Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Najnowsze dyskusje

gość

Typ wpisu

Fenomen

w Hydepark

5piorunów

30 marca 2025 napisałem taki wpis i nawet dostałem się w gorące:

https://www.hejto.pl/wpis/kto-dostal-w-piatek-popoludniu-oferte-pracy-w-de-no-ja-xd-kto-w-niedziele-wieczo

tl;dr - wraz z moją Różową spontanicznie podjąłem decyzję o rozpoczęciu pracy w Niemczech.

Aktualizacja po ponad 520 dniach: żyję, nadal mam dwie nerki, a po drodze dorobiłem się "własnego" mieszkania na wynajem i umowy "na stałe" u niemieckiego pracodawcy.

Na papierze może nie brzmi to jak wiele, ale dla mnie to jedno z największych osiągnięć w życiu, czyt. stabilizacja, zostawienie przeszłości za sobą i w końcu budowanie przyszłości. Mamy swoje 47 m² (do pracy 15 minut spacerkiem), planujemy ślub cywilny, mamy kontakt z hodowlą brytoli krótkowłosych i jest po prostu za⁎⁎⁎⁎ście.

Powoli spełniam też marzenie z dzieciństwa o własnym kąciku gamingowym. Wczoraj kurierzy dostarczyli nową pralkę, lodówkę i monitor, na który czekałem od jego zapowiedzi. I nie ukrywam - wieczorem, kiedy zostałem sam ze swoimi myślami i spojrzałem na to wszystko, trochę łezka się w oku zakręciła ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Alkoholu jak nie piłem tak nie piję, kupka wstydu na Steamie się powiększa i było mniej czasu na książki, ale na pewno się to zmieni. I tak będę potrzebował waszych inspiracji i polecajek, ale to temat na inny wątek.

Jeżeli ktoś dotrwał do końca tego wysrywu to pozdrawiam każdego serdecznie i życzę dużo zdrówka ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ

W spoilerze obecna konfiguracja kompa, zobaczymy czy coś się zmieni na przestrzeni kolejnych lat:

||:brain: AMD Ryzen 7 9800X3D
:jigsaw: ASUS ROG Strix X870E-E Gaming WIFI
:frame_with_picture: Gigabyte GeForce RTX 4090 GAMING OC 24GB
:snowflake: Arctic Liquid Freezer III Pro 360
:dna: Corsair Vengeance DDR5-6000 2 x 32GB
:floppy_disk: Samsung SSD 990 Pro 2 x 2TB + 1 x 1TB
:electric_plug: be quiet! 1200 Watt Dark Power 14 Modular 80+ Titanium
:file_cabinet: be quiet! Shadow Base 800
:cyclone: be quiet! Silent Wings Pro 4 PWM 140mm (5x)

:desktop_computer: LG GX9 · 39″ · 5K2K · 165Hz/330Hz · Primary RGB Tandem OLED

:tv: LG G5 · 65″ · 4K · 165Hz · Primary RGB Tandem OLED
:joystick: PlayStation 5 · Pro · 2TB||

Gruba ryba

w Hydepark

1piorunów

dedykowana szmatka do wytarcia bagnetu w autach które zjeżdżają czasem z asfaltu 😉

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Heheszki

4piorunów

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

14piorunów

Chryste elejson, jak można być aż tak głupim?

Wiadomo, że to jakiś odklejeniec, ale jakoś trzeba otagować, więc

Pokaż więcej komentarzy (7)

Koneser

w Gry

10piorunów

133 + 1 = 134

Tytuł: Vampire: The Masquerade - Reckoning of New York
Developer: Draw Distance
Wydawca: Dear Villagers
Rok wydania: 2024
Gatunek: powieść wizualna
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: dwukrotnie, łącznie jakieś 17 godzin
Ocena: 7/10

Trzecia część wampirów od Draw Distance. Wizualnie i dźwiękowo nie jest wg mnie tak dobra, jak poprzednie części, ale nadal w porządku. Wciągająca historia z wyrazistymi postaciami i przytłaczającą atmosferą nadciągającej zagłady.

Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/

Gruba ryba2piorunów

@2138 kurcze, muszę wreszcie kiedyś się zabrać i skończyć Masquerade Redemption ^^

GURU2piorunów

@Loginus07 Pamiętam jak dobrze za dzieciaka grało mi się w Masquerade Redemption, a potem Bloodlines po tych wszystkich poprawkach i dodatkach od fanów też stał się znacznie lepszą grą. Polecam chociaż pewnie w tych czasach sterowanie będzie trochę drewniane.

Gruba ryba2piorunów

@2138 mnie zatrzymał golem w Pradze za dzieciaka... teraz już pewnie bym sobie poradził, ale wtedy to ja nie wiedziałem, że warto się buffować, tylko atak xD

@nbzwdsdzbcps ja lubie drewniane sterowania ^^

GURU0piorunów

@Loginus07 A ja pamiętam ile razy się męczyłem z Mercurio w klasztorze bo grałem bez patcha co go osłabia. Jednak po ogromie prób udało mi się wygrać w oryginalnej wersji. Nadal pamiętam, że dopiero Femur i Feral Claws robiły mu cokolwiek.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Sum

w Sztafeta

8piorunów

31 328,97 + 5,03 = 31 334,00

Marszobieg po 3 dniach rekonwalescencji. Rozruch nie byl tragiczny ale tez nie bezproblemowy.

Biodro na pocztku nie pozwalalo na pelne obciazenie gdzie pod koniec byly momenty ze zapominalen o bolu.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Gry

11piorunów

Pograłem od wczoraj już paręnaście godzin w The Blood of Dawnwalker i po prologu i lekkim liźnięciu wątku głównego jestem bardzo na tak.

Fabuła jak na razie ciekawa, w ogóle wielki plus ode mnie za to, że jest to oryginalny świat, a nie adaptacja książki. Adaptacje to według mnie coś bardziej odtwórczego, co nie pozwala scenarzystom w pełni wykazać się kreatywnością. Walka mi się podoba, ja generalnie zawsze jestem kiepski w mocno zręcznościowe mechaniki. Jakieś Bayonetty polegające na wykuciu i wykonaniu długich combosów są dla mnie niegrywalne, a soulsy przechodzę bardziej siłą uporu niż małpiej zręczności. A tutaj zdarzało mi się już kilka razy wpaść w trans, kiedy nawet niespecjalnie widzę i analizuję, co się na ekranie dzieje, tylko reaguję instynktownie i przechodzę dłuższą walkę bez większych obrażeń blokując i parując kiedy trzeba (na poziomie trudności 3/4). Bardzo satysfakcjonujące.

Straaaaaaasznie podoba mi się mechanika upływającego czasu. Zawsze doceniam, gdy twórcy gry celującej w więcej niż jedno A mają odwagę eksperymentować (w indykach to norma, więc wprawdzie też doceniam, ale to nie to samo). W roleplejach od zawsze mamy ten śmieszny problem, że fabuła wmawia nam, że wisi nad nami jakiś miecz Demoklesa, a rozgrywka twierdzi zupełnie co innego. Geralt desperacko szuka Ciri, która jest w niebezpieczeństwie, ale w Gwinta zagra, utopca utopi, wyrucha pół Velen. Heniek powinien czym prędzej wyciągnąć Ptaszka z klatki, ale po drodze kuźnię wyremontuje, zegar miejski naprawi, wydoktoryzuje się w parzeniu herbaty.

W końcu ktoś miał odwagę zrobić to inaczej. Tu, by trzymać się przykładu z prologu i nie wyskakiwać ze spoilerami, jak mówią, że wieczorem będzie pewne wydarzenie i musisz się na nie przygotować, to wydarzenie będzie wieczorem (nie po 84 dniach spędzonych na polowaniu na sarny, gdy postanowisz z nudów pchnąć fabułę do przodu) i albo się przygotujesz, albo nie. Albo odpowiednio dobierzesz questy i aktywności, by zdążyć na czas, albo nie. I jak nie, to też nie jest game over, tylko drzewo fabuły uwzględnia to, co zrobiłeś. Według tego, co Rysław donosił, to drzewo jest przeogromne. I do tej mechaniki dobudowane są kolejne, związane mocno z fabułą i tym, w jaki sposób ukończymy główne zadanie, bo po prostu nie możemy zrobić wszystkiego, wyczyścić całej mapy jak w Horizonie czy Cyberpunku i wtedy dziarsko ruszyć do questa kończącego. Absolutnie fantastyczne.

