Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Najnowsze dyskusje

gość

Typ wpisu

Fenomen

w Filmy

0piorunów

870 + 1 = 871

Tytuł: Nawet Bóg nie pomoże

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Hana Jušić

Czas trwania: 2h 17m

Ocena: 6/10

Przychodzi baba do innej baby. Nie rozumieją się, bo każda mówi w innym języku. Jedna jest żoną jednego chłopa z osady, który stąd wyjechał. Druga musi samotnie pilnować obejścia, gdy reszta osady wypasa owce w wyższych partiach gór.

Obca baba zaprzyjaźnia się z miejscową, nawet uczy się kilku słów, a potem wyrusza, by znaleźć resztę ludu i braci swego zmarłego męża.

Ogólnie krajobrazy, nie do końca zrozumiałe postawy bohaterów, ale na koniec wygrywają kobiety – te dwie baby z początku, które zganiane przez facetów odchodzą razem z tego męskiego, chujowego świata.

Piękne widoki, ładne zdjęcia, fajne aktorstwo, ale przez to, że film sam nie wiedział gdzie ma skręcać czy już w totalne slow cinema, czy w coś z przekazem w fabule to nie miałam siły go rozkawałkować. Tutaj zawiodło moje filmowe doświadczenie, obawiam się, bo ludziom z mojej festiwalowej ekipy ten film bardzo się podobał.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Osobistość

w Zalesie

0piorunów

Z radością w sercu żegnałem sie z bankiem PKO BP. Cieszyłem się tez na otworzenie konta w innym banku, gdzie wszystko wydaje się dużo mniej toporne i obwarowane elitaryzmem.

Jakież jest moje zdziwienie, gdy okazuje się, ze przylepili się jakoś tak do systemu autoryzacji PZ, ze musze do nich iść i nawet z dowodem nie moge potwierdzić, ze ja to ja, bo innego dowodu uzywalem 10 lat temu gdy jako knypek wybierałem ten bank. Bez sensu tłumaczenie.

Poszedłem do oddziału, potrzebuje tego na już.

Dziś po 2 godzinach oczekiwania dowiedziałem się, że:

My tu tak naprawdę nic nie możemy zrobic, a w ogole to problem profilu zaufanego proszem Pana.

Na co trzymam na infolinii babkę od PZ i daje ją do telefonu innej babce z banku.

Gadają, po czym... Nie chcą ze sobą rozmawiać. Ręce mi opadły, już kiedys sie integrowałem z PZ i wiem, ze jest możliwość wyrejestrowania i to leży w gestii banku.

Jak ubiją mObywatela to bedzie powrót do kartkówek i znowu papier przyjmie wszystko.

Inspirator

w Hydepark

1piorunów

Niedawno pojawił się wątek rozwodów, więc, może jako społeczność hejto poradzicie coś hurtem.

Zbliżamy się z partnerką do 40tki.

Kiedyś planowaliśmy dzieci. Potem, próbowaliśmy mieć dzieci. Ale, im dalej w las tym ja mam mniejszą ochotę a druga połówka choć mówi że OK widać że ma z tym problem.

Pracujemy na okrągło, sporo kredytów dzięki temu spłacone. Ale, kwalifikujemy się do modnej ostatnio akcji "świniobicie". I chyba to jest jeden z głównych powodów dla których seks prawie nie istnieje. Partnerce jej wygląd przeszkadza, ale ja jestem pewien że to stresująca praca i w nadgodzinach jest tego powodem a koniec końców efektem. Korpo&netflix&chill. Ale pracy nie zmieni. Poza tym, dogadujemy się super od lat. Wiem jak to brzmi, ale serio. A ja tak naprawdę jestem ciekaw czy ten okres "last chance for instynkt macierzyński" kiedyś mija.

---

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

ID:

Wpis dodany za pomocą hejtoanonim.pl. Zaakceptowany przez @bojowonastawionaowca

Fanatyk0piorunów

@hejtoanonim - czasem instykt trwa a możliwości biologicznych koło 40 zaczyna brakować i pomimo chęci i prób z dziecka nici.

Na szczęście pozostaje jeszcze ścieżka adopcji - jednak ta nie jest dla każdego.

