Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

DexterFromLabGruba ryba

Dołączył/a:

  • 473 wpisów
  • 6718 komentarzy
  • 24 obserwujących

Gruba ryba

w Hydepark

9piorunów

Nie wiem co o tym myśleć. Wiecie, no niby technologia fajna. Można sobie porobić różne filmiki, takie jak ten i uważać że to jest zabawne. No trochę jest. Ale co za tym stoi? Algorytm AI który sfabrykował to kompletnie od zera. To właściwie jest jego halucynacja. Trochę podobnie jak nasze życie to też taka halucynacja ale to jest przerażajace. Jesteśmy w tym momencie, to jest początek tej dziwnej osobliwości technologicznej, widzę to po modelach. Wiadomo że nie ma tutaj sztywnej granicy bo można również dobrze powiedzieć że rozwijamy te technologie od 50 lat.... Ale to jest ten moment kiedy to AI zrównuje się z inteligencją człowieka i zaczyna ją powoli przerastać... Wczoraj mówiłem znajomej o tym że w zasadzie możliwości tych modeli są ogromne i trochę przerażające, na co odpowiedziała że ona próbowała użyć czegoś tam do excela, no i jej to nie zadziałało dobrze... Bo używała darmowego modelu, i takie jest pojęcie większości osób. Więc ludzie nie mają świadomości co nadchodzi. Ja też nie wiem co to będzie ale to będzie coś dużego. W zasadzie to będzie jak obca technologia. Gdybym był wierzący to bym powiedział żeby Bóg nas miał w swojej opiece, ale tego nie powiem. Nie wiem więc co powiedzieć. Jestem zafascynowany i przerażony jednocześnie. Nie wiem czy damy radę się do tego dostosować. Jeśli AGI jeszcze nie ma to będzie za pół roku. A co będzie za rok? Za 2 lata widzimy się w innej rzeczywistości więc zapnijcie pasy, bo będą turbulencje i może nie być łatwo. Nawet nie jestem pewien czy to przeżyjemy.... https://m.youtube.com/watch?v=hRRuxUlgRbo&pp=ugUEEgJlbg%3D%3D

Gruba ryba1piorunów
Algorytm AI który sfabrykował to kompletnie od zera. To właściwie jest jego halucynacja. Trochę podobnie jak nasze życie to też taka halucynacja

@DexterFromLab dalej nie czytam, bo to założenie jest po prostu błędne.

UFC to prawie 800 eventow, w których dzieje się jedna scena walki w kółko.

Władca pierścieni to 10 godzin filmów + nieskończone ilości making offów, cosplayow itp. I też polega na walce.

On tego nie wymyślił od zera. On w c⁎⁎j szybko sprawdził jaki obrazek wyjdzie ze sklejenia wymaganych podobrazkow. Więc nie wymyśli nic nowego.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Gruba ryba

w Hydepark

14piorunów

Usiadłem do pracy z tym Fable 5.1 - koniec AI przejumuje inicjatywę. On jest mądrzejszy ode mnie na tym etapie xD ja go głównie właczam i mówię co chcę xD

Kosmonauta1piorunów

to niech pisze za ciebie posty, bo za c⁎⁎ja nie rozumiem co tam wybełkotałes

Pokaż więcej komentarzy (20)

Gruba ryba

w Hydepark

121piorunów

Wujas miał wypadek. Hodował konie (już nie ma żadnego – po wypadku pozbył się wszystkich) i jeden z nich kopnął go prosto w twarz.

Byłem go dzisiaj odwiedzić, minął prawie miesiąc od wypadku. Widzę, że ma trochę przekrzywioną twarz, a przede wszystkim połamany nos. No i pytam, jak do tego doszło. Opowiedział ze szczegółami, którymi się z wami podzielę. W tym momencie bardziej wrażliwi z was powinni przestać czytać.

Stał za koniem, a zdenerwowany zwierzak postanowił wymierzyć mu kopniaka prosto w twarz. Wujas pamięta tylko, że zrobił dwa salta w powietrzu i ściemniało mu przed oczami. Jakiś czas później odzyskał przytomność i powoli dochodził do siebie. Od razu zauważył, że coś jest nie tak z jego twarzą, bo – jak mówi – „nie miał zębów na swoim miejscu, tylko gdzieś tam głębiej”.

