Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

jegertilbakeSum

Dołączył/a:

  • 28 wpisów
  • 75 komentarzy
  • 27 obserwujących

Gruba ryba

w Hydepark

36piorunów

[#pytanie](/tag/pytanie) "Czy zdarzyło ci się w swoim życiu dać łapówkę?"

Witam. Instytut Danych z Czoko przeprowadza badanie opinii publicznej i zostali państwo losowo wytypowani.
Zastanawia mnie jak obecnie łapówkarstwo wygląda w życiu hejtowiczów.

Żeby doprecyzować, za łapówkę uznajmy korzyść majątkową daną osobie na stanowisku publicznym (np urzędnik, lekarz w szpitalu itd.). Jeśli jakimś cudem dałeś łapówkę ale dopiero po jakimś czasie, podczas prysznicu uświadomiłeś sobie dopiero, że to była łapówka, to dalej łapówka 😁

Jako 3 opcja: Ktoś chciał wymusić na tobie w łapę ale kazałeś mu fakać bobla.

Jaka jest twoja historia?

  • Kocham Owcę, a tygrysek to 60 (sprawdzam)18%
  • Nigdy nie zetknąłem się z łapówkarstwem54%
  • Zaproponowano mi danie łapówki (nie dałem)6%
  • Dałem łapówkę22%

397 głosów

Pokaż więcej komentarzy (55)

Sum

w NarkotykiZawszeSpoko

39piorunów

Jak mikrodawkować LSD + moje odczucia

Od mojego ostatniego wpisu na temat mikrodawkowania na wykopie minęło już 6 lat (nowy dodaję tu, bo tam usuwają) i przyznam szczerze, że w tym czasie opuściłem się w tym nawyku, tak samo jak z medytacją gdzie byłem już w pewnym momencie w stanie robić 1h rano i 1h wieczorem (teraz 0 xD).

Oba te nawyki mają to do siebie, że ich pozytywne skutki potrafią umykać percepcji w codziennym życiu i dopiero gdy się je odstawi to widzi się ile dawały korzyści, jednak raz zsiadając z konia ciężko na niego wrócić (podobnie jak z rzeczami typu siłownia, bieganie itp).

Mimo, że w teorii wlanie do mordy 3ml wody destylowanej jest znacznie prostsze niż wizyta na siłowni to z uwagi na to, że działa on na receptor w mózgu 5-HT2A i szybko go wysyca to zamiast uzależniać działa odwrotnie - zniechęca do regularnego stosowania. Plus jest taki, że uzależnienie jest praktycznie niemożliwe a nawet gdyby ktoś chciał stosować to codziennie to po prostu tolerancja na to nie pozwoli (dlatego mikrodawki stosuje się co 3 dni, choć niektórzy twierdzą, że można co 2).

Mój powrót do mikrodawkowania miał miejsce niedawno gdy znajomy podzielił się gotową i wygodniejszą do mikrodawkowania LSD butelką z pipetą, która nie wymaga tyle zachodu (wcześniej używalem dużej strzykawki 100ml, ale ciężko było o precyzję przy wymaganej sile nacisku).

Oto głównej korzyści jakie zaobserwowałem od tego czasu (trzeba brać pod uwagę, że to zawsze będzie subiektywne i nie da się tego miarodajnie zmierzyć):

1) Wzrost produktywności i zmniejszenie zamulenia.

Jak to w życiu bywa zwykle z czasem opada nam zapał do grindowania, szczególnie jeśli chodzi o rzeczy, które wymagają regularnego zrobienia. W moim wypadku takie czynności jak mycie naczyń czy koszenie trawy (niestety nie mam parkside z opcją mulczowania) to przykry obowiązek i jedna z wielu rzeczy wymagających zrobienia i odhaczenia. Natomiast w dzień gdy biorę mikrodawkę nawet w takich czynnościach jestem w stanie znaleźć satysfakcję i nie są udręką, jak jeszcze odpalę muzykę na słuchawkach czy jakiś podcast to nawet wolę to niż zamulanie przed kompem/ tv.

2) Mniejsza podatność na zdenerwowanie

Mimo, że moja żona jest mistrzynią wyprowadzania ze stanu równowagi ma teraz utrudnione zadanie. Mój baseline na trzeźwo to neutralny nastrój albo lekko podirytowany (jeśli mam dużo na głowie szczególnie), natomiast tu przez to, że punkt wyjścia jest lekko pozytywny to po pierwsze, że rzadziej dochodzi do jakichś sprzeczek a po drugie zanim opadnę z tego stanu do zirytowania to mam więcej czasu na reakcję i uspokojenie się więc rzadziej dochodzi do wkurwienia.

3) Większa świadomość własnego ciała

Szczególnie zauważalne jest to w trakcie ćwiczeń na siłowni, gdzie z czasem zacząłem mieć podejście, że trening jest po to, żeby go odbębnić, bo i tak jestem na etapie, że głównie podtrzymuję sylwetkę a zrobienie lepszej wymaga więcej wysiłku niż jest to dla mnie warte (zasada 80/20 - 80% rezultatów, 20% wysiłku). Natomiast w dzień z mikrodawką chcę się ćwiczyć i robić to dokładnie do takiego stopnia, że celowo zacząłem ustawiać treningi w te dni w które to biorę. Ponadto rozciąganie na koniec treningu, które zawsze skracałem i robiłem na odpierdol teraz sprawia dużo przyjemności i czuje jak napięcie w ciele puszcza, dzięki czemu robię to z chęcią i starannie.

4) Działanie synergiczne z medytacją

Mikrodawkowanie sprawiło, że wracam stopniowo do medytacji, dzięki jego stosowaniu zauważyłem, że nawet rozbiegany umysł jest łatwiej uspokoić i skupić się na oddechu a myśli rzadziej od niego odbiegają. Na pełnych tripach też umiejętność takiego opanowania i pozostawania w roli obserwatora bardzo się przydaje, żeby zachować spokój przy wysokich dawkach (w moim wypadku ok 400µg).

