Inspirator

w Hydepark

17piorunów

cześć, podsumuje dwa ostatnie dni. Wylądowałem wczoraj na SORZE,ale zanim to postanowiłem podejść myślałem że lekarz z izby świątecznej zetknie mi na nogę i wystarczy, noga mi dosyć mocno spuchła i zaczęła boleć bardziej, uznałem że lepiej dmuchać na zimne i sprawdzić. Na miejscu okazało się,że zmienili adres...okej pokustykalem 200m w to miejsce, pusty korytarz, słyszę że tam ktoś sobie gada i mówię dzień dobry z opisuje sytuację a babka mi na to, że noo ona jest lekarzem ale tutaj to się przychodzi jak ktoś ma anginę albo plecy bolą xD i, że mam iść na SOR. Nie powiem trochę się zdenerwowałem bo przecież ja oczekiwałem,że zetknie powie : ok/nie ok i tyle xD i finalnie musiałem kuśtykać znowu na SOR, który był w tym pierwszym budynku. Najlepszy był tekst lekarki do pielęgniarki (?) " wpisz że go odesłaliśmy żeby nie było" żeby nie było co? XD. Na szczęście na sorze równa godzinę nam zeszło to pół biedy. Jeżeli chodzi o ból to w ciągu dnia jest serio znośnie... Oprócz wieczorów. Wczoraj i dziś jak szedłem się kąpać, zdjąłem ortezę mam taki ból że wczoraj prawie mdlalem a dziś odpuściłem..czuje jak ten obrzęk mi spływa i rozrywa łydkę..trzeba wziąć przeciwbólowe i spróbować zasnąć.. spać też słabo spałem bo spałem w ortezie, dziś znowu będę spał bez ale za to w ciągu dnia jej nie zdejmowałem. Pozdrawiam i zdrówka dla wszystkich

Fanatyk2piorunów

@Jestem_bart a który SOR? :grinning: Kopernik? Moja koleżanka tam pracuje i wczoraj opowiadała m.in. że był ktoś z nogą xD Może to byłeś Ty? :grinning: Pytam, bo żeś tag Gdańsk wrzucił :grinning: Życzę szybkiego powrotu do zdrowia 😉

Pokaż więcej komentarzy (11)