Próbował się dodzwonić do żony. Wydawało mu się, że dzwoni cały czas, a w rzeczywistości wykonywał telefon co 10 minut. Zanim ciotka przyjechała, to – jak sam to opisuje – „grzebał tam sobie, bo coś mu strzelało”, „znalazł palcami zęby, pociągnął na swoje miejsce i się ustawiły”, „poukładał twarz na swoje miejsce”. I jeszcze dodał: „Jak chciałem wydmuchać krew, to farba poszła jakoś górą”.

Ciotka przyjechała i zawiozła go na pogotowie. Jak go zobaczyli, od razu wzięli go bez kolejki i zrobili tomograf. Pytałem, czy go bolało – odpowiedział, że na początku nie, dopiero jak chirurdzy zaczęli mu nastawiać kości twarzy. Mówi, że najgorzej było, jak wsadzali mu do nosa takie grube wałki jak kciuki i wyciągali kawałki kości z zatoki... A po rezonansie lekarz pochwalił, że bardzo ładnie sam sobie nastawił połamane kości twarzoczaszki.

Wujas posiedział 3 dni w szpitalu i puścili go do domu. Mówi, że powoli może zaczynać jeść coś twardszego – wcześniej nie mógł, bo kości mu się ruszały i bolało, a teraz może już nawet coś pogryźć. Z widocznych uszkodzeń został garbaty nos i niedrożne zatoki, które będzie miał operowane, jak kości się pozrastają. Poza tym mówi normalnie i wszystkie zęby są na miejscu, żaden nie jest wybity.

Także niezła akcja. Ale wujas to człowiek ze wsi, miał już kilka poważnych wypadków. Dodam tylko, że jest stolarzem i z całych palców zostały mu już tylko kciuki...

Sum1piorunów

o h grubo... Mam nadzieje że przynajmniej L4 ma z normalnej pracy a nie z rolnikowania, bo jeszcze trochę czasu zanim wróci do normalnego funkcjonowania

Pokaż więcej komentarzy (28)

Gruba ryba

w Hydepark

102piorunów

Dzisiaj byłem w urzędzie pracy, poszedłem na umówione spotkanie. Generalnie w urzędzie petentów praktycznie brak. W całym biurze tak na oko pracuje 30 osób. Kiedy przyszedłem, z petentów był jeden pan i jedna pani z aktówką, w pokoju dofinansowań. Reszta to osoby, które pracują w biurze i czekają na petentów.

Podchodzę do automatu, wybieram numerek i cofam się w czasie, bo wolne stanowisko czeka na mnie od minuty :smiley: Podchodzę do okienka, a pani od razu informuje mnie, że nie dostanę żadnego świadczenia i pyta, czy rozumiem dlaczego. Oczywiście, że rozumiem - sam zwolniłem się z pracy. Pani spytała tylko, czy przeglądałem oferty na ich stronie. Odpowiedziałem, że nie. Pani na to, że z moim wykształceniem jest co najwyżej jedna oferta pracy - na stanowisko nauczyciela chemii (a ja jestem inżynierem automatykiem z dyplomu).

Nie poszedłem tam szukać pracy - chciałem dowiedzieć się, jakie kursy, szkolenia i dodatki na uruchomienie działalności są możliwe. Pani poinformowała mnie, że muszę udać się do osobnych pokojów. Pani od dotacji powiedziała, że w tym roku dofinansowania są tylko dla regionów wiejskich - mogą przyznać nawet 4 razy więcej, ale musiałbym mieszkać na wsi. Może w przyszłym roku pojawią się dofinansowania na otwarcie działalności również dla reszty.

Pani od szkoleń powiedziała, że mogę wybrać jedno szkolenie, które musi być ściśle związane z moim zawodem albo kierunkiem działalności, którą chcę otworzyć. Czyli generalnie mam możliwość skorzystania z dokładnie jednego, wybranego przez siebie kursu, w cenie rynkowej, wpisanego do krajowego rejestru szkoleń...