Trzeba brać oczywiście pod uwagę efekt placebo gdzie w dzień mikro sam daję od siebie więcej nawykowo, jednak z drugiej strony gdy mam dni gdzie wiem, że nie muszę nigdzie jechać autem i spędzę cały dzień w domu to często przekraczam trochę swoją mikrodawkę i wchodzę bliżej poziomu "makro" gdzie działanie staje się niezaprzeczalne. Nowicjuszom jednak tego nie polecam, bo można wtedy już wejść na poziom dyskomfortu. Prawdziwa mikrodawka powinna być zawsze "w tle" albo na zasadzie, że na koniec dnia zdamy sobie sprawę, że ten przebieg jakoś płynniej czy nieco przyjemniej. Jeśli efekt dominuje doświadczenie to nie jest to mikrodawka

Jeśli chodzi natomiast o mikrodawkowanie LSD to wygląda w tym wypadku tak:

Odpowiednia dawka dla 95% osób będzie w przedziale 8-20ug. W przypadku tego konkretnego produktu 1ml roztworu ma 4ug. Myślę zate,, że najlepiej zacząć od 8µg (2ml) i zwiększać co 2-4µg (0,5-1ml) co 3 dni do poczyciu w którejś dawce działanie np. na 12µg i wtedy wrócić do 10µg tak, żeby dawka była subpercepcyjna. (niektórzy biorą co 2 dni, ale mi się wydaje, że to za często dla pełnej mocy).

Roztwór z LSD optymalnie jest trzymać w lodówce, ale główną przyczyną degradacji są raczej promienie UV więc dopóki jest z dala od słońca to moc nie powinna ulegać zmianie przez miesiące (czyli dłużej niż się zużyje całość) a w razie czego można dostosować dawkę.

Jedyny minus jaki tu zauważyłem, to że ta pipeta nie ma podziałki więc i tak pasuje mieć strzykawkę 1ml do precyzyjnego odmierzania, przynajmniej na początku, żeby sprawdzić ile nabierać pipetą później.

Jeśli interesuję cię ta tematyka wpisów to zapraszam do obserwowania mojego tagu #jegertilbake gdzie są inne podobne wpisy oraz zostawienia plusa do komentarza niżej i będę wtedy wołał do kolejnych.

#medytacja #mikrodawkowanie #jegertilbake #narkotykizawszespoko #ciekawostki

Pokaż więcej komentarzy (15)

Wirtuoz

w Hydepark

146piorunów

Draże Zbrodniarze

zjadlem dzis 9 opakowan drazy zbrodniarzy.\ \ ranking: \ draze clown 10/10 draze rzymianie 9.5/10 draze marynarze 8/10\ draze korsarze czarne 6/10\ draze korsarze biale 5/10\ draze pilkarze 4/10\ draze ksiezniczki 3/10\ draze wikingowie 3/10 draze apacze 2/10\ \ https://files.catbox.moe/sg0knn.jpg\

Sum

w Hydepark

22piorunów

Jaki jest generalny plan ludzkosci, ktory na pewno juz mamy, na system ktory nastapi po nieuknionym upadku kapitalizmu?

Jak wszyscy wiemy obecny system kapitalistyczny jest oparty o ciagly wzrost, natomiast nasza planeta posiada ograniczone zasoby. Oznacza to, na logike i bez wnikania w glebokie szczegoly zbednie, ze jedynie kwestia czasu jest kiedy system ten upadnie. Jako szybki przyklad - gazu i wegla w ziemi mamy na nieco ponad 50 lat, jednak oplacalnosc ich wydobycia bedzie stopniowo malec z czasem wiec przestanie to byc oplacalne na dlugo przed skonczeniem zasobow.

Dodatkowym problemem, ktory bedzie spowalnial nieunikniony upadek tego systemu a tym samym zwiekszal konsekwencje z tego upadku wynikajace jest fakt, ze kapitalizm dazy do monopolizacji na rynku wiec glowni beneficjenci systemu beda blokowac takie zmiany.

Duze korporacje istniejace od lat sa w stanie zaoferowac znacznie lepsze ceny i rozwiazania wzgledem konkurencji a nawet gdy pojawi sie cos rewolucyjnego to po prostu wykupic taka firme juz na poczatku i jeszcze bardziej przyspieszyc tempo wlasnego wzrostu.

W pewnym momencie staja sie one ogromnymi monopolami, ktore maja tak duzo pieniedzy, ze moga za nie kupic politykow i zmieniac prawo pod wlasne potrzeby, cementujac swoja pozycje na rynku i utrudniajac powstawanie konkurencji.

Te same osoby, ktore za nimi stoja nie beda nigdy chcialy zmiany obecnego stanu rzeczy i systemu jaki mamy. Jest to oczywiste zachowanie, bo to oni czerpia z tego najwieksze korzysci.

Jednak jak napisalem wyzej - kapitalizm jest skazany na upadek, poniewaz nie da sie ominac problemu skonczonych zasobow. Tak wiec, co dalej?

Ludzie beda dawac sobie srac do ryja korporacjom i udawac, ze problemu nie ma do ostatniego mozliwego momentu?

Beda dali sobie wkrecac, ze mozna w nieskonczonosc drenowac planete z zasobow i nie ma to zadnych konsekwencji a globalne ocieplenie to "pierdolenie lewactwa" i nie ma na nie wplywu czlowiek? (Zgadnijcie kto finansuje takie tresci i czyimi pieniedzmi, zebyscie w to wierzyli, protip: ci co czerpia z tego korzysci 5 zdan wyzej).

Sam nie wiem jakie jest rozwiazanie, ale zdaje sobie sprawe z tego, ze problem istnieje. Jesli ktos jest zainteresowany podjeciem dyskusji lub przedstawieniem mi jakiegos planu dlugoterminowego ludzkosci, ktory pozwolilby mi odzyskac chociaz cien optymizmu patrzac w przyszlosc to zapraszam.

Na chwile obecna wydaje mi sie, ze jedziemy w rozpedzonym pociagu bez hamulcow, a zamiast zajac sie problemem to impreza w wagonach trwa w najlepsze xD

     

Pokaż więcej komentarzy (37)

Sum

w Hydepark

45piorunów

Dzisiaj bardziej przyziemnie, czyli o floatingu i masażach tajskich

Znaczna większość wpisów na moim tagu  odnosiła się ostatnio głównie do opisu psychodelików czy przygód z nimi związanych. Dzisiaj chciałem poruszyć tematy bardziej przystępne i łatwo dostępne dla każdego. Jeśli kogoś te tematy nudzą to poprzednie wpisy można znaleźć na tagu a większość w linku zbiorczym tu - https://wykop.pl/wpis/56461847/umieszczam-tutaj-wszystkie-wpisy-ktore-dodawalem-n

Nie wiem jak z kolejnymi wpisami o dawnej tematyce, bo ostatni poradnik dla początkujących odnośnie grzybów/ LSD został usunięty przez moderację wykopu bez wyjaśnienia + ruch na wykopie zmalał, ale że mi się nudzi to trochę dzis o bardziej codziennych rzeczach. Może na hejto będą też zainteresowani także tu również go umieszczam.

