Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#takbylo

Gruba ryba

w Hydepark

16piorunów

Dokładnie pamiętam ten dzień, gdy po raz pierwszy zjadłem Knoppersa 😁 To było za dzieciaka, miałem może z 12 lat, naoglądałem się reklam, gdzie mówili o tym że jest "idealny o wpół do dziesiątej rano w Polsce". Kupiłem, zostało już tylko czekać na ten wyjątkowy moment XD Pech chciał, że ta szczególna godzina wypadała w trakcie lekcji. Dyskretnie wyjąłem wafelek z plecaka, i z zegarkiem w ręce ugryzłem go punktualnie o 9:30. Chrupnięcie rozległo się po całej klasie, momentalnie skupiając na sobie uwagę wszystkich obecnych. Nauczycielka zapytała dlaczego jem na lekcji, odpowiedziałem zgodnie z prawdą, że Knoppers jest idealny o wpół do dziesiątej rano w Polsce. W tym momencie rozległ się gromki śmiech, a nauczycielka wyraźnie rozbawiona pozwoliła mi dokończyć mówiąc, żebym się pospieszył, bo zostało mi już tylko 40 sekund 😁

https://youtu.be/Qy35he-uxXE

Fanatyk3piorunów

@strzepan - ależ to było rozczarowanie po pierwszym gryzie :face_exhaling:

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Hydepark

60piorunów

Co się przed chwilą odjaniepawlilo to ja nawet nie.

Dochodziła dziesiąta rano, a ja właśnie wiozlem klientki do hotelu, gdzie czekała na nie zarezerwowana sesja w SPA.
Miła atmosfera, ładna pogoda, gadka szmatka.
Gdy byliśmy już dosłownie minutę od celu, na poboczu ruchliwej drogi, na szerokim chodniku, zauważyliśmy mężczyznę około pięćdziesiątki w koszulce polo i jeansach, leżącego nieruchomo. Pierwsza myśl? Coś poważnego, może zawał, udar, brak przytomności, a może nawet gorzej. Natychmiast zadzwoniliśmy po karetkę, a ja wraz z pasażerkami podbiegłem, by pomóc. Na miejscu okazało się jednak, że ten pan, mieszkaniec pobliskiego domu, po prostu regulował zawór wodny w studzience, co wyglądało znacznie dramatyczniej niż było w rzeczywistości. Skończyło się na śmiechu i ulgowych żartach, bo na szczęście nikomu nic się nie stało.

Lider8piorunów

@Taxidriver i mandacie za bezzasadne wezwanie karetki 🤣

Autorytet3piorunów

Ja się kiedyś na chodniku musiałem położyć przed domem żeby w płocie coś naprawić. Koleś się zatrzymał i się pytał czy ok :D

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Hydepark

55piorunów

Przypomniało mi się że w moim "linuxowym" etapie życia skonfigurowałem sobie Ubuntu na laptopie.
Namęczyłem się z driverami i co tylko, po 2 dniach udało się zainstalować dźwięk.
Podłączyłem sobie słuchawki i odpaliłem 1 z brzegu plik w katalogu z torrentami, buk chciał by to było porno - tytuł pamiętam do dziś: swallow my pride 3 - więc sobie hyhy przeklikałem na szybko po scenach i słuchałem jak ładnie działa to audio.
Jedynie moje chopaki z IT zaczęli rechotać i widziałem kaprawe ryje zwrócone w mą stronę.
Okazało się, że bynajmniej po włożeniu małego jacka w port audio nie wybrzmiewało jedynie w mych słuchawkach lecz ku uciesze ludu grało na całą p*zdę z głośników lapka.
Stąd tak dobrze zapamiętałem ten tytuł :smiley:

Gruba ryba2piorunów

No to skoro tyle radości sprawiło to chyba trzeba bedzie sprawić ten tytuł..

Fanatyk6piorunów

@Michumi - ile to lat temu było?
Ja problemów z dźwiękiem w kilkunastu komputerach z Linuksem nie uświadczyłem od lat.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Hydepark

26piorunów

Moja siostra to jest nieograr jprdl xD
Poszła do biedry i kupowała arbuza, popatrzyła na etykietę, że promka do 19.07 lub wyczerpania zapasów i zaczęła się wykłócać z obsługą, że ona chce taniej bo przecież zapasy jeszcze są...
Obsługa jeszcze bardziej nieogarnięta bo sprzedali jej po cenie z promocji lub po prostu widzieli, że mają do czynienia z debilem i woleli uniknąć spiny.