Inspirator

w Hydepark

27piorunów

taki tag został mi podsunięty i nawet mi się spodobał. Dziękuję za słowa wsparcia i otuchy, nawet kilka osób napisało wiadomość prywatną. Dziś opiszę tak jak wspomniałem pierwszy dzień po i dopowiem kilka brakujących elementów, o których zapomniałem. ( Tak jak jedna osoba prosiła postaram się też więcej "spacji" robić, staram się ale pisarzem to ja nie jestem, jestem spawaczem to cud, że ja znam podstawy języka polskiego..) Wrócę do momentu kiedy Pani pielęgniarka przyniosła mi kaczuche. Otóż jako osoba w pełni samodzielna, jestem głową mojej małej dwuosobowej rodziny, gdzie w partnerski sposób prowadzimy dom. Dzielimy się wszystkimi obowiązkami, nawet często ja wykonuje większość z nich z uwagi na to, że częściej mam na to czas. Sytuacja, w której znalazłem się po operacji była czymś nowym i przerażającym za razem.. Nagle nawet mimo, że nie chcesz potrzebujesz pomocy.. jak na samca alfa na chwilę posypał mi się świat. Jak to ktoś ma mnie zawieźć do łazienki ?? NA WÓZKU? PRZYNIEŚĆ mi kaczkę, pomoc się obrócić? Potrzebowałem chwilę żeby się z tym pogodzić.. nawet jak potrzebowałem,żeby ktoś przyszedł to zastanawiałem się 20 min zanim nacisnąłem ten guzik ( jakie było moje zdziwienie jak się okazało, że to nie działa tak że w dyżurce zapali się lampka tylko jest alarm na cały oddzial XD). Nie było i nadal nie jest mi łatwo z tym,że wcześniej pielęgniarki a teraz moja dziewczyna w domu musi nade mną trochę skakać.. pierwsza kąpiel po powrocie to był dramat.. ledwo dałem radę ustać pod prysznicem i moja dziewczyna musiała mnie trochę trzymać i myć, męskie ego musiało zejść na drugi plan...( Jestem jej cholernie wdzięczny za tą pomoc i dobrze o tym wie). Pierwszy wieczor po powrocie nie był łatwy, noga spuchnięta jak balon na dobrą sprawę nie miałem siły na nic, jedyne co to chciałem się umyć i zasnąć. Ogólnie że spaniem jest różnie, pierwsza noc elegancko przespaną nawet się nie obudziłem, za to dziś był dramat. Najpierw nie mogłem zasnąć a potem dwa razy w nocy brałem Ketonal. Ogólnie zapomniałem dodać,że mam ortezę i w niej spałem. Dziś też większość dnia w niej siedziałem i bardzo tego żałuję. Noga pod nią spuchła jak balon, wyciągnąłem wnioski i narazie będę ograniczał używanie jej dopóki nie zacznę chodzić. Ogólnie czas spędzam na czytaniu, dalej oglądam YT żeby dowiedzieć się jak sobie radzić z jakimiś ćwiczeniami itp. sporo telefonów od znajomych i rodziny( ktoś tam mnie nawet lubi i się martwi), z ran nie leje się już nic więc póki co też nie będę używał plastrów, zastrzyki przeciwzakrzepowe bola coraz mniej. Wrócę na moment do momentu w którym opisywałem problem z pierwszym oddaniem moczu, otóż ten problem poniekąd trwa do tej pory, chyba dopiero dziś po południu było normalnie, odczuwałem jakby cały czas ta blokadę i musiałem sporo siły w to włożyć, mam nadzieję że już będzie coraz łatwiej. Pozdrawiam osoby, którym chce się to czytać i poprawiajcie mnie jak coś źle piszę, pozdrawiam Bart. ( karteczka od mojej po zastrzyku:)))

Gruba ryba4piorunów

Taka dziewczyna to skarb najprawdziwszy. Trzymaj się byku, mocnych nerwów i szybkiego powrotu do zdrowia życzę 💪

Osobistość1piorunów

Kolego, zrób wszystko, żeby jak najszybciej obciążac nogę (nie wiem na ile łąkotka to ogranicza). Zaufaj ekspertowi - 4 operacje kolana. Im szybciej działasz, tym lepiej. Jeśli nie możesz obciążac- rower. Orteza ma ograniczać zgięcie, żeby acl się nie rozsiągął, zanim się przebuduje, więc niech sobie będzie. Ale obciążaj tyle, ile kolano Ci pozwala - tylko w ten sposób wrócisz szybko do sprawności. W przeciwnym razie mięśnie Ci spadną i będziesz się bujał LATA.

Jak coś - pisz na priw.

Szycie łąkotki - na tym się nie znam. Ale leżenie to najgorsze, co można zrobić. Kolano samo Ci powie ile można obciążyć.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Inspirator

