Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Gównowpis

Kategoria: Hydepark

  • 482 członków
  • 10180 wpisów

Gruba ryba

w Gównowpis

34piorunów

Lata temu, gdy kupowałem swe pierwsze lokum, o oszałamiającej na dzisiejsze czasy powierzchni 46m2, rodzice uparli się, że kupią mi zmywarkę, bo to "nowoczesne" i "my w blokach takiej nie mieli".

W zasadzie, była to niespodzianka.

Towar zakupiony, jadę pełny ach i och, odebrać prezent i cóż się moim oczom ukazuje?

Ano zmywarka tzw. nablatowa (jak na zdjęciu poniżej).

Okazało się, że w sklepie sprzedawca przekonał, że taka będzie "idealna" na "start", no to kupili.

Juści, że idealna. Na start w kamperze albo innym domku holenderskim.

Uprzejma próba odmówienia prezentu, skończyła się wielką awanturą. Rodzice stwierdzili, że jak nie chcę super urządzenia, to oni tego nie oddadzą i będzie czekać, aż zmienię zdanie.

I tak czeka...

Od tamtej pory przeprowadzałem sie z 5 czy 6 razy i temat zmywarki zawsze wracał. A wiesz, bo może jednak ci się przyda. Podobnie teraz przy domu. Ale wiesz, że ta zmywarka, co wtedy...

Zmywarka osiągnęła właśnie pełnoletniość i poważnie się zastanawiam nad opcją oddania do muzeum albo zostawienia jako lokata kapitału. :thinking_face:

Pokaż więcej komentarzy (31)

Gruba ryba

w Gównowpis

9piorunów

koncept który ułożyłem sobie w głowie w zeszłym roku i pozwolił mi zwiększyć wydajność w każdym typie pracy o ~70%* w branży kreatywnej

pierwszy recenzent - osoba, która będzie odbiorcą wykonywanej przez nas pracy i od której będziemy oczekiwać akceptacji

pierwszym recenzentem nie może być autor.

pierwszym recenzentem Waszej pracy może być manager, który da Wam podwyżkę albo nie. Ale jeśli skrócicie czas demonstracji, to pomóc Wam może kolega z pracy albo kolega z innego działu - nie liczy się w końcu to, jak Ty oceniasz swoje osiągnięcia, ale jak widzą je ludzie dookoła.

pierwszy recenzent jest kluczowy, żeby zweryfikować czy macie schizofrenię, czy świat oszalał

polecam poddać się krytyce jednej zaufanej osoby, zanim poddacie się krytyce świata. Tak jest łatwiej.

możecie też zamknąć się w przekonaniu o tym, ze wystarczy Wam Wasza własna ocena swojego postępowania. Jak żonie Trynkiewicza

(sprawdza się przy stwierdzaniu w code review „czy mój kod jest dostatecznie czytelny”)

* - dane wymyśliłem ale oparłem je na moich odczuciach, reakcjach i deklaracjach środowiska

Fanatyk7piorunów

@wombatDaiquiri - ostatnio robiłem dużą zmianę na produkcji i bez pierwszego recenzenta pominąłbym wiele informacji, których od jakiegoś czasu wymaga CAB - więc zamiast się babrać w małe poprawki po odrzuceniu zmiany i marnować około 2 tygodnie na "back and forth" zmiana została za pierwszym razem stworzona poprawnie dzięki pomocy kolegi po fachu co sam ostatnio walczył z CAB i zaakceptowana i zaimplementowana w ciągu kilku dni - już od lat nie boję się pytać o pomoc i polecam każdemu takie podejście.

Gruba ryba

w Gównowpis

10piorunów

Amerykanie narzekają, że są najgrubszą nacją na świecie. Ale jak można nie być grubym, jak się chla landrynki w płynie i to w rozmiarze XXL?

Mocarz3piorunów

Amerykanie mają przecudowne jedzenie w knajpach. Nigdy nie jadłem tyle razy pod rząd tak smacznie. Wielkość posiłków dla mnie to 2x za duża - a gruby jestem. Byłem z rodziną, stąd wiem, że śniadania i inne dania w restauracjach/barach - przygotowane dla dzieci mają mniej więcej kaloryczność około 1200-1500kcal (jeden posiłek).