Aha, na to wygląda, że Ty nie pociągasz partnerki a ona Ciebie - a bez seksu nie ma dzieci 🤷

Fanatyk

w Hydepark

10piorunów

Przejście się po nadmorskiej miejscowości z Ramzesem to zawsze bajka
Na każdym kroku 'jaki piękny, jaki grzeczny, jaki słodki, jaki puchaty, pieeeeesek' :3
No wróciłam ze spacerku z bananem na gębie xd

Pokaż więcej komentarzy (4)

Wirtuoz

w Stare Odmiany

3piorunów

Jabłoń 'Bláhovo Oranžové' - należy do najbardziej znanych czeskich odmian zimowych. Została wyhodowana przez Václava Bláhę w Libowicach, jako siewka z krzyżówki 'Cox Orange' × 'Wagener' z 1945 roku, pierwsze owoce oryginalne drzewo przyniosło w 1954 roku, a do wykazu dozwolonych odmian trafiła w 1969 roku. Drzewo tworzy raczej wąską, piramidalną koronę i przy dobrym prowadzeniu nadaje się również do kształtów wrzeciona lub okrywy. W kwietniu do maja kwitnie na biało-różowo, kwiaty są miododajne. Owoce są średniej wielkości, kuliste do stożkowatych, o zielonożółtej podstawie, pokrytej czerwonymi cętkami i pomarańczowo-czerwonymi pasami, czasem z delikatną rdzawą plamistością. Miąższ jest żółtawy, delikatny do kruchego, soczysty, kwaśno-słodki i wyraźnie aromatyczny, o typowym „coxowym” posmaku. Zbiory odbywają się w połowie października, dojrzałość konsumpcyjną osiąga w grudniu, a przy odpowiednim przechowywaniu owoce wytrzymają do marca. Sprawdzi się jako jabłko deserowe, do moszczu i do suszenia, w deserach zachowuje jędrność i aromat. Owoce naturalnie zawierają błonnik, pektyny i witaminę C, a w aromatycznej skórce znajduje się również część polifenoli, które przyczyniają się do smaku.


Szkólka i źródło

https://www.ekstrarosliny.pl/jablon--blahovo-oranzove/

Gruba ryba

w Góry

6piorunów

Siema,

Rodzinny wypad w Gorce. Zapraszam na :hiking_boot:

---------

Miejsce: Dolina Potoku Turbacz (Gorce)

Data: 26 lipca 2026 (niedziela)

Staty: 6.5km, 3h20, 320m przewyższeń

Trasa dla zainteresowanych.

Krótka, rodzinna wycieczka, która dla większości zakończyła się już na polanie Oberówka. Niestety, babcia, która jeszcze 2 lata temu weszła na Babią Górę, bardzo posunęła się na zdrowiu i te pół kilometra było już dla niej dużym wyzwaniem. Dzieciaki też wolały zostać, więc resztę trasy robiłem biegiem.

Informacje praktyczne:

* Płatny parking znajduje się tutaj - mimo dużych rozmiarów, w sezonie, w godzinach południowych, ciężko znaleźć na nim miejsce.

* Wejście do Gorczańskiego Parku Narodowego jest płatne. Punkt sprzedaży biletów jest tutaj, można zakupić je również internetowo.

Co było fajne:

* Na odcinku szlaku idącego nad Oberówką natknęliśmy się na duży okaz Siedzunia Sosnowego (trzecie zdjęcie), a w znajdujących się obok polany oczkach wodnych dla płazów widzieliśmy kilka zaskrońców.

* Bardzo podobał mi się ten fragment prowadzący do Szałasiska - wąska, klimatyczna leśna ścieżka.

Co było mniej fajne:

* Wszystko było fajne.

Trasa jest w porządku jeśli chodzi o spokojne przejście jej z dzieciakami, choć nie była aż tak atrakcyjna, jak ją zapamiętałem z zimowego, nocnego wypadu. Ogólnie te odcinki pokrywające się z czerwonym szlakiem spacerowym bardziej pasowałyby mi na rower, ale to już moje osobiste odczucia.

GURU1piorunów

Fajnie, nigdy na niego nie trafiłem. Często kupuję azjatycką wersję bo uwielbiam do chińskiego.

