DeykunLider
0piorunówWhy does Robert Pattinson speak like that?
https://youtu.be/_ngs24AMCo8

Kategoria: Filmy i Seriale
DeykunLider
0piorunówWhy does Robert Pattinson speak like that?
https://youtu.be/_ngs24AMCo8

TyGrySSekFanatyk
5piorunów853 + 1 = 854
Tytuł: Blood: The Last Vampire
Rok produkcji: 2000
Kategoria: Anime
Reżyseria: Hiroyuki Kitakubo
Czas trwania: 48 min
Ocena: 6/10
Kończy się dosyć szybko. Chciało by się więcej - choć może i dobrze bo kolejne sceny walki były by podobne. .
Postać zabójczyni wampirów jakaś nijaka tak jak pielęgniarka
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
Oglądane z napisami

TelezajaczekSum
11piorunów852 + 1 = 853
Tytuł: Wielki błękit
Rok produkcji: 1988
Kategoria: Dramat
Reżyseria: Luc Besson
Czas trwania: 2h 48m
Ocena: 5/10
Inspirowana prawdziwymi osobami historia przyjaźni i rywalizacji dwóch nurków głębinowych.
Ciekawy pomysł na historię, piękne zdjęcia pod wodą (+ słitaśne delfiny) i klimatyczny soundtrack. Jednak film niepotrzebnie rozciągnięty, materiału to tam było na 1,5-2h seansu, a nie prawie 3h. Nie wiem, po co było pokazywać, jak Enzo i Jacques po raz 2137. pojawiali się na jachcie i szykowali do nurkowania.
Wgl Rosanna Arquette wyglądała w tym filmie, jakby w kreatorze postaci zblendował Sarę Michelle Gellar z czasów Buffy i Anę de Armas.
Dostępny na CDA.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

@Telezajaczek oglądałem za dzieciaka i pamiętam tylko końcówkę
TyGrySSekFanatyk
14piorunów851 + 1 = 852
Tytuł: Ghost in the Shell 2
Rok produkcji: 2004
Kategoria: Anime
Reżyseria: Mamoru Oshii
Czas trwania: 1h 40moin
Ocena: 10/10
Fabularnie znacznie lepsze od 1.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Poczekaj aż wciągniesz SAC sezony 1 I 2 i SSS
@TyGrySSek następnym razem użyję Delorean’a, żeby odgadnąć Twoją filmową zagadkę xD
PiechurGruba ryba
9piorunów850 + 1 = 851
Idziemy na krucjatę w #piechuroglada :popcorn:
---------
Tytuł: The Kingdom of Heaven
Rok produkcji: 2005
Reżyseria: Ridley Scott
Kategoria: #dramathistoryczny
Czas trwania: 145 min
Moja ocena: 7/10
Będący w żałobie po żonie i synu Kowal wyrusza do Jerozolimy po namowie niespodziewanie spotkanego ojca, rycerza Godfryda.
Dobry spektakl od Scotta, zawierający kilka rozbudowanych scen batalistycznych, osadzonych w realiach średniowiecznych z większością akcji dziejącą się na Bliskim Wschodzie. Ciekawi bohaterowie drugoplanowi, zwłaszcza król Baldwin IV Trędowaty, którego twarz jest praktycznie cały czas zasłonięta maską (swoją drogą szkoda, że nie cały czas), Tyberiasz, Gwidon, czy Saladyn. Na mój gust różne rzeczy z początku filmu działy się zbyt szybko, tak, aby jak najszybciej dostać się do Jerozolimy. Zastanawiałem się też, czemu nie czułem wagi tego, co działo się na ekranie, i porównałem sobie film do innego dzieła Scotta, a mianowicie do Gladiatora. Najważniejszą dla mnie różniącą było przeniesienie środka ciężkości z bohatera na to, co działo się w tle. W Gladiatorze mamy historię człowieka, któremu zostało odebrane wszystko, a mimo to nie udało się go złamać; to człowiek, który musi walczyć o swoją rację, o swój honor, o pamięć o swoich bliskich, i płaci za to cenę krwi. W Królestwie Niebieskim miałem wrażenie, że głównemu bohaterowi, Balianowi, wszystko przychodziło zbyt łatwo, taka trochę Mary Sue. Z tego powodu zastanawiałem się, czy nie dać 6, bo mogło być bardziej angażująco, ale jak wspomniałem, drugi plan w miarę się broni. Poza tym podobało mi się przedstawienie muzułmanów, a szczególnie Saladyna, w sposób złożony i humanistyczny. Polecam fanom produkcji Scotta, czyli rozbudowanych widowisk historycznych.

