Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Gorące — ostatnie 12 godzin

gość

Typ wpisu

GURU

w Hydepark

64piorunów

Ruskie potwierdzają kociołek pod Lymaniem.

AMK_Mapping podaje rzetelne dane, mimo że to kanał ruski.

W ciągu ostatnich 10 dni ukraińskie siły kontynuowały lokalne kontrnatarcie na północ od Lyman i osiągnęły znaczący postęp, zagrażając rosyjskiej wyspie fizycznym okrążeniem.

+ ~48,89 km² na korzyść Ukrainy.

GURU26piorunów

@dez_ Podobno - podaje za ruskimi komentarzami pod newsem - ukraińskie wojska maszerują po otwartych polach, co oznacza, że wyeliminowały rosyjskich operatorów dronów przed rozpoczęciem operacji.

Kontrolują przestrzeń powietrzną w strefie szarej i na rosyjskim froncie.

Suryak pokazuje to samo

Fanatyk3piorunów

Tyle się słyszało o różnych kotłach, czy Ukraińskich, czy Rosyjskich, ale z tych wszystkich chyba tylko Mariupol się udał.

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Hydepark

59piorunów

Coraz młodsi ci rajdowcy. Kurła ja w jego wieku potrafiłem co najwyżej siedzieć na nocniku...
[nie podali czy był trzeźwy]

Pokaż więcej komentarzy (12)

GURU

w Hydepark

59piorunów

Dzień dobry!

Pokaż więcej komentarzy (9)

Mistrz

w Hydepark

45piorunów

Stąd, że pis (który pan Adam bardzo, bardzo wspiera) po objęciu władzy zmienił prawo, a Tusk tego teraz używa.

Kolejny przykład ogromnego zaskoczenia pisowcow, że uchwalane przez nich prawo jest wykorzystywane "przeciwko" nim, a nie przez nich do zwalczania opozycji.

Lider36piorunów

@maximilianan pisowcy to między innymi- poza całym tym skurwysyństwem którego się dopuszczali i dopuszczają- idealny przykład moralności kalego- jak oni coś robią, to to są wyższe cele, wyższa konieczność i "walka z wrogiem u bram", ale jak potem druga strona robi DOKŁADNIE TO SAMO, DOKŁADNIE TYMI SAMYMI NARZĘDZIAMI I METODAMI, które oni uchwalili, to to jest dręczenie i szkalowanie biednych patryjotuff przez niemiecką agenturę

Osobistość1piorunów

@maximilianan

https://www.rp.pl/prawo-w-polsce/art45098211-premier-tusk-zastosowal-ziobrowy-przepis-czy-zlamal-prawo

Moment, moment. Próbuje coś przetrawić. Czytam własnie rzepę i tam piszą, że to Ziobrowy przepis i.e. art 12 o prokuraturze.

W każdym razie na rzepie rozdzielają to na dwa aspekty:

* prokurator generalny / krajowy przekazuje informacje do władzy

* j/w, ale do mediów

I, że niby z pierwszego nie upoważnia go do publikacji.

Tusk ujawnił dane ze śledztwa w sprawie Zondacrypto. „Ten przepis powstał właśnie po to”Premier cytował w Sejmie informacje ze śledztwa. Powołał się na kontrowersyjne przepisy, przygotowane za czasów Zbigniewa Ziobry. Te jednak pozwalają przedstawiRzeczpospolita
Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Pizza

43piorunów

Zastanawiałam się wczoraj, co ciekawego mogę położyć na pizzę, aby smakowała trochę inaczej niż zwykle. I tak jakoś wyszło, że znalazłam w szufladzie szafran 😅 ejaj powiedział, że pomysł zacny, byleby nie dać go za dużo, bo może zdominować smak całej pizzy.
I szczerze mówiąc, smak spełnił moje oczekiwania, ogółem cała kompozycja wyszła bardzo smacznie, tylko spodziewałam się większej ostrości.
Cała lista składników:
miód, ricotta, przecier pomidorowy, czosnek w oliwie, oliwa, orzechy włoskie, szpinak, szafran, cebula czerwona, płatki chilli, mozarella, zielone chilli

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Wiadomości Świat

44piorunów

Ruskie straty na dzień 06.09.2026r.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Autorytet

w Hydepark

34piorunów

SR-71 Blackbird. Samolot z 1964 roku, którego do dziś właściwie nie zastąpiono

Są takie maszyny, które nawet po kilkudziesięciu latach wyglądają nowocześnie. SR-71 Blackbird jest chyba najlepszym przykładem. Pierwszy lot odbył w 1964 roku, a mimo to nadal wygląda jak coś, co dopiero ma wejść do służby.

