Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

tosiuAutorytet

Dołączył/a:

  • 476 wpisów
  • 3668 komentarzy
  • 5 obserwujących

GURU

w Wiadomości Świat

11piorunów

Badanie: pracownicy przyznają, że AI sprawia, iż wyglądają na bardziej kompetentnych

Badanie prawie 10 tys. pracowników w Europie i obu Amerykach pokazało, że większość uważa, iż AI poprawia ich zawodowy wizerunek; 64% przyznaje, że dzięki niej wykonali zadania ponad własne możliwości, co komplikuje decyzje kadrowe menedżerów. Pracownicy biurowi zyskali nowy

Koneser

w Dyskusje

102piorunów

Drugiego dnia szkoły zadzwoniła wychowawczyni mojego syna.

Godzina 10:43.

Nie lubię telefonów ze szkoły przed południem.

O tej porze placówka edukacyjna powinna przekazywać dziecku wiedzę, a nie generować zadania operacyjne dla rodzica.

- Czy może pan dzisiaj przyjść na rozmowę? - zapytała.

- W jakiej sprawie?

- Chodzi o zachowanie pańskiego syna na lekcji.

- Co zrobił?

Po drugiej stronie zapadła chwila ciszy.

- Wolałabym porozmawiać osobiście.

Nie lubię takich odpowiedzi.

- Czy sprawa jest pilna?

- Kilkoro dzieci płakało.

Odłożyłem długopis.

- Czy syn kogoś uderzył?

- Nie.

- Obraził?

- To zależy, jak rozumiemy obrażanie.

Czyli nie.

Pojechałem.

Wychowawczyni czekała w sali.

Syn siedział obok.

Spokojny.

Ręce na kolanach.

Przed nim leżała kartka w kratkę pokryta liczbami.

Usiadłem.

- Co się wydarzyło?

Pani westchnęła.

- Dzisiaj dzieci rozmawiały o wakacjach. Jedni byli w Hiszpanii, inni w Grecji, ktoś w Turcji, ktoś na Malediwach...

Klasyczny błąd.

Pierwszy tydzień szkoły.

Zamiast od razu wejść w matematykę, język polski i nauki przyrodnicze, nauczyciele uruchamiają dzieciom publiczny przegląd statusu majątkowego rodziców.

- I kilkoro dzieci zaczęło się śmiać z pana syna, że on nigdzie nie był za granicą.

Spojrzałem na niego.

- Śmiali się?

Syn wzruszył ramionami.

- Trochę.

- Co im odpowiedziałeś?

- Najpierw nic.

Dobrze.

Nie należy reagować na pierwszą rynkową prowokację.

- A później?

- Potem zapytałem jednego chłopaka, ile kosztował ich wyjazd do Grecji.

Wychowawczyni zamknęła oczy.

Jakby już znała dalszy ciąg i nadal nie potrafiła go zaakceptować.

- Powiedział, że nie wie, więc zapytałem, ile osób, czy na własną rękę i ile mieli posiłków. Podał mi wszystkie dane, a ja oszacowałem koszt.

Popatrzyłem na kartkę.

Na górze widniał napis:

„Niewykorzystany potencjał kapitałowy klasy”.

Poniżej tabela.

Kraj.

Liczba osób.

Liczba dzieci.

Szacowany koszt jednego wyjazdu.

Częstotliwość.

Hipotetyczna wartość inwestycji.

Musiałem przyznać, że układ dokumentu był przejrzysty.

Brakowało tylko źródeł danych i daty sporządzenia.

- Przyjąłem, że taki wyjazd kosztował około czternastu tysięcy złotych - wyjaśnił syn.

- I powiedziałeś to koledze? - zapytała wychowawczyni.

- Najpierw zapytałem, czy jeżdżą tak co roku.

- I co odpowiedział?

- Że prawie co roku.

- Co znaczy „prawie”? - wtrąciłem.

- Dlatego dopytałem.

Spojrzał na swoją kartkę.

- Siedem razy w ciągu ostatnich ośmiu lat.