w Hydepark

56piorunów

Halooo, jest tu kto? Dzień dobry, wracam do was (zasięg max 3 osoby) z nowym daily content. Po jakże uwielbianą przez was seria wpisów z wyjazdu, czas znowu zrobić sobie pamiętnik na hejto tym razem z mniej fascynującej sytuacji. Otóż od sierpnia rok temu mam problem z kolanem, odstawiłem wtedy rower, zima przestałem już robić jakiekolwiek ćwiczenia na nogi. W styczniu rozpocząłem diagnostykę ( w sama porę po pół roku) i tak to zeszło, że dwa dni temu miałem operację. Pęknięcie łąkotki w dwóch miejscach+ szycie ACL. Jakże traumatyczne były dla mnie ostatnie dni.. Zaczynając od tego, że jako osoba zmagająca się z problemami gastrycznymi na codzien stres je tylko podkręca :)) ostatni dzień przed i po operacji spałem łącznie 5 godzin, dostałem zalecenie od anestezjologa na konsultacji, że nam zjawić się na morfologię w dzień zabiegu na godzinę 7 rano, otóż że miałem do tego szpitala łącznie 200km wstaliśmy z dziewczyną o 4 rano żeby tam jechać a na miejscu dowiedziałem się, że lekarz nie wystawił skierowania XDD ( MOJ BŁĄD MOGLEM DOPYTAĆ) Z drugiej strony, ja nie chodzę zbytnio po lekarzach więc nie mam wiedzy, mi jak lekarz mówi przyjedź to dla mnie oczywiste jest to że mają to w systemie... Otóż nie tym razem 😒 cały szpital wiedział że przyjechaliśmy bo każdego po kolei pytaliśmy co zrobić xD o dziwo panie były bardzo miłe i chciały pomóc. Pojechałem tam oczywiście na czczo i jakie było moje zdziwienie jak się okazało, że kanapka zjedzona dzień wcześniej o 21 była moim ostatnim posiłkiem na następne 27 godzin..zostałem przyjęty na oddział chirurgii i dopiero wtedy została mi zrobiona morfologią, oczywiście w tym czasie już zdążyliśmy 10000 razy wziąć pod uwagę że nie zrobią mi jej tego dnia i nie będę miał zabiegu etc.. na sali wylądowałem w mega fajnym towarzystwie, byłem bardzo zaskoczony wręcz. Miłe chłopy. Nie wiem czego się bałem bardziej, znieczulenie w kręgosłup czy bólu po operacji. Jak się okazało, znieczulenie nie takie straszne w porównaniu do bólu po :), bałem się znieczulenia bo jednak igła w kręgosłup a, że się nie ma pojęcia o tym to brałem pod uwagę że coś pójdzie nie tak i nie będę chodził czy coś.. na operację były dwa założenia, poprosić żeby uśpili mnie i ZA ŻADNYM SKARBEM NIE PATRZEC NA EKRAN, nie zgadniecie ale dwie godziny byłem w pełni świadomy podczas zabiegu i większość czasu oglądałem jak mi grzebią w kolanie. Ekipa która mnie operowała to jakiś inny lewel, normalnie jak się idzie do lekarza to jest dosyć oficjalnie. W tym przypadku wszyscy praktycznie byli dosyć młodzi (35 lat około średnia). Żartowalismy ze sobą na początku, aż dostałem reprymendę od pani jakiejś że już muszę być cicho bo będę przeszkadzał lekarzom ( posłuchałem się i nie odzywałem się już praktycznie do końca ,uwierzcie dla mnie to nie łatwe, natomiast ci dwaj lekarze bajera w najlepsze, myślę że to dlatego żeby rozładować emocje ,chyba).Pierwsze godziny po operacji to był dramat, bezwład w nogach zupełny, poczucie że chce się zrobić siku ale bez szans, że zrobię to do kaczki, w dodatku że była ze mną młoda pielęgniarka, po próbie zrobienia tego normalnie do toalety przeprosilem się z kaczką :). Operacja przebiegła pomyślnie, od razu czułem mimo znieczulenie że noga jest sztywniejsza niż przed zabiegiem dzięki zszyciu. Jutro opiszę pierwszy dzień po, pozdrawiam. ( bo uraz jest wynikową pracy)

Pokaż więcej komentarzy (18)

Wirtuoz

w Hydepark

45piorunów

Nie wiem czy czy moze ale po kilku latach zmotywowałem się na zabieg prostowania przegrody nosowej 😃 właśnie siedzę w i czekam aż mnie poproszą

Gruba ryba3piorunów

@meciasek Kiedyś pewien chirurg-laryngolog namawiał mnie, żebym to zrobił (prywatnie oczywiście). Skonsultowałem się z innym laryngologiem, powiedziała mi, że mam cienką przegrodę i jak dojdzie do perforacji, to będę miał w nosie własny gwizdek. Więc dałem sobie spokój.
Jakiś miesiąc później dowiedziałem się, że w szpitalu gdzie miałem niby robić to prostowanie przegrody zmarł 20-letni chłopak podczas takiego samego zabiegu. Chyba robili mu narkozę i już nie wrócił z tego tripu.
Więc nie, dzięki.

