FaustoAutorytet
24piorunówSteve Wozniak: treści tworzone przez AI powinny posiadać odnośniki do źródeł jak artykuły naukowe.
#sztucznainteligencja #informatyka

popieram wiedzielibyśmy czy opinia należy do jakiegoś dobrego naukowca czy badacza
FaustoAutorytet
24piorunówSteve Wozniak: treści tworzone przez AI powinny posiadać odnośniki do źródeł jak artykuły naukowe.
#sztucznainteligencja #informatyka

popieram wiedzielibyśmy czy opinia należy do jakiegoś dobrego naukowca czy badacza
WojciechKawulskiKoneser
5piorunówCzy AI zastąpi testerów oprogramowania?
To pytanie nurtuje branżę IT odnośnie do wielu stanowisk, ale odpowiedź brzmi - nie. Sztuczna inteligencja rozwija się szybko, dużo potrafi, ale testerzy wciąż są niezastąpieni.
Testerzy to kluczowy element procesu tworzenia oprogramowania. Ich umiejętności analityczne, kreatywność i zdolność do myślenia abstrakcyjnego są nieocenione. AI może pomóc w automatyzacji, ale nie całkowicie zastąpi ludzką wiedzę.
Przykład: Prośba o scenariusz testowy dla formularza logowania. AI może go wygenerować i potencjalnie przetestować i do tego AI może być przydatne, ale w bardziej skomplikowanych przypadkach to jednak tester (człowiek), jest lepszym rozwiązaniem.
Trzeba pamiętać, że AI jest zbyt precyzyjne. To paradoks, ale człowiek podczas testowania może popełnić błąd, a właśnie ten błąd może pomóc w wykryciu potencjalnego buga. Dodatkowo podczas samego testowania może na coś zwrócić uwagę, co umknęło przy pisaniu scenariusza. Testerzy posiadają (przynajmniej powinni posiadać) unikalną zdolność do wykrywania problemów. Potrafią przewidywać różnorodne scenariusze i przeprowadzać testy w sposób uwzględniający różnorodność warunków. Co więcej, są w stanie dostarczyć cenne informacje zwrotne dla programistów i innych członków zespołu deweloperskiego.
No i najważniejsze - AI nie myśli jak człowiek (jeszcze) i to jest chyba najbardziej kluczowe w tej sprawie.
#testowanieoprogramowania #testowanie #sztucznainteligencja
Ale robota testerów też nie jest jakoś super kreatywna, jeśli AI będzie się uczyć na pracy miliona testerów no to w końcu będzie mogła ich zastąpić. Tych różnorodnych scenariuszy o których piszesz jest ograniczona liczba, aplikacje są do siebie podobne w użyciu (i jest to ich zaleta)
MlodyMarketingowiecKoneser
10piorunówCiekawe, kiedy przyjdzie taki moment, że #sztucznainteligencja na poważnie zagrozi naszym karierom zawodowym. Zwykłe korpoludy – już dawno nie ci, którzy dostają pensję za ustawianie tabelek w Excelu, ale też Ci „lepsi”, pracujący kreatywnie – nie są wcale tacy pewni, w którą stronę to wszystko pójdzie i jak będzie. Chyba trochę się boją, a trochę nie mogą się doczekać kolejnej rewolucji przemysłowej.
No, bo co się stanie? Czy to możliwe, żebyśmy już całkiem niedługo wszyscy siedzieli sobie na kanapie, popijali kawę, konsumowali tanią rozrywkę i nie martwili się o jutro, bo współistniejące z nami sztuczne inteligencje wszystko załatwią, a dochód podstawowy zapewni jedzenie i spanie? Pięknie demoralizująca perspektywa.
Bo weźmy na przykład takich artystów. Jeszcze niedawno wydawało się abstrakcją myślenie, że jakiś silnik mógłby ich zastąpić. Na rozwój AI oraz jej ingerencję w szeroko rozumianą sztukę czy twórczość patrzę dzisiaj z fascynacją i niepokojem.
Co by było, gdyby powstały platformy streamingowe, które pozwalają nam zostać twórcą i odbiorcą treści jednocześnie, zaś algorytmy nie tylko umożliwiają odsłuchiwanie czy oglądanie tego, co serwują artyści, ale także samodzielne generowanie contentu? I wcale nie musielibyśmy mieć wybitnego talentu, żeby na jeden dzień stać się nowym Dostojewskim czy Quentinem Tarantino, tak jak nie musimy być Robertem Makłowiczem, żeby ugotować coś dobrego w Thermomixie.
Dzisiaj „prefabrykatów” dobrych treści jest wszędzie tak dużo, że wystarczy usiąść i przy pomocy odpowiedniego narzędzia zacząć składać coś większego z gotowych elementów, które po zmiksowaniu dają coś, co nam się spodoba i na co mamy akurat nastrój dziś wieczorem.