Mam nadzieję że wersja reżyserska
PiechurGruba ryba
28piorunów849 + 1 = 850
Film tak męski, że aż dziw, że go dwóch chłopów nie robiło. Zapraszam na #piechuroglada :popcorn:
---------
Tytuł: 300
Rok produkcji: 2006
Reżyseria: Zack Snyder
Czas trwania: 117 min
Moja ocena: 8/10
Król Leonidas gromadzi zastęp 300 najlepszych wojowników Sparty, aby odeprzeć nadciągający atak perskiej armii dowodzonej przez Kserksesa.
Film, do którego człowiek nadmiernie wrażliwy mógłby się przyczepić na wielu płaszczyznach: gloryfikacja przemocy, przerysowane przedstawienie ludów bliskiego wschodu, propaganda doskonałych (męskich) sylwetek w kontraście do karykaturalnie wyglądających ciał postaci fizycznie upośledzonych, a także homeopatyczna liczba ról kobiecych (w sumie są tylko dwie, z czego jedna podejmuje jakieś decyzje). Można wybierać garściami i oburzać się w imieniu różnych grup. I wiecie co? Mam to w d⁎⁎ie. Świetne widowisko, fantastyczna zabawa, wiele niesamowicie ciekawych ujęć i scen, które zapadają w pamięć, i z których kilka na stałe zagościło w popkulturze. Snyder dobrze się spisuje, gdy pracuje nad mocno wizualnym materiałem źródłowym, którym w tym przypadku był komiks, z którego różne kadry zostały przeniesione na ekran praktycznie jeden do jednego. Jesteśmy świadkami niesamowitej opowieści mającej zagrzać do walki wojowników przed decydującą bitwą z wrogą armią, i jest to opowieść fantastyczna. Film jest długi, bo Snyder uwielbia spowolnione tempo, ale moim zdaniem pasowało ono tutaj jak ulał i nie sprawiło, żeby seans się dłużył. Polecam do obejrzenia tym, którzy lubią mocno wizualne, stylizowane produkcje w stylu Sin City lub Mad Max: Fury Road.
P.S. Hot take: Fassbender był w tym filmie do bani i sceny z nim psuły mi odbiór.

@Piechur ja na tym byłem z klasą w kinie. Jak to przeszło to do dzisiaj nie wiem xD
Bardzo mi się podoba to, że widać że film to adaptacja komiksu, bardzo mi się podobał też ten efekt w jednym z moich ulubionych filmów czyli V jak Vendetta
OpornikGURU
15piorunówOgladam se #madmax2 . . . . .
Ooops!
Kiedyś to były w filmy post apokaliptyczne, teraz to nie ma filmów postapokaliptycznych. 😛
50:04
#filmy #wolnoscdlapierogownahejto #wolnoscdlapierogow #madmax #postapo

@Opornik a weź palec zabierz
bojowonastawionaowcaMistrz
17piorunów„Zakochana w mafijnym dziedzicu”, „Tata miliarder rozpieszcza mnie bez granic”, „Udawany związek z przyjacielem byłego”, „Poślubiłam Mafiosa, którego uratowałam”, „Pocałowana przez pazur i kieł”, „Mój Alfa Hokeista”. Jeśli zastanawiacie się, co właśnie

kopytakoniaGruba ryba
8piorunów848 + 1 = 849
Tytuł: Mój przyjaciel szpieg - Wieczne miasto
Rok produkcji: 2024
Kategoria: Akcja / Komedia
Reżyseria: Peter Segal
Czas trwania: 1h 51min
Ocena: 6/10
Lecialo se to ostatnio na TVN, jakoś mnie tak wciągnęło więc pomyślałem - a co dodam do swojego skromnego licznika!
Przyjemny film rodzinny prawie jak za starych czasów, można oglądać z pociechami jeśli je macie (ja nie mam) i ogólnie są nawet zabawne momenty, spodziewałem się jakiegoś cringu a to na prawde niezły film.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