To nie był jednak przypadek, że wyglądał tak dziwnie. W SR-71 praktycznie wszystko podporządkowano jednemu celowi: miał latać tak wysoko i tak szybko, żeby przeciwnik miał bardzo mało czasu na reakcję. I przez większą część swojej kariery ta koncepcja naprawdę działała.

Blackbird był samolotem rozpoznawczym. Nie woził bomb, nie miał działka, nie miał też uzbrojenia do samoobrony w klasycznym rozumieniu. Jego główną bronią była prędkość.

Przy normalnym locie operacyjnym SR-71 przekraczał Mach 3. To ponad 3 tysiące kilometrów na godzinę. Oficjalny rekord ustanowiony w 1976 roku wynosił około 3530 km/h. Do tego samolot latał na wysokościach rzędu 24-26 kilometrów, czyli znacznie wyżej niż zwykłe samoloty pasażerskie i większość myśliwców.

To właśnie tutaj zaczynają się najciekawsze rzeczy, bo przy takich parametrach lotu problemy robią się zupełnie inne niż w zwykłym samolocie.

Przy Mach 3 kadłub nagrzewał się do temperatur liczonych w setkach stopni Celsjusza. Aluminium, które było wtedy podstawowym materiałem lotniczym, nie nadawało się do tego zadania, dlatego duża część konstrukcji SR-71 była wykonana z tytanu.

Sama budowa samolotu była przez to ogromnym problemem technologicznym. Tytan jest lekki, odporny na temperaturę i bardzo wytrzymały, ale trudniej się go obrabia. W latach 60. jego użycie na taką skalę było czymś wyjątkowym.

Do tego dochodzi jedna z najlepszych historii związanych z Blackbirdem. Stany Zjednoczone nie miały wtedy wystarczającego dostępu do odpowiedniej ilości tytanu, więc część materiału kupowano przez pośredników między innymi ze Związku Radzieckiego.

Czyli w pewnym uproszczeniu ZSRR sprzedawał Amerykanom materiał do budowy samolotu szpiegowskiego, który później miał obserwować ZSRR.

Zimna wojna w pigułce.

Temperatura podczas lotu była tak wysoka, że konstrukcja samolotu fizycznie się rozszerzała. Poszczególne elementy musiały mieć odpowiednie luzy, bo dopiero po nagrzaniu wszystko osiągało właściwe wymiary.

Przez to SR-71 na ziemi nie był idealnie szczelny i zdarzały się wycieki paliwa. Nie był to efekt fuszerki ani źle zaprojektowanych zbiorników. Samolot był po prostu zaprojektowany przede wszystkim do lotu z prędkością około Mach 3, a nie do stania na płycie lotniska.

Samo paliwo też było nietypowe. Stosowano JP-7, które miało bardzo wysoką temperaturę zapłonu. Było to konieczne ze względu na temperatury panujące w samolocie. Paliwo pełniło przy okazji rolę elementu systemu chłodzenia i odbierało ciepło z różnych podzespołów.

Silniki Pratt & Whitney J58 były osobną historią. Przy bardzo dużych prędkościach ogromną część pracy wykonywał cały układ dolotowy, a nie tylko sam silnik w klasycznym sensie. Powietrze wpadające do maszyny trzeba było odpowiednio spowolnić i skompresować, zanim trafiło dalej. Charakterystyczne stożki wlotowe przesuwały się w zależności od prędkości, żeby utrzymać odpowiednie warunki pracy.

Najbardziej znany aspekt jego służby dotyczy jednak reakcji na pociski przeciwlotnicze.

W dużym uproszczeniu wyglądało to tak: radar wykrywał samolot, przeciwnik odpalał pocisk, załoga dostawała ostrzeżenie, a jednym ze sposobów ucieczki było zwiększenie prędkości.

Brzmi jak żart, ale dokładnie na tym polegała przewaga Blackbirda. Leciał tak wysoko i tak szybko, że okno czasowe na skuteczne przechwycenie było bardzo małe. Pocisk musiał znaleźć się w odpowiednim miejscu, w odpowiednim czasie i jeszcze mieć wystarczająco dużo energii, żeby dogonić cel.

