Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

tbjokaSpecjalista

Dołączył/a:

  • 12 wpisów
  • 46 komentarzy
  • 8 obserwujących

Koneser

w Hydepark

30piorunów

Trochę  , bo w sierpniu zeszłego roku udało mi się skończyć pierwszą wersję mojej debiutanckiej  (kryminał psychologiczny). Potem odłożyłem dzieło na miesiąc do "leżakowania", a od września intensywnie pracowałem nad kolejnymi wersjami. Ostatnią kropkę postawiłem dopiero w lutym 2024 (co dało prawie rok pisania) 💪 Po dwóch tygodniach intensywnej pracy nad spisywaniem konspektu, planu wydarzeń, charakterystyki grupy docelowej powieści i pomysłów na promocję książki, przyszedł czas, żeby wysłać dzieło do wydawców. Wybrałem 12 wydawnictw, które mogłyby być potencjalnie zainteresowane moim kryminałem. Przygotowałem dłuuuuuugiego maila, dodałem załączniki i... ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ Od wysyłki do pierwszego z nich minęły już 2 miesiące i nikt mi nie odpisał 😛

Pytanie do pisarzy, jeśli tu jesteście, jak długo mniej więcej czekaliście, aż nadeszła jakakolwiek odpowiedź? Czytałem sporo historii, że odpisują nawet po pół roku, dlatego zastanawiam się, kiedy warto się przypomnieć lub też dać sobie spokój 😛

Gruba ryba2piorunów

@MlodyMarketingowiec czy ktoś oprócz Ciebie czytał tę książkę przed wysłaniem jej do wydawnictw?

Autorytet1piorunów

Spróbuj rideró kolego. Możesz wydać właściwie bez kosztów, ewentualnie tanim kosztem jak chcesz poprawki czy inne usługi. Moja od pol roku śmiga na empikach i legimi itp. Sprawdź sobie. Moim zdaniem fajny temat. Ja dostałem odpowiedzi po 2 tygodniach od jednego wydawnictwa, po kilku miesiącach od kolejnych. Generalnie stwierdziłem, że chce wydać nawet jakby zyski były żadne. Wszystko szło i tak na cele charytatywne. Powodzenia !

Pokaż więcej komentarzy (19)

Lider

w Książki

19piorunów

W związku z dzisiejszą rocznicą, osobom zainteresowanym tematem zamachów 11 września, polecam serdecznie książkę Wydawnictwa Poznańskiego.

Ciekawa pozycja, nie tylko opisującą wszystko co się wydarzyło z wielu perspektyw ale także bogata w ciekawostki których wcześniej nie znałem, mimo zainteresowania tematem.

Fanatyk0piorunów

A właśnie dziś na hejto pytałam o książki w tym temacie 😀 dzięki!

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Heheszki

227piorunów

  

Gwiazdor25piorunów

Dlatego sprawdzanie w różnych appkach czy w danym miejscu można latać odpuściłem sobie w Polsce. Za granicą jak najbardziej, ale przypuszczam że u nas jeśli już ktoś by się do⁎⁎⁎ał to wyskoczył by na drona z widłami albo motyką xD

GURU80piorunów

@sierpeq No i tu właśnie nie wyciągałbym takich wnosków pochopnie. Państwo polskie jest silne wobec słabych, słabe wobec silnych. Komendan policji mógł sobie przemycić z Ukrainy grananik przeciwpancerny i rozpierdolić nim pół komendy a u znajomego znaleźli łuskę i skorupę granatu (też sobie przywiózł z Ukrainy bo jeździł tam z wolentariatem) i ma teraz zarzuty prokuratorskie za nielegalne posiadanie broni. Na tej samej zasadzie rakiety i śmigłowce sobie latają a ciebie za drona mogą dojechać (chyba że jesteś politykiem opcji rządzącej).