Floating

Floating czyli po polsku unoszenie/ dryfowanie na wodzie. Doświadczenie tego typu odbywa się zazwyczaj w komorach deprywacyjncyh czyli po prostu urządzeniach, które wyglądają i są wielkościowo podobne jak wanna czy może nawet nowoczesna trumna zamykana od góry. W środku znajduje się 20-30cm wody z bardzo dużą ilością soli, która sprawia, że po położenie bez problemu utrzymujemy się na jej powierzchni. Urządzenie wyposażone jest także w filtry i ozonator w celu dezynfekowania wody między klientami.

Oprócz samej kapsuły do floatingu w zamykanym pomieszczeniu zawsze znajdziemy także prysznic z którego należy skorzystać przed i po sesji floatingu, kibel, umywalkę i zatyczki jednorazowe.

Celem floatingu w normalnych okolicznościach jest po prostu wyciszenie się i relaks, jednak dla osób praktykujących medytację jest to moim zdaniem idealne środowisko w którym można pogłębić swoją praktykę, ponieważ bodźce zewnętrzne jak dźwięk, światło czy nawet dotyk są maksymalnie zredukowane a jednocześnie mimo pozycji leżącej cięzko o zaśnięcie.

W Polsce dosyć szybko zaczęło pojawiać się więcej placówek w ciągu ostatnich paru lat gdzie można udać się na tego typu sesje. Zwykle koszt godzinnej sesji tego typu waha się w przedziale od 100 do 150zł.

Z własnego doświadczenia powiem, że warto nie zniechęcać się po pierwszej sesji, ponieważ samo przybranie odpowiedniej pozycji, żeby nie zahaczać o ścianki tej kapsuły wymaga trochę wprawy, natomiast "obcość" tego doświadczenia sprawia, że ciężko się od razu zrelaksować. Czas też subiektywnie spowalnia i nie ma się pewności czy aby na pewno się już nam nie skończył i czy zaraz w kapsułę od góry nie zapuka recepcjonistka, żeby nas wyciągnąc siłą i wy⁎⁎⁎ać na chodnik bez ubrań.

Do chwili obecnej odbyłem około 25-30 sesji tego typu, zwykle na 1,5h, zaś najdłużej dla eksperymentu 4h, jednak dla osób początkujących godzina będzie w pełni wystarczająca. Dobre firmy floatingowe też doliczają sporo czasu na mycie się przed i po więc realnie w samej kapsule spędzamy faktyczną godzinę a nie np. 40min (w Gdańsku ja chodzę do Mandala Studio i jest spoko, ale tak naprawdę 90% jest spoko, bo by się nie utrzymali w tym kraju xD). Przy dylatacji czasu jaka ma miejsce godzina czasu na początek jest w pełni wystarczająca i większości osób zacznie się wręcz pod koniec dłużyć.

Ze swojej strony polecam za drugim razem też poinformować recepcjonistkę o tym, ze nie chcemy żadnej muzyki (zwykle jest pierwsze 5 - 10min, żeby się oswoić w kapsule) oraz wyłączyć sobie światełko w środku jak już ogarnie się gdzie jest uchwyt xD Ponadto polecam pamiętać o zatyczkach do uszu oraz kłaść się ostrożnie w kapsule, żeby woda z solą nie nachlapała się do oczu, bo potem piecze i rozprasza w trakcie a nie o to chodzi.

W trakcie samego floatingu można po prostu leżeć i nie robić nic, ale osobiście polecam naukę podstaw medytacji wcześniej i spróbowanie jej na miejscu. To środowisko bardzo korzystnie wpływa na tego typu praktyki i daje zajęcię dzięki, któremu się nie nudzimy. Podstawowa medytacja to medytacja oddechu czyli po prostu biernie obserwujemy własny oddech bez ingerowania w jego rytm (co już samo wymaga wprawy), albo medytacje Vipassana, czyli "skanowanie" ciała. Polega ona na wędrowaniu uwagą po każdym fragmencie ciała, zauważanie doznań jakie tam są (np. swędzenie głowy, ciepło na plecach, uderzanie wody o ramiona, wibrowanie w stopie itp.). Stopniowo schodzimy z doznań łatwo zauważalnych do takich, które trudno wychwycić i zwykle są pomijane (np. to czy wdychane powietrze nosem jest ciepłe czy zimne, ale to są długie godziny praktyki).

Generalnie tutaj samej medytacji nie będę dokładnie opisywał, mam zamiar zrobić o tym osobny wpis jak będą zainteresowani, natomiast w historii moich wpisów na tagu można znaleźć opis mojej 10-dniowej wyprawy medytacyjnej w Dziadowicach w Polsce (przez 10 dni znaczną większość czasu medytujesz, nie masz dostępu do elektroniki, wtsajesz o 4:30, nie możesz z nikim rozmawiać itp.)

Z własnego doświadczenia polecam szukać miejsc gdzie zamiast komory sensorycznej jest wydzielona część pomieszczenia z wodą, np. 2x2m. Łatwiej jest wtedy uniknąć obijania się o ścianki i wygodnie rozłożyć wyższym osobom, w komorach ciężko się ustawić idealnie a ceny są podobne.

PS W ramach ciekawostki - gość, który wymyślił nowoczesne kapsuły do floatingu sam korzystał z nich pod wpływem bardzo wielu różnych substancji, natomiast podczas wywiadu u Joe Rogana stwierdził, że jego zdaniem najlepiej jest to robić na trzeźwo. Sam Joe Rogan natomiast przed wejściem często je duże dawki jadalnej marihuany (edibles) i jego zdaniem jedyne mocniejsze doświadczenie, którego doznał to trip DMT. Mnie osobiście kusi floating po ketaminie, która znieczula całkowicie ciało i może w tym roku uda się to zrealizować to zrobię osobny wpis xD

Masaże tajskie

Z uwagi na to, że jak mam na coś rozjebać hajs a często mnie świerzbi cebula, żeby jednak tego nie robić, staram się wybierać rzeczy korzystne zdrowotnie (nie piję i nie palę więc na to idzie 0zł). Masaż tajski jest jedną z takich rzeczy i pomimo dosyć wysokiego kosztu, który ostatnio podskoczył z uwagi na wyższe ceny energii dla firm, jest jak najbardziej tego warty (w dużych miastach da radę uzyskać dobry masaż 1,5-2h za 200-230zł).

