Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Najnowsze dyskusje

gość

Typ wpisu

Specjalista

w Dyskusje

1piorunów

Jesteśmy coraz bliżej celu - 97,5% ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Czyli jak się pewnie domyślacie zostały jeszcze te jebane gołębie - 200 sztuk xDDD

No i później oczywiście dwa dodatki w które nigdy nie grałam :smiley:

Mówimy o GTA IV żeby była jasność :smiley:

Gruba ryba

w Sztafeta

1piorunów

29 375,72 + 8,77 = 29 384,49

Progowe bieganko, 3x 7 minut.

Beka, bo wychodzę a tam leje. I co teraz zrobić? No nic, kurtała na grzbiet i do przodu. Ledwo co do parku doszedłem, to przestało. Miałem zatem bieganie w worku, z którego potem pociekło trochę potu, jak wyprostowałem ręce w dół po zakończonej sesji.

156 średnie serce... cholera, kiedyś tak pokazywało mi na easy. Się porobiło...

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Gruba ryba

w Hydepark

1piorunów

Dzisiaj byłem w urzędzie pracy. Zarejestrowałem się jako bezrobotny. Sam się zwolniłem więc nie przysługuje mi zasiłek. Pani poinformowała mnie że zasiłek nie obowiązuje mnie wcale. Nawet po upływie 3 miesięcy. Ciekawe, czyli w zasadzie nie ma możliwości uzyskania zasiłku jeśli człowiek z własnej woli zwalnia się z pracy.

Jak wrażenia? Próbowałem złożyć wniosek sam przez wirtualny urząd pracy. W pewnym momencie proces składania wniosku zawiesił się i musiałem zacząć cały proces od początku. Później poszło szybciej, bo już wiedziałem co i jak. Miałem też już wszystkie zdjęcia dokumentów. Doszedłem do końca procesu. Na końcu proces składania wniosku został zablokowany i wyświetlił się komunikat że podpis kwalifikowany jest na ten moment zablokowany przez ministerstwo cyfryzacji. Więc straciłem godzinę, wziąłem dokumenty w łapę, dziecko za rękę i poszliśmy do urzędu pracy. Miałem jakieś 500 metrów.

Ogólnie załatwiłem to w godzinkę na miejscu, żadnych kolejek. Jedna pani bardzo miła, pomogła ze wszystkim druga po prostu służbowo wypełniła formalności. Pani zdziwiła się że nie ubiegam się o zasiłek, mówi że większość ludzi przychodzi tutaj właśnie po to. Ja powiedziałem że po piwerwsze to ubezpieczenie - żona mogła by mnie zarejestrować. Ale chciałem też się zarejestrować bo słyszalem że są możliwe dotacje na rozpoczęcie działalności. Pani odpowiedziała że żadnych środków na takie cele na ten moment nie mają. Mówię dobrze, zarejerujmy. Może środki się pojawia, może porozmawiam sobie z tym doradcą zawodowym, zobaczę co mają do powiedzenia. Może wyślą mnie na jakieś kursy, chętnie odnowił bym sobie uprawnienia elektryczne czy może jakieś inne tego typu rzeczy. W każdym razie nie zaszkodzi. I tak od września ruszam z pracą nad swoim własnym projektem. Może zarobi a może nie. Jeśli przyniesie jakieś zyski to będę rejestrował działaność. A jeśli za pół roku okaże się że zysk z tego żaden i d⁎⁎a ze mnie a nie żaden przedsiębiorca to będę szukał roboty. Ale szczerze? Jak uda mi się za kilka miesięcy na własnej działalności wyciągnąć na rachunki to będzie fajnie.

Gruba ryba

w Hydepark

12piorunów

Ostatnio byłem u rodziców na wiosce i wracając zajechałem na podwórko dawne gdzie mieszkaliśmy w dzieciństwie, mamy tam kilka mieszkań które wynajmujemy no ale w tym samym budynku jest też taka stara raszpla mega konfliktowa choć ostatnio z 4 lata nie było żadnej dramy coś tam lokator opowiadał że raz do kuriera przysapała że po co stanął tak blisko budynku, a typ paczkę zrzucał i to jeszcze jej xD

Pamiętam akcję jak jeszcze tam mieszkaliśmy (rok ok 2003) i mój ojciec wyszedł na podwórko wyciągnął kosiarkę ale że brakło paliwa to zostawił ją i poszedł podcinać ręcznymi takimi nożycami chwasty przy samym płocie by potem tylko wjechać kosiarką i elo.