Pokaż więcej komentarzy (23)

Osobistość

w Hydepark

140piorunów

Polska slozba zdrowia at its finest xD
Jestem na sorze z niedrożnością jelita i kazali mi wypić jakiś specyfik jeszcze, bo nic nie pomagało. Ale nie mają wody ani ani jednorazowych kubków dla pacjentów więc dostałam specyfik w ucięte kroplówce i pojemniku na mocz zamiast kubka xD
Pic rel ale aparat zbity więc sorry za jakość ^^

Fenomen2piorunów

@hatti-vatti na SOR zawsze bierzesz ze sobą cały plecak; butelka wody, kubek, widelec, leki, jedzenie, kocyk i power bank.. a najlepiej i śpiwór jak trzeba będzie leżeć na podłodze xD

I co z tymi jelitami wyjedziesz z tego czy już zamawiają śmieciarkę?

Wirtuoz11piorunów

@hatti-vatti z czym do ludzi amatorze. Ostatnio prawie umarłem i leżałem prawie 2 tygodnie na oddziałach i przebijam choćby:

1. 4 godziny proszenia się pielęgniarek o zmianę kaczki, bo dostałem dziurawą i sikałem po sobie (miałem zakaz nawet siadać na łóżku),
2. 3 dni proszenia się pielęgniarek o zmianę pościeli, którą zasikałem w ramach pkt 1.,
3. w dzień wyjścia zapytałem lekarzy na oddziale „jak żyć” (co zmienić, na co uważać, czego nie robić, itp), ale usłyszałem, że od takich pytań są wizyty prywatne
4. lekarze zrezygnowali z kontrolnego zdjęcia RTG płuc przy wyjściu, bo… zepsuł się szpitalny rentgen :grinning:

moglbym jeszcze długo wymieniać. Nogę z gipsu wyciągali mi 4 dni. A tak naprawdę to wyciągnęli, zagipsowali, wyciągnęli, wsadzili w gips przecięty w poprzek i owinęli bandażem - wszystko w imię niezgody miedzy lekarzami którą orteza będzie dla mnie lepsza.

Pokaż więcej komentarzy (31)

GURU

w Historia

6piorunów

Szpitale psychiatryczne w PRL

Brud, karaluchy, leczenie biciem i sadystyczne eksperymenty. Pacjenci komunistycznych „psychiatryków” przeżywali horror. Część trafiała tam zdrowa – za karę. Co robić z przeciwnikami politycznymi lub osobami, które naruszają reguły życia społecznego? W ZSRR znano na to odpowiedź.

GURU

w Architektura

4piorunów

Kobierzyn - przedwojenny szpital psychiatryczny. Kiedyś owiany złą sławą, dziś zachwyca architekturą i zielenią

Na południu Polski nazwę Kobierzyn zna każdy. Przez dekady stała się synonimem szpitala psychiatrycznego, niestety w dość stygmatyzujący sposób. Tymczasem historię tego miejsca warto znać - podobnie jak architekturę wyjątkowego miasta-ogrodu, która w czasach powstania była jednym z

GURU

w Zdrowie

6piorunów

Lekarz w szpitalu nie może odsyłać pacjenta do POZ po receptę na bezpłatne leki

Rzecznik Praw Pacjenta przypomina, że odsyłanie pacjentów ze szpitali do lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej w celu wykonania badań, wystawienia zwolnienia lekarskiego bądź przepisania bezpłatnych leków dla seniorów lub dzieci narusza prawa pacjenta. Rzecznik Praw Pacjenta przypomina, że

Gruba ryba

w Hydepark

15piorunów

Czasem się tak zastanawiam, czy ja naprawdę żyję w Polsce czy w moich urojeniach? Czy oni chcą mi wmówić, że w Polsce będzie nadmiar lekarzy? xD

A później idę do dziadka, który musi czekać rok na operację...