Podtrzymuję - Amerykanie umieją dać dobrze zjeść, rewelacyjnie posolone i tłuściutko. Tylko chyba nie za zdrowo. Finansowo - $11 koszt posiłku dla dziecka - robiąc to co wszyscy mówią, aby nie przeliczać na pln, tylko 1:1 - bo tak ludzie tu zarabiają - za taką kasę sam bym nie gotował, ale widać tutaj tkwi pułapka :smiley:

Aby nie być gołosłowny: $65 470 średni dochód roczny amerykanina za 2023r. U nas roczny 93,888zł, czyli jakoś z 15zł za śniadanie nie do przejedzenia...

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Gównowpis

8piorunów

Bywają zimą takie dni, że czuję straszny wkurw na otaczający świat. Nosi mnie. Rozpierdoliłbym wszystko i wszystkich. Puścił bombę atomową i polał napalmem. Zaorał, do⁎⁎⁎ał meteorytem tunguskim i jeszcze raz atomówką. Zasiał trawkę na zgliszczach cywilizacji i odpoczął. Nie jest to "work frenzy", bo te objawia się maksymalnym skupieniem i robię wtedy jak robot przemysłowy. Może mam dwubiegunówkę? 😁

Pokaż więcej komentarzy (10)

Kosmonauta

w Gównowpis

117piorunów

Na starcie chciałem przeprosić za wołanie, ale miałem roczną przerwę od hejto i stwierdziłem, że odpowiem na swój dawny post https://www.hejto.pl/wpis/eh-panowie-rok-2023-to-najgorszy-rok-w-moim-zyciu-w-skrocie-w-lipcu-skonczylem-g Przede wszystkim chciałem podziękować piorunującym, bo w tamtym momencie życia byłem w czarnej D i nie widziałem wyjścia z chujowej sytuacji życiowej, a piorunki, które otrzymałem i komentarze wsparcia wywołały uśmiech na mojej twarzy i jakoś pomogły przetrwać tamten okres. Tworzę ten wpis głównie po to, że może dotrze do ludzi w ciężkiej sytuacji psychicznej czy dołku czy tzw. przegrywów i pomoże przetrwać ciężki okres.

Muszę szczerze powiedzieć, że @tosiu miał totalną rację i 2024 to był najlepszy rok mojego życia, mimo że nie był idealny. Przede wszystkim zmieniła się głowa i to jak odbieram różne rzeczy. Złapałem bardziej "stoic mind" i nie przejmuję się tak wszystkim. Ogólnie powiedziałbym, że jestem daleki od ideału, ale w końcu przestałem starać się zrobić wszystko na raz i zmieniać nawyki małymi krokami. Przestałem się też tak przejmować, że bardzo daleko mi do ideału i po prostu cieszę się życiem. Nie udało mi się rzucić fajek. Gdzieś w lecie przerzuciłem się na vape i teraz od dwóch tygodni nie palę. Czy tym razem się uda? Zobaczymy... Jeśli chodzi o wagę to jestem cały czas mniej więcej na tym samym poziomie ulania, ale powiedziałbym, że w tym roku odżywiałem się dużo lepiej niż w poprzednich latach, chociaż mnóstwo fastfoodów też się przewinęło. Jeśli chodzi o alko to w tym roku definitywnie postanowiłem odsunąć je całkowicie. W 2024 popijałem, ale powiedziałbym, że niedużo (były miesiące kiedy w ogóle nie piłem). Jest to spowodowane głównie tym, że zacząłem strasznie ciężko przechodzić kaca i robić się śpiący po wypiciu 1-2 piw. Jeśli chodzi o kodowanie to była ciężka przygoda. Ogólnie całkiem mi się to spodobało, ale zniechęciło mnie jak wyśrubowane są teraz wymagania, żeby w ogóle wejść do branży i ludzie z doświadczeniem x lat szukają pracy po pół roku, więc odpuściłem sobie na razie. Może jeszcze do tego wrócę, ale bardziej 4fun. Plany mi się pozmieniały i postanowiłem pójść na studia zaoczne.