Osobiście byłem w bardzo różnych miejscach na masażach różnego typu w Polsce i za granicą. Masaże tajskie w porównaniu z masażami normalnego typu mają zasadniczą różnice taką, że masażystka nie stoi obok stołu tylko większość czasu jest na nim. Dodatkowo też poza samym masażem łączy on elementy jogi więc oprócz rozbicia mięśni na koniec jesteśmy rozciągani. W Tajlandii żartobliwie tego typu masaże nazywane są też "jogą dla leniwych". Ostatnia różnica jest taka, że tradycyjny masaż tajski nie używa olejków. Sprawia to, że nawet masaż średniej mocy będzie mocniejszy od zwykłego "mocnego" masażu, ponieważ olejek utrudnia znacznie mocne ugniatanie jednego konkretnego miejsca np. łokciem i sprawia, że mięsień nie zostaje rozbity aż w takim stopniu.

Początkującym polecam masaże półtoragodzinne, o średnim stopniu mocy. Lekki masaż może się okazać niezbyt satysfakcjonujący, natomiast na mocnym masażu tak was Tajka wy⁎⁎⁎ie, że po 5 minutach będziecię się modlić o szybką śmierć. Masaży jednogodzinnych nie polecam, bo jest to za krótko aby się zrelaksować, natomiast 2h to dosyć długo jak na masaż i może się zacząć zwyczajnie nudzić + nie być taki intensywny, bo masażystka bardziej sobie rozłoży siły i efekt będzie podobny jak bardziej intensywne 1,5h.

Poza dobraniem odpowiedniej mocy i długości masażu jak ktoś się wkręci to warto przetestować różne miejsca i masażystki. Zwykle mają one odmienne techniki, ale same salony też są inaczej wyposażone. Główna różnica wynika z tego, że w pełni tradycyjny masaż tajski odbywa się na ziemi (zwykle na materacu, pewnie w Tajlandii twardszej macie jakiejś), jednak ja polecam wybierać punkty w których jest zwykły stół do masażu. Powód jest prosty - jak jest stół to mamy otwór na głowę, a leżąc na macie będzie nas szybko bolał kark. Nie wiem komu tam jest wygodnie, ale mi to zawsze doskwierało.

Obecnie po zweryfikowaniu różnych miejsc i szukając najmocniejszego masażu wybrałem salon gdzie są normalne stoły a masująca mnie Tajka po wybraniu mocnego masażu zamiast używać rąk po prostu wbija na stół i chodzi po mnie, nie mając żadnych uchwytów przy suficie xD Nie wiem jak to robi, ale z uwagi na to, że grawitacja jest po jej stronie po takim masażu jestem całkowicie wyjebany ze wszystkich spięć i czuje się jak żelka haribo po wyjęciu z mikrofali.

Dodam także, że masaż tajski i floating działają super synergicznie. Pójście na masaż w ten sam dzień przed floatingiem sprawia, że łatwiej nam się będzie zrelaksować i będziemy szybciej mieli oczyszczony łeb niż przychodząc na miejsce "rozbieganymi" pomiędzy codziennymi obowiązkami.

Natomiast informacja dla smieszków odnośnie masaży "happy ending". W Polsce wszystkie punkty masażu tego typu są bardzo profesjonalne i samo pytanie o takie rzeczy skończy się najpewniej wyjebaniem i wykreśleniem z listy klientów. Natomiast będąc w Niemczech zauważyłem jakiś randomowy punkt masażu tajskiego w pobliżu dworca i w trakcie wyjazdu poszedłem w luźniejszy dzień na normalny masaż. Masażystka chyba jednak pomyślała, że mam inne intencje, bo sama zaczęła mnie dotykać nie tam gdzie powinna a jak się na nią popatrzyłem to pokazała mi na okolice fiuta i mówi "this 80 euro", po czym dodała, że to cena za walenie konia reką.

Jedyne co mnie w tym momencie najbardziej kusiło to spytanie czy może mi podać numer do swojego szefa, bo chętnie złożę CV, doświadczenia mi nie brakuje a w cały dzień zarabiałem podobną kwotę xD

Kolejny wpis

Jeśli jesteś zainteresowany kolejnym wpisem to zaplusuj pierwszy komentarz pod spodem. Jeszcze nie wiem czy będzie on się tyczył medytacji czy może jednak tematów związanych z psychodelikami. Mam parę rzeczy o których chciałbym napisać, ale zobaczę po tym wpisie czy nadal warto postować.

      

Pokaż więcej komentarzy (6)

Sum

w Hydepark

3piorunów

Moi rodzice maja zamiar ocieplac dom w tym roku, natomiast w zwiazku z tym, ze moja matka ma silne migreny gdzie musi miec calkiem ciemno czesto w dzien (+inne powody wiadomo) zastanawiamy sie tez nad montowaniem tam rolet zewnetrznych.

Po rozmowie z firmami sie zajmujacymi tym oraz gosciem od ocieplania tak naprawde wiem jeszcze mniej niz przed xD

Moze ma tu ktos wieksze pojecie w temacie?

Generalnie dom byl ocieplany stara metoda, ale szpalety okienne w srodku nie sa ocieplone. Teraz dojdzie styropian na zewnatrz i w zwiazku z tym sa 3 wersje:

1) Firma A zrobila pomiary i proponuje robic rolety adaptacyjne tak jak jest teraz i szpalety docieplic tyle co sie da pozniej (czyli nie calkiem, bo robiac pomiary nie zostawiali odstepow tak naparwde zadnych

2) Gosc od ocieplania proponuje rolety podtynkowe i odradza firme A, jego zdaniem trzeba ocieplic szpalet, zeby nie robily sie mostki termiczne. Mowi, ze z kazdej strny powinny byc odjete 2cm na styropian (nie wiem jak niby od gory). Proponowal te rolety, bo jego zdaniem adaptacyjne tez beda gorzej wyglada wglebione do srodka (jak dojdzie styropian to nie beda na rowno).

3) Firma B twierdzi, ze rolety podtynkowe robi sie tylko jak okno jest na rowno z murem i ze tutaj zostaja tylko adaptacyjne (jak firma A). Jednak ich zdaniem rolety adaptacyjne powinno sie zrobic dopiero na koniec, po elewacji.

Ja osobiscie powiem, ze zglupialem. Nie wiem na ile znaczenia maja te mostki termiczne a tez boje sie, ze rozwiazanie firmy B sprawi, ze bardzo zmniejszy sie ilosc swiatla wewnatrz domu i zrobia sie tunele troche z tych okien. Styropianu nie dochodzi jakos duzo (8-10cm), ale sam silnik rolety u gory + styropian ukradnie pewnie niecale 20cm.