 

https://www.pap.pl/aktualnosci/naczelna-izba-lekarska-w-polsce-medycyne-studiuje-juz-za-duzo-osob

Gruba ryba2piorunów

Żeby jeszcze tylko czekał. A ile to się trzeba nachodzic za skierowaniami, ile razy odbić się od ściany. I na każdy taki kontakt się czeka kilka tygodni a potem się dowiadujesz że ktoś na początku mógł ci podpowiedzieć bo teraz to panu brakuje takiego badania i wracaj. Ile nerwów przy tym. Darmowa jego mać służba zdrowia. Ani darmowa, ani służba, ani zdrowia.

Gruba ryba0piorunów

@Klopsztanga problem z czekaniem wynika imo bardziej z limitów NFZu, który płaci za określoną liczbę operacji w roku, więc jest to rozkładane w czasie żeby się w miesiąc/dwa nie wypstrykać z operacji. Sami lekarze chętnie by operowali/pracowali (co zresztą robią, prywatnie) więcej jeżeli mieliby za to normalnie płacone

Pokaż więcej komentarzy (20)

GURU

w Medycyna

12piorunów

Kraków/ Szpital Uniwersytecki testuje nowatorski tomograf

Szpital Uniwersytecki w Krakowie testuje nowatorski tomograf J-PET (Jagielloński-PET) zaprojektowany i wykonany przez naukowców z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Urządzenie wyróżnia tania produkcja, co może zwiększyć dostęp pacjentów do takich badań. Według uczelni i szpitala to pierwszy

Autorytet

w Hydepark

11piorunów

Dziś odebrałem dokumentację medyczną, chciałem zgłosić pobyt w szpitalu do ubezpieczyciela. Teraz podczas skanowania dokumentów się zdziwiłem. Op idzie się położyć z zatokami, a się okazuje, że mu płeć zmienili i postarzyli dwukrotnie!!! Śmiechu warte! Ciakwe czy to przejdzie xDDDD Korci mnie żeby to długopisem przekreślić, ale ch*j dobra wysyłam jak jest (° ͜ʖ °)

Pokaż więcej komentarzy (14)

Fenomen

w Hydepark

32piorunów

Mężczyzna trzyma swoje stare, zniszczone serce po przeszczepie

    

Kosmonauta2piorunów

@cyber_biker dobrze że podpisałeś, moim pierwszym skojarzeniem było "lesbijka w średnim wieku trzyma kartofla";p nie dość że dość kobiece rysy twarzy to jeszcze te kolczyki i o tragedię nietrudno :stuck_out_tongue_winking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (8)

Autorytet

w Przegryw

10piorunów

Kolacyjna nereczka obfitości dla jego. Piguła chce dać Paracetamol, a ja nie chcę bo już nim rzygam (dosłownie), mówię że chce Oxycontin, a ona nieeee bo ty narkotykarz jesteś!! No ale mowię, że jestem uczulony na NLPZ i pyralginę (ona też to mówi bo ma napisane), a wczoraj dostałem + dobrałem ponad dawkę dobową tj. 4000mg a było 5800mg. Tak mnie rzygańsko i wątroba boli, a ona mówi, że nie jak i tak nic innego brać nie mogę. Dobrze to sobie wątrobę rozpierdole, ja mam dużą tolerkę ma prasyf. Koniec końców powiedziała, że da przed spaniem… już normalnie nie można nic to cię od ćpunów nazwą, przecież to jest obraza i karalne powinno być bo od razu inni ludzie na sali się patrzą krzywo i śmieją i od razu dysputa o alkoholikach, narkomanach i tak dalej… Człowiek stara się nie palnąć głupoty i myśli co mówi, stara się rzeczowo, a taka prukwa piguła powie co wie i nie zwarza na konsekwencję swoich słów, heh.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Autorytet