Patrzę na miniaturkę "ej on miał 2 dzieciaki a tu 3 widzę". A to żona. 😛

Gruba ryba0piorunów

@Opornik Ja właśnie pierwszy raz widziałem, no ale na terenie parku zebrać go oczywiście nie mogłem. Zresztą nawet poza parkiem bym tego nie zrobił, bo aż szkoda byłoby mi taki piękny okaz niszczyć :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

9piorunów

869 + 1 = 870

Tytuł: Avatar: Ogień i popiół (Avatar 3:)

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Sci-Fi

Reżyseria: James Cameron

Czas trwania: 3h 17min

Ocena: 6/10

Czy James Cameron jest w stanie nas jeszcze czymś zaskoczyć? Niestety, trzecia odsłona sagi okazuje się tak samo nudna jak pozostałe, choć obiektywnie wypada ciut lepiej niż męczący Avatar 2. Po ponownym seansie można mieć już jednak pełną jasność, z tej formuły nie da się wycisnąć ani kropli więcej. Otrzymujemy dokładnie tę samą historię po raz trzeci, tylko przemnożoną przez efekt skali, czyli więcej dobrych, więcej złych i jeszcze więcej kosmicznej „magii”.

Największą zaletą produkcji pozostaje strona wizualna. Film nadal serwuje przepiękne widoki Pandory, jej niesamowitą faunę i florę oraz kolory absolutnie nie z tej ziemi, za co należą się uczciwe punkty. Niestety, pod tą błyszczącą powłoką kryje się scenariuszowa pustka. Historia opowiadająca o głębokich wodach okazuje się płytka niczym kałuża, a zachowanie głównego bohatera bywa wyjątkowo irytujące. Jake wciąż zachowuje się jak typowy jarhead i chociaż wiemy, że nim jest, to po ponad dekadzie życia na Pandorze mógłby się wreszcie czegoś nauczyć. Cameron musi wreszcie coś zmienić w podejściu do scenariusza przy kolejnych częściach, bo tego schematu po prostu nie da się już dłużej oglądać, co zresztą doskonale widać po sporym spadku wyników finansowych w kasach kin.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

20piorunów

Zmienił się u nas jakiś czas temu w dziale dyrektor. Tak dla zobrazowania sytuacji jestem sobie ja, szeregowy pracownik, nazwijmy to poziom P1, potem jest menadżer mojego zespołu (P2), nad nim jeszcze ktoś (P3), no i potem już wielka szycha, ten nasz ananasek (P4). Jak dołączył, to tych na P3 było 5 osób. 8 miesięcy temu wypieprzył 4 znich, była wielka kampania jak to wypłaszczamy strukturę, skracamy dystans między P1 a P4, bla bla bla. Zrobił się chaos w c⁎⁎j, zaczęły się głosy, że jednak trochę się to rozjeżdża, że brak odpowiedzialności za procesy, sraken pierdaken. Zaczęli rekrutować na stanowiska na poziomie P3 i dzisiaj dopięto karuzelę spierdolenia zatrudniając szóstą osobę na tym poziomie xD A więc wypłaszczyliśmy strukturę z 5 osób na P3 do 6 xD

Naprawdę od pewnego poziomu w biznesie, polityce, czy innych dziedzinach możesz odpierdalać co ci się rzewnie podoba i to jest zerowa odpowiedzialność. Nawet jak przegniesz pałkę, zrobisz coś totalnie bezsensownego, to szanse, że cię za to zwolnią są prawie zerowe. A nawet jak to się stanie to i tak znajdzie się ktoś, kto i tak cię zatrudni, bo przecież zdobyłeś tak cenne doświadczenie i nauczyłeś się na błędach xD

Lider12piorunów

@cweliat z doświadczenia mogę powiedzieć, że optymalna liczba pracowników pod menedżerem/dyrektorem to między 6 a 8 osób. Im wyżej w organizacji, tym się bardziej tego pilnuje, bo szansa na to, że coś się spierdoli, jest dużo większa, a ktoś musi za to brać odpowiedzialność.

Gruba ryba14piorunów

@cweliat to jest klasyka w korporacjach. średnio co 2-3 lata przychodzi Czas Wielkiej Miotły i wymiata częśc załogi. Kto sie nie zdazy schowac pod stół ten odpada. A zaraz po miotle przychodzi czas uzupełniania wakatów i rozwijania zespołów. Kto pracował w korpo ten wiadomo gdzie wiadomo czego nie robi

Pokaż więcej komentarzy (3)