Ogólnie szybko porzuciłem pracę w kołchozie i udało mi się dzięki pomocy kolegi załatwić pracę w Krakowie. Przyjaciele przekimali mnie przez miesiąc zanim sobie coś znalazłem za co (i nie tylko za to) będę im dozgonnie wdzięczny. Cały rok przesiedziałem w Krk pracując w sumie w 3 różnych miejscach. Na początku załapałem się jako handlowiec, ale szybko zrezygnowałem, bo szło mi spoko, ale stwierdziłem, że to nie dla mnie. Wolę jednak spokojny etat, niż uganianie się za klientem. Później posiedziałem kilka miesięcy w sklepie, aż trafiła mi się okazja złapać do korpo. Myślałem, że wrócę do starego trybu życia i raju korposzczurstwa, który popija sb kawkę w eleganckim biurze. Oj, jak bardzo się pomyliłem xDDD Generalnie trafiłem do tzw. korpokołchozu, który w chujowości przebijał wyłącznie zwykły kołchoz, w którym pracowałem. Wysiedziałem w nim grzecznie do końca roku, bo już wszyscy ze znajomymi z pracy zaczęliśmy się sypać (psychiatra, wypalenie zawodowe). Mimo tej przygody los się do mnie uśmiechnął.

Dlaczego w ogóle wylądowałem w Krakowie i co z mieszkaniem od prababci, o którym było w poprzednim wpisie? Otóż prababcia się rozmyśliła xD Kaprysy starych ludzi. Natomiast jakieś 2 miesiące temu stwierdziła, że już nie radzi sobie z mieszkaniem samemu i poszła mieszkać do mojej babci, więc ostatecznie dała mi to mieszkanie (jak na 96 lat i tak za⁎⁎⁎⁎ście sobie radziła tyle czasu sama). W końcu koniec z chujowymi najmami i możliwość organizacji swojej przestrzeni pod własne "widzimisię". Ostatecznie więc po roku wróciłem na stare śmieci, ale tym razem mam własny kąt i inną głowę, jestem w trakcie zakupu samochodu (będę miał własny po 7 letniej przerwie), także inaczej spoglądam w przyszłość. Wciąż ciężko mi uwierzyć jak w rok może odmienić się życie człowieka. Potrzeba trochę pracy i cierpliwości. No i nie oszukujmy się szczypty szczęścia, bo bez pomocy innych na pewno nie byłoby tak super (ale nadal średnio czyli za⁎⁎⁎⁎ście, jak mawiał klasyk ). No i znaleźć metodę na siebie, także jeżeli macie przejebany okres może to będzie jakieś światełko w tunelu, które pomoże przetrwać ciężkie chwile.

Sukcesy 2024 r.:
-spłaciłem wszystkie długi
-pierwszy raz odłożyłem 10k
-zacząłem inwestować (wyszedłem na plus)
-inny mindset, dużo mniej się stresuje, 0 myśli "s"
-byłem bardziej aktywny fizycznie niż w roku poprzednim
-adoptowałem psiaka, który jest moim oczkiem w głowie
-poznani ciekawi ludzie
-mogłem pomóc ludziom, którzy pomogli mi

Pokaż więcej komentarzy (17)

Gruba ryba

w Gównowpis

0piorunów

Muszę zapłacić podatek od najmu, a bardzo nie mam motywacji. Są jakieś opcje?

Pokaż więcej komentarzy (20)

GURU

w Gównowpis

8piorunów

  
W poprzedniej wrzucie było o nokii 520, chwilę pomyślałem i przypomniały się dla mnie nokie z symbianem :grinning:
Mianowicie:
Nokia 500 - Bardzo dobrze wspominam, taka bardziej młodzieżowa z wymiennymi 4 obudowami w różnych kolorach(!)
Nokia N82 - Cholernie droga, używaną kupiłem. Niesamowity telefon, działa do dzisiaj pewno (leży na strychu)
Nokia C6 - Jeśli dobrze pamiętam to pierwszy telefon z wifi jaki miałem (wtedy jeszcze miałem telefoniczną neostradę heh) i ekran oporowy i problemy z taśmą między klawiaturą a ekranem były

GURU2piorunów

@Okrupnik Masę symbianów przerobiłem, N-ki, E- itd.

Najlepszym (na tamte czasy) był model 6600, nawet film o nim zrobili :stuck_out_tongue_winking_eye:

Dwa wakacyjne miesiące na niego pracowałem jakoś w 2005..

