Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Hydepark Domyślna

Kategoria: Hydepark

  • 5745 członków
  • 247921 wpisów

Fenomen

w Hydepark

0piorunów

W moim przypadku trening siłowy jest bez sensu bo zawsze miałem biodra szersze od barków. Niby można brać testosteron i by się coś poprawiło, ale nie czuję tego, w wieku 24 lat już budowy nie poprawię. Lepiej by było brać estrogen i robić d⁎⁎ę, niż na siłę górę skoro nigdy nie będę wyglądać jak chłopak bez aktywności fizycznej.

Lider

w Hydepark

16piorunów

rozumiem go

Autorytet3piorunów

Z jednej strony szanuję, a z drugiej trochę to naciągane...

Regularne zaopatrzenie w żywność (taką jak chleb, makaron czy woda) dostarczali mu łodzią przyjaciele oraz znajomi z pobliskiej, zamieszkanej wyspy La Maddalena. Jeden z jego bliskich przyjaciół, Paolo, regularnie przypływał, by przywozić mu najpotrzebniejsze zakupy.

Ogólnie to wyspa jest własnością parku narodowego, więc turyści z Sardynii traktowali go jak atrakcję turystyczną :grimacing:

Fanatyk1piorunów

@Half_NEET_Half_Amazing dobry wybór. Szczerze mówiąc ja potrzebowałem terapii, żeby sobie uświadomić, że po prostu jestem introwertykiem. Nie mam niechęci wobec ludzi, nie jest tak, że ich nie lubię, czuję się lepszy, boję się ich. Po prostu nie mam ochoty z większością ludzi rozmawiać (poza kilkoma najbliższymi a i z tymi nie zawsze).

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Hydepark

8piorunów

Pamiętacie zapewne filmik z przepychanek na stacji benzynowej. Jak się okazuje ekipa która brała w tym udział to policjanci :grinning:

Mężczyzna w czapce z daszkiem to komendant Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze.

Kobieta - partnerka komendantka - również policjantka.

Mężczyzna posługujący się pałką teleskopową - funkcjonariusz komisariatu w Głuszycy.

https://niezalezna.pl/polska/niezalezna-pl-ustalila-kim-sa-policjanci-z-nagrania-jeden-z-nich-to-komendant/578499

GURU2piorunów
Rzecznik KWP we Wrocławiu asp. szt. Łukasz Dutkowiak przekazał, że opublikowany w sieci film stanowi "jedynie fragment sytuacji" na terenie stacji paliw w Wałbrzychu. Dodał, że "wstępne ustalenia potwierdzają, że brali w niej udział funkcjonariusze Policji, w tym jeden pełniący funkcję kierowniczą", a sprawa "wymaga kompleksowego wyjaśnienia".

https://wiadomosci.wp.pl/w-ruch-poszla-palka-teleskopowa-wsrod-uczestnikow-funkcjonariusz-na-kierowniczym-stanowisku-7324792531974304a

W ruch poszła pałka teleskopowa. Wśród uczestników funkcjonariusz na kierowniczym stanowiskuUczestnikami awantury na stacji paliw w Wałbrzychu, podczas której w ruch poszła pałka teleskopowa, byli policjanci - ustaliła Wirtualna Polska. Wśród nich funkcjonariusz pełniący funkcję kierowniczą w jednej z...WP Wiadomości
Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Hydepark

10piorunów

Życie sobie ułożyć w Lublinie xD

https://www.lublin112.pl/poscig-na-s17-za-kierownica-bmw-16-latek-chcial-dojechac-do-lublina-by-tam-ulozyc-sobie-zycie/

Osobistość6piorunów
Za kierownicą siedział 16-letni mieszkaniec Wrocławia. Badanie wykazało w jego organizmie 0,27 promila alkoholu.
Razem z 16-latkiem podróżowała jego 21-letnia partnerka, która wcześniej również piła alkohol. Policjanci ustalili, że to do niej należało BMW. Kobieta miała sądowy zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi, mimo to udostępniła samochód nieletniemu bez prawa jazdy.