Co byscie doradzali?

Pokaż więcej komentarzy (5)

Specjalista

w Hydepark

0piorunów

Mam pytanie odnosnie rolet zewnętrznych. Zrobiłem dwie w sypialni - jedna adaptacyjna mala w oknie a druga zewnetrza prowadzona "po murze" na oknie balkonowym (zeby nie zawadzac glowa).

Teraz chce ocieplac dom i dostalem sprzeczne rady. Chcialem zrobic wszedzie rolety adaptacyjne ale zdaniem firmy ocieplajacej bedzie problem wtedy ocieplic (problemu nie widza z roleta balkonowa co mnie dziwi), natomiast goscie od rolet mowia ze zawsze sie robi adaptacyjne przed ocieplaniem i tak jest najlepiej.

Co myslicie? Wydaje mi sie ze ci od rolet maja racje.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Sum

w Rozkminy

6piorunów

Zabieram sie powoli za remont kuchni w mieszkaniu, znalazlem juz wykonawce kompetentnego, ale jeszcze nic nie jest wybrane wiec mam pare pytan.

1) Czy warto korzystac z uslug projektantow? Wykonawca odradza, bo mowi ze moga mi to sami rozrysowac na kartce rysunkiem techicznym i na jedno wyjdzie a hajs doloze np na sprzet lepszy.

2) Jesli projektowanie samemu to jaki program do tego polecacie?

3) Z jakiej firmy warto wziac blaty? Nie musza byc super drogie, chce zeby byly trwale.

4) Czy jak kupowalem niedawno lodowke wolnostojaca to warto sie jej pozbywac na rzecz lodowki do zabudowy czy da rade jakos wkomponowac taka lodowke w uchnie na wymiar? Lodowki do zabudowy wydaja mi sie miec malo miejsca, ale wolnostojaca musi byc odsunieta od sciany i robi to problem.

5) Czy da rade kupic wieksze plyty indukcyjne niz standard w normalnej cenie i z galkami? Te standardowe sa dla mnie za male, bo jak robie jedzenie to potrafie na 2 glebokich patelniach + garnek np. na makaron dawac jednoczesnie i na gazowej juz jest ciezko a na indukcji nie moze nic wystawac, bo chyba sie wylaczy. Duzo gotuje i tu mi zalezy, zeby bylo to wygodne.

6) Warto bawic sie w szafki cargo? Sa warte swojej ceny? Wydaja sie spoko rozwiazaniem, bo mozna latwo siegnac i wyjac cos z tylu po wysunieciu calej, ale nie jestem do nich przekonany.

7) Z czego polecacie fronty meblowe? Mam mieszanie opinie od rodziny i znajomych i zdarza sie, ze najdrozsze fronty lakierowane sprawuja sie po latach gorzej niz fronty z dobra okleina.

8) Co zrobilibyscie w swojej kuchni inaczej po tym jak zaczeliscie jej uzywac i co wyszlo w praktyce po latach?

Zalezy mi glownie na tym, zeby bylo to praktycznie zrobione i mozna szybko i wygodnie jej uzywac. Wazniejszy jest ten aspekt niz sam wyglad, ale fajnie byloby pogodzic 1 z 2. Z gory dzieki za rady.

Zdjecie randomowe dodane

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fenomen

w Wiadomości Polska

203piorunów

Dziękuję pan PiS. Od 2016 skumulowany wzrost już przekroczył +100%. Wcześniej przez cały okres 8 lat rządów PO czynsz wzrósł +27% co było wówczas uznawane za ogromny cios, głównie za sprawą kosztów wywozu śmieci. Za PiSowskich złodziei wzrost +20% to był z miesiąca na miesiąc jak utworzyli spółkę Wody Polskie, a później po dwóch miesiącach jeszcze+5% na zakup samochodów 4x4 dla śmieci PiSowskich.

(╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻

    

Pokaż więcej komentarzy (28)

Sum

w Hydepark

5piorunów

Jaki jest plan dlugoterminowy ludzkosci zwiazany z faktem, ze zarowno wg naukowcow jak i firm wydobywczych w ziemi zostalo gazu na ok. 53 lata a ropy na 47? To bazuje na zlozach odkrytych do tej pory, wiec mozliwe, ze dojda jakies nowe, ale dodatkowo nie bierze pod uwage faktu, ze w krajach rozwijajacych sie zapotrzebowanie moze rosnac wykladniczo.

Dodatkowo ciekawostka jest taka, ze na poczatku wydobywania ropy przy koszcie energetycznym rownym 1 barylce udalo sie wydobywac z ziemi 1200 barylek ropy. Obecnie ten stosunek wynosi 1:5. Gdy zrowna sie 1:1 to dalsze wydobywanie nie bedzie mialo sensu. Mozna wiec smialo zakladac, ze ten moment nastapi szybciej niz w ciagu 50 lat.

Jak ludzkosc sie na to przygotowuje?

Mi osobiscie wydaje sie logiczne, ze planowac takie sprawy nalezy dlugoterminowo i chcac nie chcac inwestowanie w odnawialne zrodla energii powinno byc priorytetem, bo zyjemy na planecie z ograniczonymi zasobami a caly system kapitalistyczny jest oparty o nieograniczoną konsumpcję. Tylko debil nie zauwazy, ze to musi j⁎⁎⁎ac i kwestia jest kiedy.

Fun fact: osoby, które mają wpływ na ten stan rzeczy umrą zanim doświadczą konsekwencji a zostawią z nimi was i wasze dzieci. Jeśli jestes rodzicem lub planujesz mieć dziecko to jest jedna ze statystyk, które powinieneś brać pod uwagę przed "planowanym" potomstwem. Nie badz debilem i nie ignoruj jej.

Zrodlo: https://mahb.stanford.edu/library-item/fossil-fuels-run/

# swiat # polska # pytanie # antynatalizm # childfree # energia # energiaodnawialna # globalneocieplenie # zmianyklimatu # klimat

Pokaż więcej komentarzy (8)

Sum

w Hydepark

145piorunów

Alkohol jest szkodliwy w każdej ilości, niezależnie od dawki.

Ostatnio jeden użytkownik zrobił tu wpis na temat snu i oczywistych faktów z nim związanych co strigerowało sporo użytkowników więc chciałem iść za ciosem jeśli chodzi o edukację zdrowotną z perspektywy równie powszechnego w Polsce problemu jakim jest nadmierna konsumpcja jednego z najgorszych narkotyków (tak alkohol to narkotyk, jeden z najgorszych).