Wyobraź sobie, że nie trzeba będzie czekać 2 lata na nowy sezon ulubionego serialu, bo z pomocą AI można go będzie wygenerować w kilka tygodni, a może nawet kilka dni. Zaś wydawnictwa nie będą musiały płacić autorom za powieść (zwykle tylko jedną na kilka lub kilkanaście miesięcy), bo w tydzień wygenerują sobie ich tyle, że nawet sprzedając tylko po kilka sztuk jednego tytułu, zarobią więcej niż do tej pory byli w stanie. Jak to wpłynie na twórców i odbiorców? Czy ktoś się zorientuje, że większość pisarzy wymiotło z rynku?
Wyobraź sobie, że siadasz z kawą i telefonem. Myślisz, że posłuchałbyś sobie „Perfect”, bo podoba Ci się tekst, ale nie lubisz Ed'a Sheeran'a, wolałbyś interpretację Elvisa – to już żaden problem. Mamy prawie połowę drugiej dekady XXI wieku. Dzisiaj jest jutro, prawda? Jak jesteście ciekawi, jak to brzmi, to podrzucam linka – https://www.youtube.com/watch?v=qJah5inUpbE&pp=ygUYZWx2aXMgcHJlc2xleSBlZCBzaGVlcmFu
Parę tygodni temu na YouTube pojawił się cały album Taconafide pod tytułem „SOMAI”, który został wygenerowany z pomocą AI – https://www.youtube.com/watch?v=5hGGnrijnro
Dla fanów wszystkich zmarłych albo nieaktywnych artystów to dzisiaj brzmi jak spełnienie marzeń albo najpotworniejszy koszmar. W takich okolicznościach tworzenie fanartów wejdzie na zupełnie nowy poziom, bo przecież nikt poważny nie będzie korzystał komercyjnie z utworów, które chroni prawo autorskie.
Na razie jednak prawie każdy powie, że to nie to samo, że potrzebujemy prawdziwych artystów i tak dalej albo że nie będziecie słuchać piosenek wygenerowanych przez AI, bo za dziełem musi stać człowiek. Jasne, nadal będziemy potrzebować prawdziwych twarzy w szeroko rozumianym show biznesie, ale poza kilkoma procentami liczących się nazwisk, w każdej odnodze twórczości większość to "twórcza wata", którą taniej będzie zastąpić algorytmem niż wypychać stosunkowo drogim zasobem, jakim jest ludzka idea. Swoją drogą to ciekawe, że po rewolucji przemysłowej, oprócz pracy rąk ludzkich, formą drogiego "rękodzieła" stanie się myślenie.
Nie oszukujmy się – czy interesuje Was autor piosenki, jego emocjonalność czy to, co chciał przekazać za pomocą utworu, kiedy stoicie w korku w aucie i po prostu chcecie się odmóżdżyć przy muzyczce z radia?
Jasne, być może generowane seriale, filmy, albumy muzyczne czy #ksiazki będą niskiej jakości (to już zależy od definicji) czy pozbawione ducha i pierwiastka ludzkiego. Obawiam się jednak, że dużo bliższe rzeczywistości jest sądzić, że będą sporo lepsze. Mało to na księgarskich półkach zalega makulatury? Wiele z tych książek można by było napisać lepiej, a i tak mają swoich odbiorców. Koncepcja pisania wspomaganego AI już jest zauważana i komentowana – https://lubimyczytac.pl/pierwsza-taka-decyzja-autor-musi-wskazac-czy-ksiazke-pisalo-ai
Podobnie z ludźmi wyjącymi do Księżyca w studiach muzycznych, a potem sprzedających to w pudełkach dobrze opakowanych przez marketing.
Korporacyjna klepanina powoli przenosi się w zupełnie nowy wymiar, gdzie nawet twórca utrzymujący się z własnej kreatywności staje się tylko operatorem urządzenia. Nasze mózgi doczekały się konkurencji, jaką kiedyś dla ich mięśni mieli zwykli pracownicy fizyczni, kiedy pojawiła się maszyna parowa. Oni jednak mogli się przekwalifikować na umysłowych.
Wielu z nas nadal skutecznie wypiera ze świadomości nadchodzącą zmianę. Jestem pewien, że tak samo zachowywali się robotnicy przed upowszechnieniem maszyny parowej, kiedy okazało się, że siła ich mięśni może być bez problemu zastąpiona urządzeniem, z którym nigdy nie będą w stanie konkurować na żadnym polu albo "koniarze", kiedy wprowadzali samochody.
A Wy, co o tym wszystkim myślicie? Czy AI w dającej się przewidzieć przyszłości naprawdę może zastąpić tak wielu? Jak Wam się podoba perspektywa rozwoju rozrywki?
#pracbaza #kultura #praca