- Następnie założyłem, że zamiast wydawać czternaście tysięcy rocznie, rodzice mogliby inwestować te pieniądze w szeroki ETF - kontynuował. - Przy założonej średniej stopie zwrotu wartość portfela wynosiłaby dzisiaj około stu trzydziestu tysięcy złotych.

- Jakiej stopy użyłeś?

- Osiem procent.

Zmarszczyłem brwi.

- Po podatku?

- Nie.

- Następnym razem zaznacz założenia.

- Dobrze.

Wychowawczyni spytała się:

- Czy pan uczy syna takich rzeczy?

- Uczę go, że każda decyzja ma koszt alternatywny.

Pani zacisnęła usta.

- Pan uważa, że to jest w porządku?

Zastanowiłem się.

- Zależy, co powiedział później.

- Powiedziałem, że jeżeli ktoś co roku wydaje kilkanaście tysięcy na wakacje, a potem mówi dziecku, że nie ma pieniędzy na mieszkanie na start albo edukację, to nie jest problem dochodów, tylko alokacji kapitału – odpowiedział syn.

Pani uniosła głowę.

- Właśnie o tym mówię.

- Ale to jest prawda - powiedział młody.

- Nie chodzi o to, czy to jest prawda!

Syn spojrzał na mnie.

Ja spojrzałem na niego.

To było jedno z tych zdań, po których człowiek zaczyna rozumieć, dlaczego edukacja finansowa w Polsce wygląda tak, jak wygląda.

Pani próbowała tłumaczyć:

- Dzieci mają prawo opowiadać o wakacjach. Nie powinieneś ich zawstydzać.

- Ja ich nie zawstydzałem.

- Powiedziałeś Mai, że jej rodzice „sprzedali 30 lat procentu składanego za zdjęcie z palmą”. Ona zaczęła płakać.

- Bo zrozumiała procent składany.

- Nie. Zaczęła płakać, bo powiedziałeś jej, że rodzice zabrali jej sto czterdzieści tysięcy złotych.

Musiałem interweniować.

- Proszę pani, oczywiście rozumiem, że forma mogła być zbyt bezpośrednia.

Syn spojrzał na mnie zaskoczony.

Podniosłem lekko rękę.

Jeszcze nie skończyłem.

- Ale nie możemy też udawać, że decyzje konsumpcyjne nie mają kosztu alternatywnego tylko dlatego, że robimy je w lipcu.

Pani patrzyła na mnie nieruchomo.

- Ja naprawdę nie chcę teraz prowadzić rozmowy o inwestowaniu.

- Ja też nie.

Wychowawczyni westchnęła.

- Chcę, żeby pański syn przeprosił klasę.

Spojrzałem na niego.

On spojrzał na mnie.

- Za co konkretnie ma przeprosić? - zapytałem.

- Za ocenianie rodziców innych dzieci.

Syn się wtrącił:

- Ale nie oceniałem wszystkich negatywnie.

Przesunął palcem po tabeli.

- Rodzice jednej dziewczynki pojechali pod namiot w Polsce. Koszt był niski, byli razem przez dwa tygodnie, a ona nauczyła się pływać kajakiem. Zaznaczyłem ich jako efektywnych kosztowo.

Nauczycielka była już zrezygnowana i powiedziała tylko:

- Proszę z nim porozmawiać.

Kiedy wyszliśmy na korytarz, syn zapytał:

- Mam ich przeprosić?

Spojrzałem na niego.

- Za to, że nie przedstawiłeś dokładnych założeń.

- A za resztę?

- Nie.

Skinął głową.

- A jutro mogę im pokazać, ile kosztują coroczne wakacje przez dziesięć lat przy założeniu średniorocznej stopy zwrotu w kilku wariantach?

Zastanowiłem się.

- Możesz.

Przerwa.

- Ale uwzględnij inflację.