Sum40piorunów

Wujek ma od kilkudziesięciu lat popielniczkę z łusku artyleryjskiej. Teraz po zmianach przepisów to nielegalny kawałek złomu z mosiądzu xD

Pokaż więcej komentarzy (18)

Koneser

w Pisarstwo i scenopisarstwo

71piorunów

Uff, właśnie skończyłem pisać moją debiutancką powieść - kryminał z wątkiem psychologicznym (właściwie sprawa kryminalna stanowi tło, a na pierwszym planie są przeżycia i stany emocjonalne głównego bohatera uwikłanego w nerwicę lękową). Wyszło 500 stron A4, będzie cegła. Teraz miesiąc leżakowania w szufladzie, potem sprawdzanie, korekty i w listopadzie będę wysyłał do 10 wydawców. Zobaczymy, czy ktokolwiek będzie chciał mnie wydać :grinning:   

Są tu jacyś pisarze, którzy mają za sobą pierwsze sukcesy wydawnicze? 😛 Może rzucicie jakieś podpowiedzi, jak dobrze zaprezentować powieść przed wydawcami :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (23)

Lider

w Książki

14piorunów

Jest afera w świecie książkowym. Max Czornyj, który od dawna kroczy popularnością za Mrozem, pisząc chyba nawet gorzej niż on wkurzył Jakuba Ćwieka i nie tylko. Widzę, że często się pojawiają myśli, że "Dobra Mróz to dziadostwo, ale przy Czornyju to nie jest źle" xD

W ogóle to bardzo mi się podobają określenia Holopolo i holoporno, czyli romansidła i erotyki połączone z tematyką holocaustu, mniej mi się podoba, że tyle ludzi to czyta.

Osobistość4piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Twórca2piorunów

@smierdakow Jestem fanem romansów, więc kilka takich czytałem, w tym jedną Czornyja, ale dałem mu ocenę 2 i więcej nie zamierzam sięgać po jego książki. Trafiają się lepsze i gorsze, ale najgorsza jest plaga powstała po tym jak wydawnictwa i pisarze zauważyli, że to popularne i się sprzedaje. Całą listę zawodów z dopiskiem "z Auschwitz" już można znaleźć, a więcej jest pewnie w drodze. Dwie najgorsze plagi romansów to holopolo i romantyzacja mafii, ale są wyniki i zainteresowanie+ takie książki łatwiej napisać niż coś ciekawego zbudowanego na uczuciach, więc jeszcze pożyje ta moda.

Osobistość1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (11)

Wirtuoz

w Książki

36piorunów

 129 + 1 = 130

Tytuł:  Ojciec Chrzestny

Autor: Mario Puzo

Gatunek: kryminał, sensacja, thriller

Ocena: 9/10

Mario Puzo pisze o rodzinie Corleone w taki sposób, że już po kilku pierwszych rozdziałach aż chciałoby się złożyć osobiście uszanowanie Ojcu Chrzestnemu i zapewnić go o swojej dozgonnej przyjaźni.

Bohaterowie powieści przestrzegają twardych zasad, a wiele spośród tych reguł jest wartych uwagi nawet jeśli nie jest się czystej krwi Sycylijczykiem. Na kartach powieści widzimy też różnice w charakterach i temperamentach poszczególnych członków Rodziny i to, jakie rezultaty przynoszą wynikające z tego postawy.

Akcja jest tu niezwykle wartka, przez co trudno oprzeć się pochłonięciu książki w jak najszybszym czasie. Najsmutniejszym elementem w lekturze był dla mnie fakt, że zbliżając się do jej końca, zaczynałem odczuwać przykrość z powodu tego, że moja obecność w Nowym Jorku lat 40. dobiega końca i muszę rozstać się z klimatycznym światem, wykreowanym przez Mario Puzo.

Na uwagę zasługuje również to, że mafijne życie nie jest tu bynajmniej przedstawione jako ideał, który z niewiadomych przyczyn jest zwalczany przez instytucje państwa, nie radzącego sobie ze swoimi obowiązkami. Między innymi dzięki wątkowi ucieczki Michaela do Włoch możemy zobaczyć też drugą stronę medalu i to, jak działalność mafii w negatywny sposób wpływa na zwyczajnych ludzi, którzy chcieliby po prostu żyć, korzystając z przynależnej im wolności.