Zapomniałeś o jednym istotnym aspekcie. Popularność artystów jest mocno oparta na, uch, ich popularności. Ludzie to, w znaczącej większości, stworzenia społeczne. Oni nie tylko słuchają muzyki bo "ładna" ale dlatego, że na swój sposób identyfikują się z artystą. Chcą być tacy jak oni. Możesz oczywiście pociągnąć oszustwo i wygenerować wywiady i inne materiały filmowe. Wszak pan "doktór" z serialu to jak prawdziwy lekarz. Niemniej jak zrobisz koncert? Albo spotkania autorskie? To jest to co generuje prawdziwy ruch i pieniądze. Ludzie to stworzenia społeczne i być może pierwszy krok to zabicie tej potrzeby a dopiero potem wejście AI. Tylko to już śmierdzi matrixem.
AI nie tworzy niczego nowego, tylko uczy się na czymś, co zostało stworzone przez kreatywnych, myślących ludzi. Jeśli ludzie przestaną pisać muzykę, książki, scenariusze, malować obrazy, to to, co tworzy AI będzie coraz bardziej uśrednione.
Al-3_xAutorytet
1piorunówWszelkie deep fake czy zmieniacze głosu ai na znanych celebrytów, polityków itp powinny być już dawno prawnie zakazane. Ludzie chyba nawet nie zdają sobie sprawy z konsekwencji tego, że to w ogóle istnieje. Nieironicznie boje się o przyszłość i rozważam potencjalną ucieczkę na jakieś odludzie. Dalszy rozwój sztucznej inteligencji będzie miał dla nas gorszę konsekwencje niż rozwój broni atomowej.
@Al-3_x Jeśli to dalej pójdzie w tę stronę, to co najwyżej będziesz miał problem stwierdzić, czy rozmawiasz z żywym człowiekiem, czy z botem. To nas cofnie co najwyżej do spotkań osobistych.
@Al-3_x tak działa ewolucja kochanie, handluj z tym
bojowonastawionaowcaMistrz
3piorunówWiększość danych wykorzystywanych do uczenia maszynowego podstawowych modeli napędzających obecną falę sztucznej inteligencji — na przykład modele GPT OpenAI i wersje Llamy Mety — jest w języku angielskim, a obsługiwane przez nie narzędzia sztucznej inteligencji działają najlepiej

