FisheryGruba ryba
6piorunów#smiesznypiesek #ptaki #ornitologia
Gołąb-zombie.

@Fishery Kiedy dziesiąta kawa wchodzi o 3:33
Kategoria: Hydepark
FisheryGruba ryba
6piorunów#smiesznypiesek #ptaki #ornitologia
Gołąb-zombie.

@Fishery Kiedy dziesiąta kawa wchodzi o 3:33
hatti-vattiOsobistość
20piorunów#swiniobicie idę dziś pierwszy dzień na siłkę odkad się upaslam. Życzcie mi powodzenia bo idę tam z ogromnym poczuciem wstydu.
@hatti-vatti dla mnie wszystko tylko nie siłka. Jedno z miejsc gdzie czuje się zawsze nie komfortowo. Wolę milion innych aktywności. Także życzę powodzenia.
Z tym samobiczowaniem to sama dla siebie jesteś hamulcowym, bo się będziesz rozglądać tylko czy się kto aby czasem z ciebie nie śmieje.
wonszGruba ryba
8piorunówBo najważniejsze to dobrze wyposażony kemping, bigos i pomidorowa na 4 osoby odgrzane w chwilę i twarozupka wjeżdża jak złoto.
Jutro grochowa, ciekawie będzie z serem.

Luxus
@dradrian_zwierachs tak pachnie 150 złotych
GilgameshFanatyk
8piorunówOj, jutro będzie bolało.
Papaton niby wyszedł niechcący ale miejscowy szlak kajakowy nosi imię Jana Pawła II. Także myślę, że papa nade mną dziś czuwał! #2137
#kwadraty pierwsze z kajaka 😉
Max square: 28x28
Max cluster: 2267
Total tiles: 5096 (+7)

@Gilgamesh Stare Ku⁎⁎⁎⁎ko - jestem pewny ze tak sasiednie wioski to nazywaja 😛
xniorvoxFanatyk
6piorunówWiem, że mały 😁 Dla bratanka kupiłem.
Jak ktoś ma mały nadgarstek albo szuka pomysłu na zegarek dla dziecka, to polecam:
1. Casio F-91W – klasyczny "Bin Laden", najtańszy z najlepszych, legenda horologii, znany i szanowany od 1989 roku. Wciąż sprzedawany w kilku milionach sztuk rocznie.
2. Casio LA-20WH – najmniejszy w zestawieniu, z kopertą przypominającą G-Shocka
3. Casio W-59 – czyli ten na zdjęciu, który wybrałem. Prawie taki sam jak F-91W, ale minimalnie mniejszy, z ulepszoną wodoszczelnością (50 m, czyli można pływać) i nieco lepszym paskiem
Wszystkie są dostępne za ok. 70 - 130 złotych i zrobią robotę. Każdy może je też bez wstydu nosić i nawet posiadacze Roleksów złego słowa nie powiedzą, bo tanie Casio są za⁎⁎⁎⁎ste 😎

