Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

PatalizatorZawodowiec

Dołączył/a:

  • 27 wpisów
  • 100 komentarzy
  • 0 obserwujących

Fanatyk

w Hydepark

31piorunów

1218 + 1 = 1219

Tytuł: Jak zbudować samochód
Autor: Adrian Newey
Kategoria: autobiografia, pamiętnk
Liczba stron: 420
Ocena: 9,9999/10

Ależ żałuję, że się skończyła, mam nadzieję że napisze kiedyś kontynuację. Adrian Newey jest absolutnym geniuszem, projektantem samochodów F1 i prawie w każdym zespole, w którym pracował, zaprojektował samochód, którego kierowca został mistrzem świata, lub zespół został mistrzem świata konstruktorów.
Książka obejmuje jego karierę od początku, aż po ostatnie mistrzostwo Vettela w Red Bullu. Osiągał sukcesy nie tylko w F1, ale trafił tam w zasadzie dzięki mistrzowskiej pracy w Indycar (czyli takie amerykańskie formuły które jeżdżą po jaju, bez zakrętów).
Mamy tu opowieści z prawie każdego sezonu, opisy trudności, z jakimi się spotykał, jak interpretował kwestie regulaminu F1 by znaleźć w nich luki, oryginalne rysunki jego nowatorskich rozwiązań technicznych, które w krótkiej przyszłości stały się standardem F1 (bo były na tyle dobre, że wszyscy je kopiowali). Mamy też opisy ślepych uliczek, czyli technologii, które się nie sprawdziły. Ot całość jest opisem wyzwań z jakimi się spotykał i jak je rozwiązywał. Genialnie mi się to czytało.
Mamy też kilka odniesień do życia prywatnego, czy relacji z kierowcami. Sporo jest też poświęcone Ayrtonowi, z którym przecież współpracował, a potem bronił się we włoskim sądzie przez oskarżeniem o nieumyślne spowodowanie śmierci. Jest zatem też analiza tragicznego wypadku z Imoli w 1994.
Chcialbym przeczytać kontynuację, która by wyjaśniała dlaczego większość bolidów w 2022 podskakiwała przy wyższych prędkościach, a dlaczego RedBull nie i jak na to wpadł.
Nie mogę się też doczekać opisu jak zaczął pracę w Aston Martinie i czym ten zespół zaszokował w 2026. Ale to jeszcze przed nami ;)

#bookmeter #ksiazki

Pokaż więcej komentarzy (4)

Zawodowiec

w Sztafeta

33piorunów

21 976,57 + 101,79 = 22 078,36
8 krwiobieg Warszawa ultramaraton 100 km
No nie powiem, łatwo nie było, tym bardziej, że treningowo dałem przysłowiowej d⁎⁎y i im bliżej było biegu tym bardziej się obijałem xD W maju przebiegłem mniej km niż na krwiobiegu. Miałem trzymać michę, a ostatecznie zameldowałem się z wynikiem startowym 90,5 kg :D Do tego buty praktycznie wytypowałem w okolicach 2 tygodni przed biegiem... Generalnie myślałem, że pobiegnę w asicsach dynablast 3, w nich w sumie biegałem ostatnio najwięcej, ale okazało się, że kostki uciekają mi do środka i że tak powiem było to czuć. W między czasie kupiłem też sobie kamizelkę inov8 i zaskoczony jakością i wykonaniem stwierdziłem, że jak znajdę jakieś buty na promocji to też je wypróbuje i padło na invo8 ultratrail g280. Buty niczego sobie, ale ostatecznie są jednak za długie i zauważyłem, że mogą mi obcierać piętę.
No i byłem w d⁎⁎ie 2 tygodnie przed biegiem z myślą, że zaraz jadę kupić kipruny w których przebiegnę maks 40 km xD przed wydarzeniem. Ostatecznie do tego nie doszło bo miałem w rotacji jeszcze jedne buty, które wypadły gdzieś w lutym bo miałem wrażenie, że są za krótkie i strasznie twarde, a mowa tu o Altra Via Olympus. Zapomniałem dodać, że jestem, a w sumie byłem, ale możliwe, że znowu będę "szurem" butowym. Wiecie, naturalne bieganie, born to run, jesteśmy stworzeni do biegania, stopa powinna pracować itd, to przez buty są kontuzje :) itp. itd. Takie wtrącenie żebyście wiedzieli z kim macie doczynienia ;) Więc wcześniej zdarzało mi się biegać w butach typu barefoot jak np xero mesa trail 2 (462km), vff kso evo(279km). Kso evo są jakby najbardziej "ekstermistyczne" i na raz najwięcej przebiegłem w nich pół maraton, ale to było, a potem tak jakoś wyszło, że była promocja i kupiłem hoki, to potem asicsy, gdzieś na szybkie trasy adidaski, i w sumie przestałem biegać regularnie, a właściwie wcale w barefootach. Jednak do chodzenia bardzo mi przypadły do gustu i z nich nie rezygnowałem, i cały czas w nich chodziłem, i chodzę, i każemu polecam. Także duży paragraf o butach, ale musiałem to wyklepać żeby nie było, że jestem upośledzony i wybrałem altry z 0 dropem na 100 km, gdzie przebiegłem w nich łącznie 125 km. Ostatecznie na bieg zabrałem altry, inov8 i saguaro (nie woda tylko buty).