I teraz w komentarzach na golu czy innych pepełe pełno mądrości "nienawidzę takich ograniczeń, pierwsze co zrobię po zainstalowaniu, to wrzucam moda wyłączającego to". Owszem, można, to jest siła , że modami można zrobić wszystko. Ale to tak jakby od razu po zainstalowaniu GTA wrzucić cheata na wszystkie bronie i nieograniczony hajs, bo "nienawidzę takich ograniczeń". To jest cała gra zbudowana na tym, a nie tylko licznik czasu w rogu ekranu, po upłynięciu którego gra się wyłącza. Jak ktoś lubi, to proszę bardzo. Tylko to takie dość smutne podejście, zero zainteresowania czymś nowym i odważnym.

Ale wracając do gry. W paru miejscach czuć budżet niższy niż wyższy. NPC-e i rozmowy z nimi mają vibe Wiedźmina pierwszego, modele strasznie powtarzalne i często niespecjalnie pasujące do postaci, które przedstawiają. Jakby wszyscy niebędący ważniejszymi dla fabuły osobami byli w wieku około 30-40 lat. I taki model postaci gra starowinkę albo młodego chłopaka na schadzce z dziewczyną. Brakuje też trochę takich prostych rzeczy z gatunku "quality of life". Nie znalazłem żadnych ustawień dostępności, a dla moich oczu kolor śladów podczas używania instynktu bardzo mało kontrastuje z otoczeniem. Nie ma też możliwości wyregulowania krawędzi ekranu dla interfejsu, co rodzi problem na monitorze ultrawide - ikony informujące o naładowaniu się zdolności czy tym, na co akurat jest przełączony krzyżak, są podczas walki za daleko od akcji i po prostu ich nie widzę kątem oka. A intencjonalne spojrzenie na nie prawie zawsze kończy się śmiercią.

Polski dubbing - ech. Głosowo w porządku, ale reżyseria... Ja nie wiem, u nas zupełnie normalne jest to, że aktorzy podkładający głos w grze nie znają kontekstu wypowiadanej kwestii. Że dialogi nie są nagrywane jednocześnie przez obu aktorów, dzięki czemu mieliby w ogóle szansę odegrać interakcję. Tutaj bardzo czuć, że aktorzy gubią wątek dosłownie co kwestię i za każdym razem zgadują (rzadko trafnie), jak zaintonować dane zdanie, bo nie widzieli całej rozmowy. Albo po walce z pierwszym większym wrogiem Coen rzuca do siebie coś w stylu "co to było?!". Ale aktor wypowiada to w sposób, jakby zaciekawiony kogoś rzeczywiście o to pytał. Nie dziwię się, jeśli dostał do przeczytania tylko "co to było?!" i zero kontekstu. Dubbing animacji stoi u nas od dekad na mistrzowskim poziomie, a w grach cały czas jest tak lub niewiele lepiej i najwidoczniej inaczej się nie da :neutral_face:

Dobra, powymądrzałem się, wracam do gry. A, i już udało mi się zapamiętać tytuł i nie sprawdzam za każdym razem, czy to The Blood of Dawnwalker czy The Dawn of Bloodwalker.

Lider1piorunów

@Shagwest przepraszam ale nie będę nic czytać oprócz 1 zdania bo nie chcę sobie niczego spoilerować. Cieszę się, że jesteś bardzo na tak - ja zostawiam sobie przygodnę Coena na późną jesień

Lider0piorunów

@Shagwest dzięki za info. Już przeczytałem i faktycznie to są dwa odległe opinie - akuart oglądając wcześniejsze urywki z gry wypuszczone przez rebel podobał mi się dubbing ale jak mówisz może w głównym wątku emocjonalnie klika w 85% a reszcie czuć rozjazd.