Kuca sobie i słyszy taki głuchy dźwięk jakby coś spadło na trawę, za chwilę kolejny i kolejny, patrzy a nad garażem latają kamienie na nasz ogródek, wychyla się po cichu, a to ta stara sąsiadka rzuca kamienie jak przypuszczamy to po to by ostrze kosiarki w nie uderzało, ojciec stoi i patrzy a ta rzuca dalej, nie widziała go bo jak ryknął na nią to aż zbladła i drze się na całe podwórku ratunku pomocy biją, wylatuję z bloku idę i patrzę co się odpierdala, ta drze jape ojciec taki trochę pikachu face nagle jej syn tak wtedy miał z 25 lat i od razu z wymachem by uderzyć ojca, wyprzedza mnie ja widząc co się dzieje zastosowałem klasyczne podcięcie zza pleców tj takie kopnięcie w nogę by przy kroku zahaczyła o tę stojącą na ziemi i typ jak szedł tak w tej samej pozycji się wy⁎⁎⁎⁎⁎olił nawet ręki nie opuścił by się uchronić przed upadkiem.

Wstaje i zadyma, ale słowna bo widzial że nas 2, a ojciecmiał 1 z tych kamieni w ręce no i jakby dostał nim bombę to by 2 dni tam leżał więc spuścił z tonu i zaczęła się klasyczna awantura.

Ojciec mówi w tym całym chaosie jak było, no ale słowo przeciwko słowu, sąsiadka kona w męczarniach jak to pobita została mocno i okropnie no o decyzja - dzwoni ona po policję.

No dobra ojciec pewny swego.

Przyjeżdża policja jakoś po 15 minutach, taki dzielnicowy co dość długo u nas gościł chyba najdłużej spośród tych wszystkich policjantów no i wysłuchał 1 strony i 2 no i dorzuciliśmy ten wymach, więc policjant spisuje wszystkich i dzwoni gdzieś tam tym swoim radyjkiem podając nasze dane i pesele.

Okazało się że syn tej klientki był poszukiwany za mandaty i alimenty i przy tak głupiej sprawie powinęli go, on chyba nawet nie był świadomy co jest grane bo radyjko odpowiadało jakimś kodem ale nawet ja mając wtedy 17 lat jak to słyszałem i gdyby to o mnie chodziło to zanim ten policjant by się wyczołgał z auta już bym spierdolił xD a ten jeszcze zdziwiony, że przecież on nie pracuje (na papierze) to nie płaci - normalne.

No i z tego co pamiętam to kilka lat sobie posiedział po tej akcji.

Ja go od tamtej pory nie widziałem nawet bo chwilę później się przeprowadziliśmy.

Fanatyk

w Hydepark

8piorunów

Jeździłem dziś moją nową hulajnogą i zaczepiały mnie 2x jakieś dzieciaki i pytały ile wyciska. A wyciska 70 km/h

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fenomen

w Hydepark

3piorunów

Kolejna ofiara nieludzkiego systemu, oczywiście posiadacz prawa jazdy w akcji.

Karetka poruszająca się w konwoju z radiowozem, przewożąca nietrzeźwą osobę, na sygnale, jechała ze znaczną prędkością. Na wysokości UCK nie ustąpiła pierwszeństwa rowerzyście, który przejeżdżał na zielonym świetle przez przejazd rowerowy. Karetka z całym impetem uderzyła w rowerzystę, który poleciał na szybę czołową i przód pojazdu.

No i oczywiście klasyka, jakiś neybany w centrum zainteresowania, w szpitalu zapewne jeszcze rozwiną mu czerwony dywan.

Czy rowerzyści w Polsce są dyskryminowani?

  • Tak36% (14 głosów)
  • Nie51% (20 głosów)
  • Nie mam pewności13% (5 głosów)

39 głosów

Osobistość10piorunów

@cyber_biker nie wiem po co to prowokujące pytanie. Co to w ogóle znaczy w kontekście rowerzystów - dyskryminowani. Zwłaszcza w kontekście potrącenia przez karetkę, której kierowca raczej po prostu nie zauważył rowerzysty, a i ten rowerzysta zapewne też był mocno nieuważny, bo skoro był to przejazd sygnalizowany, to powinien mieć łeb dookoła siebie. Nawet nie z uwagi na własne bezpieczeństwo, ale żeby ewentualnie karetkę przepuścić.