Bieg zaczynał się o 19:00 i składał się z 20 pętli po 5 km. Był tam jakiś most i jakieś zabudowania związane z olimpijczykami. Sama trasa była w miarę ok, początek przebiegał przez łąkę, potem wbiegało się w drzewka i wypadało się na utwardzoną ścieżkę w parku, tutaj trasa prowadziła przez około kilometr z lekkim nachyleniem (kapnąłem się dopiero później, ale wtedy to się wydawało jak ogromna góra xD). Gdzies tam wymyślili sobie stromy, krótki zbieg z korzeniami do innej ścieżki, która prowadziła wzdłuż i blisko Wisły. Tutaj był mniej więcej przedział od 2-4 km część z małymi kamyczkami, a część przez taki fajny mokry uklepany piasek, coś jak glina, ale nie do końca, chyba najlepiej wspominam tę część. Koło tego 4 km był jakiś beach bar, więc z daleka było słychać że jeszcze trochę i koniec pętli :) Imprezka trwała chyba do 3-4 z tego co pamiętam bo jak było już jasno to nikogo nie było. W samej imprezowni była górka, której chyba ani razu nie przebiegłem i chyba dobrze. Po wzniesiesieniu był dobry kawałek biegania po chodniku, który przechodził w utwardzoną ścieżkę w parku z początku. Znowu wbiegamy w "drzewka" chociaż tutaj też często było wchodzone bo mini wzniesienie. Wypadamy z drzewek na kawałek łąki, na której był wyjeżdzony ślad i prosto w dmuchanego przyjaciela.

Jeżeli chodzi o support to moja kochana żona karmiła i pocieszała mnie przez cały bieg :) Bez niej było by naprawdę ciężko. Z rzeczy, które się sprawdziły to elektrolity w tabletkach (co prawda ciężko to potwierdzić, ale nie miałem nawet mini maluśkiego skurcza więc), makarony w zupach (później przez banany, żele, cole, iso jest tak przesłodzone życie, że makaronik w pomidorowej to ładnie odkręca), rozgazowana cola, banany. Co się nie sprawdziło- gacie po tacie hehe. Tak sobie wymyśliłem, że begnę w gaciach typu cottonworld i prawie przez pół biegu chciałem wbiec do lasu by je porzucić, ale ograniczyłem się od częstego poprawiania ;d (zapadł taki wybór bo przy dłuższych biegach bokserki się jakby zwijają na nogach w pachwiny i są tego samego "kształtu" i uznałem, że te będą lepsze- nie były). Jeżeli będziecie kiedyś takie coś biegać to weźcie ze 3 LEKKIE czołówki bo ja miałem dwie, jedną z action leciutką i jedną od chińczka ciężką. Jak ta z action była nieodczuwalna- póki się nie rozładowała na trasie hehe... a ten chińczyk był strasznie ciężki i niewygodny, ale jak się odpalił to gościu co biegł przedemną to myślał, że go ktoś na długich chce rozjechać ;), więc moja propozycja to 3 naładowane tanie czołówki z action.