Szczerze liczyłem na jakieś realne szkolenia, kursy. Ale finalnie wychodzi na to, że nawet gdybym chciał za pieniądze z urzędu odświeżyć uprawnienia elektryczne, byłby problem...

Nie wiem, czy wielu petentów przychodzi do urzędu pracy z jakimiś realnymi celami poza otrzymaniem zasiłku, ale szczerze mówiąc - nie było po co tam iść. Równie dobrze żona mogłaby mnie ubezpieczyć w swoim zakładzie pracy, a przynajmniej nie musiałbym nigdzie chodzić i się rejestrować...

Osobistość2piorunów

Byłem kilka razy w życiu, pracy się nie dało znaleźć, darmowe kursy ludzie marnowali. Końcem końców sam sobie płaciłem ubezpieczenie, zanim nie dostałem porządnej pracy. Jak byłem później na podyplomówce, by się podszkolić do pracy, to robiliśmy z kolegą w 2kę projekt w naszym 8mio osobowym zespole, 6 osób robiło mocki w paincie a myśmy robili projekt, zgadnijcie kto za podyplomowe zapłacił, a kto dostał z urzędu ? :smiley: Smutne, ale słuszna nauczka, że szanujesz rzeczy w które sam włożyłeś własny czas, pieniądze, no jakiś masz w nich wkład, nie zawsze darmowe znaczy lepsze/dobre/dla mnie/słuszne.

Autorytet1piorunów

@DexterFromLab Było zostać nauczycielem chemii. Nie trzeba umieć nic ponad program, wiem, bo biolożka z mojej licbazy nie umiała mi oceniać referatów, bo były spoza programu xD

Najlepiej opierdol się na łyso i zapuść brodę.

Pokaż więcej komentarzy (24)

Gruba ryba

w Hydepark

12piorunów

Wziąlem od chodowcy parkę papug falistych. Trzecia została sama. Jeśli ktoś jest z okolic Zielonej Góry, to mogę dla niego wziąć tego jednego papuga. Kolor zielony. Ale od razu mówię że ptak, trzymany od stycznia w wolierze i jest trochę zdziczały, koniecznie potrzeba będzie mu coś do pary, no chyba że ktoś chce podjąć trudne wyzwanie. Jak coś to priv

Gruba ryba

w Hydepark

10piorunów

Nie ma wolności. Wolność jest tylko iluzją. To, że macie jakiś wybór, to jest tylko i wyłącznie pewne spektrum decyzji, które możecie podjąć w ramach ustalonego systemu. System społeczno-ekonomiczny dyktuje wam wszystko. Każdy pieniądz, jaki zarobicie, wielokrotnie w ciągu waszego życia trafi do kasy państwa. Myślicie, że państwo troszczy się o swoich obywateli? System dba o to, aby mógł funkcjonować, a wasza ciężka praca jest jak krew w jego obiegu.

Myślisz, że masz wybór? Że jesteś wolny? Spróbuj nie chodzić do szkoły albo nie pracować. Nikt przecież siłą nikogo do niczego nie zmusza, prawda? Siłą nie, ale głodem. Nie będziesz pracować, to nie starczy Ci na życie. System jest tak skalibrowany, że większość ludzi musi pracować te 8 godzin, żeby wystarczyło na rachunki i jedzenie. Najlepsza sytuacja jest wtedy, kiedy człowiekowi nie zostaje w kieszeni nic i znowu musi iść do pracy.

Przy poziomie współczesnej techniki i technologii moglibyśmy żyć dostatnio, pracując niewiele. Ale nie — rolę moderatora dobrobytu dzierży państwo, twór, który ludzie stworzyli dla ludzi. Elity i władza dostrajają podatkami wszystko tak, aby człowiek nie wybił się zanadto. Niektórzy swoją zaradnością potrafią nieco namieszać. Potrafią na przykład zarobić wyjątkowo dużo. Ale wtedy wchodzą progi podatkowe. Wszystko po to, aby taki ptaszek nie wyleciał z klatki. Ktoś taki mógłby zarobić kasę w kilka/kilkanaście lat i bardzo długo nie pracować. I wtedy wchodzi cały system. Na biało i ucina tę możliwość. Wszystko skonstruowane jest tak, że pieniądze wracają do skarbu państwa. Wszystkie, wielokrotnie. To nie jest wolność, to niewolnictwo.