Przeciez elektroniczne casio na gumowym pasku to jest prawdziwy wygryw i prawdziwy gada watch :)
@xniorvox
p.s w59 to chyba tez mam- syna zegarek,szkoda ze nie chce nosic
@xniorvox
niedlugo konczy 7 lat
ShivaaFanatyk
22piorunówJako że odliczam ostatnie dni do urlopu, który tym razem niestety spędzę nad polskim morzem (niestety bo zimno), to powspominałam sobie swoje poprzednie wyjazdy, jeden szczególnie zapadł mi w pamięć 😅
Pisałam jakiś czas temu o starej pracy na miotle, że polecieli w c⁎⁎ja z kasą. Właśnie wtedy wydarzył się tamten urlopik, który jeszcze przed zamieszaniem z kasą miał być na totalnego biedaka, a wyszedł jeszcze bardziej xD
Był to też mój pierwszy 'dorosły' wyjazd nad morze, po wielu latach, więc mimo skromnych planów, byłam mega podjarana.
Podróż
To były jeszcze czasy, że booking.com nie istniał, albo nie miałam o nim pojęcia, więc w poszukiwaniu noclegu trzeba było przekopywać się po różnych stronach, na których ogłaszały się różne noclegownie. Potem trzeba było dzwonić wszędzie po kolei i pytać o wolne miejsca, przy okazji korygując często ceny bo 'uuuups zapomniało nam się zmienić', oczywiście cena zawsze szła w górę 😛
Problemem było też to, że załatwiałam te wakacje na tydzień przed wyjazdem, więc większość ośrodków była już pełna.
Ale udało się, znalazłam pole campingowe w pobliżu Mielna, gdzie wynajęłam przyczepkę dwuosobową dla siebie i swojej lepszej połówki. Wtedy nie mieliśmy jeszcze aut a nawet prawka, więc trzeba było jeszcze kupić bilety na pociung, gdzie udało się zarezerwować 2x brak gwarancji miejsca normalny.
Ogółem lubię jeździć pociągami, ale wtedy to był koszmar, spocony wagon, bez klimatyzacji, wypchany do granic możliwości grażynami, płaczącymi dziećmi i sebkami z muzyką z głośników. Ale jedziemy na wakajki jeeeeej!
Niestety pociągi do dziś mają tendencję do omijania mniejszych nadmorskich miejscowości, więc po wyjściu z pociągu, waląc jak menele, musieliśmy jeszcze złapać jakiś lokalny bus, który też zbyt blisko naszego campingu nie stawał xd
Camping
To był mój pierwszy raz na campingu 😅 oczywiście nie spodziewałam się hotelu*, szczególnie że kosztowało mnie to chyba 20 zeta za noc, no ale właściciele mogli się bardziej postarać xD teren w większości pokrywała trawa niemal do kolan, jedynie wydeptane ścieżki i miejsca pod namioty stały na płasko. Na cały camping były 2 kible i 2 prysznice, wszystko koedukacyjne, przed ciekawskimi spojrzeniami chroniły jedynie parawany. Fug spod grzyba nie sposób było dostrzec, mało kto używał po sobie mopa po załatwieniu czynności, więc szansa na utratę zębów była niezerowa. Kolejki do tego przybytku były najgorsze. Teren może i nie był zbyt duży, ale czasem już z irytacji oczekiwaniem olewałam to mycie, bo przecież mogę się wykąpać w morzu hehe.
Sama przyczepa to było zderzenie ze wczesnym PRLem, ale z całym inwentarzem minionego czasu i przerobionych lokatorów. W środku była stara kuchenka gazowa na butlę, parę dziurawych garnków i patelnia, która uratowała nam wyjazd. No i mały stolik z ławeczkami po obu stronach.
Łóżko niewygodne i ciasne, całą noc się tutlałam z jednej sprężyny na drugą, ale na wakacjach nie chodzi o to aby się wyspać, nie???
Jak na dwuosobówkę to w sumie nawet mi samej byłoby ciasno.
Robaki 🫣 były wszędzie, wieszaliśmy chleb na uchwytach szafek bo strach było na stole zostawić. Zakładam że miały w przyczepie jakieś siedlisko, bo nie wydaje mi się, że tyle ich z zewnątrz wchodziło. Ale nie ważne, wakacje, bawimy sieeee.
Mielno
Nie byłam tam wcześniej, a nadmorskie miejscowości, które poznałam za dziecka zapamiętałam jako urocze.
Mielno niestety nie spełniło moich oczekiwań co do polskiego morza.
Ale panie, kto to wiedzioł, nie czytalimy, zapłacili, tera trzeba udawać, że jest za⁎⁎⁎⁎ście 😍
Zacznę od tego, że na mapie nasz camping wcale nie wydawał się tak daleko. Ale kiedy wypełniliśmy plecaki kocami i trunkami i udaliśmy się w dziewiczą podróż na plażę, okazało się że droga ciągnie się w nieskończoność, a jeszcze trzeba wrócić. I tak dzień w dzień.
Były jakieś autobusy, ale nie dość że według rozkładu jeździły bardzo rzadko (2x dzienne?) to tak na prawdę nie jeździły wcale, chyba że akurat byliśmy już w połowie trasy z autobuta to potrafił nas minąć radosny autobus. Rozkład? Jaki rozkład? Tak na prawdę jedyny autobus, który nie zawiódł przez cały wyjazd był ten, którym przyjechaliśmy z Koszalina. Co niestety później miało swoje smutne konsekwencje.
Niezawodny but zaprowadził nas w końcu do Mielna 👀 a na miejscu, festiwal spierdolenia. Zewsząd dochodzące umcyk umcyk, drące mordę seby, wkurwione karki, wszędzie syf kiła i mogiła. My ubrani na metali, wtedy jeszcze za sam wygląd szło dostać wpierdol, nie było ulic pełnych alternatywek, do których na dziś dzień wszyscy są przyzwyczajeni, więc cichaczem przemknęliśmy przez to miasto potencjalnej śmierci i... w końcu! Szum fal, ptaków darcie japy I ten charakterystyczny zapach gnijącego glona 😍