Przeciwko SR-71 odpalano bardzo dużo pocisków przeciwlotniczych. Żaden Blackbird nie został zestrzelony w walce.

Samoloty były tracone w wypadkach, bo przy tak ekstremalnych parametrach lotu margines błędu był mały, ale przeciwnikowi nigdy nie udało się strącić SR-71 podczas misji bojowej.

Warunki pracy załogi też bardziej przypominały lot kosmiczny niż zwykłe lotnictwo. Na wysokości ponad 20 kilometrów samo podawanie tlenu przez maskę nie wystarcza. Piloci i operatorzy systemów używali pełnych kombinezonów ciśnieniowych podobnych do tych stosowanych przez astronautów.

W przypadku dekompresji kabiny na takiej wysokości człowiek bardzo szybko traci możliwość normalnego funkcjonowania. Dlatego wyposażenie załogi SR-71 było tak rozbudowane.

Blackbird ustanowił również rekordy, które do dziś robią wrażenie. W 1976 roku osiągnął oficjalnie ponad 2193 mile na godzinę, czyli około 3530 km/h. Jeden z lotów z Los Angeles do Waszyngtonu trwał nieco ponad godzinę.

I teraz chyba najciekawsza rzecz.

Od pierwszego lotu SR-71 minęło ponad 60 lat. W tym czasie powstały nowoczesne samoloty stealth, drony, satelity rozpoznawcze, zaawansowane systemy radarowe, GPS, internet i cała masa technologii, które w latach 60. wyglądałyby jak science fiction.

A mimo to nie pojawił się normalny, operacyjny następca SR-71, który robiłby dokładnie to samo, tylko szybciej i wyżej.

Nie dlatego, że obecnie nikt nie potrafiłby zbudować takiej maszyny. Zmienił się przede wszystkim sposób prowadzenia rozpoznania. Dużą część zadań przejęły satelity, drony i systemy elektroniczne. Utrzymywanie bardzo drogiej floty samolotów latających Mach 3 przestało mieć taki sens jak w czasach zimnej wojny.

Dlatego SR-71 nie tyle został zastąpiony lepszym samolotem, co cały jego sposób wykonywania misji przestał być potrzebny.

I właśnie dlatego Blackbird nadal robi takie wrażenie.

Nie był projektem typu "zróbmy samolot o 20 procent szybszy od poprzedniego". To była maszyna zbudowana praktycznie od podstaw wokół bardzo konkretnego wymagania: ma latać ekstremalnie wysoko, ekstremalnie szybko i przeżyć tam, gdzie przeciwnik będzie próbował ją zestrzelić.

W wielu miejscach konstruktorzy musieli wymyślać rozwiązania, których wcześniej po prostu nie było.

Czy SR-71 jest najlepszym samolotem w historii? Pewnie zależy, kogo zapytać. Wright Flyer był ważniejszy historycznie, Boeing 747 miał większy wpływ na transport lotniczy, Concorde był bardziej niezwykły z punktu widzenia pasażerów, a wiele myśliwców miało większe znaczenie militarne.

Ale jeśli pytanie brzmi, jaki samolot najlepiej pokazuje, co się dzieje, kiedy inżynierowie dostają ogromny budżet, ekstremalnie trudne wymagania i możliwość przesunięcia granic technologii, SR-71 jest bardzo mocnym kandydatem.

Najlepsze jest chyba to, że powstał w latach 60., wygląda jak samolot z przyszłości i nadal trzyma rekordy.

No i miał jedną z najlepszych koncepcji obrony w historii lotnictwa:

Wystrzelili do ciebie rakietę? Leć szybciej.

Osobistość0piorunów

Żeby się trochę zorientować z czym musi się zmagać Walt, przełączyłem radio na swój panel i słuchałem sygnałów razem z nim. Większość ruchu w eterze było z centrum ruchu lotniczego w Los Angeles, daleko pod nami, które sprawowało nadzór nad codziennym tłokiem w powietrzu w ich sektorze. Mimo że mieli nas na ekranach (choć na krótko), to poruszaliśmy się w niekontrolowanej przestrzeni i zwykle z nimi nie rozmawialiśmy, chyba że musieliśmy zejść niżej.