podly_szczurGwiazdor
2piorunów
bojowonastawionaowcaMistrz
3piorunówAnaliza raportów ze wszystkich zderzeń, w których brało udział Waymo (Google) oraz Cruise (General Motors) w Kalifornii podczas przejechanych ponad 8 milionów mil przez tego typu samochody #technologia #sztucznainteligencja #samochody #usa

bojowonastawionaowcaMistrz
15piorunówThe total number of registrations of sites ending with these two letters has effectively doubled in the past year to 287,432, according to Vince Cate, who for decades has managed the .ai domain for Anguilla. Cate estimates Anguilla will bring in as much as $30 million in domain-registration fees for

fewtoastMocarz
8piorunówPrzewężenia API dla AI dla lepszego zrozumienia AI
Pofragmentowanie i zaizolowanie AI, zmuszenie jej do komunikacji przez bardzo wąskie otypowane i zrozumiałe przez człowieka API.
Nawet jeśli te przewężenia byłby ustalane przez AI, to byłyby w pełni wyjaśniane i opisane i stałe dla określonych zadań.
w ten sposób, uzyskamy bezpieczniejsze AI, które wiemy co robi, nie jest całkowitą czarną skrzynką, nie może robić co chce, jest ograniczone i określone.
Przykład z AI chwytającym, rozbitym na AI badające parametry chwytanego przedmiotu, oraz AI określające jak chwycić. Te dwa AI komunikują się wąskim otypowanym i zrozumiałym API, dzięki czemu jedno AI nie robi wszystkiego, oraz jest bardziej zrozumiałe co taki system wielu odrębnych AI robi.
Nadal nie znamy i nie rozumiemy algorytmów, ale wiemy co takie AI robi, jeśli poda błędne dane, które spowodują np. zgniecenie przedmiotu, to wiemy który parametr API był błędnie określony. Możemy rozbijać AI na drobniejsze kroki, aż człowiekowi to wystarczy do poczucia bezpieczeństwa.
UWAGA! #strumienmysli #rozkminydlazabawy #ai #sztucznainteligencja #artificialintelligence #machinelearning #uczeniemaszynowe #si