Bardzo polecam i cieszę się, że udało mi się przeczytać książkę, zanim sięgnąłem po ekranizację.

---

Włosi mają takie powiedzonko, że świat jest tak twardy, iż człowiek musi mieć dwóch ojców, żeby się nim opiekowali i dlatego ma ojca chrzestnego.
wyczuwał w tym młodym mężczyźnie coś innego: przebiegle utajoną siłę, człowieka zazdrośnie strzegącego przed wzrokiem ogółu swej rzeczywistej mocy, w myśl zasady dona, że przyjaciel nigdy nie powinien zbyt wysoko oceniać naszych zalet, a wróg powinien przeceniać nasze wady.
Żyłeś jak głupiec i spotkał cię los głupca.
Hagen ro­zu­miał, że po­li­cjant wie­rzy w prawo i ład w oso­bli­wie na­iw­ny spo­sób. Wie­rzy w nie bar­dziej niż spo­łe­czeń­stwo, któ­re­mu służy. Prawo i ład są bądź co bądź tą ma­gicz­na siłą, z któ­rej czer­pie on swoją wła­dzę, in­dy­wi­du­al­ną wła­dzę, którą ceni tak, jak pra­wie wszy­scy lu­dzie ją cenią. A mimo to za­wsze tli się w nim nie­chęć do spo­łecz­no­ści, któ­rej służy. Jest ona jed­no­cze­śnie jego pod­opiecz­ną i jego ofia­rą. Jako pod­opiecz­na jest nie­wdzięcz­na, skłon­na do obelg i wy­ma­ga­ją­ca. Jako ofia­ra jest nie­uchwyt­na i nie­bez­piecz­na, pełna prze­bie­gło­ści.
Tom, nie daj się bujać ni­ko­mu. To wszyst­ko jest oso­bi­ste, cały biz­nes od po­cząt­ku do końca. Każdy ka­wa­łek gówna, który czło­wiek musi zja­dać co dzień przez całe swoje życie, jest czymś oso­bi­stym. Na­zy­wa­ją to biz­ne­sem. Ale jest to oso­bi­ste jak cho­le­ra. Wiesz, od kogo się tego na­uczy­łem? Od dona. Od mo­je­go sta­re­go. Ojca Chrzest­ne­go. Gdyby pio­run strze­lił w jego przy­ja­cie­la, oj­ciec wziął­by to oso­bi­ście. Moje wstą­pie­nie do pie­cho­ty mor­skiej wziął oso­bi­ście. Dla­te­go wła­śnie jest wiel­ki. Wiel­ki don. Wszyst­ko bie­rze oso­bi­ście. Jak Bóg.
Nie można mówić „nie” lu­dziom, któ­rych się kocha, nie za czę­sto. To cały se­kret. A poza tym, kiedy to mó­wisz, musi brzmieć jak „tak”. Albo trze­ba ich sa­mych skło­nić do po­wie­dze­nia „nie”. Trze­ba po­świę­cić na to sporo czasu i trudu.

  

Wirtuoz2piorunów

@tbjoka: chyba po prostu nie oglądam zbyt dużo filmów. 😛 Wiadomo, trochę kultowych scen z filmu kojarzyłem (prośba o zabijanie za pieniądze w dniu ślubu córki albo głowa konia w łóżku), ale fabułę poznałem dopiero z książki, co zdecydowanie uprzyjemniło jej lekturę. W wieku dziecięcym próbowałem oglądać, ale pewnie byłem za mały, bo zdaje się, że nawet nie przebrnąłem do końca.

Zawodowiec1piorunów

Czytalem wielokrotnie. Za kazdrym razem czulem niedosyt, w dlugosci ksiazki. Zdexydowanie za krotka.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Wirtuoz

w Książki

11piorunów

 65 + 1 = 66

Tytuł:  Siedem śmierci Evelyn Hardcastle

Autor: Stuart Turton

Gatunek: kryminał

Ocena: 5/10

Mam bardzo mieszane uczucia co do tej książki. Z jednej strony, plusem jest tutaj oryginalność i niesztampowe podejście do powieści kryminalnej, która zostaje zmiksowana z fantastyką. Sama zagadka nieco przypomina schemat znany z brytyjskich kryminałów (i bardzo przeze mnie lubiany), czyli ściśle zamknięte w określonej lokalizacji grono podejrzanych i powolne odkrywanie istniejących powiązań.