Niemniej pytanie jest z d⁎⁎y. Rowerzyści są tak samo dyskryminowani jak piesi, jak traktory, kombajny, cokolwiek co porusza się wolniej niż zwykłe wieśniaki za kierownicą.

Tu nie chodzi o dyskryminację, ale o brak kultury na drodze. O ile się poprawia, bo jest coraz lepiej, niektórzy są wręcz nad wyraz i niepotrzebnie ostrożni. Niestety kretynów którzy stracą 5 sekund, bo musieliby przyhamować aby bezpiecznie minąć, jest nadal od groma.

Nie będę tu wtrącał polityki, ale po prostu głupi ludzie są wśród nas. Nie mamy kultury drogowej, więc jak ma być w stosunku do rowerzystów. Ja się obawiam o swoje życie jak jadę zwykłą drogą autem, bo każdy zjeb z naprzeciwka może być pijany, wywalić na czołówkę i do widzenia. A co dopiero rowerem, gdzie co 10 kretyn mnie chce mijać na żyletkę i trącać lusterkiem. Dlatego dawno przestałem "dawać margines". Jak widzę, że jadą auta z naprzeciwka, zjeżdżam na środek pasa, żadnego wyprzedzania na trzeciego. Choćbym właśnie tyrał pod górkę 10km/h. Sami zapracowali.

Kultury na drodze trzeba uczyć i tyle wystarczy, nam rowerzystom też. I jak najwięcej infrastruktury, żeby jak najmniej kręcić w ruchu drogowym.

Przydałby się też ktokurwajegomaćkolwiek - przy planowaniu ścieżek rowerowych - kto jeździł kiedyś na rowerze. Bo szczerze powiem, że liczba miejsc które są po prostu niezrobione, niedokończone, albo nieprzemyślane, ale jednak oddane do użytku, to w sumie większość ścieżek które nie są prowadzone z dala od ruchu. W sensie jest sobie taki DDR, który przeplata się z drogami "samochodowymi" i tak mniej więcej co kilometr - c⁎⁎j wie co masz zrobić. Nagle masz wyjazd z podporządkowanej, nie ma znaków, nie ma pasów, nie ma zakończenia ścieżki. Każdy się wpierdala przed siebie. I takie miejsca są non stop.

Niemniej kończąc przydługi wywód którego nikt nie przeczyta. Wystarczy kultura. Ja jestem dyskryminowany tylko i wyłącznie niedojebaniem przynajmniej połowy Polaków.

Fanatyk3piorunów

@cyber_biker Zdecydowanie są dyskryminowani, ponieważ nikt nie wymaga od nich OC, tablic rejestracyjnych oraz egzaminu z przepisów oraz umiejętności kierowania swoim pojazdem.

Jako pieszy dwukrotnie byłem potrącony, dwukrotnie przez rowery. W obu wypadkach sprawca zbiegł. Raz na chodniku, jakiś szczyl liczył że przed nim uskoczę, nie uskoczyłem, raz na przejściu dostawca jakiegoś uber eatsa czy innego glovo przejechał między samochodami jakie się zatrzymały, zahaczył mnie, i pojechał.

W obu wypadkach sprawcy powinni dostać punkty karne + mandat za spowodowanie kolizji, jednak ze względu na ucieczkę nie było jak tego zrobić. Rowerzyści podlegają dyskryminacji pozytywnej.

GURU0piorunów

@LondoMollari

Raz na chodniku, jakiś szczyl liczył że przed nim uskoczę

A tutaj albo odpowiada rodzic (jak miał poniżej 10 lat), albo powinien przejść egzamin z przepisów oraz umiejętności kierowania swoim pojazdem, aka kartę rowerową

Osobistość0piorunów

@LondoMollari To trzeba też Trypsynie dać tablice rejestracyjne na czole i OC, bo biega szybciej niż większość rowerzystów jeździ.

