Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

NatenczasWojskiGruba ryba

Dołączył/a:

  • 410 wpisów
  • 5756 komentarzy
  • 113 obserwujących

Gruba ryba

w Hydepark

23piorunów

Wczoraj ostatni wakacyjny wieczór na łące z

Wkurza mnie uplyw czasu. Wiem ze to irracjonalne ale po prostu kazdego dnia wieczorem mam takie wewnętrzne wkurzenie ze nieodwracalnie zabrano mi kawałek życia, którego juz nigdy nie odzyskam.

To chyba kryzys wieku średniego, bo mam takie poczucie ze nic lepszego juz mnie nie czeka, bo mam wszystko co chciałem od życia (no teraz tylko chce więcej spokoju) a za to wiem ze teraz wszystko powoli będzie mi odbierane: zdrowie, sprawność, bliscy, potem godność a wreszcie samego siebie i cały świat.

Przecież nie tak dawno poznałem przyszła żonę, miała 15 lat, dzieciak jeszcze była, a nie wiadomo kiedy 26 lat minęło. Dopiero co córkę pierwszy raz przewijałem a teraz szykuje sie do matury, prawa jazdy i wyprowadzki z domu... tyle dni minęło a ile ich pamiętam? Tak jakby nigdy ich nie było...

Życie ty k⁎⁎wo czemu wszystko chcesz mi odebrać

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

110piorunów

Całe życie marzyłem żeby mieć duża firmę. Nie wiem skąd mi sie to wzięło ale zawsze jak zaczynałem jakiś biznes (kto pamięta ten wie ze miałem ich wiele) to kombinowałem jak go skalować, delegowac obowiązki i oczami wyobraźni juz widziałem wieżowiec z moim logo na dachu. Ale co dziwne nigdy nie marzyłem o wielkich pieniądzach, wręcz wstyd mi czasami było jak rodzina czy znajomi widzieli ze kupiłem sobie coś drogiego.

Bywało z tymi biznesami lepiej lub gorzej (w tym bankructwo), ale zawsze ten rozwój mnie jakos motywował. Nowe kursy, nowe kwalifikacje, nowe jeszcze większe kontrakty.

Od wkręcenia żarówki za 50zl (oh jak sie wtedy cieszyłem ze coś zarobiłem, pierwsza klientka w Polsce jak wróciłem z Anglii, bałem sie iść do obcej osoby do mieszkania) doszedlem w 7 lat do kontraktu gdzie sama robocizna była za prawie milion złotych.

Doszedłem, rozejrzałem sie i... tu nic nie ma. A właściwie jest ale sama ch⁎⁎⁎ia. Duże ryzyko, nerwy, problemy, wieczny stres a na końcu kasa... która tego w ogóle nie wynagradzala. Na tym kontrakcie zarobiłem jakieś 80 000zl. Ale trwał pół roku i stwierdziłem ze nie było warto, jak policzyć miesięczny zysk biorąc pod uwagę problemy i ryzyko.

Tyle mozna zarobić bez problemu sobie kręcąc małe robótki bez stresu, ryzyka i nieprzespanych nocy czy tygodnia sraczki nerwowej.

Kolejny kontrakt pod wodą. Jakieś 40-50 tys zł w plecy...

I coś we mnie pękło, może juz za stary jestem? Na ten stres i problemy. Marzylo mi sie tylko zeby wszyscy mi dali swiety spokoj. A może juz nie potrzebuje udowadniać swojej wartości co to ja nie osiągnąłem, jakie to kontrakty nie robiłem.

Zresztą juz widzę ze duży biznes to trzeba mieć do tego charakter. Trochę sie tego zacząłem uczyć ale nie wiem czy podobało mi sie w jakim kierunku to szło. Zawsze chciałem aby moje kontakty z ludźmi były mile, żeby obie strony były zadowolone i biznes był win-win. To się sprawdzało w małych prywatkach ale zupełnie nie jak pojawiała sie większa kasa i każdy każdego próbuje mniej lub bardziej wyruchac.

No i co dalej?

Zamykam spolki, rezygnuje z większości pracowników, zamykam biuro, zostawiam cześć biznesu która przynosi mi najwięcej zysku przy minimalnej pracy i postanowiłem iść na etat plus robić jakieś małe zlecenia...

Zawsze największy przeciwnik etatów a teraz sam idę. Chyba to życie zawsze chce udowodnić ze cokolwiek uważamy to będzie inaczej...

Idę na etat szeregowego pracownika technicznego, jak zobaczyli moje CV to pani aż sie jakala jakie to mają cudne benefity w tym korpo i jak wspaniale sie tam pracuje. Za 8000 zł brutto hehe. To ja swoim pracownikom lepiej place :smiley:

Ale zapłacą mi ZUS, odejdzie mi sporo kosztów a robota taka ze w nocy to sie śpi, a w dzień mozna jakieś prywatne rzeczy na kompie porobić.