Sam pomysł biegu zaszczepił we mnie ojciec kolegi (61l), którego próbowałem pokonać już jakiś czas, a udało się to podczas pół maratonu mikołajkowego 8 grudnia 2024. W trakcie, zanim mu odjechałem uzgodniliśmy, że biegniemy 100 km w czerwcu. Biegliśmy razem mniej więcej do 45 km. Na początku miałem o 10 bpm większę tęto, ale po jakimś czasie się zrównaliśmy. Było trochę gadania, humory były dobre. Właśnie gdzieś przy tym 40-45 km, mój współzawodnik zaczął łapać się za udo, przechodząc do tekstów typu "biegnę do 60 i kończę bo będzie kontuzja, a ja do pracy", by następnie porobić trochę "gallowaya", ostatecznie zostawiając mnie trasie nie oglądając się za siebie :D. No nie powiem, trochę zwolniłem, nawet nie jestem w stanie przywołać w pamięci co dokładnie było, czy nogi mnie już zaczeły boleć, czy brakowało prądu? Pamiętam, że ciężko się było zmusić do wysiłku... niby biegłem, ale to nie było to samo, nie mogłem jakby się tak odepchnąć, a górki wydawały się 2 razy większe. Nie pomagał mrok, chociaż wydaje mi się, że i tak było w miarę jasno. Ostatecznie jeden z największych kryzysów przyszedł około 60 km. Byłem już pusty, wszystkie ścięgna naokoło kolana i w kolanie dawały o sobie znać, a stopy się skończyły. Nie mogłem postawić nogi bez ogromnego bólu, każdy krok powodował zwątpenie, że będzie on zakończony sukcesem. Na końcu pętli- jak już do niej dotrwałem po kurwieniu na siebie po co ja tu jestem zmieniłem buty na inov8, co powiedzmy odjeło może w najlepszym wypadku 1/4 bólu. W tej pętli podjełem decyzję, że jeżeli następne buty nic nie poprawią to rezygnuję, bo jeszcze chwila i będę już tylko chodził. No i tu wchodzą całe na biało, a właściwie na szaro- pamiętajcie nie kupujcie białych butów, nigdy! Buty z amazona o nazwie wodzianki saguaro. Są to buty typu barefoot, czyli w sumie takie zwykłe trampki kupione z amazona bo są tanie i dobre. W momencie gdy pozbyłem się pianki spod stóp ból odstąpił i mogłem sobie powoli człapać. Miałem już kiedyś podobny przypadek gdy robiłem challenge Gogginsa (przez 48 godzin biegałem około 7km co 4 godziny- mniej więcej 2 maratony), wtedy też mniej więcej w połowie zaczęło mnie boleć ścięgno podeszwowe i zmiana na płaskie twarde buty temu zaradziła- normalnie ulga, że hej. Kurde widzicie warto robić różne rzeczy, nie wiadomo kiedy się przyda doświadczenie przy jeszcze innych różych rzeczach. Co prawda nogi dalej mnie bolały, ale już nie w taki aktywny sposób, wtedy miałem wrażenie jakby mi ktoś walił w stopy z bejsbola, a teraz po prostu jakby ktoś przypalił mi zapalniczką ścięgna i zostawił żeby wyschły. To dało mi nadzieje, miałem dłuższe odcinki biegowe, łatwiej mi się było zmusić. Pobiegnij do tego krzaczka, o udało się to pobiegnij jeszcze do tamtego. Ostatnie pętle były ciężkie co w sumie widać na przedostatnim przebiegu, który był najwolniejszy. Dodajmy do tego, że biegłem już trochę ponad 13 godzin i nastał nowy piękny ciepły dzień. Moje wyczerpanie zaczeło się już chyba uzewnętrzniać bo żona uznała, że będzie mi towarzyszyć bo się o mnie boi i takim sposobem sama zrobiła jeszcze 10 km. Doszło do tego, że nie wyrobiłem się w regulaminowym czasie, ale ze względu na to że było mało uczestników i część odpadła, zapadła decyzja, że każdy kto dobiegnie będzie miał zaliczone. Tym samym nastała ostatnia pętla, którą chyba prawie w całości przebiegłem, a nawet wydaje mi się, że najszybsze zarejestrowane tempo było przed metą :)