Narkotyk ten znajduje się w ścisłej czołówce jeśli chodzi o szkodliwość dla osoby pijącej, jej najbliższego otoczenia oraz właściwie całego społeczeństwa.

Pełny artykuł na ten temat ze strony WHO pod tym linkiem - https://www.who.int/europe/news/item/04-01-2023-no-level-of-alcohol-consumption-is-safe-for-our-health

a tłumaczenie najważniejszego po polsku niżej:

"Ryzyko i szkody związane z piciem alkoholu były przez lata systematycznie oceniane i są dobrze udokumentowane. Światowa Organizacja Zdrowia opublikowała teraz w The Lancet Public Health oświadczenie: jeśli chodzi o spożycie alkoholu, nie ma bezpiecznej ilości, która nie wpływa na zdrowie.

Alkohol jest substancją toksyczną, psychoaktywną i powodującą uzależnienie, a przez Międzynarodową Agencję Badań nad Rakiem został dziesiątki lat temu sklasyfikowany jako czynnik rakotwórczy grupy 1 - jest to grupa najwyższego ryzyka, do której należą również azbest, promieniowanie i tytoń. Alkohol powoduje co najmniej siedem rodzajów raka, w tym najczęściej występujące rodzaje raka, takie jak rak jelita grubego i rak piersi u kobiet. Etanol (alkohol) powoduje raka poprzez mechanizmy biologiczne, ponieważ związek ten rozkłada się w organizmie, co oznacza, że każdy napój zawierający alkohol, niezależnie od jego ceny i jakości, stwarza ryzyko rozwoju raka."

W komentarzu poniżej też wykres porównujący alkohol do innych narkotyków

Ponadto proszę o zaprzestanie powielanie mitu o lampce wina do kolacji, która ma niby pobudzać krążenie czy być korzystna dla serca. Przynajmniej pijąc przyznajmy się do spożywania trucizny bez takich głupich tłumaczeń.

Pokaż więcej komentarzy (67)

Inspirator

w Ciekawostki

897piorunów

W tym poście przedstawię wam wiele ciekawych i ważnych informacji odnośnie snu.

Źródła tych informacji znajdziecie w komentarzu.

Zacznijmy może od tego, ile powinniśmy spać. Tutaj odpowiedź będzie krótka: 7-9h. Sen w górnej granicy będzie dedykowany osobom wysoko aktywnie fizycznie w ciągu dnia. A teraz przedstawię wam fakty i powody, dla których każdy z nas powinien spać przynajmniej 7h.

1. Na pewno wiele osób z was często śpi w tygodniu krótko a przez weekend to odsypia. Muszę was zmartwić, ale odsypianie nie działa. Sen to nie kalorie. W ich przypadku nie ma to znaczenia, ile zjemy w dniu pierwszym drugim i trzecim, bo liczy się bilans przykładowo z całego tygodnia. A wiecie, dlaczego nie ma tak ze snem? Ponieważ ludzie od początku swojego istnienia spali tyle ile potrzebowali tak jak zwierzęta przez co nasze ciała nie zdążyły ewoluować do tego stopnia, abyśmy zdobyli umiejętność odsypiania.  Ludzie to jedyne istoty, na świecie które celowo rezygnują ze snu bez sensownego powodu.

2. Liczba osób, które mogą spać 6 godzin lub mniej i nie wykazują żadnych upośledzeń, zaokrąglona do liczby i wyrażona jako procent populacji, wynosi zero. Jeśli ktoś tak mówi to znaczy, że ta osoba nigdy nie spała normalnej ilości godzin.

3. Teraz coś dla osób, które się odchudzają. Zbyt niski sen powoduje, że nawet w 70% tracimy beztłuszczową masę. Co to oznacza? Oznacza to to, że zamiast tracić tłuszcz to tracimy mięśnie, czas i zdrowie.

4. Według najnowszych badań neurologów z Uniwersytetu Wisconsis-Madison, mózg pozbawiony snu może być bardziej podatny na choroby związane z wiekiem, takie jak demencja i choroba Alzheimera.

5. Światowa Organizacja Zdrowia klasyfikuje wszelkie prace na nocne zmiany jako prawdopodobny czynnik rakotwórczy. Dzieję się tak dlatego, że nocne zmiany zakłócają naturalne, 24-godzinne rytmy w aktywności niektórych genów związanych z rakiem.

6. Badanie wykazało, że kiedy ludzie śpią zaledwie cztery godziny na dobę, mieli 70% wyraźny spadek krytycznych przeciwnowotworowych komórek odpornościowych.

7. Śpiąc powyżej 7h ryzyko zachorowania na przeziębienie (mając w ciele wirusa) wynosi około 17% natomiast sen poniżej 5h to aż 45%

8. Sen to siła i energia. Po nieprzespanej nocy jesteśmy słabsi o około 1/3. Przykładowo, jeżeli mamy biegacza, który po dobrze przespanej nocy jest w stanie przebiec 10 km to po nieprzespanej nocy przebiegnie on tylko ok. 7 km.

9. Kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie senności (mowa tu o wielu godzinach bez snu) jest bardziej niebezpieczne od kierowania pod wpływem alkoholu i narkotyków razem wziętych. Brzmi grubo co? A to “tylko” sen.

10. Jak zadbać o sen w kilku prostych krokach:

- bez względu na dzień i sytuacje starajcie się codziennie spać tą samą ilość godzin

-na 30-60 minut przed snem starajcie się unikać ekranów, które zaburzają produkcję melatoniny, przez którą cierpimy na bezsenność. Polecam także korzystać z filtru światła niebieskiego w godzinach wieczornych

-niech wasz pokój będzie ciemny, cichy i chłodny. Dlaczego chłodny? Nasze ciało potrzebuje się minimalnie schłodzić, aby zasnąć

-nie idźcie spać ani będąc głodnym ani mocno najedzonym, kolacja powinna być lekkim posiłkiem aby tylko zabić głód

A teraz zostaw plusa i do spania!

   

Pokaż więcej komentarzy (115)

Sum

w Hydepark

10piorunów

Niektore profity wynikające z antynatalizmu / childfree:

1) Problemy mieszkaniowe przestaja cie wlasciwie dotyczyc. Jesli jestes sam czy z dziewczyna czy zona i oboje pracujecie to nie musicie kupowac mieszkania czy domu wiekszego z mysla o dzieciach a tak naprawde wcale nie musicie nic kupowac i mozecie sobie wynajmowac a jak wam sie znudzi to zmienic mieszkanie na inne czy nawet kraj w ktorym mieszkacie z uwagi na brak wiekszych zobowiazan i potrzebe przekazania spadku potomstwu. Jestescie naprawde wolnymi ludzmi.