Autorytet8piorunów

No i elegancko. Czyli nic się nie zmieniło od 15 lat kiedy zakończyłem edukację. Mam w rodzinie nauczycielkę i wkurwia mnie jak traktuje wszystkich za podludzi bo ona ma 2 kierunki studiów. jeden chyba z obierania czeresni a drugi z wypasania bydła rogatego

Pokaż więcej komentarzy (13)

GURU

w Wiadomości Świat

17piorunów

Eksperci: w Korei Płn. nastaje „era Kim Dzong Una 2.0”

Południowokoreański Instytut Strategii Bezpieczeństwa Narodowego (INSS) ocenił w czwartkowym raporcie, że w Korei Płn. nastała „era Kim Dzong Una 2.0”. Świadczą o tym przyjęte przez Partię Pracy Korei nowe normy sprawowania władzy, które trwale kodyfikują reżim obecnego lidera

Lider

w Wiadomości Świat

58piorunów

Putin w szczegółach o wojnie: „Nie ma wątpliwości, że wróg się załamie”

Władimir Putin podzielił się swoimi przemyśleniami na temat wojny w Ukrainie. Z jednej strony rosyjski przywódca wyraża gotowość do rozmów pokojowych, z drugiej natomiast zapowiada kontynuowanie ofensywy na froncie oraz przygotowania do zmasowanych uderzeń w ukraińską infrastrukturę

Autorytet

w Hydepark

40piorunów

Idziemy dziś rodzinnie z żoną i córką poprzez promenadę w estońskiej Narvie, która może paść ofiarą ruskiej prowokacji, by przetestować art. 5 NATO.

W pewnym momencie zaczyna coś ostro śmierdzieć (smród szamba).

Ćorka: Fuuu, co tak śmierdzi?

Ja: To rosja

Powiem Wam, że jestem w szoku. W Narvie rzeczywiście usłyszeć język estoński jest trudno, zaś rosyjski jest wszędzie.

Ale najbardziej szokuje mnie, że Podlasie jest pilnie strzeżone i ma wiele militarnej infrastruktury, szpeju, żołnierzy non stop, straż graniczną, zakaz podchodzenia pod granicę na 200 metrów. A to wszystko przed afrykańskimi i azjatyckimi ludźmi w 99% przypadków bez broni.

Tymczasem w Narvie oprócz mostu z foto (przez który można przechodzić w dwie strony po odstaniu w kolejce), nie ma innych zabezpieczeń, wojska... nic. Tylko obsługa granicy. Widziałem też jednego policjanta.

Miasto wygląda prawie jak wymarłe. Poza ludźmi z kolejki na przejściu.

Gdyby zielone ludziki chciały tu zrobić rozróbę, nie mieliby żadnego problemu. Ruska aneksja tym bardziej. Narva jest chroniona na słowo honoru, że art. 5 NATO zadziała. Serio.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Lider

w Wiadomości Świat

18piorunów

Alarm powietrzny w krajach bałtyckich. NATO poderwało myśliwce

NATO uruchomiło procedury szybkiego reagowania po nocnym ostrzeżeniu dotyczącym możliwego zagrożenia w łotewskiej przestrzeni powietrznej. Myśliwce wykonujące misję Baltic Air Policing zostały poderwane w rejonie położonego na wschodzie kraju miasta Lucyn. Alarm odwołano niespełna

Autorytet

w Hydepark

9piorunów

Przeczytałem ciekawy komentarz i zainspirowało mnie to do ankiety.

Czy Komisja Europejska powinna mieć prawo do zamykania firm, które nie spełniają standardów cywilizacji europejskiej?

Chodzi o sytuację, że jest jakieś korpo, które jest tak ch⁎⁎⁎we w obsłudze klienta i dostarczaniu usług, towarów, że powinna zostać zamknięta.

W podanym komentarzu sytuacja dotyczyła WizzAir. Ja nie mam zdania o tej firmie, bo nigdy nie leciałem.

W komentarzach możecie wpisywać przykłady takich firm.

Czy Komisja Europejska powinna mieć prawo do zamykania firm, które nie spełniają standardów cywilizacji europejskiej?