Na pewno brawa należą się 1 miejscu Pani Patrycji, która dwa tygodnie wcześniej pobiła rekord świata w biegu na 48 h, mając za sobą walkę z nowotworem!
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Hydepark

26piorunów

W koncu, po prawie 20 latach udalo mi sie obejrzec LOST, bo jakos wczesniej nie mialem okazji i wyrywkowo widzialem pierwsze 2 sezony w TV.
Spoilery na dole.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
,
Czyli co, wyspa to byl czysciec, a oni caly czas byli martwi i musieli odcierpiec swoje grzechy? Tak zem czul. Co za katolskie umoralniajace GUNWO XDDDD I jeszcze ten kosciolek na zakonczenie xDD
Co zmarnowalem czas, to moje. :face_exhaling: Wkurwilem sie :confused:

#ogladajzhejto

Pokaż więcej komentarzy (43)

Fanatyk

w Hydepark

85piorunów

TL;DR - udało się, jestem maratończykiem

Wersja dłuższa, pobudka dziś o 6.20, szybkie małe śniadanko, ostatnia kontrola szpeju i wyjazd dwie stacje dalej na Festiwal Biegowy.

Start o 8.02, pierwsze 7km do Rytra z okazjonalnym wzniosem, ale raczej po płaskim, w Rytrze skręt do lasu i największa ścianka na trasie, około 400m w górę na krótkim odcinku. Pierwszy popas na Hali Łabowskiej, drugi koło Bacówki pod Wierchomla, trzeci w Wierchomli.

Biegłem na Pace Pro plan mini, był ustawiony na 6:56, ale dużo rwałem, po około 30 km, miałem uzbierane 42 minuty, do tego momentu po cichu liczyłem na złamanie 6h, ale ostatnie dwie ścianki mnie zweryfikowały. Były dość strome, normalnie dałbym radę szybciej, ale bylem juz wypompowany i cel odjechał, może za rok.

Ostatecznie skończyło się na 6:15, z czego i tak jestem zadowolony, pogoda była dramatyczna do biegania, praktycznie od rana 30 stopni.

Wypite około 6L płynów, zjedzone dużo żeli i sporo też na popasach. Impreza super, nie zapomnę jej nigdy, w przyszłym roku albo lepszy wynik w maratonie, albo 61km spróbuję.

#zielczanwgorach #bieganie #chwalesie #maraton

Pokaż więcej komentarzy (36)

Gruba ryba

w Hydepark

8piorunów

Dotarłem do pewnej ściany. Chciałbym wymienić zgarniacze szyb w #prestizowygruz2, są pofalowane, twarde, nie spełniają swojej roli. Rimmer Bros, jedyny sklep sprzedający te uszczelki, leci sobie delikatnie w kulki i prawdopodobnie zbiera dopiero chętnych. Dlatego też zrysowałem uszczelkę, wykonałem jej wydruk 3D i z poprawkami uznałem za gotowe do wykonania.
Odezwałem się do chińczyków przez portal made-in-china, otrzymałem nawet kilka ofert na uszczelki z silikonu (nie starzeje się, nie niszczeje), ale z zastrzeżeniem minimalnego zamówienia 500 metrów. W życiu tego nie zużyję, a samochodów jest na tyle mało, że raczej by nie było zbytu.
Potrzebuję jakieś 20 metrów uszczelki o przekroju jak na obrazku, ale nie mam pomysłu jak samodzielnie ją wycisnąć w dokładnie tym kształcie lub do kogo się odezwać żeby mi zrobił.

Pomożecie?