Wszystkie nowsze Symbiany to już była powolna droga w dół niestety 😒

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Gównowpis

56piorunów


Dawno temu, postanowiłem spróbować tego windowsa na telefony i kupiłem nokie 520.
Niesamowity to był telefon, nie zapomnę go nigdy. Szybkość działania była na łeb wszystkie androidy, iphony, symbiany i ten wynalazek od samsunga na b.

Fanatyk6piorunów

Windowsy działały dobrze, bo na to nie było za bardzo aplikacji w porównaniu do tego, co było dostępne na iOS czy Androida. Coś tam było, ale nie za wiele. Użytkownicy nie instalowali syfu, a sprzęt działał jak nowy. Ten system we wszystkim innym był upośledzony, np żeby przegrać kontakty na inny telefon jedyną możliwością był eksport ich na outlooka. Może na inne poczty też, ale to bez znaczenia - problem zaczynał się przy tym, że ludzie nie potrafili się zalogować na te poczty, bo nie pamiętali haseł. Pracowałem wtedy w serwisie GSM i częstą usługą było przegranie kontaktów na nowy telefon. Kiedy starym telefonem był ten z Windowsem, najczęściej byłem bezradny. Po prostu ten upośledzony system nie pozwalał na eksport kontaktów, ale rozumiał csv, które generował np. Android. Tak więc jedyną opcją eksportu była synchronizacja z pocztą, a potem zalogowanie się na niej na nowym urządzeniu. I co zrobisz, jak klient nie pamięta hasła? Może dodać nowego maila? Ha, najczęściej żeby to zrobić, trzeba było podać hasło do głównego maila XD
Chyba była jeszcze opcja że z Lumii na Lumię można było przesłać je bez poczty. Ale poza tym to iks de, wszystko było w nich inaczej

Twórca4piorunów

Przypomnę jeszcze, że nawigacja - HereMaps była (dla mnie przynajmniej) fantastyczna i biła na głowę Google i Apple Maps.

Pokaż więcej komentarzy (26)

Lider

w Gównowpis

9piorunów

@cebulaZrosolu Coś Ty tam odpierdolił w robocie? Fajerwerki sobie urządzasz? Bez nas? Niepoważny jesteś?

https://www.rmf24.pl/regiony/krakow/news-wielki-huk-w-tarnowie-mieszkancy-wybiegali-na-ulice,nId,7895058#crp_state=1

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Gównowpis

27piorunów

Życie he he he.

Chłopak ze supportu mówi że rzuca robotę. Cuż to sie stanęło?

Dzwoni kobitka:

- dzień dobry, mail mi nie działa
- dzień dobry, co to znaczy nie działa?
- no nie działa, nie wysyła się
- ok, a co to znaczy nie wysyła się, co się dzieje?
- ja nie wiem co się dzieje, nie wysyła się
- ok, pisze pani maila, klika wyślij i co się dzieje?
- wysyła się
- ... ale powiedziała pani, że się nie wysyła?
- no tak, wysyłam i nie wysyła się
- ok, a jak to się objawia, że się nie wysyła?
- nie wiem, ja się na tym nie znam, to pan powinien
- ok, a pojawia się jakaś informacja, błąd, może jakaś wiadomość przychodzi
- no tak, że się nie wysyła (ach, tu cię mamy, przychodzi tzw. zwrotka z serwera - przyp. autora)
- ok, a co tam jest w tej informacji?
- nie wiem, skasowałam
- to przykro mi, nie mogę w tym momencie pani pomóc (tzn. może, tylko musiałby w logach grzebać, a komu by się chciało - przyp. autora)

I tu kobieta robi chlopaczkowi burą zjebę, że to on jest od komputerów i że ona do prezesa zaraz pójdzie. 😁

Kto w supporcie robił, ten się w cyrku nie śmieje. 😁

GURU22piorunów

Ja np. się nie śmieję. W tym tygodniu np." naprawiłem" komputer włączając monitor. Użytkownik, skądinąd inteligentny człowiek, zgłosił czarny ekran, na teamviewer system normalnie działa, więc zasugerowałem że może monitor wyłączony. Nie, bo sprawdzał kable, naciskał i nic. Nie przedłużając: naciskał napis ON nad przyciskiem.