W przyszłym tygodniu idę na rozmowę, oni to mnie chcą na pewno ale spróbuję przynajmniej na te 9000-9500 brutto wynegocjować.

Marnie ale co zrobić... życie... na starość w korpo skończę..

Pokaż więcej komentarzy (54)

Gruba ryba

w Hydepark

207piorunów

Ludzie to idioci. Wiadomo ze nie wszyscy ale jak sie czasami taki trafi...

W stajni mamy stajennego. W wypadku stracił palce w jednej dłoni ale sobie radzi, pracuje. Ojciec czwórki dzieci po rozwodzie, on się nimi opiekuje, więc generalnie szacun. Na pewno nie mają lekko a on ogarnia.

A przynajmniej tak mi sie wydawało.

Ostatnio po pijaku próbował wsiąść za kierownicę. Ludzie widzieli, wezwali policję, dostał wyrok: prace społeczne. Juz trzeba być idiota żeby chcieć jeździć po pijaku ale lepsze co wymyślił już na trzeźwo.

Otóż poszedł i złożył pismo ze on nie może iść na prace społeczne bo on przecież dłoni nie ma, to jak ma coś robić.

I wiecie co się stało? Oczywiście nie ma problemu, zamienili mu prace społeczne na... 3 miesiące odsiadki.

I już nie chcą cofnąć tej zmiany bo przecież dłoni nie ma... facet szykuje sie już w pasiaki, dobrze ze jego partnerka powiedziała ze dziećmi sie zajmie...

Pokaż więcej komentarzy (20)

Gruba ryba

w Hydepark

29piorunów

Wkurza mnie ze wspolczesna lewica zamiast zająć sie realnym problemem dotykajacym większości ludzi czyli tym co wyprawiają korporacje, to dalej fokusuje sie na pomaganiu tym ze ktoś chce sie identyfikować jako panda.

Czy to dlatego korpo sa takie inkluzywne żeby zatkać gębę lewicy i żeby w spokoju dalej przejmowali rynki wyciskajac z ludzi ile sie da aby jeszcze bardziej podkręcić swoje zyski?

A z drugiej strony nasza wielka prawica taka patriotyczna ale jak korpo ze swoim obcym kapitalem wchodzi i niszczy lokalnych przedsiębiorców, a zyski transferuje za granicę to też sie nie zająkna. Lepiej jechać na ukraińskie dziewczynki co nogi źle w polskim autobusie trzymają...

Ehhhh...

Gruba ryba4piorunów

To co opisujesz to Nowa Lewica. Oni sa pro-korpo.
Razem jednak chce walczyc z korporacjami.
Zabawne jest jak bardzo czarny PR robi lewicy Kotula, Czarzasty i inni.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

89piorunów

Córka na rocznicę znajomosci z przyjaciółką wzięła z nią pokój w InterContinental (1000zl za noc) i concierge który zrobił na łóżku serce z płatków róż, balony z cyframi six seven oraz szampan (łącznie kolejny 1000zl).

Jakie są szanse że nie są parą? Oficjalnie się nie przyznają ale coś nie chce mi się wierzyć :smiley:

Nie to że mam coś przeciwko ale z rodzicami przyjaciołki jak sami oni stwierdzili jesteśmy "największymi wrogami" więc mamy tu jakieś Romee i Julie :smiley:

Fanatyk22piorunów

@NatenczasWojski kryste panie, pomijając gejowość (jak się kochają to c⁎⁎j z nimi) to wciąż do mnie nie trafia jak można wy⁎⁎⁎⁎⁎olić 2 kafle na takie gówno. Fakt, wyrosłem w biedzie i to pewnie rzutuje na moje postrzeganie pieniędzy nawet kiedy sobie już dobrze żyje. I stać byłoby mnie na taki hotel ale nie mogę przeżyć jakie to marnotrawstwo. Będąc w ich wieku, mając 1k zaoszczędzone ruszyłem z namiotem i plecakiem, przez miesiąc błąkałem się po Bieszczadach i jeszcze 50zł mi po powrocie zostało ^^

Pokaż więcej komentarzy (68)

Gruba ryba

w Hydepark

12piorunów

Myślałem że to ściema z Tytusa Romka i A'Tomka ale to prawda

Był sobie smok Kicek, który żył w miejscowości Mokra i po imprezach na kacu wychlal wszystkie pobliskie jeziora a mieszkańcy Mokrej go przepędzili.

A miejscowość od tej pory nazywa się Sucha bez Kicka.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

59piorunów

Jak myślicie jaki koszt naprawy?