#macmajster #rzemioslo #diy #zrobtosam #samochody #motoryzacja

Pokaż więcej komentarzy (18)

Kosmonauta

w Hydepark

460piorunów

Kochani potrzebuję trochę motywacji xD ostatnio zacząłem podupadać na zdrowiu i muszę się ogarnąć pod z wagą i dietą, w związku z tym planuję w czerwcu przejechać na rowerze 3km za każdy piorun pod tym wpisem. Wiem ze był juz jeden gagatek co miał biegać, a nie biegał, wiec będę codziennie wrzucał jakiś mały update.
#rower #odchudzanie

Gruba ryba29piorunów

@edantes pchasz się w aferę kolego, tu pioruny nie są za darmo i ludzie będą cię brutalnie rozliczać. Ten jeden, co nie wybiegał obiecanych kilometrów, ma teraz sprawę w prokuraturze.

Pokaż więcej komentarzy (114)

Zawodowiec

w Sztafeta

30piorunów

13 821,46 + 21,39 + 6,87 + 0,64 + 10,16 + 8,64 = 13 869,16

Mój garmin coach w ramach przygotowań do półmaratonu wymyślił że przebiegnę sobie półmaraton jak dłuższe wybieganie. Niestety nie miałem jak z nim dyskutować. Planowane tempo 6:30 i tak się udało ale co najbardziej cieszy to tętno, Cały półmaraton w zielonej strefie :D

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/sztafeta/

Inspirator1piorunów

jak zejść ze sfery 4 na 3? Są jakieś treningi?

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Sztafeta

43piorunów

7 697,89 + 21,37 = 7 719,26

Wczoraj było leniwe człapanie, więc dzisiaj musiałem się trochę postarać.
Niewiele wyszło z pomysłu wcześniejszego wstawania - z synem do niemal pierwszej w nocy nadrabialiśmy "Diunę" przed poniedziałkowym wyjściem do kina 😁 i skutek był taki, że zwlokłem się z łóżka dopiero o 6 z groszami. Jakiś kwadrans później już biegłem - a że zależało mi na tym, by w miarę wcześnie wrócić do domu bo plany na dzisiaj dość bogate, to musiałem trochę się sprężyć. Jak się spiąłem, tak udało mi się całkiem nieźle przejść z truchtu do jakiegoś w miarę sensownego tempa - tym bardziej że po chwili było z górki 😊
Nawet dobrze poszło, parę kilometrów się trafiło w okolicach 4:35 min/km 😎 choć niestety w końcu straciłem trochę wigoru i wróciłem w okolice spokojnego 5:05-5:10/km. Niemniej do końca dawałem z siebie wszystko (no dobra, prawie wszystko, nie chciałem się zajechać) i udało się zamknąć dzisiejszy poranek zgrabnym papatonikiem w tempie 5:07 min/km.

Po drodze puchy strasznie - biegacza spotkałem jednego (nad Zalewem Nowohuckim), aut też niewiele, takoż i spacerowiczów - mimo że było dziś ładnie i ciepło (3°C).

Może nie było za szybko, ale i tak mi się podobało :face_holding_back_tears:

Miłej niedzieli! ❤️

 

Wirtuoz1piorunów

Nie mieszkam w PL wiec od razu przepraszam za ignoracje, te 'y to jakas zorganizowana akcja :)?
Zgaduje ze chodzi o ustrzelenie 21.37 dystansu?

Kosmonauta1piorunów

@enron no dobra, a jak wrażenia z Diuny, bo zastanawiam się czy też nadrabiać i wybrać się na 2 :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Sztafeta

28piorunów

39 659,94 + 6,60 + 5,69 + 6,88 = 39 679,11

Buty trzymane razem w jednej szufladzie, to też doczekały się buciątek ^•^

Przyda się jakiś lepszy bieżnik na ten śnieg.

#bieganie

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/sztafeta/

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Książki

59piorunów

Ponawiam zeszłoroczną propozycję czytelniczą!

W tym roku również proponuję Szanownemu Gronu podjęcie próby przeczytania #dwanascieksiazek w ciągu roku.