  • Tak28% (72 głosy)
  • Nie52% (133 głosy)
  • Wyniki20% (50 głosów)

255 głosów

Fanatyk0piorunów

@tosiu nie, ale moglibyśmy powołać jakiś sąd czy trybunał do jebania miedzynarodowych korporacji. Mówię tu o sądzeniu firm, do walki z którymi pojedyncze, małe kraje są zbyt słabe lub w ogóle nie zainteresowane.

Wystarczy przypomnieć dieselgate i jakie VW poniósł konsekwencje w USA a jakie w pojedynczych krajach europejskich.

Pokaż więcej komentarzy (26)

Autorytet

w Hydepark

25piorunów

Tu mieszkał Adam Mickiewicz. Ćpun i alkoholik. Ale teksty miał niezłe 😉

Fenomen1piorunów

to chyba nic specjalnego? oni wszyscy albo cpuny albo alkoholicy albo jedno i drugie.

ich tworczosc nie powinna byc studiowana w szkolach tylko w monarze.

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Hydepark

68piorunów

Baba na stare lata będzie się uczyć jeździć. Dajcie jakieś protipy, jak się nie wy⁎⁎⁎⁎⁎olić.

Z bieganiem mi ewidentnie nie po drodze, próba przebiegnięcia nawet świńskim truchtem kilkudziesięciu metrów kończy się tętnem przedzawałowym. To moja jedyna możliwość rozwijania większych prędkości na dwóch nogach XD

Na początek nic ekskluzywnego, żeby nie było szkoda jak pójdzie w kąt.

Sum3piorunów

Wielu już pisało i wiem, że zamówiłaś, ale... ochranaicze :grinning: Szczególnie kask i na nadgarstki.

Raz się lekko podparłem i coś chyba pękło w nadgarstku. Chyba, bo wydawało mi się to stłuczeniem, ale odzywało się 3 lata 😉

No i najlepsza pogoda to 10-15 stopni, żeby jeździć w długich ciuchach :grinning:

Ode mnie taki tip, że najczęściej jeżdżę z plecakiem, a w nim zwykle jest jakiś ciuch, który fajnie chroni kręgosłup przy fikołkach xD

Gruba ryba1piorunów

Ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć. Ja się w wieku 33 lat nauczyłem jeździć na deskorolce, także takie rolki dla Ciebie to będzie 2 dni roboty. Generalnie najpopularniejsze są ochraniacze na kolana i łokcie, ale jakbym miał brać tylko i wyłącznie jeden rodzaj, to dla mnie najważniejsze są te na dłonie

Pokaż więcej komentarzy (50)

GURU

w Wiadomości Świat

6piorunów

Szef CIA z planem przełomu. Trump, Zełenski i Putin przy jednym stole?

Szef CIA John Ratcliffe podczas niespodziewanej wizyty w Moskwie miał zaproponować spotkanie Donalda Trumpa, Wołodymyra Zełenskiego i Władimira Putina. Biały Dom próbuje w ten sposób odblokować rozmowy o zakończeniu wojny na Ukrainie. Nie wiadomo jednak, co odpowiedział Kreml. O

Fenomen

w Hydepark

20piorunów
Niemal rok po starcie systemu kaucyjnego, Polacy przyzwyczaili się do oddawania opakowań. Robi to aż 89 proc. ankietowanych — wynika z badania SW Research przeprowadzonego na zlecenie fritz-koli w ramach inicjatywy "Return For Good". Mało tego, co najmniej 1,03 mln dorosłych Polaków celowo zbiera takie opakowania i traktuje to jako dodatkowe źródło dochodu — podają autorzy badania.



63 proc. badanych zwraca wyłącznie opakowania z własnego gospodarstwa domowego. 20 proc. deklaruje jednak, że zdarza im się zwracać również opakowania znalezione w miejscach publicznych, choć nie szukają ich celowo, a aż 6,23 proc. celowo zbiera butelki i puszki w przestrzeni publicznej — to wnioski z badania SW Research i fritz-koli.

A wy do jakiej kategorii zbieraczy się zaliczacie? For fun czy dla hajsu?

https://businessinsider.com.pl/gospodarka/coraz-wiecej-polakow-zbiera-butelki-na-kaucje-oto-reakcja-skarbowki/qxdherm

W jaki sposób zbierasz butelki kaucyjne ( o ile w ogóle)?