Już mówię, otóż to wielkie rozwalenie samochodu wycenili naprawę na 83 850zl w związku z czym szkoda całkowita.

A ile zaplaci mi ubezpieczyciel? 32000zl.

To chyba jakiś żart :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (26)

Gruba ryba

w Hydepark

227piorunów

Córka zamówiła ubera a kierowca Polak pyta się jej czy nie jest Ukrainka bo on Ukraińców nie wozi...

Znajomy ma żonę Ukrainke, boi się o nią, zabronił jej niepotrzebnie się odzywać na ulicy, bo ma akcent.

Co to się porobiło to ja nie rozumiem. Można nie lubić Ukrainy, nie wspierać jej polityki, ale zeby się dzieciaków czy kobiet czepiać? Jakim zjebem trzeba być, jaka bezmyslna ameba?

Żeby to jeszcze faktycznie Polskę miało wesprzeć, ale ściągamy jakichś Hindusów czy innych kolorowych gdzie sami faceci przyjeżdżają, obcy kulturowo, mamy problem z dzietnością i gdy przyjeżdżają kobiety i dzieci z kraju bliskiego kulturowo i etnicznie, to takie sk⁎⁎⁎⁎syny do słabszych się przepierdalaja. A korzystać na tym będzie własnej tylko rosja i Ukraina bo akurat im zależy żeby jak najwięcej kobiet i dzieci wróciło po wojnie. Korzysci dla Polski z tego nie będzie żadnej a wręcz przeciwnie. Bo ponieśliśmy koszty ich utrzymywania a teraz kiedy mogą się zintegrować z korzyscia dla naszej gospodarki to takiej odpady genetycznie wszytko psują.

Fanatyk1piorunów

Polska nigdy nikogo nie napadała tej

My som chrystusy narodów i walczymy o wolność, bo nas przejąć nam chcą państwo.

dziewczynki małe w autobusach planujom okupację

Się zbierają w ekipy dwuosobowe i prowokują starych dziadów samą swoją ukraińską obecnością

Na to naszej zgody byc nie będzie!

Osobistość2piorunów

płatki sniegu dosłownie. i co sie stało? Ktoś umarł od pytania? bylo niemilo i tyle

jak jej się nie podobało to moja zamówić kolejny z arabem - pewnie wiecej atrakcji by miala

Pokaż więcej komentarzy (49)

Gruba ryba

w Hydepark

21piorunów

Ciekawe jak łatwo jest wycofać swój towar z wild berries

Przecież ten co tam jeszcze trzyma towar jeśli mógłby go zabrać, to skończony idiota. Wiadomo że zaraz poleca kolejne magazyny.

Ta firma jest skończona.

GURU3piorunów

rosja jest dość mocno "rozwinięta", ostatnio wiele produktów trafia do chmury.

Swoją drogą ciekaw co będzie teraz odwalał kadyrow - ma sporo powiązań z wildberries.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Hydepark

65piorunów

Też Was żony w nocy budzą z jakimiś durnymi pytaniami?

Dziś sobie smacznie śpię ale słyszę że się kręci, więc może niepotrzebnie ale zapytałem:

* Czemu nie śpisz?

* No bo tak myślę, w nowym domu jak będziemy spać to nogami w którą stronę?

* Nie wiem, śpij

* A tutaj jak mamy nogi?

* Możemy o tym rano porozmawiać?

* Tutaj mamy chyba na północ. Nie lubię na północ.

* Chyba będzie na zachód.

* O to dobrze, na zachód dobrze.

I poszła spać. Ja oczywiście rozbudzony juz tak szybko nie zasnąłem.

Zgłosić ja do specjalisty czy jeszcze r⁎⁎⁎ac, obserwować?

Lider11piorunów

Moja zona doslownie budzi sie z za⁎⁎⁎⁎⁎tymi pytaniami, chociaz ostatnio ma to rzadziej. Np. Zanim jeszcze bylanw ciazy budzila sie w srodku nocy i pytala gdzie jest dziecko xD

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Hydepark

146piorunów

Mam takiego znajomego, poznałem go przypadkiem jak chciał żeby mu w domu wymienić klimatyzację a żadna firma nie chciała się tego podjąć (stara klima była na innym czynniku, niekompatybilnym z aktualnymi), a ja jako jedyny się zgodziłem. Facet milioner, wielka chałupa z basenem, dobre samochody, opowiadał jakie to on interesy robi i kogo nie zna. Ja mu opowiedziałem o swoim nowym pomyśle na taki poboczny biznes, on się strasznie napalił, że chce w to wejść, że da kasę.

Nie powiem, byłem oczarowany tą znajomością. Poczułem się jakbym wygrał dragons den. Facet był baaardzo dziwny, ale może tak trzeba być aby zrobić wielką kasę?