MahjongFenomen
12piorunów846 + 1 = 847
Tytuł: Komety
Rok produkcji: 2019
Reżyseria: Tamar Shavgulidze
Czas trwania: 1h 11m
Ocena: 2+/10
Spotkanie po latach dwóch kobiet które zapewne były jako nastolatki zakochane w sobie. Porównania do komet bla bla bla, i jakieś niewiadomo SF na końcu.
Kompletny missmatch. Jeśli dobrze pamiętam nie udało mi się dostać na inne filmy w tej sekcji godzinowej i poszłam na to z braku laku - mogłam iść na gofra lepiej...
Plusik za to, że film był krótki.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

MahjongFenomen
19piorunów845 + 1 = 846
Tytuł: Papierowy tygrys
Rok produkcji: 2026
Kategoria: Akcja / Dramat
Reżyseria: James Gray
Czas trwania: 1h 55m
Ocena: 6/10
Lata 80., Nowy Jork. Koleś ma dwóch dorastających synów i żonę. Nie są bogaci, ale sobie radzą. Problem pojawia się z jego bratem, byłym policjantem, który proponuje interes z ruskimi. Wygląda legit, więc koleś się nakręca. Wieczorem zabiera synów, by pokazać im swoje miejsce pracy. Jak to bywa, ruscy robią coś nielegit.
Straszą kolesia i jego synów, więc brat musi wyjaśnić sytuację, ale robi się coraz gorzej.
Taki film z typu - co może pójść źle w interesach z ruskimi? I przy okazji podkładka ku chwale średniego ale szczęśliwego życia.
Ten film mógłby być lepszy? Nie wiem, oglądało się go w sumie dobrze, ale czuć, że jest wybrakowany i sam film nie wiadomo do końca gdzie ostatecznie skręci, co nam skręca trochę zwoje w mózgu, bo zdezorientowany widz już sam nie wie czego się spodziewać - kolejnych pogadanek czy kolejnej akcji.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Nie znam tygrysa
DeykunLider
47piorunów
@Deykun dubbing to największy wynalazek ludzkości
@Deykun Jak można jako osoba dorosła oglądać film/serial (nieanimowany) z dubbingiem
@dolchus bo ludzie głosowali na dubbing mając na myśli lektora?
szatkus-7Kosmonauta
11piorunów843 + 1 = 844
Tytuł: Khoht phetchakhaat
Rok produkcji: 2005
Kategoria: Horror (dzięki YT komedia)
Reżyseria: Anat Yuangngern
Czas trwania: 86 minut
Ocena: 7/10
Krokodyl zjada Tajów (i jednego Kambodżyńczyka). Biorąc pod uwagę budżet i różnice kulturowe to całkiem zgrabny film. Końcówka zrobiła na mnie wrażenie.
(oglądane na YouTube w jakości 360p (w wyższej rozdzielczości ten komputerowy krokodyl byłby mniej przekonujący) i z automatycznymi napisam (bez których pewnie więcej bym zrozumiał))