Ale, jak już mym oczom ukazała się plaża, byłam rozczarowana, nie wiem już który raz na tym wyjeździe. Piasek nie był biały, ani nawet żółty, taki w kolorze sraki z powtykanymi gdzieniegdzie flaszkami i chusteczkami nawilżanymi. Zaraz obok konkurujące ze sobą biczbary, który zrobi największy hałas. Plaża żałośnie wąska. Stężenie ludzi na metr kwadratowy gorsze niż w lidlu na promocji karpia. Wszędzie patologia, krzyk i nieprzyjazne mordy.
Ja słyszałam w późniejszym czasie, że Mielno to taka letnia imprezownia i na spokój nie ma tam co liczyć, na tamten moment podpisałbym się pod tym wszystkimi ręcyma, ciekawe jak tam jest teraz? Od tamtego czasu moja noga tam nie postała i z lepszą połówką do dziś nie szczędzimy wrednych komentarzy na to miejsce xD
Ale uj, bawiiiimy sieeee.
Trzeba było odejść kawałek od głównych wejść, aby znaleźć w miarę spokojne miejsce na rozbicie kocyka. Morze też mnie nie zachwyciło, nie było przejrzyste a temperatura w nim wykręcała mi kości, ale c⁎⁎j, zapłacone, trzeba korzystać. Niestety nie tylko tenperatura wody była niska. Przez cały, calutki wyjazd piździło jak cholera. Wiatr był taki, że urywał głowę. A w tym czasie we wrocku 30 stopni, trzeba było zostać w domu xD
Jedzonko
Jak już wspominałam, nasz budżet był niewiele wyższy niż dniówka chińczyka w fabryce azbestu.
Ale hej, są wakacje, trzeba zaszaleć, rybka i frytasy z suruwą nęcily zapaszkami.
Wybraliśmy się do niewyglądającejnadrogą knajpy z fiszem. Menu nie wyglądało przyjaźnie dla naszego portfela, ale była szansa po tym wyżyć. Niestety kiedy doszło co do czego, to na nasze szczęście zostaliśmy poinformowani jeszcze przed zamówieniem (tak, byliśmy debilami), że podane ceny są za 100g i tak na prawdę nie stać na na zeżarcie tej cholernej ryby xD
Skończyło się na wizycie w jakiejś lipnej pitcerii, margerita i sos czosnkowy, na bogato.
I było to nasze pierwsze i ostatnie jedzenie wychodne. Poza tym gotowaliśmy sobie na tej starej kuchence i pordzewiałych naczyniach, ale bardzo szybko nasze posiłki stawały się coraz bardziej biedne xD wspominałam wcześniej o tym, że patelnia uratowała nam wyjazd. A to dlatego, bo mieliśmy coraz mniejsze pole do popisu w okolicznej biedronce I w końcu zaczęliśmy się żywić jedynie tostami z serkiem topionym xD ale paaanie, co to były za tosty, pryma sort. Usmażone na patelni, z tym serkiem na którego myśl się teraz wzdrygam, bo podgrzany przyklejał się do podniebienia jak po⁎⁎⁎⁎ny.
Rozrywki
Oczywiście mogliśmy zapomnieć o czymkolwiek za co się płaci, więc uskutecznialiśmy spacery po plaży na przemian z leżeniem plackiem.
Czas umilało nam zioło, którego wtedy paliliśmy sporo (pewnie dlatego nie mieliśmy kasy hahaha). Ale fajnie było na plaży w nocy wypalić gibona i patrzeć w czerń. Miałam wtedy wrażenie, że zaraz przyjdzie wielka fala i mnie wciągnie do morza xDD
A co do zjaranych historii, to po nocach bałam się chodzić do kibla campingowego xD trzeba było przejść cały teren a wokół było ciemno jak cholera i z każdej strony dochodziły dźwięki grasujących zwierząt. Raz, kiedy nie wytrzymałam i zdecydowałam się ruszyć, to na powrocie zaczęło za mną biec jakieś zwierzę, tak było, nie zmyślam 😂 do przyczepy nie wbiegłam tylko wpadłam na pełnej k⁎⁎⁎ie razem z drzwiami xD
I tak to się żyło na tych wakajkach. Oczywiście minęły szybko i już trzeba było myśleć o powrocie na miotłę.
Powrót
Mówiłam że autobusy miały rozkład co najwyżej w d⁎⁎ie? A z buta na dworzec koszaliński nie było szans. Stało się co stać się musiało, gruz nie przyjechał, a czas do odjazdu pociągu zszedł na minus. Dojechaliśmy w końcu do Koszalina jakimś busem, który zatrzymał się na naszym przystanku, choć nawet nie było go na rozkładzie. Potem czekało nas kolejne kilka godzin czekania na następny pociąg, w którym oczywiście trzeba było ogarnąć bilety, na szczęście konduktor był łaskawy i częściowo uznał nasz stary bilet, dzięki czemu dopłata mieściła się w naszym awaryjnym budżecie.
Moje kolejne wyjazdy nad polskie morze nie były już tak ekscytujące, choć dwa z nich z powodu towarzyszy wyprawy stały się niezapomniane, ale to zbyt świeży temat aby o nich opowiadać xD
Tym razem też pewnie będzie zabawnie (a tak na prawdę to nie) z powodu potencjalnego towarzystwa 🤡
Od lat zawsze jak jadę nad morze, to w pierwszy dzień jem rybę z frytami na pamiątkę tej jednej, pamiętnej, której zjeść nie było mi dane xD
Tak więc już w najbliższy poniedziałek rybka wjedzie na bogato, a wy spodziewajcie się pogorszenia pogody nad morzem, bo zawsze przypadkiem pakuję do plecaka zimno i deszcz 😛
#wakacje #urlop #wspomnienia #mielno
Dla uwiarygodnienia tej pięknej przygody załączam fotki z jednego z wejść na plażę i swoje zza przyczepowej kuchenki xD