2) Seks bez prezerwatywy oraz ryzyka wpadki. Podejmujesz jedna, rozsadna decyzje na cale zycie czyli robisz wazektomie za marne 2k (jakby kosztowala 50k to bym zaplacil nadal) i masz spokoj. Seks w prezerwatywie ze stala partnerka mija sie z celem a jak ktos probowal bez to wie, ze roznica to dzien a noc. Dodatkowo wiesz, ze twoja partnerka uprawia z toba seks, bo kocha ciebie a nie probuje wykorzystac cie do zaplodnienia co czesto niestety ma miejsce i po fakcie nowa mama traci zainteresowanie wspolzyciem z parneterem, ktory schodzi na drugi plan.

3) Spokoj sumienia, z uwagi na fakt, ze nie skazujesz nikogo na istnienie bez pytania go wczesniej o zdanie. Twoje nieistniejace dzieci zyja w niebycie pelnia szczescia i sa w lepszej sytuacji niz kazdy kto zyje.

4) Nie przyczyniasz sie do pogarszania sytuacji innych istot, ktore juz istnieja, poniewaz nie produkujesz nowych osob, ktore beda walczyc o zasoby z innymi.

5) Nie tworzysz nowych niewolnikow wiec predzej czy pozniej obecne struktury tworzone na zasadzie piramidy finansowe beda musialy runac a na ich miejsce powstana nowe.

6) Nawet jesli masz kompletnie w d⁎⁎ie planete i bedziesz palil opony w pieciu to rezygnujac z dzieci twoj wplyw na srodowisko prawdopodobnie nadal pozostanie mniejszy niz rodzicow zyjacych "eko".

7) Zaoszczedzony czas i srodki mozesz przeznaczyc na co chcesz, mozesz je albo rozjebac na pierdoly, podroze czy tez pomagac swoim bliskim albo obcym osobom w potrzebie. Teraz nie jestes zmuszony do egoizmu i mozesz go wybrac swiadomie albo podjac sie dzialac bardziej altrusitycznych.

😎 Jesli jestes specjalista to mozesz robic jak moj kumpel - wyjezdzac do dobrze platnej pracy 3-4mc w roku a reszte czasu zyc w taniej Polsce sobie skromnie za oszczednosci i zajac swoim hobby.

9) Brak problemow fizycznych u partnerki, ryzyka traum psychicznych z uwagi na poronienie, brak obciazania nadwyrezonej sluzby zdrowia w trakcie i po ciazy...

10) Cisza, spokoj i porzadek w mieszkaniu. Jesli ktos odwiedza rodzicow z malymi dziecmi i probowal z nimi porozmawiac gdy dziecko obok halasuje, krzyczy a w tle leca bajki to latwo zauwazyc, ze rodzice przestali zwracac uwage na ten halas (co nie znaczy, ze nie j⁎⁎ie bani ciagle) i wyglada to podobnie jak u osob, ktore maja psa, ktory ciagle szczeka jak po⁎⁎⁎⁎ny. Dla normalnych osob zadna z tych sytuacji nie jest dopuszczalna a cisza jest niezbedna, zeby pozbierac mysli. Mieszkajac samemu czy w dwojke latwo o utrzymanie porzadku i czystosci co ma takze na przelozenie stanu zdrowia psychicznego.

11) Spanko - 8h snu kazdej nocy to minimum aby czlowiek pozostawal zdrowy. Brak snu jest jedna z glownym przyczyn wielu chorob, zlego samopoczucia i podupadania na zdrowiu. Dzieci czesto uniemozliwiaja spokojny sen.

Chyba 11 styknie, bo tyle z glowy na szybko wypisalem wysrywu a dalej nie chce mi sie kontynuowac xD I tak ten portal upada i malo kto to sobie przeczyta, a osoby inteligentne do tych wnioskow dochodza w 5 minut same.

Pozdrawiam

#antynatalizm #childfree #wazektomia #polska #zdrowie #nieruchomosci #dzieci

Pokaż więcej komentarzy (12)

Kompan

w Hydepark

86piorunów

Mimo że odsetek osób homo jest szczątkowy, to wszędzie otrzymujemy nachalną propagandę, aż człowiek z tolerancyjnego robi się negatywnie nastawiony. Obecnie ciężko już o nowy film/serial bez homo i par czarnego z biała kobietą (na odwrót lub mieszanie innych ras to margines). Ten obraz "rzeczywistości" osobiście mnie męczy. Odpuściłem w pewnym monecie ostatni odcinek...

  

Pokaż więcej komentarzy (29)

Osobistość

w Hejto

647piorunów

Potwierdzenie wpłaty na WOŚP

Mija 24h, licznik piorunów zatrzymał się na ~2113, zaokrągliłem do 2200. Przelicznik był 0,10 zł za każdego pioruna, więc na konto WOŚP poleciało 220zł. Jak komuś się nie podobał przelicznik, to może zabrać żebro pioruna :sweat_smile: I don't care. W załączniku przesyłam

Sum

w Hydepark

359piorunów

Byłoby zainteresowanie aferą?

W skrocie to właścicielka sklepu bymimis.pl od 2-3 miesięcy nie wysyła zamówień klientom (chyba, że ktoś jest nowy to może dostanie). Cały sklep powstał po to, żeby wspierać jej syna z autyzmem i przy opóźnieniach w wysyłce stale wymyśla wymówki, że albo jego stan zdrowia się pogorszył albo ona ma depresję, czeka na materiały, sama zachorowała lub kurier robi jej na złość i nie przywozi paczek.

W międzyczasie cały czas przyjmuje zamówienia od nowych klientów a do tego robi promocje czy wprowadza nowe produkty do oferty. Cały sklep obecnie działa na zasadzie piramidy finansowej, która się sypie (coś jak ZUS w przyśpieszeniu).

Niektórzy ludzię są stratni tysiące złotych. Jedna bluza w tym sklepie potrafi kosztować 500zł. Klienci często kierowali się chęcią wsparcia jej dziecka.

Osobiście wychujała moją znajomą i poza polecenim jej pójść zglosic oszustwo zaproponowałem dodatkowo zrobić znalezisko na wykopie, ale że od tego czasu wykop się spierdolił więc rozważam dłuższy wpis tutaj.