Styczeń. Potajemnie uprawiać seks.
MahjongFenomen
34piorunów842 + 1 = 843
Tytuł: Kura
Rok produkcji: 2025
Kategoria: Dramat
Reżyseria: György Pálfi
Czas trwania: 1h 36m
Ocena: 9+/10
Powinnam iść po kolei, ale aż tuptam pazurami i macham skrzydłami by napisać już Wam teraz o Kurze.
Możliwe, że spoilery dalej.
Życie kury od jej urodzenia na fermie kur. Udaje jej się uciec i obserwujemy jej perypetie. Najpierw ma tracić do gara jako główny składnik zupy, ale ucieka przed feralnym losem. Jednak na wolności problemy tylko się piętrzą - zdesperowany lis nie cofnie się przed drzwiami sklepu, byle pochwycić swoją ofiarę, niedoczekane twoje, lisie!
Nasza kurza odyseja trwa więc dalej.
W końcu trafia do pewnego domu i kurnika. Tam rozpoczyna się cykl: kura, kogut, jajko. Ale nauczona ucieczki znów co chwilę ucieka, a jednak wciąż tam wraca.
Z kurzej perspektywy dane nam będzie zaopatrzyć się w obserwację ludzkiego świata, jakże niedoskonałego, ale Kura jako prawie niewidzialny świadek jest idealny (cudna jest scena, gdy Kura przypadkiem wlezie do domu i zobaczy jak dzieci oglądają dokument o tyranozaurach). Ale ostatecznie najważniejsze dla Kury jest jej kurze życie, ruchanko z kogutem, wyciskanie jajek i systematyczne ucieczki z kurnika, ma we we krwi już odysejowatość, ten tytułowy drób.
Możemy się domyślać, że marzy jej się kurze macierzyństwo i kiedy w końcu ludzie opuszczą to miejsce, kurka spełni się w swoim marzeniu. Koniec.
Ten film sprawił to, że miałam ochotę tuptać jak ta kura i robić tak dźwiękowo "kooo kookokokokokokokokooooo kokokokokokokooooooo".
To taki film, po którym sama stajesz się trochę kurą.
Sam reżyser wspominał, że miał pomysł na ten film już od jakiegoś czasu, ale kolo z Polski nakręcił film o osiołku (IO).
IO jest dziwaczny i czasem bywa smutny, albo jest smutny, natomiast Kura wprowadza sporo humoru - jej obawa o przetrwanie oblecze w empatię niejednego widza.
Jedno jest pewne - na zgliszczach ludzkości rodzą się wolne kurczaki.
Ko-ko-ko!
PS. Ciekawostka: tytułowa Kura była grana przez osiem prawdziwych węgierskich kur o imionach Eszti, Szandi, Feri, Enci, Eti, Enikő, Nóra i Anett.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

@Mahjong zdecydowanie zachęciłaś, będę szukał żeby obejrzeć xD
Film... O... Kurze?
MahjongFenomen
13piorunów841 + 1 = 842
Tytuł: Dziecko nocy
Rok produkcji: 2026
Kategoria: Horror
Reżyseria: Hanna Bergholm
Czas trwania: 1h 32m
Ocena: 8/10
Chata w lesie. Tam sprowadza się para – Brytol taki (w tej roli rudy z Harego Potera) i Saga. Uprawiają seks w lesie i rodzi się dziecko. Dziwne, niepokojące. To wywraca do góry nogami marzenia o spokojnym rodzinnym życiu.
Film, który spokojnie można brać jako interpretację trudnego macierzyństwa, a zarazem dobrze działa też w formie niby horroru.
A jednak gdy weszłam na filmweb by spisać nazwisko reżyserski znów widzę słabe oceny. Dla mnie to trochę szok - bawiłam się zacnie na tym filmie, mimo że nie pałam sympatią do wszelkich motherhood motywów. Tu jednak zagrało mi idealnie.
Może dlatego, że film potrafi być zarazem horrorem i czasem komedią. Może dlatego, że rola ojca jest pokazana jako ułom, który nie kuma o co chodzi matce, gdy ona zmaga się z tak wieloma sprzecznymi emocjami.
Możliwe, że te oceny są właśnie dlatego takie, że ktoś myśli, że to film o toksycznym rodzicielstwie, albo że to "taki se horrorek". Lepiej wrzucić to wszystko do bębna i bawić się moi drodzy! Oglądam ten film ze swoją ekipą i raczej każdy wyszedł z seansu zadowolon.
Osobiście dla pani Seidi Haarla, grającej matkę, dałabym tuzin Oscarów.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Obiecałem sobie, że już nigdy więcej horrorów, bo wszystkie polecane w ostatnich latach (Midsommar, Substancja, Obsesja, Good boy itd.) niemiłosiernie mnie wymęczyły. Spróbuję jeszcze tego, a potem definitywnie koniec :)
MahjongFenomen
14piorunów840 + 1 = 841
Tytuł: Gąska
Rok produkcji: 2025
Reżyseria: Karla Badillo
Czas trwania: 1h 49m
Ocena: 7/10
Film drogi w stylu nowohoryzontowym.
Zakonnica zostaje wysłana na misję skuterem do miasteczka, gdzie stacjonuje biskup. Siostra jest nieco nawiedzona, uważając, że to Bóg wskaże jej drogę. Spotyka pielgrzymkę, która niesie figurę świętego również do biskupa, ale przez jej lekkie obłąkanie ich drogi się rozchodzą.
Do miasteczka chce też się dostać pilot, który ma uciec z żoną przełożonego. Obserwujemy też, jak owa kochanka jedzie tam ze swoim szoferem.
Wychodzi na to, że tylko pobudki zakonnicy doprowadzają ją do celu, choć nie będzie to do końca to, czego oczekiwała.
Wyłożona hipokryzja religijnych ludzi, który dążą do celu za wszelką cenę, zamiast stosować się, powiedzmy do nauk Jezusa.
Film dobrze się ogląda, zdarza się parę śmiesznych rzeczy, moim zdaniem kino bardzo oglądalne.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