Podczas kontroli pojazdu funkcjonariusze odkryli również, że zamontowane na BMW tablice rejestracyjne pochodziły z innego samochodu.

Ale kumulacja xD

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Hydepark

14piorunów

Nostalgiczne wspomnienie.

Dom który widać na tym zdjęciu z Google Maps, to dom w którym spędzałem kilka tygodni latem każdego roku mniej więcej od mojego urodzenia aż do końca lat 90. a ściślej do roku 1997 i tzw. powodzi stulecia. Obecnie został sprzedany i stoi pusty. W latach o których wspominam mieszkała tam moja babcia i dziadek a także ciocia, wujek i dwie młodsze ode mnie kuzynki. Wiem, że to pewnie ale nachodzą mnie ostatnio sentymentalne rozmyślania. Może to przez nadchodzącą jesień? Dziś jestem w stanie sobie przypomnieć wszystko, jakbym dopiero wczoraj wrócił z wakacji u babci. Pamiętam ludzi z wioski, sklep GS-u pod którym zawsze stało kilku "zmęczonych" panów z piwem, pamiętam rzekę nad którą chodziliśmy, by łapać małe rybki do pojemniczków po maśle roślinnym. Ten dom miał swój zapach. Na ganku zawsze panował przyjemny chłód, pełno tam było kwiatów w doniczkach a na ścianie wisiał "góralski" termometr pokazujący czy będzie padać. Taki z domkiem i dziadem i babą. W ogrodzie pachniało kwiatami i malinami a obok za płotem miały swój teren kury, które od rana gdakały, a co sprytniejsze próbowały przefrunąć do ogródka. Pamiętam zabawy ze starszą z moich kuzynek. Bieganie co chwilę po wodę do studni, bo była potrzebna do zrobienia bajora w piasku, które stawało się jeziorem dla łódek, które strugał dla nas dziadek. Sypialnia babci i dziadka była w zasadzie królestwem tego drugiego. Wszędzie były książki, jakieś starocie typu klasery z monetami, znaczkami, szable, jakieś kieszonkowe zegarki, lampy naftowe. Dziadek to zbierał i naprawiał. Cierpliwie znosił dziesiątki moich pytań i bywało, że godzinami rozmawialiśmy. Lubiłem stać w tym pokoju i przez okno patrzeć na dużą górę po czeskiej stronie granicy. Nad górą często unosiły się szybowce z pobliskiego czeskiego aeroklubu. Obserwowałem je przez lornetkę. Do dziś pamiętam poranki w tym domu. Biegłem rano od razu na dół, gdzie już krzątała się babcia robiąc śniadanie. Z kolei wieczorem dorośli siaali w kuchni, by porozmawiać, a my dzieciaki an schodach wiodących na piętro. Drzwi ganku były otwarte i wpadło ciepłe, letnie powietrze. Słychać było szczekanie psów we wsi i cykanie świerszczy. Kochałem te dźwięki, zapachy, smaki, widoki... Nie zostało nic. Babcia i dziadek nie żyją, niedawno zmarł też mój wujek. Ciocia mieszka sama w tej samej wsi, ale już w innym domu. Ot, garstka wspomnień starego dziada 40+.

GURU

w Hydepark

3piorunów

Tegoroczne okienko transferowe przypomina mi żart o wymianie psa za milion na dwa koty za pół.

Kwoty chore, ale kluby w zasadzie dużo nie wydały, bo sprzedawały też za chore kwoty. I w sumie żadna drużyna moim zdaniem furory nie zrobiła.

Arsenal - wzmocnił obronę ale osłabił atak. Będzie się to oglądało że hoho

City - całkowita niemal wymiana pomocy. Ciekawy eksperyment. W sumie to pokazuje taktykę City i ich finansową przewagę - oni nie kupują zawodników za 150mln. ale kupią 5 za 50-80mln i nie będą mieć skrupułów czterech potem odpalić. Z dużych transferow późnego Pepa to połowa już poza klubem

Liverpool - 140mln za rezerwowego Francji i PSG, podczas gdy obrona im kwiczy.