I nie widzę sposobu wyjścia z tego systemu. Bo czy można by wrócić do natury i żyć jak ludzie kiedyś? Nie można — nie pójdziesz mieszkać do lasu, nie ma rezerwatu dla dzikich ludzi. Wszystko jest państwowe. Państwowe lasy, państwowe drzewa, rzeki, ryby, zwierzyna w lesie. Wszystko należy do kogoś, cała biosfera jest zagospodarowana. Coś, co kiedyś było naturalnym stanem człowieka, dzisiaj jest nieosiągalne. Jesteśmy niewolnikami systemu...

Kosmonauta4piorunów

Myślę że jest sporo prawdy w tym co piszesz ale jakbyśmy próbowali żyć w akapie to przez chwile może by było fajnie ale kłopot jest taki że szybko wybiją się jednostki które będą chciały rządzić i kontrolować resztę. Popatrz na wszystkie gówno kraje gdzie upadł demokratyczny rząd to są dwie opcje 1) rządzi bandycka junta wojskowa 2) albo religijne pojeby (np panśtwo islamskie) i bywa tak że jest jeszcze gorzej niż było. No zawsze musisz wziąć pod uwagę że dla specyficznych jednostek władza to lepszy narkotyk niż wóda i seks

Pokaż więcej komentarzy (45)

Gruba ryba

w Hydepark

12piorunów

Ale ten algorytm YouTube do podpowiadania treści jest teraz ułomy. Nie wiem co oni zrobili. Miałem fazę na antropologię, i historię człowieka to nie mailem w wyszukiwaniach nic poza filmami o jaskiniowcach i różnych gatunkach ludzi. Teraz kilka dni poogladałem sobie filmy o skali wszechświataz atomów i astronomii i nie mam kompletnie innych podpowiedzi. Jest kompletna lipa. Owszem fajnie że jest dużo materiałów do oglądania na dany temat, ale kurde nie mam kompletnie nic na liście wyszukiwania. Ciekawe o co chodzi. Może teraz algorytm działa tak że zamęcza usera jednym tematem tak że człowiek ma dość i idzie na rower xD

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

20piorunów

Ktoś pisał ostatnio o druciarstwie. To patrzcie na to. Ta lampa ma tak z 15 lat. W elektronice wymieniłem już wszystko chyba co było na płytce bo tani chiński sterownik palił się co chwilę. Wszystko wsadziłem mocniejsze. Mocniejsze tyrystory, mocniejsze kondensatory. Ok teraz z jakiegoś powodu wytłukł się ciężarek. To patrzcie na to. To jest dopiero szczyt druciarstwa. Czasami trzeba stanąć na głowie żeby coś dalej działało, ale proszę bardzo!

Gruba ryba

w Hydepark

22piorunów

Bad news! Wróbel w złym stanie. Wyciągnąłem go z pudełka wieczorem i był bardzo bardzo słaby. Wyciągnął zaciśnięte nogi do tyłu i leżał na brzuchu tylko ruszając glowką..... Ała. No to pomyślałem mam 2 opcje. Jedna opcja olać wróbla, a opcja 2 pojechać do lecznicy weterynaryjnej. Ok okazało się że była babeczka od ptaków.... Spojrzała na niego i już wiedziała że ptak jest w złym stanie. Była na mnie zła i opieprzyla mnie za to troszke no i miała rację. Niepotrzebnie dałem młodej tak małego ptaszka do zabawy. D⁎⁎a zbita. Podali mu zastrzyk z witaminami i sterydami.... I powiedzieli może przeżyje a może nie... No i nie wiem, położyłem go na termosie i zostawiłem tak. Będę widział jutro rano czy będzie żył.

Wizyta w lecznicy kosztowała 330 zł - ała. A papuga kosztowała 50zl od chodowcy... Także ten niezły deal. Jutro dam znać czy będzie pogrzeb czy jednak papug przeżyje.