MahjongFenomen
16piorunów839 + 1 = 840
Tytuł: Josephine
Rok produkcji: 2026
Kategoria: Dramat
Reżyseria: Beth de Araújo
Czas trwania: 1h 54m
Ocena: 8/10
Ośmioletnia Jo jest świadkiem gwałtu w parku. Sprawca zostaje ujęty, ale nic już nie będzie takie samo. Dziewczynka przeżywa to na swój sposób, tak samo jak jej rodzice. Do tego staje się głównym świadkiem w rozprawie.
To dość ciekawa perspektywa z poziomu dziecka, które kopiuje zachowania dorosłych, nie rozumiejąc ich i wykraczając czasem dalej w swoich działaniach. Rodzice wydają się bezradni, ale nie ustają we wspieraniu córki.
Takie sytuacje nie zdarzają się często. I może nam, jako widzom, też trudno zrozumieć to dziecinne pozbywanie się "ducha", że to może tak wyglądać – nie do końca powiewające grozą, bo imago gwałciciela nie drażni dzieciaka, ani go nie straszy.
Ale ten ciężar jest czasem większy na zewnątrz niż w środku, gdy mała Jo wszędzie widzi gwałciciela (głównie w swoim pokoju) i akceptuje jego obecność, ale on też w końcu znika, tak jak strach dziecka.
Jak na amerykański film trzeba przyznać, że oprócz kalki typu tata=fizyczność+logika, mama=empatia+psychologia, to jest porządny dramat, który nie ucieka przed dość delikatną kwestią jaką jest obserwacja dziecka. Właściwie dość sporo oglądamy oczami małej Jo. Jak zostaje wciśnięta w świat dorosłych, na przykład na rozprawie sądowej.
W takim norweskim "Fiordzie" jest pokazane, z jak wielką delikatnością działa się w jakimkolwiek kierunku jeśli chodzi o dzieci, tutaj to zahacza trochę o specjalne wrzucenie 8-latki w trochę brutalniejszy aspekt, którego ona po prostu jeszcze nie rozumie. Z drugiej strony jest jedynym świadkiem przestępstwa - dlaczego, z powodu tego, że jest dzieckiem, gwałciciel ma uniknąć kary?
Parę pytań stawia ten film, ale nie na wszystkie odpowiada, bowiem - tak, wciąż patrzymy na wszystko z perspektywy Jo, ona dopiero poznaje świat dorosłych, nie jest on dla niej całkiem zrozumiały, ale stara się sprostać oczekiwaniom.
Ogólnie polecam, dość nietypowe kino amerykańskie, a zarazem w wystarczająco amerykańskie, by podjąć się seansu bez obaw o jakiś powalony horyzontowy arthouse. Nie, to zwykły dramat z dobrą obsługą aktorską - młoda pięknie poprowadzona w filmie, łatwo zapomnieć, że oglądasz małą aktorkę.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