Z drugiej jednak strony, czytając (a właściwie słuchając, w postaci audiobooka) "Siedem śmierci Evelyn Hardcastle", miałem wrażenie, że fabuła jest aż za bardzo przekombinowana, przez co podążanie za wszystkimi wątkami staje się niekiedy męczące, zamiast sprawiać przyjemność. Zakończenie też niezbyt przypadło mi do gustu.

Niemniej, dzięki @tbjoka za polecenie tej pozycji swoją ostatnią recenzją na bookmeterze. Ten tytuł i tak mnie na tyle intrygował, że koniec, końców przeczytałbym go, a w ten sposób mam to już za sobą. ;D

  

Specjalista1piorunów

@informatyk zakończenie rzeczywiście kiepskie, ale mimo to przyjemnie mi się ją czytało i przywróciła mi wiarę w to, że kryminały mogą być jeszcze ciekawe :slightly_smiling_face:

Specjalista

w Książki

2piorunów

Dobra książkowe Tomki / Kasie

Co tam macie na słuchawkach/czytnikach/półkach? Co jest aktualnie czytane? :grinning:

Szukam czegoś z fajną fabułą. Może być fantasy/kryminał/thriller/cokolwiek :grinning: ale wciągne wszystko jeśli mnie zainteresuje

Im dłuższe tym lepsze, a jak ma kilka tomów to już w ogóle bajki ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

może i Wy szukacie inspiracji :grinning: chętnie sam się podzielę tym co czytałem :grinning:

  

Specjalista0piorunów

@tbjoka daj znać jak było :grinning: bo nie mam ochoty słuchać jak się leją flaki przez słuchawki :grinning:

Lider0piorunów

@Przemegowy Anna Karenina :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (9)

Specjalista

w Książki

13piorunów

52 + 1 = 53

Tytuł:  Siedem śmierci Evelyn Hardcastle

Autor: Stuart Turton

Gatunek: Kryminał, sensacja, thriller

Ocena: 8/10

Bardzo miłe zaskoczenie. W końcu coś świeżego w wyeksploatowanym gatunku.

Bohater codziennie budzi się w ciele innej osoby i na nowo przeżywa ten sam dzień pod koniec, którego za każdym razem zamordowana zostaje tytułowa Evelyn Hardcastle. Jego zadaniem jest znalezienie mordercy.

Każde z wcieleń ma inne zdolności i inaczej postrzega świat. Bohater widzi te same wydarzenia z różnych perspektyw za każdym razem dostrzegając nowe szczegóły istotne dla sprawy. Ciekawa koncepcja.

Najsłabszym punktem książki jest niestety zakończenie, ale na szczęście nie jest ono tak złe, żeby zniwelować jej zalety.

  

Wirtuoz1piorunów

@tbjoka: dobrze przeczytać pozytywną opinię o tej książce, bo akurat kilka dni temu zacząłem jej słuchać w audiobooku

Specjalista1piorunów

@informatyk mam nadzieję, że się nie zawiedziesz 😉

Pokaż więcej komentarzy (3)

Specjalista

w Pisarstwo i scenopisarstwo

6piorunów

Informacje parafialne dla przyszłych pisarzy:

Właśnie powstało wydawnictwo PulpBooks ( https://www.facebook.com/pulpbooksmedia/ ). Jakub Ćwiek, który jest jednym z jego współtwórców, zapowiada, że znajdzie się w nim miejsce dla debiutantów. Chcą pomagać im w stawianiu pierwszych krok w brutalnym świecie literatury. Dodatkowo chcą publikować opowiadania, więc można sprawdzić się przed napisaniem powieści.