Usłyszeliśmy jak drżący głos pilota Cessny poprosił o weryfikację prędkości względem ziemi. Centrum odpowiedziało: "November Charlie 175, mam cię z prędkością dziewięćdziesięciu węzłów względem ziemi".

Musicie wiedzieć, że kontrolerzy z Centrum, niezależnie czy rozmawiali z kursantem w Cessnie, czy z Air Force One, zawsze mówili tak samo - spokojnym, niskim, profesjonalnym głosem, który powodował, że czułeś się dla nich ważny. Nazywałem to "głosem z centrum w Houston". Zawsze mi się wydawało, po latach oglądania filmów dokumentalnych o programie kosmicznym i słuchaniu spokojnego i wyraźnego głosu kontrolerów z Houston, że wszyscy kontrolerzy mówią właśnie w ten sposób, i zwykle tak właśnie było. I nie miało znaczenia w jakim rejonie kraju leciałeś, brzmiało to jakby zawsze gadał ten sam facet. Przez lata ten głos stał się kojącym dźwiękiem dla uszu pilota. Z drugiej strony, piloci zawsze starali się brzmieć jak Chuck Yeager, a przynajmniej jak John Wayne. Lepiej zginąć niż źle zabrzmieć w eterze.

Chwilę po pytaniu Cessny odezwał się Twin Beech, wyraźnie wyniosłym tonem, prosząc o podanie jego prędkości. "Mam cię z prędkością stu dwudziestu pięciu węzłów względem ziemi". O rany, pomyślałem, ten z Beechcrafta musiał być przekonany, że zaimponował mniejszemu braciszkowi w Cessnie. Nagle, zupełnie znikąd, odezwał się pilot F-18 z bazy lotnictwa marynarki w Lemoore. Od razu można było poznać kozaka z Marynarki, ponieważ brzmiał bardzo luzacko. "Centrum, Dusty 52 sprawdź prędkość". Zanim Centrum odpowiedziało pomyślałem: "hej, Dusty 52 w swoim kokpicie za milion dolarów ma wskaźnik prędkości względem ziemi, więc dlaczego prosi Centrum o odczyt?" I mnie olśniło, spryciarz Dusty chciał się upewnić, że każdy nieopierzony nielot od Mount Whitney do Mojave będzie słyszał z jaką prędkością się porusza. On dziś jest najszybszym kolesiem w okolicy i chce żeby każdy wiedział jak świetnie się bawi w swoim Hornecie. Po chwili nadeszła odpowiedź, tym samym spokojnym, wyraźnym tonem "Dusty 52, Centrum, mam cię z prędkością 620 węzłów względem ziemi".

Pomyślałem "czyż on się sam nie podkłada?" Kiedy odruchowo sięgałem ręką do przycisku nadawania musiałem sobie przypomnieć, że to Walt obsługuje radiostację. Ale nadal wiedziałem, że coś z tym trzeba zrobić - jeszcze chwila i wylecimy z sektora, i taka okazja bezpowrotnie przepadnie. Hornet musi sczeznąć i musi sczeznąć natychmiast. Pomyślałem o wszystkich naszych szkoleniach na symulatorze i jak ważne było to, że udało nam się stworzyć zgraną załogę, i wiedziałem, że wejście na radio zaprzepaści całą tę pracę. Byłem rozdarty.

Gdzieś 21 kilometrów nad Arizoną znajdował się pilot krzyczący w swoim kosmicznym hełmie. I wtedy usłyszałem. Kliknięcie przycisku nadawania z tylnego fotela. To była ta chwila, w której zrozumiałem, że Walt i ja staliśmy się załogą. Bardzo profesjonalnie, bez emocji, Walter powiedział: "Centrum Los Angeles, Aspen 20, mógłbyś podać nam naszą prędkość względem ziemi?" Bez najmniejszej zwłoki, jak w każdym innym przypadku, nadeszła odpowiedź: "Aspen 20, mam cię z prędkością tysiąca ośmiuset czterdziestu dwóch węzłów względem ziemi".

Najbardziej mi się spodobało to czterdzieści dwa, takie dokładne i dumne było Centrum mogąc dostarczyć te dane bezzwłocznie i było czuć, że kontroler się uśmiechał. Ale moment, od którego wiedziałem, że na lata będziemy z Waltem bardzo dobrymi przyjaciółmi, nastąpił kiedy znowu usłyszałem kliknięcie nadawania i Walt swoim głosem pilota myśliwca powiedział: "O, Centrum, bardzo dziękuję, my mamy na budziku bliżej tysiąc dziewięćset".