Inspirator5piorunów

@kitty95 babka powinna była zapisać jaki błąd dostaje, nawet jak się na tym nie zna to zdrowy rozsądek by to podpowiadał, fakt

ale szczerze to na jej miejscu też oczekiwałbym, że w takim przypadku support zaoferuje jakieś kolejne kroki, np. "następnym razem jak się nie wyśle, to proszę zapisać błąd i mi podesłać", albo "to niech teraz pani spróbuję i mówi co się dzieje na ekranie", albo że się połączy zdalnie i sam patrzy na ekran, zamiast tylko "nie mogę pani pomóc ¯\\(ツ)/¯"

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Gównowpis

6piorunów

Dziś mija 76 dni od 1 listopada. Z czego 5 dni było częściowo słonecznych w moim regionie.

Pozdrawiam wszystkich z SAD. 😁:clinking_glasses::desert_island::sun_with_face::sun_with_face::sun_with_face:

Seasonal affective disorder (SAD) begins and ends at about the same times every year. If you're like most people with SAD, your symptoms start in the fall and continue into the winter months, sapping your energy and making you feel moody.

Sapping energy jest w tym najgorsze i nawet RedBull skrzydeł nie dodaje! 😁

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Gównowpis

98piorunów

miałem nikomu nie mówić, ale nie mam z kim z tego pośmieszkować, więc chociaż Wam mema wrzucę

Fanatyk2piorunów

Zawsze lubiłem starsze, ale jednak dziesięć lat to był mój rekord. I muszę przyznać, że fiu fiu sztuczek znała dużo :stuck_out_tongue_winking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gruba ryba

w Gównowpis

27piorunów

Jako, że @bartek555 wrzuca tylko ch⁎⁎⁎we ( 8===> ) aspekty pracy na morzu 😁, to stwierdziłem że postaram się czasem coś romantycznego z moich wojaży wrzucić dla kontrastu.

Dla mnie, szczura lądowego, morze jest za⁎⁎⁎⁎ste, bo wycisza i uczy pokory. W promieniu kilkuset mil, może nie być żadnej stonki ludzkiej z jej pierdylionem problemów z d⁎⁎y. Oczywiście gorzej, jak coś się stanie, ale wtedy EPIRB i modlimy się do Neptuna czekając na Coast Guard. 😁

Na zdjęciach odpowiednio Carribean Blue i któryś z przelotów przez Atlantyk.

(dawno i nieprawda)

GURU2piorunów

W skali od 1 do 10 jak bardzo bylbys zainteresowany szmuglowaniem coco i/lub mety na Tahiti, mam tam ziomeceka by w opakowaniach masla shea wysylal do portu w Marsyli a potem to juz easy.
( ͡o ͜ʖ ͡o)

Pokaż więcej komentarzy (22)

Gruba ryba

w Gównowpis

20piorunów

Siedzę dziś na magazynie i tłumaczę coś tam panom kierownikom. Wpada tirowiec, bo nie trafił do spedycji. Zdarza się. Tirowcy, co do zasady, to są bardzo prości ludzie i bardzo często na wejściu się odpalają, bo k⁎⁎wa tak.

"Bo tu u was trafić gdzieś to po⁎⁎⁎⁎ne (no peszek, że cały park ma kilka ha pod dachem, z czego ten klient prawie 2ha i kilkadziesiąt doków), a w tej WARSZAFCE TO W OGÓLE".

Jak słyszę w "Warszawce i w ogóle", to z kolei ja się zawsze odpalam, jako rodowity autochton, bo nikt tu k⁎⁎wa do roboty czy mieszkać przyjeżdżać nie zmusza, do wyboru jest kilka innych metropolii.

Pytam się gościa uprzejmie skąd zacz jest?

"Włocławek, to jest..." (kmiot zawsze zakłada, że każdy jest debilem, jak on)

"Tak, wiem gdzie to, mam rodzinę".

Widać od razu jak gnom się zapowietrza i ciśnienie schodzić zaczyna.

Pytam się uprzejmie dalej, że jak ta WARSZAWKA taka zła, to czemu nie j⁎⁎ną u siebie paru parków logistycznych, fabryk, nie wezmą Sejmu, jednego czy dwóch ministerstw, górnicy i rolnicy będą do nich jeździć i będzie w pytę, atrakcje co niedziela, a robotę będzie miał na miejscu.

Chłopinie widać styki się zwarły, ze 3 minuty myślał, w końcu wydukał, że no tak ma pan w sumie rację.