Wychodzi 1 książka na miesiąc, to nie tak znowu strasznie ani dużo... A może kogoś zmobilizuje do sięgnięcia po dowolną literaturę :smiley:

Zasady akcji:
- wyzwanie podejmujesz sam ze sobą - nie potrzebujemy cyrografu, ani specjalnych deklaracji, ale będzie miło, jeśli pochwalisz się postępami lub podsumowaniem, czy się udało
- możesz przeczytać mniej niż 12, dokładnie 12 lub więcej niż 12 książek - decyzja należy do Ciebie oraz Twoich możliwości czasowych

To w zasadzie tyle... Jeśli się przyłączycie będzie fajnie, jeśli nie - może jeszcze zmienicie zdanie

A ja, podobnie jak w zeszłym roku pod tym tagiem, także za pomocą #bookmeter , będę się dzieliła rezultatami własnych poczynań czytelniczych :smiley:

#ksiazki #czytajzhejto  #dwanascieksiazek

Osobistość1piorunów

Jestem w połowie, taka trochę polska Agatha Christie

Pokaż więcej komentarzy (86)

Osobistość

w Sztafeta

27piorunów

31 508,03 + 10,00 = 31 518,03

Mam taką fajną kilometrową pętlę koło chaty to sobie zrobiłem 10 kółek. Kiedyś w komentarzach wstępnie się umawialiśmy na kacowe interwały w nowy rok. Są jeszcze chętni? 😁

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/sztafeta/

Lider4piorunów

@Mjelon Każdy u siebie czy masz na myśli zbiorowy maraton skacowanych żółwi?

Osobistość1piorunów

Trochę daleko. Ale na pewno 1 stycznia będzie bieganie.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Hydepark

38piorunów

Pare osob moze mnie kojazyc z tego ze lubie gotowac, ale dzisiaj pochwale sie moim innym hobby :smiley:
Jest nim #cnc i CAD (rysunki 2D i modelowanie 3D).
Jakis czas temu jak odchodzilem z jednej pracy, to zeby nie zerwac kontaktow postanowilem z kumplem kupic ploter CNC. Taki do samodzielnego zlozenia. Zamysl byl taki zeby spotykac sie w wolnym czasie, wypic piwo, pogadac, i moze przy okazji zlozyc to ustrojstwo. A z czasem moze nawet cos wycinac np. Nowe szafki do kuchni.
Ku naszemu zdziwieniu, droga pantoflowa roznioslo sie, ze sa tacy dwaj z maszyna i wycinaja rozne rzeczy. Nasze hobby ktore w zalozeniu mialo pochlaniac kase, zaczelo przynosic zysk :slightly_smiling_face:
Pod spodem w komentarzach wstawie pare zdjec. Nie sa to moze jakies super ambitne projekty, ale i tak sie jaramy ze ludzie sa zadowoleni z naszej pracy.
#hobby #diy

Sum1piorunów

Elegancko! Ja również w garażu mam CNC, ale na razie to topienie kasy bo czasu na promowanie wytworów brak. Za to sezon prezentowy jest git, każdy dostaje coś drewnianego na święta :grinning:
Jakiej firmy macie router? Piszesz że kit składany, który?
Od siebie załączam znak który był dla córki znajomych, robiony pare dni temu.

Pokaż więcej komentarzy (17)

Autorytet

w ADHD u Dorosłych

42piorunów

Z pozytywnych stron ADHD mogę wymienić to, że mogę bez końca wracać do tych samych gier, filmów, seriali czy książek i za każdym razem bawią tak samo. Już kilka tygodniu po, niewiele pamiętam, a po kilku miesiącach mogę spokojnie zaczynać od nowa, bo poza szczątkowymi wspomnieniami, nie pamiętam nic.
#adhd #adhddoroslych #psychologia #ciekawostki

Gruba ryba1piorunów

@madhouze a to nie jest tak, ze przy adhd ciezko jest utrzymac koncentrację?