Tytan0piorunów

Gdyby rzeczywiście było na karteczce "promocja do 19.07 lub wyczerpania zapasów" to zgodnie z logiką póki nie wyczerpią się zapasy to promocja wciąż aktualna. Niestety nie ma tak dobrze, zawsze jest napisany czas trwania oraz dostępność produktów do wyczerpania zapasów.

Pokaż więcej komentarzy (16)

Lider

w Polityka

2piorunów

Baba odmówiła wydania karty do głosowania członkowi mojej rodziny. Gdzie to zgłosić?

Mój ojciec jest starszy i ma poważne problemy z poruszaniem się - od 10 czy 11 lat ma kłopoty z nogami. Od kilku wyborów (trzech albo czterech) brałem jego dowód i głosowałem za niego. Dzisiaj baba z komisji wyborczej w Brzechnicy odmówiła mi wydania karty do głosowania.

Tłumaczyłem jej, że jestem jego synem, zacząłem nawet wyciągać swój dowód żeby pokazać imię ojca. A ta zaczeła mi mówić coś o policji i że tak nie można. Kojarzę ją - przeprowadziła się do Brzechnicy około roku temu i mnie nie zna. Zwróciłem się do pozostałych członków komisji, bo przecież mnie znają, ale stwierdzili, że "coś tam, coś tam" i że ta pani ma w sumie rację.

Pytanie: gdzie można zgłosić taką sytuację?

Twórca13piorunów

A czy Twój tata zgłosił zamiar głosowania przez pełnomocnika? Jeśli nie, baba miała rację.

GURU7piorunów

a pełnomocnictwo było?
stary
bez pełnomocnictwa nawet w urzędzie czy na poczcie gówno zrobisz

Pokaż więcej komentarzy (9)

Osobistość

w Hydepark

11piorunów

Ależ mi się skojarzyło....będzie :smiley:

Po przeczytaniu tego wpisu https://www.hejto.pl/wpis/sa-pewne-sytuacje-i-ludzie-ktorych-nie-potrafie-zrozumiec-kupilismy-z-rozowa-lod i komentarzy, przypomniała mi się historia, sprzed wielu lat, z innych realiów.... Znam ją z przekazu obserwatora, a nie mam pewności, czy nie był on wręcz tym hultajem, o którym będzie mowa, ale jestem całkowicie przekonany o jej prawdziwości.

Rzecz działa się była w Pszczelej Woli, gdziem pobierał nauki. Trzeba nieco przedstawić realia tego środowiska. Szkoła miała przyległy dość duży teren z wieloma budynkami, parkiem i stanowiła zamkniętą całość. Większość z nas mieszkała w internacie przy technikum, znaliśmy się wszyscy i byliśmy dość zżyci. Uczniów "dochodzących", czyli mieszkających normalnie w domach, była garstka, więc to społeczność internatu nadawała ton i koloryt większości zdarzeń, jakie miały miejsce podczas edukacji.

Wyobraźcie sobie te 15-latki wyrwane spod opieki rodziców, przebywające na stałe ze starszymi uczniami 24 h/dobę. W tym wieku dwa lata różnicy to przepaść, a między najstarszym i najmłodszym był to dystans 4-letni. Piątoklasiści to były dorosłe kobiety i chłopiska pod wąsem, tak mi się wydawało jako pierwszakowi....

Otóż na początku niewielu popalało, było to wręcz tępione i wykorzystywane przez starszych ("daj fajkę"). W trzeciej klasie paliło sporo osób, w piątej byłem jednym z kilku, które zdecydowanie nie paliły. Zupełnie mnie to nie pociągało, ale też niezbyt przeszkadzało, że inni palą. Paliły chłopaki, paliły nasze panny, i co z tego - uwielbialiśmy je.

NO ALE. Ale byli przecież wychowawcy w internacie i nauczyciele, którzy próbowali walczyć, albo i wypowiadali krucjatę przeciw palaczom! Tacy potrafili węszyć, kontrolować łazienki, pójść wieczorkiem w popularne miejsca i płoszyć nałogowe towarzystwo, albo w inny sposób uprzykrzać życie...