Ciekawe
@jimmy_gonzale i poręczne. Ale też taka hybrydowa struktura neuronowo-algorytmiczna będzie chyba trochę bardziej skomplikowana w implementacji na hardware.
@dsol17 jestem totalnym laikiem w dziedzinie AI ale jako wyrobnik informatyk jestem wstanie trochę zrozumieć. Rozumiem koncept, zdefiniowanie API pomiędzy różnymi bytami AI. Taka mam rozkminę: Czy to nie ograniczy rozwoju tego konkretnego bytu(zbioru)?
Po drugiej stawiając właśnie "nieograniczone" AI, które "szybciej" i się nauczy, mając nieograniczony, lub mniej, dostęp do danych? Będzie, nie wiem, "sprytniejsze", szybciej pozna słabości przeciwnika. Ma to w ogóle sens? 🤔
@jimmy_gonzale No nie jestem też ekspertem - TYM BARDZIEJ nie jestem,bo nawet nie pracuję w IT ale rozumiem o co biega.
Po drugiej stawiając właśnie "nieograniczone" AI, które "szybciej" i się nauczy, mając nieograniczony, lub mniej, dostęp do danych?
OP pisze "pofragmentowane" (złe użycie tego słowa czy dobre ?). Czyli zamiast nieograniczonego AI @fewtoast proponuje - o ile dobrze rozumiem -moduły AI pospinane ze sobą w większy system przez ograniczone API. Coś jak zespół/zespoły wyspecjalizowanych ludzi w korpo zamiast łączącego wszystkie ich cechy "supermózgu". Zamiast wymiany informacji każdy z każdym - tylko formalnie za aprobatą "kierownika" którego rolę pełni API - w ściśle określonych sprawach.
Taka mam rozkminę: Czy to nie ograniczy rozwoju tego konkretnego bytu(zbioru)?
Tak,zgadza się bardzo ograniczy w kwestiach interdyscyplinarnych obcinając przepływ informacji i jej "zrozumienie" itp. Ale o to tu poniekąd chodzi.
@dsol17 thx
@jimmy_gonzale Tylko jeszcze ci tak dodam (sorry za poprawki do tego co pisałem powyżej by the way) jest problem
z tym podejściem. Problem polega na tym,że tak,teoretycznie można to porozdzielać za pomocą API ale to raczej przed trenowaniem sieci,to jest konieczne na etapie projektowym. Wytrenowanej sieci nie podzielisz już tym sposobem który podał OP na kawałki dla zrobienia jej diagnostyki - to nie jest raczej sposób na zrobienie AI "wiwisekcji".
Co najwyżej podsieć robiącą nie to co trzeba możesz od nowa przeprojektować podzielić na kilka mniejszych + API i robić kolejną iterację próby rozwiązania podproblemu. Daje to potencjalnie kontrolę,daje to potencjalnie rozwiązanie problemów ale pod względem kosztów to będzie dużo droższe niż trenowanie pojednynczego modelu AI a wyniki będą tu gorsze.
@dsol17 muszę to przemyśleć;) Dla mnie to nauka o czarnej dziurze. Totalnie olałem zrozumienie implementacji, uczenia, struktur AI. Za stary trochę się czuje.
@jimmy_gonzale Specyfika wdrażania to jest trudna,ale sieć neuronowa ma imitować ludzki układ nerwowy - tylko robi to dużo gorzej,to nie jest jakieś rocket science w kwestii zrozumienia podstaw jak to działa,to jest pamiętanie lekcji z biologii i historyjki o Iwanie Pawłowie i jego śliniących się psach.
No i trzeba coś kumać jak działa elektronika(ale bardzo mało,nie musisz umieć zlutowac nawet jednego obwodu)
Sieć neuronowa to jest po prostu rodzaj "samoprogramującego się w czasie rzeczywistym (cały czas - a w komputerach przez czas uczenia przynajmniej) bardzo złożonego obwodu/układu elektronicznego". Niby czegoś takiego "nie ma" w elektronice (no przynajmniej do odkrycia memrystorów nie było) ale to jest bardzo intuicyjne - nasze umysły na czymś nieco podobnym działają.
Zaprogramowanie AI na sieciach neuronowych - o to już nieco co innego nawet z odpowiednimi narzędziami,tu trzeba konkretniejszej wiedzy programistycznej.
Ale koncepcyjnie to neuron opiera się w uproszczeniu o tą zasadę co memrystor:
https://forumakademickie.pl/badania/memrystory-zamiast-synaps/
Podobnie jak neuron "sztuczna synapsa" w hardware opiera się na reakcjach chemicznych i odkładaniu się jonów.
W informatyce rozwiązano ten szczegół niematerialnie - "wagą" sygnału na połączeniach - ale ta waga jest odpowiednik oporu elektrycznego dla sygnału. Oczywiście sztuczne neurony mają jeden projekt,a normalnych neuronów w mózgu są różne rodzaje itd itp ale zasada po inżyniersku jest ta sama.
Największy problem z sieciami neuronowymi to to,że ta waga może sie zmieniać z czasem, i w przypadku sieci neuronowych komputerowych - masz ich przeuczenie,a w przypadku większości prostych memrystorów - największą wrażliwość masz nie po tej stronie osi czasowej co trzeba.
Memrystory – sztuczne synapsySztuczny mózg zamiast klasycznego komputera? Tak może wyglądać przyszłość – twierdzą naukowcy z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, którzy prowadzą interdyscyplinarne badania nad technologiami inspirowanymi naturą. Pracują nad udoskonaleniem memrystorów, które stanowią sztuczny odpowiednik synaps.Forum Akademickie@fewtoast nic nie rozumiem, piorunek.
loginnahejto.plFenomen
19piorunówCo o Sztucznej Inteligencji mówią kasy samoobsługowe w Biedronce
Znam różne legendy: o Królu Arturze, o Popielu co go myszy zjadły. Ostatnio słyszałem jeszcze jedną: o człowieku, który zrobił duże zakupy i nie musiał wzywać pomocy do kasy samoobsługowej.
„Każdy aspekt uczenia się lub inny przejaw inteligencji może być tak precyzyjnie opisany, że komputer jest w stanie go naśladować”
