Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Najnowsze wpisy

gość

Typ wpisu

Sum

w Dyskusje

0piorunów

Sowieci chcieli zaatakować Polskę w nocy z 12 na 13 września 1939 roku. Dlaczego im się nie udało?

O świcie 17 września 1939 roku Armia Czerwona przekroczyła granicę II Rzeczypospolitej, łamiąc pakt o nieagresji. Tym samym Sowieci realizowali porozumienie zawarte w ramach paktu Ribbentrop-Mołotow. Planowany atak miał się jednak rozpocząć kilka dni wcześniej. Co poszło nie tak?\ \

Mocarz

w Muzyka

2piorunów


RAM Records (32/34)

RAM Records to brytyjska wytwórnia założona w 1992 roku przez Andy’ego C i Anta Milesa, należąca do najważniejszych labeli sceny drum and bass. W 2016 roku została przejęta przez BMG.

Wykonawca: Tall Order
Album: Heater / New Dawn
Utwór: New Dawn

Tall Order to brytyjski duet produkcyjny z Bristolu, który tworzą Ben Waters oraz Charles Broom. Projekt wystartował w 2020 roku jako solowa inicjatywa Bena (współzałożyciela wytwórni Bowlcut Beats) a w 2024 roku przekształcił się w stałą współpracę obu artystów tworzących nowoczesny dancefloor drum and bass.

https://youtu.be/saYpiSxhgy4?is=WmDq4gs0oO0pu6YG

Gruba ryba

w Książki

5piorunów

1226 + 1 = 1227

Tytuł: The First Wall

Autor: Gav Thorpe

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Black Library

Format: ebook

Liczba stron: 528

Ocena: 4/10

“I would rather win a battle fighting for nothing than loose one.”

III część cyklu The Horus Heresy: Siege of Terra

Niestety, w stosunku do pierwszych dwóch, bardzo przyzwoitych części, zjazd jakościowy jest wyraźnie odczuwalny.

Po pierwsze, chronologia powieści jest poprzestawiana w wyjątkowo chaotyczny sposób i każda perspektywa obejmuje nieco inny przedział czasowy. Problem w tym, że odcinki czasowe nie są wzajemnie rozdzielne i odległe - nie ma tak, że jeden wątek dział się w teraźniejszości, a drugi lata wcześniej. W “The First Wall” różnice czasowe sięgają często zaledwie kilku dni i\\lub przedziały czasowe częściowo nakładają się na siebie, więc istnieją bezpośrednie powiązania przyczynowo-skutkowe pomiędzy wydarzeniami, które zupełnie niepotrzebnie zostały zamienione miejscami. Autor co prawda częściowo uzasadnił takie podejście w posłowiu, ale nie zmienia to poczucia nieuporządkowania, bo dobrej książki nie trzeba tłumaczyć.

Po drugie, Gav Thorpe nie wyciągnął wniosków z poprzednich powieści i nadal wypełnia objętość niepotrzebnymi opisami prozaicznych czynności. W “Angels of Caliban” zanudzał jak chłop jechał czołgiem, a w “The First Wall” poszedł tym tropem jeszcze dalej i rezerwiści jadą pociągiem przez kilka rozdziałów - ze wszystkimi szczegółami: jak pociąg nadjeżdża, jak wsiadają, zajmują miejsca i wykonują inne nic nie znaczące czynności o absolutnie zerowym wpływie na cokolwiek. Nikogo to nie obchodzi.

Podobał mi się natomiast “Wietnam” Forrixa i jego oddziału pozostawionych bez wsparcia na terytorium wroga, bo zawarł w tym epizodzie cały etos Żelaznych Wojowników. Było też trochę innych, bardziej udanych elementów jak przemyślenia Abaddona, stopniowa przemiana Kharna, czy kilka dramatycznych pojedynków.

Niby tragedii nie było, ale niezbyt mi się podobało, nie licząc satysfakcjonującej końcówki, w której jedne wątki się całkiem sprytnie połączyły, a inne dobiegły końca. Jednak wydarzenia w ramach cyklu “The Horus Heresy: Siege of Terra” mają charakter liniowy, więc nie bardzo daje się cokolwiek pominąć.