Obecny kompromis jest bardzo dobrym rozwiązaniem. OC i rejestrację powinny mieć wszelkie elektryki, niezależnie czy mają ogranicznik czy nie mają - bo ten można włączać i wyłączać. Zwykły pojazd napędzany siłą mięśni nie. Bo nie słyszę dzień w dzień, że znów "szalony rowerzysta rozjechał grupę przechodniów, dwie osoby nie żyją".

Nie, najwyżej nieuważny zjeb się w ciebie wwali i tyle. Zdarza się, przykro mi z twojego powodu, ale mnie kiedyś potrącił koleś zbiegający ze schodów i też spadłem. Nie miał OC na poruszanie się nogami, a jak uciekał, bo rozwaliłem nos, to nie zdążyłem zrobić zdjęcia rejestracji pieszego. Powinienem sprawdzić jego Social Rank, ale przypomniałem sobie, że nie jestem chińczykiem i nie mamy komuny.

Są pewne granice zdrowego rozsądku. Wypadki się zdarzają i nie możemy schodzić dowolnie nisko.


Niemniej jeśli już zwykły kurwa pedalarz miałby spełniać takie warunki, niewspółmierne do zagrożenia jakie sprawia - to zgodzę się pod jednym warunkiem. Że prawko będzie miało wymogi jak od pilota F16. Bo taka jest też różnica między zagrożeniem które sprawia byle typek w beemce, który znalazł prawko w chipsach, od kogoś kto się stuknie przypadkiem jadąc 15 na godzinę rowerkiem.

Fanatyk0piorunów
Są pewne granice zdrowego rozsądku. Wypadki się zdarzają i nie możemy schodzić dowolnie nisko.

@npnptcn Spokojnie. Ja jedynie odbijam piłeczkę po tendencyjnym poście OPa, a nie próbuje wprowadzić nowej legislacji wymagającej tego wszystkiego.

Choć osobiście przyznam, że rejestracje mi się podobają, i uważam, że podniosłyby bezpieczeństwo bo cymbały na rowerach/hulajnogach by się bały, że ktoś ich z czystej złośliwości nagra i przyjdzie mandacik.

Osobistość0piorunów

@LondoMollari Zacznijmy od wszelkiej maści elektryków. Na ten moment to jest problem. Bo do zwykłych rowerów (a zwykłych hulajnóg nie wspominam nawet, bo ile tym pojedziesz, 10km/h?), nie widzę sensu, ani w ogóle szansy wprowadzenia. Niemniej przy sensie pozostanę, bo rowerzyści są raczej ofiarami wypadków, a nie sprawcami. Owszem, pieszemu można coś zrobić czasami, ale to są wyjątkowo rzadkie sytuacje i też nie kończą się dla samego pedalarza najlepiej, najczęściej gorzej.

Fanatyk0piorunów

@Ragnarokk

A tutaj albo odpowiada rodzic (jak miał poniżej 10 lat), albo powinien przejść egzamin z przepisów oraz umiejętności kierowania swoim pojazdem, aka kartę rowerową

Miał na oko z 15 lat, jechała banda gnojków w Krakowie na chodniku przy poczcie głównej (kiedy jeszcze była pocztą), piesi uskakiwali, ja stwierdziłem, że tego nie zrobię, bo mam ze 2x większą masę niż on, i w razie czego zadzwonię na policję. Niestety kiedy wyjąłem telefon, gówniarz uciekł.

To nie rower.

Raczej rower, bo to dosyć dawno temu było, zanim wszystko było elektryczne. Oba wypadki zapamiętałem, bo nie były zwykłymi szturchnięciami/lekkimi zahaczeniami, jakie się zdarzają, a przykładem bezczelności (dostawca przemknął między autami, które puszczały pieszych, idących przez przejście).

Pokaż więcej komentarzy (16)

Fenomen

w Dyskusje

3piorunów

Oglądamy na wakacjach powtórki „Postaw na milion” - rany jaki ten teleturniej jest trudny. Ktokolwiek w nim cokolwiek wygrał?

Fanatyk3piorunów

@TwojStaryJeSuchary najdurniejszy teleturniej to jest. Pytania są z d⁎⁎y, jak to oglądałem to zazwyczaj jest coś w stylu: jak często ludzie jedzą kebaba według badania instytutu danych z d⁎⁎y z roku 2020. Kto na takie coś zna odpowiedź...

Pokaż więcej komentarzy (3)