  • Zbieram i oddaję tylko to co używam w domu65% (168 głosów)
  • Nie zbieram w ógole, nie mam na to czasu23% (60 głosów)
  • Zbieram i oddaję własne oraz to co dostanę od znajomych9% (22 głosy)
  • Zbieram własne oraz te w przestrzni publicznej żeby dorobić do budżetu3% (8 głosów)

258 głosów

Autorytet3piorunów

@cyber_biker Ciekawa sprawa, że mimo coraz większego udziału źródeł odnawialnych w miksie energetycznym, cena energii rośnie. Mimo coraz większej liczby automatycznych kas w marketach ceny są dużo wyższe niż np. 5 lat temu. Mimo, że selekcjonuję odpady już na 4 frakcje, coraz więcej płacę za wywóz śmieci. Już nawet sam oddaję puszki, za które wcześniej zapłaciłem kaucję.

I to wszystko na zasadzie przymusu. Nie ma żadnych zachęt do tych zachowań. Niby mogę stanąć do kasy obsługiwanej przez człowieka, ale kolejka jest dużo dłuższa i zajmuje to więcej czasu. Powinna być zniżka, albo jakieś punkty na kartę, jeśli sam skasuję swoje zakupy w kasie automatycznej, zamiast korzystać z pracy kasjerki.

Pokaż więcej komentarzy (20)

Zawodowiec

w Dyskusje

129piorunów

Od zawsze miałem lekkiego świra na punkcie wszystkich możliwych map. Jak miałem 8 lat to w ramach zabawy z namiętnością czytałem atlas świata z riders dajgest, który kupili rodzice.

Ostatnio znalazłem apke która odkrywa ze mną świat i usuwa mgłę wojny z ang. fog of war

Taka drobna rzecz, ale chodząc z psem na spacery po okolicy, zaglądam do bocznych uliczek, które zawsze ignorowałem. Znowu poczułem namiastkę tej ekscytacji eksploracją jaką czułem za dzieciaka gdy oglądałem na mapie odległe miejsca.

Autorytet2piorunów

@Redox Będę używał, dzięki. Zawsze kiedy grałem w przygodówki, to zamiast rozwiązywać zagadki, zaglądałem za każdy krzak i w inne zakamarki, szukając fantów i odkrywając. Wkurzało mnie, że natrafiałem na płot czy ścianę drzew nie do przebycia.

Osobistość1piorunów

@Redox Taka sobie ta aplikacja, myślałem, że ręcznie zamaluje teren, który już zwiedziłem a nie mogłem.

Pokaż więcej komentarzy (31)

GURU

w Hydepark

73piorunów

Przez ostatnie 15 lat korzystałem z usług NFZ może 4 razy z czego dwa potrzebowałem igły i nitki.

Moje dane mimo wszystko poleciały w pizdu w internet.

????

Winnych brak.

Gwiazdor0piorunów

Mój też wyciekł, pewnie dlatego że używam znany lekarz. Natomiast już od jakiegoś czasu nie traktuję PESEL jako dane wrażliwe, zdarzało mi się korzystać z opóźnionej płatności (typu PayPo) czy wszelkich kredytów konsumenckich. Szansa na wyciek zawsze jest i ten pewnie jest nie pierwszy i nie ostatni. Blokowanie nr PESEL wydaje się być dobrym kompromisem i jak dla mnie działa to całkiem dobrze póki co.

Pokaż więcej komentarzy (27)

Gruba ryba

w Hydepark

80piorunów

Jeden z pierwszych obrazów które powiesiłem sobie w salonie jest reprodukcją obrazu Upadła Madonna z Wielkim Cycem Van Klompa ( ͡° ͜ʖ ͡°) Nie wiecie skąd skombinować skan w dużej rozdzielczości bo kurde zamowilbym sobie minimum A3 i powiesił nad kominkiem jak będzie już w płytkach xD

Pokaż więcej komentarzy (4)