Zawodowiec1piorunów

@madhouze skąd wiesz, że masz ADD? Czytam teraz książkę Gabora Rozproszone umysły i zastanawiam się czy przypadkiem sam nie mam

Pokaż więcej komentarzy (58)

Gruba ryba

w Sztafeta

30piorunów

_Przyjaciele! Biegaczki i biegacze – zachęcam do wspólnego oglądania cyferek! Zapraszam na październikowe podsumowanie tagu [#sztafeta](/tag/sztafeta) ~ październik 2023_

Wspólnie wybiegany dystans: 3856,94 km (!!!!!!!!)
Liczba uczestników zabawy: 44 osoby
Liczba aktywności: 471

Co tu się wydarzyło?! Mamy rekord sztafety! Jak dotąd nie mogliśmy się przebić przez 3500km, natomiast jak widać – w końcu nam się udało. I TO W PIĘKNYM STYLU! Chyba to dobry czas aby zacząć myśleć o przebiciu 4000km. 😉 Okres jesienno-zimowy to idealny czas na budowanie bazy biegowej, dobrze jest klepać dużo kilometrów. Mamy więc idealne warunki na zezłomowanie 4000km w sztafecie! DO DZIEŁA!

Podium biegaczy z największym przebytym kilometrażem:
1 miejsce: @Sorokawojcie.ch – z dystansem 287,7 km
2 miejsce: @scorp - z dystansem 240,86 km
3 miejsce: @mkbiega – z dystansem 214,44 km

Gratuluję wszystkim uzyskanych w tym miesiącu wyników i dziękuję każdemu z osobna za udział w zabawie. 😊 Wspólnie możemy dokonać wszystkiego! ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ

BIEGAMY DALEJ. FAJNIE (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

#sztafeta #bieganie #biegajzhejto

Kosmonauta0piorunów

@scorp prawie 4k ło panie:exploding_head: Z tydzień przed końcem miesiąca sprawdzałem i brakowało dużo do 3.5k, ależ #sztafeta się zmotywowała! No i dobra robota z podsumowaniem!

Osobistość0piorunów

@scorp Gratuluje wszystkim biegającym! Panie @enron, bierz Pan medal i zarażaj dalej uśmiechem!

Pokaż więcej komentarzy (13)

Wirtuoz

w Okazje

159piorunów

Cześć wszystkim! :raised_hand_with_fingers_splayed:

Od jakiegos czasu przegladam hejto niezalogowany - ze wzgledu na niezadowolenie z konkurencji (trafiłem tu przez google - przypadkiem i tak zostałem bo atmosfera jest o niebo lepsza chodź dość kameralna). Trochę o mnie: jestem zootechnikiem, kocham zwierzęta i hobbystycznie programuję. Możecie mnie kojarzyć ze stron do porównywania cen podczas Black Week czy innych świąt czy pseudopromocji :face_with_hand_over_mouth:

Chciałbym się zacząć udzielać na Hejto i mieć w tym jakąś regularność. Nie ukrywam, że sporo czasu spędzam przeglądając różne oferty i mam w tym trochę doświadczenia. Jeśli macie ochotę, mogę czasem podzielić się z Wami tym, co uda mi się znaleźć, idą święta może coś komuś sie przyda. Jeśli będzie zainteresowanie tym tematem i zastanawiacie się, czy będę wrzucał linki z reflinkiem czy bez – to będą dwie opcje, żebyście mieli wybór bez żadnego wymuszania wspierania mnie w tym co robie dodatkowo :shushing_face: #pytanie

Poniżej dołączam ankiete odnośnie mojego pomysłu, mam nadzieje być regularny, ale nie obiecuje :grinning: Wasza decyzja:

Czy wrzucać co jakiś czas najlepsze oferty/promocje jakie znajde w sieci?

  • Nie16%
  • Tak84%

369 głosów

Wirtuoz2piorunów

@waldi No witamy. Bardzo fajny pomysł. Ja kompletuję zestaw PC. Mam tabelkę w excelu i śledzę ceny tego co mnie interesuje od paru miechów. Ostatnio znalazłem obudowę. Postanowiłem podzielić się ta wiedzą z Hejtami. Wpis zdobył okrągłe 0 piorunów. 😂

Fenomen0piorunów

@waldi dzień dobry, proszę się rozgościć ;]

Pokaż więcej komentarzy (29)

Osobistość

w Sztafeta

61piorunów

23 360,91 + 61,71 = 23 422,62

Przegiolem co?