Może ktoś z Was ma zamiar spróbować?



Specjalista0piorunów

@sullaf czyli zgłoszenie do empik Go wysłane? :slightly_smiling_face:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Twórca

w Książki

5piorunów

29+1=30

Tytuł: Bieszczady. Dla tych, którzy lubią chodzić własnymi drogami

Autor: Adrian Markowski

Gatunek: przewodnik, poradnik

Ocena: ★★★★★★★☆☆☆

Jak sam autor wspomina jest to książka niedokończona. Markowski zrobił to celowo, żeby tylko "zanęcić" naszą chęć poznawania tego wspaniałego rejonu (bo nie tylko o górach tu mowa). Autor opisuje teraźniejsze Bieszczady, ale również często sięga do jakże trudnej historii.

W Bieszczadach byłem wiele razy i dzięki temu mogłem wizualizować sobie tereny czy obiekty, a nawet postacie zawarte w książce, ale również uświadomiłem sobie ile ciekawych rzeczy ominąłem. Na pewno na następny wyjazd zabiorę książkę ze sobą (a także jej drugą część, która jeszcze przede mną), co pomoże mi jeszcze bardziej wczuć się w ten piękny zakątek Polski.

Książka czyta się bardzo przyjemnie i szybko (do ogarnięcia w 2 godziny), a całość uzupełniają przekładki ze zdjęciami oraz poglądowe mapy przed każdym rozdziałem. Polecam tą pozycję zarówno tym, którzy w Bieszczadach byli, jak i "świeżakom".

  

Specjalista1piorunów

w Wetlinie zawsze korzystam z tej samej kwatery co autor - pozdrawiam Panią Dorotę, która na pewno zagląda na hejto.. no bo kto tego nie robi? :grinning:
druga część czeka na półce

Fanatyk

w Książki

26piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Vesper zapowiada nowe wydanie "Abominacji" Dana Simmonsa. Premiera ustalona na 8 marca 2023 roku. Wydanie w twardej oprawie obejmuje 644 strony, z ceną detaliczną 99,90 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

W 1924 roku zmagania grupy angielskich wspinaczy, których celem było zdobycie najwyższej góry świata, zostają przerwane, gdy podczas ataku na szczyt ginie dwóch wspinaczy, George Mallory i Sandy Irvine.
Rok później trzech wspinaczy – brytyjski poeta i weteran Wielkiej Wojny, francuski przewodnik z Chamonix i idealistyczny młody Amerykanin – planując zdobycie Mont Everestu, pozyskuje fundusze na wyprawę od pogrążonej w żałobie lady Bromley, której syn zaginął w Himalajach. Mimo oczywistych przesłanek arystokratka nie wierzy w śmierć syna, dlatego głównym zadaniem wyprawy, do której dołącza kuzynka zaginionego wspinacza, staje się odnalezienie młodego Bromleya.
Podczas wspinaczki okazuje się, że ktoś… lub coś… podąża tropem śmiałków, a ich życiu zagraża śmiertelne niebezpieczeństwo. Kto ich ściga? Jaka tajemnica stoi za niewyjaśnionymi zaginięciami wspinaczy w 1924 roku? Bohaterowie ekspedycji poszukiwawczej odkrywają tajemnicę o wiele bardziej przerażającą i... odrażającą niż jakiekolwiek mityczne stworzenie.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

    

Specjalista3piorunów

@Whoresbane podoba mi się. Czas nadrobić tę pozycję

Statysta1piorunów

Kurczę czeka w kolejce na polce:P

Pokaż więcej komentarzy (3)

Specjalista

w Pisarstwo i scenopisarstwo

13piorunów

Napisać i wydać książkę

Jest to jedno z najpopularniejszych ludzkich pragnień. Ankietowani wybierają je równie często jak podróży dookoła świata, odnalezieniu miłości życia i posiadanie własnego domu. Statystycznie, co dziesiąta osoba czytająca ten tekst, ma je na swojej liście marzeń.

Proponuje Wam zmianę marzenia w cel, który jak najbardziej możecie osiągnąć!