Ten cytat nie padł wczoraj. Jego autorem jest John McCarthy a słowa te wypowiedział w 1956 roku na konferencji w Dartmouth, które to wydarzenie uważa się powszechnie za początek badań nad sztuczną inteligencją. Naturalnie, pomysł o tym, że maszyna może zyskać władze umysłowe człowieka pojawił się już w starożytności, jednak tym razem naukowcy mieli poważne podstawy sądzić, że fantastyczne idee mogą okazać się możliwe do rychłego urzeczywistnienia.
Skąd ten optymizm?
Kilka lat wcześniej odkryto, że neurony, komórki mózgowe odpowiedzialne za szeroko rozumiane myślenie zachowują się podobnie do elementów procesora. Są mianowicie albo aktywne, albo nieaktywne. Nie ma pomiędzy tymi pozycjami żadnych stanów pośrednich.
Uznano więc, że powtarzana od czasów Thomasa Hobbesa i Gotfryda Leibnitza (XVII wiek!) idea, że całe procesy myślowe można sprowadzić do zespołu obliczeń matematycznych właśnie wydawała się potwierdzona. No bo skoro mózg działa analogicznie (tak wtedy wierzono) do służących do obliczeń komputerów to nic tylko napisać odpowiednie oprogramowanie, dać odpowiednią moc obliczeniową i mamy sztuczną inteligencję!
Na początku szło nawet sprawnie.
Powstawały coraz bardziej skomplikowane programy ogrywające ludzi w szachy, rozwiązujące skomplikowane zadania matematyczne czy wyszukujące nowe powiązania w zbiorach danych z różnych dziedzin nauk ścisłych. Gdzie powstał problem?
A no wtedy, kiedy komputer miał dosyć proste zadanie: przetłumaczyć tekst z angielskiego na rosyjski
Chodziło na przykład o zdanie: „Duch jest silny, ale ciało słabe”. Jak tłumaczył komputer? „Wódka jest mocna, ale mięso zepsute”. Podobnych błędów była masa. „Sztuczna inteligencja” kompletnie nie wyłapywała takich rzeczy jak metafora, podtekst czy ironia nawet na poziomie który wykazywał czterolatek. Stało się jasne, że ówczesne komputery nie rozumiały języka.
Żeby jednak pojąć dlaczego tak się stało weźmiemy na warsztat tytułową kasę samoobsługową.
Z punktu widzenia kasy mamy bazę danych połączoną z wagą w strefie pakowania i czytnikiem kodów kreskowych. Idea jest taka, że kasujemy produkt i umieszczamy w strefie pakowania. Komputer monitoruje wagę zadeklarowanych produktów z tym ile powinny one ważyć wg bazy danych. W ten sposób ma sygnalizować że jest tam coś, czego nie skasowaliśmy.
Problem polega na tym, że ta procedura dosyć słabo opisuje to w jaki sposób zachowujemy się przy kasie. Nie uwzględnia bowiem poprawiania pakowanych zakupów, odkładania portfela czy torebki, wyjmowania czegoś z torby celem przełożenia do innej. Krótko mówiąc nasze zachowanie przy kasie jest spontaniczne i elastyczne, a przy tym banalne i wręcz odruchowe. Natomiast dla komputera to arcyskomplikowane procesy.
Problem ten zauważył już w latach 60-tych Henry Dreyfus, jeden z najzagorzalszych przeciwników idei, że maszyna jest w stanie osiągnąć status „mocnej SI”, czyli takiej którą można w pełnym słowa tego znaczeniu określić jako „myślącą”.
Jeden z argumentów jakie przytaczał Dreyfus dotyczył właśnie takich banalnych zachowań. Idąc za Martinem Heideggerem rozróżniał on nasz stosunek wobec rzeczy jako „podręcznych” i „naocznych”. Stosunek ten najłatwiej wyjaśnić odwołując się do przykładu klawiatury. Każdy lub prawie każdy kto czyta ten tekst zapewne pisze na niej sprawnie, intuicyjnie odnajduje kolejne klawisze nawet nie patrząc na klawiaturę. Mam więc proste pytanie… jaka literka znajduje się po prawej stronie literki „Y”? No właśnie… z tym, bez patrzenia już gorzej. Pisząc na klawiaturze korzystamy z niej w trybie „podręczności”. Dyskutując o układzie klawiszy zaczynamy rozpatrywać ją naocznie. Podobnie się dzieje kiedy coś się zepsuje. Nie zwracamy uwagi na pracę czajnika czy lampy dopóki gotują wodę albo świecą.
Sztuczna inteligencja generacji którą krytykował Dreyfus kompletnie nie miała trybu podręczności
Dla niej nie istniało nic do czego nie miała wgranej instrukcji. Stąd i komputer w kasie samoobsługowej, który ciągle działa w podobny sposób wariuje kiedy zaczynamy coś grzebać przy zakupach na wadze, albo pojawia się jakaś, dla nas wręcz niezauważalna okoliczność, której nie przewidują instrukcje.
Prace Dreyfusa, podobnie jak Johna Searle’a wywarły ogromny wpływ na rozwój Sztucznej Inteligencji.
Obecne modele AI, na których bazuje m.in. Chat GPT polegają na zupełnie innym spojrzeniu, również nawiązującym do pracy ludzkiego mózgu. Polega on na tym, że komputer „uczy się” rozpoznawać anomalie i na ich podstawie weryfikować instrukcje. Przykładowo kasa wyposażona w SI obecnej generacji po kilku błędach anulowanych przez pracownika obsługi „nauczy się” że taka sytuacja wcale błędem nie jest. Analogicznie połączenia między neuronami w naszym mózgu z czasem wzmacniają się lub zanikają, w zależności od tego jakie dane otrzymujemy z zewnątrz.
Czy takie podejście oznacza, że SI zaczęła „myśleć”? Cóż – to temat na osobny wpis, choć z góry uprzedzę, że w świetle stawianych zarzutów tak szybko bym tego przekonania nie podzielił.
PS: Jeżeli chcesz mieć pewność, że dostaniesz moje treści bez oglądania się na algorytmy social media i w jednym miejscy (planuję też tworzyć wartościowe wpisy na IG i YouTube) to wejdź w link poniżej i w okienku na dole podaj swój adres e-mail. Regularnie otrzymasz ode mnie newsletter zawierający przegląd moich materiałów + kilka drobnych bonusów 😊
https://www.filozofiadlajanuszy.pl/newsletter/
#filozofia #filozofiadlajanuszy #sztucznainteligencja #technologia #komputery #chatgpt