Jedną z tych osób była pewna nauczycielka. Ta potrafiła żądać wyjęcia fantów z kieszeni, papierosy i zapałki konfiskowała, a jeśli coś budziło jej wątpliwość, sama wkładała rękę i kontrolowała zawartość. Trafił jednak swój na swego.

Pewnego razu poddała takiej kontroli jednego z delikwentów. Ten ociągał się co niemiara, więc sama włożyła dłoń do kieszeni w poszukiwaniu zakazanego towaru. Ale cóż to, co za dziwy....o co cho........oooo.....OOOO......

Uczeń, powsinoga, nicpoń, ladaco, odciął w spodniach całe wnętrze kieszeni.
Oraz nie włożył majtek.

..........

To była ostatnia "kontrola kieszeni" w wykonaniu tej nauczycielki.

też

Lider

w Polityka

55piorunów

Miałem nie głosować na Zandberga ale fakt, że prawami kobiet gardzi bardziej niż Mentzen i Braun mnie przekonał.

Gwiazdor13piorunów

Zandberg jest za równością. Bez względu na płeć czy orientację.

Dla mnie wystarczy fakt że wyszedł z koalicji i odmówił stołków, nie sprzedał się.

Kosmonauta4piorunów

> prawami kobiet

chciałbym by ktokolwiek zainteresował się prawami mężczyzn tak jak politycy interesują się prawami kobiet. A najlepiej jakby była taka instytucja która zajmowała się równouprawnieniem obu płci i politycy by pilnowali by faktycznie nikogo nie dyskryminowała

Pokaż więcej komentarzy (22)

Gruba ryba

w Dyskusje

52piorunów

Jakie historie znacie, co już okrążyły świat kilka razy, a niektórzy dalej potrafią je opowiedzieć znajomych i twierdzić ze to naprawdę się zdarzyło i znają tego kogoś? Ja zaczynam:

- o chłopie co tak chlał, że niby umarł a potem obudził się w kostnicy i poszedł chlać dalej

-o dwóch blondynkach co holowały auto i wsiadły obie do holującego samochodu

-o znajomym co tak pił że jak sie zesrał to myślał ze wysrał jelita a okazało sie ze to tasiemiec sie ewakuował bo nie mógł już wytrzymać

- o typie co sie oparł o betniarke i próbował kamień z gumiaka wytrzepać a inny złamał mu reke łopatą bo myslał ze go prąd chwycił i chciał oderwać

-o gościu co skręca kable pod napięciem i go prąd nie kopie wcale

- o facecie to wypadł z 10-tego piętra, wstał i sie otrzepał bo był nawalony i wiotki

-ze mieli takiego kolege 150 wzrostu albo sami mają i podszedl koles dwa razy wiekszy do stolika w knajpie i dymił a oni mu tak zajebali ze zrobił obrót w powietrzu i padł

Jak cos se przypomne dopisze w komentarzu. A teraz słucham Panstwa:slightly_smiling_face:

Tytan8piorunów

Ja słyszałam historię że kobieta kupiła sobie boa dusiciela i była z nim nomen omen bardzo związana, puszczała go luzem po chacie, spała z nim w łóżku i takie tam. I po paru miesiącach wąż przestał jeść. Często też jak się budziła to wąż był rozciągnięty wzdłuż jej ciała. Poszla do weta i mu opowiada że chyba chory a wet do niej pani pozbądź się go bo on nie je żeby sobie zrobić miejsce na panią a rozciąga się tak żeby sprawdzić czy się pani zmieści.

Wierzyłam w te historie dłużej niż jestem skłonna przyznać xd

Fanatyk1piorunów

Babka nazwiskiem smaruj chajtnela się z facetem nazwiskiem rogala i nazywała się smaruj -rogala. Wykładowca na studiach a.d. 2006

Pokaż więcej komentarzy (59)

GURU

w Sowie Uniwersum

147piorunów

"Dzieło" sponsorowane przez znanego podglądacza ptaków @Heterodyna . Gratulujemy. xD
Mam nadzieję, że dobrze pamiętałem, że żona wypatruje, a ty strzelasz. xD
------