Gruba ryba

w Hydepark

23piorunów

Prawie mi córka wróbla zamęczyła na śmierć. Byłem zajęty bo miałam awarie z filtrem wody i nie mailem jak się nią zająć. Bawiła się z tym ptakiem ale to jest pisklak, on się pobawi 20 minut i chce spać. Mówię jej zostaw ptaszka, odłóż go do wiaderka bo go zameczysz. Tłumacze że ptaszek musi spać. A ta jak nie patrzyłem to go wyciągała i dalej go tam woziła na tym wózki z klocków LEGO xD. Zrobiłem co miałem zrobić, poskładałem mu klatkę i pytam gdzie ptak, a ona mówi że tam sobie siedzi xD ja patrzę a on się chwieje i ledwo stoi na nogach. Głowa i skrzydła w dół xD no ledwo żywy. Sprawdzam go a on zimny już. Wziąłem go w garść i zacząłem na niego dmuchać. Zawinąlem go w ręcznik, dałem wody z miodem i wcisnąłem do dzioba odrobinę tej odżywki dla pisklaków. I spał tak na termosie, zawinięty w ręcznik 3 godziny. Potem się obudził, wystawił łepek i dałem mu zjeść. Najadł się i znowu położyłem go spać w ręcznik. Chyba bedzie żył.

Autorytet5piorunów

Dlatego nie chcę mieć córki. Nie chcę, żeby któregoś dnia mi ptaka nie zamęczyła na śmierć.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

47piorunów

Dzisiaj byłem w urzędzie pracy. Zarejestrowałem się jako bezrobotny. Sam się zwolniłem więc nie przysługuje mi zasiłek. Pani poinformowała mnie że zasiłek nie obowiązuje mnie wcale. Nawet po upływie 3 miesięcy. Ciekawe, czyli w zasadzie nie ma możliwości uzyskania zasiłku jeśli człowiek z własnej woli zwalnia się z pracy.

Jak wrażenia? Próbowałem złożyć wniosek sam przez wirtualny urząd pracy. W pewnym momencie proces składania wniosku zawiesił się i musiałem zacząć cały proces od początku. Później poszło szybciej, bo już wiedziałem co i jak. Miałem też już wszystkie zdjęcia dokumentów. Doszedłem do końca procesu. Na końcu proces składania wniosku został zablokowany i wyświetlił się komunikat że podpis kwalifikowany jest na ten moment zablokowany przez ministerstwo cyfryzacji. Więc straciłem godzinę, wziąłem dokumenty w łapę, dziecko za rękę i poszliśmy do urzędu pracy. Miałem jakieś 500 metrów.

Ogólnie załatwiłem to w godzinkę na miejscu, żadnych kolejek. Jedna pani bardzo miła, pomogła ze wszystkim druga po prostu służbowo wypełniła formalności. Pani zdziwiła się że nie ubiegam się o zasiłek, mówi że większość ludzi przychodzi tutaj właśnie po to. Ja powiedziałem że po piwerwsze to ubezpieczenie - żona mogła by mnie zarejestrować. Ale chciałem też się zarejestrować bo słyszalem że są możliwe dotacje na rozpoczęcie działalności. Pani odpowiedziała że żadnych środków na takie cele na ten moment nie mają. Mówię dobrze, zarejerujmy. Może środki się pojawia, może porozmawiam sobie z tym doradcą zawodowym, zobaczę co mają do powiedzenia. Może wyślą mnie na jakieś kursy, chętnie odnowił bym sobie uprawnienia elektryczne czy może jakieś inne tego typu rzeczy. W każdym razie nie zaszkodzi. I tak od września ruszam z pracą nad swoim własnym projektem. Może zarobi a może nie. Jeśli przyniesie jakieś zyski to będę rejestrował działaność. A jeśli za pół roku okaże się że zysk z tego żaden i d⁎⁎a ze mnie a nie żaden przedsiębiorca to będę szukał roboty. Ale szczerze? Jak uda mi się za kilka miesięcy na własnej działalności wyciągnąć na rachunki to będzie fajnie.