Nie, nie myśli ¯\\(ツ)/¯ no chyba że człowiek też nie myśli kiedy nie mówi.
AmebcioFenomen
1piorunówKiedy w trakcie sesji RPG masz pretensje do bota że nie dał napiwku, a bot w zamian zaorał cię ku uciesze publiczności
https://youtu.be/AZNLH5BCdn4?si=NTCXsZh5Kc9us8EA
#ai #heheszki #hydepark #sztucznainteligencja #randomanimeshit

lubiespacOsobistość
39piorunów
@lubiespac i Freddie Mercury
@lubiespac Hindus, co ty mi tu pierdolisz
entropy_GURU
9piorunów@rakieciara dodała fajny zbiór danych do wykrywania hejtu na podstawie moderacji serwisu wykop.pl
https://www.hejto.pl/wpis/polski-zbior-danych-do-wykrywania-hejtu-powstal-przy-wspolpracy-z-wykop-pl
Znalazłem kilka cytatów o partii:
>8292,"> uważaj kolego już raz oddziały specjalne [pseudonym] skasowały ten obrazek
>{USERNAME}: j⁎⁎ać pis też kasują za to j⁎⁎ać biedę już jest legalne
>! debile",1
>
>3548,"Jak myślicie, będzie coś dzisiaj w #tvpis o zabójstwie irańskiego generała? Czy standardowo broszurka wyborcza PiS i udajemy, że świat poza Polską nie istnieje? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
>#bekazpisu #kurwizja #polityka",1
>
>8540,"Na S8 do Warszawy wjeżdża okolo 30 policyjnych suk. Czyby Pis coś szykował?
>#warszawa #jebacpis",1
>
>2763,No j mamy pierwsze blokady dróg . J⁎⁎ac PiS ( ͡° ͜ʖ ͡°),1
>
Na szybko przejrzałem, ale j⁎⁎ać + OPA/Ciebie/[nazwisko]/grupę społeczną/policję/kraj jest na liście ale
j⁎⁎ać + inna niż pis partia nie ma w tym zbiorze albo jest w minimalnych ilościach 😉
Znalazłem też w sumie 0 wystąpień dla j⁎⁎ać biedę i tagu jebacbiede
Jak ktoś będzie trenował na tym sieci neuronowe to niemożliwe będzie wypowiadanie się negatywnie o partii bo automoderacja nie pozwoli 😉