Przez ten moment Walter był bogiem. I wreszcie usłyszeliśmy małą rysę w "głosie z Houston", kiedy kontroler z LA powiedział "Przyjąłem Aspen, prawdopodobnie twój sprzęt jest dokładniejszy od naszego. Tym razem wam się udało, chłopaki".

Wszystko to trwało ledwie chwilkę, ale w tym krótkim, pamiętnym sprincie przez południowy zachód Marynarka zginęła w płomieniach, wszyscy śmiertelnicy na tej częstotliwości musieli bić pokłony przed Królem Prędkości, a co ważniejsze - Walter i ja przekroczyliśmy tę granicę dzielącą nas od zostania prawdziwą załogą. Przez całą drogę do wybrzeża nie usłyszeliśmy żadnej transmisji na tej częstotliwości.

Tego jednego dnia naprawdę było fajnie być najszybszym kolesiem w okolicy.

Pokaż więcej komentarzy (13)

GURU

w Technologia

32piorunów

Jebane algorytmy.

YT music puścił mi piosenkę z ai.

No to odpalam appkę i chciałem zablokować całą twórczość od tego auora, wszedłem w profil ale nie znalazłem przycisku banuj bo im sorry dave ale tego tutaj się nie robi to dałem łapę w dół na tym utworze.

No ale gapiłem się w ten profil przez 2minuty szukając przycisku ban to teraz w nagrodę co drugi utwór mam z ai.

Czas chyba wrócić do ściągania mp3 i słuchania offline.

Swoją drogą proszę o nie hejtowanie "artystów" tworzących w ai.

Oni dosłownie NIC nie zrobili

Autorytet1piorunów

A daj spokój, na Spotify miałem podobnie, podrzuciło mi dwie piosenki AI, przesłuchałem, po drugiej się skapnąłem, że to AI i miałem przez dwa tygodnie podrzucane "utwory" kolejnych "twórców".

Pokaż więcej komentarzy (20)

Tytan

w Hydepark

41piorunów

Dzisiaj rano opuściliśmy Los Angeles i pojechaliśmy w drogę do Death Valley - Parku Narodowego Dolina Śmierci. Drogi były dokładnie takie jak na amerykańskich filmach: szerokie, długie i proste. W sumie jak mój ten tego 😀. Widoki były niesamowite. Po każdej stronie wzgórza a wokół pustkowia. Jechało się wyśmienicie.

Temperatura przez większość trasy wynosiła 42 stopnie Celsjusza i wiał gorący mocny wiatr. Czułem się jak w piekarniku z termoobiegiem. Wyjść z auta można było na maksymalnie 10 minut. Bardzo mi się podobała ta temperatura. W końcu mogłem poczuć prawdziwe ciepło.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Hydepark

37piorunów

Miałczą bo chcą na taras, a za 3 minuty miałczą bo chcą wracać.

Gruba ryba2piorunów

Zostaw otwarte 😆 U mnie magicznie zawsze wtedy przestają się kręcić (2 sierściuchy w domu). Ale jak tylko zamknę zaraz któreś jest przy drzwiach i drze ryja. No wiem, dzisiaj zimno i wieje ale coś za coś 😁

Pokaż więcej komentarzy (13)

GURU

w Grzyby

22piorunów

Jajeczniczka z kurkami.

Wczoraj w końcu wykończyłem zupę kurkową - prymitywną bo na mrożonej włoszczyźnie i kostkach rosołowych, ale i tak pycha ze śmietaną.

Na kosiłem masę zajączków, oczywiście połowa zeżarta. Oprócz tego 4 prawdziwki, 2 koźlarki, trochę kurek i 5 starych bab.

Sporo kań ale nie zbieram bo nie mam jak przyrządzić.

Były też gołąbki i Gąski ale ja ich nie zbieram.

Jak wolisz jeść kurki?

  • Zupa6% (2 głosy)
  • Jajecznica55% (18 głosów)
  • Inny sposób a OP to pedaU39% (13 głosów)

33 głosów

Pokaż więcej komentarzy (11)

GURU

w Ciekawostki

30piorunów

6 Września:

* Dzień Walki z Prokrastynacją

* Dzień Czytania Książek

Pokaż więcej komentarzy (15)