@Shivaa ja też wspominam z ciepłem jakieś wyjazdy pod namiot, gdzie ciągle jadło się makaron z sosem, itp., a teraz jak już człowiek coś osiągnął w życiu, to byle gdzie się nawet nie chce jechać, ot taka kolej rzeczy :smiley:
Przygoda, plaża, ubóstwo, wszystko pięknie i fajnie.
Ale ta stylówa z laczkami to mistrzostwo XD
@WysokiTrzmiel xDD no laczki to moje love po domciu
TrupusGruba ryba
5piorunówW nawiązaniu do tego wpisu autorstwa @ZohanTSW przypomniała mi się pewna anegdotka mostowa.
Niemcy zamówili most stalowy dla Wrocławia z fabryki mieszczącej się w Zielonej Górze.
Dystans jakieś 140km w linii prostej, niecałe 200 drogami.
Rosjanie po "wyzwoleniu" uznali, że to bardzo ładny most - będzie trofiejny.
Targali go aż do Narwi, gdzie (na chwilę) wytrzeźwieli i wyp... porzucili go przy przekraczaniu rzeki.
Podobno większość tej konstrukcji to most stojący w Tykocinie woj. podlaskim.
Tykocin 455km od Wrocławia w linii prostej, jakieś 520 drogami.
Obecne problemy ratusza wro: Miasto mi siem dumsi, most womskim gardziołkiem ale pan komserwator nie pozwolił pogrumbić.
Na zdjęciu most w Tykocinie