Chelsea - chyba rekord historyczny w kwocie sprzedaży zawodników? Dużo też kupionych, ale nale z odejściem Enzo robi się dziura w środku. Ale za sprzedania e Delapa z zyskiem powinni albo otrzymać pomnik albo zarzuty kryminalne.

Spurs - xD

United - też kompletna wymiana pomocy, ale dalej w obronie z Maguirem, Shawem i Dalotem.

AV - rewolucja. Znaczące odmłodzenie kadry, ale w tym roku raczej można zapomnieć o sukcesach.

Gruba ryba

w Hydepark

15piorunów

owcen na wymianę przy bookcrossing trafił, na co to przyszło

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Hydepark

13piorunów

Czy u was też jest dzisiaj 2 września?

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

25piorunów

Dzisiaj byłem w urzędzie pracy, poszedłem na umówione spotkanie. Generalnie w urzędzie petentów praktycznie brak. W całym biurze tak na oko pracuje 30 osób. Kiedy przyszedłem, z petentów był jeden pan i jedna pani z aktówką, w pokoju dofinansowań. Reszta to osoby, które pracują w biurze i czekają na petentów.

Podchodzę do automatu, wybieram numerek i cofam się w czasie, bo wolne stanowisko czeka na mnie od minuty :smiley: Podchodzę do okienka, a pani od razu informuje mnie, że nie dostanę żadnego świadczenia i pyta, czy rozumiem dlaczego. Oczywiście, że rozumiem - sam zwolniłem się z pracy. Pani spytała tylko, czy przeglądałem oferty na ich stronie. Odpowiedziałem, że nie. Pani na to, że z moim wykształceniem jest co najwyżej jedna oferta pracy - na stanowisko nauczyciela chemii (a ja jestem inżynierem automatykiem z dyplomu).

Nie poszedłem tam szukać pracy - chciałem dowiedzieć się, jakie kursy, szkolenia i dodatki na uruchomienie działalności są możliwe. Pani poinformowała mnie, że muszę udać się do osobnych pokojów. Pani od dotacji powiedziała, że w tym roku dofinansowania są tylko dla regionów wiejskich - mogą przyznać nawet 4 razy więcej, ale musiałbym mieszkać na wsi. Może w przyszłym roku pojawią się dofinansowania na otwarcie działalności również dla reszty.

Pani od szkoleń powiedziała, że mogę wybrać jedno szkolenie, które musi być ściśle związane z moim zawodem albo kierunkiem działalności, którą chcę otworzyć. Czyli generalnie mam możliwość skorzystania z dokładnie jednego, wybranego przez siebie kursu, w cenie rynkowej, wpisanego do krajowego rejestru szkoleń...

Szczerze liczyłem na jakieś realne szkolenia, kursy. Ale finalnie wychodzi na to, że nawet gdybym chciał za pieniądze z urzędu odświeżyć uprawnienia elektryczne, byłby problem...

Nie wiem, czy wielu petentów przychodzi do urzędu pracy z jakimiś realnymi celami poza otrzymaniem zasiłku, ale szczerze mówiąc - nie było po co tam iść. Równie dobrze żona mogłaby mnie ubezpieczyć w swoim zakładzie pracy, a przynajmniej nie musiałbym nigdzie chodzić i się rejestrować...

Osobistość0piorunów

Heh, znam historię że jak był chłopak chętny na kursy to powiedzieli mu że żadnych nie prowadzą bo nikt z tego nie korzysta, że mogą mu opłacić kurs jak sam sobie znajdzie taki co go interesuje ALE musi mieć promesę od jakiegoś zakładu pracy że go zatrudnią po tym kursie. :clown_face:

Pokaż więcej komentarzy (6)