Obstawiam, że na tą chwilę spokojnie jej "zysk" na tym działaniu wynosi 100-300 tysięcy. Nie wiem tylko na ile chcę mi się to opisywać w szczegółach i dodawać zdjęcia, screeny itp. Osobiście też nie rozumiem jak to możliwe, że sklep dalej funkcjonuje, bo na bank sporo osób już zdążyło to zgłosić.

Pokaż więcej komentarzy (35)

Gwiazdor

w Wiadomości Polska

570piorunów

Polska Press zakazała swoim dziennikarzom pisania o WOŚP. "Dostaliśmy na to szlaban"

Dziennikarze Polska Press w całej Polsce dostali w piątek rano wytyczne, z których wynika, że powinni ograniczyć się, a najlepiej całkowicie powstrzymać od pisania o Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy. Według naszych ustaleń za taką decyzją stoi sama Dorota Kania. #wosp

Zawodowiec

w Rower

335piorunów

W związku z tym, że wypok umar tak jak żył. Przerzucam kilka moich wpisów które mogą się komuś przydać.

Krótki poradnik jak nie dać sobie wcisnąć złego rozmiaru PIERWSZEGO [#rower](/tag/rower) typu [#szosa](/tag/szosa) i [#gravel](/tag/gravel) + rozmiary siodełek.

[To jest taka mocna podstawa o którą warto się opierać przy pierwszym zakupie, jak ktoś kupuje kolejny rower, to już raczej wie czego szuka.]

Kilka słów wstępu na temat zakupu swojego PIERWSZEGO roweru typu szosa lub gravel:

95% sprzedawców nie ma pojęcia o bike sizingu i bikefittingu, sprzedadzą Ci to co mają na stanie, albo "tak jak im się wydaje" bo inny klient chwalił (ale też się nie znał). Podobnie jak pani w mięsnym, jak pytacie czy ta szyneczka to dobra.

Ponad 80% ludzi, swoją pierwszą szosę lub gravela kupuje ZA DUŻĄ.

Przejechanie się na rowerze (swoim pierwszym) w około sklepu, zazwyczaj kończy się kupnem za dużego rozmiaru, bo 5 minut jest wygodnie, w rozciągniętej pozycji.

Po zakupie roweru, powinno się dostosować go pod siebie, wymieniając:

- kierownicę (szerokość kierownicy = szerokość barków w dużym uproszczeniu).

- mostek (dostosować do swojej budowy górnej części ciała / rąk)

- siodełko pod swoją szerokość tyłka.

Podstawowy wzór jest bardzo prosty, ogólnie dostępny i daje nam "mniej więcej" pojęcie, jakiego rozmiaru powinniśmy szukać, później ten rozmiar dopieszczamy mostkiem i kierownicą.

Przekrok x 0.665 = rozmiar roweru, czyli odległość zaznaczona na obrazku. Na rysunkach z geometrią rowerów, zazwyczaj jest oznaczone jako TT (Top Tube lub effective top tube).

W moim przypadku przekrok to 82cm x 0.665 = 54,53. Więc w Canyonie mam rozmiar S, gdzie TT = 53,7 (i tyle samo w gravelu Genesisa). Jeżdżę na damskiej wersji Canyona S, męską musiałbym mieć XS.

Jeżeli jesteśmy na przełomie rozmiarów, ZAWSZE bierzemy rozmiar mniejszy, zawsze. Rower łatwiej wydłużyć, niż skrócić.

Oczywiście są "dziwne" ramy, jak Merida Silex czy Giant Revolt. Merida ma całkiem fajny kalkulator, jeżeli w tabelce producenta jesteśmy na przełomie, lub w dolnym zakresie rozmiaru, bierzemy mniejszy. Resztę poprawiamy mostkiem i ewentualnie kierownicą.

Osoby o wzroscie do 175cm i przekroku 80cm teoretycznie powinny brać coś w rozmiarze 52-54.

Osoby o wzroście 165cm i przekroku 75cm 49 - max 52.

Ja wiem, że zaraz się znajdzie ktoś, kto napiszę JA MAM 176cm i jeżdże na 56! No spoko, to nie moje zdrowie i wygoda, tylko Twoje ;). Przerobiłem już 2 szosy, 2 gravele, 2 bikefittingi, mam teraz 3 szosę i 3 gravela :). Zrobiłem sobie szkolenie z bikefittingu, sporo czytam i pytam :). I widzę co się ludziom wciska :grinning:

Podsumowując przekrok x 0.665 = TT = baza rozmiaru na który powinniśmy patrzeć.

I jeszcze jedna rzecz, sugerowanie się długością rury podsiodłowej pod rozmiar roweru to przeszłość, patrzcie na geometrię w tabelce (TT). Romet np ma jakiś idiotyczny zwyczaj podawania rozmiaru w calach :grinning:

EDIT: Przy wzroście 172cm i 82cm brałbym:

Np popularnego Decathlonowego RC500 albo RC520 bez wahania brałbym S (spokojnie do 175cm Ska)

Canyon Endurace / Canyon Ultimate / Canyon Grizl - XS

Trek Emonda rozmiar 52

Van Ryser EDR CF rozmiar S

Siodełka:

MOCNO poglądowy wybór rozmiaru siodła pod swój tyłek (rozstaw kości kulszowych). Ofc to w przypadku normalnego tyłka, miednicy, nóg itp. Nie mówię tutaj o specyficznych problemach, schorzeniach itd.

Bo:

https://youtu.be/MdU2nr_B4s0

Po zmierzeniu rozstawu kości kulszowych.

80-100mm = siodło 130mm

100-120mm = siodło 143mm

120-140mm = siodło 155mm

140-160mm = siodło 168mm

Oryginalny wpis na wypoku z komentami:

https://wykop.pl/wpis/58528637/krotki-poradnik-jak-nie-dac-sobie-wcisnac-zlego-ro

Kompan0piorunów

@uysy po ilu godzinach jazdy wiadomo mniej więcej czy rower faktycznie jest wygodny, dobrze dobrany?
I ten cały bikefitting/setting to lepiej w końcu wykonać przed zakupem roweru czy po?
Wiem przynajmniej, że lepiej wybrać mniejszą ramę niż większą, gdy jest się na granicy obu wielkości.

Debiutant0piorunów

@kamilsloma mam podobne rozmiary i właśnie z L zmieniłem na M. Jest o wiele wygodniej. Chyba że Canyon ma jakieś dzikie wymiarowanie ;-)

Pokaż więcej komentarzy (43)