Jak widać nawet tirowiec potrafi zatrybić zalety decentralizacji. 😁

Tylko chyba nikt im tego nie tłumaczy.

Fanatyk0piorunów

@kitty95 Bo ogólnie jest bajzel w tych parkach logistycznych tylko chłop z racji tego że jest ograniczony nie kieruje swojej frustracji tam gdzie trzeba.

Pokaż więcej komentarzy (31)

Gruba ryba

w Gównowpis

7piorunów

Obiecałem sobie jakiś czas temu, że nie będę sobie psuł nerwów debilizmem aparatu urzędniczego w tymże kraju. I wszystko idzie super, dopóki ten debilizm bezpośrednio, czy pośrednio nie dotyka.

O co ho?

Dzwoni do mnie dziś sis, że przez prawie rok będzie odcięta od świata. Kie diabeł? A no tak.

Sis z małżem mieszkają na północnych peryferiach aglomeracji stołecznej. Zasadniczo tam jest od ponad roku sajgon, bo i przebudowa S7 i bezmyślna przebudowa DK61 (co mnie wqurwia strasznie, bo nie można jak biały człowiek na żagle dojechać w sezonie) i została w praktyce jedna droga - DW przez zaporę na rzece Narew (skraj Zalewu Zegrzyńskiego). Ruch jest tam masakryczny, bo wszyscy korki na S7 i DK objeżdżają.

I co teraz ktoś bardzo mądry z zarządu dróg wymyślił? Ano wymyślił remont jakiegoś przepustu na tej wojewódzkiej, trwający 10(!) miesięcy wraz z 24h ruchem wahadłowym. 😁 Innymi słowy jedyne trzy dojazdy do Wawki od północy będą rozjebane.

Aż chce się rzyć. 😁

Najgorsze jest to, że zaczyna się człowiekowi pierwszy siwy włos w brodzie pojawiać, a burdel organizacyjny cały czas ten sam.

Lider0piorunów

@kitty95 jak centrala rozjebana to aż się człowiekowi sam uśmiech na ustach pojawia. :grinning:
/jk

Gruba ryba0piorunów

@AdelbertVonBimberstein wiesz, to jakby Kraków z czasów przed "ringiem", choć tam i ring dużo nie pomógł. Albo Pozek z czasów jak Rataje remontowali i wjazd od A2 2h potrafił zająć. Ja się wtedy nie śmiałem. Sejm chętnie oddamy - do Wrocka, czy Szczecina. Kraków też może być, górnicy będą mieli blisko.

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Gównowpis

67piorunów


Witam, w dzisiejszym odcinku moje przemyślenia.
Pierwoj: udało mi się schudnąć do 80 kilo - biedadieta daje radę!
Drugoj: Wczoraj zdałem ostatni egzamin i ukończyłem kwalifikację MED.14 - wreszcie jestem człowiekiem wykształconym!
Trecij: Skończyłem z piciem i paleniem szlugów - rozum i godność człowieka +5
Czwojtyj: Zacząłem chodzić po kilka kilometrów i jezdzić rowerem (oczywiście rower po taniości) - +5 do wytrzymałości
Piatyj: Zacząłem się leczyć psychiatrycznie i nawet dostałem orzecznie na łeb - spokój duszy, wiem wreszcie co mi jest

Dziękuję społeczności Hejto za te lata spędzone razem i wsparcie. Bez Was by mi się nie udało i dalej byłbym podczłowiekiem. Oczywiście dalej będę się udzielał, w końcu ranga guru zrobiona spamem memami coś wymaga xD

Jeszcze raz dziękuje i życzę miłego dnia

GURU2piorunów

@Okrupnik Apropo mema. moi przechytrze wymyślili sposób jak mieć w androidzie najważniejsze kontakty pod ręką. Otóż zmienili im nazwę na: AaSyn, AaŻona, AaCorka, AaMaz, AaMarzenka, itd.

Jako domowy hacker tłumaczę im - jest opcja dodania tych kilku kontaktów do ulubionych i zawsze będą na szczycie listy kontaktów... Nope, tak sobie wymyślili i w tym tkwią i jeszcze znajomych namawiają.

Skoro im dobrze to nie naciskam, ale ... Ech...

A Tobie gratki i zazdro, że się ogarnąłeś.

Pokaż więcej komentarzy (12)