Nie znam się ani na podróżowaniu, ani na budowie. O miłości nie potrafię opowiadać. Ale książkę udało mi się napisać. I to nie do szuflady. Wydało ją tradycyjne, uznane wydawnictwo. Zajęło mi to rok. Nie kończyłem żadnych kursów czy studiów o kierunku humanistycznym. Nie pisze tego, żeby się pochwalić tylko żeby przekazać Wam, że jeżeli taki Seba jak ja potrafił to zrobić, to Wy tym bardziej dacie radę.

Wpadłem na pomysł żeby stworzyć cykl w którym wspólnie pomożemy sobie w pisaniu. Podzielę się w nim moim doświadczeniem, opowiem jak u mnie wyglądał proces tworzenie. Wiem, że w internecie można znaleźć różne poradniki, ale ja chcę opisać tylko to co rzeczywiście u mnie zadziałało. Nie chcę też robić tu za specjalistę, a raczej podrzucać pomysły, które pobudzą nas do wspólnej dyskusji… i do pisania 😉

Poniżej próbka tego co chciałbym tu wrzucać – dajcie znać czy Wam się podoba i czy ma to sens?

1. Jak zacząć?

Zdecydowałem. Napiszę książkę. Teraz już naprawdę, nie jak dziesięć lat temu… i siedem… i trzy.

Wszystko mam już wymyślone: to będzie epicka opowieść o fantastycznym świecie w którym świat realny miesza się ze snem. To co główny bohater (Tomek notabene) stworzyć w swym umyśle podczas sennych marów ma odzwierciedlenie w prawdziwym świecie, a w ogóle to on jest sierotą, i ma brata który został porwany przez taką sektę co to chce zapanować nad światem, i są tam też smoki, a Tomek ma okulary…

STOP!

Świetnie, że masz wyobraźnie, ale takie puszczenie jaj w samopas to niezbyt dobry pomysł na początek tworzenia powieści. Od pomysłów w końcu zagotuje Ci się w głowie, przytłoczy Cię natłok pracy jaki przed Tobą. Popatrzysz na czystą kartkę, na zegarek, machniesz ręką i odłożysz marzenia o książce do szuflady na kolejne kilka lat. Nie myśl o firankach, skoro nie masz jeszcze fundamentów. Nie od razu Rzym zbudowano.

Twoje zadania na początek to napisać JEDNO zdanie. To wszystko. Nic więcej. Jedno zdanie w którym zawiera się cała powieść którą chcesz napisać. Później popracujemy nad resztą.

Ale jak to? Przecież tam jest tyle do opowiedzenia! Są smoki!

Jedno zdanie.

Jak może ono wyglądać? np. „Bohater wraz ze swoją drużyną uczestniczy w misji w której przemierza świat żeby zniszczyć powierzony mu pierścień”. W moim debiucie było to „Mężczyzna ucieka w Bieszczady, a Bieszczady go odmieniają”.

To nie takie trudne? Możesz wymyślić je nawet dzisiaj. Zapisz je na kartce (Łał! Już nie jest pusta). To na jego podstawie zbudujesz całą powieść. W kolejnym wpisie powiem Ci jak je rozwinąć.

 

Specjalista3piorunów

@Bukimi książka jest książka, nie ważny nakład 😉 mój debiut w zasadzie też był dla żony :smiley:

Inspirator3piorunów

@tbjoka Mój debiut to był wiersz o wiewiórce, jak miałem jakoś 7 lat :grinning:
I w sumie na wierszach się skupiłem, bo mam ich kilka na koncie. Miałem sporo czasu, jak jeszcze dojeżdżałem do swojego Januszexu tramwajem, po 40 minut w jedną stronę.

Zaczynałem od spisania treści w formie swobodnej, czyli w ogóle o czym ma być po kolei.

Potem zaczyna się rozpisywanie tego na zwrotki i szukanie rymów. Jednocześnie obok rozpiska rytmu, czyli podziału na sylaby (ilość w linijce i w lewej/prawej części linijki). Przecież w czytaniu musi być stały rytm, a rymy nie częstochowskie.