@entropy_ - bo pewnie się nie poniesie i przegapisz. xD

Lider12piorunów

@Dziwen A jakby tak dorysować pod spodem białą Lancię pewnego użytkownika? :thinking_face:

Lider11piorunów

@Dziwen Felonious ostatnio się chwalił xD

Pokaż więcej komentarzy (24)

GURU

w Hydepark

15piorunów

Poszedlem z piesełem żeby zrobil to co musi zrobić, wziąłem latareczkę zeby troszke ogniwa rozruszać i porozglądać się po okolicy. Żadnego zwierza, nic ani oczek w oddali, tylko pył zawieszony w powietrzu i nocne owady. Lecz po 10 minutach jest kontakt, ale jakiś dziwny, zamiast oczu jakiś jakby pasek odblaskowy, co do wuja? Świecę 5 sekund i bach, zniknął, hmm.... świecę lewo prawo i znowu przed siebię no i jest, ale znowu znika. Gaszę swiatlo, czekam pól minuty i atak, znowu jest cos na kształt poziomego paska odblaskowego, świecę i robię fotkę, no i widzę jak po chwili obiekt wraca do lasu, po drodze ktora tam jest. Sploszyłem jakiegoś włóczęgę i ten chował się przed światlem za drzewem, bał się wyjść na otwartą przestrzeń przez to światlo. Dziwny jest ten świat, przecież doświetlałem mu drogę... 😉

kolor tekstu przypadkowy😆

Lider5piorunów

Ty dlugie z tira nosisz ze soba?

GURU0piorunów

@winiucho Widzę, że piesio gotowy do pogoni za tą tajemniczą istotą.

Pokaż więcej komentarzy (9)

GURU

w Hydepark

23piorunów

W związku z wczorajszym @MoralneSalto przypomniała mi się historia narodzin sprzed blisko już 30 lat, wtedy byłem gowniak i nie rozumiałem o co kaman:) ale do rzeczy.
Starszy o 10 lat brat, opowiadał przy obiedzie jak jego kumplowi Tomkowi kumpel Marek zrobil numer na porodówce. Obecnie tez już ich dobrze znam i powiem, że Tomek jest normalny wporzadku gość, ale lekko jakby to określić w jednym słowie, powolny, Marek to wiecznie w ruchu, duzo gada i przeważnie w kazdej rozmowie z nim jest śmiech lub kupa śmiechu, zawsze ma coś śmiesznego w szufladce. Należy też wspomnieć o żonie Tomka, Ani, w końcu to główna bohaterka tej historii, a co by dopełnić obrazu wydarzeń, to mieszkali i nadal mieszkają do dziś na wsi i wtedy utrzymywali się z gospodarstwa, świnki, krówki, zboża, pyrki.

Ok, to jedziemy z tematem.
Ania zaczęła mieć silne skurcze, wody odeszły, trzeba jechać na porodówkę, teściowa Ani widzi co się dzieje i szybko na podworze woła Tomka, a tu cisza, nawoluje kilkanaście minut blisko pół godziny, nagle slychac go z oddali, prowadził bydło z łąki. Szybko bydlo przygonił, zamknąl podwórze, Anie do samochodu i na porodowkę, przyjeli ja, no teraz kurde co z bydlem, ktore luzem po podwórzu chodzi, no takie życie na wsi kiedys było. Zostawil na porodowce nr tel do kontaktu i wrocil do domu bo przecież nikt za niego nie wydoi i nakarmi krów, no i świnki też chcą jeść. Po około godzince telefon, mama odebrała i mowi Tomek, masz syna. Chlop się tak ucieszyl, że sobię po obrządku golnął całkiem mocno.
No ale noc minęła, trzeba do żony i dziecka jechać, a tu w papie gorzelnia, wiec dzwoni po Marka, mówi co i jak, oczywiście pomocy nie odmówił, solidarność plemników musi być, tym bardziej w takich okolicznościach. Jadą do miasta, Tomek kupił kwiaty dla Ani i cos dla synka, a Marek bombonierkę dla Ani.

Teraz to co mozna bylo się spodziewać po Marku.
Wchodzą na porodówkę, podchodzą do biurka, Tomek mowi, że do Ani X. No to piguła pyta, a Panowie kim są? Tomek odpowiada pierwszy, że jest mężem, po czym Marek mowi, a Ja tatą:rolling_on_the_floor_laughing: