KierownikW10Gruba ryba
1piorunówOd jakiegoś miesiąca walczyłem z piórem Parker IM Silver CT. Leżało u mnie długo, chciałem wrócić do pisania piórem, bo kiedyś nie uznawałem żadnych długopisów i dobrze mi z tym było. W każdym razie pióro przez kilka lat leżało nieużywane i zasechł w nim chiński atrament. Ale to tak zasechł na amen.
Stosowałem się do zaleceń internetowych, najpierw było moczenie sekcji w wodzie. Długie moczenie, sumarycznie pióro w wodzie spędziło kilka dni. Trochę to pomogło, bo coś tam zaczęło pisać. Tzn. więcej przerywało niż pisało, ale jakikolwiek postęp był. Później utworzyłem pompkę ze strzykawki i rurki z płynu do kąpieli, co pozwoliło mi przepłukać sekcję pod ciśnieniem i po kilku takich płukaniach znów był postęp, sęk w tym, że jednego dnia pióro pisało, żeby kolejnego znów być zaschnięte na amen i wymagać płukania.
Stwierdziłem, że mam dosyć głupich zabaw i zaleceń internetowych i włożyłem pióro na noc do izopropanolu. Uuu i tu zaczęło się dziać. Po tym zabiegu pióro pisało już wyłącznie na czarno (kolor zaschniętego chińskiego atramentu) pomimo włożonego niebieskiego atramentu xD Później weszło jeszcze wielokrotne płukanie izopropanolem pod ciśnieniem, które usunęło dużą część zaschniętego atramentu, ale nadal nie całość, a później jeszcze bardzo dłuuuga sesja wielokrotnego płukania pióra wodą pod ciśnieniem (co usunęło bardzo dużo kawałków zaschniętego atramentu). No i wreszcie po bardzo długiej zabawie mam pióro, które pisze jak powinno xDDD
Pióra nie umiałem rozebrać nie ryzykując jego uszkodzenia.
A samo pióro bardzo lubię, bo używając go, ma się poczucie korzystania z czegoś porządnego, W całości jest metalowe, co jest dosyć rzadkie. No i w sumie pomimo tego, że widać po nim wiek i lata korzystania, bo ze szczotkowanej stali złazi lakier (kto wymyślił lakierować stal), to po zejściu lakieru powierzchnia jest nawet ładniejsza i przyjemniejsza w dotyku.
Tak się chciałem pochwalić.
#piorawieczne

