Moje dzieła dziś wiszą niby wyeksponowane, ale schowane, z tyłu dużej kartki/plakatu na ścianie w sypialni.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Koneser

w Pisarstwo i scenopisarstwo

4piorunów

Otwieram nitkę Waszych ulubionych filmów ze względu na dobry scenariusz / ciekawą historię (może TOP 3). Ja zacznę:

1. To nie jest kraj dla starych ludzi
2. Nienawistna ósemka
3. Tootsie

P.S. Jeśli ktoś się interesuje pisaniem (książki, scenariusze) dla zabawy lub ma jakieś wydane pozycje na koncie, to zapraszam do społeczności :smiley: Dzielmy się doświadczeniem!

Autorytet4piorunów

@MlodyMarketingowiec ja niestety często oceniam filmy nie za scenariusz a za klimat

Ad Astra
Między słowami

Koneser4piorunów

@mrmydlo Czasem trudno ocenić, ale myślę, że w wielu produkcjach scenariusz może mieć wpływ na klimat.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Twórca

w Książki

15piorunów

22+1=23

Tytuł: Wszystko za życie

Autor: Jon Krakauer

Gatunek: biografia, pamiętnik

Ocena: ★★★★★★★★☆☆

Książka opisującą ostatnie lata życia Chrisa McCandlesa - człowieka, który porzucił wygodne życie i postanowił zostać współczesnym włóczęgą. Ostatnim etapem jego podróży miała być wielka alaskańska przygoda.

Myślę, że warto w dzisiejszym zapędzonym świecie poznać historię Chrisa, a także Ameryki początku lat 90 widzianej oczami wędrowca. Ważna jest również podjęta przez autora próba znalezienia przyczyny kłopotów głównego bohatera.

Wg mnie Krakauer w kilku rozdziałach niepotrzebnie zagłębia się w przeżycia innych osób (w tym swoich). Mimo to fragmenty te nie są nużące, a samą książkę czyta się szybko i przyjemnie.

Książkę czytałem już po obejrzeniu filmu o tym samym tytule, moim zdaniem oba te dzieła wzajemnie się uzupełniają. Film zachwyca widokami i muzyką natomiast książka dobrze rozwija i tłumaczy niektóre wątki.

 

Koneser5piorunów

@ace_combat_90 czytałem książkę całkiem niedawno, świetny reportaż. Film również warto obejrzeć, mimo, że w paru miejscach się rozmija z faktami, no ale to film fabularny - rządzi się swoimi prawami.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Specjalista

w Książki

7piorunów

21+1=22

Własny licznik: 0+1=1

Tytuł: Czerwona ziemia

Autor: Marcin Meller

Gatunek: kryminał, sensacja, thriller

Ocena: ★★★★★☆☆☆☆☆

Książka ta pojawiła się ostatnio w wielu rankingach jako jeden z lepszych kryminałów zeszłego roku.

Dałem się nabrać.

Pomysł był niezły: dziennikarz wyrusza w poszukiwaniu syna do Afryki, do miejsca gdzie 25 lat wcześniej sam prawie stracił życie. Zna panujące tam realia, ma kontakty, wie, że nie ma co liczyć na policję itp. Sam musi zająć się śledztwem.

Dwutorowa akcja, ciekawe tło, sensacyjno-przygodowa historia, humor autora - wszystkie składniki się zgadzały, dlatego tym bardziej nie wiem czemu wyszedł z tego zakalec. Może za dużo było w niej reportażu - długie wstawki o konfliktach w Afryce były ciekawe, ale wybijały mnie z rytmu, zapominałem o sprawie zaginionego chłopaka. Może sam wątek kryminalny był za słabo rozwinięty. Coś nie zagrało. A szkoda.

   

Specjalista0piorunów

@ColonelSanders podobnie jak "Kobieta w oknie" - "rewelacyjny debiut, który od razu został zekranizowany przez Netflixa"... Delikatnie mówiąc: Nie polecam :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (2)