Wszedłem w tą spółkę i się zaczęło... Okazało się że facet ma ego wielkości galaktyki, ale umiejętności robienia biznesu niewielkie. Pieniądze dostał od mamy w formie działki, którą sprzedał za prawie 20 milionów złotych i kolejne lata mijały mu na traceniu kolejnych milionów na interesy które miały dać 100-200% rocznie zysku.

Każdy normalny szarak jakby mu się trafiła taka kasa to by zainwestował w coś bezpiecznego i żył z odsetek, albo by mu odjebało i wszystko by w parę lat przetrwonił na przyjemności, ale on musiał sobie i mamie udowodnić że jest godzien i że potrafi zarabiać duże pieniądze. No cóż, nie potrafi. Każda kolejna inwestycja to stracone kolejne setki tysiecy lub miliony zł...

Ze spółki z nim się wykręciłem, na szczęście w zgodzie i bez strat finansowych.

Ale piszę Wam tą historię nie tylko po to aby pokazać jak ktoś ogarnięty kompleksami i chęcią udowodnienia sobie i innym swojej wartości, przepierdala miliony. Sens jest inny, bo dopiero niedawno, po roku od zaprzestania z nim spółki, zdałem sobie sprawę że w swojej firmie robię podobnie. Gonię za wielkimi kontraktami, gdzie zawsze wszyscy wszystkich próbują przeruchać na kasę, zyski nigdy nie są tak duże jak się zakładało, a problemy zawsze większe, próbując sobie i światu udowodnić jak to ja potrafię robić wielkie biznesy... Na małych dobrze zarabiałem, a na wielkich zwykle była strata lub blisko zera.

I po co to? Chyba czas się wyleczyć z kompleksów, pogodzić się że się jest małym żuczkiem gnojarkiem toczącym swoją kulkę aż do śmierci i przestać się rzucać.

Tyle lat śmiałem się z niego a nie widziałem że robię praktycznie tak samo...

Czy to jest ta przeklęta starość, gdy przestajemy marzyć, a godzimy się z tym gdzie i kim jesteśmy, że wyżej już nie podskoczymy i nawet przestajemy próbować, bo ryzyko utraty tego co już mamy jest zbyt wielkie, a szanse sukcesu coraz mniejsze?

Autorytet2piorunów

@NatenczasWojski W nieco mniejszej skali, miałem podobnie jak Ty - handlując na kontraktach terminowych. Może to przez różnych influencerów tradingu, którzy na wyselekcjonowanych transakcjach pokazywali na YouTube jak robią zysk 6 do 1 (czyli ryzykując np. 1000 dolarów wyciągają 6000 dolarów). Kiedy robiłem tak samo, to cena zawracała i traciłem na tym. Odkąd zadowalam się zyskiem do ryzyka (RR) 1:1 spekulacja idzie mi dużo lepiej. Małe łyżeczki nie są tak spektakularne, ale są skuteczniejsze.

Osobistość6piorunów

Robię w budowlance około domowej, Brukarka ,ogród,murki itp.

Powiem tak. Małe zlecenie fajne. Szybko się kończy. Łatwiej zaplanować. Ogarnąć materiał termin dostawę. Mniej ludzi na realizacji, mniejsze zamieszanie, a przy poślizgu, zysk nie topnieje drastycznie.

Duże zlecenie ... może i gorsze przez pryzmat przygotowań planów wycen itd. ale jak wiem, że mam gdzie wrzucić ludzi na następne 5 miesięcy, daje to jakiś spokój. Jedno miejsce, krok po kroku.

A co do zleceniodawców to różnie. Robię w Niemczech. Zdażyło się że oszukał Niemiec, a i było tak, że oszukał Polak. Trzeba się pilnować.

Podsumowując. Robię chętniej pracę mniejsze szybsze. Ale dużym zleceniem nie gardzę. Marzy mi się swoją koparka, nobile można wynajmować. Jednak to jeszcze nie jest czas na taką inwestycję...

Pokaż więcej komentarzy (36)

Gruba ryba

w Hydepark

76piorunów

Żona sobie spokojnie karmi konie, biega po łące a tu nagle poduszki powietrzne wybuchają.

Dobrze że nikomu nic się nie stało. Ale ma nauczkę aby nie brać o 1 w nocy środków nasennych jak wstaje o 5...

Podobno tak ryczała że babka której wjechała w d⁎⁎ę ja przytulała i pocieszała że nic się nie stało...

Nie dość że ci ktoś w d⁎⁎ę wjeżdża to jeszcze musisz go pocieszać :))

Kia nie ma szczęścia... Chyba będzie szkoda całkowita.

Pokaż więcej komentarzy (22)