@entropy_ a co to z lista? Tego typu algorytm powinien wylapywac szerszy kontekst niz ograniczac sie do zlepku slow
@GrindFaterAnona tyle, że tam jest negatywnie w 99% o Pisie.
Algorytm nauczy się, że negatywne komentarze o pisie to mowa nienawiści i nie będziesz mógł nic napisać złego o partii.
Zobacz przykład 3548. To nie jest mowa nienawiści ale uczysz algorytm banowania takich tekstów, które są partii nieprzychylne.
Szczerze to nie znalazłem za dużo o innych partiach
@entropy_ i dont care, wykop moze mi possać. Wolalbym porozmawiać o algorytmach pod tagiem #datascience
rakieciaraMocarz
39piorunówGdzie można znaleźć najbardziej krzywdzące i obrzydliwe komentarze w całym polskim internecie? W zbiorze danych przygotowanych przez naukowców z instytutu badawczego NASK we współpracy z Wykop.pl. Dataset może zostać wykorzystany do treningu modeli sztucznej inteligencji wykrywających

bojowonastawionaowcaMistrz
0piorunówContent moderation plays a crucial role in sustaining the health of digital platforms. A content moderation system using GPT-4 results in much faster iteration on policy changes, reducing the cycle from months to hours. GPT-4 is also able to interpret rules and nuances in long content policy

bojowonastawionaowcaMistrz
2piorunówWśród autorów wykorzystanych książek są m.in. Stephen King, Zadie Smith czy Michael Pollan, co stawia pytania o to, czy użycie takich książek do trenowania sztucznej inteligencji było zgodne z prawami autorskimi #sztucznainteligencja #llm #technologia #prawoautorskie

jelonekAutorytet
2piorunówŚwietna, bardzo ciekawa rozmowa.
Długa. Pierwsza część moim zdaniem bardziej interesująca, ale i tak polecam całość.
Doskonała robota obu panów.
https://youtu.be/pslrve5DY0c
#youtube #jelonekpoleca #nauka #didaskalia #wyzga #sztucznainteligencja #fizyka

fewtoastMocarz
0piorunówNa pewnym etapie rozwoju AI, będzie silna pokusa, żeby puścić jakąkolwiek kontrolę.
Dlaczego? Bo będzie argument, że zanim człowiek kliknie przycisk "Zrób AI", to stracimy przeliczeniowe 50 lat rozwoju. A jak AI będzie samo wykonywało kolejne iteracje, to zrobi to szybciej, bez tych przerw na reakcję człowieka.
#sztucznainteligencja #ai #artificialintelligence #machinelearning #uczeniemaszynowe #si #chatgpt

entropy_GURU
4piorunówZemsta na chacie gpt

Komentarz usunięty
Pan_OskiOsobistość
15piorunówAż strach już patrzeć w przyszłość...
https://streamable.com/fdyjdm
#sztucznainteligencja #ai #jp2

Papaj czyta pasty
nowy dodatek do Chat GPT polaczone z AI movie