w Przegryw

16piorunów

Op już zaobrączkowany - jestem 516925, dymy są (z tym pielęgniarzem chujkiem co mi miesiąc temu łaskę zrobił "Włodzimierz", że wenflon ściągnie - to wyszedłem z) jakiś alvaro na bosaka wyskoczył do pielęgniarskiego, wbił z hukiem drzwi i od kurew zaczął cisnąć i ten pielęgniarz mówi że nie są na ty i wzywa grupę interwencyjną xDDD a potem poszedł na skargę do oddziałowej LOL i się żalił takim załamanym głosem… w sumie to się nie dziwię jak ten pielęgniarz sam wąty robi i już mi humor spadł, że dziś na niego trafiłem… no szpital powiatowy był dużo przyjaźniejszy, wojewódzki to patolka jest. Tam było schludnie, ładnie, czysto i sympatycznie ¯\\(ツ)
EDIT: oho zamarz będzie mi ten typ ciśnienie mierzył i wywiad robił, pewnie mi podskoczy jak tylko mnie wezwie xDDD

Autorytet1piorunów

Chuop odpalił wiktuały + widoczki z okna. 4 osoby lacznie w sali wraz ze mną, myślę, że jestem najmłodszy, przedział wiekowy reszty tak na oko 30-36 lat.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Fanatyk

w Hydepark

127piorunów

Wracam do piorunowania ludziska, wyszedlem ze szpitala :smiley: nie ma to jak prysznic we własnym domu :grinning: już nam na tej sali odpierdalało, fazowaliśmy się, że jesteśmy w pace, a nie w szpitalu i będą nas przymusowo karmić przez nos. Dobra beka była, to akurat bardzo poprawiało mój stan psychiczny mając takie fajne towarzystwo. Na wypisie mam wpisane rozpoznanie "Jakościowe zaburzenia świadomości. Stan po prawdopodobnym pierwszym w życiu napadzie padaczkowym z fazą toniczną, prowokowanym deprywacją snu". Także dbajcie o dobry sen, nie naduzywajcie środków nasennych, bo możecie skończyć tak jak ja 😛 w ogóle dzięki wszystkim za komentarze itp. pod wpisami z tej serii :grinning:

 

Gruba ryba4piorunów

Fajnie, że już zakończyłeś wyrok. Teraz już bądź dobrym obywatelem i nie popełniaj już więcej zbrodni względem samego siebie. :p

Osobistość4piorunów

@evilonep teraz wytlumacz wszystkim jak frajer a jak git wchodzi na oddział xD nigdy nie wiadomo kiedy to się przyda nam wszystkim

Pokaż więcej komentarzy (25)

Fanatyk

w Hydepark

104piorunów

Siódmy, ostatni dzień pobytu na neurologii. Zrobili mi dziś rezonans na sprzęcie ze zdjęcia kupionym z hajsu WOŚP. Myślałem, że to jakiś dla dzieci, ale wszystkim na nim robią badania. Obecnie jest to jedyny działający rezonans na cały szpital. Drugi jest w konserwacji. Nie mam jeszcze wyniku, pojawi się w ciągu 2 godzin, a około 15 dostanę wypis. Ogólnie poziom opieki w moim szpitalu jest na wysokim poziomie, nie mam zastrzeżeń, lekarze, pielęgniarki są spoko. Zawarłem też nową przyjaźń ze spoko gościem, z którym leżałem tydzień. Na pewno się spotkamy poza murami szpitala. Był to mój 3 w życiu pobyt w szpitalu (poza urodzeniem) i za każdym razem na tym samym oddziale. Można powiedzieć, że jestem stałym klientem. Mam jednak nadzieję, że nieprędko wrócę ponownie.

Edit: była u mnie moja wspaniała pani doktor - brak nowych zmian w rezonansie, leczenie działa :smiling_face_with_tear:

 

Pokaż więcej komentarzy (18)