KC5emtzKompan
3piorunów5 897 889 - 1 000 = 5 896 889
Wpadły wiosełka pływackie i pomimo regularnego pływania, są zakwasy na łapach.
Dobrze że je zakupiłem. Wróciła mi chęć trenowania. Musze ogarnąć obrót !
#plyniemydojadraziemi #plywanie
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

RagnarokkGURU
8piorunów
@Ragnarokk poza tym "skalniakiem" i bajzlem, to wygląda na las, więc bez przesady
RzecznikHejtoOsobistość
6piorunówBijemy rekorda (X ͜ʖ X)
#pogoda #temperatura #lato #latowypierdalaj #gownowpis #zalesie #zycieismierc #benc

PlatynowyBazantGruba ryba
9piorunówW Grado jest kościół Św. Eufemii i stoi tam naczynie na wodę święconą ze starej rzymskiej głowicy kolumny.
Ciekawe czy za 1000 lat jakieś odpady z naszej cywilizacji dostaną szansę na 2 życie #upcycling

Tak. Niezniszczalne, niedegradowalne skrzydła turbin wiatrowych. Pomiot szatana! ( ͡° ͜ʖ ͡°)
SolarOsobistość
2piorunówDobra nie sądziłem że kiedykolwiek to napiszę - jakie buty SPD na rower szosowy polecacie? I czy w ogóle polecacie bo może jednak platformy lepsze?
Czy ciężko jest ustawić dobrą pozycję bloków żeby nie bolało w nodze albo czy istnieje ryzyko że się uszkodze jak zrobię to nieumiejętnie?
EKOI Racing C12
Niemal wszyscy polecają, ale ja niekoniecznie. Wg badan naukowych roznica mocy pedałowania to jakie 2-3% - ma znaczenie jak jedziesz Tour De France, oczywiście, ale jak na bułki to już raczej omijalne. Dla mnie to psychicznie jakoś większy ciężar ze zaraz się wy⁎⁎⁎⁎dolę i wpadnę z rowerem do rowu niż czuje z tego zysk.
Ważne, by miec buty z twarda podeszwa, by energia szla w kręcenie nie w ściskanie podeszwy - a wpinanie czy platforma to jak dla mnie kwestia gustu.
Ale wiem, ze to #niepopularnaopinia - plus jeżdżę jakieś 5% co niektórzy tutaj 😛
GazelkaFarelkaGURU
14piorunówPomidory suszone zrobione przez mamę z uprawianych przez tatę.
Podobno już 200 słoików mają narobione XD
Chlebek produkcji własnej.

Widac powodzi sie maselka od serca
To jakaś potrawa z motocyklisty?
LaMo.zordGruba ryba
12piorunówSzypko jestem! Jak Tomi Lee Jones w ściganym! XD
Jedynie roku potrzebowałem na zmianę prowadnic w drzwiach warsztatu :grinning:
Teraz można już bez bólu robić przy bisach, a i może wreszcie w którymś swoim aucie silnik przełoże 😉
Zmiana z prowadnic poziomych na takie z katem 30°.
Konwersja na częściach fabrycznych, wymiana samodzielna.

Musze u siebie przerobić, żeby też szła pod kątem. Bo mam przewyższenie, ale idzie potem poziomo i jak podnoszę kombi to przeszkadza. Tyle, że ja mam silnik na wałku, a nie na lince.
@PanNiepoprawny to znacznie prościej, przede wszystkim takie bramy jak u Ciebie są przewidziane do takiego montażu 😉
Nie to co u mnie XD
@LaMo.zord w końcu mam coś znacznie prościej bo zazwyczaj jest to znacznie trudniej 😛
@LaMo.zord stary mechanizm podnoszenia radzi sobie?
ja cos podobnego od nowosci sobie zrobilem i musialem na najmocniejszy wymienic bo standardowy tylko cienko pierdzial
OnestoneGURU
5piorunów118 848 513 - 150 = 118 848 363
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
SeeleLider
8piorunów
PlatynowyBazantGruba ryba
5piorunów#ciekawostkizdupy #heheszki #podrozujzhejto
Lajstrygonowie - legendarne plemię olbrzymów z Odyseji Homera, żyjące w obecnych Włoszech.
Chyba żyją tu do dzisiaj. W Mediolanie widziałem sklep z bielizną dla Lajstrygonianek 😉