Osobistość2piorunów

Hmm ale jak masz ubezpieczenie z PUPu to lekarz to widzi w ogole? Zastanawia mnie to co piszesz, bo slyszalem o czymś takim jak zasiłek chorobowy. Generalnie jak masz wypalenie to powinieneś go dostac, wypalenie jest jednostką chorobową.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Hydepark

82piorunów

Dacie wiarę? Dzisiaj papug nie chciał być sam. Nerwowo wychodził z pudełka i szedł w stronę domowników. Ściągał kocyk i za nic nie chciał już sam siedzieć ani spać. Kładł się na rękę albo wchodził na bluzę i dopiero zasypiał. Poprosiłem córkę żeby dała mu jednego z jej misiów, którymi się bawiła. No i znalazła tego królika. Papug go obejżał, schował głowę pod ucho i zasnął. Był już bardzo zmęczony po całym dniu zabawy w klocki LEGO i ledwo stał na nogach. Daliśmy mu też wyższe wiaderko żeby nie dał rady wyjść sam, bo już chodził po łóżku i po podłodze. Teraz chociaż uda mu się wyspać pod misiem. Trochę jak z dzieckiem, tylko takim ptasim :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Hydepark

43piorunów

Już jest nasz. Córka się z nim bawi. Ciągle nas woła i lubi towarzystwo. Dzisiaj rano zaczął zjadać proso ale jeszcze nie umie pić wody więc zalewam mu proso wodą i tak sobie je wyławia. Na bezrobociu bawię się klockami LEGO z córką, i serio mam tego bardzo dużo. Kiedyś nakupiłem zestawów LEGO za 5k PLN bo chciałem robić zajęcia dla dzieci. Chętnych nie było :grinning: ale LEGO sobie zostawiłem, bo wiadomo są rzeczy ważniejsze niż pieniądze :D. A wy jak tam w pracy czy na wakacjach? Ja na bezrobociu bawię się dobrze jak widać. Idę teraz gotować wiury z piachem i wodą z deszczówki bo już jesteśmy trochę głodni dzisiaj :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Hydepark

21piorunów

Jest na mnie obrażony po karmieniu. Trafił mi się papug niejadek. Za mały żeby jeść samodzielnie ale za duży żeby jeść coś innego niż nauczyli to rodzice. I to jest problem, wzięty od chodowcy w złym momencie. Przyzwyczajony do jednego rodzaju jednego rodzaju karmienia nie chce jeść inaczej. Nie je z łyżeczki, nie je ze strzykawki jak również też sam nie pobiera pokarmu w żaden sposób. Zostaje siłowe karmienie do dzioba. Piszczy z głodu i nie chce jeść. Chodowca mówi że trzeba go głosem ale nie zagłodze młodego. Więc dostaje do dzioba, dziobie strzykawkę i ucieka w trakcie. Traumatyczne przeżycie dla ptaszka. Ale na razie nie mam nic lepszego. Musiał bym umieć wpakować mu żarcie prosto do Wola a tego nie umiem.

Kosmonauta1piorunów

@DexterFromLab A w jaki sposób ma się nauczyć, skoro jedzenie które mu dajesz do karmidełka ma inną formą i wygląda zupełnie inaczej niż paćka ze strzykawki?

Bardzo skuteczne jest karmienie ręczne, a następnie zostawianie reszty jedzenia w karmidełku.

To już zdecydowanie nie ten wiek, aby karmić strzykawką.

Osobistość1piorunów

Przy gołębiach działa jak pokazujesz nagranie jak inne gołębie dziobią ziarno, pod ekranem rozsypać ziarno i załapie

Pokaż więcej komentarzy (12)

Gruba ryba

w Hydepark

17piorunów

Ale miałem fajny sen. Najpierw mi się śniło że chodzę po kopalni(byłem w kilku) i zbieram minerały do koszyka, uzbierałem pełen kosz różnych kolorowych kryształów. Potem śniło mi się że w centrum miasta w zielonej górze otworzyłem świetlicę dla dzieci. Rozłożyłem wystawę klocków LEGO, powystawystawiałem roboty NXT żeby roboty z LEGO chodziły po wystawie. Powystawiałem te minerały co nazbierałem w kopalni. Powystawiałem dzieciom książki, kolorowanki, klocki i jeszcze zanim zdążyłem otworzyć, dzieci przyszły i zaczęły się bawić klockami, małe dziewczynki zaczęły wyciągać kredki i rysować kolorowanki. I świetlica była pełna dzieci, jeszcze zanim zdążyłem ją przygotować xD taki sen. Było tak fajnie że nie chciałem żeby się kończył... Ehhhh...