Twórcy mówili, że na początku AI pomogło głosowo aby nadać realizmu napisanym kwestią na papierze zanim aktorzy zaczną nagrywać swoje kwestie. Akurat to normalnie podejście, że używa się wielu dialogów naprzemienne - w W3 również były takie sytuacje gdzie jeżeli pociągnąłeś emocjonalny opcjonalny dialog to nagle Geralt mówi bez emocji przejdźmy do innego tematu ggdzie wcześniej było słychać złość czy smutek.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Mocarz

w Stare Odmiany

8piorunów

# typ: Cornish Aromatic\

Deserowasynonimy: Aromatic, Aromatic Pippin, Aromatic Russet (zob. również Aromatic Russet), Siberian Russetcharakterystyka: Średniej wielkości, zbliżona do dużej, o okrągłym, stożkowatym kształcie z żłobieniami i wyraźnie wybrzuszonym wierzchołkiem. Skórka jest szorstka i sucha. Podstawowy kolor to zielonkawo-żółty, przechodzący w żółty, na którym pojawia się jasnoczerwony rumieniec z ciemniejszymi paskami, przeplatany plamami ochrowej rdzawizny, która w niektórych latach pokrywa całe jabłko. Przezroczki są mieszane – zielone i rdzawobrązowe. Kielich jest mały i zamknięty, osadzony w płytkiej miseczce. Ogonek jest krótki i osadzony w głębokiej, wąskiej i pokrytej rdzawizną wnęce.Cechy charakterystyczne: Miąższ ma kolor kremowy, jest drobnoziarnisty i jędrny, ale nieco suchy. Smak jest korzenny, lekko cierpki, orzechowy, bogaty, z nutami ananasa.Zastosowanie: Bardzo ceniona tradycyjna odmiana jabłek stołowych.Pochodzenie: Po raz pierwszy wspomniana przez znanego brytyjskiego parlamentarzystę i baroneta z Kornwalii (Wielka Brytania), sir Christophera Hawkinsa, w 1813 roku w czasopiśmie „Transactions” Londyńskiego Towarzystwa Ogrodniczego, w którym ujawnił, że odmiana ta była uprawiana w Kornwalii od wielu lat. W publikacji „The Coloured Figures and Descriptions of the Most Esteemed Kinds of Apples and Pears” (wydanej w 1876 r.) znany brytyjski pomolog Robert Hogg stwierdza, że „pochodzenie tej doskonałej odmiany nie jest nigdzie podane, a sama jej nazwa nie dostarcza żadnych wskazówek co do miejsca, w którym została wyhodowana”. Edward A. Bunyard w swojej książce „A Handbook of Hardy Fruits More Commonly Grown in Great Britain” (opublikowanej w 1925 r.) sugeruje, że odmiana ta „pochodzi z Kornwalii, prawdopodobnie z XVII wieku”.uprawa: Pionowy pokrój, rozłożysty, silny wzrost. Owocuje co roku, ale plony są skromne. Najlepiej rośnie w umiarkowanym klimacie morskim.przechowywanie w chłodni: cztery miesiącepodatność na choroby: podatna na raka. Bardzo odporna na parcha.zbiór: gotowa do zbioru w połowie piątego okresu.grupa zapylania: Eszczyt zapylania: 17ploidizm: diploidalna. Samosterylna.tygodnie przechowywania w chłodni: 12okres zbiorów: koniec września początek pazdziernika
#uk [#wielkabrytania](https://www.hejto.pl/tag/wielkabrytania) [#ogrodnictwo](https://www.hejto.pl/tag/ogrodnictwo) [#stareodmiany](https://www.hejto.pl/tag/stareodmiany) [#polska](https://www.hejto.pl/tag/polska) [#botanika](https://www.hejto.pl/tag/botanika) \
> https://pomiferous.com/applebyname/cornish-aromatic-id-1519

Mocarz1piorunów

Irlandia https://futureforests.ie/products/apple-cornish-aromatic?variant=42020851351710

Apple Cornish AromaticApple Cornish Aromatic A dessert apple, dating back to the early 19th century and probably older, Malus domestica Cornish Aromatic is fairly vigorous, with an upright, spreading habit. It’s a good, regular cropper, easy to grow, and a spur-bearer. It’s particularly suitable for mild, damp areas, with good disease resistance, particularly to scab and canker. The fruit is medium-sized, ribbed, with a red-flushed, russeted skin, and a very good, aromatic flavour in a good year, reminiscent of pineapple and pear drops. Apple Cornish Aromatic needs a pollination partner. Site: ShelteredSoil: Any well drained soilPosition: Crops best in full sunPick: Mid-OctoberKeep: December to FebruaryHardiness: HardyPollination: Self-sterile; Pollination Group 4Uses: Eating Please Note : Our fruit trees are pre pruned at the nursery.Future Forests