Pierwszy ultra bez specjalnych przygotowań za mną. I generalnie uważam start za całkiem udany. 3 UltraLos miałbyc pod aura ulewnego deszczu toteż zapakowałem swój plecak w spodnie i kurtkę przeciwdeszczowa. Złapała mnie mżawka jakieś 3 razy na dosłownie kilka minut. Nie było gorąco, więc pogoda ogólnie dopisała. Poza kilkoma potężnymi zrywami wiatru.

Zapakowałem sobie 5 żeli, 1 kanapkę z czekoladą i 2 batony. No i cały bukłak wody.

Ustawiłem zegarek na tempo 6.00 -6.10 co by nie przesadzić za bardzo z tempem. Ale trasa miała rózne uroki więc i zegarek darł się na mnie co chwilę. Plan był też taki, żeby co godzinę wcinać jeden żel i mniej więcej tego się trzymałem.

Pierwszy punkt z jedzeniem po 16km. Zjadłem kilka ciastek, napiłem się coli i izotonika, wziąłem na drogę ser i kabanosy i jazda. Do tego momentu biegło się spokojnie, kilka górek pod które sobie podchodziłem co by się nie przemęczać.

Kolejny punkt na 31km. Wciąż czułem się dobrze, zjadłem zupę, trochę koli, dotankowalem buklak z wodą i pobiegłem dalej.

A to co się potem działo, to zezłomowalo mi nogi totalnie. Następne 10km to był istny armageddon. Podejścia takie, że mimo powolnego chodu, zegarek pokazuje wysiłek odczuwalny na poziomie tempa 3.50. Zesllizgnalem się nie raz, zgubiłem się 3 razy. No dramat. Od 42-43 km męczyłem bieganie, bo teren też nie był łatwy. I tak w zasadzie do 50km gdzie był ostatni punkt.

Znowu, popiłem, pojadlem, bukłak tym razem z izotonikiem i lecimy do końca. Przebieganie wałem, podejścia i zejścia w gęstych gałęziach, było momentami mega ciężko. Jak zostały 4km do końca, to sobie uświadomiłem, że tak, ja to skończę. No i zakończyłem.

Planowałem bieg ukonczyc w 8h, wyszło 6h55min. Trasa zezłomowala mi nogi, ale ja też zezlomowalem tę trasę. I jestem z siebie zadowolony.

W open 9/29 świrów które zdecydowały się na ten dystans.

Schudłem 4kg I spaliłem 5500kcal.

Czy warto bylo? Nie wiem xD

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/sztafeta/

Osobistość1piorunów

Super! Zazdroszczę wytrwałości :)

Autorytet1piorunów

Totalny wyczyn, gratulacje!

Pokaż więcej komentarzy (16)

Gruba ryba

w Sztafeta

24piorunów

23 347,59 + 8,13 = 23 355,72

Dzisiaj Pan Garmin zaproponował mi zrobienie bazy, więc starałem się ją zrobić... Udałoby się gdyby nie bieganie praktycznie cały czas pod wiatr - przez co tętno mi szybowało do góry. Ciekawe czym mnie zegarek zaskoczy jutro. (✌ ゚ ∀ ゚)☞

FAJNIE. (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/sztafeta/

Zawodowiec0piorunów

@scorp można jeszcze zaszaleć i zmienić sugestie na propozycje na tętno, ale wtedy potrafi być strasznie wolno, przynajmniej u mnie 😅

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Sztafeta

25piorunów

22 979,55 + 5,01 = 22 984,56

No siema.

Kurla, nie dosc, ze nie moge biegac wiecej niz 40 km tygodniowo, do nastepnego rezonansu, to jeszcze nie wiem o co chodzi, ale moje miesnie piszczelowe oszalaly. Nigdy wczesniej mnie nie bolaly, nie mialem zadnych problemow z nimi jak robilem moj challenge 10km dziennie przez 28 dni. Nigdy. Teraz bol w obu pojawia sie bardzo szybko, jak nie zwolnie lub przestane biec to uniemozliwia poruszanie sie. Takie scisniecie, jakby skurcz.

No ale cisne, bo jak nie jest teraz elegancko, to znowu bedzie.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/sztafeta/

Zawodowiec1piorunów