Gruba ryba

w Hydepark

92piorunów

Właśnie ewakuowalem się z pola namiotowego. Chcieliśmy zrobić sobie z rodziną i przyjaciółmi biwak nad rzeką a zastał nas mega hałas pijaństwo i krzyki. To miało być zwykle pole namiotowe a nie imprezowania z główną muzyka do późna w nocy. Poprosiliśmy tych ludzi żeby przestali już puszczać te muzykę to.ten prowadzący zaczął z nas drwić. O godzinie 23 spakowaliśmy namioty i wróciliśmy do domu. Jechałem godzin spowrotem. Moje najbardziej nieudane nocowanie na polu namiotowym w życiu. Była główna muzyka, pijaństwo, krzyki i szyderstwa. A byliśmy z dziećmi, na polu też były dzieci. O 1 w nocy już byliśmy spowrotem w domu.

Osobistość2piorunów

@DexterFromLab Ale tak jest dzisiaj praktycznie wszędzie. Jedź do centrum miasta to masz turystów, żebraków, psy, hałas, imprezy itp... Na plaży miejsca nie da się znaleźć.

No dobra jak nie nad morze i do miasta to gdzie wszyscy jadą? Nad jezioro, i znowu robią to samo, psy, hałas, imprezy i całe okoliczne menelstwo się zlatuje.

Na kemping? Tak samo jak u Ciebie.

Wydasz kupę siana na agroturystykę? Gwarantuje Ci, że będzie parka za ścianą z psieckiem szczekającym w nocy, ewentualnie z wrzeszczącymi dzieciakami.

Góry jako tako się bronią jeszcze, przy gorszej pogodzie jest mniej ludzi na szlakach.

Coraz ciężej i coraz trudniej jest odpocząć. Trzeba naprawdę naszukać się jakiegoś miejsca na odludziu.

Pokaż więcej komentarzy (21)

Gruba ryba

w Hydepark

25piorunów

Patrzcie. Jedna zaczęła zdychać. Chodziła sobie po akwarium a nagle odwróciła się do góry nogami i ma tiki nerwowe. Miała uszkodzony pancerz i odsłonięte skrzela. Dodatkowo była prosto od chodowcy. Wziąłem 3 gabońskie zostały jeszcze 2.

Zaciekawiło mnie zachowanie innych krewetek, neocaridina to te małe czerwone. Nie czekały aż zdechnie, od razu zaczęły ją pożerać puki jeszcze się rusza coś. Widać że lekko próbują pracować jej te płetwy przy skrzelach ale w porównaniu do zdrowych osobników to raczej jest taki słaby ruch. Za kilka godzin zostanie z niej tylko pusty chityniwy pancerzyk.

Fanatyk9piorunów

Zamień sobie "ch" z hodowcy na "h" z chitynowy i będzie git.

A hodowlę krewetek szanuję, próbowałem kiedyś z rybkami to było raczej hospicjum niż hodowla. A podobno Red Cherry są proste w hodowli.

Fanatyk2piorunów

@Zielczan tak, wiem że żaden ze mnie akwarysta 😉 ślimaki Helenki mi się pięknie rozmnażały. Akwarium mialo być holenderskie, tylko neonki. I o ile rybki i roślinki pięknie rosły to krewetki za nic.

Gruba ryba5piorunów

@Ravm neonki będą zjadać młode krewetki, jeszcze zanim krewetkę będzie można w ogóle zauważyć, a potem jeszcze przez kilkanaście dni i aktywnie na nie polują. Więc jeśli miałeś problem z ich rozmnażaniem to właśnie jest powód 😛 musiał byś mieć akwarium minimum 500 l i bardzo gęsta roślinność której neonki by unikały żeby krewetki mogły się w niej chować to wtedy rozmnażały by się nawet z neonkami. W akwarium poniżej 150 l to nawet nie ma co próbować łączy takich gatunków razem bo to się na pewno nie uda.

Pokaż więcej komentarzy (6)