deafoneLider
2piorunów
@deafone ale to jest porno?
SpokoZiomekFanatyk
12piorunów838 + 1 = 839
Tytuł: Złota Rękawiczka
Rok produkcji: 2019
Kategoria: Dramat / Psychologiczny / Biograficzny / Dreszczowiec
Reżyseria: Fatih Akın
Czas trwania: 155min
Ocena: 5/10
Rok 1970. Fritz Honka, niespełniony, mało atrakcyjny mężczyzna, morduję po raz pierwszy. Cztery lata później zabija znowu.
Ten film jest obrzydliwy. Jest brudny, lepki i śmierdzi jak autobus po wycieczce żula. Nie ma w nim ani trochę piękna. Nawet sceny marzeń mieszają powab i urodę z groteską. Trzeba jednak przyznać że zrobione jest to z sensem i pewnym taktem. Nie jest to slasher czy film gore gdzie makabra pokazana jest by zaszokować widza, ale raczej dla podkreślenia środowiska i działań bohatera.
Na bardzo wysokim poziomie stoi charakteryzacja i gra aktorska. Mało znany Jonas Dassler, grający główną postać, idealnie odwzorowuję aspołecznego dziwaka tak z zachowania jak z wyglądu.
Muszę ostrzec że film jest bardzo 18+(albo i więcej) ze względu na poruszane tematy i to że twórcy dosłownie niczego nie bali się pokazać.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

@SpokoZiomek opis nie współgra chyba z oceną 5/10, bo mnie bardzo zachęcił do obejrzenia! :grinning:
@Mahjong Bo pisałem bardziej o estetyce niż o samym filmie. Nie jest on ani zły ani dobry. Ot taki tam do obejrzenia, zerzygania się i zapomnienia.
MahjongFenomen
13piorunów837 + 1 = 838
Tytuł: Ogród
Rok produkcji: 1990
Kategoria: Dramat
Reżyseria: Derek Jarman
Czas trwania: 1h 32m
Nie wiem, o czym to było. Jest wiele odniesień religijnych. Przez film przewija się para zakochanych gejów, Tilda Swinton jako królowa matka albo kobieta obierająca kurę z piór. Jest dzieciak, są starsi ludzie, jest stół – może to odniesienie do Ostatniej Wieczerzy. Może są tam motywy autobiograficzne.
Jest szkalowanie queer, są też tortury, chyba ze strony policjantów, wobec tych gejów. Potem pojawiają się im na rękach stygmaty, pojawiają się też u innych postaci. Jakiś mędrzec, a może Jezus.
A może to para gejów utożsamiana z cierpieniami Jezusa? W każdym razie religia przewija się przez cały film, który wygląda czasem bardziej jak sen reżysera, niż na czystą interpretację jego własnego życia.
Zły to był pomysł by zostawić sobie ten film na ostatni seans dnia, gdy mózg działa już nieco na przemęczeniu. Z drugiej strony za to w pamięci zostają obrazy, nieposkromione, jarmanowskie aż do bólu.
Nie oceniam jeszcze. Zresztą ja Jarmana nie śmiałabym ocenić nisko - nawet jeśli niewiele zrozumiałam. Obrazy w jego filmach przemawiają same, a jego pomysły realizacyjne były jednymi z najlepszych w historii kina, bo po prostu aż do szpiku kości autorskie.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Kurde nie szalej. Bo jeszcze przegram.
@TyGrySSek muszę szaleć, te filmy już obejrzane na festiwali - teraz systematycznie wpisuję po kilka widzianych tytułów codziennie 😉
@Mahjong czuje że moja pozycja w rankingu zagrożona
@TyGrySSek może też jedź na jakiś festiwal filmowy 😉
@Telezajaczek jakoś przeboleje utrate 1 miejsca xD