@PlatynowyBazant to na podłodze to chyba dildosy dla takich życi
BarcolGruba ryba
13piorunówFajny ten Cyberpunk, pierwszy raz gram
Poszedłem do ripperdocka i mi wszył esperal
#gry #heheszki #cyberpunk2077
@Barcol bo to generalnie nie jest zła gra. Przynajmniej teraz, bo jak wyszła, to było dużo gorzej.
Kolekcjonerka się trochę zakurzyła, ale może też ogram niedługo :smiley:
@WujekAlien Ja (jak wspomniałem zresztą xd) pierwszy raz gram :grinning: I kurde, miałem w głowie mieszanie opinie z premiery a tu... kawał solidnej gry. Przynajmniej póki co 😛
@Barcol na początku było kilka miejsc, gdzie gra się konkretnie jebała. NPCe się nie pojawiali, albo rozgniatali zwłoki, a auta wylatywały w kosmos, albo przyjeżdzały do Ciebie na autopilocie jadąc przez baierkę czy ścianę i uszkadzając się niemal całkowicie. Później to naprawili i dało się grać bez problemów.
@Barcol to jest chyba najlepsza gra w jaką grałem, z tym że robiłem to od razu z najnowszym patchem na PC, praktycznie zero problemów przez cały czas grania
lubiespacOsobistość
8piorunówJak oni wytrzymują w tej Afryce
Zaintrygowałeś mnie.
"Kluczem do radzenia sobie z taką gorączką w Afryce nie jest jednak żadna „supermoc”, ale połączenie fizjologii, ewolucji i przemyślanego stylu życia.
Fizjologiczna aklimatyzacja
Adaptacja układu krążenia: Każdy człowiek, niezależnie od pochodzenia, po kilku tygodniach w gorącym klimacie przechodzi aklimatyzację. Serce pracuje wydajniej, objętość osocza rośnie, a progi uruchamiania pocenia się obniżają.
Wydajniejsze pocenie: Osoby mieszkające w Afryce pocą się gęściej i szybciej, ale ich pot zawiera znacznie mniej soli. Dzięki temu organizm sprawniej się chłodzi i nie traci cennych elektrolitów tak szybko, jak organizm Polaka zaskoczonego nagłą falą upałów.
Biologia i ewolucja
Proporcje ciała (Reguła Allena): Populacje z najgorętszych rejonów Afryki (np. ludy Nilotyckie) często ewoluowały w stronę wysmuklonych sylwetek i długich kończyn. Większy stosunek powierzchni skóry do masy ciała ułatwia oddawanie ciepła do otoczenia.
Rola melaniny: Ciemna skóra chroni przede wszystkim przed niszczycielskim promieniowaniem UV i rozpadem kwasu foliowego. Sama w sobie nie obniża temperatury (ciemne powierzchnie wręcz pochłaniają więcej promieni), ale chroni głębsze warstwy skóry przed uszkodzeniami i oparzeniami słonecznymi.
Kultura i nawyki życiowe
Zwolnienie tempa (zwłaszcza w południe): W szczycie gorąca (12:00–15:00) fizyczna praca i intensywny ruch są ograniczane do minimum. Styl życia jest naturalnie dostosowany do rytmu słońca — najwięcej robi się wczesnym rankiem i wieczorem.
Przewiewny ubiór: Zamiast maksymalnego rozbierania się, popularne są luźne, przewiewne szaty zasłaniające większość ciała. Chronią one przed bezpośrednim palącym słońcem i tworzą mikroklimat ułatwiający cyrkulację powietrza.
Budownictwo i dieta: Tradycyjne domy z gliny lub grubych materiałów mają świetną izolację termiczną. Do tego dochodzi picie gorących naparów (które stymulują pocenie i chłodzenie organizmu) zamiast lodowatej wody, która daje tylko chwilowe i złudne ulżenie."
AI prompt:
"Naszła mnie taka rozkmina. Urodziłem się w Polsce i mieszkam tutaj od zawsze. Aktualnie mamy 34 stopnie i dla większości Polaków to trudna do wytrzymania temperatura. Zastanawiam się jak czarnoskórzy ludzie na codzien wytrzymują takie upały w Afryce?"
@lubiespac przecież uciekają z Afryki
@Analnydestruktor A z nimi ta pogoda
dzikiGruba ryba
17piorunówTemperatury iście papieskie. Szkoda tylko że ostrzeżenie pomarańczowe a nie rzułtr

pomaranczowe? co ten trump znowu zmalowal?